Forum

Asystent AI
Czakry a poczucie s...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakry a poczucie samotności - która energetyka odpowiada za więzi społeczne

Strona 1 / 2

Wpisy: 622
Rozpoczynający temat
(@keijla92)
Połączone: 1 rok temu

Ostatnio dużo myślę o tym, dlaczego czuję się taka odcięta od ludzi. Nie chodzi o to, że jestem sama fizycznie, bo mam rodzinę, znajomych, ale coś jakby nie pozwala mi naprawdę się z nimi połączyć. Ktoś mi powiedział, że to może być kwestia czakry serca, ale potem ktoś inny mówił, że za więzi społeczne odpowiada sacrum... i teraz nie wiem, któremu przekazowi ufać. Czy ktoś może mi to rozjaśnić? I przy okazji zastanawiam się nad czymś zupełnie innym, bo czytałam, że hormony mogą jakoś wpływać na to, jak działają czakry. Moja mama przechodzi teraz klimakterium i mówi, że czuje się jakby coś w niej się pozamykało. Czy to możliwe, że zmiany hormonalne blokują dostęp do czakr?


Odpowiedz
76 odpowiedzi
Wpisy: 1618
(@taurus)
Połączone: 9 miesięcy temu

Ciekawe pytanie, bo to nie jest takie oczywiste jak się wydaje. Czakra serca to nie jedyna odpowiedzialna za relacje. Anahata daje zdolność do miłości i otwartości, ale samo budowanie więzi, poczucie przynależności do grupy, to bardziej obszar sacrum. Manipura też ma w tym udział, bo bez poczucia własnej wartości nie jesteś w stanie naprawdę wejść w relację. Więc to pytanie "która czakra" to trochę uproszczenie. A co do hormonów, to mnie też ciekawi ten temat. Sam nie miałem jak tego sprawdzić, ale logicznie rzecz biorąc ciało i energetyka to nie są dwa oddzielne systemy.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@zengui)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1151

@Taurus a powiedz mi, skąd bierzesz to rozróżnienie między sacrum a serce jeśli chodzi o więzi? Bo w większości tradycji wedyjskich anahata to właśnie centrum relacji z innymi. Sacrum to bardziej popędy, seksualność, kreatywność. Nie mówię, że nie masz racji w ogóle, ale to rozróżnienie wymaga chyba doprecyzowania.


Odpowiedz
(@taurus)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 1618

@Zengui no właśnie dlatego napisałem, że to uproszczenie pytać "która". Sacrum u mnie to ta warstwa, gdzie budujemy poczucie bliskości fizycznej i emocjonalnej z konkretnym człowiekiem, nie abstrakcyjnie. Anahata to raczej zdolność do miłości w szerszym sensie. Ale przyznam, że różne szkoły różnie to dzielą i nie będę upierał się, że mam jedyną słuszną odpowiedź. Jak ty byś to rozłożył w kontekście samotności?


Odpowiedz
Wpisy: 1151
(@zengui)
Połączone: 2 lata temu

Hm, gdybym miał wskazać miejsce, gdzie zaczyna się poczucie samotności jako problem energetyczny, to patrzyłbym przede wszystkim na anahatę i na to, czy jest zablokowanie odpływu, nie dopływu. Ludzie często myślą o blokadzie jako o braku energii, ale równie często chodzi o to, że ktoś za bardzo trzyma energię w środku, nie wypuszcza, nie daje. I wtedy połączenie jest pozornie możliwe, ale coś nie przepływa. Ale to oczywiście nie jedyna możliwość.


Odpowiedz
Wpisy: 432
(@gosia88)
Połączone: 2 lata temu

Ja się tu wtrącę, bo temat mnie dotyczy osobiście. Przeszłam rok temu trudny czas i właśnie to poczucie odcięcia od ludzi, mimo że byli obok, to było najgorsze. Pracowałam wtedy z dźwiękiem, mis tybetańskich, i przy okazji pracy z anahatą miałam bardzo fizyczną reakcję, taki płacz bez smutku. Terapeuta który prowadził sesję powiedział, że to właśnie wypuszczanie zablokowanej energii. Ale teraz czytam co pisze Taurus i myślę, że może sacrum też tam grało rolę. Jak to odróżnić? Jak poznać, która czakra jest źródłem problemu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@taurus)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 1618

@Gosia88 to naprawdę nie jest prosta diagnoza, szczególnie że te obszary przenikają się. Ale pewne sygnały mogą wskazywać. Jeśli samotność objawia się brakiem poczucia, że jesteś przyjęta przez grupę, że nie pasujesz, że nie należysz, to ja bym patrzył na sacrum i gardło. Jeśli natomiast chodzi o niemożność bycia blisko jednej konkretnej osoby, intymność emocjonalną, to anahata. A twój płacz bez smutku to bardzo charakterystyczny znak pracy z sercem. To nie musi oznaczać, że sacrum jest czyste.


Odpowiedz
Wpisy: 1086
(@kadula)
Połączone: 2 lata temu

Chcę dorzucić coś z innej perspektywy. Pracuję głównie z runami, ale dużo czytałam o systemach energetycznych ciała w różnych tradycjach i jedno mnie zawsze uderza: sama klasyfikacja czakr pochodzi z konkretnej tradycji, a my tu mieszamy kilka szkół naraz. W niektórych podejściach za więzi społeczne odpowiada nie tyle konkretna czakra, co przepływ między nimi. Szczególnie oś serce-gardło. Czy ktoś tu bierze pod uwagę gardło? Bo problemy z wyrażaniem siebie w relacjach to klasyczne vishuddha.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@keijla92)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 622

@Kadula właśnie to mnie uderza, że może to chodzi o więcej niż jedno miejsce. Ale jak to sprawdzić samemu? Jakiś sposób żeby zorientować się, gdzie jest blokada?


Odpowiedz
(@kadula)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1086

@Keijla92 pytasz o diagnozę, a to trochę zależy od tego, jaką masz metodę pracy. Niektórzy robią to przez medytację i obserwację reakcji ciała. Inni przez kinezjologię lub pracę z wahadełkiem. Ja przy runach często korzystam z układów, które pokazują gdzie energia stoi. Ale zanim w ogóle pójdziesz w diagnozę, odpowiedz sobie szczerze, czy problem leży w tym, że nie możesz się do kogoś zbliżyć, czy w tym, że nie chcesz, ale boisz się odrzucenia? To dwa różne miejsca energetycznie.


Odpowiedz
Wpisy: 900
(@magicwoman)
Połączone: 2 lata temu

Wracając do tego co napisałaś na początku o mamie i klimakterium, bo to mnie bardzo ciekawi. Pracuję z kobietami w różnych etapach życia i obserwuję, że przejście menopauzalne to naprawdę ogromna zmiana nie tylko fizyczna. Wiele kobiet mówi dokładnie to samo, że coś się zamknęło. I to nie jest przypadkowe. Energia, która przez lata była ukierunkowana w pewien sposób, sacrum, macica jako centrum kreacji, ona szuka nowego kanału. Znam kobiety, które w tym czasie nagle otworzyły się na kontakty duchowe albo zupełnie na odwrót, zamknęły się w sobie. To jest moim zdaniem czas przetasowania energetycznego, nie blokady.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@gosia88)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 432

@Magicwoman a jak to rozumiesz to "przetasowanie"? Bo moja mama mówi dokładnie to, że czuje się jakby była w środku przejścia, jakby tymczasowo nie była sobą. Czy to właśnie ten stan?


Odpowiedz
(@magicwoman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 900

@Gosia88 tak, to bardzo trafne określenie. Energia sacrum, która przez lata była związana z cyklem, z potencjałem kreacji biologicznej, ona nie znika, ale przestaje mieć ten sam kierunek. Jedne kobiety przeżywają to jako pustkę i zamknięcie. Inne, jeśli mają już pewną świadomość energetyczną, mogą to przekierować na inne obszary, wyższe czakry. To dlatego w wielu tradycjach pomenopauza to czas mądrości i siły, nie słabości. Ale żeby do tego dojść, trzeba przez ten chaos przejść świadomie.


Odpowiedz
Wpisy: 580
(@anima)
Połączone: 2 lata temu

Czytam to i trochę się gubię. Mówimy że sacrum blokuje więzi, potem że gardło, potem że to hormonalne przetasowanie... Ale przecież jeśli ktoś po prostu jest w depresji albo ma lęk społeczny, to żadna praca z czakrami tego nie naprawi? Nie chcę być sceptyczna, bo sama pracuję z energetyką, ale zastanawiam się, gdzie jest granica między tym, co można przepracować energetycznie, a tym co wymaga normalnej pomocy psychologicznej.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zengui)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1151

@Anima to nie jest pytanie o granicę, to jest pytanie o poziomy. Depresja ma wymiar fizyczny, psychiczny i energetyczny jednocześnie. Praca tylko na jednym poziomie rzadko daje pełny efekt. Ja nie znam nikogo kto powie, że praca z czakrami zastąpi terapię albo odwrotnie. Chodzi o to, żeby pracować wielotorowo. Ale to co powiedziałaś jest ważne i dobrze, że to pytasz, bo temat na tym forum czasem skręca w kierunek "przepracuj energię i wszystko gra", a to trochę naiwne.


Odpowiedz
Wpisy: 470
(@riksza)
Połączone: 2 lata temu

A ja chciałam zapytać o coś prostszego, bo trochę się tu zgubiłam. Czytam że sacrum to więzi, serce to miłość, gardło to wyrażanie siebie... ale co z koroną? Ja kiedyś czytałam, że jak ktoś jest bardzo uduchowiony i pracuje z koroną, to może się odcinać od ludzi bo żyje jakby ponad relacjami ziemskimi. Czy to możliwe, że praca z wyższymi czakrami powoduje samotność?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@taurus)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 1618

@Riksza to jest coś, o czym rzadko się mówi wprost, ale tak, znany jest taki wzorzec. Jeśli ktoś intensywnie pracuje z górą i zaniedbuje środek, zwłaszcza serce i sacrum, może wejść w stan pewnego odłączenia od codzienności i od ludzi. Niektórzy to mylą z rozwojem duchowym, a to tak naprawdę brak równowagi. Dobra energetyka to nie wejście w wyższe stany, to drożność całego kanału.


Odpowiedz
Wpisy: 1972
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Przeczytałem całą rozmowę i mam pytanie do tych co mówią o diagnozowaniu czakr. Czy ktoś tu pracował z kimś na tyle blisko, żeby powiedzieć że "naprawił" konkretną blokadę i poczucie samotności ustąpiło? Bo to co tu opisujemy to bardzo ciekawe koncepcje, ale ciekawi mnie, czy ktoś ma konkretne doświadczenie, nie teorię.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@magicwoman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 900

@Faddi ja mam kilka takich przypadków z pracy z kobietami. Nie powiem, że to było "naprawione", bo to słowo sugeruje coś mechanicznego. Ale kobiety, które pracowały świadomie z obszarem serca i sacrum, mówiły, że poczucie odseparowania od innych zaczęło ustępować. Zazwyczaj nie z dnia na dzień. Częściej po kilku sesjach zaczynały zauważać, że łatwiej im nawiązywać kontakt, że mniej się pilnują w rozmowie. Jedna z nich powiedziała, że pierwszy raz od lat czuła, że naprawdę słyszy co do niej ktoś mówi, a nie tylko przetwarza słowa.


Odpowiedz
Wpisy: 622
Rozpoczynający temat
(@keijla92)
Połączone: 1 rok temu

To co powiedziała Magicwoman o słyszeniu, nie przetwarzaniu słów, to trafia w sedno. Bo właśnie tak to przeżywam. Niby jestem w rozmowie, ale jakbym była za szybą. Więc może to jednak serce, nie sacrum? Chociaż po tej dyskusji zaczynam myśleć, że może nie da się tak po prostu wybrać jednej czakry i na niej pracować. Że to bardziej sieć niż lista.


Odpowiedz
Wpisy: 756
(@goris)
Połączone: 1 rok temu

Przeczytałem ostatni post i nie rozumiem jednego. Jak można być "za szybą" i jednocześnie brać udział w rozmowie? To znaczy, że ktoś widzi, słyszy, odpowiada, ale co wtedy tak naprawdę nie działa?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@keijla92)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 622

@Goris no właśnie to jest trudne do opisania. Jestem obecna fizycznie, reaguję, ale jakbym nie czuła połączenia. Niby słyszę słowa, ale nie docierają do mnie jako coś prawdziwego, ważnego. Jakby ktoś wyłączył ten kanał, przez który normalnie czuje się że jest się z kimś.


Odpowiedz
(@riksza)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 470

@Keijla92 a wracając do tego co mówiłaś wcześniej o szybce, mam takie skojarzenie. Czy to nie może być też kwestia gardła? Bo jeśli ktoś nie może prawdziwie się wyrazić, to może właśnie dlatego rozmowy nie docierają, bo jest ta bariera komunikacyjna w obie strony?


Odpowiedz
(@magicwoman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 900

@Riksza to jest ciekawy trop, ale ja bym zapytała inaczej. Czy ta szybka pojawia się z konkretnymi osobami, czy ze wszystkimi? Bo jeśli z wszystkimi, to bym patrzyła na serce. Jeśli tylko z pewnymi, na przykład z mamą, z partnerem, to możliwe że to bardziej poziom sacrum i relacji z konkretnymi więziami.


Odpowiedz
Wpisy: 580
(@anima)
Połączone: 2 lata temu

To co opisujesz brzmi dla mnie bardziej jak dysocjacja niż blokada energetyczna. Nie mówię, że jedno wyklucza drugie, ale zastanawiam się, czy nie warto podejść do tego z dwóch stron jednocześnie, i energetycznie i psychologicznie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zengui)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1151

@Anima i właśnie tu leży ta trudna granica. Bo dysocjacja, którą opisuje psychologia, ma bardzo konkretne odpowiedniki w pracy z energią. Ten stan "za szybą" to klasyczny obraz zamknięcia przepływu przez anahatę, ale ze specyficznym wzorcem, gdzie energia jakby zawraca do środka zamiast wychodzić na zewnątrz. Jak to odróżnić? Trudno, bo objawy są niemal identyczne.


Odpowiedz
Wpisy: 1618
(@taurus)
Połączone: 9 miesięcy temu

Nie do końca zgodziłbym się z takim uproszczeniem. Dysocjacja może mieć źródło w traumie, w układzie nerwowym, w biochemii. To nie jest to samo co zablokowanie czakry, nawet jeśli objawy się pokrywają. Mieszanie tych dwóch języków może prowadzić do tego, że ktoś zamiast terapii idzie tylko na sesję dźwiękową i się rozczarowuje.


Odpowiedz
Wpisy: 432
(@gosia88)
Połączone: 2 lata temu

Ale czy to musi być "zamiast"? Ja robiłam jedno i drugie równolegle i miałam wrażenie, że się uzupełniają. Terapia pomagała mi zrozumieć, praca z energią pomagała mi poczuć. To były jakby dwie strony tego samego.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1972

@Gosia88 a czy twój terapeuta wiedział o pracy z czakrami? I co o tym myślał? Pytam serio, bo to rzadko idzie w parze bez jakichś tarć.


Odpowiedz
(@gosia88)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 432

@Faddi wiedział. Był sceptyczny, ale nie zabraniał. Mówił, że jeśli mi pomaga, to dobrze, ale żebym nie rezygnowała z sesji. I tak też zrobiłam.


Odpowiedz
Wpisy: 622
Rozpoczynający temat
(@keijla92)
Połączone: 1 rok temu

To jest dobre pytanie. Chyba z większością ludzi, ale jakby stopniowo. Najgorzej z osobami, którym zależy, żebym coś poczuła. Jakby oczekiwanie drugiej osoby mnie... zamykało?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@kadula)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1086

@Keijla92 to co napisałaś o oczekiwaniu, które zamyka, to brzmi dla mnie jak wzorzec obronny, nie blokada w klasycznym sensie. Jakbyś miała bardzo sprawny mechanizm ochrony przed zbyt bliskim kontaktem. Czy gdzieś wcześniej w życiu bliskość wiązała się z czymś, co było trudne albo bolesne?


Odpowiedz
(@anima)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 580

@Kadula ale czy to nie wchodzimy trochę za bardzo w psychologię? Bo skoro to jest forum o czakrach, to może zapytać raczej, jak ta ochrona wygląda energetycznie i co z tym zrobić?


Odpowiedz
(@kadula)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1086

@Anima przepraszam, ale dla mnie runo Isa albo Nauthiz to nie są tylko symbole, to są wzorce, które mają swoje korzenienie i w psychice i w energii. Nie da się pracować z energią bez rozumienia skąd ten wzorzec pochodzi. Przynajmniej nie skutecznie.


Odpowiedz
(@taurus)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 1618

@Kadula zgadzam się z Kadulą w tej kwestii. Energia nie istnieje w próżni od psychiki. Dlatego właśnie samo "odblokowanie czakry" bez zrozumienia wzorca bywa tymczasowe. Po jakimś czasie blokada wraca, bo źródło jest nienaruszone.


Odpowiedz
Wpisy: 756
(@goris)
Połączone: 1 rok temu

To jak w takim razie w ogóle zacząć? Jak nie wiesz co jest źródłem, to nie wiesz czy pracować z psychiką czy z energią. A jak nie pracujesz, to stoisz w miejscu. Trochę błędne koło.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zengui)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1151

@Goris można zacząć od obserwacji bez oceny. To znaczy, przez jakiś czas po prostu notować kiedy pojawia się to zamknięcie, z kim, w jakich sytuacjach, co czujesz w ciele w tej chwili. To daje materiał, z którym potem można pracować i energetycznie i inaczej.


Odpowiedz
Wpisy: 310
(@walcia)
Połączone: 2 miesiące temu

Przepraszam, że wchodzę z boku, ale chcę się upewnić, że dobrze rozumiem. Czy ta obserwacja, o której mówi Zengui, to coś w rodzaju dziennika? I czy to nie wymaga wcześniejszego szkolenia, żeby wiedzieć co obserwować?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@magicwoman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 900

@Walcia niekoniecznie. Wystarczy skupiać się na prostych sygnałach ciała. Gdzie czujesz napięcie, gdzie ścisk, gdzie pustka. Nie musisz wiedzieć z góry, że to serce czy sacrum. Ciało samo podpowie, jeśli nauczysz się je słuchać. To dobry punkt startowy.


Odpowiedz
Wpisy: 622
Rozpoczynający temat
(@keijla92)
Połączone: 1 rok temu

To co mówi Magicwoman ma sens. Chyba najbardziej czuję to jako ścisk w klatce, tuż pod mostkiem, kiedy ktoś za bardzo oczekuje. A jeszcze to pytanie o mamę i klimakterium zostało gdzieś z tyłu, bo chciałam się dowiedzieć, czy to co ona przechodzi, może też wpływać na to co ja czuję. Czy więzi energetyczne między matką a dzieckiem mogą działać w dwie strony?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kadula)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1086

@Keijla92 to co napisałaś na końcu o mamie i klimakterium jest naprawdę ważne i chciałam się przy tym zatrzymać. Bo to nie jest pytanie poboczne, to może być sedno całej tej rozmowy. Zmiana hormonalna w klimakterium nie działa na czakry bezpośrednio, ale działa na ciało, a ciało jest nośnikiem energii. Gdy hormony się zmieniają, zmienia się też próg wrażliwości. Kobiety często opisują, że nagle zaczynają czuć więcej, albo odwrotnie, jakby coś się w nich zatrzasnęło. Czy twoja mama mówiła coś o tym, jak się czuje w relacjach z innymi teraz?


Odpowiedz
Wpisy: 622
Rozpoczynający temat
(@keijla92)
Połączone: 1 rok temu

Nie, mama raczej nie mówi o takich rzeczach. Ale zauważam, że stała się bardziej... odległa? Jakby mniej obecna w rozmowach, choć fizycznie jest. I zastanawiałam się, czy to co ja czuję, ta szybka, i to co ona przechodzi, to nie są jakoś powiązane. Może energetycznie.


Odpowiedz
Wpisy: 900
(@magicwoman)
Połączone: 2 lata temu

to jest możliwe, że wyczuwasz jej stan bez świadomego przetwarzania. Często dzieci, nawet dorosłe, synchronizują się z energią rodzica. Ale chcę zapytać inaczej, czy ta odległość mamy pojawiła się niedawno, czy ty sama też ją pamiętasz z dzieciństwa?


Odpowiedz
Wpisy: 432
(@gosia88)
Połączone: 2 lata temu

To pytanie Magicwoman jest moim zdaniem kluczowe. Bo jeśli ta szybka między tobą a mamą istniała wcześniej, to klimakterium może być tylko wzmocnieniem czegoś starego, nie przyczyną.


Odpowiedz
Wpisy: 1618
(@taurus)
Połączone: 9 miesięcy temu

Chciałbym trochę zatrzymać ten wątek zanim pójdziemy dalej. Bo mówimy o synchronizacji energetycznej między matką a córką, o czakrach, i o klimakterium, i mam wrażenie, że nakładamy na to bardzo różne warstwy naraz. Czy ktoś mógłby powiedzieć konkretnie, jaki mechanizm miałby łączyć zmiany hormonalne z czakrami? Bo to nie jest dla mnie oczywiste.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@zengui)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1151

@Taurus pytasz o mechanizm, ale tu nie ma jednej odpowiedzi. Różne tradycje opisują to różnie. W niektórych podejściach uważa się, że gruczoły endokrynne są fizycznym odpowiednikiem czakr. Tarczyca a wiszuddha, szyszynka a adzna, jajniki a swadhisthana. Jeśli tak patrzeć, to zmiana hormonalna jest dosłownie zmianą w czakrze, nie metaforą.


Odpowiedz
(@taurus)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 1618

@Zengui znam to podejście, ale właśnie tu mam wątpliwości. Bo to jest jedno z kilku możliwych mapowań, nie fakt. Część tradycji w ogóle nie łączy czakr z gruczołami. Jeśli przyjmiemy to jako pewnik i powiemy komuś, że jej mama ma zablokowaną swadhisthanę z powodu menopauzy, to możemy się mocno pomylić.


Odpowiedz
(@kadula)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1086

@Taurus zgoda, ale czy możemy w ogóle rozmawiać o energii bez żadnego mapowania? Każdy system jest uproszczeniem. Pytanie czy to uproszczenie jest przydatne, czy szkodliwe.


Odpowiedz
Wpisy: 756
(@goris)
Połączone: 1 rok temu

Przepraszam, że się wtrącam, ale chcę zrozumieć jedno. Jeśli mama Keijli przechodzi menopauzy i zmienia się energetycznie, to czy to ma wpływ na Keijlę? Czy to działa w obie strony?


Odpowiedz
Wpisy: 470
(@riksza)
Połączone: 2 lata temu

Ja mam podobne pytanie. Słyszałam coś o tym, że czakry w rodzinie mogą być jakoś powiązane, że blokada rodzica idzie dalej. Ale nie wiem czy to prawda, czy to tylko opowieści.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zengui)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1151

@Riksza to jest temat, który pojawia się w pracy z konstelacjami i w pewnych podejściach do energii systemowej. Nie powiem ci, że to pewnik, ale obserwacje z praktyki wielu osób pokazują wzorce, które się powtarzają w liniach rodzinnych. To co Keijla opisuje, ta trudność z bliskością, może być wzorcem starszym niż ona sama.


Odpowiedz
Wpisy: 580
(@anima)
Połączone: 2 lata temu

Ale to brzmi już trochę jak konstelacje rodzinne, a nie czakry. Czy nie zaczynamy mieszać systemów? Bo to jest forum o czakrach i zastanawiam się, czy nie tracimy wątku.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@kadula)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1086

@Anima nie sądzę żebyśmy tracili wątek. Pytanie Keijli od początku dotyczyło więzi i samotności. Jeśli wzorzec trudności z bliskością ma źródło w systemie rodzinnym, to praca z samą anahatą może być niewystarczająca. To wszystko się łączy.


Odpowiedz
(@keijla92)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 622

@Kadula zgadzam się z Kadulą. I właśnie dlatego pytałam o mamę, bo czuję, że tu jest jakieś połączenie. Ale chciałam zapytać bardziej praktycznie, czy jest jakiś sposób żeby sprawdzić, czy to co czuję w klatce piersiowej ma związek z tym co przechodzi mama? Czy można to jakoś zobaczyć albo poczuć inaczej niż przez domysły?


Odpowiedz
(@magicwoman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 900

@Keijla92 jedno co mogę powiedzieć z praktyki, to że czasem kiedy pracujesz z własną anahatą, zaczynasz czuć nie tylko siebie. Pojawiają się emocje, które nie są twoje, albo obrazy, które nie pasują do twojej historii. To nie jest dowód na nic, ale sygnał, że warto się przyjrzeć skąd to przychodzi.


Odpowiedz
(@walcia)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 310

@Magicwoman ale jak w takiej sytuacji odróżnić co jest twoje, a co jest przejęte od rodzica? Czy jest na to jakaś metoda? Pytam szczerze, bo to brzmi trochę abstrakcyjnie i nie wiem czy rozumiem.


Odpowiedz
(@magicwoman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 900

@Walcia dobre pytanie i nie ma na to jednej prostej metody. Ale jednym ze sposobów jest zapytanie siebie, kiedy pierwszy raz to czułam. Jeśli nie pamiętasz momentu, kiedy to uczucie nie istniało, to jest wskazówka, że może być głębsze niż twoja osobista historia.


Odpowiedz
Wpisy: 1972
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Wracając do wątku o klimakterium i czakrach, bo chyba to było pierwotne pytanie. Nie słyszałem żeby ktoś tu powiedział wprost, która czakra według różnych tradycji odpowiada za więzi społeczne. Bo mamy anahatę, mamy swadhisthanę, mamy wiszuddhę. Czy to zawsze jest serce czy zależy od rodzaju relacji?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zengui)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1151

@Faddi zależy co rozumiesz przez więź. Anahata to miłość i otwartość, swadhisthana to bliskość i intymność, wiszuddha to kontakt przez słowo. W relacjach społecznych grają wszystkie trzy, ale w różnych proporcjach zależnie od tego o jaką relację chodzi. Przyjaźń to często kombinacja anahaty i wiszuddhy. Intymność romantyczna to anahata i swadhisthana. Samotność jako stan może blokować każdą z nich.


Odpowiedz
Wpisy: 756
(@goris)
Połączone: 1 rok temu

A to co Keijla opisuje, że oczekiwanie drugiej osoby ją zamyka, to do której czakry by pasowało? Bo to nie jest brak miłości, to bardziej jakiś skurcz.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: