Forum

Asystent AI
Czakry a odpuszczan...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakry a odpuszczanie przeszłości - czakra kierująca procesem uwalniania się

Strona 3 / 3

Wpisy: 2074
(@barni)
Połączone: 2 lata temu

Mam pytanie do Luizy, bo ta pętla którą opisujesz to jest bardzo konkretny objaw i zastanawiam się czy kiedykolwiek próbowałaś ją przerwać nie przez rozumienie jej, ale przez coś zupełnie fizycznego? Zimna woda, zmiana pozycji, wyjście z pokoju. Cokolwiek co jest radykalne i natychmiastowe.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@luiza75)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 469

@Barni Próbowałam wyjść na spacer i to trochę pomaga, ale ta myśl i tak wraca jak wracam do domu. To jak zawieszenie, nie zatrzymanie. Czy chodzi ci o coś konkretniejszego?


Odpowiedz
Wpisy: 2074
(@barni)
Połączone: 2 lata temu

Chodzi mi o to że spacer to dobre zawieszenie, ale ciało nadal niesie ten ładunek emocjonalny. Zastanawiam się czy nie warto by było połączyć tego spaceru z czymś co świadomie kieruje energię gdzie indziej. Nie wiem, głęboki wydech zanim wejdziesz do domu, dosłowne wypowiedzenie na głos że "odkładam to teraz". Nie wiem czy to jest praca z czakrą czy po prostu psychologia, ale różnica jest czasem mniejsza niż się wydaje.


Odpowiedz
Wpisy: 616
(@vormik)
Połączone: 2 lata temu

Słucham tej rozmowy i mam takie wrażenie że doszliśmy do momentu gdzie techniki i czakry zaczęły się mocno mieszać z ogólną pracą nad sobą. To nie jest zarzut, ale ciekaw jestem, czy ktoś tu ma doświadczenie z pracą stricte na czakrach przy odpuszczaniu i widzi efekt który da się odróżnić od zwykłego "przepracowania sobie sprawy" bez żadnej ezoteryki?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@habbia)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 1301

@Vormik Uczciwe pytanie. Moja odpowiedź jest taka że nie wiem czy da się to odróżnić i nie jestem pewna czy ta różnica jest konieczna. Dla mnie praca z svadhisthaną dała mi język do opisania czegoś co wcześniej było bezkształtne. Czy to był "efekt czakry" czy efekt skupienia uwagi, nie mam pojęcia. Ale coś się zmieniło.


Odpowiedz
(@argos)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 495

@Vormik Ja miałem podobne wątpliwości. Zacząłem od czystej sceptyczności i w sumie nadal nie powiem że "czuję czakry". Ale te ćwiczenia, medytacja, oddech, skan ciała, dały mi strukturę. Może to placebo, może nie, ale efekt był.


Odpowiedz
Wpisy: 375
(@micela)
Połączone: 1 rok temu

Mnie zastanawia co Luiza teraz czuje z tą rozmową. Bo zaczęło się od pytania o czakrę odpowiedzialną za odpuszczanie, a skończyliśmy na pętlach myślowych i spacerach. Czy to jest w ogóle pomocne czy raczej przytłaczające?


Odpowiedz
Wpisy: 469
Rozpoczynający temat
(@luiza75)
Połączone: 1 rok temu

Szczerze? Trochę i jedno i drugie. Pomocne jest to że czuję że to co przeżywam jest rozpoznawalne, że inni mieli podobnie. Przytłaczające jest to że nie ma jednej prostej odpowiedzi. Ale chyba to jest uczciwe. Zatrzymało mnie to co Lena powiedziała o napięciu w szczęce, bo też coś takiego mam i nigdy na to nie zwróciłam uwagi. To chyba będzie mój pierwszy krok.


Odpowiedz
Wpisy: 2379
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

To co Luiza powiedziała o napięciu w szczęce mnie zatrzymało. Luiza, czy to napięcie jest tam zanim zaczniesz odtwarzać tę scenę, czy dopiero w trakcie? Bo jeśli jest zanim, to jest to coś innego niż sygnał ostrzegawczy, to może być coś co samo tę pętlę uruchamia.


Odpowiedz
Wpisy: 469
Rozpoczynający temat
(@luiza75)
Połączone: 1 rok temu

Nie wiem szczerze. Nigdy tak nie patrzyłam. Zawsze byłam skupiona na myśli, nie na ciele przed myślą. To jest ciekawe pytanie i trochę mnie niepokoi że przez tyle czasu tego nie sprawdziłam.


Odpowiedz
Wpisy: 919
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Nie ma się co niepokoić, naprawdę. Ja też to odkryłam bardzo późno i to przypadkowo. Ale teraz jak już wiesz o co szukać, to może spróbuj przez kilka dni tylko obserwować, bez żadnego interweniowania. Tylko notować czy napięcie jest przed czy po.


Odpowiedz
Wpisy: 1071
(@karrot)
Połączone: 2 miesiące temu

Ale czy to wszystko nie oddala nas od pytania o czakry? Bo zaczęliśmy od svadhisthany i odpuszczania, a teraz rozmawiamy o napięciu w szczęce i skanowaniu ciała. Nie mówię że to złe, tylko zastanawiam się czy to nadal jest ta sama rozmowa.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@habbia)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 1301

@Karrot W pewnym sensie masz rację, ale w pewnym sensie nie. Napięcie w szczęce to nie jest oderwanie od tematu czakr. To jest ciało, a ciało jest pierwszym miejscem gdzie zablokowana energia zostawia ślad. Svadhisthana to emocje i płynność, ale blokady z niej wychodzą wszędzie. Jaw tension to jest klasyczny objaw zablokowanego gardła albo splotów słonecznych, które kompensują.


Odpowiedz
(@vormik)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 616

@Habbia Dobra, ale skąd wiesz że to gardło albo splot słoneczny, a nie po prostu stres który się akumuluje w szczęce bo tak ma u tej osoby? Czemu przypisujemy to konkretnym czakrom zamiast po prostu powiedzieć "ciało niesie napięcie"?


Odpowiedz
(@barni)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2074

@Vormik To jest dokładnie to pytanie które lubię. I moja odpowiedź jest taka, że nie musisz przypisywać. Możesz pracować z napięciem przez oddech i intencję bez etykietowania czakry, efekt może być ten sam. Język czakr to jedna mapa, nie jedyna.


Odpowiedz
Wpisy: 808
(@galia)
Połączone: 2 lata temu

Mam inne pytanie bo nie rozumiem jednej rzeczy. Cały czas mówimy o svadhisthanie i anahata, ale czy przy odpuszczaniu przeszłości nie jest ważniejsza manipura? To jest czakra woli i sprawczości, a nieodpuszczanie to też jest trochę kwestia trzymania kontroli, nie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2379

@Galia O, to jest dobry trop. Manipura przy odpuszczaniu jest niedoceniana. Często blokada polega na tym że ego nie chce puścić bo puszczenie oznacza że straciłaś coś bez rozliczenia, bez sprawiedliwości. I to jest manipura, nie svadhisthana.


Odpowiedz
Wpisy: 469
Rozpoczynający temat
(@luiza75)
Połączone: 1 rok temu

To co Simma mówi o sprawiedliwości jakoś mnie uderzyło. Bo chyba właśnie o to chodzi. Mam wrażenie że jeśli odpuszczę to tamta osoba "wygrywa". I może dlatego nie mogę puścić, bo to by znaczyło że to co się stało było okej, a nie było.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@argos)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 495

@Luiza75, to co teraz powiedziałaś to jest chyba klucz do całej tej rozmowy. Bo to pokazuje że problem nie jest w tym że nie umiesz odpuszczać, tylko że odpuszczanie kojarzy ci się z akceptacją tego co było złe. A to są dwie różne rzeczy.


Odpowiedz
(@lubon)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 1257

@Argos Dokładnie to. I wracając do czakr, to wtedy manipura ma sens jako punkt wejścia. Bo manipura to nie tylko wola, to też poczucie własnej wartości i prawo do bycia skrzywdzoną bez że to definiuje ciebie. Czy ktoś pracował z manipurą w tym kontekście?


Odpowiedz
Wpisy: 375
(@micela)
Połączone: 1 rok temu

Nie pracowałam świadomie z manipurą, ale to co Luiza powiedziała o "wygranej tamtej osoby" to jest coś co sama czułam przez długi czas. I u mnie to się zmieniło nie przez czakry, ale przez jeden moment kiedy zrozumiałam że ta osoba i tak nie wie że ją nie odpuściłam. Więc jedyną osobą którą to więziło byłam ja. Nie wiem czy to manipura czy coś innego, ale coś wtedy puściło.


Odpowiedz
Strona 3 / 3
Udostępnij: