Forum

Asystent AI
Czakry a niezdrowe ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakry a niezdrowe relacje - rozpoznawanie energetycznych dynamik

Strona 1 / 2

Wpisy: 508
Rozpoczynający temat
(@kenta_88)
Połączone: 1 rok temu

Zaczęłam ostatnio przyglądać się swoim relacjom z perspektywy energetycznej i trochę mi to wywróciło myślenie do góry nogami. Chodzi mi konkretnie o takie sytuacje, kiedy po spotkaniu z jakąś osobą czujesz się kompletnie wyciśnięta, jakby ktoś wyciągnął z ciebie wtyczkę. Czy to może być kwestia powiązań między czakrami? Słyszałam, że niezdrowe relacje tworzą coś w rodzaju energetycznych sznurów między ludźmi, ale nie bardzo wiem, jak to rozpoznać u siebie.


Odpowiedz
117 odpowiedzi
Wpisy: 1446
(@rodis)
Połączone: 1 rok temu

To co opisujesz z tym wyciśnięciem to klasyczny objaw tzw. cordu, czyli energetycznej pępowiny między dwiema osobami. Najczęściej przyczepia się do czakry solarnej albo sercowej. Ale zanim pójdziemy dalej - powiedz mi, czy to wyczerpanie pojawia się tylko przy jednej konkretnej osobie, czy przy kilku? Bo to ma znaczenie przy diagnozie.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@kenta_88)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 508

@Rodis przy jednej konkretnej, tak. I co ciekawe, nawet rozmowa przez telefon robi mi to samo. Czy cord może działać na odległość?


Odpowiedz
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2293

@Rodis a skąd wiadomo, że to cord, a nie po prostu toksyczna dynamika czysto psychologiczna? Pytam serio, bo zawsze mi się te dwie warstwy plączą i nie wiem, gdzie kończy się psychologia, a zaczyna energetyka.


Odpowiedz
(@rodis)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1446

@Whisper szczerze? Czasem nie wiadomo i nie ma sensu udawać, że zawsze da się to rozdzielić. Ale są pewne sygnały, które sugerują coś więcej niż tylko toksyczną dynamikę - na przykład kiedy wyczerpanie pojawia się nawet przy neutralnych kontaktach, kiedy nie ma żadnej kłótni ani napięcia, a mimo to czujesz się jak po maratonie. Psychologiczne zmęczenie zazwyczaj ma jakiś wyraźny emocjonalny wyzwalacz.


Odpowiedz
Wpisy: 616
(@vormik)
Połączone: 2 lata temu

Ja mam podobne odczucia z jedną osobą z pracy, ale nigdy nie myślałem o tym w kategoriach czakr. To znaczy - które czakry są w ogóle odpowiedzialne za relacje? Bo czytałem różne rzeczy i wszędzie piszą coś innego.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2213

@Vormik no właśnie, bo to nie jest tak, że jedna czakra obsługuje "relacje". Zależy jaki aspekt. Czakra sercowa to miłość i więzi emocjonalne, sakralna odpowiada za relacje intymne i dynamikę władzy w związkach, solarna za granice i poczucie własnej wartości w kontakcie z innymi. W niezdrowych relacjach często uszkodzone są wszystkie trzy naraz, tylko w różnym stopniu.


Odpowiedz
(@nikita)
Połączone: 4 lata temu

Wpisy: 473

@Herga a jak rozpoznać, która z tych trzech jest najbardziej wyciągnięta? Bo ja czuję że mam problem w relacji z mamą i nie wiem od czego zacząć.


Odpowiedz
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2213

@Nikita to zależy od objawów. Czakra solarna - masz poczucie, że tracisz siebie przy tej osobie, nie możesz powiedzieć nie, czujesz się mała. Sercowa - zamykasz się emocjonalnie albo odwrotnie, dajesz za dużo i nic nie wracasz. Sakralna - relacja ma dziwną, niezdrową dynamikę zależności, kontroli. Przy rodzicach bardzo często to solarna jest ta pierwsza ofiara.


Odpowiedz
Wpisy: 2379
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Chcę tu dodać coś do wątku o corach, bo słyszę jak to się upraszcza. Cord to nie jest coś złego z definicji - każda głęboka relacja tworzy pewne powiązania. Problem zaczyna się kiedy ta energia płynie tylko w jedną stronę. I właśnie to jest energetyczna dynamika niezdrowej relacji - jeden oddaje, drugi bierze, i żadne z nich niekoniecznie robi to świadomie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kenta_88)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 508

@Simma to mnie zatrzymuje - mówisz że niekoniecznie świadomie. Czyli ta osoba, która "wysysa" energię, może tego nie robić celowo?


Odpowiedz
Wpisy: 2379
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

tak, w większości przypadków nie ma żadnej złej woli. To są wzorce ukształtowane często jeszcze w dzieciństwie. Ktoś nauczył się brać bo nie wiedział jak inaczej, ktoś inny nauczył się dawać bo to był jedyny sposób na zdobycie uwagi. Obie osoby są ofiarami tej samej dynamiki, tylko w inny sposób.


Odpowiedz
Wpisy: 581
(@anastaya)
Połączone: 1 rok temu

A jak to się ma do nauki i zapamiętywania? Pytam bo czytałam gdzieś, że jeśli mamy zablokowane czakry przez niezdrowe relacje, to może to też wpływać na zdolność koncentracji i przyswajania informacji. Czy ktoś miał takie doświadczenie?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@klaudia05)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 943

@Anastaya to całkiem ciekawe pytanie, bo czakra trzeciego oka odpowiada między innymi za jasność myślenia i pamięć. Jeśli cały czas jesteś w trybie przetrwania z powodu niezdrowej relacji, to energia idzie do niższych czakr - do przeżycia, do reakcji emocjonalnych. Na myślenie i uczenie się zostaje mniej. To nie jest żadna magia, to dosłowna hierarchia energetyczna.


Odpowiedz
(@vormik)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 616

@Klaudia05 ale to brzmi trochę jak opis stresu przewlekłego z biologii, nie? Że kortyzol blokuje wyższe funkcje mózgu. Czy to nie jest po prostu to samo, tylko opisane innym językiem?


Odpowiedz
(@klaudia05)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 943

@Vormik i co z tego, że brzmi podobnie? Różne systemy opisują tę samą rzeczywistość różnymi słowami. Mnie bardziej interesuje co z tym zrobić, niż jak to nazwać. Praca z czakrami daje konkretne techniki, medycyna konwencjonalna daje inne. Część osób potrzebuje obu.


Odpowiedz
Wpisy: 1708
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wracając do tematu niezdrowych relacji i czakr - jest jeszcze jeden aspekt, o którym mało się mówi. Chodzi o to, że często sami tworzymy te kordalne powiązania z obsesyjnego myślenia o drugiej osobie. Ciągłe wracanie myślami do kogoś kto nas rani to nie tylko psychologia, to też energetyczne karmienie tego połączenia. Im więcej energii myślowej tam wkładasz, tym cord grubszy.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2293

@Rasphul o, to mnie zatrzymuje. Mówisz, że samo myślenie o osobie wzmacnia cord? To jak w takim razie w ogóle zacząć się uwalniać, skoro próba niemy ślenia o kimś to też myślenie o nim?


Odpowiedz
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1708

@Whisper to jest właśnie paradoks i dlatego proste "przestań myśleć" nie działa. Chodzi o zmianę jakości tej energii, a nie o wymazanie osoby z głowy. Skupianie się na cięciu corda to też skupianie się na cięciu corda, czyli na tej relacji. Lepiej pracować z czakrą solarną od środka - budować własne zakorzenienie, żeby cord po prostu tracił moc z braku paszy.


Odpowiedz
Wpisy: 1301
(@habbia)
Połączone: 12 miesięcy temu

Słucham tej rozmowy i mam pytanie może podstawowe, ale nie do końca rozumiem - jak fizycznie, praktycznie wygląda taka praca z czakrą solarną w kontekście relacji? Medytacja? Jakieś konkretne ćwiczenia? Bo słyszę teorię ale nie wiem jak to przełożyć na codzienność.


Odpowiedz
Wpisy: 1301
(@habbia)
Połączone: 12 miesięcy temu

Dobra, ale to wróćmy do mojego pytania bo nie dostałam odpowiedzi - jak to wygląda w praktyce? Medytacja z czakrą solarną to znaczy co dokładnie? Siedzę i wyobrażam sobie żółte światło? Bo słyszałam o tym, ale nie wiem czy to nie jest za proste żeby działało.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2379

@Habba żółte światło to jeden z elementów, ale samo wyobrażanie sobie koloru bez intencji i bez zakotwiczenia w ciele to trochę jak dekoracja bez fundamentu. Zazwyczaj zaczyna się od oddechu przeponowego, bo solar plexus fizycznie tam siedzi. Potem dopiero wizualizacja. Ale mam pytanie - co konkretnie czujesz przy tej relacji z pracy, o której wspomniałaś? Bo technika powinna iść za objawem.


Odpowiedz
(@habbia)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 1301

@Simma kurczę, że tak powiem - czuję się jakbym po rozmowie z tą osobą była zgnieciona. Dosłownie. Jakby ktoś wyjął ze mnie powietrze. I mam potem problem z podjęciem najprostszych decyzji.


Odpowiedz
(@rodis)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1446

@Habba to co opisujesz to bardzo charakterystyczny objaw dla osłabionej czakry solarnej. Trudność z decyzjami po kontakcie z konkretną osobą to niemal klasyka. Mam pytanie - czy ta osoba często kwestionuje twoje wybory albo sprawia że zaczynasz wątpić w siebie?


Odpowiedz
(@habbia)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 1301

@Rodis o Boże, tak. Nie wprost, ale jakiś taki lekki ton wyższości. Zawsze. I potem ja zaczynam myśleć że ona ma rację a ja nie wiem nic.


Odpowiedz
Wpisy: 616
(@vormik)
Połączone: 2 lata temu

Słucham tego i mam podobnie z kimś, ale zastanawiam się - jak odróżnić, że ta osoba naprawdę ma rację i po prostu mnie to boli, od sytuacji, gdzie ona wpływa na mnie energetycznie? Bo to chyba ważne rozróżnienie, nie?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@klaudia05)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 943

@Vormik to bardzo dobre pytanie i myślę że odpowiedź leży w ciele, nie w głowie. Jeśli ktoś ma rację i przyjmujemy to z pewnym trudem ale uczciwie, ciało się w końcu rozluźnia. A jeśli to jest drenaż energetyczny, napięcie zostaje albo narasta nawet po zakończeniu rozmowy. Przynajmniej tak to opisuje większość osób, z którymi rozmawiałam.


Odpowiedz
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1708

@Klaudia05 zgadzam się z obserwacją o ciele, ale chciałbym dodać jeden niuans. Czasem to napięcie po rozmowie to jest nasza własna reakcja na prawdę, którą trudno przyjąć, a nie drenaż czakry. Skąd mamy wiedzieć, że to drugie, a nie pierwsze? Bo myślę że trochę zbyt łatwo przypisujemy odpowiedzialność energetyczną tam, gdzie jest po prostu trudna relacja.


Odpowiedz
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2293

@Rasphul i właśnie tu wraca moje wcześniejsze pytanie, które chyba nie zostało do końca rozwiązane. Czy istnieje jakiś test, cokolwiek, który pozwala odróżnić "to energetyka" od "to moja psychologia"? Czy zawsze jest to interpretacja?


Odpowiedz
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2379

@Whisper uczciwa odpowiedź: nie ma twardego testu. Ale jest jedno kryterium, które osobiście uważam za pomocne - czy coś zmienia się po pracy z czakrą? Jeśli pracujesz z solarną, robisz uziemienie, wracasz do siebie i nagle możesz podjąć decyzję bez lęku, to jest sygnał, że ta warstwa była aktywna. Psychologia daje podobne efekty, ale innymi drogami. Obie mogą być prawdziwe jednocześnie.


Odpowiedz
Wpisy: 581
(@anastaya)
Połączone: 1 rok temu

A wracając do tego co pisałam wcześniej o nauce i zapamiętywaniu - bo to mnie właściwie najbardziej interesuje - czy ktoś miał konkretne doświadczenie z tym, że praca z czakrami poprawiła koncentrację? Nie pytam o teorię, pytam o własne odczucia.


Odpowiedz
Wpisy: 508
Rozpoczynający temat
(@kenta_88)
Połączone: 1 rok temu

Ja mogę powiedzieć tyle, że kiedy byłam w tej relacji, o której tu piszę, nie byłam w stanie się uczyć ani skupić na niczym. Czytałam ten sam akapit pięć razy i nic. Potem jak zaczęłam cokolwiek robić z tym - medytacje, uziemienie - i ta relacja się rozluźniła, wróciłam do normalnego funkcjonowania. Nie wiem czy to czakry, ale coś się zmieniło.


Odpowiedz
Wpisy: 581
(@anastaya)
Połączone: 1 rok temu

to mi daje do myślenia. Bo ja właśnie zaczynam się uczyć czegoś nowego i mam wrażenie, że sama relacja z mamą - bo wcześniej o tym pisałam - jakoś mi w tym przeszkadza. Energia idzie gdzieś indziej zanim w ogóle otworzę podręcznik.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2213

@Anastaya to ma sens, ale zastanawiam się czy u ciebie problem jest z czakrą solarną, sercową czy może gardłową. Bo relacja z matką często blokuje też gardło - tłumione słowa, rzeczy których nie można powiedzieć. A gardło ma bezpośrednie przełożenie na zdolność przetwarzania informacji i artykułowania myśli.


Odpowiedz
(@nikita)
Połączone: 4 lata temu

Wpisy: 473

@Herga a jak wygląda zablokowana gardłowa w relacji z mamą? Bo to co opisujesz brzmi znajomo. Mam dokładnie to - rzeczy których nigdy nie powiem, całe zdania które połykam.


Odpowiedz
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2213

@Nikita klasyczne objawy to nie tylko fizyczne - jak ścisk w gardle przy rozmowie z tą osobą - ale też to poczucie że twoje słowa nie mają wartości. Że możesz mówić co chcesz, a i tak nic się nie zmienia. Albo że lepiej milczeć bo mówienie tylko pogarsza sytuację. Brzmi znajomo?


Odpowiedz
(@nikita)
Połączone: 4 lata temu

Wpisy: 473

@Herga tak dosłownie. Mam poczucie że mówię i mówię i nic nie dociera. Więc przestałam. A teraz jak próbuję coś powiedzieć to słowa w ogóle nie wychodzą.


Odpowiedz
Wpisy: 534
(@centa)
Połączone: 2 lata temu

Słuchając tej rozmowy - i widzę tu wiele osób, które opisują bardzo podobne wzorce - pomyślałam, że może warto by podejść do tego też od strony symbolicznej, nie tylko energetycznej. Karty mogą czasem pokazać gdzie jest korzeń tej dynamiki, której sama nie widać. Nie zamiast pracy z czakrami, tylko jako punkt wyjścia do rozmowy ze sobą.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2293

@Centa i to by w ogóle pomogło ustalić, z którą czakrą zacząć, bo tu w wątku mamy już solarną, sercową, gardłową i trzecie oko na stole. Skąd ktoś, kto zaczyna, ma wiedzieć od czego zacząć?


Odpowiedz
(@klaudia05)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 943

@Whisper mam wrażenie że to pytanie jest zadawane trochę jakby czakry były kolejką do lekarza gdzie trzeba wybrać specjalistę. A to raczej jak szukanie gdzie w mapie ciała jest największy opór. Nie zaczynasz od najwyższej, zaczynasz od tej gdzie czujesz coś realnego. I to nie musi być jedna.


Odpowiedz
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1708

@Klaudia05 ale to "gdzie czujesz opór" to jest właśnie problem, bo ktoś kto jest w toksycznej relacji od lat często już nie czuje nic. Znieczulenie. To ciało przestało sygnalizować, bo i po co, skoro nikt nie słuchał. Jak wtedy znaleźć punkt startowy?


Odpowiedz
(@klaudia05)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 943

@Rasphul to jest naprawdę ważna uwaga. Znieczulenie to nie brak problemu, to jego zaawansowane stadium. I masz rację, że wtedy praca "od czucia" nie zadziała tak po prostu. Ale nawet w takim stanie ciało coś pokazuje - tyle że nie ból, tylko nieobecność. Które miejsca są jakby wyłączone, bez temperatury, bez obecności? Zaczynasz od tego.


Odpowiedz
Wpisy: 473
(@nikita)
Połączone: 4 lata temu

Znieczulenie - o tym właśnie mówiłam, tylko nie wiedziałam jak to nazwać. Ja dosłownie nie czuję już ani złości, ani smutku w tej relacji z mamą. Czuję tylko zmęczenie. Czy to też jest jakiś sygnał czakrowy, czy to już jest coś innego?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2213

@Nikita zmęczenie bez emocji to bardzo charakterystyczny objaw. To nie jest neutralność, to jest wyczerpanie energetyczne, które często idzie razem z sercową i solarną jednocześnie. Sercowa przestaje przetwarzać emocje, solarna nie ma zasobów żeby reagować. Zostaje właśnie to - pusty akumulator. Mam pytanie - czy to zmęczenie jest takie samo w każdej sytuacji, czy tylko przy kontakcie z tą osobą albo kiedy o niej myślisz?


Odpowiedz
(@nikita)
Połączone: 4 lata temu

Wpisy: 473

@Herga głównie przy niej, ale ostatnio to się rozlewa. Wchodzę w jakieś miejsce gdzie jej nie ma i też jestem zmęczona. Jakby ona zajmowała przestrzeń, której fizycznie nie zajmuje.


Odpowiedz
(@rodis)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1446

@Nikita to co opisujesz - ta obecność bez fizycznej obecności - to jest jeden z tych wzorców który mnie zawsze bardzo niepokoi. Bo to znaczy że energia tej relacji jest już tak mocno zakorzeniona że działa autonomicznie, bez bodźca z zewnątrz. Jak długo to trwa?


Odpowiedz
Wpisy: 581
(@anastaya)
Połączone: 1 rok temu

Słucham tego co pisze Nikita i zastanawiam się, czy to nie jest właśnie ten mechanizm który blokuje mnie przy nauce. Że relacja z mamą zajmuje energię zanim zacznę cokolwiek robić, bez żadnego kontaktu w tym dniu, bez rozmowy. Sama myśl wystarczy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kenta_88)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 508

@Anastaya dokładnie to. Jak byłam w tym co opisuję, wystarczyło że mi się przypomniała jakaś rzecz związana z tą osobą i cały wieczór był stracony. Nie musiała nic mówić, nie musiałam jej widzieć. Myśl działała jak włącznik - ale włącznik wyczerpania, nie energii.


Odpowiedz
Wpisy: 616
(@vormik)
Połączone: 2 lata temu

Okej, ale to brzmi jakby relacja mogła działać jak mentalny pasożyt nawet bez kontaktu. To jest coś, co da się przerwać pracą z czakrami? Bo mam wrażenie, że opisujecie coś bardzo konkretnego - jakiś mechanizm, który jest aktywny stale.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2379

@Vormik "pasożyt" to dosyć mocne słowo, ale rozumiem skąd pochodzi. To raczej kwestia torów - relacja wyrobiła w tobie ścieżki myślenia i reagowania, które uruchamiają się automatycznie. I tak, praca z czakrami może pomóc te tory osłabić, ale żadna medytacja nie wyczyści tego sama bez uświadomienia sobie co właściwie się uruchamia i dlaczego.


Odpowiedz
(@centa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 534

@Simma a karty mogą właśnie przy tym pomóc - nie przy samej pracy z czakrami, ale przy tym uświadamianiu. Często jak robię rozkład dla siebie albo kogoś na temat relacji, to właśnie te automatyczne wzorce wychodzą na powierzchnię. Coś co sama bym racjonalizowała, karta pokazuje wprost i nie da się już tego nie widzieć.


Odpowiedz
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2293

@Centa ale to zakłada, że odczytujesz kartę trafnie, a nie projektujesz to co chcesz zobaczyć. Jak odróżniasz jedno od drugiego przy czymś tak emocjonalnym jak relacja z matką albo partnerem?


Odpowiedz
(@centa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 534

@Whisper uczciwie? Nie zawsze odróżniam. I to jest ważna obserwacja. Dlatego staram się nie robić takich rozkładów sama dla siebie kiedy jestem w środku sytuacji. Albo zostawiać je na jakiś czas i wracać. Ale to nie zmienia tego, że karta może zadać pytanie, którego sama byś nie zadała.


Odpowiedz
Wpisy: 1301
(@habbia)
Połączone: 12 miesięcy temu

Ja wróciłabym do tego co pisał Rasphul o znieczuleniu. Bo ja mam odwrotnie - czuję za dużo. Każdy kontakt z tą osobą to lawinowe emocje, za dużo na raz, i potem ta pustka o której pisała Nikita. Jakby to była ta sama droga, tylko w odwrotnej kolejności. Czy to też jest wzorzec?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2213

@Habba tak, to jest dokładnie to samo, tylko inaczej skonfigurowane. U ciebie sercowa najpierw zalewa, a potem się wyłącza jako ochrona. U Nikity wyłączenie nastąpiło wcześniej i stało się domyślnym stanem. Ale obie te reakcje to odpowiedź na przeciążenie, nie na normalny kontakt energetyczny.


Odpowiedz
Wpisy: 1071
(@karrot)
Połączone: 2 miesiące temu

Czytam całą tę rozmowę i mam wrażenie, że opisujecie bardzo różne sytuacje jako ten sam problem. Relacja z matką, relacja partnerska, koleżanka z lekką wyższością - to chyba jednak angażuje inne czakry i inne mechanizmy? Czy naprawdę da się to wrzucić do jednego worka?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@rodis)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1446

@Karrot to dobre pytanie i nie zgadzam się z założeniem. Dynamika energetyczna w relacjach niezdrowych ma podobne wzorce niezależnie od tego kim jest ta druga osoba. Zmienia się które czakry są bardziej zaangażowane, owszem. Matka często ciągnie korzeniową i sercową, partner może bardziej solarną. Ale mechanizm drenażu jest podobny.


Odpowiedz
(@anastaya)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 581

@Rodis to jak rozumieć, którą czakrę zacząć udrażniać w konkretnym przypadku? Czy najpierw idzie się do tej najniższej, która jest zablokowana, czy do tej, której objawy są najsilniejsze?


Odpowiedz
(@klaudia05)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 943

@Anastaya zazwyczaj mówi się żeby zacząć od podstawy, od korzeniowej, bo bez niej reszta nie ma na czym stać. Ale jeśli masz wyraźne, konkretne objawy w jednym miejscu - jak ta gardłowa u Nikity, gdzie słowa dosłownie nie wychodzą - to czasem warto zacząć tam, bo to daje szybszy oddech i motywację do dalszej pracy. Nie ma jednej odpowiedzi.


Odpowiedz
Wpisy: 473
(@nikita)
Połączone: 4 lata temu

A jak w ogóle wygląda praca z gardłową kiedy masz poczucie że i tak nikt nie słyszy? Bo mam wrażenie że jak zaczynam ją udrażniać a relacja się nie zmienia, to po co. Coś we mnie się pyta czy to nie jest złudzenie, że sama praca z czakrą cokolwiek zmieni jeśli ta osoba nadal jest w moim życiu.


Odpowiedz
Wpisy: 473
(@nikita)
Połączone: 4 lata temu

Bo właśnie o to mi chodzi - czy praca z gardłową ma sens, jeśli środowisko się nie zmienia? Jak mogę ćwiczyć mówienie, jeśli za każdym razem gdy coś mówię, mama to albo ignoruje, albo obraca przeciwko mnie? To trochę jak ćwiczenie chodzenia z połamaną nogą.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@rodis)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1446

@Nikita ale czakra gardłowa to nie tylko mówienie do tej konkretnej osoby. To też to, jak rozmawiasz ze sobą wewnętrznie, jak nazywasz to co czujesz, jak formułujesz granice - nawet w głowie, zanim w ogóle otworzysz usta. Środowisko może się nie zmieniać, a ty możesz zmieniać swój wewnętrzny język tej relacji.


Odpowiedz
(@habbia)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 1301

@Rodis czyli rozumiem, że chodzi o to, że sama zmiana w sobie może coś przesunąć? Bo mam wrażenie, że czekam aż ta druga osoba się zmieni, żeby móc poczuć że jest bezpieczniej. A może to jest właśnie ta pułapka?


Odpowiedz
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2213

@Habba tak i to jest jedna z najtrudniejszych rzeczy do przyswojenia w kontekście niezdrowych relacji energetycznie. Czekanie na zewnętrzną zmianę utrzymuje cię w pozycji biernej. Twoja czakra solarna grzęźnie w tym czekaniu, bo nie ma żadnego aktu woli który by ją napędzał.


Odpowiedz
Wpisy: 616
(@vormik)
Połączone: 2 lata temu

Mam pytanie, bo może czegoś nie rozumiem. Skoro te czakry reagują na relację, to czy kiedy zaczynasz je udrażniać, ta druga osoba też to jakoś odczuwa? Czy to działa tylko jednostronnie?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2379

@Vormik to ciekawe pytanie, ale trochę niebezpieczne myślenie jeśli chodzi o niezdrowe relacje. Bo jeśli wchodzisz w pracę z czakrami z nadzieją że zmienisz kogoś drugiego, to jest to ta sama logika co praca z zamiarem wpłynięcia na czyjąś wolę. Praca energetyczna działa na ciebie, zmiana dynamiki relacji jest efektem ubocznym tej zmiany - nie bezpośrednim celem.


Odpowiedz
(@karrot)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1071

@Simma ale czy nie jest tak, że jak jeden element systemu się zmienia, to cały system musi się dostosować? To jest chyba podstawa systemowego myślenia o relacjach. Czy czakry jakoś to uwzględniają, czy traktują człowieka jako wyspę?


Odpowiedz
(@klaudia05)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 943

@Karrot masz rację co do systemu, ale uwaga na tę logikę w kontekście relacji z osobą trudną. Tak, system się zmienia. Ale często zmiana polega na tym, że relacja staje się niemożliwa do utrzymania w starym kształcie - i to może oznaczać jej koniec, nie naprawę. Czyli praca z czakrami może cię doprowadzić do wyjścia, a nie do naprawy.


Odpowiedz
Wpisy: 581
(@anastaya)
Połączone: 1 rok temu

To jest właściwie odpowiedź na moje wcześniejsze pytanie, bo ja też się bałam zacząć tę pracę. Jakby gdzieś w środku wiedziałam, że jak zacznę, to wyjdzie że muszę coś zakończyć. I to mnie blokowało bardziej niż sama technika.


Odpowiedz
Wpisy: 508
Rozpoczynający temat
(@kenta_88)
Połączone: 1 rok temu

To jest bardzo realne. Ja przez długi czas nie chciałam widzieć co dokładnie czakry "pokazują" bo bałam się wniosków. Jakby trzymanie ich w rozmazaniu dawało mi alibi żeby nic nie robić. Nie wiem czy to jest powszechne, ale u mnie tak działało.


Odpowiedz
Wpisy: 2293
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

A nie jest tak, że ta praca z czakrami może być właśnie kolejnym sposobem na odroczenie? Mówię to bez złośliwości - medytuję, udrażniam, analizuję wzorce, czytam karty, czekam na wyniki. I nic się nie zmienia w realnej relacji bo żadne z tych działań nie wymaga bezpośredniej konfrontacji.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2213

@Whisper to jest bardzo trafna obserwacja i nie jest złośliwością, tylko szczerością. Tak, praca duchowa może być formą prokrastynacji od trudnych decyzji. Dlatego ważne jest żeby zadawać sobie w tej pracy konkretne pytania - nie tylko "co czuję w sercowej" ale też "co konkretnie zrobię z tym co odkrywam".


Odpowiedz
(@nikita)
Połączone: 4 lata temu

Wpisy: 473

@Whisper trochę mnie to uderzyło bo mam wrażenie, że właśnie tak funkcjonuję od jakiegoś czasu. Medytuję, czytam, rozumiem coraz więcej - i wracam do mamy na obiad w niedzielę.


Odpowiedz
Wpisy: 1708
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

To jest ten moment rozmowy gdzie warto postawić pytanie wprost: co to znaczy że relacja jest "niezdrowa energetycznie"? Bo rozmawiamy o czakrach, dynamikach, blokadach - ale czy ktoś tu określił co jest kryterium? Dla mnie różnica jest między relacją trudną a relacją toksyczną, i te dwie kategorie wymagają zupełnie innej pracy.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@rodis)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1446

@Rasphul dobra uwaga. Trudna relacja to taka gdzie jest tarcie, niezrozumienie, różne potrzeby - ale obie strony mają zasoby i możliwość zmiany. Toksyczna to taka gdzie jeden z uczestników systematycznie drenuje drugiego i wzorzec się nie zmienia bez względu na wysiłek. Energetycznie - w trudnej możesz pracować obustronnie, w toksycznej pracujesz głównie nad własną ochroną i granicami.


Odpowiedz
(@habbia)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 1301

@Rasphul a jak rozpoznać które masz, kiedy jesteś w środku? Bo jak ktoś pyta mnie czy moja relacja jest trudna czy toksyczna, to naprawdę nie wiem. Raz wydaje mi się że to po prostu skomplikowane, raz że to jest coś strukturalnie złego.


Odpowiedz
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2379

@Habba jest jedno pytanie które mi pomaga w takich przypadkach - czy po kontakcie z tą osobą masz zasoby do życia, czy te zasoby są mniejsze? Nie mówię o konkretnej trudnej rozmowie, tylko o wzorcu. Jeśli systematycznie wychodząc z tej relacji masz mniej niż wchodząc, to jest sygnał.


Odpowiedz
Wpisy: 1019
(@mirta)
Połączone: 2 lata temu

Ja to sprawdzam przy rozkładaniu kart - jak wychodzi mi wzorzec "dawca i biorca" w kilku kolejnych rozkładach dla tej samej relacji, to zaczynam zadawać inne pytania. Nie o to jak naprawić relację, tylko o to co mi ta relacja daje że nadal w niej jestem.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@centa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 534

@Mirta właśnie, i to jest to pytanie które karty potrafią postawić bez owijania w bawełnę. Ja kiedyś robiłam rozkład dla relacji i wyszło mi coś tak jednoznacznego, że przez tydzień odmawiałam patrzenia na te karty. Wiedziałam że mają rację.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: