ale jak w ogóle rozpoznać czy to jest problem czakry a nie psychiatryczny. bo ja się teraz zastanawiam nad sobą i trochę mi głupio iść do psychiatry, bo co ja powiem, że mam zablokowaną czakrę trzecią oko? 😀 to brzmi jakbym była szurnięta
no właśnie i tu jest coś ciekawego bo pętle myślowe to jest objaw który pasuje do wielu rzeczy jednocześnie. Pasuje do zaburzeń lękowych, do OCD, do ADHD (serio, to jest klasyczny objaw), i jednocześnie pasuje do tego co tu opisujemy jako aktywacja czakry trzeciego oka albo nadmiar energii w splecie słonecznym. Jak w ogole to odróżnić?
słuchajcie, powiem wam co myślę o tej całej dyskusji o cyklu i czakrach. Obserwuję że wiele osób tu myli korelację z przyczyną. Cykl wpływa na hormony, hormony wpływają na nastrój i myślenie, to jest fakt medyczny. Czy to jest "przez splot sloneczny" to jest już interpretacja nałożona na fakt. Interpretacja moze być pomocna, ale nie można jej mylić z samym faktem
czytam tę wymianę między Znachorką a Karinka i myślę że tu jest jakiś ważny punkt. Bo ja sam nie wiem czy wierzę w czakry jako dosłowne centra energetyczne w ciele czy jako użyteczny model organizowania doswiadczenia. i szczerze, przy codziennej praktyce to nie ma dla mnie znaczenia. działa na tym samym poziomie w obu przypadkach
wracam do wątku Iwetki bo to jest ważne. Byłam u psychologa, nie psychiatry, ale byłam. I on mi powiedział że moje pętle myślowe to jest "ruminacja" i dał mi techniki przerywania. 🙂 Techniki działają. Ale nie tłumaczą wzorca cyklicznego który obserwuję w notatkach. Terapeuta nie był zainteresowany rytmem, był zainteresowany konkretnym epizodem. I tu czuję że praca energetyczna daje mi coś czego terapia nie dała - widok na wzorzec w czasie
to co napisała Sigilia o wzorcu w czasie jest dla mnie kluczowe!, bo terapia naprawde jest dobra do pracy z jednym epizodem, ale jak chcesz zobaczyć co się powtarza w cyklu miesięcznym to musisz mieć swoje notatki i swoje obserwacje. i to jest chyba właśnie to co daje praca z czakrami i energetyką - daje ci własny system obserwacji 😉
ojej, ta rozmowa jest niesamowita, naprawde, tyle się tu dzieje jednocześnie 🙂 mam pytanie moze głupie ale: jak długo trwacie te notatki? bo Sigilia wspominała o swoich, Karinka też, i zastanawiam się ile czasu potrzeba żeby w ogóle zobaczyć jakiś wzorzec. tydzień to za mało chyba?
pytanie ktore mnie nurtuje od jakiegoś czasu w tym wątku: mówimy dużo o fazie lutealnej jako tej z pętlami, ale co z nowym księżycem? bo mi się wydaje że u mnie nów jest nawet gorszy niż faza lutealna jeśli chodzi o te kołowe myśli. czy to jest możliwe że cykl księżycowy i cykl hormonalny się nakładają i robią chaos?
dobra ja tu wchodzę z zupełnie innej strony, bo czytałam wszystko i mam takie pytanie: czy ktoś próbował specyficznie przy tych pętlach używać afirmacji? bo gdzieś czytałam że afirmacje przy aktywnej czakrze trzeciego oka mogą paradoksalnie te pętle nasilać, bo wchodzisz w tryb mentalny zamiast wychodzić z niego. czy to prawda czy bzdura?
przepraszam że wchodzę z takim podstawowym pytaniem ale jak to się ma do tego co się tu cały czas mówi o splecie słonecznym kontra trzecie oko - bo rozumiem że pętle myślowe to trzecie oko, ale wcześniej kilka razy pojawił się splot słoneczny przy tej fazie lutealnej. te dwie czakry działają razem? to mnie myli troche
dobra, przepraszam że przerwałam, ale to pytanie o splot vs trzecie oko mnie męczy, bo nie za bardzo rozumiem jak to działa razem. tzn. pętle myślowe to brzmi jak coś z głowy, więc trzecie oko tak, ale czemu splot słoneczny tez się tu pojawia? to chyba inne miejsce na ciele zupełnie?
no i właśne to jest ciekawe co Czarodka pisze, bo jak to przyłożę do siebie to brzmi sensownie. mam pętle głównie przed ważnymi decyzjami albo jak coś jest nierozwiązane, i to pasuje do tego "chcę kontrolować i nie mogę". tylko ciekawe czy to działa symetrycznie, tzn. czy praca z splotem odpuszcza też trzecie oko.
boże, to co Sigilka napisała o oddechu przeponowym mnie uderza, bo właśne dlatego pewnie joga i pranajama działają na te pętle lepiej niż samo siedzenie w medytacji. w medytacji siedzisz z myślami, a w pranajamie fizycznie coś robisz z ciałem i to przerywa ten obieg jakoś. czy tak to widzicie?
aaaa, Wrzosowa, tak! to jest właśnie to! ja mam takie doświadczenie że jak siadam do medytacji z pętlą w głowie to ta pętla sobie śmiga dalej przez pierwsze 20 minut bez zmian, ale jak zaczynam od ćwiczeń oddechowych to jakos krócej trwa zanim się uspokoi. może właśnie dlatego że to dwie rózne drogi wejścia?
zanim wszyscy przejdziemy na warsztaty oddechu, wróćmy na chwilę do podstaw. Sigilia pytała we wcześniejszych postach o ten wzorzec cykliczny w notatakch. czy ktoś poza nią i Karinką faktycznie to zmapował? bo dużo tu rozmawiamy teoretycznie a mało słyszę o czyjchś konkretnych obserwacjach
właśnie sprawdziłam w notatkach bo zapytałaś, Zywiena - i tak, u mnie też jest to okno 5-7 dni przed końcem cyklu jako to najintensywniejsze. 😛 z nowym księżycem troche trudniej mi to zestawić bo rzadko notowałam datę nowiu, żałuję teraz. ale od teraz będę. i bardzo mnie cieszy że Dagmarka to potwierdza, bo zaczęłam sie zastanawiać czy nie wymyślam wzorców których nie ma
właśnie to jest pułapka z danymi, na którą Znachorka by pewnie zwróciła uwagę, że łatwo zobaczyć wzorzec który chcemy zobaczyć. ale jak kilka osób niezależnie obserwuje to samo okno, to już jest troszke inne. nie twierdzę że to dowód, ale to jest interesujące. może warto by zebrać to jakoś bardziej systematycznie?
no, Karinka dobrze mówi - niezależne obserwacje to jest co innego niż jedna osoba widząca własny wzorzec. ale żeby to było cokolwiek warte trzeba by tez wiedzieć czy osoby które NIE mają pętli w tym oknie też tam są. bo moze w tym oknie każda z nas ma większą wrażliwość na własne myśli i te które mają pętle - je zauważają, a te które ich nie mają - nie mają czego notować. to jest problem z doborem próby
oj, ale Znachorka, to troszke jest odwracanie pytania, bo nikt tu nie twierdzi że robi badanie naukowe 🙂 obserwujemy własne doświadczenia i szukamy wzorcow żeby lepiej sobą zarządzać. wystarczy że to działa jako mapa, niekoniecznie musi być falsyfikowalne 🙁
mogę wejść z głupim pytaniem? bo czytam tę dyskusję o cyklu i mapowaniu i mi się kręci w głowie, ale w innym sensie 😀 Ile w ogóle trwa taka praca zanim te pętle na prawdę zelżeją? bo ja mam wrażenie że u mnie to jest prawie cały czas a nie tylko w jakimś oknie. Czy to oznacza coś innego?
o wow, to jest naprawde ważna rzecz co Sigilka powiedziała, że przy lęku uogólnionym trzecie oko może nasilać! ja to zapisuję, bo nigdy bym na to nie wpadła. a skąd wiadomo że coś "aktywuje" trzecie oko, tzn. jakie praktyki to robią? żebym wiedziała czego unikać albo w jakich momentach?
generalnie do tego co Sigilka mówi o lęku - to jest jeden z tych tematów gdzie naprawdę mieszanie energetyki z psychiatrią wymaga ostrożności. nie dla tego że jedno przeszkadza drugiemu, ale dlatego że przy aktywnym lęku pewne praktyki mogą robić coś nieoczekiwanego. wizualizacje intensywne, głęboka medytacja na trzecie oko, niektóre techniki oddechu hiperoksygenizacyjne - to nie jest najlepsza kombinacja z lekami psychotropowymi. dobrze że Gencjana tu zapytała
to co Czarodka powiedziała o specjaliście jest naprawdę ważne i cieszę się że to padło wprost. ale chcę dodać jedną rzecz do tej rozmowy o lęku i czakrach - przy lęku uogólnionym praca somatyczna z splotem słonecznym może być pomocna właśnie dla tego, że nie angażuje głowy, a ciało. to jest trochę inaczej niż praca z trzecim okiem, które z definicji aktywuje ośrodek mentowania. 😉 więc pytanie do Gencjany jest takie: co teraz robisz z ciałem, jeśli w ogóle coś?
kurcze, o właśnie, to mnie uderza co Gencjana pisze! bo ja też przez długi czas myślałam że medytacja = praktyka z ciałem, a potem ktoś mi powiedział że medytacja siedząca to tak naprawde praktyka z umysłem i wtedy olśnienie 😀 Gencjana, próbowałaś kiedyś tai chi albo qigong. bo to jest to somatyczne co Ulita miała na myśli chyba
przepraszam, że wchodzę z boku ale mam pytanie do Sigilki albo Ulity bo nikt mi nie odpowiedział wcześniej - skąd wiadomo które praktyki aktywują trzecie oko a które nie. bo chcę wiedzieć czego unikać przy takich nasilonych pętlach. czy wizualizacja na przykład to jest coś co aktywuje?
aaa, to teraz rozumiem! czyli te wszystkie medytacje z youtube gdzie mówią "wyobraź sobie złote światło w głowie" to jest właśne to. ojej, ja to robiłam regularnie. bardzo dziękuję Sigilka, naprawdę to mi dużo rozjaśnia 🙂
i to jest właśne dobra wymiana, Znachorka i Sigilka. bo kiedy ktoś mówi "nie rób wizualizacji bo aktywuje trzecie oko" bez kontekstu tradycji, to brzmi jak zasada a nie interpretacja. a to jest ważna różnica dla kogoś kto zaczyna i bierze to jako fakt
