Chciałam poruszyć temat, który trochę mnie nurtuje od jakiegoś czasu. Pracuję z ludźmi przy czakrach i coraz częściej widzę pewien wzorzec u osób, które są bardzo wrażliwe na krytykę - każda uwaga, nawet delikatna, wywołuje u nich ogromny ból emocjonalny, zamknięcie sie, czasem złość. Z perspektywy czakr to bardzo czytelne - zazwyczaj widzę silne zablokowanie w obszarze czakry serca (anahata) i jednocześnie nadaktywność splotu słonecznego (manipura). Jakby człowiek miał poranione serce, ale za to mocno rozbudowane ego broniące tego serca. Ciekawi mnie, czy ktoś z was miał podobne obserwacje? Albo moze sam to przeżywał i coś z tym robił? :))
no własnie, sam mam z tym problem szczerze mówiąc. jak ktoś mi coś wypomni to od razu czuję jak coś sie zaciska w klatce piersiowej i na żołądku. długo myślałem że to tylko mój charakter ale jak zacząłem pracować z czakrami to zrozumiałem trochę więcej. to co opisujesz z manipurą brzmi znajomo
to ciekawe co piszesz Iwonka bo ja tez tak to widze. ale zastanawiam się - czy to zawze jest zablokowana anahata? pytam bo miałam jedną panią na sesji która była wrażliwa na krytykę ale u niej widać było problem z czakrą gardła (vishuddha). jakby nie umiała odpowiedzieć na zarzuty, chowała sie w sobie i to ją bolało podwójnie, bo i ból i niemożność wyrażenia tego bólu
a skąd właściwie wiadomo że to blokada akurat w sercu a nie np. w podstawie? bo czytałam że muladhara odpowiada za poczucie bezpieczeństwa i wydaje mi sie że ktoś kto boi się krytyki to poprostu czuje się niepewnie, nie ma gruntu pod nogami. czy to nie mogłoby być u podstawy?
moim zdaniem tu nie chodzi tylko o anahate i manipure - według mnie kluczowa jest czakra podstawy i czakra sakralna razem! bo nadwrażliwość na krytykę to często efekt traum z dzieciństwa i to sie osadza wlasne w swadhisthana i muladhara, tam jest cały zapis emocjonalny z wczesnych lat. praca tylko przy sercu to jak leczenie objawów a nie przyczyny
szczerze? 😉 troszke mam mieszane uczucia co do całej tej analizy., bo to brzmi jakbyśmy chcieli wytłumaczyć każdą cechę charakteru jakąś zablokowaną czakrą. wrażliwość na krytykę może mieć milion powodów, niekoniecznie energetycznych. nie mówię że czakry nie mają znaczenia, ale to takie trochę... upraszczające
wrażliwość na krytykę jest jak otwarta rana na ciele energetycznym. możesz nie wiedzieć kiedy powstała, ale czujesz ją za każdym razem gdy ktoś dotknie tego miejsca. anahata jest poranionym centrum, to prawda, ale ja zawsze patrzę też na czakrę trzeciego oka - czy człowiek widzi siebie realistycznie, czy ma zniekształcony obraz własnej wartości. 🙂 bo często ta nadwrażliwość to właśne lęk że krytyka odsłoni "prawdę" o sobie, którą sami przed sobą ukrywamy
a czy to nie jest tak, że osoby nadwrażliwe na krytykę tak naprawde gdzieś w środku same siebie krytykują non stop? i dla tego każda zewnętrzna krytyka tak bardzo boli - bo tylko potwierdza to co już i tak myślą o sobie? pytam bo mnie to dotyczy i zastanawiam się czy to ma odzwierciedlenie w czakrach
hm, ale manipura nadaktywna czy niedoaktywna? bo Iwonka pisała o nadaktywności na początku, a Glozka teraz mówi że to rozkołysana czakra. to trochę inne rzeczy. czy nie powinniśmy się zdecydować o czym mówimy
okej, to jak w praktyce odróżnić ktore to jest?, bo siedze i myślę o sobie i nie umiem powiedzieć czy moja manipura jest nad czy niedoaktywna. jak to rozpoznać bez kogoś kto widzi aurę?
słuchajcie, wahadło jako test energetyczny to na prawdę poważna diagnostyka? serio pytam, bo dla mnie to trochę jak mierzenie temperatury poprzez patrzenie na kolor nieba. a co do samych objawów które Runolog wymienił - to jest opis połowy populacji, raz w jedną stronę raz w drugą. każdy mógłby sie tu odnaleźć
zgadzam się z Fomalhaut w tym sensie, że opisy czakr są bardzo pojemne i każdy moze tam wpasować własne emocje. ale nie przekreślam tego całkowicie - bo nawet jeśli to bardziej metafora niż fizyczna diagnoza, to ta metafora może być użyteczna. jeśli ktoś myśli o swoim bólu przy krytyce jako o "ranie w sercu" i to mu pomaga to z tym pracować, to chyba nie jest bez wartości? pytanie tylko czy nie lepiej poprostu iść do psychologa
czemu to musi być albo-albo. 🙂 można iść do psychologa I pracować z czakrami. jedno nie wyklucza drugiego. znam kilku ludzi którzy robili jedno i drugie i mówili że sie uzupełnia
no i wlasnie to mnie zastanawia po tej całej dyskusji - bo Glozka napisała że wewnętrzny krytyk mieszka w manipurze i to jakos ze mną gra. bo ja naprawdę mam wrażenie że siebie krytykuję ZANIM ktokolwiek zdąży cokolwiek powiedzieć. jakby z wyprzedzeniem. czy to znaczy że moja manipura pracuje na jakichś nadgodzinach.
to jest bardzo celne pytanie i niewielu ludzi to dostrzega w sobie. kiedy wewnętrzny dialog poprzedza zewnętrzna krytykę, to manipura jest w stanie ciągłego napięcia - jakby oczekiwała ciosu ktory jeszcze nie padł. to wyczerpuje bardziej niż sama krytyka z zewnątrz, bo nie ma chwili spokoju
a ja sie zastanawiam nad tym co pisała Iwonka wcześniej o systemie czakr - bo ok, rozumiem że to nie jest albo-albo, ale jednak w praktyce jak ktoś przychodzi do terapeuty czy bioenergoterapeuty to musi jakos od czegoś zacząć. od której czakry zaczyna sie przy takiej nadwrażliwosci na krytykę? bo czytam cały ten wątek i każdy mówi co innego
oj to co Ojcumila opisuje z tym głosem to jest niesamowite bo ja też tak mam! przy krytice mój głos dosłownie mi sie łamie albo mówię bardziej cicho niz normalnie i nigdy nie łączyłam tego z czakrą gardła. myślałam że to poprostu nerwy. teraz sie zastanawiam czy to nie jest wlasnie vishuddha która sie broni
okej ale "głos sie łamie przy stresie" to jest fizjologia, napięcie mięśniowe w okolicy krtani, nic mistycznego. nie wszystko co dzieje sie w ciele przy emocjach to czakra. mogę sie mylić ale wydaje mi sie że tutaj trochę za szybko skaczemy od objawu do diagnozy energetycznej
czytam ten wątek od jakiegoś czasu i powiem szczerze - trochę mnie denerwuje to że każdy objaw dostaje tu natychmiast etykietkę czakrową. głos sie łamie = vishuddha, płaczesz przy krytyce = anahata, jesteś agresywny = manipura. to jest poprostu dopasowywanie opisu do zjawiska post factum. można to robić z czymkolwiek
to jest uczciwe pytanie Telesfor i nie zamierzam udawać, że nie ma w nim sensu. źródła są różne, translacje różne, nauczyciele różni. dlatego zawsze mówię żeby szukać wzorców u siebie a nie tylko ufać temu co przeczytałaś albo co ja mówię. własne doświadczenie jest najlepszym weryfikatorem
przepraszam ze sie wtrącam, ale mam pytaie - cały czas mowicie o blokadach i naaktywnosci i niedoaktywnosci, a ja jestem tu dość nowa w tym temacie. czy te stany sie zmieniają samoistnie czy trzeba coś robić? bo mam wrażenie że moja reakcja na kytykę sie zmienia w zaleznosci od sytuacji i osoby
no wiecie, wandalena, u mnie dokładnie tak samo - z jedną osobą w pracy jestem spokojna przy krytyce, a z mamą to od razu mi serce wali i mam ochote płakać albo uciec. czy to znaczy że anahata sie otwiera i zamyka w zależności od osoby? to by tłumaczyło czemu nie zawsze tak samo reaguję
to co Amulecja pisze jest bardzo ważne i moim zdaniem tak wlasnie działa. pewne osoby, zwlaszcza bliskie, mają wiekszy "dostęp" do naszego pola energetycznego. dlatego krytyka od mamy boli inaczej niż od obcej osoby. to nie jest tylko psychologia, to jest tez kwestia energetycznych połączeń między ludzmi
to co Ojcumila napisała o tym "dostępie" do pola energetycznego - to mnie zatrzymało. bo to faktycznie tłumaczy czemu z mamą inaczej niż z szefem. 🙂 ale mam pytanie: czy to znaczy że bliskość osłabia jakąś ochronę? bo intuicyjnie czuję że tak, ale nie umiem tego nazwać
bliskość nie osłabia - ona zmienia strukturę połączenia. z osobą bliską nie ma murów, jest kanał. i przez ten kanał przepływa i miłość i ból i wszystko pomiędzy. to nie jest słabość, to jest cena za prawdziwą więź. czakra serca jest wtedy dosłownie odsłonięta, bo sama ją otworzyłaś
hmm, czytam tę dyskusję o mamie kontra szef i mi sie nasuwa pytanie trochę z boku - czy wy w ogóle rozróżniacie między nadwrażliwością na krytykę jako cechą stałą a reakcją sytuacyjną? bo jak Amulecja pisała wcześniej, ona z jedną osobą spokojna a z inną płacze. to hyba są dwa różne problemy wymagające dwóch różnych podejść?
to jest bardzo dobre rozróżnienie Maurycy i Amulecja ma rację że to ważne pytanie. w praktyce patrzę na to tak: jeśli trudność pojawia sie tylko z jedną osobą albo jednym typem osoby - szukam historii tej relacji. jeśli pojawia sie wszędzie, z każdym - to sygnał że coś głębiej wymaga uwagi. w pierwszym przypadku to często czakra serca + konkretna karma relacyjna. w drugim - częściej manipura
