Hej, zakładam ten temat bo ostatnio nie mogę sie pozbyć pewnego wzorca i chciałam zobaczyć czy ktoś ma podobnie. Mam takie kołowe myślenie, wiesz, te same scenariusze w głowie w kółko i w kółko, i zauważyłam że to się nasila w konkretnych momentach cyklu. Przez chwilę myślałam że to kwestia hormonów i tyle, ale im bardziej o tym rozmyślam, tym bardziej mi się wydaje ze to jest powiązane z czakrą trzeciego oka albo z solarną. Zaczęłam prowadzić notatki i mam wrażenie że wzorzec jest zbyt regularny żeby był przypadkowy. Ktoś z was też obserwuje takie zmiany energetyczne w rytm cyklu? Chodzi mi konkretnie o te pętle myślowe, nie o ogólne samopoczucie
ojej, ja mam dokładnie to samo!! zawze myślałam że jestem po prostu nadwrażliwa ale teraz jak piszesz o czakrach to zaczynam myśleć że moze to ma głębsze znaczenie 🙂 jak długo prowadzisz te notatki? i co to dokładnie zapisujesz, bo ja nie wiem od czego zaczac 🙁
To ciekawy trop, ale zanim zaczniecie winić czakry za wszystko, to powiem jedno: cykl miesięczny to ważna machina hormonalna i sama biologia może robić z głową cuda. Nie mówię że energetyka nie ma tu nic do gadania, ale jeśli nie rozróżnimy co jest fizjologią a co naprawde energetyczne, to będziemy sie kręcić w kółko. I to dosłownie, bo takie myśli kołowe to często efekt zbyt aktywnej czakry splotu słonecznego która nie ma ujścia, nie trzeciego oka. Chociaż połączenie obu jest możliwe.
eh, dobra, ja sie wtrącę bo mnie to bardzo interesuje 🙂 w numerologii cykl kobiecy ma swoje odpowiedniki w liczbach ale nie będę teraz o tym, bo to inny temat. Co mnie zastanawia: te myśli kołowe, to są myśli o przeszłości, o przyszłości, czy takie abstrakcyjne scenariusze? Bo to może wskazywać na inną czakrę. Myśli o przeszłości to bardziej sakralna, o przyszłości to trzecie oko. Przynajmniej tak gdzieś czytalam.
Słuchajcie, ja troche nie rozumiem jak czakra splotu słonecznego miałaby powodować myśli kołowe. Myślałam że splot słoneczny to bardziej wola i ego, nie myślenie jako takie. Czy nie powinniśmy patrzeć na czakrę korony albo właśne trzecie oko jeśli chodzi o obsesyjne myślenie?
a jak to w ogóle wyczuć u siebie? bo ja jak medytuję to nic nie czuję w tych miejscach, żadnego ciepła, żadnego mrowienia. Czy to znaczy że moje czakry są zablokowane czy po prostu nie jestem wystarczająco wrażliwa? troszke mi to głupio powiedzieć ale kompletnie nie czuję energii w ciele
Wracając do głównego pytania bo powoli odpływamy: powiązanie cyklu z czakrami jest opisane m.in. w tantrycznej tradycji kaszmirskiej i w niektórych nurtach jogi kundalini. Tam mówi się że energia przechodzi przez różne centra w zależności od fazy cyklu. Faza folikularna wiąże się bardziej z dolnymi czakrami, owulacja z czakrą serca, faza lutealna z wyższymi centrami i tu może być właśnie to nasilenie aktywności mentalnej. Więc te notatki ktore prowadzisz mogą naprawdę coś pokazać, pod warunkiem że obserwujesz wystarczająco długo.
no ciekawe to jest, ja co prawda nie mam cyklu heh, ale obserwuję coś podobnego u siebie w rytm księżyca i też mi się wydaje ze pewne fazy to więcej tego kręcenia myślami. szczególnie przed pełnią. 😀 może to nie jest tylko kwestia cyklu biologicznego ale cyklu księżycowego, ktury zreszta jest powiązany, nie.
no właśnie chciałam to samo napisać, księżyc i cykl to są dwie strony tej samej monety. ja mam menstruację prawie zawze przy nowiu i zawsze mi sie wydawało ze to znaczące, ale znajoma mi powiedziała ze to mit i każda ma swój rytm. hmm a wy jak macie?
Słuchajcie, ja powiem wprost: ta rozmowa trochę miesza poziomy. Cykl hormonalny to biologia. Księżyc to astronomia. Czakry to system energetyczny. To nie znaczy, że sie nie przenikają ale jeśli ktoś ma obsesyjne myśli kołowe przez kilka dni w miesiącu, to pierwsza rozmowa powinna być z ginekologiem a nie na forum o czakrach. PCOS, endometrioza, wahania progesteronu, to wszysko moze powodować dokładnie to co opisujesz. Energia energią, ale ciało ciałem.
no i tu mam mieszane uczucia bo z jednej strony Helenka ma rację, z drugiej to co opisuje autorka tematu brzmi jednak bardziej jak duchowe poszukiwanie niż ignorowanie zdrowia. nie każde pytanie o czakry to ucieczka od medycyny. ja swoich kamieni używam razem z normalnym leczeniem i jakoś nikt mi nie zarzuca że jestem nieodpowiedzialna 🙂
o proszę, ojej no ja tez mam te mysli w kolko i nigdy nie myslalam zeby to wiazac z czakrami ale teraz jestem ciekawa, szczegolnie to co pisala Sigilka90 o fazie lutealnej, bo u mnie tez najbardziej to jest wlasnie wtedy. co mozna robic zeby to zatrzymac? jest jakis rytuał albo medytacja?
To co opisujecie z tą fazą lutealną to ciekawe i mam wrażenie, że Księżyc schodzący nakłada się z tym energetycznie, bo to czas naturalnego wycofania i przetwarzania, a nie działania. jeśli ktoś próbuje wtedy forsować plany albo rozwiązywać problemy na siłę, to energia nie ma gdzie odpłynąć i robi właśnie takie pętle. Nie wiem czy to czakra soalrna czy splot słoneczny, ale ten obraz pasuje do zablokowanej energii ktora nie moze wykonać naturalnego ruchu.
a czy ktoś wie jak długo taka pętla może trwać? bo u mnie to trwa czasem naprawdę długo, kilka dni i nie odpuszcza niezależnie od tego co robię. zaczęłam sobie liczyć dni od początku cyklu i faktycznie to jest zawsze ten sam tydzień mniej więcej, ale nie wiem czy to wystarczy żeby twierdzić że to wzorzec czy to jeszce przypadek
Kilka dni to jeszcze mało żeby mówić o wzorcu, potrzebujesz przynajmniej trzech cykli z notatkami żeby zobaczyć regularność. I notuj konkretnie: treść myśli, pora dnia kiedy są najsilniejsze, co robiłaś przed ich pojawieniem się. Im wiecej danych tym lepiej. Co do pytania skąd brać info o tym połączeniu cyklu i czakr, to Miranda Gray pisała o tym sporo, jest tez wiele materiałów o "red tent" i kobiecej cykliczności. Nie wszystko jest równej jakości więc ostrożnie.
o matko, dopiero znalazłam ten wątek i czytam od początku i jestem totalnie zszokowana że nie wiedziałam że to co mam to moze być związane z czakrami i cyklem jednocześnie! Sigilka90 napisała o fazie lutealnej i to jest dokładnie to, u mnie te myśli kołowe zawsze w tym samym momencie. Ale mam pytanie do Was: czy jak pracujemy z czakrą splotu słonecznego to czy to może też przy okazji wpłynąć na trzecie oko? Bo jak czytam o tych powiązaniach to wszystko sie ze sobą łączy i nie wiem od czego zacząć
a co to znaczy "praca z czakra"? bo ja ciagle slysze to okreslenie ale niewiem co konkretnie robic. medytowac? 😉 wyobrazac sobie kolory? cos rysowac? przepraszam za glupie pytanie ale chyba nie jestem jedyna ktora nie do konca wie o co chodzi
Wracam do tego o czym pisała Czarodka57 kilka postów wyżej, o tym kompulsywnym analizowaniu. Bo to mi bardzo pasuje do tego co ja mam. To nie jest lęk jako taki, to jest takie... przymusowe rozkładanie sytuacji na czynniki pierwsze w kółko. I to jest nieproduktywne, bo dochodzę zawsze do tego samego wniosku i zaczynam od nowa. Jak wy to zatrzymujecie? bo medytacja czasem pomaga a czasem jakby nakręca bardziej
ale jak to - medytacja może nakręcać?? myślałam że medytacja zawsze uspokaja. to po co w ogóle medytować przy czakrach jeśli może być gorzej? przepraszam ale jestem zdezorientowana
no właśnie to mnie zastanawia w całej tej rozmowie, czy te pętle myślowe to jest problem czakry czy problem nawyku umysłowego? bo ja obserwuję u siebie że jak zaczynam śledzić księżyc i mam swój rytm pracy energetycznej to te pętle się zmniejszają, ale nie wiem czy to dla tego że "naprawiłem czakrę" czy dlatego że w ogóle więcej uwagi poświęcam sobie i swoim stanom. troszke jak placebo ale skuteczne placebo hah
weszłam do tego wątku bo szukałam czegoś o tarocie i przypadkowo trafiłam, i zostałam 🙂 bo mam bardzo podobne doświadczenie co Sigilia. Prowadzę notatki do tarota i od dawna zauważam że w pewnym momencie cyklu moje odczyty są inne jakościowo - bardziej chaotyczne, więcej myśl-pętli przy interpretacji. Zaczęłam to łączyć z fazą księżyca ale teraz widze że może bardziej z cyklem. Muszę to sprawdzić.
hej, ja wróciłam do tego wątku i widze że się rozwinął! mam pytanie techniczne do Sigilki90 albo Czarodki, mianowicie: skoro cykl przechodzi przez różne czakry to jakie czakry odpowiadają za różne fazy? bo rozumiem że faza lutealna to splot słoneczny, ale co z owulacją, z menstruacją? jest jakiś opis tego systemu?
to jest naprawdę ciekawe, ale mam wątpliwość. Jeśli każda kobieta ma inny cykl, inne długości faz, to czy to mapowanie nie jest zbyt ogólne żeby być użyteczne? Bo jedna ma fazę lutealną pięć dni a inna dwanaście. 🙂 To nie może dawać tych samych wyników energetycznie, nie?
słuchajcie, wchodzę znowu bo mam pytanie do Sigilki. Rozumiem ten schemat czakr i faz ale skąd on pochodzi konkretnie? bo jak piszesz "tradycja tantryczna kaszmiryska" to jest to dość szeroka kategoria. Czy masz jakieś konkretne źródło, tekst, nauczyciela? pytam serio, nie złośliwie, bo lubię wiedzieć co jest przekazem tradycji a co jest nowoczesną interpretacją
no dobra ja tu jestem raczej sceptyczna z natury ale ta rozmowa jest zaskakująco konkretna jak na forum o czakrach 🙂 to co mnie ciekawi to jedno: czy ktokolwiek z was miał takie pętle myślowe i poszedł do psychologa albo psychiatry i co z tego wyszło? pytam bez złośliwości, na prawdę. 😉 bo może oba podejścia coś wyjaśniają i nie trzeba wybierać
no i wlasnie to pytanie zostawilam i trochę sie boję że nie odpowie nikt bo to może być niewygodne. ale powtórzę: czy ktoś z was z tymi pętlami był u psychologa i co mu powiedziano? bo mam wrażenie że ta rozmowa jest super, ale może jednak warto sprawdzić czy to nie jest np. lęk uogólniony albo OCD zanim zaczniemy obarczać winą splot słoneczny
ja miałam terapię poznawczo-behawioralną właśnie przez te pętle i bardzo mi pomogła, ale powiem szczerze że praca z czakrą sacral i splotem równolegle dała coś innego niż sama terapia. inny poziom. nie wiem jak to opisać, terapia dała mi narzędzia intelektualne, a praca energetyczna dała mi jakby wyjście z głowy w ogóle. to są różne rzeczy i jedno drugiego nie zastępuje
