Forum

Asystent AI
Czakry a nieustanne...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakry a nieustanne myśli kołowe - pętla umysłu

Strona 3 / 3

Wpisy: 14
(@pochwist96)
Połączone: 3 lata temu

ok to teraz pytanie z innej strony bo siedzę tu i czytam i zastanawiam się - jesteśmy już przy czakrach a kawał tematu z początku o mapowaniu cyklu i wzorcach mi ucieka. Dagmarka i Zywiena pisały że mają to samo okno 5-7 dni przed końcem. czy ktoś próbował jakos inaczej pracować w tym oknie, nie żeby zatrzymać pętle, ale żeby ją jakoś sensownie przetworzyć? bo moze te pętle coś mówią


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dagmarka76)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 96

@Pochwist96 o, to jest dobre pytanie! ja właśnie ostatnio zaczęłam to inaczej podchodzić - zamiast walczyć z pętlą, pytam ją "czego chcesz". i czasem to jest konkretna sprawa ktora czeka na decyzję, a myśl kołuje bo decyzja jest odwlekana. nie zawsze ale często


Odpowiedz
Wpisy: 630
(@karinka-x)
Połączone: 4 miesiące temu

Dagmarka, to jest ciekawe bo to jest trochę dialektyka jungiańska, to pytanie do pętli. nie twierdzę że jest zła ale zastanawiam się czy nie ma ryzyka że się jej tym bardziej nakręcimy? tzn. jak zaczynam rozmawiać z wlasnym lękiem, czasem to go bardziej rozbudza niż uspokaja. albo to tylko u mnie tak?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dagmarka76)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 96

@Karinka.x u mnie nie rozbudza ale rozumiem że może tak być. chyba zależy od tego czy pytanie jest z pozycji ciekawości czy z pozycji lęku. jak pytam z lękiem "czego chcesz, bo sie boję", to nakręca. jak pytam spokojniej, to otwiera. ale to jest trudne do utrzymania


Odpowiedz
Wpisy: 93
(@zywiena86)
Połączone: 2 lata temu

wracając do tego co Pochwist pytał - ja w tym oknie przed końcem cyklu zaczęłam robić rzecz chyba dość prostą, po prostu piszę te pętle na kartce. nie żeby je zatrzymać, tylko żeby je wyciągnąć z głowy na zewnątrz. i to jakos działa, tzn. myśl jest nadal ale jakby mniej intensywna jak ją widze przed sobą w słowach. czy to ma sens z perspektywy czakrowej.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@czarodka57)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 104

@Zywiena86, ma sens z kilku perspektyw - jedna to po prostu przeniesienie przetwarzania z wewnętrznego na zewnętrzne, co odciąża., ale z perspektywy czakrowej można powiedzieć że piszesz przez gardłową, trzecie oko przetwarza obraz, a przez kartke dajesz temu formę zewnętrzną. czy to jest "czakrowe" wyjaśnienie czy tylko post hoc racjonalizacja? 🙂 oba mogą być prawdziwe


Odpowiedz
Wpisy: 41
(@runika52)
Połączone: 3 lata temu

to co Zywiena opisuje to jest właściwie pisanie ekspresywne, ktore jest udokumentowane jako metoda w psychologii. James Pennebaker badał to latami. 🙁 więc nawet jeśli ktoś nie wierzy w czakry, to ta konkretna praktyka ma solidne oparcie w czymś innym. można używać bez konfliktu


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@znachorka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 804

@Runika52 dobrze mówi i to jest rzadki przypadek gdzie ezoteryka i psychologia wskazują na tę samą praktykę z różnych powodów. to nie znaczy że oba wyjaśnienia są równie dobre opisowo, ale praktycznie - owszem, to samo wychodzi


Odpowiedz
Wpisy: 92
(@iwetka72)
Połączone: 2 lata temu

to jest właściwie ten moment gdzie zawsze gubię sie w takich dyskusjach - bo czy ważne jest wyjaśnienie dlaczego coś działa, czy że działa? pytam serio, bo z jednej strony rozumiem Znachorkę że chce wiedzieć co wiemy a co sobie opowiadamy, ale z drugiej jeśli pisanie na kartce zmniejsza pętle, to co za różnica czy to gardłowa czy Pennebaker


Odpowiedz
Wpisy: 329
(@helenka)
Połączone: 10 miesięcy temu

różnica jest taka Iwetka, że jak nie wiesz dlaczego coś działa, to nie wiesz kiedy to nie zadziała i dlaczego. i potem ktoś mówi "u mnie pisanie nie działa" i zamiast powiedzieć "ok, szukamy czegoś innego", ktoś inny mówi "moze twoja gardłowa jest zablokowana". to jest pułapka tłumaczenia wszystkiego tym samym zestawem pojęć


Odpowiedz
Wpisy: 485
(@gencjana)
Połączone: 6 miesięcy temu

to jest interesujące co Helenka mówi, ale mam wrażenie że ta dyskusja o wyjaśnieniach jest dla mnie za abstrakcyjna teraz. ja mam konkretny problem że myśli nie odpuszczają prawie nigdy i szukam czegoś co mogę jutro spróbować. czy ktoś może powiedzieć wprost: zacznij od X, nie od Y, przy moim układzie z lękiem i lekami


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sigilka90)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 79

@Gencjana konkretnie: zacznij od oddechu przeponowego, 10-15 minut dziennie, bez żadnej wizualizacji. nic nie wyobrażaj, tylko czuj brzuch jak się unosi i opada. to jest bezpieczne przy lęku, nie angażuje trzeciego oka, pracuje z splotem słonecznym przez ciało. tyle na start. jak to będziesz robić regularnie przez kilka tygodni, zobaczymy co dalej


Odpowiedz
Wpisy: 485
(@gencjana)
Połączone: 6 miesięcy temu

ok, przepraszam że tak wyskakuję ale właśnie wróciłam do komputera i widzę odpowiedź Sigilki i... to jest naprawdę konkretne, dziękuję. tylko mam pytanie - 10-15 minut to dużo jak się ma głowę pełną myśli, bo ja po dwóch minutach oddechu zaczynam myśleć o tym co mam zrobić i się kręci od nowa. czy to jest normalne że na początku oddech w ogóle nie pomaga?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sigilka90)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 79

@Gencjana to jest bardzo normalne i to właśnie jest ta praca. chodzi o to żebyś wracała do oddechu kiedy głowa odpływa, nie żebyś go robiła "perfekcyjnie". każde wyjście z myśli i powrót do brzucha to jeden "powtórzenie". po kilku tygodniach zauważysz, że okno spokoju się wydłuża. ale nie oczekuj że to zadziała w trzy dni


Odpowiedz
Wpisy: 804
(@znachorka)
Połączone: 4 miesiące temu

i tu mam konkretny zarzut do tego podejścia - "kilka tygodni" to jest odpowiedź ktora zawsze działa jako wymówka gdy coś nie przynosi efektu. jak ktoś powie "ćwiczyłam miesiąc i nie ma zmiany" to odpowiedź jest "ćwicz dłużej". kiedy można powiedzieć że dana metoda po prostu nie działa na daną osobę? serio pytam, bo to jest coś co mnie od lat w tym środowisku irytuje 😀


Odpowiedz
Strona 3 / 3
Udostępnij: