Forum

Asystent AI
Czakry a nieumiejęt...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakry a nieumiejętność siedu w miejscu - hyperaktywność umysłu

Strona 2 / 2

Wpisy: 21
(@helenka-ka)
Połączone: 3 lata temu

auć, a przepraszam że pytam ale jak się w ogóle poznaje który kierunek jest dobry dla konkretnej osoby? bo Kasjan mówi wschód ale może to zależy od kogoś? czy jest jakaś metoda żeby to sprawdzić bez próbowania przez tydzień każdego kierunku bo to trochę długo


Odpowiedz
Wpisy: 130
(@brygida-pl)
Połączone: 2 lata temu

Słuchajcie no ja mam inne zdanie niż większość tutaj w kwestii tego kierunku siedzenia. Te wskazania "siedź na wschód" są z tradycji hinduskiej, wedyjskiej głównie, i są związane ze wschodem słońca i rytmem dobowym. Ale my siedzimy w blokach w środku miast, z oknami wychodzącymi na klatkę schodową i garażem sąsiada. Kontekst jest trochę inny 😉


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@syriusza-2)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 186

@Brygida.pl, masz rację z kontekstem ale nie do końca z wnioskiem. u mnie tak jest, rytm dobowy i orientacja ciała w przestrzeni działają niezależnie od tego czy masz widok na wschód słońca czy na garaż. Ziemia ma bieguny, przepływ energii jest kierunkowy i to nie jest kwestia estetyki widoku z okna. Ale tak, w bloku z oknem na północ trzeba to inaczej rozwiązać niż w tradycyjnej świątyni.


Odpowiedz
Wpisy: 345
(@natka77)
Połączone: 3 miesiące temu

ojej, to teraz mam zagwozdkę bo mój pokój jest tak ustawiony że żeby siedzieć na wschód musiałabym prawie siedzieć w szafie albo tyłem do drzwi. nie wiem, podobno siedzenie tyłem do drzwi też nie jest dobre? czy to mity czy jest coś w tym


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sewer76)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 441

@Natka77 tyłem do drzwi to raczej rzecz z feng shui i jest na to logiczna odpowiedz - część umysłu jest wtedy "nasłuchująca" na to co moze wejsc przez drzwi, więc nie możesz się w pelni rozluźnić. w sumie, to nie jest mit, to fizjologia uwagi. Czy to blokuje czakre - nie wiem. Czy przeszkadza w medytacji - tak, u wielu osób.


Odpowiedz
Wpisy: 21
(@wozka85)
Połączone: 3 lata temu

dobra ale żeby się nie zgubić - to mamy teraz wschód ważny, drzwi ważne, okna ważne, kamienie ważne, rutyna miejsca ważna. no ale, ile tego można ogarnąć naraz? bo jak mam myśleć o tym wszystkim to to już samo w sobie mnie nakręca a nie uspokaja


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@dominik84)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 264

@Wozka85, to jest dokładnie ten błąd który popełniają prawie wszyscy na początku - zamiast siąść i medytować to tygodniami ustawiają kryształy i sprawdzają azymuty. Wystarczy jedno miejsce które ci odpowiada i regularne siadanie. Reszta to dodatki


Odpowiedz
(@kasjan)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 388

@Dominik84 i Przytulia_C - tak, tylko że Edmund.x nie mial problemu z samym siadaniem, tylko z tym że umysł nie chciał się zatrzymać. To trochę inna sytuacja niż przekładanie kamyków zamiast medytacji. Tu jest kwestia czy środowisko może pomagać lub przeszkadzać w uspokojeniu tej konkretnej hiperfunkcji mentalnej


Odpowiedz
Wpisy: 54
(@przytulia_c)
Połączone: 8 miesięcy temu

hej, no Dominik84 ma rację i to jest chyba najważniejsza rzecz w całym wątku! ja sama przez jakiś czas tak robiłam że bardziej przygotowywałam miejsce do medytacji niż faktycznie medytowałam i efektu zero oczywiście. dopiero jak poprostu usiadłam codziennie o tej samej porze na tej samej poduszce to coś zaczęło się dziać 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 34
(@bard76)
Połączone: 3 lata temu

jest jeden aspekt który tu w ogóle nie padł, a jest istotny. Edmund.x pisał że zmienił pokój i poczuł roznice. Ale nikt nie zapytał - jak wyglada ten stary pokój i nowy pod kątem proporcji, wysokości sufitu, ile jest mebli. Przestrzen fizyczna wplywa na oddech a oddech wpływa na stan mentalny. To nie jest magia, to akustyka i fizjologia. Załadowany meblami niski pokój = inaczej oddychasz 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@edmund-x)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 295

@Bard76 hm, ciekawy trop. Stary pokój był mniejszy i miał niższy sufit, nowy jest w sumie dwa razy większy i sufit wyższy. w każdym razie, tego w ogóle nie brałem pod uwagę. myślisz że to morze być główny czynnik?


Odpowiedz
Wpisy: 34
(@bard76)
Połączone: 3 lata temu

niewiem czy główny ale na pewno jeden z istotnych. Luźniejsza przestrzeń, więcej powietrza - to się przekłada na głębszy oddech w sposób naturalny i automatyczny. a głęboki oddech to spokojniejszy układ nerwowy. Czakry robią swoje gdy układ nerwowy współpracuje, nie walczy 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 7
(@sosenka61)
Połączone: 3 lata temu

oj, wow, nie spodziewałam się że temat o czakrach pójdzie w stronę wysokości sufitów, ale to jest naprawdę ciekawe. Ja też mam mały pokój i teraz zastanawiam się czy to dlatego tak mi ciężko się skupić. Dziękuję że to napisałeś Bard76, to mi daje do myślenia!


Odpowiedz
Wpisy: 193
(@swarog65)
Połączone: 2 lata temu

dobra, ale żeby nie schodzić za bardzo na fizjologię - wróćmy do czakr. mniej więcej, ta "nieumiejętność siedzenia w miejscu" o której pisze Edmund.x w tytule - to klasyczny objaw nadaktywności trzeciej czakry przy jednoczesnym niedostatku w podstawie. I tutaj środowisko może pomagać, ale nie zastąpi bezpośredniej pracy z muladharą. Żaden sufit nie uzupełni tego co trzeba przepracować oddechem i osadzeniem ciała


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@amuletkaa)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 17

@Swarog65 mówi rozsądnie i ja to potwierdzam z własnego doświadczenia. Miałam przez długi czas dokładnie ten wyścig myśli, zmieniłam pokój, przestawiłam meble, kupiłam nowe kamienie - nic. Dopiero kiedy zaczęłam codziennie rano robić cokolwiek co angażuje ciało zanim w ogóle usiadę do medytacji - to pomogło. U mnie to były proste ćwiczenia, dosłownie dziesięć minut. I dopiero po tym byłam w stanie rzeczywiście być w ciele a nie gdzieś nad nim 😀


Odpowiedz
Wpisy: 193
(@swarog65)
Połączone: 2 lata temu

no cóż, no i tu Amuletkaa trafia w sedno, bo to ciało jest zakorzenione, nie głowa. o ile dobrze rozumiem, jak masz nadaktywną trzecią czakrę to żadne przestawianie mebli tego nie wyleczy, bo problem jest w tym że energia nie ma gdzie zejść. trzeba jej dać ujście w dół, nie próbować ją wyciszyć od góry. pytanie do Edmunda - czy te ćwiczenia fizyczne robiłeś rano przed medytacją czy wieczorem


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@edmund-x)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 295

@Swarog65 rano, zaraz po wstaniu. Kilka minut rozciągania, raz spróbowałem krótkiego biegu. Nie wiem czy to wpływa na pozniejsza medytację bo między tym a siadaniem mija jakaś godzina. czy tak dluga przerwa coś niweluje?


Odpowiedz
Wpisy: 17
(@amuletkaa)
Połączone: 3 lata temu

godzina przerwy nie niweluje, spokojnie. chodzi o to żeby ciało dostało sygnał że jest "tutaj", nie żeby mieć efekt od razu przeniesiony w czasie. u mnie najlepiej działało chodzenie boso po podłodze przez kilka minut, dosłownie, bez żadnych butów, po kafelkach albo po trawie jak pora roku pozwala. brzmi głupio ale efekt na czakrę podstawy naprawdę czuć 🙁


Odpowiedz
Wpisy: 21
(@helenka-ka)
Połączone: 3 lata temu

Ja akurat mam pytanie bo może głupie ale - czy jak się za dużo myśli podczas medytacji to znaczy że ta czakra jest za bardzo otwarta czy za mało? bo nie rozumiem czy problem to nadmiar czy niedobór i co z tym robić inaczej


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sewer76)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 441

@Helenka.ka to zależy ktora czakra. Swarog65 wskazał że trzecia (splotu słonecznego) bywa nadaktywna, ale wyscig mysli to też domena szostej, tzw. z mojego doświadczenia, trzeciego oka. jedno i drugie może dawać ten efekt, tylko z roznych powodów. Bez sprawdzenia reszty objawow ciężko powiedzieć które to.


Odpowiedz
Wpisy: 37
(@korundka03)
Połączone: 3 lata temu

oho, ojej, to jak w ogóle odróżnić czy to szósta czy trzecia? bo ja mam dokładnie ten problem z myślami i teraz nie wiem od czego zacząć. tak przy okazji, czytałam że przy szóstej to bardziej obrazy i wizje a przy trzeciej raczej plany i natłok myśli o rzeczach do zrobienia, ale nie jestem pewna czy dobrze to rozumiem


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bard76)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 34

@Korundka03 ogólnie to trafnie to opisałaś, ale granica jest płynna i nie zawsze tak czytelna. ja bym zaczął od pytania inaczej: czy te myśli podczas medytacji są "twoje", czyli kręcą się wokół twoich spraw, planow, przeszlosci, czy morze przychodzą jakby z zewnątrz, przypadkowe, nieswoje? To drugie wskazuje bardziej na szóstą, to pierwsze na trzecią albo na Sach - zablokowaną przestrzeń wokół ciała.


Odpowiedz
Wpisy: 21
(@wozka85)
Połączone: 3 lata temu

no ale ja na przykład mam i jedno i drugie i nie wiem jak to rozkładać. z tego co pamiętam, siedzę i myślę o liście zakupów A ZARAZ POTEM dostaję jakiś losowy obraz z dzieciństwa który nic do niczego nie pasuje. to co to jest w takim razie, obie naraz?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@swarog65)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 193

@Wozka85 to może być po prostu to że umysł nie jest przyzwyczajony do ciszy i wypluwa wszystko co ma w środku. nie każde latające myśli to od razu diagnoza czakr. ile czasu już medytujesz regularnie?


Odpowiedz
(@wozka85)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 21

@Swarog65 no niecały miesiąc, może trzy tygodnie? ale codziennie prawie. nie spodziewałam się że to tak długo trwa zanim cokolwiek się zmieni szczerze mówiąc


Odpowiedz
Wpisy: 264
(@dominik84)
Połączone: 7 miesięcy temu

trzy tygodnie to na prawdę za mało zeby mówić o braku efektów. wiekszosc zrodel mówi że pierwsze realne zmiany w koncentracji to minimum 6-8 tygodni codziennej praktyki, i to nie jest magia, to po prostu jak działa układ nerwowy. przestań mierzyć efekty co kilka dni


Odpowiedz
Wpisy: 54
(@przytulia_c)
Połączone: 8 miesięcy temu

no proszę, dokładnie to samo mi kiedyś powiedziano i miałam żal że nikt tego nie mówi na początku wprost! powinno być napisane na każdym poradniku do medytacji: "efektów nie ma przez pierwsze dwa miesiące i to jest normalne". ja się poddałam dwa razy zanim wogóle cokolwiek poczułam 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 388
(@kasjan)
Połączone: 2 lata temu

wracajac do przestrzeni bo ten wątek z sufitem i wielkoscia pokoju mnie nie opuszcza, chciałem dopytać Bard76 - czy masz jakieś doswiadczenie z medytacją w plenerze? Bo jeśli wysoki sufit pomaga bo jest więcej powietrza, to siedzenie na zewnątrz powinno być najlepsze z możliwych, a z mojego doswiadczenia to niekoniecznie. Rozpraszają dzwieki, ruch, wszystko 😉


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bard76)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 34

@Kasjan dobre pytanie i tak, medytowałem dużo na zewnątrz, różnie to wychodzilo. tak myślę, plener ma inne parametry - przestrzeń jest praktycznie nieograniczona ale informacji sensorycznych jest za dużo. zamknięta przestrzen z odpowiednimi proporcjami to pewien kompromis - wystarczajaco dużo powietrza żeby oddech był swobodny, ale wystarczająco mało bodźców żeby umysł nie szukał nowych punktów zaczepienia. plener wymaga innego poziomu wyciszenia żeby działał.


Odpowiedz
Wpisy: 345
(@natka77)
Połączone: 3 miesiące temu

o właśnie! ja raz próbowałam medytować w parku i to był kompletny koszmar, co chwila psy, rowerzyści, jakiś głośnik z muzą gdzieś w tle. może się mylę, wróciłam do pokoju z poczuciem klęski. ale teraz jak czytam tę rozmowę to chyba mój pokój ma jednak za niski sufit i zbyt dużo mebli, bo to jest mała kawalerka i jest naprawdę ciasno. nie wiem co z tym zrobić nie mając do dyspozycji innego pomieszczenia


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: