Forum

Asystent AI
Czakry a nieumiejęt...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakry a nieumiejętność siedu w miejscu - hyperaktywność umysłu

Strona 1 / 2

Wpisy: 295
Rozpoczynający temat
(@edmund-x)
Połączone: 1 rok temu

Hej, chciałem zapytać czy ktos mial tak że dosłownie nie morze usiedzieć podczas medytacji i głowa lata non stop? Bo u mnie od jakiegoś czasu jest tak że siadam, probuje się skupić i mysli gonia jedna za drugą, nawet nie wiem kiedy te 20 minut mija i nic z tego nie ma. Ktoś mi powiedzial że to morze być kwestia jakiejś zablokowanej czakry albo wrecz przeciwnie - za mocno pobudzonej. Tylko której? Bo sam nie wiem co o tym sadzic. Zastanawiam się też czy to może miec coś wspolnego z przestrzenią w której medytuję bo ostatnio zmieniłem pokój i od tamtego czasu jest gorzej


Odpowiedz
76 odpowiedzi
Wpisy: 441
(@sewer76)
Połączone: 6 miesięcy temu

no ba, to brzmi jak problem z czakrą korony albo z trzecim okiem. Jak głowa lata i nie możesz zatrzymać myśli to zwykle mówi się że te górne czakry są nadaktywne a dolne słabe. U mnie było podobnie i pomogło mi uziemienie przez muladhara. Proste rzeczy: chodzenie boso po trawie, czerwone kamienie przy medytacji, takie tam. Ale napisz więcej o tym pokoju, bo ta zmiana przestrzeni może być istotna


Odpowiedz
Wpisy: 388
(@kasjan)
Połączone: 2 lata temu

No właśnie ta kwestia przestrzeni mnie ciekawi. Słyszałem że kąty pomieszczenia zbieraja energię i że np. meble ustawione w pewien sposób moga zaburzać przeplyw. To ma swoje korzenie w feng shui ale podobno nakłada się też na pracę z czakrami. Edmund.x, jak wyglądało poprzednie miejsce gdzie medytowałeś a jak wygląda to nowe


Odpowiedz
Wpisy: 130
(@brygida-pl)
Połączone: 2 lata temu

No nie wiem, trochę za szybko wszyscy skaczą na czakry. Nadaktywna korona, nadaktywne trzecie oko, a może po prostu kawa albo niewyspanie? Serio pytam. Zanim zaczniemy szukać zaburzeń energetycznych to warto sprawdzić czy przypadkiem nie ma prozaicznej przyczyny. Nie mówię że czakry to mit, ale trochę ostrożniej z diagnozowaniem przez internet 😀


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@edmund-x)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 295

@Brygida.pl kawa i niewyspanie wykluczone, serio. Śpie okej, kofeine ograniczylem już dawno. I to nie jest tak że zawsze miałem problem z medytacją, kiedys szlo mi calkiem niezle. dlatego wlanie szukam czegoś co się zmieniło, a ta zmiana pokoju to jedyne co przyszlo mi do głowy. może to zbieznosc, nie wiem.


Odpowiedz
Wpisy: 186
(@syriusza-2)
Połączone: 1 rok temu

Przestrzeń ma znaczenie i to nie jest żaden nowoage, to wynika z całkiem starych tradycji. co prawda, ale zanim ktoś zacznie przestawiać meble, warto się zastanowić nad jedną rzeczą: czy ta nadaktywność umysłu pojawiła się nagle czy narastała stopniowo? To istotne dla diagnozy, bo nagła zmiana sugeruje coś zewnętrznego, a stopniowa raczej wewnętrzne procesy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sewer76)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 441

@Syriusza.2 dobre pytanie, sam chciałem to zapytać. Edmund.x, jak to bylo u ciebie? Bo faktycznie to zmienia obraz sprawy


Odpowiedz
Wpisy: 295
Rozpoczynający temat
(@edmund-x)
Połączone: 1 rok temu

Raczej stopniowo, ale ten pokój to moze być tylko ostatni czynnik ktory to podbil. przynajmniej tak to widzę, trudno powiedzieć, bo wczesniej nie zwracałem aż takiej uwagi na regularnosc medytacji i moze po prostu się cofnalem. ale coś tam jest z tą przestrzenią, mam takie przeczucie 🙁


Odpowiedz
Wpisy: 345
(@natka77)
Połączone: 3 miesiące temu

Ojej, ja mam dokładnie tak samo i totalnie nie wiedziałam że to może być związane z czakrami! Myślałam ze po prostu mam za dużo w głowie. Ale ta kwestia pokoju, no to ciekawe. Ja też ostatnio zmieniłam meble i nagle sny mi zwariowały i w ogóle jestem jakby bardziej nakręcona. Czy ktoś może wytłumaczyć jak te przestrzenie wpływają na energię dokładniej? Bo zupełnie nie kumam mechanizmu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kasjan)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 388

@Natka77, mowiac ogolnie - chodzi o to ze przestrzen nie jest energetycznie neutralna. Kąty zbierają energię, niektore materiały ją odbijaja albo pochłaniają, i to moze wpływać na to jak my sami czujemy się w danym miejscu. Jak siedzisz do medytacji twarzą do ściany pelnej kątów to może być inaczej niż jak siedzisz przy oknie albo przy otwartej przestrzeni. Ale to są generalia, szczegoly zależą od konkretnego miejsca.


Odpowiedz
Wpisy: 21
(@helenka-ka)
Połączone: 3 lata temu

a czy to znaczy ze np jakis przedmiot w pokoju moze przeszkadzac? mam duzo ksiazek i rzeczy na polkach i zastanawiam sie czy to moze cos robic z energia... przepraszam ze pytam moze glupie rzeczy ale dopiero sie ucze


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bogumil)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 367

@Helenka.ka, książki same w sobie to spokojnie, nic złego. ale jeśli masz dużo rzeczy i jest bałagan to tak, energetycznie może być ciężko, bo chaos w przestrzeni sprzyja chaosowi w głowie. To nie jest jakaś magia, po prostu nasz umysł reaguje na otoczenie. Co innego to konkretne przedmioty naładowane energią - to już inny temat.


Odpowiedz
Wpisy: 111
(@soniaa)
Połączone: 1 rok temu

a co z kryształami? bo gdzieś czytałam że niektóre kamienie mogą pobudzać czakry i jak masz np ametyst w pokoju to może właśnie za bardzo nakręcać trzecie oko i stąd taki wyścig myśli? czy to możliwe? pytam bo sama mam sporo kamieni na półce


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@bogumil)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 367

@Soniaa no tutaj już wchodzimy w litoterapię i to jest oddzielny temat ale tak - kamienie mają swoje właściwości i ametyst faktycznie jest powiązany z trzecim okiem i koroną. tak czy siak, nie twierdzę że twoja półka cię nakręca, ale jeśli masz kilka mocnych kamieni skupionych w jednym miejscu to teoretycznie może to coś robić. Zwłaszcza jak leżą dokładnie tam gdzie medytujesz.


Odpowiedz
(@soniaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 111

@Bogumil no dobra to teraz się trochę boję haha. Mam ametysty, kryształ górski i jeszcze turmalin i wszystko stoi jakieś 2 metry ode mnie jak medytuję. Myślisz że to może mieć znaczenie?


Odpowiedz
Wpisy: 37
(@korundka03)
Połączone: 3 lata temu

ja chyba rozumiem ten problem z głową która nie chce przestać, bo mam tak od dawna i medytacja kompletnie mi nie wychodzi. myslalam ze po prostu jestem nezdolna do medytacji 🙂 ale ta teoria z czakrami brzmi sensownie. tylko jak to naprawic? czy samo uziemienie wystarczy o ktorym Sewer76 pisał?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sewer76)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 441

@Korundka03 uziemienie to dobry start ale nie jedyne co można zrobić. Muladhara to podstawa jak ona jest slaba to gorne czakry szaleja troche bez kontroli. Praca z korzeniowa morze być przez oddech, przez fizyczność, przez kontakt z ziemią dosłownie. Ale nie oczekuj że po jednej sesji wszystko się uspokoi. Ile czasu masz z tym problemem?


Odpowiedz
Wpisy: 54
(@przytulia_c)
Połączone: 8 miesięcy temu

Ooo super że ktoś to napisał bo ja też mam ten problem i nie wiedziałam jak go nazwać!! Hipersktywnosc umysłu przy medytacji to idealne określenie 😀 A ta kwestia przestrzeni jest naprawdę ciekawa bo ja zaczęłam medytować w nowym miejscu i teraz mi idzie gorzej. Czy jest jakiś sposób żeby oczyścić przestrzeń zanim się siada do medytacji? Słyszałam o szałwii ale nie wiem czy to nie jest przereklamowane


Odpowiedz
Wpisy: 130
(@brygida-pl)
Połączone: 2 lata temu

Szałwia jest ok jeśli się ją stosuje świadomie, ale fakt że to trochę przereklamowane. chyba, połowa ludzi pali ją bo tak się robi a nie dlatego że rozumieją po co. Oczyszczanie przestrzeni to nie tylko dym, to też intencja i to co z tą przestrzenią robisz na co dzień. Ale wracając do tematu, Edmundzie - czy zmieniłeś tylko pokój czy też np. porę medytacji albo inne warunki? 😛


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@edmund-x)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 295

@Brygida.pl pora ta sama, warunki podobne, no właśnie dlatego mi się wydaje że coś jest z tym miejscem. chociaż Syriusza.2 miala racje że to morze być narastający proces a pokoj to tylko wzmocnienie. Trudno mi to rozgryźć bez zobaczenia na zywo


Odpowiedz
Wpisy: 193
(@swarog65)
Połączone: 2 lata temu

Słuchajcie, ciekawa dyskusja się tutaj toczy, ale chce dorzucic jedno. To co opisujecie jako nadaktywność umysłu ma swoja nazwę w tradycji wedyjskiej - to "chitta vritta" mniej więcej, czyli falowanie umysłu. I klasyczna joga mówi że czakry to jeden aspekt, ale ważniejszy jest prana, czyli przepływ życiowej energii. Jak prana jest zaburzona przez zły oddech albo złe nawyki to żadna praca z czakrami nie wystarczy. A co do przestrzeni to wiele tradycji mówi o tym wprost. Edmund, próbowałeś pranajamy przed medytacją?


Odpowiedz
Wpisy: 193
(@swarog65)
Połączone: 2 lata temu

Ta chitta vritta to kluczowe pojęcie i cieszę się że ktoś to w końcu powiedział bo ta dyskusja kręci się trochę w kółko. Tylko chcę doprecyzować jedną rzecz - w jodze mówi się że to falowanie umysłu jest domyślnym stanem, a nie żadną aberracją. Czakry mogą być jednym z czynników który to wzmacnia albo osłabia, ale samo chitta vritta to po prostu natura nieprzetrenowanego umysłu. Edmund.x, opisujesz że kiedyś szło ci lepiej - to co konkretnie robiłeś inaczej? Bo to morze być ważniejsze niż analiza pokoju


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@edmund-x)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 295

@Swarog65 szczerze? nie pamiętam dokladnie. jak dla mnie, chyba robiłem to regularniej, moze raz dziennie przez kilka tygodni z rzędu. teraz jest bardziej wyrywkowo. ale ta regularnosc chyba naprawdę coś buduje w umyśle, zgadzam się z tym. Tylko nadal mam wrazenie że coś jest z tym pokojem, może to i jedno i drugie naraz 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 37
(@korundka03)
Połączone: 3 lata temu

Hmm, tu się rozjeżdżamy. ej ale wracając do tego uziemienia co Sewer76 pisał - czy macie jakieś konkretne ćwiczenia na muladhare? Bo ja niby wiem że powinnam to robić ale nie bardzo wiem od czego zacząć. trudno powiedzieć, znaczy słyszałam o kontakcie z ziemią ale zimą to trochę problematyczne haha


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sewer76)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 441

@Korundka03 zimą dziala chodzenie boso po drewnianej podłodze albo po kafelkach, serio. no, to nie to samo co trawa ale coś tam robi. Poza tym przysiady, fizyczna aktywność ogolnie, czerwone kolory w otoczeniu. Ale przede wszystkim - uwaga na to - regularność. muladhara lubi rutynę i stalosc, to jest jej żywioł. jak ćwiczysz wyrywkowo to jakbys jej dawal i odbierał grunt pod nogami


Odpowiedz
Wpisy: 345
(@natka77)
Połączone: 3 miesiące temu

Ojej, ja w ogóle nie myślałam o czakrach przez pryzmat rutyny i stałości. tak mi się wydaje, to całkiem inne podejście niż to co gdzieś czytałam gdzie pisali żeby medytować kiedy masz natchnienie i poczujesz potrzebę. A tu wychodzi ze regularność to podstawa. Któremu podejściu wierzyć?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@syriusza-2)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 186

@Natka77, oba podejścia mają sens ale w różnych momentach praktyki. Kiedy dopiero budujesz stabilność energetyczną - a większość osób tu na forum jest właśnie na tym etapie - regularność jest ważniejsza niż natchnienie. Natchnienie jako wyznacznik praktyki to luksus dla kogoś kto ma już wypracowane podstawy i morze sobie pozwolić na elastyczność. Bez fundamentu to trochę jak budowanie na piasku.


Odpowiedz
Wpisy: 130
(@brygida-pl)
Połączone: 2 lata temu

No i tu Syriusza.2 ma całkowitą rację, co mi nie zdarza się mówić za często 🙂 Natchnienie to piękna idea ale w praktyce oznacza że medytujesz raz na dwa tygodnie jak akurat masz dobry humor. Żaden system energetyczny nie będzie zrównoważony przy takim podejściu, czakry czy nie czakry 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 21
(@helenka-ka)
Połączone: 3 lata temu

przepraszam że znowu pytam ale nie bardzo rozumiem - jeśli muladhara jest odpowiedzialna za uziemienie to czy to znaczy ze jak mam nadaktywne górne czakry to zawsze musi być słaba ta dolna? czy to moze byc jakos inaczej? bo gdzies czytalam ze mozna miec nadaktywne kilka czakier naraz i to mnie zdezorientowalo


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bogumil)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 367

@Helenka.ka tak, możesz mieć kilka nadaktywnych naraz i to jest dość częste. jakoś tak, nie ma tu prostej reguły że jedna słaba to inne mocne. chodzi raczej o proporcje i przepływ między nimi. Ale w tym konkretnym kontekście - gdy masz wyścig myśli i problem z zatrzymaniem umysłu - to najczęściej rzeczywiście wskazuje na dysproporcję między górą a dołem, niekoniecznie że muladhara jest słaba, ale że górne dominują 😀


Odpowiedz
Wpisy: 388
(@kasjan)
Połączone: 2 lata temu

Dobra, ja chcę wrócić do kwestii przestrzeni bo mi się wydaje że trochę za szybko ją porzuciliśmy. edmund.x, napisałeś że zmieniłeś pokój. Ale co konkretnie się zmieniło? Ustawienie łóżka, biurka, kształt pomieszczenia, okna po innej stronie? Bo to są różne rzeczy i każda z nich może mieć inny wpływ energetyczny.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@edmund-x)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 295

@Kasjan głównie uklad mebli i kierunek w którym teraz siedzę przy medytacji. w starym pokoju siedziałem twarzą do okna na wschod mniej wiecej. teraz siedzę do ściany, okno mam za plecami. Nie wiem czy to ma znaczenie ale to chyba najbardziej odczuwalna różnica.


Odpowiedz
Wpisy: 388
(@kasjan)
Połączone: 2 lata temu

No to może mieć znaczenie i całkiem spore. wschód to tradycyjnie kierunek dla praktyki, wiele tradycji to potwierdza niezależnie od siebie. Siedzenie twarzą do ściany to trochę jak zamknięcie przepływu - nie ma dokąd iść tej energii. Spróbuj chociaż raz pomedytować w starym układzie albo poprostu odwrócić się o 180 stopni i sprawdź czy coś się zmienia 😛


Odpowiedz
Wpisy: 129
(@bratek)
Połączone: 2 lata temu

nie zgadzam sie. wschód wschód ale to też zależy od twojego znaku zodiaku i aktualnych tranzytów! Mars w retrogradzie na przykład robi taki właśnie efekt z umysłem, ta nadaktywność to klasyczny objaw. może to wcale nie pokój tylko po prostu kosmos ci nie sprzyja w tej chwili do wyciszenia 🙂


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@swarog65)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 193

@Bratek bez urazy ale to troche zbyt ogolne. żeby bylo jasne, mars w retrogradzie doświadczamy wszyscy jednocześnie, a nie każdy nagle traci zdolność do medytacji. wpływ planetarny jest, nie neguje ale przypisywanie konkretnego objawu u konkretnej osoby do aktualnego tranzytu bez żadnej weryfikacji to wrozenie z fusów. edmund.x szuka konkretnej odpowiedzi a nie kosmicznego alibi.


Odpowiedz
(@bratek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 129

@Swarog65 no moze i masz rację, przepraszam że za szybko wyskoczyłam z tym. Chociaż urodziny bym i tak sprawdziła, bo ascendent robi tu dużo


Odpowiedz
Wpisy: 21
(@wozka85)
Połączone: 3 lata temu

dobra a ja mam takie pytanie bo czytam ten wątek od początku i nikt nie powiedział jak długo mniej więcej trwa doprowadzenie czakr do porządku jak się już zacznie ćwiczyć? bo fajnie że mówicie o regularności i podstawach i wszystkim ale ja bym chciała wiedzieć czy to kwestia tygodnia, miesiąca czy lat? bo to ważne żeby wiedzieć czego się spodziewać


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sewer76)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 441

@Wozka85 nie ma jednej odpowiedzi na to pytanie i każdy kto ci powie konkretnie "dwa tygodnie" to kłamie albo nie wie co mowi. moim zdaniem, to zależy od tego jak długo był problem jak regularna jest praktyka i od indywidualnej wrażliwości. pierwsze subtelne zmiany możesz poczuc szybko, ale stabilna zmiana to raczej miesiące niż dni


Odpowiedz
Wpisy: 111
(@soniaa)
Połączone: 1 rok temu

ej a czy ktoś coś wie o tym jak ustawiać kamienie w pokoju żeby nie przeszkadzały w medytacji? bo Bogumil pisał że może warto je odsunąć ale nie napisał jak daleko i w którą stronę. mam te ametysty i chciałabym wiedzieć czy np wynieść je z pokoju na czas medytacji czy wystarczy przesunąć na parapet czy co


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bogumil)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 367

@Soniaa jeśli naprawdę chcesz to sprawdzić to spróbuj przez tydzień medytować bez kamieni w ogóle - wynieś je z pokoju - i zanotuj czy coś się zmienia. To jest jedyna sensowna metoda weryfikacji czy to one robią efekt czy nie. Przesunięcie o metr moim zdaniem niewiele zmieni, ale to jest tyle warte ile moje zdanie, czyli przetestuj sama.


Odpowiedz
Wpisy: 54
(@przytulia_c)
Połączone: 8 miesięcy temu

O super że Bogumil to powiedział bo ja też miałam mnóstwo kamieni i kiedy na jakiś czas schowałam wszystko do szuflady to rzeczywiście coś poczułam, bylam jakby spokojniejsza przy zasypianiu. Chociaż może to placebo, nie wiem, ale różnica była. Warto sprawdzic Edmund.x czy u ciebie jakies kamienie są w tym pokoju!


Odpowiedz
Wpisy: 37
(@korundka03)
Połączone: 3 lata temu

Hej a skoro gadamy o przestrzeni - co myślicie o medytowaniu w tym samym miejscu codziennie? Słyszałam że to buduje jakieś "pole energetyczne" w tym miejscu i łatwiej wchodzi się w stan skupienia. przynajmniej u mnie, czy to ma sens z punktu widzenia czakr czy to bardziej taki psychologiczny efekt warunkowaia?


Odpowiedz
Wpisy: 37
(@korundka03)
Połączone: 3 lata temu

no i właśnie o to mi chodziło - czy to "pole energetyczne" które buduje się w jednym miejscu to coś realnego czy bardziej taki trick psychologiczny? bo z jednej strony rozumiem że mózg lubi rutynę i miejsce, ale z drugiej strony czytałam że czakry działają niezależnie od miejsca więc trochę się gubię


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@swarog65)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 193

@Korundka03, to nie jest albo-albo. Mózg i energia nie są oddzielnymi rzeczami w tej tradycji, z której pochodzi cala wiedza o czakrach. Jeśli twój umysl szybciej zwalnia w znajomym miejscu, to energia też jest bardziej spójna - bo umysł jest nośnikiem tej energii między innymi. Więc to działa, ale nie dlatego że pokój "nabija się mocą" jak bateria.


Odpowiedz
Wpisy: 388
(@kasjan)
Połączone: 2 lata temu

No właśnie, wracając do tego co Edmund.x opisał z kierunkiem siedzenia - ja bym nie bagatelizował tej zmiany. Siedziałem przez długi czas twarzą na zachód bo tak stał mój stolik i na prawdę coś było nie tak z medytacją. Nie wiedziałem czemu. kiedy przestawiłem - różnica była wyraźna. Może placebo, morze nie ale efekt był 🙁


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@edmund-x)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 295

@Kasjan no wlanie i to mnie zastanawia bo nie wiem czy ta poprawa ktora czuję to przez kierunek, przez brak okna z przodu, przez nowe miejsce w ogole, czy przez to że w nowym pokoju jest zwyczajnie ciszej. Za dużo zmiennych na raz. zrobiłem błąd metodologiczny, za dużo zmienilem jednocześnie


Odpowiedz
(@bogumil)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 367

@Edmund.x trafnie to nazwałeś - za dużo zmiennych. tak na marginesie, gdybyś zmieniał po jednej rzeczy i dawał sobie kilka dni między zmianami, wiedziałbyś co robi co. Ale z drugiej strony - masz poprawę, więc teraz to trochę ryzykowne zaczynać rozkładać na czynniki bo możesz zniszczyć coś co działa.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: