Forum

Asystent AI
Czakra trzeciego ok...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakra trzeciego oka a halucynacje - kiedy wizje są niebezpieczne

Strona 1 / 2

Wpisy: 184
Rozpoczynający temat
(@basieńka)
Połączone: 1 rok temu

Hej, chciałam zapytać bo ostatnio coraz częściej podczas medytacji pojawiają mi się obrazy, takie migawki, twarze, miejsca których nie znam. no ale, czytałam że to może być związane z otwierającą się czakrą trzeciego oka i serio nie wiem czy to coś dobrego czy powinnam się martwić. Bo z jednej strony wszędzie piszą że to super że się otwierasz duchowo, a z drugiej te wizje potrafią być na prawdę dziwne i czasem zostają ze mną jeszcze długo po medytacji. Kiedy to jest jeszcze okej a kiedy powinnaś powiedzieć sobie stop?


Odpowiedz
55 odpowiedzi
Wpisy: 707
(@pranava)
Połączone: 3 tygodnie temu

To zależy od charakteru tych wizji. Jeśli są spokojne, nawet jeśli niezrozumiałe, to zazwyczaj nic alarmującego. Problem zaczyna się kiedy pojawiają się same z siebie, poza medytacją, albo kiedy nie możesz ich kontrolować i nie wiesz kiedy się skończą. Trzecie oko to nie jest przełącznik który sobie włączasz i wyłączasz kiedy chcesz, szczególnie na początku. Miałaś już takie sytuacje że te obrazy przychodziły nagle, w ciągu dnia, bez żadnej medytacji? 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@basieńka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 184

@Pranava tak, właśnie o to mi chodzi, bo ostatnio jeden taki obraz przyszedł do mnie zupełnie niespodziewanie, szłam po prostu ulicą i nagle jakby ktoś mi wcisnął film przed oczy na może dwie sekundy. co prawda, taka stara kobieta, obca twarz, bardzo wyraźna. Trochę się przestraszyłam szczerze mówiąc. nie trwało to długo ale byłam potem rozkojarzony przez resztę dnia 😀


Odpowiedz
Wpisy: 122
(@cesarzyca)
Połączone: 2 lata temu

Zatrzymajmy się tutaj chwilę bo zanim zaczniemy budować teorie o trzecim oku, warto spytać o podstawy. Ile śpisz jak się odżywiasz, czy masz dużo stresu? Migawki i obrazy podczas medytacji to w dużej mierze normalna praca mózgu wchodzącego w stan pół-snu. To nie jest od razu czakra. Nie mówię że doświadczenia są nieprawdziwe, mówię tylko żeby nie przyklejać od razu ezoterycznej etykietki na coś co może mieć inne wyjaśnienie 😛


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pranava)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 707

@Cesarzyca rozumiem ten punkt widzenia i szanuję, ale akurat w kontekście czakry trzeciego oka sama fizjologia snu i rytmu dobowego nie wyjaśnia w pełni tego co opisuje Basieńka, szczególnie tej wizji na ulicy. To nie jest stan pomiędzy snem a jawą, ona szła normalnie, była przytomna. Tu wchodzi w grę coś innego, czy to nazwiemy energią czy percepcją pozazmysłową, efekt jest ten sam i wymaga uwagi.


Odpowiedz
Wpisy: 11
(@ostrze92)
Połączone: 2 lata temu

No ale Cesarzyca, to jedno nie wyklucza drugiego przecież? Mózg i energia to nie są wzajemnie wykluczające się rzeczy. że tak powiem, mnie też się to zdarzało i też zastanawiałam się czy coś jest nie tak. U mnie to było głównie po dłuższych sesjach z ametystem na czole, wtedy obrazy były wyraźniejsze i jakby bardziej "namacalne". Co do twoich wizji - czy one mają jakiś nastrój, są raczej spokojne czy niepokojące?


Odpowiedz
Wpisy: 168
(@gustlik71)
Połączone: 1 rok temu

To co opisujesz to jest klasyczny objaw przeciążenia tej czakry a nie jej harmonijnego otwierania się. Jest spora różnica między stopniowym rozwojem a nagłym wyrwaniem, i wygląda na to że twój proces jest trochę za szybki albo niekontrolowany. Mam pytanie, czy ktoś cię prowadził przez te medytacje, jakiś nauczyciel, czy robiłaś to całkowicie sama z neta albo z książki? 🙁


Odpowiedz
Wpisy: 40
(@merak)
Połączone: 3 lata temu

Oj, to brzmi już bardziej poważnie niż zwykłe migawki podczas sesji. w sumie, basieńka, a mówiłaś że te wizje zostają długo po medytacji, to znaczy że potem masz problem z koncentracją w normalnym życiu? Bo jeśli tak to serio warto się zastanowić czy nie robić przerwy z medytacją na jakiś czas. Nie mówię na zawsze, po prostu wyzerowanie.


Odpowiedz
Wpisy: 20
(@kunzyt69)
Połączone: 3 lata temu

ależ, hm, nie jestem przekonana do całej tej czakrowej terminologii ale przyznam że ten przypadek na ulicy byłby dla mnie niepokojący. Niezależnie jak to nazwiemy. To nie jest jak przyśnienie się czegoś przy zamkniętych oczach tylko coś co przychodzi w środku zwykłego dnia. Czy to morze być po prostu jakiś neurologiczny objaw? Nie pytam złośliwie, naprawdę się zastanawiam.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@cesarzyca)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 122

@Kunzyt69 właśnie o to mi chodzi i cieszę się że ktoś to powiedział wprost. Basieńka, nie straszę, ale pojedyncze epizody nagłych wizji poza stanami medytacyjnymi to coś o czym warto wspomnieć lekarzowi. I to jest zdanie niezależne od tego czy wierzysz w czakry czy nie. Jedno drugiemu nie przeszkadza, można jednocześnie pracować z energią i sprawdzić czy wszystko jest no tak od strony zdrowotnej.


Odpowiedz
Wpisy: 352
(@nyja64)
Połączone: 1 rok temu

Dobrze że Cesarzyca to napisała, sama bym to powiedziała. Ale wracając do ezoterycznej strony tematu, bo tu po to jesteśmy, to co opisuje Basieńka to faktycznie wygląda na niekontrolowane otwarcie, nie gradualne. Przy pracy z ajna czakrą kluczowa jest praca z czakrą korzenia równolegle, żeby mieć stabilną podstawę. Jeśli korzeń nie trzyma, to co idzie w górę nie ma gdzie wrócić i dostajesz właśnie takie wyrwane z kontekstu obrazy. Pytanie czy w ogóle robiłaś coś specjalnie pod trzecie oko, czy to przyszło samo?


Odpowiedz
Wpisy: 184
Rozpoczynający temat
(@basieńka)
Połączone: 1 rok temu

Nic specjalnego nie robiłam pod trzecie oko, po prostu medytowałam z wizualizacją niebieskiego albo fioletowego światła bo gdzieś czytałam że to pomaga się wyciszyć. tak na marginesie, nie wiedziałam że to akurat ta czakra. Cesarzyca, rozumiem co mówisz i biorę to pod uwagę, chociaż trochę się boję lekarza bo co mu powiem - że miałam wizje 🙂 Nyja, a jak wygląda ta praca z korzeniem? nigdy tego nie robiłam.


Odpowiedz
Wpisy: 189
(@andromedka92)
Połączone: 1 rok temu

Ojej, wizualizacja fioletowego światła bez żadnego uziemienia, to trochę jak wjechanie na autostradę bez sprawdzenia czy masz koła. tak przy okazji, nie złośliwie mówię, sama tak zaczęłam kiedyś i miałam przez tydzień takie uczucie jakby głowa była za duża na ciało. Nyja, możesz rozwinąć ten temat z korzeniem? Bo myślę że to jest serce całej dyskusji tutaj.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nyja64)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 352

@Andromedka92 dokładnie, uziemienie to podstawa przy jakiejkolwiek pracy z wyższymi czakrami. Korzeń to stabilność, kontakt z ciałem i ziemią. Najprostsza metoda: chodzić boso po trawie albo ziemi, wizualizować czerwone światło u podstawy kręgosłupa, jedzenie korzeniowych warzyw też działa na poziomie symbolicznym i energetycznym. Ale przede wszystkim, i to mówię serio, jeśli masz niekontrolowane wizje to znaczy że za wcześnie na eksperymenty z wyższymi czakrami. Serio. To nie jest zakaz, to po prostu logika pracy z energią.


Odpowiedz
Wpisy: 369
(@stasiek)
Połączone: 4 miesiące temu

Hej, śledziłem ten temat od początku i mam pytanie bo jestem dość zielony w temacie czakr. tak czy siak jak rozroznic między wizja która jest "informacją" a wizja ktora jest po prostu swoista halucynacja bez sensu? Bo slyszalem że czakra trzeciego oka ma dawać wglad, widzenie czegoś istotnego, a nie losowe twarze i miejsca. Czy jest jakis sposób zeby to ocenic?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gustlik71)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 168

@Stasiek, dobre pytanie i nie ma na nie prostej odpowiedzi, ale kilka rzeczy możesz sprawdzić. Po pierwsze jak się czujesz po wizji - spokój, poczucie sensu nawet jeśli nie rozumiesz obrazu, to dobry znak. Lęk, dezorientacja, uczucie że ktoś ci coś narzucił to sygnał alarmowy. Po drugie czy obraz wraca, czy masz do niego emocjonalny stosunek. Po trzecie, i to jest kluczowe, czy jesteś w stanie go zatrzymać kiedy chcesz. Jeśli nie - to nie jest twoja energia, i tu wchodzimy w temat ochrony 😉


Odpowiedz
Wpisy: 40
(@merak)
Połączone: 3 lata temu

No właśnie, ochrona. Chciałam zapytać bo widzę że nikt jeszcze tego nie poruszył. Czy ktoś z was stosuje konkretne techniki żeby nie wchłaniać cudzej energii podczas takich prac? Bo mam wrażenie że w wielu przypadkach te niekontrolowane wizje to nie jest twój "materiał" tylko coś co weszło z zewnątrz, szczególnie jeśli czakra jest otwarta a człowiek nie ma ochrony 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@czarodka57)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 107

@Merak podnosi ważny temat. Jak się pracuje z ajna bez ochrony to jest się właściwie jak antena bez filtra. Łapiesz wszystko co leci w eterze, swoje i cudze. Ja od lat używam wizualizacji ochronnego pola przed medytacją, srebrny albo złoty płaszcz albo sfera wokół całego ciała z intencją że przepuszcza tylko to co moje i dla mnie przeznaczone. Działa? U mnie tak. Ale znam osoby którym to nic nie daje bo nie mają wystarczającej koncentracji żeby wizualizacja była skuteczna 😀


Odpowiedz
Wpisy: 160
(@idzi91)
Połączone: 3 miesiące temu

A czy te techniki ochrony mozna gdzies wyczytac krok po kroku bo troche niewiem jak sie za to zabrac. jakoś tak, mam na mysli to co Czarodka mowila o sferze. nigdy nie medytowalem z czakrami ale mam dzwaczne sny od jakiegos czasu i zaczynam myslec ze moge byc otwarty na cos czego nie chce


Odpowiedz
Wpisy: 296
(@runolog)
Połączone: 11 miesięcy temu

Idzi, sny to osobny temat ale jeśli chodzi o ochronę energetyczną to powiem jak ja to robię i co u mnie działa. w każdym razie, przed każdą pracą, medytacją, wizualizacją, zakorzenianie. Wyobraź sobie że z podstawy kręgosłupa idzie korzeń głęboko w ziemię, gruby, solidny. Potem zamiar: jestem tutaj, w swoim ciele, zamknięty na wszystko co nie moje. Brzmi banalnie ale konsekwencja robi robotę. No i po zakończeniu zamknięcie, dosłownie wyobrażasz sobie że zamykasz drzwi. To jest ta ochrona przed wchłanianiem cudzej energii o której mówiła Merak.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@basieńka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 184

@Runolog, to co opisujesz z tym korzeniem brzmi bardzo konkretnie. Właśnie tego mi chyba brakowało, bo zawsze zaczynałam od razu od wizualizacji bez żadnego zakorzenienia. Mam tylko pytanie, ten korzeń to wyobrażasz sobie jako coś dosłownie schodzącego w dół podczas wdechu czy robisz to niezależnie od oddechu?


Odpowiedz
Wpisy: 296
(@runolog)
Połączone: 11 miesięcy temu

u mnie to jest połączone z oddechem, na wydechu jakby spuszczam coraz głębiej ale Pranava pewnie powie zeby zsynchronizować z własnym rytmem bo nie ma jednej recepty. wazniejsze zebys to czuła niż zebys robila technicznie poprawnie.


Odpowiedz
Wpisy: 707
(@pranava)
Połączone: 3 tygodnie temu

Właśnie, to co Runolog mówi o oddechu jest kluczowe. Ja bym dodał jeszcze że w momencie kiedy czujesz że wizja próbuje "wcisnąć się" bez zaproszenia, samo świadome skupienie na wydechu i wyobrażenie tej linii łączącej z ziemią potrafi bardzo szybko przyciągnąć uwagę z powrotem do ciała. Basieńka, próbowałaś kiedyś czegoś takiego w momencie kiedy ta wizja na ulicy się pojawiła?


Odpowiedz
Wpisy: 184
Rozpoczynający temat
(@basieńka)
Połączone: 1 rok temu

nie miałam pojęcia że mam to robić, byłam po prostu tak zaskoczona że stałam przez chwilę jak słup. trudno powiedzieć, ale spróbuję następnym razem jeśli coś się pojawi, chociaż szczerze mówiac mam nadzieję ze nic się nie pojawi 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 352
(@nyja64)
Połączone: 1 rok temu

Wracając do pytania Meraka z poprzedniej strony bo myślę że to jest serce całej tej dyskusji. swoją drogą, ochrona przed cudzą energią podczas pracy z ajna to nie jest opcja dla zaawansowanych, to jest podstawa dla każdego kto w ogóle zaczyna przy tej czakrze cokolwiek robić. Techniki które znam to po pierwsze ta sfera o której mówiła Czarodka, po drugie intencja werbalna przed wejściem w medytację, po trzecie i to mało kto robi, zamknięcie po wyjściu z medytacji. To ostatnie ludzie nagminnie pomijają.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@czarodka57)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 107

@Nyja64 no właśnie, zamknięcie po to jest cały rytuał a nie tylko wejście. Moim zdaniem połowa problemów które opisuje Basieńka bierze się stąd że medytacja była otwarta i nigdy nie zamknięta. Pytanie do Basieńki, czy ty w ogóle cokolwiek robiłaś żeby zakończyć medytację, jakiś gest, myśl, cokolwiek


Odpowiedz
(@basieńka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 184

@Czarodka57 szczerze? nie, po prostu przestawałam wizualizować i tyle. Nie wiedziałam że trzeba coś jeszcze. A co to zamknięcie miałoby wyglądać?


Odpowiedz
Wpisy: 107
(@czarodka57)
Połączone: 3 lata temu

ojejku ojej, no to mamy odpowiedź na sporo pytań. Zamknięcie to może być prosta wizualizacja, wyobraź sobie kwiat lotosu albo oko zamykające się powoli, możesz też powiedzieć na głos lub w myślach że kończysz pracę i zamykasz połączenie. szczerze mówiąc, brzmi prosto ale robi różnicę, przynajmniej u mnie przez lata robi. Potem jeszcze uziemienie, tak jak mówiłam, coś konkretnego fizycznie, wypić wodę, dotknąć podłogi 😛


Odpowiedz
Wpisy: 160
(@idzi91)
Połączone: 3 miesiące temu

Hmm a jesli ktos nie medytowal w ogole i ma dziwne sny to tez powinien robic takie zamykanie? Pytam bo ja tych snow nie wywoluje swiadomie wiec nie wiem czy to ma zastosowanie w moim przypadku


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gustlik71)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 168

@Idzi91 sny to nieco inny mechanizm, tam nie ma świadomego otwarcia więc nie ma czego zamykać w tym sensie. Natomiast jeśli chcesz mieć większą kontrolę nad tym co się dzieje podczas snu, to uziemienie przed snem jest jak najbardziej sensowne. Chodzenie boso, herbata, coś ciężkiego fizycznie. To nie jest ezoteryczne czary, to po prostu sprowadzenie uwagi do ciała przed zaśnięciem.


Odpowiedz
Wpisy: 369
(@stasiek)
Połączone: 4 miesiące temu

ojejejej, hej wrocmy na chwilę do tego co Gustlik pisał wczesniej o rozroznianiu wizji, bo ta kwestia mnie bardzo interesuje. Powiedziałeś że spokoj po wizji to dobry znak a lęk zly. Ale co jeśli wizja jest spokojnie neutralna, nie budzi ani lęku ani tego poczucia sensu? Bo ja mam czasem takie obrazy podczas medytacji ktore są wlasciwie obojętne, jak przypadkowe kadry z czegoś


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gustlik71)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 168

@Stasiek to też jest wariant, umysł wchodzący w stan głębszy produkuje sporo szumów zanim zacznie być cicho. Obojętna wizja która nie niesie żadnego ładunku to często włanie ten szum. Nie każdy obraz to przekaz, czasem to mózg przetwarza i nic więcej. Problem zaczyna się gdy wizja wraca, narzuca się albo pojawia poza medytacją, jak u Basieńki na ulicy.


Odpowiedz
Wpisy: 11
(@ostrze92)
Połączone: 2 lata temu

właśnie, to "poza medytacją" to chyba jest ta granica o której mówi Cesarzyca. no, bo podczas medytacji obrazy mi się też zdarzają i nigdy się nie bałam, ale to co Basieńka opisała z ulicą to zupełnie co innego. Jakby granica między stanem medytacyjnym a zwykłym codziennym funkcjonowaniem się rozmyła? 😉


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@merak)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 40

@Ostrze92, dokładnie o to chodzi i chyba to jest właśnie to co powinno nas interesować w tym temacie, ta granica. z tego co pamiętam, kiedy coś zaczyna wychodzić poza sesję to jest znak że coś jest nie do końca kontrolowane. Niekoniecznie niebezpieczne od razu, ale niekonrolowane na pewno. Czarodka, czy ta technika sfery działa też jako prewencja żeby ta granica się nie rozmywała, czy tylko doraźnie?


Odpowiedz
(@czarodka57)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 107

@Merak prewencja przede wszystkim, właśnie po to się ją robi regularnie a nie tylko kiedy coś się już dzieje. Sfera przed i zamknięcie po to jest taki nawyk higieniczny, jak mycie rąk, masz to robić zawsze a nie jak już coś boli. Natomiast jeśli ktoś ma już objawy to sama sfera nie wystarczy, potrzeba przerwy i zakorzenienia przez kilka dni.


Odpowiedz
Wpisy: 20
(@kunzyt69)
Połączone: 3 lata temu

o kurcze, czytam was i mam mieszane uczucia szczerze powiem. może się mylę, z jednej strony to co opisywacie brzmi logicznie i spójnie w ramach tej tradycji. Z drugiej zastanawiam się czy przypadkiem nie budujemy tu systemu który sam w sobie generuje lęk. mówisz że trzeba zamknąć, bo jak nie zamkniesz to problem. że trzeba sferę, bo bez sfery jesteś anteną. Że trzeba grunt bo bez gruntu odpłyniesz. A co jeśli ktoś medytuje latami bez tego wszystkiego i nie ma żadnych problemów?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nyja64)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 352

@Kunzyt69 pytanie słuszne. I odpowiem szczerze, tak, są osoby które mają naturalnie silne uziemienie i nigdy nie potrzebowały tych technik. Ale Basieńka ewidentnie do nich nie należy, skoro ma wizje na ulicy po kilku tygodniach wizualizacji. Techniki nie są dla każdego obowiązkowe, są dla tych którym coś zaczyna wymykać się spod kontroli. Tak to widzę 🙁


Odpowiedz
Wpisy: 189
(@andromedka92)
Połączone: 1 rok temu

Kunzyt, ja się z tobą trochę zgadzam ale trochę nie. To prawda że można przesadzić z obwarowywaniem się regułkami, ale też widziałam na własne oczy jak ktoś przez rok medytował bez żadnej ochrony i zaczął mieć poważne problemy ze snem i koncentracją. Może zbieżność, może nie. Trudno udowodnić w jedną albo drugą stronę.


Odpowiedz
Wpisy: 11
(@ostrze92)
Połączone: 2 lata temu

Kasjopeja.pl o ametystach to Ostrze pisała wcześniej, i ja mam własne doświadczenia. chyba, ametyst u mnie na czole podczas dłuższej sesji to były bardzo wyraźne obrazy, wyraźniejsze niż bez kamienia. fluorytu nie próbowałam przy trzecim oku, tylko przy sercu. nie wiem czy jeden jest bezpieczniejszy, może ktoś z większym doświadczeniem powie 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 707
(@pranava)
Połączone: 3 tygodnie temu

przy kamieniach to ja bym powiedział że kwestia bezpieczeństwa to nie tyle który kamień ale po pierwsze jak długo leży na ciele i po drugie co robisz przed i po. ametyst przy trzecim oku przez 15 minut z intencją i uziemieniem przed i po to co innego niż leżenie z nim godzinę przy zaśnięciu. Czarodka albo Nyja pewnie potwierdzą albo poprawią.


Odpowiedz
Wpisy: 184
Rozpoczynający temat
(@basieńka)
Połączone: 1 rok temu

dobra, słyszę was - nie zamykałam, nie wiedziałam, że trzeba. ale mam pytanie bo jakoś nikt tego nie powiedział wprost, ile czasu to zamknięcie powinno trwać? bo Czarodka napisała o wizualizacji zamykającego się oka i to brzmi prosto, ale czy to naprawdę wystarczy po dłuższej sesji? bo u mnie te sesje były po 40 minut czasem


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: