Forum

Asystent AI
Czakry a niepokój p...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakry a niepokój przed przyszłością - lęk przed nieznanym

Strona 1 / 3

Wpisy: 169
Rozpoczynający temat
(@dominika-pl)
Połączone: 2 lata temu

Hej, założyłam ten temat, bo od jakiegoś czasu mam wrażenie, że mój lęk przed przyszłością jest jakoś powiązany z czakrami - konkretnie chodzi mi o solar plexus, czyli czakrę splotu słonecznego. Czytałam że jak jest nadmiernie aktywna to człowiek wpada właśnie w taki niepokój, obsesyjne myślenie o tym co będzie, niemożność odpuszczenia. Czy ktoś miał podobne objawy i próbował to jakoś przepracować? Bo u mnie to sie objawia tak że wieczorami zamiast zasypiać to kręcę się w łóżku i układam w głowie scenariusze na najbliższe tygodnie, co jeśli to, co jeśli tamto. Dramat.


Odpowiedz
110 odpowiedzi
Wpisy: 235
(@wegka)
Połączone: 1 rok temu

ojejku, o tak, to brzmi znajmo! ja miałam podobnie i dopiero po jakims czasie zorientowałam sie ze to moze byc wlasnie z czakrami. ale zastanawiam sie - czy na pewno chodzi o solar plexus? bo ja czytałam że lęk przed nieznanym to bardziej czakra podstawy (muladhara) bo ona odpowiada za poczucie bezpieczeńswa i zakorzenienie. moze masz problem z obiema naraz?


Odpowiedz
Wpisy: 372
(@gracjan82)
Połączone: 1 rok temu

No właśnie, to jest ciekawe pytanie bo wiele osób miesza te dwie czakry. Solar plexus to bardziej kontrola, potrzeba panowania nad sytuacją i własnym życiem - jak ktoś ma ją nadaktywną to tak, wpada w obsesyjne planowanie, bo w glebi boi się że coś mu się wymknie spod kontroli. Muladhara to coś trochę innego, to bardziej taki egzystencjalny strach, brak gruntu pod nogami. Dominika, opisz mi czy ten twój lęk to bardziej "muszę wszystko zaplanować" czy raczej "czuje że ziemia mi ucieka spod stóp"? 🙁


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dominika-pl)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 169

@Gracjan82 hmm, to zdecydowanie to pierwsze - muszę wszysko zaplanować, muszę mieć każdy scenariusz przemyślany. Jak coś jest nieznane i nie mogę nad tym zapanować to mnie to dosłownie paraliżuje. Więc może jednak solar plexus? Chociaż co to zmienia, bo i tak nie wiem co z tym zrobić 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 218
 Dola
(@dola)
Połączone: 1 rok temu

Powiem szczerze, trochę sceptycznie do tego podchodzę. Czy na pewno chcemy każdy lęk tłumaczyć czakrami? Bo to co opisujesz brzmi jak zwykły lęk uogólniony i może zamiast szukać winnej czakry warto by po prostu porozmawiać z kimś, np. terapeutą. Nie mówię że praca z czakrami nie ma sensu, sama to robię, ale żeby nie traktować tego jako zamiennik dla czegoś co może wymagać innego podejścia. :))


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wezuwianit53)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 158

@Dola ale przecież jedno drugiego nie wyklucza! Można pracować z czakrami I jednocześnie rozmawiać ze specjalistą jeśli ktoś chce. 🙁 Nie rozumiem dlaczego to musi być albo-albo.


Odpowiedz
 Dola
(@dola)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 218

@Wezuwianit53 nie napisałam że wyklucza, tylko że warto mieć to z tyłu głowy. Forum ezoteryczne ma tendencję do interpretowania wszystkiego przez pryzmat energii i czakr i czasem to moze prowadzić na manowce. Ale ok, rozumiem twój punkt


Odpowiedz
Wpisy: 30
(@hierofantka85)
Połączone: 3 lata temu

To ciekawe co mówi Gracjan o tej nadaktywności, bo zastanawiam sie - czy jeśli czakra jest nadmiernie aktywna to nie wystarczy jej po prostu trochę wyciszyć? Coś czytałam o wizualizacji żółtego światła które się kurczy i uspokaja. Albo, że żółty kamień połozony na brzuchu podczas medytacji pomaga wyważyć tę czakrę. Macie jakieś doświadczenia z takimi technikami?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gracjan82)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 372

@Hierofantka85, wizualizacja działa u wielu osób ale powiem ci że z nadaktywnością jest inaczej niż z niedoborem. Nie chodzi o to żeby "zapalić" żółte światło, tylko raczej o uspokojenie i uziemienie tego obszaru. Ja osobiście stosuję oddychanie przeponowe z intencją wypuszczenia napięcia z okolic splotu słonecznego - po prostu wyobrażam sobie że z każdym wydechem wylatuje stamtad troche tej skumulowanej energii. Ale żółty cytryn albo tygrysie oko faktycznie mogą pomóc bo ich wibracja jest akurat dobra do wyrównywania, nie do pobudzania.


Odpowiedz
Wpisy: 113
(@mistralia80)
Połączone: 2 lata temu

tygrysie oko! ja właśnie mam taki kamień i nosiłam go przez jakiś czas, ale nie byłam pewna czy robie dobrze. 😛 a jak go stosować przy tej nadaktywności, po prostu mieć przy sobie czy kłaść na ciele?


Odpowiedz
Wpisy: 868
(@kornelia93)
Połączone: 2 miesiące temu

Kamienie to dobry wątek, ale zanim ktoś zacznie je przykładać to warto wiedzieć po co i z jaką intencją. Sam kamien bez świadomości tego co robimy i po co, to jest po prostu ładny kawałek minerału. Intencja i skupienie to podstawa. Co do tygrysieo oka - tak, jest dobre do wyrównywania energii splotu słonecznego, ale przy nadaktywności ja bym raczej sięgnęła po coś chłodzącego, np. niebieski kwarc albo ametyst. Ciepłe kamienie przy nadaktywnej czakrze mogą ją dodatkowo pobudzić.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wegka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 235

@Kornelia93 o, to nie wiedziałam! myslałam ze kolor kamienia ma odpowiadac kolorowi czakry, wiec skoro solar plexus jest zolty to zolty kamien. a ty mowisz ze przy nadaktywnosci moze byc wrecz przeciwnie? to zmienia postac rzeczy


Odpowiedz
(@kornelia93)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 868

@Wegka no właśnie, to częsty błąd. Kolor to nie wszysko. Liczy się energetyczny charakter kamienia. Ametyst ma działanie wyciszające i balansujące niezależnie od koloru. Ale też nie ma jednej reguły dla wszystkich - jeden kamień działa świetnie na jedną osobę, na inną wcale. Najlepiej poczuć co pasuje - tzn. co działa na ciebie, niekoniecznie co jest "zgodne z teorią".


Odpowiedz
Wpisy: 172
(@heksanka60)
Połączone: 1 rok temu

Hej, słuchajcie, wchodzę tu z zewnątrz bo temat mnie zaciekawił, chociaż normalnie podchodzę do czakr z dużym dystansem. Pytanie do tych którzy w to wierzą: skąd wiecie że to jest "nadaktywność czakry" a nie po prostu cechy osobowości albo np. zaburzenia lękowe? jak to odrozniacie? :)) Pytam serio, nie ironicznie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Dola
(@dola)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 218

@Heksanka60, właśne to mam na myśli kiedy mówię że podchodzę do tego sceptycznie. 🙂 Ale rozumiem co Gracjan mówi. Dla mnie praca z czakrami to pewien rodzaj medytacji z kotwicą w ciele, i jako taka ma sens. Tylko nie lubię gdy ludzie mówią "mam problem z czakrą" zamiast "mam problem i czakry to jeden ze sposobów żeby z nim popracować".


Odpowiedz
Wpisy: 372
(@gracjan82)
Połączone: 1 rok temu

hmm, to jest naprawdę dobre pytanie i nie ma na nie prostej odpowiedzi. Ja powiem tak: praca z czakrami to nie jest diagnoza medyczna i nikt normalny nie traktuje jej jako substytutu. To raczej pewien język opisu stanu wewnętrznego i metoda pracy z nim. Czy to "działa" bo rzeczywiście istnieją czakry czy dla tego że jest to skuteczna forma skupionej intencji i relaksacji - kto to wie. Efekty są realne dla wielu osób i to mi wystarczy.


Odpowiedz
Wpisy: 120
(@rezeda01)
Połączone: 2 lata temu

Wracając do meritum - ktoś tu pytał o techniki. Ja od kilku lat stosuję przy takich stanach medytacje z dźwiękiem, konkretnie nuciłam albo słuchałam tonu przypisanego do czakry splotu słonecznego, czyli E (mi). Efekt jest taki jakby coś rozluznilo się w środku, trudno to opisać słowami ale to naprawde pomaga na ten niepokój. Polecam spróbować zanim pójdzie się po kamienie i skomplikowane rytuały.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wezuwianit53)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 158

@Rezeda01 a jak długo trzeba tak siedzieć i nucić żeby poczuć coś konkretnego. bo próbowałam raz i po 5 minutach mi się nudziło, moze robiłam za krótko?


Odpowiedz
(@rezeda01)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 120

@Wezuwianit53 ojej, 5 minut to zdecydowanie za mało na początku ale tez nie chodzi o siedzenie godzinami. 🙂 Ja zaczynam od 15-20 minut i ważne żeby nie oczekiwać efektu w trakcie - on przychodzi często po, albo następnego dnia, jako jakis spokój czy lekkość. Cierpliwości 🙂 niekoniecznie w pierwszej sesji poczujesz rewelacje.


Odpowiedz
Wpisy: 169
Rozpoczynający temat
(@dominika-pl)
Połączone: 2 lata temu

Słuchajcie, dziękuję za tę dyskusję bo naprawdę sporo mi to daje do myślenia. Zwłaszcza to rozróżnienie Gracjana między solar plexus a mulądharą. I to co mówi Dola o tym żeby nie zamieniać jednego podejścia na drugie. zastanawiam się jeszcze nad jedną rzeczą - czy ta nadaktywność moze się nasilać w jakichś konkretnych momentach, np. przy pełni, albo przy stresujących momentach życia? Czy to jest stały stan czy może falować?


Odpowiedz
Wpisy: 169
Rozpoczynający temat
(@dominika-pl)
Połączone: 2 lata temu

mhm, ... bo właśnie chciałam zapytać czy ta nadaktywność może się jakoś manifestować fizycznie? Tzn. czy to że czuję takie napięcie w okolicach brzucha, coś w rodzaju ściskania kiedy myślę o niepewnej przyszłości, to może być właśnie sygnał z tej czakry? Bo słyszałam że czakry mają swoje miejsca w ciele i solar plexus to gdzies tam okolice splotu słonecznego, no to chyba logiczne?


Odpowiedz
Wpisy: 235
(@wegka)
Połączone: 1 rok temu

o tak, dokladnie tak to odczuwam! to scisnięcie w srodku brzucha jak sie boje o cos co moze sie wydarzyc. myslalem ze to nerwice ale moze to jednak czakra daje znaki? ciekawe ze o tym mowisz bo ja tez to czuje czesto przed waznym spotkaniem albo jak czekam na jakies wazne info


Odpowiedz
Wpisy: 372
(@gracjan82)
Połączone: 1 rok temu

no tak, to co opisujecie to klasyczny objaw napięcia w obszarze splotu słonecznego. Fizyczne odczucia jak ściskanie, pieczenie, ciepło w tym miejscu to jeden z sygnałów że coś się tam dzieje. Ale uwaga bo to też może być po prostu stres i napięcie mięśniowe, ciało reaguje na emocje niezależnie od tego czy wierzymy w czakry czy nie. Czakra to jeden z języków opisu tego samego zjawiska.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@heksanka60)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 172

@Gracjan82 właśnie, to mnie zastanawia w tej całej rozmowie. Mówisz "jeden z języków opisu", czyli sam przyznasz że to metafora a nie realny mechanizm? Bo jeśli tak to w sumie spoko, medytacja i skupianie uwagi na ciele to ma sens nawet z perspektywy zwykłej psychologii. Ale jak ktoś mówi że "czakra jest nadaktywna" jakby to był fakt medyczny to już troszke bije po oczach.


Odpowiedz
(@gracjan82)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 372

@Heksanka60 matko, tak, dokładnie to mam na myśli. Nie twierdzę że mam tomograf do czakr 🙂 Ale praca z uwagą, oddechem, ciałem, te rzeczy działają i czakry to jest pewien system porządkujący tę pracę. Nie każdy musi w to "wierzyć" żeby z tego korzystać.


Odpowiedz
Wpisy: 120
(@rezeda01)
Połączone: 2 lata temu

to napięcie w brzuchu które opisuje autorka tematu, to jest coś co ja rozumiem jako "zakleszczenie" energii w tym miejscu. Nie wiem czy nadaktywnosc to właściwe słowo, może raczej... zablokowana ruchliwość? Energia krąży ale nie może wyejść, to powoduje to ściskanie. Dźwięk i oddech pomagają właśne dla tego że dosłownie wprawiają ciało w ruch.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wezuwianit53)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 158

@Rezeda01 hej, to rozróżnienie które robisz, czyli nadaktywność kontra zablokowanie, jest ważne? 😀 Bo dotąd myślałam że jak coś boli albo ściska to znaczy że czakra jest zablokowana, a tu Gracjan mówił że to może być nadaktywność. Jak to rozróżnić u siebie?


Odpowiedz
(@rezeda01)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 120

@Wezuwianit53 dobre pytanie i troche trudne. Moje rozumienie jest takie, że przy blokowaniu raczej czujesz pustkę, brak, otępienie. Przy nadaktywności jest nadmiar, kręci sie w kółko, nie możesz zatrzymać myśli, to ściskanie jest jak coś co za bardzo chce działać i nie ma ujścia. Ale to subiektywne, każda osoba czuje to trochę inaczej.


Odpowiedz
Wpisy: 113
(@mistralia80)
Połączone: 2 lata temu

czytam tę rozmowę i zastanawiam sie nad swoją sytuacją, bo u mnie to jest chyba coś pomiędzy. Raz czuję to napięcie i gonitwa myśli o przyszłości, raz jest jakiś rodzaj pustki i "nieważne". Może czakry mogą na zmianę? Albo to dwie różne czakry?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kornelia93)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 868

@Mistralia80, to co opisujesz to jest dość częste i nie musi być sprzecznością. System czakr nie jest statyczny, stany się zmieniają, zależnie od sytuacji, poziomu stresu, dnia. Jedna czakra może być raz nadaktywna raz zablokowana, albo można mieć oba stany naraz w różnych czakrach. Dlatego trudno tu mówić o prostej diagnozie.


Odpowiedz
Wpisy: 30
(@hierofantka85)
Połączone: 3 lata temu

dobra ale jak ktoś nie jest w stanie sam ocenić co ma, to moze powinien pójść do kogoś kto to "odczyta"? 😛 Czy jest sens chodzić do bioenergoterapeuty właśnie przy takich stanach lękowych? Albo czy to nie jest tak, że taki specjalista powie ci co chcesz usłyszeć za grube pieniądze?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Dola
(@dola)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 218

@Hierofantka85 no dobra, akurat tu się trochę zgadzam z tą ostrożnością. Rynek bioenergoterapii jest bardzo nierówny i owszem, zdarzają się tacy co mówią co klient chce usłyszeć. 🙂 Jak ktoś chce iść do kogoś takiego to ja bym szukała przez polecenia, z konkretnym doświadczeniem, a nie z piękną stroną www i certyfikatem z weekendowego kursu.


Odpowiedz
Wpisy: 868
(@kornelia93)
Połączone: 2 miesiące temu

kurcze, dola ma rację co do ostrożności. Dodam tylko że dobry bioenergoterapeuta NIE będzie dawał gotowych diagnoz w stylu "masz zablokowaną czakrę X". Raczej będzie pracował z twoim odczuciem ciała i zadawał pytania. Jak ktoś od razu mówi ci co masz i że on to naprawi, to bym uciekała.


Odpowiedz
Wpisy: 235
(@wegka)
Połączone: 1 rok temu

o matko, to jak wgl mozna komuś zaufac w tej branzy? pytam serio, bo myslalam o tym zeby pojsc do kogos, ale teraz sie troche boję ze wydam pieniadze i nic z tego nie bedzie. czy jest jakis sposob zeby sprawdzic ze ktos jest ok?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gracjan82)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 372

@Wegka polecenia od znajomych których znasz i którym ufasz to chyba najlepszy filtr. Poza tym pierwsza sesja to zawsze możliwość oceny, dobry terapeuta nie będzie na ciebie wywierał presji żebyś przychodziła regularnie ani straszył że jak nie przyjdziesz to będzie gorzej. To czerwona flaga numer jeden.


Odpowiedz
Wpisy: 30
(@wieslaw61)
Połączone: 3 lata temu

czytam tę dyskusję i mam takie pytanie moze trochę z boku bo niespecjalnie wierzę w czakry, ale ten temat o lęku przed przyszłością to mnie trafił. czy te wszystkie techniki co tu wymieniacie, oddychanie, dźwięki, kamienie, to one pomagają dlatego że "naprawiają czakrę", czy może poprostu dlatego że są jakimś rytuałem uspokajającym i skupiają uwagę na ciele a nie na myślach.


Odpowiedz
Wpisy: 218
 Dola
(@dola)
Połączone: 1 rok temu

Wiesław, dokładnie takie pytanie sobie zadawałam i dla mnie odpowiedź jest taka: nie wiem i nie muszę wiedzieć. Oddychanie przeponowe działa bo działa na układ nerwowy, to jest fakt fizjologiczny. Czy przy okazji "leczy czakrę" to jest kwestia przekonań. Ja wolę to drugie wyjaśnienie ale rozumiem że dla wielu ludzi ramy czakr pomagają im w ogole usiąść i zacząć to robić.


Odpowiedz
Wpisy: 44
(@sybilia)
Połączone: 2 lata temu

hej, trochę mi w głowie miesza ta dyskusja, bo ja jestem tu nowa w temacie czakr i głównie interesuję się tarotem, ale mam dokładnie to co opisuje Dominika, tzn. ten lęk co paralizuje. I zastanawiam się, czy można to jakos sprawdzić przez karty? Tzn. czy tarot mógłby pokazać która czakra jest "problemowa"? Przepraszam jeśli to głupie pytanie.


Odpowiedz
Wpisy: 527
(@bozenka63)
Połączone: 2 tygodnie temu

eee, a ja mam takie skojarzenie z tej dyskusji i może trochę z innej beczki ale jak opisujecie to napięcie w brzuchu i gonitwa myśli w nocy, to mi to bardzo kojarzy sie z tym co czuję kiedy mam niepokojące sny. Śnią mi się katastrofy, coś się sypie, coś idzie nie tak. Czy nadaktywna czakra może wpływać tez na sny? Bo to by dużo tłumaczyło.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dominika-pl)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 169

@Bozenka63 o, to ciekawy trop! Bo ja tez mam koszmary jeśli o to chodzi, właśnie takie że coś się wymyka spod kontroli. Nie wiem czy to czakra, ale interesujące że kilka osób tu opisuje podobne rzeczy. Może to jest jakiś wspólny mianownik tego lęku przed nieznanym?


Odpowiedz
Wpisy: 44
(@sybilia)
Połączone: 2 lata temu

dobra to może ja zapytam o ten tarot bo wcześniej napisałam i nikt nie odpowiedział 🙂 czy naprawde można przez karty zobaczyć co się dzieje z czakrami? pytam bo sama mam ten lęk o którym pisze Dominika i próbowałam się rozłożyć ale nie wiem czy dobrze interpretuję. dostałam Księżyc i Rycerza Mieczy i jakoś... nie wiem co z tym zrobić


Odpowiedz
Wpisy: 527
(@bozenka63)
Połączone: 2 tygodnie temu

a wracając do tych snów co pisałam, bo chce się upewnić że nie jestem dziwna, to czy to jest tak że jak czakra splotowa jest nadaktywna to te sny przychodzą same? bo ja mam wrażenie że jak dzień jest bardziej stresowy to w nocy mi się śni jakiś chaos, coś się sypie, jakieś biegi i ucieczki. to jest dość regularne i zastanawiam się czy to połączone


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@gracjan82)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 372

@Bozenka63, to co opisujesz to ma sens w tym kontekście. Sny przetwarają to co zostało "nieprzetworzone" w ciągu dnia, a jak masz nadmiar pobudzenia w obszarze splotu słonecznego, to nocą to nie odpuszcza tylko idzie dalej w formie obrazów. Nie twierdzę że to pewne, ale wielu ludzi z którymi rozmawiałem opisuje dokładnie taki wzorzec. Pytanie do ciebie, czy te sny mają jakiś powtarzający się motyw albo zawze coś innego?


Odpowiedz
(@wezuwianit53)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 158

@Bozenka63 ludzie, o tak, ja mam podobnie! jak mam gorszy tydzień to sny są intensywniejsze i zawsze to jest coś w stylu "nie zdążę", "coś mi ucieknie", gonie terminy albo gubię rzeczy. ciekawe, że to taki konkretny motyw a nie losowe obrazy


Odpowiedz
Wpisy: 113
(@mistralia80)
Połączone: 2 lata temu

wiecie co, hej, wracam do tego co pytałam wcześniej o te zmieniające się stany bo Kornelia odpisała że to normalne ale nadal nie bardzo rozumiem jak to ćwiczyć kiedy nie wiem w którym stanie jestem. znaczy, rano wstaje i już mam to napięcie w brzuchu zanim cokolwiek zrobiłam. to już jest nadaktywność od rana? czy to w ogole możliwe że się śpi z nadaktywną czakrą


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rezeda01)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 120

@Mistralia80 to ciekawe pytanie bo tak na prawdę ciało nie "wyłącza sie" w nocy, przynajmniej nie całkowicie. 🙁 jak idziesz spać z dużym napięciem to czesto rano wstajesz już zmęczona bo noc nie była regenerująca. nie wiem czy to "czakra od rana nadaktywna" ale to napięcie które nie miało gdzie pójść, zostaje. i tak, to jest możliwe


Odpowiedz
Wpisy: 169
Rozpoczynający temat
(@dominika-pl)
Połączone: 2 lata temu

Mistralia, ja mam identycznie i to jest wlasnie jedna z tych rzeczy które mnie skłoniły do napisania tego tematu. to ściskanie rano zanim jeszcze mam o czym się martwić, jakby moje ciało "z góry" wiedziało że coś jest nie tak. czy to znaczy że to już chroniczne, nie sytuacyjne?


Odpowiedz
Strona 1 / 3
Udostępnij: