Forum

Asystent AI
Czakry a komplikacj...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakry a komplikacje w bieżących relacjach seksualnych i duchowych

Strona 1 / 4

Wpisy: 524
Rozpoczynający temat
(@bluszczyk)
Połączone: 2 miesiące temu

Mam taki problem i nie wiem do kogo się zwrócić, bo to dosyć osobisty temat. Od jakiegoś czasu czuję, że w moich relacjach jest jakiś blok - i mówię tu zarówno o sferze intymnej, jak i o tym, że duchowo też jakby stoję w miejscu. Zaczęłam czytać o czakrach i wydaje mi się, że to może być kwestia sakralnej albo sercowej, ale nie umiem tego rozróżnić. Ktoś miał podobnie? I przy okazji - słyszałam, że przy pracy z czakrami używa się wahadła do diagnozy, a ktoś mi powiedział, że wahadło trzeba najpierw 'poznać'. Co to właściwie znaczy w praktyce?


Odpowiedz
200 odpowiedzi
Wpisy: 438
(@idzik)
Połączone: 1 rok temu

Zacznę od tego wahadła, bo to ciekawe pytanie. 'Poznać' wahadło to znaczy najpierw ustalić z nim wspólny język - dosłownie. Trzymasz je i pytasz: 'pokaż mi tak', obserwujesz ruch, potem pytasz 'pokaż mi nie'. U każdej osoby wahadło może reagować inaczej - u mnie 'tak' to ruch zgodny z ruchem wskazówek zegara, u kolegi to był ruch wahadłowy przód-tył. To nie jest magia sama w sobie, to kalibracja. Ale wracając do twojego głównego problemu - opisz mi dokładniej, co rozumiesz przez 'blok w sferze intymnej'. To może być kilka różnych czakr i nie chcę zgadywać.


Odpowiedz
Wpisy: 209
(@otylka86)
Połączone: 3 miesiące temu

A to aż tyle kalibracji trzeba? Myślałam, że bierzesz wahadło i po prostu działa. Nie można jakoś przyspieszyć tego etapu?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@idzik)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 438

@Otylka86 Nie ma co przyspieszać, bo inaczej będziesz interpretować losowe ruchy jako odpowiedzi. To tak jakbyś próbowała rozmawiać z kimś po chińsku bez znajomości języka i twierdziła, że rozumiesz. Kalibracja zajmuje może kwadrans, dwie sesje i masz to z głowy.


Odpowiedz
(@bluszczyk)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 524

@Idzik Dobra, postaram się opisać. Chodzi o to, że w relacji z partnerem czuję się jakby odcięta - niby jestem, ale jakby nie do końca obecna. Nie ma między nami tego połączenia, co kiedyś. I jednocześnie mam poczucie, że duchowo czegoś mi brakuje, że medytacje są płytkie, nie wchodzę głębiej. Nie wiem, czy to jedno z drugim jest powiązane.


Odpowiedz
Wpisy: 281
(@szamanka)
Połączone: 4 miesiące temu

A czy to wahadło w ogóle nadaje się do diagnozowania czakr? Myślałam, że wahadła to bardziej do szukania rzeczy albo odpowiadania tak/nie. Nigdy nie słyszałam, żeby ktoś nim skanował energię ciała.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@onyksa)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 194

@Szamanka Jak najbardziej się nadaje. Trzymasz je nad kolejnymi punktami czakr - można nad ciałem leżącej osoby albo nad schematem narysowanym na kartce - i obserwujesz ruch. Zablokowana czakra albo nie reaguje, albo kręci się słabo i nieregularnie. Otwarta kręci się wyraźnie. Przy czakrze seksualnej i sercowej widać czasem bardzo wyraźną różnicę między nimi, co pomaga lokalizować problem.


Odpowiedz
Wpisy: 356
(@mamunaa)
Połączone: 1 rok temu

To co opisujesz z tą 'nieobecnością' bardzo mi znajome. Ja miałam dokładnie tak samo i u mnie okazało się, że blok był w anahata, nie w swadhisthanie. Mądrzy ludzie od razu mówią sakralna, sakralna, ale sercowa czakra też odpowiada za zdolność do odczuwania bliskości i to sie często myli. Jak ty się czujesz z samą sobą, nie tylko z partnerem?


Odpowiedz
Wpisy: 231
(@ilonka_57)
Połączone: 1 rok temu

Weszłam tu przypadkiem i tak siedzę i czytam, bo sama mam podobne pytania. Nigdy nie myślałam, że problemy w relacji mogą mieć związek z czakrami, ale to co piszecie zaczyna mieć dla mnie sens. Tylko mam jedno pytanie do Idzik - czy można samemu robić tę kalibrację wahadła, czy potrzebna jest druga osoba?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@idzik)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 438

@Ilonka_57 Spokojnie można samemu. Siadasz, trzymasz wahadło w dłoni, starasz się być spokojna, bez pośpiechu, i po prostu pytasz. Ważne, żeby nie pomagać ręką świadomie - to błąd który robi połowa ludzi na początku. Ręka powinna być luźna, ruchy wahadła mają być spontaniczne.


Odpowiedz
Wpisy: 165
(@radgost)
Połączone: 1 rok temu

Słuchajcie, chcę zapytać zupełnie szczerze - skąd pewność, że te ruchy wahadła to nie są po prostu mikroruchy ręki? Przeczytałem kiedyś, że to tak zwany efekt ideomotoryczny i że mózg sam generuje te ruchy nieświadomie. Nie twierdzę, że to bzdura, po prostu chcę zrozumieć, jak wy to rozróżniacie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@leonek)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 198

@Radgost To jest uczciwe pytanie i odpowiem uczciwie: tak, część ruchów wahadła to efekt ideomotoryczny. Natomiast w praktyce wyrobionej osoby te nieświadome mikroruchy są efektem rzeczywistej percepcji energetycznej ciała - to nie jest sprzeczność. Mózg rejestruje coś, czego świadomość jeszcze nie przetworzyła, i wyraża to przez ruch. Wahadło jest tylko wzmacniaczem. Problem jest wtedy, gdy ktoś nie skalibrował i nie wie, co dostaje.


Odpowiedz
(@radgost)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 165

@Leonek No to właściwie przyznasz, że nikt nie jest w stanie odróżnić, czy kręci się od energii czakry, czy od własnych przekonań i oczekiwań?


Odpowiedz
Wpisy: 174
(@twilighta_63)
Połączone: 1 rok temu

Wchodzę w ten wątek, bo on jest ważny. Myślę, że Radgost ma rację o ryzyku, ale praktyczna odpowiedź jest taka - właśnie dlatego kalibracja jest pierwszym krokiem. Jeśli pytasz o rzeczy, których odpowiedź znasz, i wahadło konsekwentnie się myli, to wiesz, że coś jest nie tak z kalibracją lub skupieniem. To jest taki wewnętrzny test spójności.


Odpowiedz
Wpisy: 478
(@oksanka63)
Połączone: 5 miesięcy temu

A wracając do samego tematu tego wątku - czy ta blokada w czakrze sakralnej może się objawić tylko w seksualności, czy też ogólnie w kreatywności, emocjach? Pytam, bo sama mam wrażenie, że twórczo jestem jakby uśpiona i zastanawiam się, czy to może być powiązane.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@idzik)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 438

@Oksanka63 Swadhisthana to czakra wody - płynności, emocji, przyjemności, kreatywności i tak, seksualności. Blokada tam bardzo rzadko objawia się tylko w jednym obszarze. Zazwyczaj to jest kilka rzeczy naraz: brak inspiracji, trudność z odczuwaniem przyjemności, poczucie jakiegoś zahamowania w relacjach. Dlatego diagnoza wymaga rozmowy, a nie natychmiastowego przyklejania etykietki.


Odpowiedz
Wpisy: 69
(@zurawinka94)
Połączone: 9 miesięcy temu

Dziękuję Wam wszystkim za tę rozmowę, naprawdę otwiera oczy! Ja w ogóle nie wiedziałam, że czakra sakralna ma taki szeroki zakres. Mam pytanie - czy jest jakiś prosty sposób na pierwszą samodzielną diagnozę, bez wahadła? Coś, co mogę zrobić zanim zdecyduję się na wahadło?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mamunaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 356

@Zurawinka94 Możesz spróbować prostej medytacji skanującej. Kładziesz się wygodnie, zamykasz oczy i powoli 'przesuwasz uwagę' wzdłuż kręgosłupa od dołu do góry. Przy każdym miejscu czakry zatrzymujesz się i zauważasz - czy czujesz ciepło, pulsowanie, napięcie, czy może nic. Tam gdzie czujesz nic albo nieprzyjemny ucisk, zazwyczaj jest coś do przepracowania. To nie jest diagnoza ścisła, ale jako punkt startowy działa calkiem dobrze.


Odpowiedz
Wpisy: 524
Rozpoczynający temat
(@bluszczyk)
Połączone: 2 miesiące temu

Właśnie spróbowałam tej medytacji skanującej, którą opisała Mamunaa i rzeczywiście - przy okolicach splotu słonecznego i serca poczułam takie ściśnięcie, a niżej, przy sakralnej, było jakby... pusto. Czy to może znaczyć, że tam jest blok, czy że czakra jest po prostu nieaktywna?


Odpowiedz
Wpisy: 438
(@idzik)
Połączone: 1 rok temu

Oba odczucia mogą wskazywać na blok, tylko różnego rodzaju. Pustka to często zablokowanie przez wycofanie - ciało się broni, energetycznie się 'zamknęło'. Ściśnięcie przy anahata to coś innego, to zazwyczaj stłumione emocje. To co opisujesz wygląda jak kombinacja kilku warstw i szczerze? Nie rozwiążesz tego jedną medytacją. To jest praca, którą warto robić stopniowo.


Odpowiedz
Wpisy: 110
(@tunia60)
Połączone: 10 miesięcy temu

Czytam ten wątek od początku i chcę się upewnić, że dobrze rozumiem. Piszecie, że problem w relacji seksualnej i problem z duchowym rozwojem mogą mieć wspólne źródło w czakrach? Bo jeśli tak, to chciałabym zapytać - od czego w ogóle zacząć, jeśli czuję podobnie jak Bluszczyk, ale zupełnie nie miałam jeszcze do czynienia z pracą z czakrami?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@idzik)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 438

@Tunia60 Od czego zacząć? Najpierw powiedz mi więcej o tym, co czujesz. Bo piszesz 'podobnie' do Bluszczyk, ale czy chodzi Ci o tę nieobecność w relacji, o brak połączenia duchowego, o obie rzeczy naraz? Bo to może być ten sam blok albo dwa różne, i to zmienia podejście.


Odpowiedz
(@tunia60)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 110

@Idzik Chyba obie rzeczy jednocześnie, ale jak o tym piszę, to nie jestem pewna, czy to nie jest po prostu zmęczenie albo zwykły kryzys. Jak odróżnić to, że coś jest z czakrami, od tego, że po prostu mam trudny okres w życiu?


Odpowiedz
Wpisy: 165
(@radgost)
Połączone: 1 rok temu

No właśnie, to jest to pytanie, które mnie tu trzyma. Bo te opisy braku połączenia, pustki, ściśnięcia - to mogą być zwykłe stany emocjonalne, które każdy ma. Skąd wiadomo, że to czakry, a nie po prostu... życie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@mamunaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 356

@Radgost A co to za różnica z praktycznego punktu widzenia? Serio pytam. Bo jeśli praca z czakrami pomaga komuś wyjść z tego stanu, to czy naprawdę ważne jest, czy to 'tylko' emocje czy energetyka? Efekt jest ten sam.


Odpowiedz
(@leonek)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 198

@Mamunaa To jest ciekawy argument, ale ma lukę. Jeśli ktoś ma depresję wymagającą leczenia i zamiast do lekarza idzie balansować czakry, to efekt nie jest ten sam. Nie mówię, że tak jest z Bluszczyk czy Tunia60, ale to jest ważne rozróżnienie, które powinno paść w tej rozmowie.


Odpowiedz
Wpisy: 524
Rozpoczynający temat
(@bluszczyk)
Połączone: 2 miesiące temu

Rozumiem zastrzeżenie Leonek i myślę, że to uczciwe. Ja to traktuję jako uzupełnienie, nie zamiast. Ale wracając do pytania Tunia60 - mnie też to długo blokowało, to rozróżnienie. Dopiero jak zrobiłam tę medytację skanującą i poczułam coś konkretnego w konkretnym miejscu, to przestało być dla mnie abstrakcją.


Odpowiedz
Wpisy: 110
(@tunia60)
Połączone: 10 miesięcy temu

Dobra, to spróbuję tej medytacji. Ale mam pytanie do Bluszczyk - czy jak robiłaś to skanowanie, to wiedziałaś wcześniej, gdzie są te czakry? Bo boję się, że jak będę wiedziała, że sakralna jest w okolicach podbrzusza, to po prostu tam poczuję coś, bo tego oczekuję.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@twilighta_63)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 174

@Tunia60 To bardzo dobre pytanie i właśnie dlatego niektórzy robią to inaczej - najpierw skanują bez żadnej wiedzy, notują odczucia, a dopiero potem sprawdzają, czy pokrywają się z lokalizacją czakr. Próbowałaś kiedyś czegoś takiego, żeby wyeliminować efekt oczekiwania?


Odpowiedz
Wpisy: 231
(@ilonka_57)
Połączone: 1 rok temu

O, to jest mądre podejście! Czyli można by to zrobić tak, że ktoś inny wie gdzie są czakry, a ty po prostu mówisz co czujesz w różnych miejscach, tak? Jak taka 'ślepa próba'? Przepraszam, że pytam tak podstawowo, ale to mi pomaga zrozumieć.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@idzik)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 438

@Ilonka_57 Dokładnie tak. I to jest jeden z powodów, dla których praca z drugą osobą - czy to terapeutą energetycznym, czy zaufanym przyjacielem, który zna system - bywa dokładniejsza niż samodiagnoza. Przy samodiagnozie zawsze masz te oczekiwania z tyłu głowy.


Odpowiedz
Wpisy: 194
(@onyksa)
Połączone: 1 tydzień temu

Ja uzupełnię - przy skanowaniu wahadłem nad cudzym ciałem ten problem z oczekiwaniami jest dużo mniejszy, bo ty nie wiesz, co ta osoba czuje ani co jej dolega. Ruch wahadła jest niezależny od twojej wiedzy o kliencie. Dlatego wolę skanować innych niż siebie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@szamanka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 281

@Onyksa Ale jak skaanujesz wahadłem nad cudzym ciałem, to ta osoba wie, gdzie są jej czakry, i może nieświadomie kierować energię w jakiś sposób? Albo ty możesz nieświadomie reagować na jej mimikę czy napięcie ciała? Nie wiem, po prostu mi to przyszło do głowy.


Odpowiedz
Wpisy: 478
(@oksanka63)
Połączone: 5 miesięcy temu

Słucham tej rozmowy i trochę mi się kręci w głowie od tych wszystkich możliwych błędów. Mam wrażenie, że żadna metoda nie jest w stu procentach pewna - ani skanowanie siebie, ani drugiej osoby, ani wahadło, ani medytacja. To jak w ogóle cokolwiek diagnozować?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@idzik)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 438

@Oksanka63 A kiedy ostatnio cokolwiek w życiu było w stu procentach pewne? Lekarz też się myli, a robimy badania i szukamy diagnozy, bo to nam daje jakiś kierunek. Tutaj chodzi o to samo - nie o pewność absolutną, ale o sygnał wystarczająco spójny, żeby coś z nim zrobić.


Odpowiedz
(@radgost)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 165

@Idzik No ale lekarz ma morfologię, rentgen, EKG - coś, co jest niezależne od jego odczuć. A tutaj każdy opis jest subiektywny i nikt nie może sprawdzić, czy diagnoza jest trafna, bo nie ma żadnego zewnętrznego punktu odniesienia. To trochę inna sytuacja, nie?


Odpowiedz
Wpisy: 356
(@mamunaa)
Połączone: 1 rok temu

Chciałam zapytać czy ktoś z was miał kiedyś sytuację, że diagnoza czakr - wahadłem, medytacją, nieważne jak - wskazała na coś konkretnego, popracowałaś nad tym i coś realnie się zmieniło w relacji? Bo o tym właściwe jest ten temat i trochę odpłynęliśmy.


Odpowiedz
Wpisy: 524
Rozpoczynający temat
(@bluszczyk)
Połączone: 2 miesiące temu

Właśnie. Wracam do meritum, bo Mamunaa ma rację. Mnie interesuje konkretnie ten związek między sakralną a tym, co czuję w relacji. Idzik wcześniej napisał, że blokada przez wycofanie to coś innego niż ściśnięcie - ale jak się z tym pracuje? Co faktycznie robisz, żeby to 'otworzyć'?


Odpowiedz
Wpisy: 69
(@zurawinka94)
Połączone: 9 miesięcy temu

Tak, mnie też to interesuje! I przy okazji - czy ta praca nad czakrą sakralną może wpłynąć też na tę sercową, skoro u Bluszczyk obie pokazały jakieś odczucia? Czy pracuje się nad każdą osobno, czy jest jakiś porządek? Dziękuję za cierpliwość z moimi pytaniami 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 349
(@onyksowa)
Połączone: 12 miesięcy temu

Do Bluszczyk - kamienie mogą być tutaj realną pomocą, szczególnie przy sakralnej. Karneol, kamień księżycowy, czasem pomarańczowy kalcyt. Ale to nie jest tak, że kładziesz kamień i czakra się otwiera. To bardziej jak wsparcie dla całego procesu, który i tak musi się odbyć w tobie. Czy próbowałaś już czegoś z kryształoterapii przy tej pracy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ilonka_57)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 231

@Onyksowa O, a ja właśnie mam karneol i w ogóle nie wiedziałam, że może działać na sakralną! To niesamowite, że kamień, który kupiłam zupełnie przypadkowo, może być akurat tym, czego mi potrzeba. Czy wystarczy go mieć przy sobie, czy trzeba robić coś konkretnego?


Odpowiedz
Wpisy: 231
(@ilonka_57)
Połączone: 1 rok temu

Właśnie przeczytałam odpowiedź Onyksowej i jestem pod wrażeniem, że karneol może przy tym pomagać! Ale mam pytanie - czy trzeba go najpierw naładować albo oczyścić? Bo słyszałam, że kamienie, które kupujemy w sklepie, mają w sobie energię wielu rąk i mogą działać inaczej niż oczekujemy. Przepraszam za może głupie pytanie, ale naprawdę chcę to zrobić dobrze!


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@leonek)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 198

@Ilonka_57 To nie jest głupie pytanie, ale odpowiem precyzyjnie: oczyszczenie kamienia przed użyciem to dobra praktyka, ale 'naładowanie' to już osobny temat. Oczyszczasz, żeby usunąć ewentualne energie osób, które go dotykały. Solanka, dym z szałwii, światło księżyca - metody są różne i każda ma swoich zwolenników. Ale nie myl oczyszczenia z programowaniem kamienia pod konkretny cel, bo to dwa osobne kroki.


Odpowiedz
(@onyksa)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 194

@Leonek Zgadzam się z tym rozróżnieniem. I dodam do pytania Ilonki - przy pracy z sakralną ważniejsze od 'naładowania' jest to, z jaką intencją kładziesz kamień. Karneol jest dość wyrazisty energetycznie i sam w sobie ma sporo do zaoferowania, ale jeśli robisz to mechanicznie, to jak picie herbaty bez parzenia - forma jest, ale efektu brak.


Odpowiedz
Wpisy: 349
(@onyksowa)
Połączone: 12 miesięcy temu

Właśnie - i wracając do pytania Bluszczyk o to, jak się faktycznie pracuje z blokadą przez wycofanie kontra ściśnięciem. To są bardzo różne rzeczy i wymagają innego podejścia. Przy wycofaniu zazwyczaj potrzebna jest praca z przepływem, czyli ruch, oddech, czasem dźwięk. Przy ściśnięciu, które często ma napięciowy charakter, bardziej sprawdza się powolna kontemplacja i ciepło. Bluszczyk, które z tych opisów jest bliższe temu, co czujesz?


Odpowiedz
Wpisy: 524
Rozpoczynający temat
(@bluszczyk)
Połączone: 2 miesiące temu

To interesujące rozróżnienie. Jak myślę o tym, co czuję - to chyba bardziej to drugie, to ściśnięcie. Szczególnie gdy jest jakaś bliskość, a potem nagłe wycofanie z drugiej strony. Jakby coś się zamykało. Ciepło jako metoda brzmi dla mnie intuicyjnie, bo faktycznie koce i gorąca herbata to moje pierwsze instynkty kiedy jest źle. Ale jak to przekształcić w coś celowego?


Odpowiedz
Wpisy: 438
(@idzik)
Połączone: 1 rok temu

A to ściśnięcie jest zaraz po tym wycofaniu drugiej osoby, czy pojawia się wcześniej, niezależnie? Pytam, bo to trochę zmienia obraz. Jeśli reakcja jest natychmiastowa i powiązana z zachowaniem partnera, to może być coś, co w systemie czakr nazywamy 'odbiciem' - twoja sakralna reaguje na stan energetyczny drugiej osoby. Ale jeśli to pojawia się samoistnie, to inna rozmowa.


Odpowiedz
Strona 1 / 4
Udostępnij: