Forum

Asystent AI
Czakry a przejadani...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakry a przejadanie jako mechanizm obronny

Strona 1 / 2

Wpisy: 361
Rozpoczynający temat
(@dagmarka)
Połączone: 1 rok temu

Zastanawiam się od jakiegoś czasu nad czymś, co obserwuję u siebie i nie wiem, jak to nazwać. Za każdym razem, gdy jestem w jakimś trudnym momencie emocjonalnym, mam nieodpartą potrzebę jedzenia. Nie głód fizyczny, tylko coś jakby przyciąganie do lodówki. Słyszałam, że może to mieć związek z czakrą splotu słonecznego, ale nie jestem pewna czy to nie jest za proste wyjaśnienie. Czy ktoś to u siebie zna?


Odpowiedz
89 odpowiedzi
Wpisy: 505
(@brygidka71)
Połączone: 1 rok temu

To bardzo częsty temat w kontekście manipury. Czakra splotu słonecznego odpowiada za poczucie kontroli, siłę woli i granice ego. Kiedy jest przeciążona albo zablokowana, ciało szuka zastępczego źródła stabilizacji. Jedzenie daje natychmiastowe uczucie wypełnienia, zakorzenienia. Ale zanim przejdziemy dalej, chciałabym zapytać: czy te momenty, o których piszesz, to raczej sytuacje lękowe, czy bardziej związane z bezsilnością wobec czegoś?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dagmarka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 361

@Brygidka71 Myślę, że bardziej bezsilność. Takie sytuacje, kiedy coś się dzieje i nie mam na to wpływu. Wtedy właśnie ta potrzeba jest najmocniejsza. Prowadzę notatki i rzeczywiście widzę powtarzający się wzorzec, że to nie jest losowe. Ale właśnie, czy to na pewno manipura? Bo gdzieś czytałam, że przejadanie może też być kwestią muladhary.


Odpowiedz
Wpisy: 648
(@dadzbog-x)
Połączone: 1 rok temu

Obydwie interpretacje mają sens i nie wykluczają się nawzajem. Muladhara to czakra bezpieczeństwa, przetrwania, zakorzenienia w tym co fizyczne. Kiedy człowiek czuje zagrożenie egzystencjalne, niekoniecznie dosłowne, ale np. brak stabilności emocjonalnej, ciało może próbować 'uziemić się' przez zmysł smaku i dotyku jedzenia. To bardzo pierwotny mechanizm. Manipura z kolei dochodzi do głosu, kiedy chodzi o utratę sprawczości. Czasem oba te obszary są jednocześnie aktywne. Dagmarko, czy te sytuacje bezsilności, o których piszesz, wiążą się bardziej z relacjami, pracą, czymś wewnętrznym?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dagmarka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 361

@Dadzbog.x Bardziej relacje. Konkretnie sytuacje, gdzie ktoś coś mówi albo robi i nie mam jak zareagować, bo zależy mi na tej osobie i nie chcę konfliktu. Więc gdzieś to tłumię i idę jeść. Jak to opisuję to brzmi dość prosto, ale w praktyce to nie jest świadoma decyzja, dzieje się automatycznie.


Odpowiedz
Wpisy: 206
(@zaneta)
Połączone: 2 lata temu

Czytam i myślę że to bardzo mnie dotyczy. Ja tez mam tak ze jak coś nie wyjdzie albo sie pokłócę z kimś bliskim to od razu ide do kuchni. Nigdy nie kojarzyłam tego z czakrami. Czy można to jakoś sprawdzić, która czakra jest zablokowana? Pytam serio bo nie wiem od czego zacząć.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@brygidka71)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 505

@Zaneta Kilka sposobów jest, ale żaden nie da ci gotowej odpowiedzi w 5 minut. Można pracować z wahadłem nad czakrami, są też medytacje skanujące ciało, i po prostu obserwacja tego, co czujesz w konkretnych miejscach ciała podczas emocji. To ostatnie, moim zdaniem, daje najwięcej informacji, bo jest bezpośrednie. Ale zanim zaczniesz szukać metody, to może powiedz, co dzieje się u ciebie po tym jedzeniu? Czujesz ulgę, winę, obojętność?


Odpowiedz
Wpisy: 628
 Ruta
(@ruta)
Połączone: 2 miesiące temu

Ja szczerze mówiąc podchodzę do tego z rezerwą, bo można sobie wszystko tłumaczyć czakrami i dojść do wniosku, że każde nasze zachowanie ma mistyczne przyczyny. Ale ta kwestia mechanizmu obronnego mnie ciekawi niezależnie od interpretacji. Czy ktoś tu widział realną zmianę w tym wzorcu po pracy z czakrami, czy to raczej zostaje na poziomie wyjaśnienia, a nie rozwiązania?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jacek73)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 389

@Ruta To uczciwe pytanie. Z mojego doświadczenia, sama diagnoza że 'mam zablokowaną manipurę' niczego nie zmienia. Dopiero regularna praca, medytacja, czasem bioenergoterapia, zaczyna coś przestawiać. Ale widziałem też ludzi, którzy latami pracowali z czakrami i dalej jadali ze stresu. Więc może to nie jest kwestia tylko energetyczna, ale też zwykłych nawyków zapisanych w ciele. Mam wrażenie, że czakry dają ramy do rozumienia, ale nie zastępują pracy na poziomie psychologicznym.


Odpowiedz
Wpisy: 648
(@dadzbog-x)
Połączone: 1 rok temu

To, co opisujesz, to klasyczny przykład tłumienia w obszarze manipury i równoczesnego zaangażowania anahaty, czakry serca. Kiedy tłumisz potrzebę wyrażenia siebie ze względu na relację, energia nie może przepłynąć do góry i szuka ujścia w dół, do pierwotnych potrzeb. Jedzenie staje się substytutem. Nie mówię, że to jest prosta droga do rozwiązania, ale warto zacząć od pytania, co tak naprawdę chciałaś powiedzieć w tych momentach.


Odpowiedz
Wpisy: 244
(@wiesia-2)
Połączone: 6 miesięcy temu

Nie wiedziałam że czakry mogą tak konkretnie wpływać na coś tak przyziemnego jak jedzenie. Myślałam że to bardziej takie duchowe, niematerialne sprawy. Czy to znaczy że praca z czakrami mogłaby pomóc np. na kompulsywne jedzenie? Pytam bo znam kogoś bliskiego kto ma z tym problem i szuka różnych rozwiązań.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@brygidka71)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 505

@Wiesia.2 Mogłaby pomóc jako jeden z elementów, ale na pewno nie jako jedyne podejście. Kompulsywne jedzenie to złożony temat i byłoby nieostrożnie twierdzić, że samo odblokowanie czakry wystarczy. Co innego, jeśli ktoś świadomie uzupełnia pracę energetyczną o terapię albo przynajmniej głębszą autorefleksję. Znasz tę osobę wystarczająco dobrze, żeby wiedzieć, z czego to wynika emocjonalnie?


Odpowiedz
(@zaneta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 206

@Brygidka71 U mnie po jedzeniu jest najpierw ulga a potem taka pustka. Jakby przez chwilę było okej i nagle znowu źle, może nawet gorzej. I tak w kółko czasem. Nie wiem czy to coś mówi o czakrach ale tak to wygląda.


Odpowiedz
(@brygidka71)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 505

@Zaneta Ten cykl ulga-pustka to bardzo charakterystyczny wzorzec. Ulga jest prawdziwa, bo jedzenie rzeczywiście chwilowo aktywuje muladharę, daje poczucie zakorzenienia. Ale ponieważ nie dotknęłaś źródła napięcia, ono wraca. I często pojawia się dodatkowa warstwa, poczucie winy albo bezsilności wobec własnej reakcji, co znowu dokłada energii do tego, co było pierwotnie. Czy ta pustka po jedzeniu jest emocjonalna, fizyczna, trudno powiedzieć co?


Odpowiedz
Wpisy: 193
(@naparstnica98)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wchodzę w temat bo sama mam podobne obserwacje. Ale zastanawia mnie jedna rzecz: czy to przejadanie zawsze jest mechanizmem obronnym, czy może być też sygnałem, że ciało po prostu potrzebuje więcej energii w trudnych momentach? Bo nie wiem, czy nie nakładamy na to od razu psychologiczno-energetycznej interpretacji, zanim sprawdzimy prostsze wyjaśnienia.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jacek73)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 389

@Naparstnica98 Dobre pytanie. Myślę że kluczem jest właśnie ta automatyczność i brak fizycznego głodu przed. Jeśli ktoś jest naprawdę głodny bo np. jest pod silnym stresem i zapomniał zjeść, to co innego. Ale kiedy ta potrzeba pojawia się natychmiast po emocji, bez żadnego sygnału z żołądka, to raczej nie jest zwykły głód. Dagmarka wspomniała, że to nie jest świadoma decyzja, i właśnie to wydaje mi się diagnostyczne.


Odpowiedz
Wpisy: 139
(@sara20)
Połączone: 2 lata temu

Ja kiedyś słyszałam że to przez trzecią czakrę, ale nie wiem która to jest z numerów. Czy ktoś mógłby jakoś wyjaśnić te numery bo zawsze się mylę która jest która.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dadzbog-x)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 648

@Sara20 Trzecia czakra to właśnie manipura, splot słoneczny, okolice pomiędzy pępkiem a mostkiem. Pierwsza to muladhara u podstawy kręgosłupa, druga to swadhisthana, okolice podbrzusza. Idąc w górę: czwarta to anahata, serce; piąta to vishuddha, gardło; szósta to ajna, trzecie oko; siódma to sahasrara, czubek głowy. Wracając do tematu, w kontekście jedzenia najczęściej mówi się o pierwszej i trzeciej, ale mechanizm obronny może angażować kilka poziomów jednocześnie.


Odpowiedz
Wpisy: 628
 Ruta
(@ruta)
Połączone: 2 miesiące temu

Słucham tej rozmowy i mam pytanie do Dadzbog.x, bo piszesz o energii, która szuka ujścia w dół. Jak to dosłownie rozumieć? Czy to jest jakaś metafora opisująca procesy psychologiczne, czy mówisz o czymś, co można faktycznie poczuć fizycznie, zlokalizować w ciele?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dadzbog-x)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 648

@Ruta Dla mnie to nie jest tylko metafora, ale rozumiem sceptycyzm. Część osób to czuje wyraźnie fizycznie, jako napięcie, ciężar, ciepło w konkretnych miejscach. Inni dochodzą do tego przez długą obserwację własnych reakcji, powiązań między emocją a odczuciem w ciele. Nie twierdzę, że każdy musi to odczuwać jednakowo. Ale jeśli ktoś regularnie prowadzi notatki, tak jak Dagmarka wspomniała, to z czasem te wzorce stają się widoczne niezależnie od tego, czy wierzy się w czakry jako struktury energetyczne, czy traktuje je jako mapę do rozumienia siebie.


Odpowiedz
Wpisy: 361
Rozpoczynający temat
(@dagmarka)
Połączone: 1 rok temu

Właśnie, notatki bardzo pomagają. Zaczęłam zapisywać nie tylko to co jadłam, ale też co się wydarzyło chwilę wcześniej i co czułam w ciele. Po kilku tygodniach naprawdę widać powtarzające się sekwencje. Jeszcze nie wiem co z tym zrobić, ale przynajmniej widzę, że to nie jest losowe. Ruta myślę że obydwa poziomy, i metaforyczny, i fizyczny, mogą być prawdziwe jednocześnie, i nie trzeba wybierać.


Odpowiedz
Wpisy: 206
(@zaneta)
Połączone: 2 lata temu

To ciekawe z tymi notatkami, ze widzisz powtarzające sie sekwencje. A zapisujesz też gdzie czujesz napięcie w ciele, czy tylko emocje i jedzenie? Bo zastanawiam sie czy samo zapisanie już coś zmienia, czy dopiero jak sie to potem analizuje.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@brygidka71)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 505

@Zaneta Sam akt zapisywania już coś zmienia, bo wymusza chwilę zatrzymania, która normalnie nie istnieje. Ale analiza po czasie daje co innego, widać wzorzec, który w bieżącym momencie jest niewidoczny. Dagmarka, powiedz, czy zauważasz jakiś konkretny typ sytuacji relacyjnej, który wywołuje ten ciąg najczęściej?


Odpowiedz
Wpisy: 361
Rozpoczynający temat
(@dagmarka)
Połączone: 1 rok temu

Tak, mam w notatkach i ciało. Głównie klatka piersiowa, coś jakby ucisk, i wtedy właśnie idę jeść. Ciekawe że wcześniej tego w ogóle nie rejestrowałam, jakby było nieświadome. Brygidka71 pytasz o typ sytuacji, to chyba zawsze chodzi o momenty, kiedy ktoś mówi coś, na co mam wewnętrzną odpowiedź, ale jej nie daję. Taka zawieszona reakcja.


Odpowiedz
Wpisy: 648
(@dadzbog-x)
Połączone: 1 rok temu

Ten ucisk w klatce piersiowej to bardzo konkretna wskazówka. Anahata reaguje właśnie tak, gdy energia zatrzymuje się na poziomie relacji, nie może przejść do wyżej, do vishuddhy, gardła, czyli do wyrażenia. Dagmarka, czy ten ucisk pojawia się w tym samym momencie co impuls do jedzenia, czy najpierw jedno, a potem drugie?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@dagmarka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 361

@Dadzbog.x Zastanawiam się teraz nad tym. Chyba najpierw ucisk, potem jakiś rodzaj rozproszenia myśli, i dopiero potem impuls do kuchni. Ale te kroki są tak szybkie że prawie jednoczesne. Notatki pomagają to trochę rozciągnąć w czasie i zobaczyć.


Odpowiedz
 Ruta
(@ruta)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 628

@Dadzbog.x Mam pytanie do tego co opisujesz. Mówisz że energia nie może przejść do vishuddhy. Ale jak już dojdzie do tego jedzenia, to co się dzieje z tą energią według ciebie? Rozprasza się? Zostaje zablokowana gdzieś niżej? Próbuję zrozumieć ten mechanizm.


Odpowiedz
(@dadzbog-x)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 648

@Ruta Brygidka71 dobrze to ujęła. Ja powiedziałbym że jedzenie to nie kanał dla tej energii, tylko próba jej neutralizacji. Muladhara dostaje sygnał, że coś jest nie tak, i uruchamia mechanizm przetrwania, którym dla wielu ludzi jest właśnie doustne zapewnianie sobie bezpieczeństwa. Energia nie odpływa, ona zostaje, ale impuls zostaje zagłuszony.


Odpowiedz
Wpisy: 193
(@naparstnica98)
Połączone: 10 miesięcy temu

Słuchajcie, mam wrażenie że rozmawiamy teraz o czymś bardzo bliskim terapii somatycznej, gdzie właśnie śledzi się te połączenia między emocją a miejscem w ciele. Nie mówię że to to samo co praca z czakrami, ale ciekawe że dochodzi się do podobnych obserwacji różnymi drogami. Czy ktoś z was łączył te dwa podejścia?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@jacek73)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 389

@Naparstnica98 Tak, łączyłem i uważam że to działa lepiej niż każde z osobna. Terapeuta somatyczny z którym pracowałem nie używał słowa czakra, ale to co opisywał jako 'strefy retencji' w ciele pokrywało się z tym co ja mapowałem energetycznie. Różna terminologia, podobna mapa.


Odpowiedz
(@wiesia-2)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 244

@Jacek73 A ten terapeuta wiedział że ty to mapujesz energetycznie, czy to było twoje prywatne porównanie? Pytam bo zastanawiam się czy można to otwarcie łączyć albo czy trzeba to rozdzielać żeby nie mieszać systemów.


Odpowiedz
(@jacek73)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 389

@Wiesia.2 Wiedział, i nie miał z tym problemu. Powiedział mniej więcej że on pracuje z tym co czuje pacjent w ciele, i nieważne jak to nazwiemy. Nie każdy terapeuta tak podejdzie, ale tacy są. Myślę że ważniejsze jest to, czy metoda coś daje, niż żeby oba systemy były spójne terminologicznie.


Odpowiedz
Wpisy: 505
(@brygidka71)
Połączone: 1 rok temu

Wracając do pytania Ruty, bo to ważne. Kiedy energia zatrzymuje się i nie idzie ku wyrażeniu, a zamiast tego pojawia się jedzenie, to nie jest tak że przepływa gdzieś indziej. Raczej zostaje jakby uziemiona, ciało szuka zakorzenienia bo czuje zagrożenie. Ale to tylko jeden model, Dadzbog.x pewnie to inaczej opisze.


Odpowiedz
Wpisy: 139
(@sara20)
Połączone: 2 lata temu

Czy jak się ma problem z jedzeniem od zawsze to znaczy że ta czakra była zablokowana od dziecka? Czy to może być coś co się nabywa.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@brygidka71)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 505

@Sara20 Jedno i drugie jest możliwe. Wzorce z dzieciństwa to jeden z najczęstszych źródeł blokad, bo tam kształtują się pierwsze strategie radzenia sobie z emocjami. Ale blokada może też pojawić się później, po jakimś trudnym wydarzeniu. Nie ma jednej odpowiedzi, dlatego obserwacja własnej historii jest tak ważna.


Odpowiedz
Wpisy: 26
(@karolcia51)
Połączone: 9 miesięcy temu

Przepraszam że wchodzę z boku, ale czytam to od dłuższego czasu i mam pytanie może naiwne. Czy można pracować z czakrami żeby zmienić ten wzorzec z jedzeniem, nie znając całej teorii? Znaczy, czy wystarczy medytacja na dany obszar ciała, czy to musi być bardziej świadome?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dadzbog-x)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 648

@Karolcia51 Nie jest naiwne, to jest właściwie pytanie o to, czy rozumienie jest warunkiem zmiany. Z mojego doświadczenia, pewne rzeczy dzieją się też bez pełnego rozumienia, bo ciało reaguje na intencję i uwagę. Ale świadomość przyspiesza i pogłębia proces. Bez niej można coś poruszyć, ale nie zawsze wiedzieć co z tym dalej zrobić.


Odpowiedz
Wpisy: 206
(@zaneta)
Połączone: 2 lata temu

Mnie ciągle zastanawia jedna rzecz w tym wszystkim. Mówicie o muladarze i manipurze i anahatie, ale jak ja próbuję to wszystko połączyć z tym co czuje, to sie gubie. Czy możliwe że u różnych osób ten mechanizm jedzenia wiąże sie z inną czakrą? Bo u mnie to bardziej gardło chyba sie ściska niż brzuch.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@brygidka71)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 505

@Zaneta To bardzo dobre spostrzeżenie i tak, to jest indywidualne. Ściskanie gardła to sygnał vishuddhy, czyli czakry wyrażenia. Jeśli u ciebie reakcja jest tam, to może oznaczać że główna blokada jest właśnie na poziomie tego, co chcesz powiedzieć a nie możesz. Jedzenie i tak będzie próbą ulgi, ale punktem wyjścia może być inne miejsce niż u Dagmarki.


Odpowiedz
Wpisy: 193
(@naparstnica98)
Połączone: 10 miesięcy temu

To co Zaneta mówi o gardle jest ciekawe, bo od początku zakładaliśmy że w tym temacie chodzi głównie o manipurę i muladharę. Ale może warto popatrzeć na to szerzej: czy mechanizm jedzenia jako odpowiedź na tłumioną emocję nie może być związany z każdą czakrą, zależnie od tego co konkretnie jest blokowane? Bo to by trochę zmieniało podejście do pracy nad tym.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
 Ruta
(@ruta)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 628

@Naparstnica98 Jeśli tak jest, to jak w ogóle podejść do diagnozy? Pytam serio, bo to co słyszę tutaj brzmi jakby trzeba było być ekspertem, żeby nie pomylić ściskania gardła z czymś zwykłym jak stres albo refluks. Gdzie jest ta granica między sygnałem energetycznym a po prostu fizjologią.


Odpowiedz
(@brygidka71)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 505

@Ruta To jest bardzo dobre pytanie i nie ma na nie prostej odpowiedzi. Ta granica jest płynna i myślę że uczysz się jej rozpoznawać przez czas, przez obserwację swoich własnych wzorców. Refluks to refluks, to ma inne cechy. Ale ściskanie gardła przed trudną rozmową, które odpuszcza jak zjesz, to już jest inny sygnał. Chodzi o kontekst i powtarzalność, nie o jednorazowe odczucie.


Odpowiedz
(@zaneta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 206

@Brygidka71 Ok ale jak mam to rozróżnić na początku kiedy jeszcze nie znam swoich wzorców? Bo rozumiem że z czasem sie uczy, ale skąd mam wiedzieć czy obserwuje wystarczająco długo żeby wyciągnąć wniosk?


Odpowiedz
Wpisy: 361
Rozpoczynający temat
(@dagmarka)
Połączone: 1 rok temu

Ja zaczełam od bardzo prostego dziennika i dopiero po kilku tygodniach zaczęłam widzieć jakieś powtórzenia. Wcześniej wydawało mi się że każdy przypadek jest inny, ale jak to zapiszesz to się okazuje że to ten sam scenariusz w kółko, tylko w innym kontekście. Nie wiem czy notatki są dla każdego, ale u mnie to naprawdę coś zmieniło w rozumieniu siebie.


Odpowiedz
Wpisy: 628
 Ruta
(@ruta)
Połączone: 2 miesiące temu

Dagmarka, a ty kiedy zaczęłaś pisać te notatki to już wiedziałaś że szukasz połączenia z czakrami, czy to przyszło dopiero później? Bo zastanawiam się czy to ma znaczenie z jakim nastawieniem zaczynasz obserwować.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dagmarka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 361

@Ruta Zdecydowanie później. Zaczęłam od zwykłego notowania co czuję i co jem, bez żadnej teorii. Teoria przyszła kiedy zobaczyłam wzorzec i zaczęłam szukać co to może znaczyć. Chyba nawet lepiej tak, bo nie narzuciłam sobie żadnej siatki pojęć na to co obserwuję.


Odpowiedz
Wpisy: 193
(@naparstnica98)
Połączone: 10 miesięcy temu

To ciekawe co Dagmarka mówi o braku siatki pojęć. Zastanawiam się czy nie jest tak, że jak zaczynamy od teorii, to dopasowujemy obserwacje do tego co już wiemy, zamiast zobaczyć co naprawdę się dzieje. Czy ktoś zaczynał od teorii czakr i miał z tym problem?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@jacek73)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 389

@Naparstnica98 Ja tak miałem. Przez długi czas szukałem tylko tego co pasowało do schematu i pomijałem rzeczy które się nie zgadzały. Terapeuta zwrócił mi na to uwagę, że moje obserwacje były zbyt 'czyste', zbyt dopasowane. To był dla mnie sygnał że coś robię nie tak.


Odpowiedz
(@dadzbog-x)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 648

@Jacek73 To jest klasyczna pułapka i nie dotyczy tylko pracy z czakrami. Każdy system interpretacyjny ma tendencję do pochłaniania obserwacji i przycinania ich do własnych kategorii. Dlatego notowanie bez etykiet, tak jak Dagmarka robiła, jest metodycznie uczciwsze. Teoria powinna pomagać rozumieć, nie decydować co zobaczymy.


Odpowiedz
Wpisy: 26
(@karolcia51)
Połączone: 9 miesięcy temu

Przepraszam że znowu pytam, ale to co mówicie o pułapce teorii trochę mnie przeraża. Jak mam w ogóle zacząć jeśli każde sposób może mnie gdzieś zaprowadzić nie tam? Czy jest jakiś sposób żeby się przed tym zabezpieczyć?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@brygidka71)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 505

@Karolcia51 Nie zabezpieczysz się w stu procentach i to jest normalne. Myślę że najuczciwsze podejście to być otwartą na to że twoje interpretacje mogą być błędne i weryfikować je przez czas. Jeśli po kilku miesiącach praca z danym obszarem nic nie zmienia, to może oznaczać że trop był zły. Elastyczność jest tutaj ważniejsza niż pewność.


Odpowiedz
Wpisy: 139
(@sara20)
Połączone: 2 lata temu

Pytanie może głupie ale czy ta praca z czakrami to może też zaszkodzić? Nigdy o tym nie pomyślałam ale teraz jak o tym czytam to mi przyszło do głowy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dadzbog-x)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 648

@Sara20 To nie jest głupie pytanie. Bezpośrednia praca z energią, szczególnie przy głębszych blokadach, może wydobywać rzeczy które były uśpione i do tego warto być przygotowaną. Nie mówię że tak będzie, ale jeśli poczujesz że coś wychodzi bardzo intensywnie, warto mieć kogoś, czy to terapeutę, czy doświadczonego opiekuna duchowego, do kogo możesz się odnieść.


Odpowiedz
Wpisy: 244
(@wiesia-2)
Połączone: 6 miesięcy temu

A propos tego co Sara pyta, mnie też zastanawiało czy można to robić samodzielnie czy raczej z kimś. Bo z jednej strony Karolcia pyta o podstawy, z drugiej pojawia się kwestia bezpieczeństwa. Czy medytacja na czakry to coś co można bezpiecznie robić w domu bez żadnego prowadzenia?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@brygidka71)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 505

@Wiesia.2 Medytacja skupiająca uwagę na ciele i oddechu jest generalnie bezpieczna dla większości osób. Ale jeśli masz za sobą trudne doświadczenia, szczególnie takie które ciało mogło zapamiętać, to intensywna praca somatyczna bez wsparcia może być niekomfortowa. Nie straszę, ale mówię żebyś słuchała siebie i nie forsowała jeśli coś czujesz jako zbyt dużo.


Odpowiedz
Wpisy: 206
(@zaneta)
Połączone: 2 lata temu

Wracając trochę do tematu, bo zaczełam sie zastanawiać. Czy ten wzorzec z jedzeniem może się zmieniać? Tzn. czy ktoś miał tak że po jakiejś pracy ten impuls żeby iść jeść stał się słabszy, albo zaczął się pojawiać w innym kontekście?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@jacek73)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 389

@Zaneta U mnie tak było. Przez jakiś czas zamiast jedzenia pojawiała się potrzeba żeby się ruszać, wyjść, coś robić fizycznie. Terapeuta mówił że energia szuka wyjścia i jak zamkniesz jeden kanał, to szuka innego. Nie wiem czy to dobra interpretacja z perspektywy czakr, ale tak to u mnie wyglądało.


Odpowiedz
(@naparstnica98)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 193

@Jacek73 To jest ciekawe, bo sugeruje że sam impuls, ta potrzeba rozładowania, jest stały, tylko forma się zmienia. Czy to znaczy że praca powinna dotyczyć samego impulsu, a nie konkretnej formy którą przybiera? Dagmarka, co ty o tym myślisz, bo ty to obserwujesz od jakiegoś czasu?


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: