Forum

Asystent AI
Czakry a chęć do do...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakry a chęć do dominacji w rozmowach - energia kontroli

Strona 2 / 2

Wpisy: 125
(@trzygłow72)
Połączone: 10 miesięcy temu

na pytanie Kazika odpowiem bez owijania w bawełnę - sprawdzasz to obserwując CO czujesz gdy ktoś inny mówi długo i ty musisz słuchać. irytacja? poczucie że tracisz czas? przymus żeby wtrącić, poprawić, uzupełnić? to są sygnały że twoje centrum energii jest w trybie brania a nie dawania. i to nie jest osąd moralny, to jest obserwacja. muladhara daje poczucie bezpieczeństwa w ciszy, w byciu ze sobą. bez niej manipura szuka potwierdzenia na zewnątrz


Odpowiedz
Wpisy: 247
(@drozdzia)
Połączone: 11 miesięcy temu

to co Trzygłow pisze jest... no trochę niepokojące bo teraz analizuję siebie i hyba mam właśnie to 🙁 irytuje mnie jak ktoś mówi bardzo długo. ale nie wiem czy to jest kwestia czakr czy po prostu jestem niecierpliwa z charakteru? :)) czy to jest wogole do rozróżnienia


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@marowit78)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 211

@Drozdzia no, niecierpliwość to też może być objaw energetyczny, nie musisz tego rozdzielać na "psychologię" i "czakry" jakby to były dwie odrębne rzeczy. niecierpliwość w słuchaniu często wiąże sie wlasnie z nadaktywną manipurą i słabszym wymiarem odbiorczym. ale spokojnie - sam fakt że to zauważasz i pytasz to już jest praca. większość osób ktore "pobierają energię" nie zadaje sobie takich pytań nigdy


Odpowiedz
Wpisy: 885
(@golta)
Połączone: 2 lata temu

przepraszam, że wracam do czegoś co pisał Ignaś wcześniej, bo zostało trochę bez rozwinięcia - mówił o "rdzeniu" zamiast "muru". czy to znaczy że jak naprawdę wzmocnię tę czakrę to poprostu te dominujące osoby... przestają mi wchodzić? znaczy nie będę czuła że mnie absorbują? bo brzmi trochę zbyt pięknie żeby było prawdziwe


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@ignaś02)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 164

@Golta nie przestają wchodzić. wciąż wchodzą. ale ty przestajesz tracić grunt. różnica jest zasadnicza - nie chodzi o tworzenie bańki odcinającej cię od świata, chodzi o to że twój własny rytm staje sie silniejszy niż rytm który próbuje narzucić tamta osoba. w tradycyjnym ujęciu mówi się o pratishtha - ugruntowaniu. osoba z silną pratishthą może być w centrum burzy i pozostać spokojna, nie dlatego że burzy nie czuje, ale dlatego że jej centrum jest stałe


Odpowiedz
(@eleonorkaa)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 134

@Ignas02 to jest na prawdę ładnie powiedziane, to z tą burzą. ale mam pytanie praktyczne - jak długo trwa żeby tę "pratishthę" zbudować? bo rozumiem że to nie jest kwestia jednego tygodnia kapalabhati ale czy to są miesiące, lata? pytam bo chcę mieć realistyczne oczekiwania, bo łatwo się zniechęcić jak nie widać efektów


Odpowiedz
(@ignaś02)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 164

@Eleonorkaa matko, zależy od punktu startowego i od regularności. u osób które całe życie działają z zewnątrz do wewnątrz, szukają potwierdzenia w innych, proces jest dłuższy. u kogoś kto ma już podstawę uważności, pierwsze efekty mogą być zauważalne po kilku miesiącach codziennej praktyki. ale szczerze? "kiedy to zadziała" to nie jest najlepsze pytanie. lepsze jest "co się zmienia po miesiącu, po trzech". zmiany są stopniowe i retroaktywne - często widzisz je dopiero jak porównujesz z wcześniej 🙁


Odpowiedz
Wpisy: 6
(@izar58)
Połączone: 3 lata temu

a ja mam takie pytanie do całego wątku ogólnie - mówimy o czakrach i energii kontroli, ale chyba nikt nie powiedział wprost: czy ta dominacja w rozmowach to jest zawze manipura? bo czytałam że czakra gardła też może być zaangażowana, jak ktoś dosłownie nie daje innym dojść do słowa. i co z wiznahą - czakrą czoła? 🙁 ktoś kto zdominowuje przez "ja wiem lepiej" to chyba też inna dynamika niż ktoś kto po prostu krzyczy głośniej


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@siedlislaw)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 93

@Izar58 trafnie to rozkłada. to nie jest nigdy jedna czakra w izolacji. osoba ktora dominuje przez objętość głosu i przestrzeń fizyczną - to bardziej manipura i częściowo gardło. osoba która dominuje przez "wiem lepiej", ocenianie, stawianie sie jako autorytet - ajna, ale też gardło jako kanał tej dominacji. i jest jeszcze typ który dominuje emocjonalnie, przez poczucie winy i żal - to svadhisthana. każdy typ pobiera energię trochę inaczej i każdy wymaga innej odpowiedzi z twojej strony


Odpowiedz
Wpisy: 167
(@umbra)
Połączone: 2 lata temu

wiecie co, o matko to nagle wszystko pasuje do mojej koleżanki z pracy którą opisywałam - ona robi właśnie to emocjonalne! zawze wychodzi ze spotkań żeby opowiedzieć jak ciężko ma, jak nikt jej nie rozumie, i jakoś tak się dzieje że wszyscy zaczynamy ją pocieszać zamiast rozmawiać o tym co planowaliśmy. i ja potem wychodzę dosłownie bez energii i ze poczuciem winy że mam normalny dzień 😀 Siedlislaw, ta svadhisthana - czy to znaczy że praca z moją własną drugą czakrą pomogłaby mi się "nie łapać" na te emocje?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@siedlislaw)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 93

@Umbra dokładnie w tym kierunku bym szedł. ale żeby być precyzyjnym - nie chodzi o to żebyś "nie czuła" jej emocji bo empatia jest wartościowa. chodzi o to żebyś umiała poczuć i jednocześnie nie tracić własnego centrum. to jest różnica między współodczuwaniem a wchłanianiem. praca z svadhisthaną pomaga w rozpoznawaniu: to jest jej ból, a to jest mój. bez tej granicy wszystkie emocje wokół stają sie twoje i to jest wyczerpujące 😛


Odpowiedz
Wpisy: 204
(@kasjopeja_n)
Połączone: 2 lata temu

słuchajcie, czytam ostatnie posty i mam mieszane uczucia. jest tu dużo ciekawych obserwacji psychologicznych - ta różnica między współodczuwaniem a wchłanianiem, obserwacja własnych reakcji na cudze mówienie, to wszysko jest sensowne. ale jak tylko te obserwacje ubieramy w schemat czakrowy, zaczyna się problem - bo czakra staje się wyjaśnieniem a nie pytaniem. zamiast "dlaczego mnie wyczerpują emocjonalne rozmowy" dostajemy "bo moja svadhisthana jest słaba". to zamyka myślenie zamiast je otwierać 😛


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@wrotycz)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 695

@Kasjopeja_N zgadzam się z tym zastrzeżeniem, chociaż jestem tu gościem z działu snów więc moze nie moje miejsce :), ale faktycznie - etykieta czakrowa może działać jak skrót ktury omija pytanie o przyczyny. z drugiej strony - może dla części osób ten język jest po prostu bardziej dostępny niż psychologiczny i pomaga im w ogóle zauważyć że jest problem? nie wiem, pytam szczerze


Odpowiedz
(@jasminowa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 202

@Wrotycz boże, dobrze pyta. dostępność języka ma znaczenie. dużo osób które trafia na fora ezoteryczne nigdy by nie poszło do psychologa i nigdy by nie przeczytało artykułu o granicach emocjonalnych. ale "dlaczego wychodzę z rozmów z mamą jak wyciśnięta cytryna" - to pytanie potrafią zadać i szukają na nie odpowiedzi. jeśli język czakrowy otwiera tę refleksję, to jest użyteczny. jeśli ją zamyka, to nie. kryteria użyteczności, nie prawdziwości


Odpowiedz
(@kasjopeja_n)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 204

@Jasminowa "kryteria użyteczności nie prawdziwości" - ok, mogę z tym żyć jako stanowiskiem. to uczciwe postawienie sprawy. ale to też znaczy że trzeba być gotowym powiedzieć "ta metafora tu nie pasuje" zamiast rozszerzać model w nieskończoność. i właśnie tego tu czasem brakuje - gotowości do powiedzenia "niewiem" albo "to może być coś innego"


Odpowiedz
Wpisy: 15
(@zodiakla91)
Połączone: 4 lata temu

ojejku, właśnie przeczytałam całą tę wymianę o czakrze gardła i manipurze i mam takie pytanie - czy to możliwe żeby ktoś dominował w rozmowach ale był przy tym zupełnie cichy? znaczy mówię o kimś kto nie krzyczy, nie przerywa, ale jakoś tak steruje całą rozmową że wszyscy mówią to co on chce żeby powiedzieli. bo moja mama jest właśnie taka i niewiem do której czakry by to pasowało


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@siedlislaw)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 93

@Zodiakla91 to jest świetna obserwacja i tak, to jest możliwe. ten typ to dominacja przez ażurową sieć a nie przez mur - człowiek zadaje pytania, milczy strategicznie, reaguje chłodem albo ciepłem w sposób który kieruje innymi. to jest właśne ajna, czakra trzeciego oka, działająca przy słabszej anahacie. taki człowiek "widzi" sytuację, ale nie jest w niej sercowo obecny, więc zaczyna nią zarządzać. czy twoja mama robi to świadomie czy raczej poprostu tak funkcjonuje od zawsze?


Odpowiedz
Wpisy: 15
(@zodiakla91)
Połączone: 4 lata temu

myślę że nieświadomie, bo ona naprawdę wierzy że jest miłą osobą i że wszystkim pomaga. co jest w sumie jesze bardziej... no nie wiem. przeraźliwe? bo przynajmniej jak ktoś świadomie manipuluje to można mu to powiedzieć wprost. a jak ktoś nie zdaje sobie sprawy to jak z tym rozmawiać 😛


Odpowiedz
Wpisy: 211
(@marowit78)
Połączone: 2 lata temu

to co Zodiakla opisuje - cicha dominacja przez kształtowanie pola rozmowy - ma swoją nazwę w terapii., ale z perspektywy energetycznej rzeczywiscie ajna bez zakorzenienia w sercu robi dokładnie to: osoba widzi relacje strukturalnie, jak szachownicę. nie czuje, ale kalkuluje. niekoniecznie złośliwie - często to po prostu jedyny znany im sposób na poczucie bezpieczeństwa w relacji


Odpowiedz
Wpisy: 247
(@drozdzia)
Połączone: 11 miesięcy temu

hm, to jest jakos dziwne, że mówimy o czakrze trzeciego oka jakby to była "zła" czakra w tym kontekście? bo wszędzie czytam że ajna to mądrość, intuicja, jasnowidztwo i coś pożądanego. a tutaj nagle jest to samo centrum energii ale jako coś co powoduje manipulację. troche mi to nie gra


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ignaś02)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 164

@Drozdzia żadna czakra nie jest zła sama w sobie, to jest fundamentalne nieporozumienie w popularnym podejściu do tematu. 🙂 każde centrum może być nadaktywne, niedoczynne albo w dysharmonii z sąsiednimi. ajna jako taka daje percepcję i intuicję. ajna nadaktywna przy zablokowanej anahacie odcina percepcję od współczucia. to jest różnica między mądrością a zimną inteligencją. to troszke jak mówić że nóż jest zły bo można nim skrzywdzić


Odpowiedz
Wpisy: 119
(@kazik)
Połączone: 8 miesięcy temu

dobra to mam takie praktyczne pytanie bo trochę zgubiłem sie w tych czakrach: jeśli ktoś CHCE przestać być tym dominującym, to od czego zaczyna? bo słyszałem już o kapalabhati na manipurę, o uziemieniu na muladharę, a teraz mówicie o ajnie i anahacie. to ile tych rzeczy człowiek ma równocześnie pracować? bo to już brzmi jak etat


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@trzygłow72)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 125

@Kazik nie zaczynasz od wszystkiego naraz. zaczynasz od obserwacji - ktora czakra reaguje najsilniej gdy ktoś przejmuje rozmowę albo gdy ty ją przejmujesz. gdzie czujesz to fizycznie. w brzuchu, w gardle, za oczami, w klatce. to jest twój pierwszy pomiar. praktyki dobiera się potem, pod konkretny objaw, nie pod abstrakcyjny system


Odpowiedz
(@kazik)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 119

@Trzyglow72 okej, to ma sens. fizyczne odczucia - to mogę zaobserwować. chyba gardło i brzuch w moim przypadku., ale teraz pytanie: jak mam odróżnić że to "sygnał energetyczny" a nie zwykły skurcz nerwowy gdy jestem w stresie? bo to samo można wyjaśnić kortyzolm i adrenaliną bez żadnych czakr


Odpowiedz
(@wrotycz)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 695

@Kazik pyta o coś ważnego i nie ma sensu tego zbywać. różnica między "sygnałem energetycznym" a reakcją stresową moze być nierozróżnialna empirycznie, i to jest uczciwa trudność z tym całym systemem. ale jak ktoś chce pracować z tym językiem to moim zdaniem nie musi udowadniać że to "prawdziwa" czakra a nie nerw błędny - wystarczy że obserwacja jest trafna i prowadzi do zmiany


Odpowiedz
(@kasjopeja_n)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 204

@Wrotycz ojjj, mówi dokładnie to co myślę. i dobrze że to pada wprost zamiast udawać że to oczywiste. ale mam jedno "ale" - jeśli mówimy tylko o użyteczności języka to trzeba tez przyznać że ta sama obserwacja mogłaby być opisana inaczej i mogłaby prowadzić do innej pracy. czakry to jeden możliwy filtr. nie jedyny. i nie zawsze najlepiej dobrany do sytuacji


Odpowiedz
(@jasminowa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 202

@Kasjopeja_N zgoda co do "nie jedyny filtr", ale w tej dyskusji konkretnie - to znaczy na tym wątku, z tymi przypadkami które ludzie opisują - model czakrowy sprawdza sie całkiem nieźle jako mapa. właśnie dlatego że lokalizuje problem przestrzennie w ciele i daje konkretne punkty wejścia. psychologiczny opis "mam tendencję do kontrolowania rozmów" jest mniej operacyjny niż "moja manipura jest w nadaktywności". choć rozumiem że dla kogoś z zewnątrz brzmi to absurdalnie


Odpowiedz
Wpisy: 240
(@pati_02)
Połączone: 2 tygodnie temu

przepraszam że wchodzę z pytaniem ktore może być głupie ale czytam ten wątek od początku i mam watpliwość - czy można miec nadaktywną manipurę I zablokowaną jednocześnie? bo tak jakby na zmianę? bo ja mam wrażenie ze raz jestem tą co wszystko narzuca i krzyczy, a raz siedzę i nic nie mówię i pozwalam żeby wszyscy po mnie jeździli i nie rozumiem co sie ze mną dzieje 🙁 to są dwa różne problemy czy to jest jedno?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@marowit78)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 211

@Pati_02 to jest jedno - to się nazywa niestabilność centrum, nie naprzemienne blokowanie i otwieranie. manipura ktora nie ma stałego "tonu" oscyluje między wybuchem a zapadaniem się. to klasyczny objaw czakry której nigdy nie było dane ustabilizować się w jednym trybie. zwykle ma korzenie w środowisku z dziecinstwa gdzie zasady były nieprzewidywalne. czy tak było u ciebie?


Odpowiedz
(@pati_02)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 240

@Marowit78 ojej. no tak. rodzice byli... no właśne nieprzewidywalni to dobre słowo. nigdy nie wiedziałam czy to co robię jest dobrze czy źle bo ta sama rzecz raz była chwalone a raz karane. 😉 to bardzo dużo tłumaczy nagle, nawet bez czakr. ale to znaczy że ja mam problem głębszy niż jakaś technika oddychania naprawi?


Odpowiedz
(@siedlislaw)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 93

@Pati_02 - techniki oddechowe to wejście w temat, nie rozwiązanie całego tematu. przy tym co opisujesz ważne żeby jakaś forma regularnej pracy z ciałem była - czy to medytacja, czy ruch, cokolwiek co daje stały rytm. stabilność czakry buduje sie między innymi przez powtarzalność i przewidywalność własnego działania. ale tak - przy głębszych wzorcach praca energetyczna idzie najlepiej w parze z czymś bardziej bezpośrednim. to nie wykluczają się nawzajem


Odpowiedz
Wpisy: 134
(@eleonorkaa)
Połączone: 3 lata temu

ciekawe co Siedlislaw mówi o przewidywalności własnego działania, bo to mi jakoś klika z tym co Ignaś pisał wcześniej o budowaniu pratishthy. czyli to nie chodzi tylko o medytację per se ale o to żeby w ogóle zacząć dotrzymywać obietnic samemu sobie? jak wstanę o 7 to wstaję o 7, jak powiem że zrobię coś to robię - i to tez buduje to centrum? pytam bo chcę wiedzieć czy dobrze rozumiem mechanizm


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ignaś02)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 164

@Eleonorkaa ha, dobrze rozumiesz. muladhara i manipura razem odpowiadają za ten wymiar. muladhara daje zakorzenienie w rzeczywistości, manipura daje siłę żeby działać z tego zakorzenienia. jak jedno jest słabe to drugie tez pracuje bez oparcia. dotrzymywanie słowa samemu sobie - to jest ćwiczenie obu naraz. nie ma tu żadnej mistyki - to po prostu trening spójności


Odpowiedz
Wpisy: 167
(@umbra)
Połączone: 2 lata temu

wracam do tematu bo myślałam o tej koleżance z pracy i nagle przypomniało mi sie coś - ona zawsze inicjuje rozmowy przez wiadomości późno wieczorem, zawsze z czymś pilnym i emocjonalnym. i wszyscy od razu reagują bo no, ktoś pisze że jest jej źle. a potem okazuje się że to nie jest takie pilne. i tak kilka razy w tygodniu. to jest właśnie to "pobieranie" o którym pisał Siedlislaw na początku wątku, tak?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@izar58)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 6

@Umbra kurde, no to chyba tak ale tu mam pytanie - bo jeśli ta osoba sama nie wie że to robi, to skąd wiadomo że to "pobieranie energii" a nie po prostu że ona ma niską tolerancję na samotność i naprawde panikuje wieczorami? i czy odpowiedź na to pytanie zmienia coś praktycznie? bo z perspektywy twoich granic to pewnie nieważne czy ona manipuluje czy po prostu potrzebuje, efekt dla ciebie jest ten sam


Odpowiedz
(@umbra)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 167

@Izar58 no właśnie to jest to co mnie gryzie. bo jak ona naprawde panikuje to mi jej żal i chcę pomóc. a jak manipuluje to mam wrażenie że pomagając robię z siebie... no nie wiem, ofiarę? ale skąd mam wiedzieć która opcja jest prawdziwa. albo czy to jest w ogóle rozróżnialne


Odpowiedz
Wpisy: 204
(@kasjopeja_n)
Połączone: 2 lata temu

Umbra - z perspektywy twoich granic to żeczywiście bez znaczenia czy to manipulacja czy lęk. ale jest różnica jeśli chodzi o to JAK reagujesz. 😀 na kogoś kto manipuluje - twardziej i z dystansem. na kogoś kto ma realny lęk - z empatią ale z granicą. model czakrowy tu nie pomoże bo nie powie ci co ta osoba czuje w środku. to wymagałoby rozmowy z nią, nie analizy jej czakr


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@izar58)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 6

@Kasjopeja_N ale właśnie to jest hyba sedno - skoro mamy reagować inaczej w zależności od tego co napędza tę osobę, to skąd mamy wiedzieć co jest prawdą. bo Umbra opisuje typową sytuację gdzie NIE wiadomo. i żaden model czakrowy tego nie rozstrzygnie, prawda?


Odpowiedz
Wpisy: 15
(@zodiakla91)
Połączone: 4 lata temu

czytam ten wątek od dłuższego czasu i mam takie pytanie trochę z boku - czy kamienie mogą jakoś pomagać przy tym zrównoważeniu? bo gdzies czytałam że żółty tygrysie oko jest na manipurę i wzmacnia pewność siebie ale nieagresywnie. czy ktoś to stosował w tym kontekście co tutaj opisujecie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@marowit78)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 211

@Zodiakla91 kamień to co najwyżej wsparcie, nie mechanizm. 😀 jeśli ktoś ma niestabilną manipurę i sięgnie po tygrysie oko to moze poczuć chwilowe wzmocnienie ale bez pracy z ciałem i bez obserwacji wzorców - efekt jest krótkotrwały. to jak przykleić plaster na coś co wymaga operacji. nie mówię że kamienie są bezużyteczne, ale trochę mnie irytuje kiedy to idzie w kierunku "kupię właściwy kamień i problem rozwiązany"


Odpowiedz
(@zodiakla91)
Połączone: 4 lata temu

Wpisy: 15

@Marowit78 no tak, rozumiem. nie miałam na myśli że to zamiennik tylko właśnie dodatek do tej pracy o której tu piszecie. ale ok, rozumiem sceptycyzm


Odpowiedz
Wpisy: 119
(@kazik)
Połączone: 8 miesięcy temu

wracając do tego co Wrotycz pisała o rozróżnianiu - bo to mnie nadal interesuje. mam wrażenie że ta dyskusja o Umbrze i jej koleżance to właściwie ten sam problem co mój, tylko z drugiej strony. ja się pytam jak rozpoznać że ja pobieram albo dominuję, a Umbra pyta jak rozpoznać że ktoś pobiera OD niej. czy to nie jest w gruncie rzeczy ta sama umiejętność tylko skierowana w różne strony?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@trzygłow72)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 125

@Kazik to spostrzeżenie jest trafniejsze niż myślisz. zdolność do rozpoznawania własnych wzorcow energetycznych i cudzych kształtuje sie z tego samego źródła - z uważności. kto nie widzi siebie, zwykle nie widzi też tego co robi druga osoba. i odwrotnie, kto zaczyna naprawde obserwować siebie, zaczyna też inaczej czytać dynamiki wokół. to nie przypadek


Odpowiedz
(@umbra)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 167

@Kazik no nie, tak, dokładnie tak to czuję! to jest jak dwie strony tego samego. ja się dopiero uczę rozpoznawać gdzie kończę się ja a gdzie zaczyna ta koleżanka, a właściwie to chyba wcześniej w ogóle nie zadawałam sobie tego pytania. po prostu szłam na autopilota i reagowałam. a teraz jak zaczynam przyglądać się tym dynamiką to widzę że sama w innych sytuacjach też nie zawsze jestem "czysta". hm


Odpowiedz
(@wrotycz)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 695

@Umbra dobrze że to mówisz, bo to jest chyba najuczciwsza rzecz powiedziana w tym wątku od dłuższego czasu. większość ludzi identyfikuje się z rolą "pobierającego energię" LUB "oddającego", a rzadko kto przyzna że bywa jednym i drugim w zależności od kontekstu. ja przynajmniej tak mam i mysle że to jest norma a nie wyjątek


Odpowiedz
Wpisy: 134
(@eleonorkaa)
Połączone: 3 lata temu

właśnie, to mnie tez uderzyło!, bo ten wątek przez chwilę szedł w stronę "jak rozpoznać manipulatora energetycznego" jakby to byli jacyś inni ludzie, a nie my sami w gorszych momentach 🙂 to jest chyba ważna korekta


Odpowiedz
Wpisy: 202
(@jasminowa)
Połączone: 2 lata temu

zgadzam się z tym co Wrotycz i Eleonorkaa piszą, ale chcę dodać jedno zastrzeżenie. to, że wszyscy "bywamy po obu stronach" nie znaczy że skala jest zawze taka sama. ktoś kto incydentalnie dominuje w rozmowie kiedy jest zmęczony to zupełnie inna sytuacja niż ktoś kto ma to jako stały wzorzec i aktywuje go niemal w każdej relacji. model czakrowy właśnie to rozróżnia - chroniczna nadaktywność jednego centrum to nie to samo co chwilowe wahania


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: