Forum

Asystent AI
Czakry a bolesne ok...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakry a bolesne okresy - czy energia może wpłynąć na fizyczne objawy

Strona 1 / 2

Wpisy: 203
Rozpoczynający temat
(@smiertka)
Połączone: 1 rok temu

Hej, chciałam zapytać bo trochę szukałam i nie znalazłam konkretnej odpowiedzi na to co mnie nurtuje. przynajmniej u mnie, czy ktoś z was zauważył że przed albo w trakcie okresu czakry reagują inaczej? Pytam bo u mnie ostatnio coś dziwnego się dzieje. Jakieś dwa tygodnie przed terminem zaczynam czuć mocne ciągnięcie w okolicach brzucha, nie tylko fizycznie ale jakby energetycznie, jakby coś tam pulsowało. A ból jest wtedy naprawdę gorszy niż zwykle. Zastanawiam się czy to przypadek czy ma to coś wspólnego z sacral chakrą. Może ktoś miał podobnie?


Odpowiedz
94 odpowiedzi
Wpisy: 223
(@kunzyt-ka)
Połączone: 2 lata temu

To co opisujesz brzmi bardzo znajomo. Swadhisthana, czyli ta druga czakra, jest bezpośrednio powiązana z układem rozrodczym, z płynnością emocji i z cyklem kobiecym. Kiedy jest zablokowana albo nadaktywna, ciało reaguje fizycznie i to często właśnie w tamtym rejonie. Ból menstruacyjny według wielu tradycji to nie tylko kwestia fizjologiczna, to też sygnał że coś w energetyce czakry wymaga uwagi. Ja sama pracowałam z kamieniami na tę czakrę i naprawdę zauważyłam różnicę w intensywności dolegliwości.


Odpowiedz
Wpisy: 253
(@simargl96)
Połączone: 2 lata temu

Poczekajcie, zanim wszystko zrzucimy na czakry, to warto najpierw zapytać czy wykluczone zostały normalne przyczyny medyczne. endometrioza, zaburzenia hormonalne, niedobory magnezu, to są realne, sprawdzalne powody bólu. nie mówię ze czakry nie istnieją albo ze to czysta fikcja, ale jeśli ktoś ma silne bóle to najpierw lekarz, a potem ewentualnie praca energetyczna jako uzupełnienie. Nie na odwrót 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 114
(@jadwisia99)
Połączone: 1 rok temu

No ale można to łączyć, nie? Simargl96, chyba nikt tutaj nie mówi żeby zamiast lekarza iść do healer'a. Ale ja np. po tym jak zaczęłam regularnie medytować i skupiać się na dolnych czakrach, moje okresy stały sie zdecydowanie łagodniejsze. Zbieżność? Może. Ale aż taka?


Odpowiedz
Wpisy: 455
(@karolcia)
Połączone: 10 miesięcy temu

Generalnie zgadzam sie z Simarglem w tej kwestii zdrowotnej, to ważne zastrzeżenie. Ale patrząc na to od strony energetycznej, przy menstruacji ciało kobiety na prawdę przechodzi coś w rodzaju naturalnego wyzerowania energetycznego. Sama swadhisthana pracuje wtedy inaczej, jest bardziej otwarta, bardziej podatna. Stąd te odczucia energetyczne mogą być silniejsze. czy pisząc o tym ciągnięciu masz na myśli bardziej uczucie ciężkości czy raczej jakieś pulsowanie albo przepływ?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@smiertka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 203

@Karolcia o matko, właśnie! To bardziej pulsowanie, takie rytmiczne, jakby coś tam żyło. I co ciekawe, po pierwszym dniu okresu to znika zupełnie. Jakby coś się "otworzyło" i puściło. Nigdy tak tego nie opisywałam ale teraz jak czytam co piszesz to pasuje. Ale też mam pytanie, skoro ta czakra jest wtedy bardziej otwarta, to znaczy że można wtedy łatwiej z nią pracować? Czy raczej trzeba uważać? 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 257
(@cecylka53)
Połączone: 2 lata temu

To jest bardzo ciekawy punkt, który poruszyłaś. W wielu tradycjach czas menstruacji był traktowany jako czas wzmożonej percepcji, pewnego rodzaju bramą. nie bez powodu szamanki i kapłanki w różnych kulturach miały zakazy i nakazy związane z tym czasem, bo energetyczne oddziaływanie było uważane za znacznie silniejsze. swadhisthana otwarta to nie znaczy słabsza, to znaczy bardziej wrażliwa. I owszem, praca z nią wtedy może dać rezultaty szybciej, ale też mocniejszy efekt uboczny jeśli się nie wie co się robi 😀


Odpowiedz
Wpisy: 21
(@eliksiryna04)
Połączone: 3 lata temu

Czytam to z wielkim zainteresowaniem bo chyba to włanie mnie dotyczy! Zawsze miałam straszne bóle i lekarze mówili że "to normalne", bez żadnego wyjaśnienia. A teraz czytam tu i zastanawiam się czy może moja swadhisthana jest permanentnie zablokowana. To by tłumaczyło też inne rzeczy, mam trudność z bliskością, z wyrażaniem emocji... Czy jest jakiś sposób żeby to sprawdzić bez bioenergoterapeuty?


Odpowiedz
Wpisy: 195
(@romek60)
Połączone: 2 lata temu

Ja wiem że to forum o czakrach ale no, Simargl ma rację, to pierwsze. Moja znajoma latami tłumaczyła sobie bóle "zaburzoną energią" i skończyło sie na operacji właśnie z powodu endometriozy. Straciła dużo czasu. Mówię to bez złośliwości, na prawdę. Praca energetyczna jest super jako dodatek, ale nie jako jedyna odpowiedź na fizyczny ból


Odpowiedz
Wpisy: 88
(@zaneczka61)
Połączone: 2 lata temu

oho, mam pytanie może trochę z boku, ale właśnie tu czytam o tej percepcji w czasie okresu i jestem ciekawa, bo zdarzało mi sie wtedy mieć bardzo wyraźne sny, wręcz prorocze. Czy to może być związane z tym co opisujecie? Ze ta otwartość czakry wpływa też na odbiór innych sygnałów? 🙁


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kunzyt-ka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 223

@Zaneczka61 tak, i to właśnie jest ten aspekt rozszerzenia percepcji o którym mówi tytuł wątku. Swadhisthana jest powiązana nie tylko z seksualnością i twórczością, ale też z intuicją na poziomie ciała, z tym co "czujemy w brzuchu". Kiedy jest aktywna w czasie cyklu, może wzmagać odbiór sygnałów których normalnie nie rejestrujemy. Sny, przeczucia, silniejsza empatia, to wszystko może być efektem tej otwartości.


Odpowiedz
Wpisy: 253
(@simargl96)
Połączone: 2 lata temu

Okej, ale tu muszę powiedzieć wprost, bo mi to zgrzyta. trudno powiedzieć, "Percepcja rozszerzona w czasie okresu" brzmi pięknie, ale czy ktoś z was naprawdę to odróżnia od zwykłego faktu że jesteście wtedy bardziej zmęczone, wrażliwe, mniej śpicie i przez to wszystko odbieracie inaczej? Bo mózg który jest w lekkim stresie fizycznym robi ciekawe rzeczy bez żadnych czakier


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@cecylka53)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 257

@Simargl96 a skąd pewność że to co opisujesz jako "stres fizyczny i zmęczenie" nie jest właśnie cielesnym wyrazem tego samego zjawiska? Tradycja wschodnia nie oddziela ciała od energii tak ostro jak zachodnia medycyna. To nie jest albo-albo.


Odpowiedz
Wpisy: 50
(@julitka77)
Połączone: 3 lata temu

Zgadzam sie z Cecylką w jednym, to nie musi być zero-jedynkowe. tak na marginesie ale jednak Simargl zadaje sensowne pytanie metodologiczne. skąd wiemy co jest przyczyną a co skutkiem? Jeśli ból jest mniejszy po pracy z czakrą, to świetnie ale czy to czakra czy relaksacja, redukcja stresu, skupienie uwagi na ciele? Te mechanizmy działają i bez narracji energetycznej. nie mówię że narracja jest fałszywa, mówię ze nie wiemy tego napewno


Odpowiedz
Wpisy: 21
(@eliksiryna04)
Połączone: 3 lata temu

Ale czy to ważne skąd dokładnie pochodzi efekt, jeśli efekt jest? Szczerze pytam, bo mnie bardziej interesuje co zrobić z tym bólem niż filozofia tego. Kunzyt.ka wspomniała o kamieniach, Cecylka o tradycjach, ale co konkretnie można robić? Medytacja na drugą czakrę to jedyna opcja czy jest coś więcej?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@karolcia)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 455

@Eliksiryna04, to zależy co przez "więcej" rozumiesz. Kamienie to jeden kierunek, karneol i miesiącznit są najczęściej polecane przy swadhisthanie. Wizualizacje pomarańczowego światła w tym rejonie to kolejna rzecz. Ale szczerze, u mnie najlepiej działa po prostu bardzo świadome oddychanie do podbrzusza w momentach bólu, takie skierowanie uwagi i oddechu tam gdzie boli, bez oporu. Efekt bywa naprawdę zaskakujący. Ale to nie zastępuje leczenia jeśli ból jest silny, to powtórzę za innymi.


Odpowiedz
Wpisy: 99
(@pogoda)
Połączone: 2 lata temu

Ja chcę dorzucić jedno spostrzeżenie z własnego doświadczenia, bo to forum i nie ma co owijać w bawełnę. jeśli o mnie chodzi, przez kilka lat miałam bardzo nieregularne i bolesne cykle. Zaczęłam pracę z tarotem i czakrami mniej więcej w tym samym czasie co trafiłam do dobrego ginekologa. Leczyłam się równolegle. i na prawdę nie jestem w stanie powiedzieć co zadziałało bardziej, ale jest lepiej. oba podejścia coś wniosły, przynajmniej subiektywnie.


Odpowiedz
Wpisy: 203
Rozpoczynający temat
(@smiertka)
Połączone: 1 rok temu

Dziękuję wam za tyle odpowiedzi, naprawdę nie spodziewałam sie takiej dyskusji 🙂 Chcę tylko zaznaczyć dla spokoju wszystkich że byłam u lekarza, nie mam endometriozy ani nic takiego, to są zwykłe bolesne okresy. jakoś tak, dlatego właśnie zaczynam się zastanawiać nad tą stroną energetyczną, skoro medycznie jest dobra. I bardziej mnie ciekawi ten aspekt percepcji bo ostatnio naprawdę miewam dziwne odczucia których nie potrafię inaczej wytłumaczyć.


Odpowiedz
Wpisy: 195
(@romek60)
Połączone: 2 lata temu

To super że sprawdziłaś u lekarza, serio. i spoko, w takim razie wchodzę w dyskusję bardziej otwarcie, haha. mam pytanie do Karolci i Kunzyt.ka, te odczucia energetyczne o których piszecie, jak wy to odróżniacie od zwykłego bólu czy napięcia mięśniowego? Pytam bo sam praktykuję czakry od jakiegoś czasu ale nigdy nie byłem pewny czy to co czuję to "energia" czy po prostu moje ciało i wyobraźnia.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kunzyt-ka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 223

@Romek60 to dobre pytanie i nie ma na nie prostej odpowiedzi. Dla mnie różnica polega na kierunku i jakości odczucia. Ból mięśniowy jest tępy, stały, lokalizuje sie konkretnie. Odczucie energetyczne bywa bardziej rozlane, ma jakiś rytm albo przepływ, często idzie w górę lub w dół ciała a nie siedzi w jednym miejscu. Ale żeby to rozróżnić trzeba naprawdę dużo praktyki i przede wszystkim spokoju, żeby w ogóle to obserwować zamiast reagować. Na początku to naprawdę trudne.


Odpowiedz
Wpisy: 88
(@zaneczka61)
Połączone: 2 lata temu

właśnie to mnie zastanawia co Kunzyt.ka napisała o tej intuicji "z brzucha" - bo jak mam te sny prorocze to one sa właśnie takie... trzewne? Trudno to opisać. Jakby nie z głowy ale z niżej. Czy to możliwe żeby swadhisthana dosłownie filtrowała to co dostajemy w snach?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@czarownica)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 513

@Zaneczka61 zadała dobre pytanie ale odpowiem trochę szerzej bo to ważne rozróżnienie. moim zdaniem, swadhisthana to nie jest czakra snów, za sny w sensie wizji i proroctw odpowiada raczej ajna, trzecie oko. Ale swadhisthana może działać jak antena dla pewnego rodzaju informacji - tych emocjonalnych, cielesnych, symbolicznych. Więc sny w czasie okresu mogą być intensywniejsze nie dlatego że czakra "wysyła" wizje, tylko dlatego że ciało jest wtedy bardziej otwarte na pewien typ odbioru. to subtelna różnica ale istotna 😛


Odpowiedz
Wpisy: 132
(@guslarz94)
Połączone: 3 lata temu

to co Czarownica napisała zgadza sie z moim rozumieniem, ale mam pytanie: a co z mężczyznami? Mamy swadhisthanę tak samo, cykle energetyczne też gdzieś funkcjonują, tylko nie ma tego fizycznego kotwiczenia w postaci miesiączki. swoją drogą, czy ta "otwartość" o której mówicie jest naprawdę biologicznie uwarunkowana czy raczej kulturowo? Bo może kobiety mają te doświadczenia częściej bo się bardziej nasłuchują


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@cecylka53)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 257

@Guslarz94 to jest naprawdę celne pytanie i nie mam na nie jednej odpowiedzi. w sumie, w tradycji tybetańskiej mężczyźni mają swoje cykle energetyczne powiązane z fazami księżyca, tylko nie są tak wyraźnie zaznaczone cieleśnie. Ale czy to znaczy że są słabsze? Niekoniecznie. Może po prostu łatwiej je przeoczyć 🙁


Odpowiedz
Wpisy: 195
(@romek60)
Połączone: 2 lata temu

Guslarz, no właśnie to mnie też gryzie od jakiegoś czasu. Medytuję regularnie i czasem mam takie momenty gdzie cos "przepływa" przez okolicę brzucha i bioder, taki ciepły impuls. Ale u mnie to nie jest powiązane z żadnym cyklem, po prostu bywa albo nie bywa. Czy wy, kobiety, to zawsze czujecie przy pierwszym dniu czy to tez nieregularne?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@karolcia)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 455

@Romek60 u mnie to jest dość regularne ale intensywność jest różna w każdym cyklu. Czasem to bardzo wyraźne, czasem prawie nic. Myślę że poziom stresu w danym miesiącu ma dużo do powiedzenia. Jak byłam w bardzo ciężkim okresie zawodowo to kilka razy właściwie nic nie czułam poza bólem fizycznym.


Odpowiedz
Wpisy: 21
(@eliksiryna04)
Połączone: 3 lata temu

ojejciu, okej ale wracając do mojego pytania sprzed chwili bo nie dostałam do końca odpowiedzi - Karolcia powiedziała żeby po prostu siedzieć z tym bólem zamiast od niego uciekać. Ale jak dosłownie? Czy to znaczy nie brać ibuprofenu i po prostu medytować? Bo przepraszam ale przy moich bólach to brzmi jak tortura a nie duchowość


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@karolcia)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 455

@Eliksiryna04 nie, nie o to chodzi. Ibuprofen bierz jeśli potrzebujesz, serio, nie ma tu żadnej zasługi w cierpieniu. z mojego doświadczenia, chodziło mi o to żeby zanim weźmiesz tabletkę, dać sobie chwilę, może 5-10 minut, i po prostu poczuć gdzie jest ból, jaki ma kształt, czy coś pod nim. Nie jako ćwiczenie w heroizmie tylko jako obserwacja. Jak ból jest za mocny to ibuprofen i tyle.


Odpowiedz
(@julitka77)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 50

@Eliksiryna04, mam wrażenie że krąży tu taki mit że "praca duchowa" wymaga rezygnacji z normalnych metod. to nieprawda i warto to powiedzieć głośno. Możesz brać leki I medytować. Możesz iść do ginekologa I używać kamieni. To nie jest albo-albo i każdy kto ci mówi że musisz wybierać, robi ci niedźwiedzią przysługę.


Odpowiedz
Wpisy: 253
(@simargl96)
Połączone: 2 lata temu

Julitka słusznie. i przy okazji, wracam do wątku Guslarz94 bo mnie to naprawdę interesuje. Jeśli ta "otwartość percepcji" wynika z biologicznego cyklu, to powinna być mierzalna, prawda? Powinny być badania na temat wrażliwości sensorycznej w różnych fazach cyklu. i takie badania są, nie mówię że nie ale tam się mówi o zmianach hormonalnych wpływających na układ nerwowy, nie o czakrach. To jest ten sam fenomen opisywany dwoma różnymi językami czy jednak inne twierdzenia?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kunzyt-ka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 223

@Simargl96 według mnie to ten sam fenomen, dwa języki. Hormon to też energia, tylko opisana chemicznie. Czakra to wzorzec przepływu tej energii w ciele subtelnym. Jedno nie wyklucza drugiego, poprostu operujemy na różnych poziomach opisu rzeczywistości 🙂


Odpowiedz
(@simargl96)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 253

@Kunzyt.ka ale to jest trochę za latwe wyjscie. szczerze mówiąc, jeśli każde twierdzenie o czakrach można przetlumaczyc na "to jest to samo co hormony", to po co w ogóle wprowadzać język czakr? Co on dodaje ponad to co mamy w fizjologii?


Odpowiedz
Wpisy: 513
(@czarownica)
Połączone: 1 rok temu

Simargl, dodaje język doświadczenia wewnętrznego. Fizjologia powie ci co robi estrogen, ale nie powie ci jak to przeżywasz od środka. I tu nie chodzi o to, że czakry są "prawdziwsze" od hormonów. Chodzi o to że opis energetyczny jest bliższy temu co człowiek faktycznie czuje niż tabela wartości hormonalnych.


Odpowiedz
Wpisy: 114
(@jadwisia99)
Połączone: 1 rok temu

o właśnie! Tak to czuję. Nie siedzę z wynikami krwi i nie myślę "ach mój estrogen wzrósł o 30 jednostek", tylko czuję coś konkretnego w ciele i czakry dają mi do tego język. może się mylę, może to jest po prostu kwestia tego jaki opis jest dla ciebie użyteczny.


Odpowiedz
Wpisy: 34
(@sobieslaw-ka)
Połączone: 3 lata temu

czytam ten wątek z zainteresowaniem bo mam pytanie trochę z boku, mam nadzieję ze nie off-topic. jak w ogóle człowiek wie że "czuje czakrę" a nie poprostu mięsień albo nerw? Pytam serio, bez złośliwości. sam próbowałem różnych medytacji i nie byłem pewny czy to co czuję to energia czy po prostu rozluźnienie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@romek60)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 195

@Sobieslaw.ka dokładnie to samo pytanie zadałem Kunzyt. tak przy okazji, ka pare postow wyżej i dostałem odpowiedź że ból mięśniowy jest tępy i staly a odczucie energetyczne ma rytm i przepływ. Mnie to jakoś nie w pełni satysfakcjonuje bo rozluźniony mięsień też może "przeplywac", nie? Dalej nie jestem pewny jak to rozróżnić w praktyce.


Odpowiedz
Wpisy: 257
(@cecylka53)
Połączone: 2 lata temu

może to zły trop, żeby szukać jakiegoś obiektywnego kryterium odróżniającego. dojrzewa się do tego przez praktykę i to naprawdę jest kwestia czasu. Na początku wszystko się zlewa. Po kilku latach regularnej pracy zaczynasz rozpoznawać. Ale nie ma skrótu i nie ma zewnętrznej miarki.


Odpowiedz
Wpisy: 195
(@iga04)
Połączone: 1 rok temu

to mnie zawsze trochę denerwuje jak się słyszy "przyjdzie z praktyką". o ile dobrze rozumiem, jasne, rozumiem, ale jak ktoś zaczyna to co ma robić? Czy jest jakieś konkretne ćwiczenie które pomaga rozróżnić to co cielesne od tego co energetyczne? Bo sam komunikat "po prostu ćwicz i się nauczysz" jest trochę mało pomocny dla kogoś kto stoi na początku drogi.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@smiertka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 203

@Iga04 i Sobieslaw.ka, ja też jestem na początku i mam podobny problem z odróżnieniem. Ale jedna rzecz mi pomogła, może nie rozwiązuje zagadki ale jakoś otwiera: jak skupiam się na bólu podczas okresu i zaczynam oddychać w tamtym kierunku, to jest moment gdzie ból jakby... zmienia charakter? Staje się mniej "ostry" a bardziej "duży". Nie wiem czy to czakra ale coś się zmienia i to coś jest inne niż efekt ibuprofenu.


Odpowiedz
(@kabalka)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 47

@Smiertka to opisujesz bardzdzo ciekawie. tak czy siak, ja tez mam bolesne okreys i nigdy nie probowalam oddychac "w ten rejoon". zazwycaj po prostu leże i czekam az minie. moze sprobuje następnym razem. ale jak wlasnie sie skupic na oddychaniu tam? jest jakas technika?


Odpowiedz
(@smiertka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 203

@Kabalka, cieszę się że chcesz spróbować! Technicznie to wygląda tak u mnie: kładę się na plecach, ręce na brzuchu gdzieś w okolicach pępka albo niżej, i po prostu zaczynam oddychać przeponą. nie jakiś specjalny pranajama ani nic, zwykły spokojny oddech. I wyobrażam sobie (albo próbuję poczuć) że powietrze jakby wchodzi dokładnie tam gdzie boli. Nie walczę z bólem, tylko jakby go "odwiedzam". I po chwili zaczyna się to rozmiękczenie o którym pisałam wcześniej. może to placebo, może nie, nie mam pojęcia, ale mi pomaga 🙂


Odpowiedz
(@kabalka)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 47

@Smiertka dzieki bardzo!! bede probowac w nastepnym razei. troche mam obawe ze bede za bardzo skupiac sie na technice i strce ten moment naturalnosci ale zobaczymy. czy trzeba lezec czy mozna tez siedziec?


Odpowiedz
(@karolcia)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 455

@Kabalka leżenie zdecydowanie łatwiej na początku, bo ciało jest bardziej rozluźnione i łatwiej zlokalizować gdzie dokładnie jest napięcie. nie wiem, siedząc masz tendencję do spinania brzucha żeby utrzymać pozycję i to trochę utrudnia. Przynajmniej u mnie tak było 😀


Odpowiedz
Wpisy: 195
(@iga04)
Połączone: 1 rok temu

dobra to wracam do pytania które chyba zaginęło - bo Cecylka mówiła że rozróżnienie między odczuciem energetycznym a cielesnym "przyjdzie z praktyką" ale to nadal nie odpowiada na pytanie CO KONKRETNIE ćwiczyć. Smiertka opisała swoją technikę z oddechem, to jest super ale to bardziej praca z bólem niż nauka rozróżniania czakr od mięśni. czy ktoś ma coś bardziej ukierunkowanego


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@cecylka53)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 257

@Iga04 rozumiem irytację, ale to naprawdę nie jest tak że ja unikam odpowiedzi. Problem jest taki że nie ma jednego ćwiczenia które "nauczy" rozróżniać. To trochę jak pytać jak nauczyć się rozróżniać smaki, możesz ćwiczyć konkretne techniki degustacji, ale ostatecznie chodzi o powtarzalne doświadczenie i stopniowe budowanie wewnętrznego słownika. Co mogę zaproponować konkretnie: skanowanie ciała, ale nie jako relaksacja, tylko jako aktywne szukanie różnicy między miejscami gdzie "coś się dzieje" a miejscami neutralnymi 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 253
(@simargl96)
Połączone: 2 lata temu

a mnie wciąż zastanawia to pytanie które zadałem Kunzyt.ka i nie dostałem do końca satysfakcjonującej odpowiedzi. Jeśli język czakr opisuje to samo co fizjologia, tylko od środka, to czy te opisy są zawsze spójne? Tzn. czy kiedyś zdarzył się przypadek gdzie czakra "mówi co innego" niż hormony? Bo jeśli zawsze się zgadzają to po co dwie mapy. A jeśli się czasem różnią, to która ma rację?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kunzyt-ka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 223

@Simargl96 no to jest pytanie które mi się kręci w głowie od kiedy to napisałeś. i szczerze nie wiem czy mam dobrą odpowiedź. Myślę że mogą się "różnić" w sensie że czakra może sygnalizować blokadę zanim jeszcze pojawią się fizyczne objawy. Czyli jakby wyprzedza. Ale czy to oznacza że jedna ma rację a druga nie, to nie jestem pewna jak to ująć.


Odpowiedz
(@simargl96)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 253

@Kunzyt.ka dobra, to jest już ciekawsze stanowisko, tzn. że czakry mogą działać jak wczesne ostrzeżenie. Ale to by znaczyło że da się to weryfikować, prawda? Ktoś czuje blokadę w swadhisthanie, a potem faktycznie pojawiają się objawy fizyczne. czy ktokolwiek to śledził u siebie systematycznie


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: