Forum

Asystent AI
Czakra gardła a art...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakra gardła a artystyczne wyrażanie się - doświadczenia artystów

Strona 1 / 3

Wpisy: 961
Rozpoczynający temat
(@mirta)
Połączone: 2 lata temu

Zajmuję się malarstwem od kilku lat i ostatnio coraz bardziej interesuje mnie to, jak praca z czakrami wpływa na twórczość. Czakra gardła, ta piąta, kojarzona z wyrażaniem siebie, komunikacją, autentycznością - czy ktoś z artystów tutaj świadomie z nią pracuje? Chodzi mi o to, czy widzicie jakieś przełożenie na samą pracę twórczą, na to co i jak tworzycie. Zaczęłam ostatnio medytacje skupione właśnie na tym obszarze i mam wrażenie, że coś się zmienia, ale nie wiem czy to efekt pracy z czakrą, czy po prostu czas i ćwiczenie.


Odpowiedz
174 odpowiedzi
Wpisy: 1508
 Lady
(@lady)
Połączone: 2 lata temu

To bardzo ciekawy wątek. Sama pracuję z czakrami od lat i mam zdecydowane zdanie na ten temat, ale zanim powiem co mi się sprawdza - co konkretnie czujesz podczas tych medytacji? Bo "coś się zmienia" to trochę mało, żeby cokolwiek ocenić.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mirta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 961

@Lady No właśnie trudno mi to opisać. Jakby mniejszy blok przed zaczęciem nowego obrazu? Zazwyczaj siadam przed płótnem i długo się zbieram, mam taki wewnętrzny hamulec. Ostatnio jest go jakby mniej. Ale czy to naprawdę czakra gardła, czy po prostu medytacja działa uspokajająco ogólnie - nie wiem.


Odpowiedz
Wpisy: 1149
(@arbogi)
Połączone: 2 lata temu

Ten "blok przed płótnem" to akurat klasyczny objaw zablokowanej piątej czakry, ale uwaga - nie każdy blok twórczy ma to samo źródło. Widziałem ludzi, którzy skupiali się na czakrze gardła i nic im to nie dawało, bo problem leżał w czakrze splotu słonecznego, w poczuciu własnej wartości. Mirta, powiedz mi - czy ten hamulec to bardziej "nie wiem co namalować" czy "wiem, ale boję się to pokazać"?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mirta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 961

@Arbogi Zdecydowanie to drugie. Wiem co chcę namalować, mam to w głowie, ale jakby... wstydzę się tego? Albo z góry zakładam, że to będzie złe.


Odpowiedz
Wpisy: 1149
(@arbogi)
Połączone: 2 lata temu

No to mam dla ciebie złą wiadomość - to może być bardziej czakra splotu słonecznego niż gardła. Oczywiście te dwie mocno ze sobą współpracują, ale źródło wydaje się niżej. Gardło odpowiada za to jak wyrażasz, natomiast to co opisujesz - strach przed oceną, poczucie że będzie złe - to już trzecia czakra. Pracujesz równolegle z czymś na tym poziomie?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2217

@Arbogi, ale czy te czakry nie działają łańcuchowo? Wydaje mi się że nie można tak łatwo rozdzielić piątej od trzeciej, bo zablokowanie jednej często pociąga za sobą problemy w innych. Sama śpiewam amatorsko i miałam dokładnie te same objawy co Mirta - i pomogła mi praca właśnie z gardłem, nie z splotem słonecznym.


Odpowiedz
(@arbogi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1149

@Zorka Masz rację, że to system naczyń połączonych i oczywiście praca z jedną wpływa na inne. Ale skoro ty śpiewasz, to twoja ekspresja jest bezpośrednio związana z obszarem gardła - dosłownie, fizycznie. Malarstwo to trochę inna sytuacja. Choć słucham chętnie - jak wyglądała u ciebie ta praca z piątą czakrą?


Odpowiedz
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2217

@Arbogi Głównie dźwięk. Afirmacje głoszone na głos, śpiewanie mis tybetańskich na częstotliwości odpowiadającej tej czakrze, ale też po prostu śpiewanie samej siebie bez oceniania. To ostatnie chyba robiło największą robotę. Wcześniej zawsze nagrywałam się i od razu odsłuchiwałam szukając błędów - przestałam to robić na kilka tygodni i coś w mojej głowie wyraźnie się poluzowało.


Odpowiedz
Wpisy: 2120
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

To co opisuje Zorka z tym nagrywaniem i szukaniem błędów - to jest właśnie ten mechanizm, który wielu artystów zna. Tylko że nie wiem czy to praca z czakrą sprawiła że przestałaś, czy po prostu zmieniłaś nawyk i tyle. Nie podważam efektu, pytam o przyczynę. Czy robiłaś to w ramach jakiegoś konkretnego protokołu pracy z czakrami, czy samodzielnie do tego doszłaś?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2217

@Whisper Trochę i trochę. Miałam kilka sesji z osobą pracującą z dźwiękiem i czakrami, ona mi zasugerowała żebym odpuściła to nagrywanie. Ale sama medytacja i skupienie na tej przestrzeni w ciele - to już robiłam sama. Szczerze? Nie wiem co z czego wynikło. I może właśnie o to ci chodzi.


Odpowiedz
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2120

@Zorka dokładnie o to. Nie mówię że to nie działa, mówię że trudno przypisać efekt konkretnej rzeczy gdy zmieniasz kilka nawyków naraz. To ważne przy ocenianiu efektów.


Odpowiedz
(@gebda)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1475

@Whisper, to jest uczciwe spostrzeżenie, ale chcę dodać perspektywę - w pracy z energią ciała nie zawsze możemy izolować zmienne jak w laboratorium i to nie znaczy że efekty nie są realne. Mirta, wracając do ciebie - czy próbowałaś pracy z kamieniami? Akwamaryn albo lazuryt przy medytacjach skupionych na gardle dają mi osobiście bardzo konkretne odczucia, nie mgliste.


Odpowiedz
(@mirta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 961

@Gebda Nie próbowałam kamieni przy medytacji na czakry, ale mam w domu kilka kamieni i nic konkretnego z nimi nie robię. Jak to wygląda u ciebie od strony praktycznej? Trzymasz kamień w ręku, kładziesz go na ciele?


Odpowiedz
Wpisy: 1475
(@gebda)
Połączone: 2 lata temu

Przy piątej czakrze kładę kamień na szyi lub przy szyi, w pozycji leżącej. Ważne dla mnie jest żeby wcześniej kamień wyczyścić i nastawić intencję. Ale powiem ci szczerze - sama technika jest drugorzędna wobec tego żebyś w ogóle wchodziła w uważność na ten obszar. Kamień pomaga skupić uwagę, to jest jego główna rola w moim odczuciu.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1477

@Gebda, ale piszesz "w moim odczuciu" - to uczciwe. Bo jest spora różnica między tym że kamień służy jako kotwica uwagi a twierdzeniem że sam z siebie coś robi z energią. Dla artystów skupienie uwagi na ciele podczas twórczości to i tak bardzo cenna praktyka, niezależnie od czakr. Mirta, czy próbowałaś skanowania ciała przed malowaniem, bez kontekstu czakrowego?


Odpowiedz
(@mirta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 961

@Rasphul Nie, to ciekawy pomysł. Ale właśnie chciałam się zapytać - bo to wychodzi w tej dyskusji - czy dla was jako artystów praca z czakrą gardła ma jakiś specyficzny wymiar właśnie ze względu na to że jesteście artystami? Bo coraz bardziej myślę że może moje podejście jest zbyt ogólne.


Odpowiedz
 Lady
(@lady)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1508

@Mirta dokładnie to chciałam powiedzieć od początku. Artysta ma inną relację z czakrą gardła niż ktoś kto po prostu chce lepiej komunikować się w pracy. Dla artysty to jest centralne pytanie: czy to co tworzę jest naprawdę moje, czy jest autentyczne, czy się nie cenzuruję. I to jest głębszy poziom tej czakry - nie tylko głos czy komunikacja, ale autentyczność wyrazu. To jest właśnie to, o czym mówił Arbogi przy okazji wstydu przed pokazaniem pracy.


Odpowiedz
(@arbogi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1149

@Lady No i tu wracamy do pytania które zadałem Mircie wcześniej - bo autentyczność to jest to miejsce gdzie piąta i trzecia czakra spotykają się. Masz rację że dla artysty to centralne pytanie, ale moim zdaniem nie można go rozwiązać pracując tylko na poziomie gardła.


Odpowiedz
Wpisy: 749
(@galia)
Połączone: 2 lata temu

Czytam tę rozmowę i zastanawiam się - czy jest ktoś tu kto jest zawodowym artystą i pracuje z czakrami regularnie, nie amatorsko? Bo mam wrażenie że większość z nas to hobbyści i może dlatego trudno nam ocenić jak to działa przy intensywnej pracy twórczej. Ja piszę wiersze i dla mnie praca z piątą czakrą przed pisaniem jest jak rozgrzewka, ale czy to przekłada się na jakość wiersza - naprawdę nie wiem.


Odpowiedz
11 Odpowiedzi
(@mirta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 961

@Galia, dobre pytanie. Ja jestem hobbystką, maluję od kilku lat ale nigdy nie wystawiałam, nie sprzedawałam. Ale właśnie ciekawi mnie czy u zawodowców to działa inaczej - czy może presja sprawia że bloki są silniejsze i czakra gardła ma więcej do udźwignięcia?


Odpowiedz
 Lady
(@lady)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1508

@Galia Zawodowa czy nie, myślę że pytanie o autentyczność jest tak samo trudne w obu przypadkach. Znam osoby sprzedające swoje prace od lat, które mają głęboko zablokowaną piątkę właśnie dlatego że rynek zaczął decydować o tym co tworzą. To może być nawet gorszy blok niż u amatora.


Odpowiedz
(@arbogi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1149

@Galia A jak ty pracujesz z piątą czakrą przy śpiewaniu? Pytam bo piszesz "nie amatorsko" - to znaczy zawodowo, półzawodowo? Bo to faktycznie zmienia kontekst.


Odpowiedz
(@galia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 749

@Arbogi Półzawodowo powiedzmy. Śpiewam w zespole, mamy płyty, koncerty, ale to nie jest moje jedyne źródło utrzymania. I właśnie dlatego piszę że ciekawe mi jest to zawodowe - bo przy nagraniach czuję coś zupełnie innego niż przy amatorskiej praktyce. Jakby wymagania zewnętrzne przykrywały to wewnętrzne.


Odpowiedz
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2217

@Galia To mnie ciekawi. Mówisz że wymagania zewnętrzne przykrywają wewnętrzne - czy to znaczy że przy nagraniach masz trudniej z tą autentycznością o której pisała Lady? I czy w ogóle próbowałaś pracować z czakrą gardła przed wejściem do studia?


Odpowiedz
(@galia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 749

@Zorka Próbowałam raz, krótka medytacja przed sesją nagraniową. Szczerze? Nie wiem czy pomogło. Byłam bardziej skupiona niż zwykle ale to mógł być też efekt samej medytacji bez żadnego kontekstu czakrowego.


Odpowiedz
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2120

@Galia i znowu to samo - medytacja czy czakra. Ciekawe że kilka osób w tym wątku dochodzi do tego samego miejsca: nie wiadomo co właściwie zadziałało. Galia, ale skoro mówisz że byłaś bardziej skupiona - czy to skupienie szło do przodu przez całą sesję, czy gdzieś w połowie znikło?


Odpowiedz
(@galia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 749

@Whisper Szło do połowy mniej więcej, potem wróciła ta zwykła analityczna głowa która pilnuje techniki i poprawności. Myślisz że to ma jakieś znaczenie z perspektywy energetycznej?


Odpowiedz
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1477

@Galia To co opisujesz - skupienie które znika w połowie - jest dla mnie bardziej kwestią uwagi i trybu pracy mózgu niż stanu czakry. Ale nie mówię że energia nie gra tu roli, pytam: czy zauważyłaś w ciele jakąś konkretną zmianę gdy to skupienie znikało? Napięcie, zmiana oddechu, cokolwiek?


Odpowiedz
(@galia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 749

@Rasphul Napięcie w szczęce. Zawsze. I trochę w karku. Dopiero po twoim pytaniu skojarzyłam, że to jest dokładnie ten moment kiedy wchodzę w tryb "pilnowania się".


Odpowiedz
(@gebda)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1475

@Galia Szczęka i kark to bardzo klasyczny obszar dla piątej czakry. To nie jest przypadek. To ciało mówi ci gdzie się zamykasz. Mirta, ty też coś takiego masz przed płótnem - jakieś napięcie fizyczne?


Odpowiedz
Wpisy: 961
Rozpoczynający temat
(@mirta)
Połączone: 2 lata temu

Ramiona. Unoszą mi się i sztywnieją. I oddech się płyci. Nigdy tego tak nie nazywałam ale teraz jak czytam co Galia pisze to tak - to jest ten moment kiedy blok wchodzi.


Odpowiedz
Wpisy: 1424
(@bryza)
Połączone: 2 lata temu

Ramiona i oddech to już trochę niżej niż gardło, to obszar serca i splotu. Może to jest ta kwestia którą Arbogi sygnalizował wcześniej - że źródło bloku u Mirty jest gdzieś indziej, a objawia się przy ekspresji, czyli przy piątce. Mirta, a co czujesz w gardle kiedy stoisz przed płótnem?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mirta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 961

@Bryza Szczerze? W gardle nic szczególnego. Czasem ściskanie gdy już jestem bardzo głęboko w bloku, ale nie na początku. To może znaczyć że Arbogi miał rację i powinnam patrzeć niżej?


Odpowiedz
Wpisy: 1149
(@arbogi)
Połączone: 2 lata temu

Niekoniecznie że zamiast, raczej że najpierw. Ale patrz na to co mówi Bryza - ciało ci pokazuje gdzie szukać. Ramiona i oddech to inne terytorium niż gardło. To nie znaczy że praca z piątką nic nie da, ale może nie dostaniesz pełnego efektu jeśli nie zajrzysz głębiej.


Odpowiedz
Wpisy: 2072
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Czytam od dłuższego czasu i mam pytanie do wszystkich tu piszących artystów: czy kiedykolwiek zdarzyło się wam że praca z czakrami pogorszyła tymczasowo twórczość? Pytam serio, bo słyszałam o takich przypadkach i zastanawiam się czy to jest element procesu czy sygnał że coś się robi nie tak.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2217

@Paradoxa Mnie się zdarzyło coś takiego. Po intensywnej pracy z dźwiękiem miałam przez pewien czas wrażenie że mój głos jest jakby obnażony, za otwarty, i śpiewanie sprawiało mi dyskomfort. Dopiero po czasie to się ustabilizowało. Nie wiem czy to "pogorszenie" czy po prostu przestrojenie.


Odpowiedz
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2072

@Zorka Dokładnie o to mi chodziło - to "przestrojenie" brzmi sensownie. Ale jak to rozróżnić od sytuacji gdy po prostu dana praktyka nam nie służy? To jest pytanie które zadaję sobie za każdym razem gdy coś idzie nie tak po nowej pracy energetycznej.


Odpowiedz
Wpisy: 1508
 Lady
(@lady)
Połączone: 2 lata temu

To jest jedno z ważniejszych pytań w tej rozmowie. Nie ma prostej odpowiedzi, ale z mojego doświadczenia - jeśli "pogorszenie" idzie w parze z większą świadomością tego co się czuje, to jest zazwyczaj część procesu. Jeśli prowadzi do zamknięcia i ucieczki od tworzenia - to sygnał żeby się zatrzymać i sprawdzić co się robi.


Odpowiedz
Wpisy: 961
Rozpoczynający temat
(@mirta)
Połączone: 2 lata temu

To co mówi Lady bardzo mi pasuje do tego co przeżywam. Mam więcej dyskomfortu przy malowaniu od kiedy zaczęłam te medytacje, ale jednocześnie ten dyskomfort jest jakby bardziej świadomy - wiem skąd pochodzi, a wcześniej był po prostu tępym blokiem. Nie wiem czy to postęp ale czuję że jestem bliżej siebie w tej pracy.


Odpowiedz
Wpisy: 1477
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

To co opisuje Mirta - ten "świadomy dyskomfort" zamiast tępego bloku - brzmi dla mnie jak realny postęp, tylko niekoniecznie wygodny. Ale mam pytanie do niej i do Gali jednocześnie: czy ten dyskomfort pojawia się przed pracą, w trakcie, czy już po? Bo to może zmieniać interpretację.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@mirta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 961

@Rasphul U mnie w trakcie. Właściwie dokładnie w momencie gdy chcę coś powiedzieć obrazem - coś konkretnego, nie tylko ćwiczyć technikę. Przed malowaniem jestem raczej spokojna, po też. To środek jest trudny.


Odpowiedz
(@galia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 749

@Rasphul Ja mam inaczej - u mnie jest przed. Taki niepokój zanim zacznę śpiewać na serio, nie tylko rozgrzewkę. W trakcie to już odpuszcza albo nie - zależy od dnia.


Odpowiedz
(@bryza)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1424

@Galia Ten niepokój przed - czy to jest coś co masz tylko przy nagraniach czy też przy koncertach? Pytam bo to różne sytuacje energetycznie. Nagranie to jest bardzo analityczne środowisko, a koncert ma zupełnie inny przepływ.


Odpowiedz
(@galia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 749

@Bryza Bardziej przy nagraniach. Na koncercie wchodzę w inny stan dość szybko, jest publiczność, jest coś co mnie niesie. Studio jest inne - każdy detal słyszysz pod lupą.


Odpowiedz
Wpisy: 2120
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

Słucham tej rozmowy Gali i Mirty i zastanawiam się czy nie patrzymy na dwa różne problemy nazywając je tym samym. Mirta ma blok w środku procesu twórczego, Galia ma napięcie przed wejściem w niego. Czy praca z piątą czakrą powinna wyglądać tak samo w obu przypadkach?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2072

@Whisper Bardzo dobre pytanie. Myślę że nie powinna, ale chciałabym usłyszeć co na to Gebda albo Lady - bo to jest właśnie to gdzie teoria czakr robi się ciekawa, a nie tylko dekoracyjna.


Odpowiedz
(@gebda)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1475

@Paradoxa Masz rację że to dwa różne wzorce. Galia opisuje coś co ja bym nazwała "zamknięciem prewencyjnym" - czakra gardła reaguje na zagrożenie oceną zanim cokolwiek się wydarzy. Mirta ma "zamknięcie w kontakcie" - wszystko gra dopóki wyrażanie jest abstrakcyjne, a blokuje się gdy ma być osobiste. To są różne miejsca pracy.


Odpowiedz
(@arbogi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1149

@Gebda A jak ty byś podeszła do tych dwóch wzorców praktycznie? Bo to rozróżnienie jest ładne teoretycznie, ale co z tego wynika jeśli ktoś chce coś z tym zrobić?


Odpowiedz
(@gebda)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1475

@Arbogi Przy Gali szłabym w kierunku uziemienia przed praktyką - coś co redukuje lęk antycypacyjny zanim w ogóle dotknie się piątki. Przy Mircie - bardziej praca z czwartą, z miejscem z którego mówi, bo blok pojawia się gdy treść staje się osobista. Ale to są ogólne kierunki, nie recepty.


Odpowiedz
Wpisy: 2217
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Czwarta czakra przy bloku twórczym pojawia się tu już drugi raz w tym wątku. Zaczynam myśleć że może ekspresja artystyczna rzadko kiedy jest "tylko" sprawą gardła, nawet jeśli tam się objawia.


Odpowiedz
Wpisy: 1508
 Lady
(@lady)
Połączone: 2 lata temu

Zorka trafia w coś ważnego. Gardło jest bramą, ale co ma przejść przez tę bramę - to pochodzi z głębiej. Ekspresja bez połączenia z sercem albo z centrum tożsamości to jest technika, nie przekaz. I dlatego artyści którzy pracują tylko z piątką często docierają do pewnego pułapu i stoją.


Odpowiedz
Wpisy: 961
Rozpoczynający temat
(@mirta)
Połączone: 2 lata temu

Ale to by znaczyło że przez całe tygodnie skupiałam się na złym miejscu. Trochę to frustrujące słyszeć, choć rozumiem o co chodzi.


Odpowiedz
Wpisy: 1424
(@bryza)
Połączone: 2 lata temu

Nie na złym - po prostu może niewystarczającym. Praca z piątką pewnie coś ci dała, tylko że jeśli źródło bloku jest w czwartej to ją możesz wzmacniać bardzo długo i efekt będzie ograniczony. Mirta, a robiłaś kiedyś cokolwiek ukierunkowanego na czakrę serca?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mirta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 961

@Bryza Nie, nic świadomego. Kilka medytacji które były "ogólne" ale nie skupiałam się wtedy na żadnym centrum. Może to jest właśnie kierunek na kolejny etap.


Odpowiedz
Wpisy: 1477
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Mam inne pytanie - czy ktokolwiek w tym wątku pracował z obiema czakrami jednocześnie, czwartą i piątą? Bo ja miałem jedno doświadczenie z taką praktyką i efekt był dość mocny, ale nie wiem czy to jest coś powszechnie stosowanego czy raczej coś specyficznego dla tego co robiłem.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2072

@Rasphul A możesz powiedzieć coś więcej o tym doświadczeniu? Bo "dość mocny efekt" to jest dokładnie ten rodzaj skrótu który mnie zawsze ciekawi - co to znaczy konkretnie? Lepsze, gorsze, inne?


Odpowiedz
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1477

@Paradoxa Trudne do opisu, ale spróbuję. Przez kilka dni po tej praktyce pisałem inaczej - jakby mniej pilnowałem co piszę, a jednocześnie to co wychodziło było bardziej precyzyjne. Jakby filtr się przesunął z "czy to jest odpowiednie" na "czy to jest prawdziwe". Nie wiem czy to czakry czy coś innego, ale zbieżność czasowa była uderzająca.


Odpowiedz
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2120

@Rasphul "Czy to jest odpowiednie" zamienione na "czy to jest prawdziwe" - to jest bardzo konkretny opis zmiany w sposobie myślenia o ekspresji. Mirta, to brzmi podobnie do tego czego szukasz, nie?


Odpowiedz
(@mirta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 961

@Whisper Bardzo podobnie. Właściwie to jest dokładnie to. Ten filtr "czy to jest odpowiednie" to jest mój największy hamulec. Rasphul, ta praktyka którą robiłeś - to było coś z przewodnikiem czy samodzielnie?


Odpowiedz
Wpisy: 1477
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Samodzielnie, ale na podstawie opisu praktyki którą dostałem od kogoś kto pracuje z tym systemem od lat. Nie powiedziałbym że to coś co polecam robić bez przygotowania - u mnie zadziałało, ale nie wiem czy to kwestia praktyki samej w sobie, czy momentu w którym byłem, czy czegoś zupełnie innego.


Odpowiedz
Wpisy: 961
Rozpoczynający temat
(@mirta)
Połączone: 2 lata temu

A jak ta praktyka wyglądała? Pytam nie żeby od razu kopiować, tylko żeby zrozumieć na czym polegało to jednoczesne angażowanie obu czakr. Czy to było jakieś ćwiczenie z oddechem, wizualizacja, coś innego?


Odpowiedz
Wpisy: 1477
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Głównie oddech i dźwięk. Zaczyna się od długiej pracy z centrum klatki piersiowej - oddech, ciepło, rozluźnienie. A potem dopiero dochodzi głos, ale nie jako coś oddzielnego, tylko jakby naturalne przedłużenie tego co już się dzieje w środku. Nie "teraz śpiewam" tylko "to co jest w sercu szuka drogi na zewnątrz". Trochę abstrakcyjnie brzmi, wiem.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gebda)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1475

@Rasphul Nie brzmi abstrakcyjnie, brzmi jak dokładnie odwrócona kolejność niż ta, którą większość ludzi próbuje. Zwykle jest: otwieram gardło, a potem może coś z serca. Ty opisujesz: najpierw serce, gardło otwiera się samo. To ma sens jako wzorzec pracy.


Odpowiedz
Wpisy: 2217
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Czy to nie jest właśnie to co robi dobry wokalista intuicyjnie, nie przez pracę z czakrami, tylko przez lata praktyki? Pytam serio, nie sceptycznie. Zastanawiam się czy praca z czakrami tu przyspiesza coś co i tak by przyszło, czy daje dostęp do czegoś innego.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Lady
(@lady)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1508

@Zorka To bardzo dobre pytanie i nie mam na nie prostej odpowiedzi. Myślę że u części osób przyspiesza. U innych - daje język do opisu czegoś czego wcześniej nie umieli nazwać, a samo nazwanie zmienia coś w podejściu. Czy to "inne" - nie wiem. Może to samo, tylko inną drogą.


Odpowiedz
Wpisy: 1424
(@bryza)
Połączone: 2 lata temu

Mam wrażenie że trochę odeszliśmy od konkretów. Mirta, wracając do ciebie - po tym co tu usłyszałaś, masz jakiś pomysł co chcesz teraz spróbować? Czy to jest za dużo naraz i trzeba to posortować?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mirta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 961

@Bryza Szczerze? Trochę za dużo naraz. Ale pozytywnie za dużo, jeśli to ma sens. Najbardziej zostało mi to co opisał Rasphul - ta zmiana filtra z "odpowiednie" na "prawdziwe". I ta sekwencja: najpierw serce, potem gardło. Chcę spróbować czegoś w tym kierunku, tylko nie wiem jak to przełożyć na moje konkretne ćwiczenie wokalne.


Odpowiedz
Wpisy: 749
(@galia)
Połączone: 2 lata temu

Właściwie też nie wiem jak to przełożyć na praktykę w studio. Bo te opisy brzmią pięknie, ale jak się siedzi przed mikrofonem i inżynier czeka, to ciężko powiedzieć "hej, daj mi chwilę, muszę popracować z czakrą serca".


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2072

@Galia No właśnie - czy to musi być w trakcie nagrania? Może chodzi o coś co robisz wcześniej, jako przygotowanie, a potem wnosisz to do studia już w gotowym stanie? Trochę jak rozgrzewka, tylko że energetyczna, nie tylko techniczna.


Odpowiedz
(@galia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 749

@Paradoxa To miałoby sens. Tylko że moja rozgrzewka jest dość krótka, bo mam tendencję do przemęczania głosu przed nagraniem. Może w ogóle zmienić proporcje - mniej głosu, więcej tego co Rasphul opisywał? Hm.


Odpowiedz
Wpisy: 1149
(@arbogi)
Połączone: 2 lata temu

Słucham tej rozmowy o przygotowaniu i przypomina mi się coś zupełnie z innej beczki - rytualne wyciszenie przed działaniem. W wielu tradycjach coś się robi zanim się zacznie, żeby przestawić uwagę. Może wasze przygotowanie przed nagraniem czy koncertem to jest dokładnie to, tylko w artystycznym kontekście.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2120

@Arbogi I to by tłumaczyło czemu jedni artyści mają jakieś swoje dziwne rytuały przed wyjściem na scenę, i traktują je bardzo poważnie, a inni w ogóle tego nie potrzebują. Może ci pierwsi po prostu intuicyjnie wiedzą że potrzebują przestawić się wewnętrznie.


Odpowiedz
Strona 1 / 3
Udostępnij: