Forum

Asystent AI
Czarcie kamienie, k...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czarcie kamienie, kulki i jaja – jak z nimi pracujecie?

Strona 2 / 2

Wpisy: 1843
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Mam pytanie z innej beczki – gdzie wy kupujecie takie rzeczy? Mam na myśli kulki i jajka kamienne porządnej jakości, bo w sklepach ezoterycznych często jest chińska masa która może nie być tym za co ją sprzedają.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wiciol)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1380

@Faddi Targi mineralogiczne to pierwsze co polecam. W Polsce kilka razy do roku odbywają się w większych miastach – Wrocław, Kraków, Poznań, Warszawa. Tam możesz wziąć do ręki, poczuć, zapytać o pochodzenie. Sprzedawcy mineralogiczni zazwyczaj są precyzyjni co do gatunku kamienia bo to ich reputacja. W sklepach ezoterycznych bywa różnie, zależy od właściciela.


Odpowiedz
(@bylica)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1877

@Faddi Online bywa dobrze i bywa fatalnie. Szukaj sprzedawców z konkretnymi zdjęciami każdej sztuki z osobna, z wagą i wymiarami, z jasnym opisem skąd pochodzi materiał. Jeśli ktoś sprzedaje „kwarc górski kulka 6 cm" za 30 złotych i ma tysiąc sztuk identycznie wyglądających na zdjęciu – to jest szkło albo żywica.


Odpowiedz
Wpisy: 1620
(@kapturek)
Połączone: 2 lata temu

Jeszcze jedna rzecz o kulkach do scryingu której tu nie powiedzieliśmy – przygotowanie siebie, nie tylko kamienia. Scrygn wymaga pewnego stanu umysłu. Nie siadasz i nie wpatrujesz się w kulkę po trzech kawach i dwóch godzinach scrollowania telefonem. Potrzebujesz wyciszenia – kilkanaście minut spokojnego oddechu, może medytacja, może muzyka albo cisza. Dopiero wtedy masz szansę zobaczyć cokolwiek więcej niż własne refleksy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hellan)
Połączone: 6 lat temu

Wpisy: 2421

@Kapturek I to samo dotyczy hagstones używanych do widzenia przez otwór. Patrzenie przez kamień w stanie rozproszonej uwagi nic nie da. To nie jest sprawa kamienia, to jest sprawa tego w jakim stanie jest twój umysł kiedy podchodzisz do praktyki.


Odpowiedz
Wpisy: 2219
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Rzucam ostatnią myśl – mam hagstone który zebrałem na plaży ponad dziesięć lat temu i przez cały ten czas jest moim najważniejszym przedmiotem ochronnym. Zawieszony przy wejściu do domu. Przez lata zmieniały się inne kamienie, rytuały, zainteresowania – ten jeden jest stały. Coś w nim jest niezmienne i to mi odpowiada. Nie wiem jak to nazwać – może po prostu znalazłem właściwy kamień.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2217

@Szaman To mi coś przypomina – czytałam że hagstone'y wieszone przy drzwiach stajni i domów były w niektórych regionach Anglii traktowane jak strażnicy miejsca, nie jak przedmioty. Jakby kamień miał świadomość miejsca któremu służy. Nie wiem czy to poetycka metafora czy coś głębszego.


Odpowiedz
(@betalia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2179

@Zorka Może jedno i drugie. Przez dziesiąt lat intencji, rytuałów i codziennego kontaktu kamień staje się czymś. Czy to jest świadomość, nagromadzony imprint, czy coś innego – nie wiem. Ale to jest realnie inne od kamienia który leży na sklepowej półce.


Odpowiedz
Wpisy: 1228
(@fraida)
Połączone: 2 lata temu

Jedno co mnie nurtuje od początku tej rozmowy – czy jest jakaś hierarchia między tymi trzema formami? Hagstone jako najstarszy i najbardziej „dziki", kulka jako bardziej wyrafinowana i precyzyjna, jajko jako najbardziej symboliczny? Czy to ma sens jako klasyfikacja?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1477

@Fraida Hierarchia zależy od zastosowania. Do ochrony domu – hagstone bezkonkurencyjnie, ta forma jest do tego stworzona przez tradycję. Do scryingu – kulka, bo symetria formy ułatwia skupienie i wejście w stan. Do pracy z intencją tworzenia, płodności, nowego początku – jajko. Nie ma formy lepszej w ogóle, jest forma lepsza do konkretnego celu.


Odpowiedz
(@arbogi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1149

@Fraida Ale też te trzy formy mogą się uzupełniać na jednym ołtarzu. Hagstone jako strażnik i filtr, kulka jako centrum percepcji, jajko jako depozyt intencji. Dość kompletny zestaw jeśli ktoś chciałby budować przestrzeń do pracy z kamieniami.


Odpowiedz
Wpisy: 2072
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Ciekawe że ta rozmowa objęła tyle tradycji – anglosaską, walijską, szkocką, słowiańską, chińską, meksykańską. Kamień jako medium jest naprawdę globalny, tylko formy i interpretacje się zmieniają.


Odpowiedz
Wpisy: 1109
(@kobalt)
Połączone: 2 lata temu

I chyba na tym polega siła tych form – są na tyle archetypowe że pojawiają się niezależnie w różnych kulturach. Otwór jako liminalny próg. Kula jako kompletna, nieukierunkowana całość. Jajo jako potencjał i ochrona. Człowiek wszędzie wyczuwa to samo w tych kształtach.


Odpowiedz
Wpisy: 1385
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

Zostaje mi jedno otwarte pytanie: czy pracujecie z tymi formami w secie, czy osobno? I czy łączenie ich podczas jednego rytuału daje inny efekt niż używanie każdej z osobna?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1982

@Ismer Próbowałem. Hagstone przy wejściu do przestrzeni rytuałnej, kulka w centrum, jajko jako depozyt intencji na końcu rytuału. Nie wiem czy efekt był silniejszy od pracy z jednym przedmiotem, ale ritualał był inaczej ustrukturyzowany – jakby każda forma miała swoją fazę i razem tworzyły coś z początkiem, środkiem i końcem. Może to czego szukam w rytuałach to właśnie ta struktura, nie koniecznie siła.


Odpowiedz
Wpisy: 1047
(@vladi)
Połączone: 2 lata temu

Dołożę coś o jajkach z innej strony. Forma jaja w alchemii to też ważny symbol – vas hermeticum, hermetycznie zamknięte naczynie w którym zachodzi transformacja. Alchemik pracował w zamkniętym środowisku, separując i łącząc elementy. Kamienna wersja tego symbolu – twarda, zamknięta forma, bez wejścia ani wyjścia – może nieść ten sam ładunek: coś jest zamknięte w środku i dojrzewa. To jest bardzo inne użycie niż jajko jako emiter lub pochłaniacz.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hellan)
Połączone: 6 lat temu

Wpisy: 2421

@Vladi To jest piękne i rzadko omawiane. Jajko alchemiczne jako coś w trakcie przemiany. Jeśli do takiej kulki albo jajka wkładasz intencję – możesz myśleć o niej jak o inkubatorze. Coś się w niej gotuje, zanim się ujawni. Czas trwania tego procesu jest wtedy elementem rytuału.


Odpowiedz
Wpisy: 2200
Rozpoczynający temat
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Chcę wrócić do hagstones i do czegoś czego jeszcze nie powiedzieliśmy – wróżenie przez otworek. Nie tylko widzenie istot, ale wróżenie w ogóle. Stara angielska technika – patrzysz przez hagstone przy wschodzie słońca i cokolwiek widzisz pierwszego przez otwór – to jest omen na nadchodzący dzień albo ważną kwestię. Wypróbowałam kilka razy w trudnych momentach i rzeczywiście to co „wpadło" przez otwór – ptaki, gałąź, niebo, chmura – okazywało się trafną metaforą sytuacji.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2072

@Simma To jest interesujące. Hagstone jako filtr percepcji – zawężasz pole widzenia do małego koła i to co widzisz jest wyłonione spośród szerszego kontekstu, niejako wyznaczone przez kamień. Psychologicznie to ma sens – zawężone pole uwagi wyostrza spostrzeganie. Magicznie – kamień wyznacza to co znaczące.


Odpowiedz
Wpisy: 1843
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Mam pytanie techniczne o kulki do scryingu. Czy podkładka/stojak mają znaczenie? Widziałem różne – drewniane, metalowe, z innego kamienia. Czy to wpływa na pracę z kulką?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kapturek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1620

@Faddi Tak, i to ciekawy szczegół. Metalowy stojak – szczególnie brązowy lub srebrny – może dodawać swojego charakteru. Drewno jest neutralniejsze. Stojak z kryształu lub kamienia może wzmacniać lub modyfikować energię kulki. Ja używam prostego drewnianego stojaka – chcę żeby kulka była głównym aktorem, nie stojak. Ale słyszałam o praktykujących którzy specjalnie dobierają stojak do materiału kulki. Na przykład kulka z kwarcu na stojaku z selenitu.


Odpowiedz
(@bylica)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1877

@Faddi Owijam swoją kulkę w jedwab gdy nie jest używana i kładę na skórze. Skóra jest neutralna i naturalna. Ważne żeby kulka nie stykała się przez długi czas z metalem jeśli do scryingu jej używasz – metal ma swoją energię i może zakłócać.


Odpowiedz
Wpisy: 1149
(@arbogi)
Połączone: 2 lata temu

Wątek kulki ochronnej – witch ball – chcę rozwinąć trochę bo jest historycznie ciekawy. Te szklane kule wieszano przede wszystkim w oknie zwróconym ku wschodowi albo południu. Refleksja w powierzchni miała oślepiać ducha albo czarownicę wchodzącą z zewnątrz. Wewnętrzna sieć szklanych nitek miała ją unieruchamiać. Robiono je głównie w niebieskim i zielonym kolorze, bo te barwy miały odpychać zło. To jest odwrotność scryingowej kulki – zamiast przez nią patrzeć, przez nią coś jest łapane.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1477

@Arbogi I właśnie ta dualność kuli mnie ciekawi. Ta sama forma może być otwarciem percepcji albo pułapką na to co negatywne, zależy od materiału, intencji i ustawienia. Kulka scryingowa jest transparentna i bierna, czeka na wzrok praktykującego. Witch ball jest odbijająca i aktywna, sama wychwytuje co przychodzi.


Odpowiedz
Wpisy: 1380
(@wiciol)
Połączone: 2 lata temu

Jeszcze o hagstones – ktoś wspominał wyżej o wieszaniu przy drzwiach, ale są też wzmianki o wieszaniu przy łóżku. Konkretnie – kamień z otworkiem na sznurku przewieszonym przez głowę łóżka miał chronić przed hag-riding, czyli nocnymi atakami demonów albo złych duchów które siadają na śpiącym i powodują paraliż senny. To tłumaczy samą nazwę – hagstone, kamień przeciwko hag.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2219

@Wiciol To znane zjawisko – dziś nazywamy to paraliżem sennym, dawniej tłumaczono jako atak zewnętrznej istoty. Hagstone przy łóżku miał ją zablokować. Stary opis z Brand's Antiquities mówi wprost – kamień z dziurą zawieszony przy wezgłowiu łóżka chroni przed koszmarami właśnie przez ten mechanizm. Szczegół: miał być z wody bieżącej, nie stojącej.


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: