Forum

Asystent AI
Ochrona przed zabie...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Ochrona przed zabieraniem energii z czakr - techniki i amulety

Strona 1 / 2

Wpisy: 849
Rozpoczynający temat
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Ostatnio mam wrażenie, że po spotkaniach z pewną osobą z pracy jestem totalnie wyczerpana. Nie fizycznie, bo nic ciężkiego nie robiłyśmy, ale tak jakby ktoś wyciągnął ze mnie całe powietrze. Kolega powiedział mi, że to może być kwestia pobierania energii z czakr. Szukam teraz czegoś, co mi pomoże się przed tym chronić. Macie jakieś sprawdzone metody? Amulety, rytuały, cokolwiek?


Odpowiedz
68 odpowiedzi
Wpisy: 1424
(@bryza)
Połączone: 2 lata temu

To co opisujesz brzmi bardzo znajomo. Pierwsze pytanie jakie mam - czy ta osoba z pracy jest typem, który zawsze potrzebuje uwagi, ciągnie rozmowy o swoich problemach i po wyjściu od niej czujesz się jakbyś dała z siebie wszystko? Bo to klasyczny schemat.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 849

@Bryza Tak, dokładnie taka jest. Zawsze ona mówi, ja słucham, wychodzę zdruzgotana. Ostatnio przed wyjściem z domu próbowałam coś robić, taki oddech i wyobrażenie sobie, że jestem otoczona czymś ochronnym, ale nie wiem czy dobrze to robiłam. Jak to powinno wyglądać żeby działało?


Odpowiedz
(@bryza)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1424

@Lena_77 zanim w ogóle zaczniemy od technik to chcę się upewnić - mówisz, że próbowałaś przed wyjściem z domu. A co z momentem kiedy jesteś już przy tej osobie? Bo ochrona robiona rano może się po prostu znosić jeśli nie masz nawyku jej odnawiania w ciągu dnia.


Odpowiedz
Wpisy: 583
(@keijla92)
Połączone: 1 rok temu

Ja miałam dokładnie tak samo z koleżanką. Zawsze po spotkaniu z nią czułam się jak wyciśnięta cytryna. Też zaczęłam szukać ochrony. Próbowałam turmalinu czarnego, nosić go przy sobie - czy ktoś ma doświadczenie z tym kamieniem konkretnie pod kątem ochrony czakr?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2487

@Keijla92 Turmalin czarny to dobry wybór, ale sam kamień bez intencji to tylko kamień. Chodzi o to, żeby go aktywować, połączyć z konkretnym zamiarem ochrony. Poza tym warto wiedzieć, o której czakrze mówimy - bo w przypadku wyczerpania po kontaktach z ludźmi najczęściej dotknięta jest czakra splotu słonecznego, nie tylko podstawna. Skąd masz pewność, że to właśnie ten kamień odpowiedni dla ciebie?


Odpowiedz
Wpisy: 1002
(@kolczasta)
Połączone: 2 lata temu

A ja słyszałam, że samo wyobrażanie sobie tarczy ze światła wokół ciała wystarczy. Że taka biała kula to ochrona. Czy to naprawdę działa czy to tylko takie myślenie życzeniowe?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@klaudia05)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 879

@Kolczasta Wizualizacja ochrony energetycznej to jedna z podstawowych technik i ma rację bytu, ale wymaga regularnej praktyki. Jednorazowe wyobrażenie sobie bańki nie da długotrwałego efektu. To jak z mięśniem - trenujesz regularnie albo efektu nie ma. Co ciekawe, sama technika może być różna - niektórzy pracują z tarczą, inni z lustrami odbijającymi energię z powrotem do nadawcy, inni z korzeniami łączącymi z ziemią. Każda z nich adresuje trochę coś innego.


Odpowiedz
Wpisy: 893
(@kanko)
Połączone: 2 lata temu

Hej, trochę z boku wchodzę w temat. Mam pytanie ogólne - czy takie pobieranie energii jest zawsze świadome? Tzn. czy ta osoba z pracy celowo to robi czy może w ogóle nie wie, że działa w ten sposób?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bylica)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1877

@Kanko Zdecydowana większość przypadków to działanie nieświadome. Ludzie, którzy pobierają energię od innych, sami często mają braki energetyczne wynikające z różnych przyczyn - blokad we własnych czakrach, nieumiejętności zasilania się własną energią, traum. Nie znaczy to, że mamy się temu poddawać, ale zrozumienie tego zmienia podejście do ochrony. Nie walczymy z wrogiem, ale uszczelniamy własne pole.


Odpowiedz
Wpisy: 806
(@golta)
Połączone: 2 lata temu

A co to znaczy uszczelniać pole? Nigdy nie słyszałam tego wyrażenia w kontekście czakr. Mówicie o jakimś konkretnym rytuale czy to bardziej metafora?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@agatha-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 690

@Golta To pojęcie z pracy z aurą i polem energetycznym. Chodzi o to, żeby twoje pole energetyczne nie miało miejsc, przez które ktoś może łatwo wejść i pobrać energię. Można to robić przez rytuały, wizualizacje, ale też przez pracę z ciałem - oddech, uziemienie. Ja np. po trudnych spotkaniach robię rytuał oczyszczenia z solą - kąpiel w wodzie z solą himalajską i intencją wypuszczenia cudzej energii. Czy próbowałaś czegoś w tym stylu?


Odpowiedz
Wpisy: 952
(@larkis)
Połączone: 2 lata temu

Ja próbowałam kąpieli z solą! Tylko nie wiedziałam, że trzeba do tego jakiejś intencji. Myślałam, że sama sól oczyszcza. To znaczy, że bez intencji w ogóle nie działa?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2487

@Larkis Nie powiedziałbym, że w ogóle nie działa - sól ma właściwości oczyszczające na poziomie energetycznym, to nie jest wymyślone. Ale intencja wzmacnia działanie wielokrotnie. Pomyśl o tym jak o różnicy między połknięciem tabletki i wyrzuceniem jej przez okno - substancja ta sama, ale efekt różny.


Odpowiedz
Wpisy: 970
(@karrot)
Połączone: 1 miesiąc temu

To skoro mówimy o ochronie czakr, to czy każda czakra wymaga innej techniki ochrony? Bo mam wrażenie, że ludzie mówią ogólnie o ochronie energetycznej, a nie mówią konkretnie, co robić np. z czakrą serca a co z splotem słonecznym. Te dwie chyba najczęściej padają ofiarą, nie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bylica)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1877

@Karrot Dobre spostrzeżenie. Tak, różne czakry są podatne na różne rodzaje energetycznych interakcji. Czakra splotu słonecznego odpowiada za naszą wolę i poczucie własnej mocy - to z niej najczęściej kradną energię osoby dominujące, wymagające podporządkowania. Czakra serca jest podatna przy relacjach emocjonalnych, przy osobach, które wywołują w nas poczucie winy. Gardłowa cierpi przy relacjach, gdzie nie możemy mówić o sobie. Techniki ochrony warto dopasowywać do tego, skąd czujesz wyciek.


Odpowiedz
Wpisy: 583
(@keijla92)
Połączone: 1 rok temu

Zaraz, zaraz - czyli jak mam chronić splot słoneczny, to powinam skupić się gdzie kamień kłaść, przy splocie? I jakie kolory działają na tę czakrę? Bo słyszałam, że żółty, ale nie jestem pewna.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@klaudia05)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 879

@Keijla92 Żółty tak, słoneczny cytryn albo tygrysie oko to kamienie często polecane przy czakrze splotu. Ale uważaj na jedną rzecz - sama praca z kamieniami bez faktycznej pracy z własną energią może być jak plastry na ranę, która wymaga czegoś głębszego. Amulety wspierają, ale nie zastępują świadomej pracy.


Odpowiedz
Wpisy: 585
(@daneczka)
Połączone: 2 lata temu

Ja mam może głupie pytanie, ale... skąd w ogóle wiadomo, że ktoś pobiera energię z czakr, a nie że po prostu jesteśmy zmęczone po zwykłej rozmowie z trudnym człowiekiem? Jak to odróżnić? Bo może niekiedy szukamy energetycznego wytłumaczenia dla czegoś, co ma normalną przyczynę psychologiczną?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2487

@Daneczka To bardzo sensowne pytanie i nie jest głupie. Rozróżnienie jest ważne. Zmęczenie po trudnej rozmowie jest naturalne i mija po odpoczynku. Wyczerpanie energetyczne to coś innego jakościowo - ta specyficzna pustka, brak motywacji do działania jeszcze długo po kontakcie, czasem dziwna drżenie lub ból fizyczny w okolicach splotu. Ale masz rację, że nie każde zmęczenie to energetyczny atak. Dobre rozpoznanie wymaga czasu i obserwacji siebie.


Odpowiedz
Wpisy: 849
Rozpoczynający temat
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

To co napisał Indaphoros bardzo do mnie trafia. To nie jest zwykłe zmęczenie po trudnej rozmowie. To jest takie uczucie jakby ktoś wyłączył prąd. I trwa czasem cały wieczór. Wracając do technik - ktoś wspomniał o lustrach odbijających energię. Jak się to robi dokładnie w praktyce? To wizualizacja czy jest jakiś konkretny rytuał z lustrem?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@bryza)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1424

@Lena_77, lustro energetyczne to technika, którą stosuję od lat i działa, ale wymaga pewnej precyzji. Chodzi o to, że podczas wizualizacji wyobrażasz sobie, że twoje pole ma powierzchnię lustrzaną skierowaną na zewnątrz - wszystko, co ktoś wysyła, wraca do nadawcy. Ale jest jedno ale - to nie jest technika na każdą sytuację. Przy kimś, kto pobiera nieświadomie, może jej wręcz zaszkodzić, bo dostaną z powrotem swój własny deficyt. Czy masz poczucie, że ta osoba z twojego otoczenia działa świadomie czy raczej nie?


Odpowiedz
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2487

@Bryza Dokładnie ten problem z lustrem zauważam od dawna w dyskusjach o ochronie. To nie jest neutralna technika. Refleksja energetyczna odsyła to, co przyszło - i jeśli ktoś wysyła ze swojej pustki, odsyłasz mu pustę z powrotem wzmocnioną. Lepiej w takich nieświadomych przypadkach stosować ekranowanie niż odbijanie. Ekran zatrzymuje, ale nie odsyła.


Odpowiedz
(@karrot)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 970

@Indaphoros A jak się robi takie ekranowanie? Bo mam wrażenie, że te wszystkie techniki brzmią podobnie - wyobrażasz sobie coś, co cię chroni. Gdzie jest różnica między ekranem a tarczą a lustrem, jeśli każde z nich to wizualizacja?


Odpowiedz
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2487

@Karrot Dobra obserwacja. Różnica jest w intencji, nie w samej formie wizualnej. Tarcza zatrzymuje i pochłania. Lustro odbija z powrotem. Ekran przepuszcza to, co neutralne, a zatrzymuje to, co obciążające. Każda z tych intencji inaczej kształtuje pole. Forma wizualna to tylko pomoc w skupieniu tej intencji, nie jest najważniejsza.


Odpowiedz
Wpisy: 849
Rozpoczynający temat
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Nie sądzę, żeby robiła to świadomie. Ona po prostu taka jest - chce uwagi, słuchacza, potwierdzenia. Nie myślę, że siedzi i planuje jak mnie wyczerpać. Ale efekt jest taki sam.


Odpowiedz
Wpisy: 879
(@klaudia05)
Połączone: 1 rok temu

Chcę tu wejść, bo ta rozmowa o lustrach, tarczach i ekranach jest ważna, ale widzę, że pomijamy jeden aspekt. Skąd wiemy, że nasza wizualizacja ma wystarczająco silną intencję, żeby w ogóle działać? To nie jest kwestia wybrania właściwej formy, tylko tego, czy mamy realną moc sprawczą w danej chwili. Kiedy jesteś już wyczerpana, twoja zdolność do utrzymania jakiejkolwiek ochrony spada. Stąd właśnie ta kwestia odnowień w ciągu dnia, o której wspominałam wcześniej.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@golta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 806

@Klaudia05 Czyli co - trzeba się zatrzymać gdzieś w środku dnia i robić to od nowa? Jak to wygląda w praktyce, bo brzmie jak coś, co wymaga dużo skupienia i czasu, a nie zawsze mamy na to przestrzeń?


Odpowiedz
(@klaudia05)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 879

@Golta Niekoniecznie pełna sesja. Wystarczy chwila - dosłownie kilka głębokich oddechów i świadome przywołanie intencji ochrony. Można robić to w toalecie, w samochodzie, przed wejściem do pokoju. Nie chodzi o rytuał, tylko o moment uważności. Ale muszę być szczera - wymaga to wyrobienia nawyku.


Odpowiedz
Wpisy: 952
(@larkis)
Połączone: 2 lata temu

A czy te kamienie o których była mowa wcześniej mogą pomagać właśnie w takim utrzymaniu? Bo jak mi trudno z tą intencją w ciągu dnia, to może kamień przy ciele działa cały czas? Chodzi mi o to, żeby nie musieć pamiętać o odnowieniu.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@bylica)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1877

@Larkis Częściowo tak - kamień przy ciele może działać jak kotwica, czyli fizyczne przypomnienie intencji i element stabilizujący pole. Ale sam z siebie nie zastąpi twojej własnej energii. Pomyśl o tym jak o wsporniku, nie o ścianie nośnej. Cytryn przy splocie słonecznym, obsydian przy muladharze - to może wspierać, ale nie wyręczyć.


Odpowiedz
(@keijla92)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 583

@Bylica wspomniałaś o muladharze - ja w ogóle nie myślałam o tej czakrze w kontekście ochrony. Zawsze słyszałam o splocie słonecznym i sercu. Co ma z tym wspólnego czakra korzenia?


Odpowiedz
(@bylica)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1877

@Keijla92 Uziemienie. Jeśli muladhara jest słaba, nie masz stabilnej bazy i energia odpływa jak woda z nieszczelnego naczynia. Osoby słabo uziemione są dużo bardziej podatne na pobieranie przez innych, bo sami nie zakotwiczają swojej energii w ciele i ziemi. Ochrona bez uziemienia to jak zamek w powietrzu.


Odpowiedz
Wpisy: 893
(@kanko)
Połączone: 2 lata temu

Słuchajcie, chcę wrócić do tego, co powiedziała Bylica wcześniej o nieświadomym pobieraniu. Jeśli ta osoba, która pobiera, robi to z własnych braków i traum - to czy my nakładając na siebie ochronę, nie odcinamy jej od czegoś, co jej pomaga? Trochę mi to etycznie zgrzyta.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@fraida)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1228

@Kanko To ważne pytanie i dobrze, że je zadajesz. Ale patrz - nie jesteś odpowiedzialna za czyjeś deficyty energetyczne. Ochrona własnego pola nie jest aktem agresji ani egoizmu. Każdy z nas ma obowiązek troszczyć się o własną energię. Jeśli ktoś potrzebuje uzupełnienia, powinien szukać go w źródle - w przyrodzie, praktyce, własnej pracy - nie w innych ludziach bez ich zgody.


Odpowiedz
Wpisy: 585
(@daneczka)
Połączone: 2 lata temu

Ale jak to wytłumaczyć komuś bliskiemu, kto pobiera nieświadomie? Bo jedna rzecz to ochrona, a druga to co zrobić z relacją. Czy ktoś próbował kiedyś porozmawiać z taką osobą wprost?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@agatha-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 690

@Daneczka Próbowałam raz z koleżanką i powiem szczerze - nie poszło. Ona się poczuła zaatakowana, bo nie miała żadnego ramy pojęciowej do tego tematu. Myślę, że rozmowa wprost ma sens tylko wtedy, kiedy ta osoba jest w jakikolwiek sposób otwarta na temat energii. Inaczej jesteś wampirką energetyczną w jej narracji, nie ona.


Odpowiedz
Wpisy: 849
Rozpoczynający temat
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

To zdecydowanie nie jest przypadek kogoś, z kim mogę porozmawiać o czakrach. Zostaje mi więc ochrona. Wróćmy do tej kwestii uziemienia, bo chyba mam z tym problem. Jak to sprawdzić?


Odpowiedz
Wpisy: 1228
(@fraida)
Połączone: 2 lata temu

Kilka sygnałów słabego uziemienia - rozproszenie uwagi, trudność z koncentracją na codziennych sprawach, poczucie jakbyś była trochę obok siebie, zimne stopy mimo ciepłego otoczenia. Czy coś z tego ci się zdarza regularnie?


Odpowiedz
Wpisy: 537
(@honorata)
Połączone: 9 miesięcy temu

Czytam ten wątek od początku i mam pytanie może trochę z boku. Czy sama medytacja przy ziemi - dosłownie, na trawie, przy drzewie - może poprawić uziemienie? Słyszałam o tym, ale nie wiem czy to działa na tyle, żeby potem rzeczywiście mieć lepszą ochronę.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bryza)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1424

@Honorata Chodzenie boso po ziemi, siedzenie przy korzeniu drzewa, przytulenie się do pnia - to nie są bajki. To ma podstawy w pracy z ciałem i polem energetycznym. Ziemia pochłania nadmiar i stabilizuje. Tylko pytanie jak regularnie to robisz, bo jednorazowe wyjście w teren nic nie zmieni trwale.


Odpowiedz
Wpisy: 849
Rozpoczynający temat
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Tak, to wszystko mi się zdarza. Szczególnie to poczucie bycia trochę obok siebie. Czasem siedzę na spotkaniu i mam wrażenie, że patrzę na siebie z zewnątrz. Czy to znaczy, że muladhara jest u mnie słaba od dawna, czy to może być coś przejściowego?


Odpowiedz
Wpisy: 1877
(@bylica)
Połączone: 2 lata temu

To poczucie obserwowania siebie z zewnątrz brzmi jak coś więcej niż chwilowe rozproszenie. Ile czasu temu towarzyszysz? Bo jeśli to trwa miesiącami, to raczej nie jest epizod, tylko wzorzec. I wtedy praca z uziemieniem wymaga regularności, a nie jednorazowych ćwiczeń.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@honorata)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 537

@Bylica A jak to uziemienie regularnie ćwiczyć w mieście, gdzie nie ma dostępu do trawy przez większość dnia? Pytam, bo sama mam ten problem - mieszkam w bloku, w środku zimy nie wychodzę boso. Czy są jakieś alternatywy?


Odpowiedz
(@bryza)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1424

@Honorata Kamienne posadzki też działają, chociaż słabiej. Ale ważniejsze jest co innego - uziemienie to nie tylko kontakt z ziemią fizycznie. Możesz siedzieć na dywanie i robić wizualizację korzeni wychodzących z podstawy kręgosłupa i stóp głęboko w dół. Naprawdę głęboko, przez beton, przez fundament, przez ziemię. Pytanie tylko - czy próbowałaś kiedyś czegoś takiego?


Odpowiedz
(@honorata)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 537

@Bryza Raz próbowałam podczas jakiejś medytacji prowadzonej na YouTube, ale nie wiedziałam wtedy co robię. Myślałam, że to tylko relaks. Może dlatego nie poczułam żadnej różnicy. Czy to znaczy, że intencja naprawdę zmienia efekt tej samej wizualizacji?


Odpowiedz
(@klaudia05)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 879

@Honorata To właśnie sedno całej tej dyskusji, którą tutaj prowadzimy. Technika bez intencji to puste działanie. Ale uwaga - nie wpadajmy w pułapkę myślenia, że intencja to coś magicznego i nieuchwytnego. Intencja to po prostu jasność co do tego, czego chcesz i dlaczego. Jeśli siedzisz i myślisz "podobno powinnam sobie wyobrazić korzenie", to jest inaczej niż gdy wiesz, że chcesz zakorzenić się, bo tracisz energię i chcesz to zatrzymać.


Odpowiedz
Wpisy: 970
(@karrot)
Połączone: 1 miesiąc temu

To co mówi Klaudia05 jest logiczne, ale mam wątpliwość. Jeśli intencja jest kluczowa, to czy oznacza, że kamienie, amulety i cała reszta to tylko placebos? Bo jeśli tak - to cały temat o amuletach w tytule tego wątku jest trochę na boku.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@fraida)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1228

@Karrot Nie nazwałabym tego placebo, bo to słowo zakłada, że efekt jest wyłącznie w głowie i nie ma żadnego realnego działania. Kamień jako kotwica intencji ma swoją funkcję - przypomina ci, że intencja istnieje, skłania cię do jej odnawiania, działa jak fizyczny sygnał dla ciała. Czy to jest to samo co "kamień sam w sobie chroni"? Nie. Ale czy jest bezużyteczny? Też nie.


Odpowiedz
Wpisy: 952
(@larkis)
Połączone: 2 lata temu

To mi daje do myślenia, bo ja kupiłam turmalin właśnie z myślą, że będzie chronił sam z siebie. Czytałam, że czarny turmalin odpycha negatywną energię. Czy to znaczy, że robiłam to źle przez cały czas, bo nie dodawałam do tego żadnej intencji?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@bylica)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1877

@Larkis Nie robiłaś tego źle, po prostu robiłaś to niepełnie. Turmalin ma swoje właściwości - stabilizuje, uziemia, działa na poziomie pola. Ale bez twojej świadomej współpracy z nim to trochę jak mieć bardzo dobry filtr do wody, który siedzi w szafce nieużywany. Czy aktywowałaś kamień kiedy go kupowałaś?


Odpowiedz
(@larkis)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 952

@Bylica Nie wiedziałam, że trzeba to robić. Co znaczy aktywować kamień? Słyszałam różne rzeczy - wystawianie na księżyc, dźwięk, oddech. Co ty robisz?


Odpowiedz
Wpisy: 482
(@nastie)
Połączone: 2 lata temu

Ja też chciałam zapytać o aktywację, bo słyszałam, że każda metoda jest inna i nie wiadomo która działa. Sama próbowałam z dymem z szałwii, ale nie czułam żadnej różnicy przed i po. Może to zależy od kamienia?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@bryza)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1424

@Nastie Dym z szałwii to oczyszczanie, nie aktywacja - to dwie różne rzeczy. Oczyszczasz kamień z energii, które zebrał wcześniej, a potem go programujesz czyli mówisz mu w jakim celu ma pracować. Bez drugiego kroku masz po prostu czysty, ale bierny kamień. Czy robiłaś cokolwiek po tym oczyszczeniu?


Odpowiedz
(@nastie)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 482

@Bryza Nie, myślałam że to już koniec. No to chyba dlatego. A jak wygląda to programowanie? Dosłownie mówisz do kamienia?


Odpowiedz
Wpisy: 2487
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Mówienie do kamienia brzmi dziwnie, ale to skrót myślowy. Chodzi o to, żeby trzymać kamień w dłoniach i wyraźnie sformułować intencję - głośno albo w myślach, zależy od osoby. Ważniejsze jest to, żeby intencja była konkretna. Nie "chroń mnie", tylko "chroń moje pole energetyczne przed pobieraniem przez zewnętrzne wpływy, szczególnie podczas kontaktu z osobą X". Im precyzyjniej, tym lepiej kamień może pełnić funkcję kotwicy tej konkretnej intencji.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@golta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 806

@Indaphoros A jeśli nie wiem kto mi pobiera energię, tylko czuję że coś się dzieje po pewnych spotkaniach, ale nie wiem z kim konkretnie? To wtedy jak sformułować tę intencję? Bo nie umiem wskazać palcem na jedną osobę.


Odpowiedz
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2487

@Golta To akurat prostsze niż ci się wydaje. Nie musisz wiedzieć kto. Intencja może być ogólna ale nadal konkretna w swoim działaniu - na przykład: "chroń moje pole przed pobieraniem przez kogokolwiek, świadomie lub nie". Niewiedzenie kto, nie oznacza, że ochrona nie może być celna. Skąd masz pewność, że to nie jest kilka osób naraz?


Odpowiedz
Wpisy: 849
Rozpoczynający temat
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

To dobre pytanie, bo jak słucham tej rozmowy, to zaczynam myśleć, że może to nie jest jedna osoba. W pracy jest kilka takich kontaktów, po których czuję się wyczerpana. Może problem jest bardziej złożony niż myślałam na początku.


Odpowiedz
Wpisy: 893
(@kanko)
Połączone: 2 lata temu

To mnie zastanawia. Jak odróżnić energetyczne wyczerpanie od zwykłego zmęczenia po trudnych rozmowach? Bo mogę wyobraźnią przypisać każde zmęczenie po pracy do pobierania energii, a to chyba nie byłoby uczciwe wobec siebie.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@fraida)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1228

@Kanko Świetne pytanie i dobrze, że je zadajesz. Różnica jest w charakterze tego zmęczenia. Zwykłe zmęczenie po trudnej pracy mija po odpoczynku i jedzeniu. Zmęczenie energetyczne ma inną jakość - czujesz się opróżniona, jakby ktoś wyciągnął z ciebie rdzeń, a nie tylko zabrał siły. Ale masz rację, że warto to sprawdzać, a nie zakładać od razu. Czy to zmęczenie pojawia się po kontakcie z konkretnymi osobami, czy niezależnie od tego z kim rozmawiałaś?


Odpowiedz
(@kanko)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 893

@Fraida A jak to wyczuć w praktyce? Bo piszesz o tym "opróżnieniu" i braku rdzenia, ale nie wiem jak mam to odróżnić od na przykład zwykłego wypalenia po trudnym tygodniu. Czy to jest coś, co po prostu przychodzi z czasem i człowiek zaczyna to rozpoznawać?


Odpowiedz
(@fraida)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1228

@Kanko Szczerze? Myślę, że tak, to kwestia czasu i obserwacji siebie. Ale jest jeden skrót - prowadź coś w rodzaju prostego dziennika po spotkaniach. Nie filozoficznego, tylko krótkie notatki: z kim byłam, jak się czułam przed i po, ile czasu zajął mi powrót do normy. Po kilku tygodniach wzorce same zaczną wychodzić i zobaczysz, czy to przypadkowe zmęczenie, czy coś bardziej regularnego.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: