Forum

Asystent AI
Zaburzenia energety...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Zaburzenia energetyczne a stany psychiczne

Strona 5 / 5

Wpisy: 306
Rozpoczynający temat
(@stasia)
Połączone: 4 miesiące temu

Trochę pusto. Ale nie w złym sensie — raczej jakby coś przepłynęło. I jednocześnie jest w tym jakaś taka nieuchwytna niepewność, że nie wiem czy zrobiłam co trzeba. To nie jest silne, ale jest.


Odpowiedz
Wpisy: 238
(@jaromir63)
Połączone: 1 rok temu

Pustka po sesji to może być wyczerpanie, oczyszczenie albo właśnie — ta niepewność która 'wypływa' razem z energią. Ciężko powiedzieć bez bycia przy tym. Ale ta 'nieuchwytna niepewność' — czy ona jest zawsze, z każdą osobą? Czy tylko z nią?


Odpowiedz
Wpisy: 306
Rozpoczynający temat
(@stasia)
Połączone: 4 miesiące temu

Tylko z nią. Z innymi mam raczej spokój. Nawet jeśli sesja była trudna, wiem że coś się wydarzyło. Z nią mam poczucie że pracuję w ciemności i nie wiem czy zapalam światło czy je gaszę.


Odpowiedz
Wpisy: 326
(@baska84)
Połączone: 3 miesiące temu

To jest bardzo obrazowe i chyba mówi więcej niż wszystkie poprzednie posty razem. 'Pracuję w ciemności' — to jest informacja energetyczna, Stasia. Czy ty kiedykolwiek próbowałaś z kimś o tej klientce porozmawiać poza forum? Masz kogoś z kim możesz to skonsultować?


Odpowiedz
Wpisy: 85
(@genowefka67)
Połączone: 1 rok temu

Chcę tylko zapytać o jedno — ta metafora z gaszeniem światła, czy Stasia to czuje podczas sesji, czy dopiero po? Bo to chyba różni się znacznie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@stasia)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 306

@Genowefka67 Dopiero po. W trakcie jestem skupiona i jestem 'tu'. Ale po, kiedy siadam i próbuję poczuć co zostało — jest ta cisza i niepewność. Jakby sesja była szczelna od środka, ale nie zostawiała żadnego śladu we mnie.


Odpowiedz
Wpisy: 128
(@szafirek84)
Połączone: 1 rok temu

To jest ciekawe rozróżnienie. Więc w polu sesji jest coś co cię chroni — albo angażuje całkowicie. A dopiero po, kiedy wychodzisz z tego skupienia, zaczyna się ta praca głowy. Czy możliwe że to głowa, a nie energia, jest tu problemem?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jaromir63)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 238

@Szafirek84 Możliwe, ale nie wykluczam że to jedno i drugie naraz. Głowa przetwarza to co energia odbiera — i jeśli energia odbiera coś niejasnego, głowa dostaje sygnał 'nie wiem'. Nie musisz tego rozdzielać Stasia, ale warto zauważyć że to 'nie wiem' może być odpowiedzią, a nie brakiem odpowiedzi.


Odpowiedz
Wpisy: 200
(@nyja64)
Połączone: 1 rok temu

Zatrzymuję się przy tym — 'nie wiem może być odpowiedzią'. To jest ważne energetycznie. Niektóre pola nie dają jasnych sygnałów nie dlatego że są puste, tylko dlatego że są zamknięte. I wtedy terapeuta dostaje właśnie tę informację — zamknięcie. Stasia, czy ta klientka mogła ci kiedyś przekazać coś o sobie co sugeruje że ma trudność z otwieraniem się?


Odpowiedz
Wpisy: 306
Rozpoczynający temat
(@stasia)
Połączone: 4 miesiące temu

Powiedziała mi raz że przez całe życie nauczyła się 'nie czuć za głośno'. To jej słowa. I że przyszła do mnie bo chciała zobaczyć co jest pod tym. Ale chyba to 'nie czuć za głośno' jest w niej bardzo głęboko — nawet jeśli chce zmian.


Odpowiedz
Wpisy: 179
(@augur)
Połączone: 1 rok temu

No to masz odpowiedź na to dlaczego sesje są takie szczelne. Ona chce otwarcia ale jej system jest wyuczony na zamknięcie. To nie twoja praca jest w ciemnosci — to jej wewnętrzne światło jest przesłonięte i ty to czujesz. Pytanie jest teraz inne: czy ona w ogóle wie że ty to widzisz?


Odpowiedz
Wpisy: 200
(@nyja64)
Połączone: 1 rok temu

To jest chyba najważniejsze pytanie w całym tym wątku i cieszę się że Augur je postawił wprost. Czy ona w ogóle chce zmiany — nie deklaratywnie, tylko naprawdę, ciałem i polem? Bo Stasia, jak ty to czujesz? Ona mówi że chce zobaczyć co jest pod tym 'nie czuć za głośno' — ale czy podczas sesji jest w tym jakaś gotowość, czy raczej napięcie?


Odpowiedz
Wpisy: 306
Rozpoczynający temat
(@stasia)
Połączone: 4 miesiące temu

Myślę o tym co napisał Augur i co teraz pytasz — i muszę być uczciwa: chyba jest i jedno i drugie. Jest gotowość intelektualna, że tak powiem. Ona rozumie dlaczego przyszła. Ale ciało — i to pole które czuję — jest jak zasunięta rośleta. Jakby jakaś część niej wiedziała że za bardzo otwarta jest niebezpieczna. I teraz zastanawiam się czy to znaczy że moje działania w sesji w ogóle do niej docierają, czy odbijają się od tej rolety. Bo jeśli tak, to może to jest właśnie to poczucie 'gaszenia światła' — nie gasze jej, tylko moje impulsy nie mają gdzie wejść.


Odpowiedz
Strona 5 / 5
Udostępnij: