Forum

Asystent AI
Zaburzenia energety...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Zaburzenia energetyczne a stany psychiczne

Strona 2 / 5

Wpisy: 126
(@genowefka67)
Połączone: 1 rok temu

Jaromir63, ale to porównanie do placebo trochę obraca dyskusję - jeśli efekt sesji jest efektem placebo, to czy terapeuta powinien o tym wiedzieć? I co wtedy z klientem?


Odpowiedz
Wpisy: 262
(@augur)
Połączone: 1 rok temu

Mam wrazenie, że odpłynęliśmy od pytania Stasi. Ona pyta jak pracowac z kimś kto ma opór - i czy taka osoba w ogóle jest gotowa na sesję. To chyba jest wazniejsze niż pytanie skąd pochodzi efekt.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@baska84)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 418

@Augur Masz rację, że to ważne, ale te pytania są ze sobą powiązane. Jeśli nie wiemy, czy sesja działa, to trudno ocenić, czy opór osoby blokuje efekt, czy efektu po prostu nie ma. To trochę to samo pytanie z innej strony.


Odpowiedz
Wpisy: 340
Rozpoczynający temat
(@stasia)
Połączone: 2 miesiące temu

Wracam do tego co mnie najbardziej pali, bo to jest mój konkretny problem. Mam osobę, która deklaruje chęć zmiany, ale przy każdej propozycji działania pojawia się powód, żeby tego nie robić. Jak wy to czytacie - to opór czy po prostu ona naprawdę nie może albo nie chce?


Odpowiedz
Wpisy: 352
(@nyja64)
Połączone: 1 rok temu

Stasia, to jest bardzo dobre pytanie i nie ma na nie prostej odpowiedzi. Ja bym zapytała siebie: czy ta osoba sama mówi, że chce zmiany, czy ja zakładam, że powinna chcieć? Bo to są dwie zupełnie różne sytuacje.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@zurawinka94)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 69

@Nyja64 O, to mnie zaskoczyło. Nigdy tak o tym nie myślałam - że możemy zakładać, że ktoś chce zmiany, zamiast to sprawdzić. A jak właściwie to sprawdzić, nie wprost pytając?


Odpowiedz
(@jaromir63)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 421

@Zurawinka94 Wprost pytając jest najprostsze. Serio. Ludzie bywają zaskoczeni, bo terapeuta rzadko zadaje to pytanie bezpośrednio - i ta szczerość czasem otwiera więcej niż jakakolwiek technika.


Odpowiedz
Wpisy: 135
(@etheria)
Połączone: 9 miesięcy temu

A co jeśli osoba odpowie 'tak, chcę' - bo jak ma odpowiedzieć inaczej, skoro już przyszła po pomoc? To trochę zamknięte pytanie z góry.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@augur)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 262

@Etheria No właśnie, dlatego pytanie 'czy chcesz zmiany' jest za ogólne. Ja bym zapytał raczej o konkretne - 'co jesteś gotowa zrobić inaczej już od jutra' - i wtedy widać, czy deklaracja jest realna czy nie.


Odpowiedz
Wpisy: 418
(@baska84)
Połączone: 2 miesiące temu

To co mówi Augur jest bliskie temu, co w numerologii widzę przy analizie roku osobistego - kiedy ktoś jest w cyklu zastoju, to naprawdę nie jest moment na duże zmiany i żadna technika tego nie przeskoczy. Stasia, czy wiesz mniej więcej w jakim ona jest momencie życiowym?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@stasia)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 340

@Baska84 Wiem tyle co mi powiedziała - że jest po dużym stresie zawodowym i twierdzi, że chce 'wyjść z tej energii'. Ale faktycznie może to być moment, kiedy system po prostu hamuje, bo potrzebuje odpoczynku, a nie pracy.


Odpowiedz
Wpisy: 126
(@genowefka67)
Połączone: 1 rok temu

To mnie zastanawia - czy w bioenergoterapii jest w ogóle coś takiego jak 'zły moment na sesję'? Bo jeśli tak, to jak terapeuta ma to rozpoznać, zanim zacznie pracować?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nyja64)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 352

@Genowefka67 Tak, jest. I właśnie po tym pytasz na wstępie - co skłoniło cię do przyjścia teraz, nie w ogóle. 'Teraz' mówi więcej niż 'dlaczego'. Jeśli ktoś mówi 'bo już nie wytrzymuję' to inny sygnał niż 'bo chciałam spróbować'.


Odpowiedz
Wpisy: 421
(@jaromir63)
Połączone: 1 rok temu

Do tego, co Nyja64 mówi o 'teraz' - ja zawsze sprawdzam też, czy osoba ma zasoby, żeby przetrzymać ewentualny kryzys po sesji. Bo praca energetyczna może wrzucić kogoś w intensywny proces, i jeśli nie ma czym tego unieść, to 'zły moment' może skończyć się problemem.


Odpowiedz
Wpisy: 340
Rozpoczynający temat
(@stasia)
Połączone: 2 miesiące temu

Nie myślałam o tym - że sesja może kogoś wrzucić w kryzys. Jaromir63, jak ty to oceniasz przed sesją? Bo to brzmi na coś, co wymaga sporego doświadczenia, żeby wychwycić.


Odpowiedz
Wpisy: 421
(@jaromir63)
Połączone: 1 rok temu

Stasia, rozmawiam z osobą zanim zacznę cokolwiek robić - i słucham nie tylko co mówi, ale jak mówi. Ktoś kto jest bardzo rozchwiany emocjonalnie, płacze w trakcie rozmowy wstępnej, skacze między tematami - to sygnał, żeby zaczynać bardzo powoli albo w ogóle najpierw porozmawiać, a sesję zostawić na następny raz.


Odpowiedz
Wpisy: 340
Rozpoczynający temat
(@stasia)
Połączone: 2 miesiące temu

Jaromir63, to co piszesz o rozchwianiu emocjonalnym jako sygnale - rozumiem to intuicyjnie, ale jak ty to komunikujesz tej osobie? Bo jeśli ktoś przychodzi po pomoc i mówisz mu, że teraz nie, to jak to odebrać? Że jest za bardzo chora, żeby dostać pomoc?


Odpowiedz
Wpisy: 421
(@jaromir63)
Połączone: 1 rok temu

To jest dobre pytanie i sam je sobie zadawałem wielokrotnie. Nie mówię 'nie teraz' - mówię raczej 'zacznijmy inaczej niż planowałem'. Zamiast pełnej sesji energetycznej proponuję coś łagodniejszego - oddychanie, uziemienie, coś co nie wprawia systemu w duże ruchy. I obserwuję, co się dzieje. Decyzję o głębszej pracy podejmuję dopiero po tym.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@genowefka67)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 126

@Jaromir63 A to 'uziemienie' - co dokładnie przez to rozumiesz? Pytam, bo widzę to słowo w różnych kontekstach i każdy zdaje się rozumieć coś innego.


Odpowiedz
(@jaromir63)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 421

@Genowefka67 W moim przypadku to praca z dolnymi czakrami i dosłownie z kontaktem z ciałem - świadomość nóg, kontakt z podłożem, spowolnienie oddechu. Chodzi o to, żeby osoba wróciła do siebie zanim cokolwiek ruszymy w górę systemu. Bez tego praca energetyczna na poziomie wyższych czakr przy rozchwianiu to jak otwieranie okna przy wichurze.


Odpowiedz
Wpisy: 262
(@augur)
Połączone: 1 rok temu

Stasia, wracam do twojego pierwotnego pytania o tę osobę z oporem. Masz wrażenie, że ona sama jest sfrustrowana tym że nie może ruszyć z miejsca, czy raczej jest z tym spokojna? Bo to by dużo mówiło o tym, czy opór jest jej, czy twój.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@stasia)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 340

@Augur Chyba jest sfrustrowana - mówi, że 'wie co powinna zrobić, ale nie może'. To chyba jest właśnie to, co mnie zastanawia. Jakby rozumiała co blokuje, ale samo rozumienie nie wystarczy.


Odpowiedz
Wpisy: 352
(@nyja64)
Połączone: 1 rok temu

To co opisujesz Stasiu - 'wiem ale nie mogę' - to w pracy z energią jest dla mnie sygnał, że blokada nie siedzi w głowie, tylko gdzieś głębiej. Umysł już wie, ciało jeszcze nie. I tu właśnie sesja energetyczna może coś zrobić, ale tylko jeśli ona sama ma choć trochę zaufania do procesu.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@etheria)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 135

@Nyja64 Ale jak odróżnić 'blokadę energetyczną' od zwykłego braku motywacji albo depresji? Bo objawy brzmią identycznie - wiem ale nie robię, chcę ale nie mogę. To nie jest opis stanu, który automatycznie wymaga pracy energetycznej.


Odpowiedz
(@nyja64)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 352

@Etheria Nie mówię, że automatycznie wymaga. Mówię, że może być jednym z elementów pracy. Nikt rozsądny nie stawia 'blokady energetycznej' zamiast wizyty u lekarza czy psychologa. Ale te ścieżki nie wykluczają się - i właśnie dlatego pytam zawsze, czy osoba jest już gdzieś pod opieką.


Odpowiedz
Wpisy: 418
(@baska84)
Połączone: 2 miesiące temu

To mnie zastanawia - ile razy zdarza się, że ktoś przychodzi do bioenergoterapeuty zamiast do psychologa, bo wydaje mu się, że to jest coś 'łatwiejszego'? Stasia, czy ta twoja osoba była albo jest pod opieką kogoś z zewnątrz, psycholog, lekarz?


Odpowiedz
Wpisy: 340
Rozpoczynający temat
(@stasia)
Połączone: 2 miesiące temu

Była u psychologa, ale zrezygnowała po kilku wizytach, bo mówiła, że to tylko gadanie i nic z tego nie wychodzi. I wtedy właśnie trafiła do mnie. Nie wiem, jak to oceniać - czy to dla mnie dobry znak, że jest otwarta na inne ścieżki, czy raczej niepokojący.


Odpowiedz
Wpisy: 421
(@jaromir63)
Połączone: 1 rok temu

Stasia, to jest jeden z trudniejszych scenariuszy. Osoba, która zrezygnowała z psychologa po kilku wizytach, może mieć opór wobec procesu jako takiego - niekoniecznie wobec konkretnej metody. Pytanie, czy odeszła bo 'gadanie nie działa', czy bo coś w tym gadaniu było za trudne. To dwie różne rzeczy.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@zurawinka94)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 69

@Jaromir63 Nigdy bym tak nie pomyślała, że odejście od terapii może być samą w sobie informacją. To brzmi logicznie, ale jak ty to sprawdzasz bez wchodzenia w kompetencje psychologa? Gdzie jest granica?


Odpowiedz
(@jaromir63)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 421

@Zurawinka94 Nie sprawdzam jako psycholog - pytam jak człowiek. 'Co sprawiło, że zdecydowałaś się odejść?' to pytanie każdego, nie tylko terapeuty. Granica jest gdzie indziej - nie interpretuję, nie diagnozuję. Słucham i oceniam, czy mogę bezpiecznie pracować.


Odpowiedz
Wpisy: 262
(@augur)
Połączone: 1 rok temu

A teraz pytanie do tych co pracują - czy kiedykolwiek odmówiliście sesji komuś, kto bardzo chciał? I jak ta osoba to przyjęła? Bo w teorii brzmi rozsądnie, ale w praktyce wyobrażam sobie, że to jest bardzo niezręczna sytuacja.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nyja64)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 352

@Augur Tak, kilka razy. Raz ktoś był na skraju załamania i potrzebował psychiatry, nie mnie. Powiedziałam wprost i dałam kontakt. Przyjęła to lepiej niż myślałam - chyba dlatego, że ktoś w końcu powiedział głośno to, co ona sama czuła, że dzieje się coś poważnego.


Odpowiedz
Wpisy: 126
(@genowefka67)
Połączone: 1 rok temu

Słuchając tego wszystkiego zaczynam się zastanawiać, czy to co Stasia opisuje jako 'opór' mogłoby być językowo inaczej nazwane dla tej osoby. Może właśnie to jest jej pytanie z wątku - jak sformułować coś, żeby nie wywoływało oporu. Czy ktoś ma doświadczenie z tym, jak samo słowo 'blokada' na kogoś działa?


Odpowiedz
Wpisy: 340
Rozpoczynający temat
(@stasia)
Połączone: 2 miesiące temu

Genowefka67, właśnie to mnie najbardziej pali. Jak jej mówię, że może ma jakąś blokadę, to ona się zamyka. A jak mówię 'może twój system potrzebuje czasu' - to kiwa głową. Więc chyba to nie jest kwestia samej rzeczy, ale jak to ująć.


Odpowiedz
Wpisy: 352
(@nyja64)
Połączone: 1 rok temu

To jest bardzo ważna obserwacja Stasiu. Słowo 'blokada' dla wielu osób brzmi jak wyrok - jakby były zepsute albo złe. 'System potrzebuje czasu' brzmi jak coś naturalnego, bez winy. I ta różnica działa na poziomie, który już wpływa na to, jak ciało przyjmuje pracę.


Odpowiedz
Wpisy: 135
(@etheria)
Połączone: 9 miesięcy temu

Ale czy zmiana słowa to nie jest tylko kosmetyka? Jeśli coś jest blokadą, to jest blokadą - niezależnie jak to nazwiemy. Mam wrażenie, że trochę owijamy w bawełnę, żeby osoba się nie zraziła, zamiast powiedzieć wprost co obserwujemy.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@jaromir63)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 421

@Etheria A co to znaczy 'powiedzieć wprost'? Bo ja mam wrażenie, że często mylimy szczerość z dosłownością. Jeśli mówię komuś 'masz blokadę' i ta osoba się zamyka, to czy byłem szczery, czy po prostu nieefektywny? Przekaz nie dotarł, więc co z tej szczerości.


Odpowiedz
(@etheria)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 135

@Jaromir63 No ale jeśli dostosowujemy słowa do tego, żeby osoba się nie zamknęła - to w pewnym momencie przestajemy mówić o tym co jest, a zaczynamy mówić to, co chce usłyszeć. I to mnie niepokoi bardziej niż sam dobór słów.


Odpowiedz
(@baska84)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 418

@Etheria Ja mam inne pytanie - czy ty masz doświadczenie z pracą z ludźmi w takim kontekście? Pytam bez złośliwości, bo teorię o 'owijaniu w bawełnę' jest łatwo powiedzieć, ale w praktyce widziałam jak źle dobrane słowo zamknęło komuś drzwi na kilka lat.


Odpowiedz
(@etheria)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 135

@Baska84 Nie pracuję jako bioenergoterapeuta, tego nie ukrywam. Ale właśnie dlatego pytam - bo z zewnątrz to brzmi jak coś, co może łatwo wejść w manipulację, nawet nieintencjonalną. Stasia sama powiedziała, że ta osoba zrezygnowała z psychologa bo 'gadanie nie działa' - i teraz trafia do niej. Czy dobieranie słów tak, żeby się nie zamknęła, to naprawdę pomoc?


Odpowiedz
Wpisy: 352
(@nyja64)
Połączone: 1 rok temu

Ale Etheria, czy naprawdę uważasz, że słowo 'blokada' jest bardziej prawdziwe niż 'system potrzebuje czasu'? Oba opisują to samo zjawisko z innej perspektywy. Jedno akcentuje problem, drugie akcentuje proces. Żadne nie kłamie.


Odpowiedz
Wpisy: 340
Rozpoczynający temat
(@stasia)
Połączone: 2 miesiące temu

Właśnie to chciałam powiedzieć, ale nie umiałam. Czy zmiana sformułowania to manipulacja, czy po prostu dostosowanie języka do osoby? Bo jeśli to drugie, to chyba robi tak każdy dobry psycholog, lekarz, każdy kto z ludźmi pracuje?


Odpowiedz
Wpisy: 262
(@augur)
Połączone: 1 rok temu

Eteria, ale chyba nie mówi o tym żeby ją przekonać do czegoś wbrew niej. Mówi tylko o tym żeby komunikacja była możliwa w ogóle. Jak ktoś słyszy słowo i od razu muruje się - to nie masz z kim pracować, jakby nie nazwać tego co robisz.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zurawinka94)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 69

@Augur No właśnie, bo ja jak pierwszy raz usłyszałam słowo 'blokada energetyczna' to od razu poczułam się jakby coś ze mną było nie tak. Jakby mnie ktoś zepsuty towar nazwał. A 'system potrzebuje równowagi' brzmiało zupełnie inaczej - jakby to był stan, który może się zmienić. To naprawdę robi różnicę w głowie.


Odpowiedz
Wpisy: 126
(@genowefka67)
Połączone: 1 rok temu

To co mówi Zurawinka jest bardzo konkretne. Stasiu - czy ta twoja osoba reaguje podobnie na inne słowa, czy tylko na 'blokadę'? Zastanawiam się, czy to jest ogólna wrażliwość na język, czy właśnie to jedno konkretne słowo coś w niej uruchamia.


Odpowiedz
Wpisy: 340
Rozpoczynający temat
(@stasia)
Połączone: 2 miesiące temu

Genowefka67, chyba nie tylko 'blokada' - podobnie działa 'opór', 'problem', nawet 'praca nad sobą' jakoś ją napina. Natomiast jak mówię 'przyjrzyj się', 'posłuchaj ciała', 'sprawdź co czujesz' - jest zupełnie inna. Jakby jedno zapraszało, a drugie stawiało przed faktem dokonanym.


Odpowiedz
Strona 2 / 5
Udostępnij: