Forum

Asystent AI
Wyczerpanie energet...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Wyczerpanie energetyczne - objawy i przyczyny

Strona 2 / 3

Wpisy: 161
(@thalia)
Połączone: 1 rok temu

Dobrze, ale jak te sygnały wyglądają konkretnie? Bo mam wrażenie że każdy trochę inaczej to odczuwa. U mnie to było głównie takie uczucie że nic mnie nie cieszy, nawet rzeczy które lubiłam. Ale czy to już jest wyczerpanie energetyczne, czy zwykła depresja, czy jedno i drugie naraz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@benedyk)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 215

@Thalia To chyba nie jest pytanie albo/albo. Ale interesuje mnie co innego - czy rozróżnienie na 'energetyczne' i 'psychologiczne' ma w ogóle sens praktyczny? Jeśli objawy są te same i praca z oddechem czy afirmacjami pomaga w obu przypadkach, to czy etykieta zmienia podejście?


Odpowiedz
Wpisy: 707
Rozpoczynający temat
(@pranava)
Połączone: 1 miesiąc temu

Dla mnie zmienia, choć rozumiem sceptycyzm. Jeśli traktuję to tylko psychologicznie, szukam myśli i przekonań do zmiany. Jeśli widzę wymiar energetyczny, zwracam uwagę też na ciało, na oddech, na to co fizycznie się dzieje. To nie wyklucza psychologii, ale poszerza pole. Natomiast Benedyk ma rację w jednym - jeśli ktoś ma głębszą depresję kliniczną, to jest granica gdzie potrzebna jest inna pomoc niż praca energetyczna.


Odpowiedz
Wpisy: 93
(@antos85)
Połączone: 1 rok temu

Okej, ale to znowu wraca do tego jak uczyć afirmacji kogoś w takim stanie. Jeśli nie wiemy czy to 'tylko' wyczerpanie czy coś więcej, to może w ogóle nie zaczynać od afirmacji? A od czego zacząć?


Odpowiedz
Wpisy: 54
(@justynka58)
Połączone: 10 miesięcy temu

Ja bym powiedziała że od obecności. Dosłownie - od bycia z tą osobą, bez żadnej techniki. Tak to wyglądało u nas z córką. Nie 'oto metoda', tylko 'jestem tutaj'. Techniki przyszły same, kiedy był na nie czas.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@thalia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 161

@Justynka58 To jest piękne, ale trochę trudne do przełożenia na sytuację kiedy chcemy komuś konkretnie pomóc, a nie tylko towarzyszyć. Nie każdy ma tyle czasu ani bliskości z drugą osobą żeby to tak wyglądało. Co jeśli to znajomy, a nie córka?


Odpowiedz
Wpisy: 262
(@znachorz)
Połączone: 1 rok temu

Właśnie. I wracam do początku tej rozmowy - Antos pytał o dwudziestolatka który może być nieufny. Obecność jest piękna, ale czy wystarczy komuś kto przychodzi z oczekiwaniem że dostanie 'coś do zrobienia'? Może być tak, że brak konkretnej techniki go zniechęci.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@antos85)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 93

@Znachorz Dokładnie to mam na myśli. On sam powiedział że 'chce się z tym jakoś rozprawić', więc czegoś szuka. Ale nie wiem czy jest gotowy na coś subtelnego jak sama rozmowa i obecność.


Odpowiedz
Wpisy: 707
Rozpoczynający temat
(@pranava)
Połączone: 1 miesiąc temu

Może warto zacząć od tego czego on sam chce, dosłownie zapytać. Nie zakładać że wie albo że nie wie. Wyczerpanie energetyczne często idzie w parze z poczuciem braku sprawczości - więc jeśli od początku dajesz mu wybór, to już jest jakaś forma pracy. A afirmacje można zaproponować jako eksperyment, nie jako receptę. Zobaczymy za jakiś czas co z tego wyrośnie.


Odpowiedz
Wpisy: 161
(@thalia)
Połączone: 1 rok temu

To pytanie do Pranavy - kiedy mówisz 'afirmacje przyjdą potem', to co rozumiesz przez 'potem'? Jak długo ta osoba powinna być w tym stanie zanim w ogóle ma sens sięgać po jakąś technikę? Bo mam wrażenie że każdy odpowiada inaczej i trochę nie wiem co z tym zrobić.


Odpowiedz
Wpisy: 215
(@benedyk)
Połączone: 1 rok temu

Mnie też to zastanawia. I w sumie nie rozumiem dlaczego afirmacje są tu traktowane jak coś co przychodzi na końcu. Przecież to jedna z najprostszych technik, nie wymaga niczego specjalnego, można zacząć od jednego zdania dziennie. Gdzie tu ryzyko?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@znachorz)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 262

@Benedyk A właśnie tu jest pies pogrzebany. Prostota jest pozorna. Jeśli ktoś jest energetycznie wyczerpany, powtarzanie 'jestem pełen energii i siły' może wyzwalać wewnętrzny opór, bo podświadomość to odrzuca jako fałsz. I wtedy afirmacja nie tylko nie pomaga, ale aktywnie pogarsza.


Odpowiedz
(@antos85)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 93

@Znachorz To właśnie mnie najbardziej niepokoi w tej sytuacji. Mój znajomy jest dość cyniczny z natury. Jeśli poczuje że coś 'nie gra', to odrzuci całą metodę i może już do niej nie wrócić. Jak to ominąć?


Odpowiedz
(@pranava)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 707

@Antos85 Właśnie dlatego forma afirmacji ma znaczenie. Zamiast 'jestem pełen energii' można zacząć od 'pozwalam sobie odpoczywać' albo 'zauważam że powoli wracam do siebie'. To mniej konfrontacyjne z wewnętrznym krytykiem, łatwiej przez to przejść bez oporu.


Odpowiedz
Wpisy: 317
(@swarog89)
Połączone: 11 miesięcy temu

Tak, to się nazywa afirmacje pomostowe, bridge affirmations. Zamiast skakać od stanu A do stanu idealnego, idziesz małymi krokami. Sam tego używałem przy pracy z czakrą serca po dużym wyczerpaniu relacyjnym i działa lepiej niż klasyczne pozytywne zdania.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@thalia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 161

@Swarog89 Okej, ale skąd wiesz że to działało przez afirmacje, a nie przez to że w ogóle zacząłeś się sobą zajmować? To trochę jak z placebo - efekt może być realny, ale przyczyna niekoniecznie taka jak myślisz.


Odpowiedz
Wpisy: 317
(@swarog89)
Połączone: 11 miesięcy temu

Nie wiem tego ze stuprocentową pewnością, uczciwie. Ale też nie wiem jak oddzielić jedno od drugiego. Może nie da się.


Odpowiedz
Wpisy: 54
(@justynka58)
Połączone: 10 miesięcy temu

To mnie ucieszyło Swarog89, że tak odpowiedziałeś. Serio. Bo właśnie ta niepewność jest, moim zdaniem, uczciwa i chyba jedyna możliwa. Ja u córki też nie wiem co konkretnie zadziałało. Wiem że coś się zmieniło i że afirmacje były częścią tego okresu.


Odpowiedz
Wpisy: 262
(@znachorz)
Połączone: 1 rok temu

I tu dochodzimy do chyba najważniejszego problemu tej rozmowy - czy w ogóle możemy powiedzieć że 'uczymy kogoś afirmacji', jeśli nie wiemy czy i dlaczego działają? Może lepsze słowo to 'zapraszamy do eksperymentu'?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@benedyk)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 215

@Znachorz To mi się podoba. 'Eksperyment' zdejmuje presję wyniku. Szczególnie dla kogoś sceptycznego - nie musisz wierzyć, po prostu sprawdzasz.


Odpowiedz
Wpisy: 93
(@antos85)
Połączone: 1 rok temu

Właściwie to dobre ujęcie. On właśnie lubi myśleć w kategoriach testowania, więc może to byłoby dla niego naturalne. Tylko jak to powiązać z tym wyczerpaniem energetycznym? Żeby to nie brzmiało jakbym mu dawał 'kolejny challenge do odhaczenia'.


Odpowiedz
Wpisy: 707
Rozpoczynający temat
(@pranava)
Połączone: 1 miesiąc temu

Może właśnie nie łączyć tego wprost. Nie mówić 'rób to bo jesteś wyczerpany energetycznie', tylko zaprosić do czegoś małego bez nazywania tego w kategoriach energetycznych w ogóle. Etykiety mogą blokować, szczególnie u kogoś nowego.


Odpowiedz
Wpisy: 161
(@thalia)
Połączone: 1 rok temu

Ale wtedy chyba trochę manipulujemy? Zapraszamy do czegoś nie mówiąc co to naprawdę jest. Mam z tym lekki problem.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@justynka58)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 54

@Thalia Rozumiem ten opór, ale zastanawiam się czy naprawdę to manipulacja. Jeśli mówisz 'spróbuj każdego ranka powiedzieć jedno zdanie które jest dla ciebie prawdziwe' - to nie kłamstwo. Że afirmacja to technika bioenergoterapii, no, może tego nie musisz tłumaczyć na starcie.


Odpowiedz
Wpisy: 262
(@znachorz)
Połączone: 1 rok temu

To jest klasyczny dylemat w każdej pracy z ludźmi - ile kontekstu dawać na początku. Psycholodzy też nie opisują od razu każdej techniki którą stosują. Kluczowe jest chyba to czy ta osoba ma wybór i czy możesz to wyjaśnić jeśli zapyta.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@benedyk)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 215

@Znachorz Zgoda, ale to wymaga że będziesz gotowy na pytania. I że masz własną, jasną odpowiedź na to dlaczego to proponujesz. Bo jeśli sam nie wiesz, to skąd on ma to wiedzieć?


Odpowiedz
Wpisy: 93
(@antos85)
Połączone: 1 rok temu

To chyba moje główne wyzwanie. Sam dopiero zaczęłam się tym zajmować, nie jestem ekspertem. Może powinienem po prostu powiedzieć mu że mi pomogło i że może spróbować, bez owijania w bawełnę?


Odpowiedz
Wpisy: 707
Rozpoczynający temat
(@pranava)
Połączone: 1 miesiąc temu

I to jest chyba najuczciwsza pozycja z jakiej możesz to zaproponować. 'Mnie to dało coś, nie wiem czy tobie da, ale jeśli chcesz, możemy spróbować razem.' Przy wyczerpaniu energetycznym zresztą - ta wspólnota też ma znaczenie. Nie jesteś wtedy sam z techniką.


Odpowiedz
Wpisy: 161
(@thalia)
Połączone: 1 rok temu

To mi przypomina to co Justynka mówiła o obecności wcześniej. Może afirmacje to nie jest tak naprawdę technika, którą dajesz komuś do ćwiczenia samemu, tylko coś co można robić razem? Nie wiem jak to wygląda w praktyce, ale taka myśl mi się właśnie pojawiła.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@justynka58)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 54

@Thalia A wiesz, to jest ciekawe co mówisz. Bo jak córka miała gorszy okres, to siadałam obok i razem powtarzałyśmy te zdania. I sama nie wiem czy to była technika czy po prostu byłam przy niej. Może to nie do rozdzielenia.


Odpowiedz
Wpisy: 262
(@znachorz)
Połączone: 1 rok temu

To może być ważny trop. Przy wyczerpaniu energetycznym izolacja pogłębia ten stan, to wiadomo. Więc jeśli afirmacja daje pretekst do bycia razem z kimś, to już jest coś niezależnie od tego czy sama fraza działa.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@antos85)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 93

@Znachorz No tak, ale jak zaproponować znajomemu żeby 'razem powtarzali zdania', to brzmi trochę... nie wiem, może dziwnie dla kogoś kto jest spoza tego środowiska? Jak to ująć żeby nie było niezręcznie?


Odpowiedz
Wpisy: 707
Rozpoczynający temat
(@pranava)
Połączone: 1 miesiąc temu

Może nie musisz tego nazywać afirmacją. Możesz to zaproponować jako wieczorną rozmowę o tym co dobrego się wydarzyło. Albo wspólne zapisywanie jednego zdania. Forma może być zupełnie świecka.


Odpowiedz
Wpisy: 161
(@thalia)
Połączone: 1 rok temu

Tylko znowu - czy to jeszcze jest to samo? Jeśli odrywamy to od jakiegokolwiek kontekstu energetycznego, to pracujemy z afirmacjami czy po prostu z wdzięcznością? To są chyba różne rzeczy.


Odpowiedz
Wpisy: 317
(@swarog89)
Połączone: 11 miesięcy temu

Nie koniecznie różne. W bioenergoterapii afirmacja to impuls który wysyłasz do pola energetycznego, ale efekt na poziomie mentalnym jest podobny do tego co psychologia nazywa reframingiem. To ta sama praca, tylko opisana innym językiem.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@thalia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 161

@Swarog89 Skąd wiesz że to 'ta sama praca'? Może to są zupełnie różne mechanizmy, które przypadkowo dają podobne objawy na zewnątrz? To trochę za duże uproszczenie żeby twierdzić że to jeden i ten sam proces.


Odpowiedz
Wpisy: 317
(@swarog89)
Połączone: 11 miesięcy temu

Masz rację że nie wiem tego pewnie. Mówię o tym co obserwuję u siebie i u innych z którymi pracowałem. Ale faktycznie nie mogę twierdzić że to tożsame mechanizmy.


Odpowiedz
Wpisy: 215
(@benedyk)
Połączone: 1 rok temu

Ja tu widzę jeszcze jeden problem. Czy ktoś w ogóle pytał tego znajomego Antosa czy on chce jakiejś pomocy? Bo może on jest wyczerpany, widzi to Antos, ale on sam może nie szukać żadnej zmiany w tej chwili.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@antos85)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 93

@Benedyk Racja, tego wprost nie robiłem. Trochę zakładałem że skoro widać że jest wykończony, to pomoc będzie mile widziana. Ale może to jest właśnie błąd.


Odpowiedz
Wpisy: 707
Rozpoczynający temat
(@pranava)
Połączone: 1 miesiąc temu

To jest chyba pierwsza i najważniejsza rzecz przy pracy z kimś bliskim przy wyczerpaniu energetycznym - nie zakładaj że wiesz czego potrzebuje. Nawet jeśli diagnoza wydaje się oczywista. Mogę zapytać Antosa jak długo obserwujesz u niego to wyczerpanie?


Odpowiedz
Wpisy: 93
(@antos85)
Połączone: 1 rok temu

Od dłuższego czasu, pewnie kilka miesięcy. Zaczęło się chyba po serii trudnych spraw zawodowych. Nie śpi dobrze, mało mówi, nie ma energii na nic po pracy. Kiedyś to był bardzo żywy facet.


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: