Forum

Asystent AI
Ochrona energetyczn...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Ochrona energetyczna - czy jest rzeczywiście potrzebna?

Strona 1 / 2

Wpisy: 260
Rozpoczynający temat
(@syriana)
Połączone: 4 miesiące temu

Ostatnio dużo czytam o ochronie energetycznej i mam wrażenie, że wszyscy traktują ją jak absolutny obowiązek. Ale czy naprawdę każdy jej potrzebuje? Zastanawiam się, bo zaczęłam stosować afirmacje przed snem - takie wspierające regenerację i spokój - i zadaję sobie pytanie, czy same afirmacje mogą pełnić funkcję ochronną, czy jednak to dwie różne rzeczy. Może ktoś miał podobne przemyślenia?


Odpowiedz
113 odpowiedzi
Wpisy: 576
(@majka01)
Połączone: 2 tygodnie temu

Dobre pytanie, bo faktycznie ochrona energetyczna bywa traktowana jak magiczny obowiązek bez rozumienia po co. Ale zanim odpowiem - chcę się upewnić, że dobrze rozumiem twój kontekst. Piszesz o afirmacjach przed snem. Czy to afirmacje robione tuż przed zaśnięciem, w łóżku, czy raczej jako część jakiegoś wieczornego rytuału wcześniej?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@syriana)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 260

@Majka01 tuż przed zaśnięciem, w łóżku. Czytałam, że to dobry moment, bo umysł jest wtedy bardziej otwarty. Ale właśnie - czy ten moment jest też dobry z energetycznego punktu widzenia? Chodzi mi o to, czy wtedy jesteśmy bardziej narażeni na 'wchłanianie' różnych energii, czy wręcz przeciwnie?


Odpowiedz
Wpisy: 346
(@halineczkaa)
Połączone: 7 miesięcy temu

Zatrzymałabym się na chwilę przy tym podziale, bo moim zdaniem mieszacie dwie różne kwestie. Ochrona energetyczna to nie to samo co afirmacje wspierające sen - te drugie działają na poziomie umysłowym i emocjonalnym, a ochrona energetyczna dotyczy pola energetycznego, aury. To trochę jak pytać, czy modlitwa przed snem zastępuje zamknięcie drzwi na klucz. Jedno nie wyklucza drugiego, ale pełnią inne funkcje. Teraz pytanie do Syriana: co konkretnie rozumiesz przez 'ochronę'? Bo to słowo jest bardzo pojemne i ludzie mają bardzo różne wyobrażenia o tym, przed czym ta ochrona ma chronić.


Odpowiedz
Wpisy: 363
(@wandzisia)
Połączone: 11 miesięcy temu

Właśnie to 'przed czym chronimy' jest kluczowe. Mnie przez długi czas nikt nie wytłumaczył, że chodzi o energie innych ludzi, nie tylko jakieś 'byty'. Dopiero gdy zaczęłam prowadzić dziennik snów, zauważyłam, że po pewnych spotkaniach w ciągu dnia moje sny były zupełnie inne - cięższe, chaotyczne. Zaczęłam to łączyć właśnie z brakiem ochrony energetycznej i coś w tym jest, przynajmniej u mnie.


Odpowiedz
Wpisy: 142
(@zaneta74)
Połączone: 1 rok temu

Hej, ale jak długo trzeba stosować tę ochronę żeby w ogóle poczuć różnicę? Bo czytam i czytam i każdy mówi co innego, a ja chcę wiedzieć czy to realnie działa i kiedy. Sama próbowałam raz czy dwa razy coś wizualizować przed snem ale nic nie poczułam.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@majka01)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 576

@Zaneta74 'raz czy dwa razy' to naprawdę za mało żeby cokolwiek oceniać. To trochę jak ćwiczenia fizyczne - po jednym treningu nie masz bicepsów. Ale mam do ciebie pytanie: co wizualizowałaś dokładnie? Bo technika ma tu znaczenie, a 'coś wizualizować' to bardzo szeroki zakres.


Odpowiedz
Wpisy: 201
(@wieszczbiarz01)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wracając do pytania Syriana o timing afirmacji - mnie też to interesuje od strony praktycznej. Sam ćwiczę regularnie przed snem pewien rodzaj uziemienia i zastanawiam się, czy afirmacje robione w tym samym czasie mogą 'zagłuszać' to uziemienie, czy raczej się uzupełniają. Czy ktoś łączy te praktyki?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@halineczkaa)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 346

@Wieszczbiarz01 to zależy od kolejności. Z mojego doświadczenia wynika, że uziemienie dobrze robić przed afirmacjami, nie po. Uziemienie stabilizuje pole energetyczne, a potem afirmacja ma na co 'trafić'. Jeśli zrobisz to odwrotnie, afirmacja może działać bardziej chaotycznie, bo pole jest nieuporządkowane. Ale chętnie usłyszę jak to robisz, bo każdy ma trochę inny schemat.


Odpowiedz
Wpisy: 241
(@telepatka84)
Połączone: 10 miesięcy temu

Moim zdaniem moment tuż przed snem to w ogóle nie jest idealny czas na intensywne praktyki energetyczne. Wiem z astrologii, że energia człowieka naturalnie opada wieczorem i próba intensywnej pracy z nią może zaburzyć regenerację. Afirmacje to inna sprawa, ale ochrona energetyczna wieczorem może dawać wręcz odwrotny skutek - pobudzać zamiast wyciszać.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@majka01)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 576

@Telepatka84 skąd ten wniosek z astrologii? Serio pytam, nie polemizuję - bo bioenergoterapia i astrologia to jednak dwa różne systemy i nie do końca rozumiem to powiązanie. Znam osoby, które robią wieczorną ochronę od lat i śpią lepiej właśnie po tym, nie gorzej.


Odpowiedz
(@telepatka84)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 241

@Majka01 no w sensie, że energia planet wpływa na nasze pole energetyczne, więc wieczorny czas związany z Księżycem to czas odbierania, nie wysyłania. A ochrona energetyczna to wysyłanie - tworzysz barierę, angażujesz energię. Może nie dla każdego to problem, ale dla wrażliwców szczególnie.


Odpowiedz
(@wieszczbiarz01)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 201

@Telepatka84 ale tu jest pewna sprzeczność - jeśli wieczór to czas 'odbierania', to właśnie wtedy potrzebujemy ochrony, żeby nie odbierać byle czego, nie? Przynajmniej tak to rozumiem. Sam po wieczornym uziemieniu śpię wyraźnie spokojniej, więc coś w tym jest.


Odpowiedz
Wpisy: 471
(@riksza)
Połączone: 2 lata temu

Mam głupie pytanie pewnie, ale - jak w ogóle wyczuć czy mamy jakąś ochronę czy nie? Czyli jak ktoś jej nie robi, po czym poznaje że jej brakuje? Ja na przykład nie mam pojęcia czy moja aura jest 'szczelna' czy nie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wandzisia)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 363

@Riksza to nie jest głupie pytanie, sama się kiedyś tak zastanawiałam. U mnie sygnałem były właśnie te sny - i ogólne uczucie zmęczenia po kontakcie z pewnymi osobami. Jakbyś po rozmowie była bardziej wyczerpana niż przed. Ale to subiektywne, każdy może mieć inne 'sygnały alarmowe'.


Odpowiedz
Wpisy: 71
(@pokrzywka92)
Połączone: 12 miesięcy temu

Dobra ale konkretnie - jest jakaś szybka technika ochrony którą można od razu zacząć stosować? Bez tygodni nauki? Pytam bo nie mam czasu na rozbudowane rytuały, a chciałabym coś spróbować.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@halineczkaa)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 346

@Pokrzywka92 jest kilka prostych rzeczy - wizualizacja białego lub złotego światła otaczającego ciało, prosta intencja ochronna, kamienie takie jak czarny turmalin. Ale zanim zaczniesz, mam pytanie - skąd potrzeba? Czujesz coś konkretnego, czy to bardziej profilaktyka? Bo technikę dobrze dopasować do sytuacji.


Odpowiedz
Wpisy: 260
Rozpoczynający temat
(@syriana)
Połączone: 4 miesiące temu

Wracając do tego co powiedziała Halineczkaa o różnicy między afirmacją a ochroną - rozumiem to rozróżnienie, ale zastanawiam się, czy afirmacja z intencją ochronną może jednak pełnić obie funkcje jednocześnie. Coś w stylu: 'otaczam się światłem, które odpiera wszystko co mi nie służy'. Czy to za duże uproszczenie?


Odpowiedz
Wpisy: 576
(@majka01)
Połączone: 2 tygodnie temu

to jest właśnie taki typ afirmacji, który balansuje na granicy wizualizacji ochronnej. Może działać, ale pod warunkiem że naprawdę czujesz tę intencję, a nie tylko mechanicznie powtarzasz słowa. Pytanie jest też takie - czy robisz to przed czy po uziemieniu, jeśli w ogóle uziemiasz? Bo bez tego podstawy afirmacja może 'nie mieć zaczepu'.


Odpowiedz
Wpisy: 188
(@agatowa_r)
Połączone: 1 rok temu

Ja mam takie spostrzeżenie z praktyki - długo myślałam że ochrona jest potrzebna tylko tym bardzo wrażliwym, empatom, mediom. Ale po czasie doszłam do wniosku że każdy kto pracuje z ludźmi, w dużych skupiskach, w zawodach pomocowych, pownien ją stosować. Sama nie jestem jakaś super wrażliwa energetycznie ale po wdorzeniu ochrony wieczornej naprawde czuje że zasypiasz mi sie lepiej.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@pokrzywka92)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 71

@Agatowa_R no ale ty pracujesz z ludźmi zawodowo, tak? Bo zastanawiam się czy ta potrzeba ochrony jest większa jeśli się np. opiekuje chorymi albo pracuje w call center, czy chodzi o każdy kontakt z ludźmi w ogóle.


Odpowiedz
(@agatowa_r)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 188

@Pokrzywka92 tak, pracuję w opiece, ale uważam że nawet praca w sklepie daje radę wyczerpać energetycznie. Chodzi o ilość i jakość kontaktów, nie tylko zawód. Kasa w hipermarkecie w piątek wieczorem to moim zdaniem cięższe środowisko niż niejeden gabinet terapeutyczny.


Odpowiedz
Wpisy: 142
(@zaneta74)
Połączone: 1 rok temu

Dobra, a ile czasu zajmuje wam ta wieczorna ochrona zanim pójdziecie spać? Bo czytam że ktoś robi uziemienie, potem afirmacje, potem wizualizację - to brzmi jak godzinny rytuał, a nie coś na co dzień.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@wieszczbiarz01)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 201

@Zaneta74 mnie zajmuje może dziesięć minut, często mniej. Uziemienie to kilka oddechów i intencja, nie ceremonia. Ale dobre pytanie - bo na początku faktycznie robiłem z tego coś dużego i zamiast spokoju miałem napięcie, że robię źle.


Odpowiedz
(@majka01)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 576

@Wieszczbiarz01 to ważna uwaga. Napięcie podczas ochrony to sygnał, że coś nie gra - albo technika, albo nastawienie. Jak ją teraz robisz, skróciłeś ją z czasem, czy zmieniłeś coś w samej metodzie?


Odpowiedz
(@wieszczbiarz01)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 201

@Majka01 zmieniłem podejście - przestałem myśleć o tym jak o 'budowaniu bariery' i zacząłem myśleć o tym jak o powrocie do siebie. To brzmi podobnie, ale dla mnie robi różnicę. Mniej wysiłku, więcej spokoju. Afirmacje doszły dopiero po jakimś czasie, gdy uziemienie stało się naturalne.


Odpowiedz
Wpisy: 260
Rozpoczynający temat
(@syriana)
Połączone: 4 miesiące temu

To co mówi Wieszczbiarz01 trafia w to, o co mi od początku chodziło - granica między ochroną a afirmacją jest płynna, jeśli intencja jest podobna. Moje afirmacje przed snem mają właśnie ten charakter 'powrotu do siebie', nie jakiegoś tarczowego ufortyfikowania. Tylko nadal nie wiem czy robić to przed czy po uspokojeiu się, bo czasem afirmacje mnie trochę pobudzają mentalnie.


Odpowiedz
Wpisy: 346
(@halineczkaa)
Połączone: 7 miesięcy temu

Jeśli afirmacje cię pobudzają, to sygnał, że umysł jeszcze nie jest gotowy na tryb regeneracyjny - i to może odpowiadać na pytanie o timing lepiej niż jakiekolwiek ogólne zasady. Mam pytanie do Syriana: jakie to są afirmacje, bo bardzo pozytywne, 'wzrostowe' sformułowania potrafią aktywować, a nie wyciszać. Czy to raczej spokojne stwierdzenia, czy dynamiczne?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@syriana)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 260

@Halineczkaa szczerze mówiąc to mix - część jest spokojniejsza, jak 'moje ciało odpoczywa i się regeneruje', ale jest też coś w stylu 'jestem bezpieczna i chroniona' i to drugie może właśnie aktywować, masz rację. Nigdy na to nie patrzyłam pod tym kątem.


Odpowiedz
Wpisy: 241
(@telepatka84)
Połączone: 10 miesięcy temu

To jest ciekawy trop, bo w astrologii mamy podobne rozróżnienie między afirmacjami księżycowymi - bardziej receptywnymi, intuicyjnymi - a słonecznymi, które są właśnie aktywizujące. Może warto dobierać sformułowania do pory? Wieczorny sen to zdecydowanie księżycowy czas.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@riksza)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 471

@Telepatka84 czyli jak mam afirmację słoneczną to ją po prostu przepisać na inną wersję? Masz przykład jak ta sama treść może wybrzmieć bardziej 'księżycowo'? Bo nie rozumiem jak zmienić słowa, żeby działały inaczej energetycznie.


Odpowiedz
(@telepatka84)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 241

@Riksza na przykład zamiast 'chronię się i jestem silna' można powiedzieć 'pozwalam sobie odpoczywać w spokoju i bezpieczeństwie'. Forma aktywna kontra receptywna. Nie gwarantuję że to działa dla każdego tak samo, ale u mnie robi różnicę.


Odpowiedz
Wpisy: 339
(@pyromantka82)
Połączone: 9 miesięcy temu

Zatrzymajcie się chwilę przy tym rozróżnieniu aktywna-receptywna, bo to jest naprawdę coś. W pracy ze snami widzę wyraźnie, że osoby które robią wieczorne praktyki nastawione na 'działanie' mają często sny bardziej chaotyczne, pełne zadań i biegu. Natomiast przy receptywnych intencjach sny są inne - spokojniejsze, bardziej symboliczne. To nie dowód na nic, ale wzorzec się powtarza.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wandzisia)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 363

@Pyromantka82 to się zgadza z tym co obserwuję w swoim dzienniku snów. Po wieczorach gdy robiłam coś bardziej intensywnego energetycznie, sny były jakby przepracowane, goniące. A po spokojnych wieczorach z prostą intencją - zupełnie inaczej. Ale czy to efekt samej praktyki, czy po prostu spokojniejszy wieczór to spokojniejszy sen, nie wiem.


Odpowiedz
(@pyromantka82)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 339

@Wandzisia dokładnie to pytanie mnie też trapi. Jak oddzielić efekt samej praktyki od efektu ogólnego wyciszenia wieczoru? Nie mam odpowiedzi, ale myślę że to nie jest łatwe do rozplątania.


Odpowiedz
Wpisy: 135
(@akwamaryna81)
Połączone: 2 lata temu

Przepraszam że wchodzę z boku, ale mam pytanie do tej wizualizcji ochronnej - czy jak ktoś ma problem z koncentracją i wizualizacja mu nie wychodzi, to te afirmacje mogą być jakims zastepstewm? Bo ja jakoś nie potrafię 'zobaczyć' tego światła wokół siebie i zawsze czuję że robię coś nie tak.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@jarzebina)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 582

@Akwamaryna81 a próbowałaś zamiast widzenia poczuć to fizycznie? Niektórzy lepiej działają przez odczucie ciepła czy ciężkości niż przez obraz. Nie każda technika musi być wizualna. Mam pytanie - czy w ogóle czujesz różnicę w swoim ciele przed i po jakiejkolwiek próbie ochrony, niezależnie od tego czy wizualizacja 'wychodzi' czy nie?


Odpowiedz
(@akwamaryna81)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 135

@Jarzebina hmm, jak tak myślę to może jest jakieś ciepo w dłoniach jak próbuje coś robić, ale myślałam że to nie liczy bo nie widzę żadnego obrazu. To znaczy że jednak coś działa?


Odpowiedz
(@majka01)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 576

@Akwamaryna81 ciepło w dłoniach to akurat jeden z bardziej typowych sygnałów przepływu energii - nie ma żadnego wymogu żeby to była wizualizacja, to tylko jeden z kanałów. Kinesteci często pracują właśnie przez odczucia fizyczne i te techniki mogą być równie skuteczne, a nawet bardziej naturalne. Skąd wzięłaś przekonanie, że musi być obraz?


Odpowiedz
Wpisy: 142
(@zaneta74)
Połączone: 1 rok temu

Też zawsze myślałam że wizualizacja to warunek konieczny. Skoro tak nie jest, to może dlatego moje próby nie dawały efektu - bo skupiałam się na tym żeby 'zobaczyć' a nie poczuć. Chyba spróbuję inaczej. Choć dalej nie wiem jak ocenić czy to 'działa'.


Odpowiedz
Wpisy: 142
(@zaneta74)
Połączone: 1 rok temu

No dobrze, ale jak mam ocenić czy to działa, to trochę mnie kręci w kółko. Bo jeśli czuję się spokojniejsza po odczuciowej praktyce, to może po prostu dlatego że w ogóle zrobiłam coś dla siebie przed snem, a nie dlatego że 'energia przepłynęła'. Jak wy to w ogóle odróżniacie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@majka01)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 576

@Zaneta74 to uczciwe pytanie i nie ma na nie prostej odpowiedzi. Obserwacja siebie przez dłuższy czas to jedyna metoda jaką znam - nie jeden wieczór, ale kilka tygodni z różnymi podejściami. Wtedy zaczynają wyłaniać się wzorce, które trudno zbyć jako placebo. Choć nie twierdzę, że placebo można całkowicie wykluczyć.


Odpowiedz
Wpisy: 201
(@wieszczbiarz01)
Połączone: 12 miesięcy temu

Mam podobny dylemat jak Zaneta74 i szczerze - chyba nigdy go do końca nie rozwiążę. Ale dla mnie przestało to być ważne w momencie gdy zobaczyłem, że mój sen jest jakościowo inny po regularnej praktyce. Czy to energia, czy tylko spokój przed snem - sen mam lepszy. To wystarczy.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@pyromantka82)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 339

@Wieszczbiarz01 rozumiem to podejście, ale mam pytanie - czy próbowałeś kiedyś celowo opuścić te praktyki przez tydzień i porównać? Nie mówię że powinieneś, tylko ciekawi mnie czy robiłeś taki test.


Odpowiedz
(@wieszczbiarz01)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 201

@Pyromantka82 tak, zdarzyło mi się to nieplanowanie - wyjazd, brak czasu, zapomnienie. I faktycznie po kilku dniach bez praktyki sen był płytszy i wracałem do pracy zupełnie nieprzytomny. Ale nie wiem czy to nie był zwykły stres z podróży.


Odpowiedz
Wpisy: 188
(@agatowa_r)
Połączone: 1 rok temu

Też mam wrażenie że trudno to rozplątać. Jak sie robi coś regularnie przed snem, to sam rytual robi swoje - nieważne co konkretnie. Mój brat zasypia przy audiobooku i twierdzi że to najlepsza metoda, ha. Ale wracając do afirmacji - Syriana wspominała że miesza spokojne z tymi bardziej aktywnymi. Może po prostu podzielić je na dwie listy i wieczorami używać tylko tej spokojnej?


Odpowiedz
Wpisy: 260
Rozpoczynający temat
(@syriana)
Połączone: 4 miesiące temu

Agatowa_R, właśnie o tym myślę od kilku postów - żeby zrobić taką selekcję. Tylko teraz mam inne pytanie, bo padło tu dużo o tym żeby afirmacje były receptywne, ale czy jest jakiś moment wieczoru, który jest lepszy na tę praktykę? Bo ja robię je tuż przed zaśnięciem, prawie w łóżku. Może za późno?


Odpowiedz
Wpisy: 346
(@halineczkaa)
Połączone: 7 miesięcy temu

To ciekawe pytanie o timing i szczerze sama nie mam jednej odpowiedzi. Słyszałam różne szkoły - jedni mówią tuż przed snem, bo umysł wchodzi w stan theta i afirmacje lepiej się zakotwiczają, inni że przynajmniej godzinę przed żeby nie pobudzać. Myślę że to zależy od tego jak twój umysł reaguje na język i intencję - a tego Syriana chyba już trochę rozpoznała na własnym przykładzie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@telepatka84)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 241

@Halineczkaa ten stan theta to ważny trop. Jak ktoś jest bardzo wrażliwy energetycznie, to właśnie w tej fazie wejście silnej intencji może faktycznie bardziej pobudzić niż wyciszyć. Ale czy ten stan theta to nie jest moment już po afirmacjach, dosłownie przy zasypianiu? Bo wtedy chyba i tak nie ma świadomej kontroli nad treścią.


Odpowiedz
(@majka01)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 576

@Telepatka84 stan theta zaczyna się już przy głębokim wyciszeniu, nie musi być przy samym zasypianiu. Medytatorzy wchodzą w niego świadomie. Ale pytanie jest dobre - jeśli ktoś robi afirmacje na granicy snu, to jest pytanie czy w ogóle je świadomie przetwarza, czy to już po prostu szum.


Odpowiedz
Wpisy: 471
(@riksza)
Połączone: 2 lata temu

Przepraszam że może głupie pytanie, ale co to jest właściwie ten stan theta? Słyszałam kilka razy, ale nigdy nie rozumiałam czy to coś co się czuje, czy tylko teoria.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@agatowa_r)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 188

@Riksza to rodzaj fali mózgowej - gdzieś miedzy jawą a snem, jak ta chwila kiedy już zaczynasz zasypiać ale jeszcze nie śpisz. Często się wtedy pojawiają obrazy, urywki myśli. Nie trzeba znać teorii żeby to znać z własnego doświadczenia - prawie każdy to czuje, po prostu nie wie jak się nazywa.


Odpowiedz
(@riksza)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 471

@Agatowa_R aaa, to znam! To ten moment gdy nagle mam jakiś dziwny obraz i się budzę. Nigdy bym nie pomyślała że to ma związek z afirmacjami. Czyli jak w tym momencie coś mówię do siebie, to idzie głębiej?


Odpowiedz
Wpisy: 339
(@pyromantka82)
Połączone: 9 miesięcy temu

Właśnie na tym polega sedno tej dyskusji o timingu - jeśli afirmacje trafiają w ten stan, mogą działać mocniej, ale jeśli są naładowane aktywną energią, to też mocniej pobudzają. To miecz obosieczny. Dlatego pytanie Syriana o moment nie jest bez znaczenia - tylko odpowiedź musi być indywidualna.


Odpowiedz
Wpisy: 363
(@wandzisia)
Połączone: 11 miesięcy temu

Z perspektywy snów dodam że mi się zdarzało słyszeć w snach dokładnie sformułowania których używałam wieczorem. Nie żartuję. To było trochę niesamowite - jakby sen powtarzał mi to co ostatnio słyszałam przed zaśnięciem. Nie wiem co z tym zrobić, ale mówię bo to jakiś dowód że coś wchodzi głębiej.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@zaneta74)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 142

@Wandzisia to brzmi nieźle, ale ja bym się ucieszyła żeby w ogóle cokolwiek z moich wieczornych prób dało się zaobserwować w praktyce. Powiedz mi - kiedy zaczęłaś zauważać takie rzeczy w snach? Po tygodniu, miesiącu?


Odpowiedz
(@wandzisia)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 363

@Zaneta74 mniej więcej po kilku tygodniach regularności, ale u mnie jest tak że prowadzę dziennik snów od dawna, więc może dlatego je lepiej pamiętam i zauważam takie rzeczy. Jak nie zapisujesz snów to mogłaś mieć coś podobnego i po prostu nie pamiętać.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: