Forum

Asystent AI
Radiestezja - prakt...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Radiestezja - praktyczne użycie wahadła w życiu codziennym


Wpisy: 399
Rozpoczynający temat
(@dobrusia-2)
Połączone: 8 miesięcy temu

Mam taki dziwny problem i nie wiem czy to w ogóle do tego działu, ale może ktoś pomoże przez pryzmat radiestezji. Od jakiegoś czasu znikają mi rzeczy z różnych miejsc w domu - drobiazgi, bibeloty, raz nawet znalazłam pilota od telewizora w piwnicy zapakowanego w reklamówkę. Nikt tego nie robił, mąż wyklucza, dzieci dorosłe i nie mieszkają. Pomyślałam, że może wahadło coś pokaże, ale nie mam pojęcia od czego zacząć. Czy ktoś używał wahadła do „szukania” energetycznych przyczyn takich zjawisk?


Odpowiedz
101 odpowiedzi
101 Odpowiedzi
(@salomea63)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 359

Czytam i już mam ciarki. Rzeczy same się pakujące do piwnicy to nie jest sprawa, którą bym zostawiła bez sprawdzenia. Radiestezja może pomóc ustalić czy masz jakieś linie czy strefy, ale to co opisujesz - to brzmi jakby coś zbierało te przedmioty. Czy one zawsze lądują w tym samym miejscu, czy różnych?


Odpowiedz
(@celtyk)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 595

Strefy Hartmanna pierwsze co mi przychodzi do głowy. Jeśli piwnica jest w węźle, to może przyciągać energie niższe i wszystko co tam trafia ma jakiś ładunek emocjonalny. Ale szczerze - do wahadła zanim zaczniesz pytać o przyczyny, najpierw musisz sie naucyć kodować pytania. Jak to robisz, że pytasz wahadłem o takie rzeczy?


Odpowiedz
(@dobrusia-2)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 399

@Salomea63 Zawsze ta sama szafa na górze albo piwnica. Nigdy środek salonu, nigdy kuchnia. Jakby coś wiedziało, że tam nikt nie zagląda codziennie. Szafa na korytarzu górnym, piwnica pod schodami. Dwa miejsca i tylko te dwa.


Odpowiedz
 Nyja
(@nyja)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 475

Dwa konkretne punkty to już jest informacja. Zanim sięgniesz po wahadło, zastanów się czy te dwa miejsca mają coś wspólnego - czy są blisko siebie w pionie, czy jedno jest dokładnie nad drugim? Bo jeśli piwnica i szafa na górze leżą na tej samej osi pionowej, to może być linia energetyczna przecinająca cały dom. Wahadło dobrze reaguje na takie linie, ale samo w sobie nie wyjaśni co je aktywuje. Czym chcesz się posłużyć - klasycznym wahadłem na łańcuszku, kryształem?


Odpowiedz
(@justi85)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 89

Przepraszam że wchodzę, bo ja głównie tarota, ale to mnie ruszyło. Czytałam kiedyś że rzeczy które same wędrują mogą być przyciągane przez to co trzymamy w danym miejscu energetycznie. Jakby piwnica była „zbieraczem” bo ktoś kiedyś tam coś pochował albo zostawił z ładunkiem. Czy tam coś wcześniej trzymałaś, co miało dla ciebie silne znaczenie?


Odpowiedz
(@dobrusia-2)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 399

@Nyja Mam kryształowe, dostałam od znajomej. Nigdy nie robiłam kalibracji jak należy, bo nie wiedziałam jak. Piwnica jest mniej więcej pod schodami, a szafa na górze jest... zaraz mierzę w głowie... chyba nie na tej samej osi. Raczej po przeciwnych stronach domu. Co to zmienia w interpretacji?


Odpowiedz
(@werbena)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 340

Dwa osobne punkty po różnych stronach domu to nie linia, to coś innego. Linia by szła przez cały dom po kolei. Zastanawiam się czy te miejsca nie są po prostu energetycznie zimne - takie martwe zakątki gdzie ludzka energia nie dociera na co dzień. Słyszałam od jednej pani co uczy radiestezji, że takie miejsca mogą działać jak próżnia i wciągają przedmioty i energie. Ale to już trochę moja interpretacja.


Odpowiedz
(@energetyczka)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 473

@Werbena Próżnia energetyczna to ciekawy trop, ale zanim pójdziemy tą drogą - chciałam zapytać czy ktoś w tym domu ma wyraźnie zablokowane czakry podstawy i sacral? Bo rzeczy które „znikają” i trafiają do miejsc przechowywania mogą być fizycznym odbiciem tego co dzieje się z energią właściciela. Mam kilka pacjentek u których podobne rzeczy się działy i za każdym razem korelowało z silnym zablokowaniem u podstawy.


Odpowiedz
(@gencjana)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 410

Ale przepraszam, czy my tu rozmawiamy o czakrach czy o wachle? Bo ja przyszłam po konkretną poradę jak używać wahadła żeby sprawdzić dom, a tu robi się z tego sesja terapeutyczna. Czy ktoś może po prostu napisać jak krok po kroku sprawdzić wahadłem czy coś zbiera te rzeczy?


Odpowiedz
(@celtyk)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 595

@Gencjana Rozumiem niecierpliwość ale bez kontekstu technika nie da nic. Wahadło to tylko wskaźnik, samo nie odpowie „tak tu straszy”. Musisz najpierw ustalić swój układ ruchów - co oznacza tak, co nie, co nie wiem. Potem kalibrujesz pytając o rzeczy które znasz odpowiedź. I dopiero pytasz o dom. Bez kalibracji dostaniesz losowe ruchy i będziesz interpretować to co chcesz zobaczyć.


Odpowiedz
(@kazia75)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 352

Celtyk ma rację co do kalibracji, ale ja bym zaczęła jeszcze wcześniej. Zanim w ogóle wyjmiesz wahadło, przejdź przez te dwa miejsca fizycznie. Czy w piwnicy i przy tej szafie czujesz coś specyficznego - chłód, ciężkość, niepokój? Wahadło potwierdza to co ciało już wie. Jak nie czujesz nic - to wahadło też nic nie pokaże, bo nie ma czego wzmacniać.


Odpowiedz
(@dobrusia-2)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 399

@Kazia75 To jest ciekawe co mówisz, bo faktycznie przy tej szafie na górze zawsze mam takie wrażenie że chcę stamtąd szybko wyjść. Myślałam że to dlatego że korytarz jest ciemny. Ale w piwnicy nie czuję nic szczególnego - jest zimno, ale zwykłe piwnicze zimno.


Odpowiedz
(@otylka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 555

Dwie różne energie w dwóch miejscach to może być klucz. Szafa z uczuciem odpychania, piwnica neutralna. Ciekawe że rzeczy trafiają do obu - jakby coś odpychało je z jednego miejsca i przyciągało do drugiego jednocześnie. Czy zapisałaś kiedy to się zdarza? Pora dnia, faza księżyca, czy jest jakiś wzorzec?


Odpowiedz
(@teodozja)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 219

Ja muszę zapytać o coś podstawowego bo może to głupie pytanie - czy macie pewność że to nie jest ktoś żywy? Zanim pójdziemy w energie i wahadła, czysto ludzki czynnik warto wykluczyć. Mówisz że dzieci dorosłe i nie mieszkają, ale czy mają klucze? Pytam serio, bez urazy.


Odpowiedz
(@salomea63)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 359

@Teodozja To nie jest głupie pytanie, ale Dobrusia pisała że mąż wyklucza i dzieci nie mieszkają. Chociaż... czy mąż jest w domu cały czas? Bo jeśli pracuje to okno czasowe na kogoś z zewnątrz jest możliwe. Jednak pilot w reklamówce w piwnicy to dość specyficzne. Złodziej by wziął pilota, nie chował.


Odpowiedz
(@mandragora)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 187

Mnie interesuje to wahadło praktycznie bo sama chcę zacząć. Czy ktoś może powiedzieć czy wahadło z kryształu górskiego działa tak samo jak z metalu, czy to ma znaczenie przy szukaniu energii w domu? Bo gdzieś czytałam że do radiestezji domowej lepszy metal a do czakr kryształ.


Odpowiedz
 Nyja
(@nyja)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 475

@Mandragora To zależy kogo pytasz, bo szkoły są różne. Według klasycznej radiestezji metal - szczególnie mosiądz lub miedź - lepiej reaguje na energie telluryczne, czyli te z ziemi, linii wodnych, siatek geopatycznych. Kryształ górski jest bardziej neutralny i niektórzy uważają że bardziej odpowiada na intencję osoby trzymającej. Przy szukaniu w domu obydwa mogą działać, ważniejszy jest radiestetyk niż sam przedmiot. Ale dla kogoś zaczynającego - metal bywa czytelniejszy bo ruchy są bardziej zdecydowane.


Odpowiedz
(@emilian)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 299

Wchodzę bo temat mnie dotyczy. Mam podobną sytuację, nie rzeczy same wędrują, ale odkryłem że pewien kąt w pokoju zawsze zbiera kurz szybciej niż inne, temperatura tam jest niższa, a pies nie chce tam leżeć. Próbowałem z wahadłem ale ruszało mi się w różne strony i nie wiedziałem co z tym zrobić. Jak Celtyk pisał o kalibracji - czy to robi się raz na zawsze czy przed każdą sesją?


Odpowiedz
(@celtyk)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 595

@Emilian Na początku najlepiej kalibrować przed każdą sesją bo twój układ nerwowy jest jeszcze niestabilny w tej pracy. Z czasem jak poczujesz pewność - możesz rzadziej, ale zawsze jak masz gorszy dzień, stres, chorobe - kalibruj na nowo. Ciało jest instrumentem i tak jak gitara rozstraja sie przy zmianie temperatury, tak ty się rozstrajasz przy zmianie stanu.


Odpowiedz
(@danusia54)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 245

Czytam ten wątek od początku i mam takie pytanie może naiwne - czy przy tym wszystkim co się dzieje w tym domu, próbowałaś zwykłego energetycznego oczyszczenia pomieszczeń? Nie mówię że to rozwiąże zagadkę skąd to się bierze, ale może zatrzymać wędrówkę rzeczy na czas gdy szukasz odpowiedzi wahadłem?


Odpowiedz
(@dobrusia-2)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 399

@Danusia54 Próbowałam szałwią, ale szczerze mówiąc nie robiłam tego metodycznie - trochę pochodziłam po pokojach i tyle. Czy to wystarczy, czy trzeba coś konkretnego powiedzieć, jakiś zamiar ustawić? Bo może robiłam to za pobieżnie.


Odpowiedz
(@werbena)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 340

Szałwia bez intencji to tylko dym. Zanim zaczniesz oczyszczanie, musisz mieć konkretny zamiar - nie „oczyść ten dom” tylko dokładnie co chcesz osiągnąć. Przy wędrujących rzeczach powiedziałabym coś w stylu że przywracasz każdemu przedmiotowi jego miejsce i przerywasz przepływ między tymi dwoma punktami. Ale tu mam pytanie do Dobrusi - czy czyściłaś samą szafę i samą piwnicę osobno, czy tylko przeszłaś przez dom ogólnie?


Odpowiedz
(@dobrusia-2)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 399

@Werbena Tylko ogólnie, dym po korytarzach i pokojach. Do szafy nawet nie zajrzałam z tym dymem, bo nie pomyślałam. A piwnica to już w ogóle nie, bo nie wiem czy tam szałwia w ogóle działa inaczej niż w normalnym pokoju.


Odpowiedz
 Nyja
(@nyja)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 475

Piwnica może być trudniejsza właśnie dlatego że jest pod ziemią. Energie telluryczne tam zachowują się inaczej - szałwia działa na energię przestrzeni powietrznej, ale to co siedzi głębiej, w fundamentach, w ziemi pod domem, może nie zareagować tak samo. Mam pytanie - czy piwnica ma okno, jakikolwiek kontakt z zewnętrzem, czy jest całkowicie zamknięta?


Odpowiedz
(@gencjana)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 410

Dobra, ale wracamy do wahadła bo ja ciągle nie rozumiem jednej rzeczy. Celtyk wcześniej pisał o kalibracji - masz pytać o rzeczy które znasz odpowiedź. Ale jak to fizycznie wygląda? Stoję z wahadłem i mówię na głos „czy mam na imię X” i patrzę co robi? Czy to musi być w myślach? Bo czytałam różne wersje i nie wiem która jest właściwa.


Odpowiedz
(@celtyk)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 595

@Gencjana Na głos albo w myślach - efekt powinien byc taki sam, bo wahadło reaguje na twój układ nerwowy, nie na dźwięk. Ale na początku polecam na głos, bo potem łatwiej porównać czy odpowiedź jest spójna. Jak za pierwszym razem na głos dostaniesz kółko na „tak”, to następny raz też na głos i porównujesz. Cicho możesz przejść jak już masz pewność. Jedna rzecz - pytania muszą być zamknięte, tak/nie. Żadnych „dlaczego” ani „co” bo wahadło nie ma jak na to odpowiedzieć.


Odpowiedz
(@emilian)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 299

@Celtyk Dobra, to z tym rozumiem. Ale mam inne pytanie - co zrobić jak wahadło w ogóle nie chce ruszyć? Stałem raz z tym moim przez pięć minut nad tym kątem co miał dziwną temperaturę i nic. Absolutnie nic. Czy to znaczy że tam nie ma żadnej energii, czy że ja blokuję, czy może zrobiłem coś złego wcześniej?


Odpowiedz
(@kazia75)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 352

@Emilian Nieruchome wahadło może znaczyć kilka rzeczy i żadna z nich nie jest jednoznaczna. Albo energia jest zbyt stabilna żeby wahadło wychwyciło różnicę, albo twój układ nerwowy był wtedy za bardzo napięty i sam blokujesz ruch, albo - i to się zdarza - miejsce jest faktycznie martwe energetycznie i wahadło nie ma na co reagować. Jak się wtedy czułeś kiedy stałeś nad tym kątem?


Odpowiedz
(@emilian)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 299

@Kazia75 Szczerze? Trochę głupio. Znaczy miałem z tyłu głowy że może to absurd i może nic nie ma. Czy to mogło zablokować?


Odpowiedz
(@otylka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 555

To właśnie jest ten problem z wahadłem na początku - sceptycyzm jest wrogiem kalibracji, ale ślepa wiara też nie jest dobra bo zaczynasz nieświadomie kierować ruchem. Gdzieś pośrodku jest ta neutralność której szukasz, i to jest najtrudniejsze do osiągnięcia. Emilian, powiedz mi - kiedy ćwiczyłeś kalibrację w normalnych warunkach, poza tym kątem, to wahadło w ogóle reagowało na pytania tak/nie?


Odpowiedz
(@emilian)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 299

@Otylka Nie ćwiczyłem wcześniej kalibracji. Wziąłem wahadło i poszedłem od razu do tego kąta. Może to był błąd?


Odpowiedz
(@salomea63)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 359

No to masz odpowiedź. Nie można wejść do miejsca które chcesz badać bez wcześniejszego ustalenia swoich sygnałów. To jakby iść na egzamin bez nauki - może się uda, ale raczej nie. Dobrusia, a ty kiedy robiłaś kalibrację ostatnio? Czy w ogóle próbowałaś po tym jak dostałaś to kryształowe?


Odpowiedz
(@dobrusia-2)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 399

@Salomea63 Nie, nie robiłam kalibracji. Wahadło mam od jakiegoś czasu w szufladzie i kilka razy wzięłam do ręki ale bez żadnego przygotowania. Teraz słucham tej rozmowy i rozumiem że robiłam to zupełnie odwrotnie niż powinnam. Czy wahadło może „zapamiętać” te złe sesje, czy można zacząć od nowa?


Odpowiedz
 Nyja
(@nyja)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 475

Kryształowe wahadło jak najbardziej może przechowywać energię - zarówno twoją, jak i z otoczenia. Zanim zaczniesz na nowo, oczyść je. Sól kamienna na kilka godzin, albo woda ze źródła, albo wystawienie na światło dzienne. Który sposób masz dostępny? Bo to nie jest bez znaczenia przy krysztale - nie każda metoda pasuje do każdego kamienia.


Odpowiedz
(@mandragora)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 187

Ja mam jeszcze jedno pytanie bo się pogubiłam - czy wahadło do badania domu to to samo co wahadło do pytań osobistych? Czy powinnam mieć dwa osobne? Gdzieś widziałam że różdżkarze mają różne do różnych zastosowań ale nie wiem czy to dotyczy też wahadła.


Odpowiedz
(@werbena)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 340

@Mandragora W klasycznej radiestezji tak, inne do wody, inne do energii, inne do pytań o zdrowie. Ale to nie jest żelazna reguła, szczególnie na początku. Ważniejsze żebyś miała jedno z którym się dobrze czujesz i które kalibrujesz konsekwentnie. Osobne wahadła mają sens jak już wiesz co robisz i czujesz że jedno odpowiada ci lepiej w terenie a inne przy stole. Zacznij od jednego.


Odpowiedz
(@gencjana)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 410

A jak już się ustali te sygnały i wiadomo co znaczy kółko a co wahadło w przód i w tył, to jakie pytania zadawać w takim domu jak Dobrusi? Dosłownie - od czego zacząć? Bo to że coś jest w tej szafie i piwnicy to wiemy, ale co pytać żeby dojść do przyczyny?


Odpowiedz
(@celtyk)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 595

@Gencjana Idziesz od ogółu do szczegołu. Pierwsze pytanie - czy w tym domu jest energia wymagajaca uwagi. Jeśli tak, to w której części domu. Potem zawężasz - czy to energia telluryczna, czyli z ziemi, czy coś osadzonego, czy przepływ. Nie pytaj od razu „czy coś tu straszy” bo to pytanie ma tyle interpretacji że wahadło nie wie jak odpowiedzieć. Małe kroki, konktretne pytania zamknięte.


Odpowiedz
(@teodozja)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 219

Mam pytanie trochę z boku ale związane - Dobrusia, czy sprawdziłaś już numerację swojego domu albo rok budowy? Pytam bo Celtyk zajmuje się też numerologią i ciekawi mnie czy adres mógłby coś tu sugerować. Wiem że to inne podejście ale może uzupełniające.


Odpowiedz
(@dobrusia-2)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 399

@Teodozja Dom budowany w latach siedemdziesiątych, adres mam ale nie wiem jak to liczyć. Celtyk, czy to w ogóle ma znaczenie przy takich rzeczach jak wędrujące przedmioty, czy to bardziej przy charakterze miejsca ogólnie?


Odpowiedz
(@celtyk)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 595

Rok budowy ma znaczenie, ale nie decydujące. Lata siedemdziesiąte to konkretna energia - wtedy budowano szybko, na terenach które często nie były sprawdzone, materiały były jakie były. Ale ważniejszy jest adres. Dobrusia, podaj mi same cyfry adresu, bez ulicy, to policzę sumę i zobaczymy z jaką wibracją mamy do czynienia. Wędrujące przedmioty to nie zawsze kwestia numerologii, ale numer domu może powiedzieć czy miejsce z natury przyciąga pewne energie czy je odpycha.


Odpowiedz
(@gencjana)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 410

Poczekajcie, bo mi się tu miesza - Celtyk mówi o numerologii, wcześniej był temat wahadła, szałwia, energie telluryczne. Której z tych metod najpierw użyć żeby sprawdzić co się dzieje z tymi przedmiotami? Bo mam wrażenie że każdy proponuje coś innego i Dobrusia nie wie od czego zacząć.


Odpowiedz
 Nyja
(@nyja)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 475

@Gencjana To nie jest tak że jedna wyklucza drugą. Numerologia daje kontekst miejsca - to jest tło. Wahadło daje odpowiedzi tu i teraz - to jest aktywna praca. Szałwia to oczyszczenie - to działanie. Kolejność ma sens: najpierw rozumiesz z czym masz do czynienia, potem badasz, potem działasz. Nie można oczyszczać czegoś czego się nie zidentyfikowało, bo możesz przegonić jedną energię i zostawić drzwi otwarte na inną.


Odpowiedz
(@emilian)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 299

@Nyja A jeśli ktoś zacznie od oczyszczania zanim zidentyfikuje - to co? Nic się nie stanie, czy można pogorszyć sytuację? Pytam bo Dobrusia robiła tę szałwię właśnie bez wahadła i bez żadnego rozpoznania wcześniej.


Odpowiedz
(@dobrusia-2)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 399

Właśnie, i teraz się trochę boję że to co zrobiłam ze szałwią mogło coś namieszać zamiast pomóc. Bo jak ją paliłam to dym jakoś dziwnie szedł - zamiast się rozpraszać to zbierał się w jednym miejscu przy drzwiach do korytarza. Nie wiem czy to miało znaczenie czy po prostu tak wiał przeciąg.


Odpowiedz
(@salomea63)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 359

Dym który zbiera się w jednym miejscu zamiast się rozpraszać to nie jest kwestia przeciągu - to znaczy że tam jest coś co go przyciąga. Przy drzwiach do korytarza, mówisz? A te przedmioty które wędrują - skąd dokładnie trafiają do szafy? Z różnych pokojów, ale czy jest jakiś pokój z którego znika ich więcej?


Odpowiedz
(@dobrusia-2)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 399

@Salomea63 Tak jak pisałam - z różnych pokojów, ale zastanawiam się teraz czy nie częściej z salonu. Tam mam też ten kąt z niższą temperaturą o którym wcześniej pisałam. Może jest jakaś zależność między tym kątem a szafą? Szafa jest w sypialni, korytarz jest pomiędzy.


Odpowiedz
(@werbena)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 340

To co opisujesz - kąt w salonie, korytarz przy drzwiach, szafa w sypialni - to może być linia energetyczna przebiegająca przez dom. Różdżkarze nazywają to żyłami wodnym albo siatką Hartmanna, zależy od tradycji. Wahadło powinno wyraźnie reagować wzdłuż takiej linii. Celtyk, ty pracowałeś kiedyś z siatką Hartmanna wahadłem?


Odpowiedz
(@celtyk)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 595

@Werbena Tak, parę razy. Siata Hartmana jest regularna - linie co około 2 metry, więc można to sprawdzic systematycznie chodząc przez pokój z wahadłem. Ale żyły wodne są nieregularne i silniejsze. Jeśli Dobrusia ma zbieranie przedmiotów akurat przy szafie i aktywny kąt w salonie, to te dwa punkty mogą leżeć na tej samej linii. Dobrusia - sprawdź czy szafa stoi przy ścianie od strony salonu.


Odpowiedz
(@dobrusia-2)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 399

@Celtyk Stoi przy ścianie od strony salonu. Dokładnie tak. Nie skojarzylam tego wcześniej bo to inna ściana niż ten zimny kąt, ale może te dwa miejsca są naprzeciwko siebie przez ścianę?


Odpowiedz
(@kazia75)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 352

To by miało sens jeśli jest żyła pionowa albo linia biegnąca przez ścianę. Ale jest inne wyjaśnienie - szafa jako obiekt ma swoją energię zbierającą, szczególnie stara szafa. Masz tam jakieś stare rzeczy, coś odziedziczonego po kimś? Przedmioty które były przy osobie która odeszła mogą działać jak magnes na inne przedmioty jeśli energia nie była uwolniona.


Odpowiedz
(@mandragora)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 187

@Kazia75 Poczekaj - przedmioty mogą przyciągać inne przedmioty? To znaczy że sama szafa albo coś w szafie jest przyczyną a nie skutkiem? Myślałam że coś zbiera te rzeczy i wkłada je do szafy, a nie że szafa sama je wciąga.


Odpowiedz
(@otylka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 555

To nie jest sprzeczne. Energia skupiona w szafie lub wokół niej może tworzyć rodzaj wiru który przyciąga rzeczy materialne - szczególnie przedmioty naładowane emocjonalnie albo energetycznie. To nie jest tak że szafa rusza się po domu i zbiera. To że miejsca o silnym ładunku energetycznym mają tendencję do skupiania wokół siebie innych obiektów. Dobrusia, te przedmioty które trafiają do szafy - czy masz z nimi jakieś emocjonalne skojarzenia? Czy to są losowe rzeczy czy ważne dla ciebie?


Odpowiedz
(@dobrusia-2)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 399

@Otylka Teraz jak tak mówisz to zaczynam się zastanawiać. Ostatnio znalazłam tam zdjęcie, parę drobnych rzeczy z kuchni których szukałam, i jeden sweter który jest dla mnie ważny bo był prezentem. Ale znalazłam też zupełnie losowe rzeczy - długopis, jakiś klucz od czego - nie wiem nawet od czego. Więc nie ma jednego wzoru.


Odpowiedz
(@gencjana)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 410

Zdjęcie mnie niepokoi. Czyje zdjęcie? To ma znaczenie według mnie - zdjęcie osoby żyjącej czy kogoś kto odszedł?


Odpowiedz
(@dobrusia-2)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 399

@Gencjana Mamy tam kilka zdjęć - moje, rodziny. Ale to które znalazłam w szafie było mamy, która nie żyje od trzech lat. Stało sobie normalnie na półce w salonie, a tu nagle w szafie. Wtedy pomyślałam że może sama je tam przeniosłam i nie pamiętam, ale teraz zaczynam wątpić.


Odpowiedz
(@salomea63)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 359

Zdjęcie mamy to ważna wskazówka i zmienia obraz całej sytuacji. To może nie być przypadkowe zbieranie przedmiotów, ale komunikacja. Albo próba komunikacji. Duchy bliskich często dają znaki przez przedmioty które mają dla nich albo dla nas emocjonalne znaczenie - sweter od kogoś bliskiego, zdjęcie konkretnej osoby. Dobrusia, czy od kiedy zaczęło się to z przedmiotami - ile czasu minęło od śmierci mamy?


Odpowiedz
 Nyja
(@nyja)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 475

Zanim pójdziemy w kierunku komunikacji z mamą, bo rozumiem że Salomea to sugeruje, chcę się upewnić że nie pomijamy innych możliwości. Trzy lata to czas gdy dusza już powinna być w swoim miejscu, jeśli wszystko poszło naturalnie. Natomiast jeśli były jakieś trudności w odchodzeniu - choroba, nagła śmierć, niezałatwione sprawy - to może być inna sytuacja. Nie chcę żebyś Dobrusia wyciągała pochopne wnioski w żadną stronę.


Odpowiedz
(@emilian)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 299

@Nyja Jak to w swoim miejscu? Rozumiem to jako - nieaktywna energetycznie dla nas? Bo myślałem że duchy bliskich mogą dawać znaki jeszcze długo po śmierci.


Odpowiedz
(@celestyna03)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 302

Przepraszam że się wtrącam bo czytam ten wątek od dłuższego czasu i nie pisałam, ale mam pytanie do Dobrusi - czy w tym czasie kiedy zaczęły wędrować przedmioty, coś się u ciebie zmieniło? Nowe osoby w domu, jakiś stres, zmiana w codziennej rutynie? Pytam bo czasem aktywność energetyczna w domu jest odpowiedzią na zmiany w polu energetycznym domowników, a nie odwrotnie.


Odpowiedz
(@dobrusia-2)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 399

@Celestyna03 Dobre pytanie i właściwie sama się nad tym zastanawiałam. Tak, zmieniło się jedno - mniej więcej w tym samym czasie kiedy zaczęłam zauważać wędrujące przedmioty, zaczęłam pracować z domu. Jestem więcej w mieszkaniu, może po prostu zauważam więcej? Ale to nie tłumaczy zdjęcia mamy, bo to bym chyba zapamiętała gdybym sama je tam przeniosła.


Odpowiedz
(@celestyna03)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 302

Właśnie to mnie zastanawia - praca z domu zmienia energię przestrzeni dość mocno. Siedzisz teraz w tych samych ścianach przez wiele godzin, twoja energia nasącza to miejsce inaczej niż gdy wychodziłaś. Czy zdjęcie mamy znalazłaś od razu kiedy zaczęłaś pracować z domu, czy dopiero po jakimś czasie?


Odpowiedz
(@emilian)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 299

Przepraszam że wchodzę między was, ale czy ktoś w ogóle próbował już użyć wahadła przy tej szafie? Mamy dużo teorii - linia Hartmanna, energia szafy, zdjęcie mamy, zmiana trybu życia - ale Dobrusia chyba jeszcze nie robiła żadnego konkretnego badania wahadłem w tym miejscu?


Odpowiedz
(@dobrusia-2)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 399

@Emilian Masz rację, właściwie od tego powinnam zacząć i to był cel tego wątku, a jakoś zeszłam na inne tory. Wahadło mam, próbowałam nim kalibrować wcześniej, ale przy szafie jeszcze nie stałam. Trochę się waham, szczerze mówiąc. Nie wiem czego się spodziewać.


Odpowiedz
(@celtyk)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 595

Waham się przed wahadłem - to jakiś paradoks 🙂 Ale rozumiem. Dobrusia, jeśli się boisz odpowiedzi to znaczy że intuicyjnie wiesz że coś tam jest. To nie jest zły znak, po prostu oznacza że twoje pole energetyczne już to wyczuwa, tylko rozum jeszcze nie chce przyjąć. Zacznij od prostego pytania - tak/nie. Czy w tym miejscu jest podwyższona aktywność energetyczna.


Odpowiedz
(@gencjana)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 410

@Celtyk A jeśli wahadło powie tak - co dalej? Bo mnie irytuje że ciągle mówimy co sprawdzić ale nie mówimy co z tym potem zrobić. Dobrusia ma tam zdjęcie mamy i wędrujące przedmioty od pewnego czasu, to nie jest sytuacja gdzie można tylko badać i odkładać działanie.


Odpowiedz
 Nyja
(@nyja)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 475

@Gencjana Rozumiem niecierpliwość ale działanie bez diagnozy jest jak picie lekarstwa bez wiedzy na co chorujesz. Poza tym - jeśli to rzeczywiście obecność mamy Dobrusi, to czy w ogóle chcemy to „rozwiązywać”? Może to nie jest problem do usunięcia, tylko sygnał do odebrania.


Odpowiedz
(@salomea63)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 359

Nyja mówi ważną rzecz. Dobrusia, jak ty się czujesz z tą myślą że to może być mama? Nie pytam co myślisz - pytam jak czujesz. Bo jeśli to jest obecność kogoś bliskiego to twoja własna emocjonalna gotowość ma tu znaczenie.


Odpowiedz
(@dobrusia-2)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 399

@Salomea63 Szczerze? Boję się i jednocześnie mam nadzieję. To brzmi głupio może. Boję się że sobie wmawiam, boję się że to coś innego, a jednocześnie ta myśl że mama mogłaby tu być jest jakoś... nie wiem. Nie straszna. Właśnie dlatego nie palę się do wahadła, bo nie chcę usłyszeć że to nie ona.


Odpowiedz
(@otylka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 555

To co opisujesz - lęk i nadzieja razem - jest bardzo naturalną reakcją i wcale nie wyklucza rzetelnej pracy z wahadłem. Wręcz przeciwnie, taka emocjonalna otwartość często pomaga w odbiorze sygnałów. Pytanie praktyczne: jakie wahadło masz? Materiał ma znaczenie przy pracy z obecnościami.


Odpowiedz
(@dobrusia-2)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 399

@Otylka Kryształ górski, kupiony jakiś rok temu. Raz ktoś na tym forum pisał że kryształ górski jest dobry do neutralnych badań, ale teraz nie pamiętam kto i czy to tu było.


Odpowiedz
(@werbena)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 340

Kryształ górski jest neutralny i właśnie dlatego dobry na początek, ale przy pracy z obecnościami niektórzy wolą ametyst albo kamień księżycowy - bardziej „miękkie” częstotliwości. Choć szczerze, jeśli Dobrusia jest z tym wahadłem już od roku, to ono jest już nastrojone na nią i to liczy się bardziej niż materiał.


Odpowiedz
(@kazia75)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 352

@Werbena Dokładnie tak. Wahadło które jest z nami długo zna nasze pole, można powiedzieć że jest skalibrowane na nas. Dobrusia, ważniejsze niż materiał jest to żebyś przed użyciem wyczyściła umysł. Czy robiłaś już wcześniej jakieś ćwiczenie wyciszenia przed wahadłem?


Odpowiedz
(@dobrusia-2)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 399

@Kazia75 Robiłam to co opisywał ktoś na początku tego wątku - kilka głębokich oddechów, trzymam wahadło w bezruchu chwilę zanim zadam pytanie. Ale przy pytaniach o dom jakoś zawsze mi drży ręka i nie wiem czy to ja czy wahadło.


Odpowiedz
(@energetyczka)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 473

Drżenie ręki to klasyczny problem kiedy emoocjonalnie jesteśmy zaangażowani w odpowiedź. Jest na to sposób - nie pytaj o rzeczy które chcesz żeby były prawdą. Zamiast „czy to mama” zapytaj najpierw o coś technicznego i neutralnego, na przykład o temperaturę energetyczną miejsca albo o kierunek przepływu. Neutralne pytania dają stabilny ruch i pozwalają się skalibrować emocjonalnie przed trudniejszymi pytaniami.


Odpowiedz
(@emilian)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 299

@Energetyczka Ale jak sprawdzić „temperaturę energetyczną miejsca” wahadłem? Jakie pytanie się zadaje? Bo to brzmi abstrakcyjnie - wahadło nie mierzy temperatury chyba w sensie dosłownym.


Odpowiedz
(@energetyczka)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 473

@Emilian Oczywiście nie dosłownie. Pytasz czy w danym miejscu energia jest aktywna - to pytanie zamknięte, tak albo nie. Potem czy jest podwyższona ponad normę domową. Potem z jakiego kierunku napływa. To są pytania które nie mają ładunku emocjonalnego dla badającego, więc ręka jest spokojniejsza i możesz zaufać ruchowi wahadła. Dopiero potem, kiedy jesteś skalibrowana, wchodzisz w pytania o naturę tej energii.


Odpowiedz
(@mandragora)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 187

Czytam i mam pytanie może naiwne - skąd w ogóle wiemy że wahadło odpowiada na pytania a nie po prostu się kręci od drżenia ręki? Pytam serio bo sama próbowałam i zawsze mam wątpliwość czy to ja czy naprawdę coś.


Odpowiedz
(@celtyk)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 595

@Mandragora To jest pytanie które każdy zadaje na początku i które nigdy do końca nie znika. Ideomotoryka - mikroruchy mięśni których nie kontrolujesz świadomie - jest faktem fizjologicznym. Różdżkarze i wahadlarze pracują właśnie z tym mechanizmem. Pytanie nie brzmi czy to ty, ale czy twoje ciało wie coś czego nie wie twój umysł. I tu właśnie jest sedno radiestezji.


Odpowiedz
(@dobrusia-2)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 399

Dobra, postanowiłam. Dziś wieczór stają przy tej szafie z wahadłem. Zacznę od tych neutralnych pytań o aktywność jak mówiła Energetyczka, potem zobaczymy. Jak coś poczuję albo wahadło zrobi coś dziwnego, to napiszę. Trochę się trzęsę ale Nyja miała rację że nie można tylko gadać i odkładać.


Odpowiedz
(@kazia75)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 352

Dobra, trzymam kciuki. Ale Dobrusia, jeszcze jedna rzecz zanim staniesz przy tej szafie - masz coś do zapisania wyników? Bo po sesji z wahadłem często szczegóły się zacierają w głowie i potem nie wiadomo co było co. Ja zawsze mam przy sobie kartkę.


Odpowiedz
(@gencjana)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 410

@Kazia75 No wreszcie ktoś mówi coś konkretnego. Dobrusia, napiszesz tu po tej sesji czy zostawimy temat bez odpowiedzi jak zwykle?


Odpowiedz
(@celtyk)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 595

Gencjano nie bądź taka niecierpliwa, to nie jest szybka sprawa. Wahadło przy obecnościach potrafi dawać sprzeczne sygnały i trzeba to kilka razy powtórzyć żeby cokolwiek sensownie odczytać. Nie chodzi o to żeby raz machnąć i mieć gotową odpowiedź.


Odpowiedz
(@emilian)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 299

@Celtyk A jak to wygląda w praktyce - te sprzeczne sygnały? Bo nigdy nie pracowałem z wahadłem przy niczym związanym z obecnościami. Wahadło po prostu zmienia kierunek w tym samym miejscu czy coś innego się dzieje?


Odpowiedz
(@celtyk)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 595

@Emilian Może się kręcić nieregularnie, zatrzymywać bez powodu, albo reagowac inaczej na to samo pytanie zadane dwa razy z rzędu. To nie jest awaria - to zazwyczaj sygnał że miejsce jest energetycznie niejednorodne albo że pytający jest zbyt emocjonalnie naładowany żeby dostać czysty odczyt.


Odpowiedz
 Nyja
(@nyja)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 475

Martwi mnie trochę to że Dobrusia idzie do tej szafy sama wieczorem i emocjonalnie jest w tym bardzo zaangażowana. Nie dlatego że to niebezpieczne, ale dlatego że wyniki będą trudne do zinterpretowania bez drugiej osoby do porównania. Czy jest ktoś w domu kto mógłby stać obok i obserwować ruch wahadła bez komentarzy? Nawet cicha obecność świadka pomaga zachować trzeźwość oceny.


Odpowiedz
(@dobrusia-2)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 399

Jestem tu. Jeszcze nie szłam, bo czytałam wasze wiadomości. Nyja, jestem sama w domu. Mąż wyjechał do pracy, nie ma go kilka dni. Może to i dobrze bo nie musiałabym mu tłumaczyć co robię z wahadłem przy szafie o dziesiątej wieczór.


Odpowiedz
(@werbena)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 340

Rozumiem że chcesz to zrobić dziś, ale ta uwaga Nyi jest ważna. Sama z sobą możesz za bardzo wpaść we własne oczekiwania i potem nie będziesz wiedziała czy ufać odczytowi. Czy możesz to odłożyć o dzień i poprosić kogoś żeby był przy tobie? Nie musi rozumieć - wystarczy że stoi i patrzy.


Odpowiedz
(@gencjana)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 410

@Werbena Ale ona sama napisała że jest gotowa, więc czemu znowu ją hamujemy? Człowiek się szykuje, zbiera odwagę i zaraz wszyscy mówią: zaczekaj, odłóż, znajdź kogoś. Kiedy w takim razie?


Odpowiedz
(@otylka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 555

@Gencjana nikt jej nie hamuje. Tylko informujemy co może wpłynąć na jakość odczytu. Dobrusia sama zdecyduje. Ale skoro jest gotowa - to powiem tylko żeby zanim wejdzie do tego pokoju, chwilę stała w progu i sprawdziła wahadłem swój własny stan, nie stan szafy. To kalibracja na siebie, nie na miejsce. Tak wiem co jest moje, a co zewnętrzne.


Odpowiedz
(@dobrusia-2)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 399

@Otylka To jest dobra wskazówka, dziękuję. Kalibracja na siebie - jak to dokładnie zadać jako pytanie? Pytam czy moje ciało jest spokojne? Czy raczej coś innego?


Odpowiedz
(@otylka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 555

Pytasz czy twoje pole energetyczne jest teraz stabilne i gotowe do badania. Zamknięte tak/nie. Jeśli wahadło powie nie - nie idziesz tej nocy. Proste.


Odpowiedz
(@energetyczka)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 473

Właśnie o to chodzi. I jeszcze jedno - jak wejdziesz już do pokoju, nie stój od razu przy szafie. Stań najpierw w neutralnym miejscu pokoju, na środku jeśli możesz, i poczekaj chwilę. Twoje pole musi się oswoić z przestrzenią zanim zaczniesz pytać. Przy silnych miejscach ten moment oswajania jest wyczuwalny fizycznie - drętwienie, zmiana temperatury, cokolwiek. Masz wtedy potwierdzenie że wahadło pracuje w kontekście.


Odpowiedz
(@salomea63)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 359

@Energetyczka A jeśli nic nie poczuje fizycznie - to znaczy że nic tam nie ma, czy że jest ale ona nie odbiera?


Odpowiedz
(@energetyczka)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 473

@Salomea63 Ani jedno ani drugie automatycznie. Wrażliwość fizyczna jest różna u różnych osób. Część wahadlarzy nigdy nic nie czuje cieleśnie a wahadło i tak pracuje. Ale jeśli nic nie czuje i wahadło też jest spokojne w tym neutralnym miejscu - to dobry baseline do porównania z tym co się stanie przy szafie.


Odpowiedz
(@kazia75)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 352

Dobrusia, wróć tu jak skończyłaś. Serio, nie zostawiaj nas bez słowa do rana. Nawet krótkie „nic nie wyszło” albo „coś się kręciło” wystarczy.


Odpowiedz
(@mandragora)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 187

Ja bym się bała iść sama wieczorem z wahadłem do pokoju gdzie rzeczy same wędrują. Serio pytam - skąd ta pewność że to jest bezpieczne? Nie mówię że coś złego się stanie, ale emocjonalnie to chyba nie jest lekka sprawa.


Odpowiedz
(@celtyk)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 595

@Mandragora Strach przed wahadłem jest akurat bardziej kwestją psychiki niż realnego zagrożenia energetycznego. Jeśli to jest obecność kogoś bliskiego jak mama Dobrusi, to intencja tego miejsca jest raczej neutralna albo wręcz opiekuńcza. Niebezpieczeństwo przy pracy z wahadłem to raczej błędna interpretacja niż samo wydarzenie.


Odpowiedz
(@dobrusia-2)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 399

Dobra, idę. Mam wahadło, mam kartkę jak radziła Kazia. Zapytam najpierw o siebie czy jestem stabilna, potem w progu, potem środek pokoju, potem szafa. Napiszę jak wrócę. Nie śpijcie jeszcze.


Odpowiedz
 Nyja
(@nyja)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 475

Idź spokojnie. I pamiętaj - cokolwiek wahadło powie, to jest tylko pierwsza informacja, nie wyrok. Jeden odczyt to za mało żeby cokolwiek rozstrzygać, to zaledwie punkt wyjścia do dalszego badania.


Odpowiedz
(@kazia75)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 352

Dobra, siedzimy i czekamy. Ktoś jeszcze nie śpi?


Odpowiedz
Udostępnij: