Forum

Asystent AI
Energia wody - jak ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Energia wody - jak naładować wodę intencją


Wpisy: 493
Rozpoczynający temat
(@monisia76)
Połączone: 3 miesiące temu

Ostatnio wróciłam do tematu wody i intencji, bo zaczęłam używać jej przy rytuałach i coś mnie zastanowiło. Wiem, że Emoto robił te eksperymenty z kryształami lodu i pisaniem słów na butelkach, ale nigdy do końca nie wiedziałam, jak to właściwie działa od strony praktycznej. Czy chodzi o to, żeby po prostu trzymać ręce na butelce i myśleć o intencji? Bo robiłam tak kilka razy i miałam wrażenie, że coś się zmienia w tej wodzie, trudno mi to opisać, jakby gęstniała albo ocieplała się inaczej niż normalnie. Ktoś praktykuje ładowanie wody regularnie? Jak to u was wygląda?


Odpowiedz
111 odpowiedzi
111 Odpowiedzi
(@jolusia96)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 575

To zależy, co rozumiesz przez ładowanie. Są różne szkoły. Jedni robią to przez dłonie, inni używają kryształów, inni zostawiają wodę na słońcu albo księżycu. Każda z tych metod odwołuje się do innego rodzaju energii. Przy dłoniach chodzi głównie o czakrę sercową i dłoniową, więc jeśli twoja czakra serca jest zablokowana, to ta woda może nie przyjąć intencji tak, jak byś chciała. Próbowałaś wcześniej otworzyć czakrę przed samym rytuałem?


Odpowiedz
(@monisia76)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 493

@Jolusia96 szczerze mówiąc nie, robiłam to bez przygotowania. A jak otwierasz czakrę serca przed takim ładowaniem? Masz jakiś konkretny sposób, czy to bardziej medytacyjne?


Odpowiedz
(@celestyna_b)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 511

Ja wchodzę w ten temat, bo sama eksperymentuję z wodą przy rytuałach oczyszczających. U mnie to wygląda tak, że siadam w ciszy, oddycham spokojnie przez kilka minut, a potem wyobrażam sobie złote lub białe światło, które przechodzi przez moje ręce do wody. Mówię intencję na głos, nie w myślach. Zastanawia mnie, czy mówienie na głos robi faktycznie różnicę, czy to tylko kwestia skupienia. Ktoś porównywał jedno z drugim?


Odpowiedz
(@salomea93)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 186

A skąd w ogóle wiadomo że woda przyjełą intencje? Pytam bo probowałam kiedys z kryształem ale nie byłam pewna czy cos zrobiłam dobrze. Nie wiedziałm jak to sprawdzić.


Odpowiedz
(@jolusia96)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 575

@Celestyna_B na głos zdecydowanie działa inaczej. Dźwięk to też wibracja, woda jest na nią wrażliwa. To nie jest tylko kwestia skupienia, bo kiedy mówisz, twoje ciało produkuje fizyczną falę, nie tylko mentalną. Chociaż są osoby, które mają tak silną koncentrację, że intencja w myślach wystarczy. Myślę, że to bardzo indywidualne i zależy od tego, jak ktoś naturalnie pracuje z energią.


Odpowiedz
(@hortensja_d)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 474

Czytam i mam pytanie do całej dyskusji. Czy ważne jest, z jakiej wody się korzysta? Bo z kranu, filtrowana, źródlana, deszczówka to chyba różne nośniki? Sama zawsze używam wody źródlanej i zastanawiam się, czy to ma sens, czy to tylko mój rytuał psychologiczny.


Odpowiedz
(@melania70)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 483

@Hortensja_D to ma znaczenie i to niemałe. Woda, która przeszła przez naturalne środowisko, jest inaczej naenergetyzowana już na starcie. Woda z kranu jest chlorowana, przechodzi przez rury i zbiera po drodze różne informacje, niekoniecznie dobre. Deszczówka to osobna sprawa, ona ma kontakt z niebem, ale też z tym, co jest w powietrzu nad twoim miejscem. Źródlana jest według mnie najczystszym nośnikiem intencji, bo niesie ze sobą historię ziemi. Ale słyszałam też opinie, że silna intencja wyczyści każdą wodę, zanim ją naładujesz. Nie wiem, czy się z tym zgadzam.


Odpowiedz
(@slawek54)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 197

Ale to nie jest tak, że woda to zwykły H2O i nic więcej nie pamieta? Skąd to przekonanie, że ona w ogóle może przechowywać jakąś intencję? Pytam bo sam jestem ciekawy, nie żeby zepsuć dyskusję.


Odpowiedz
(@celestyna_b)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 511

@Slawek54 to jest dobre pytanie i rozumiem sceptycyzm, ale tu właśnie Emoto się przydaje jako punkt wyjścia, nawet jeśli jego metodologia była kwestionowana. Woda to nie jest zwykły nośnik, jej struktura molekularna jest niesamowicie responsywna na otoczenie, ciepło, dźwięk, ciśnienie. Czy pamięta intencję w sensie fizycznym, tego nie udowodniono. Ale czy coś się zmienia, kiedy z nią pracujesz z uwagą i skupieniem? To już inna kwestia. Mnie bardziej interesuje efekt na człowieku, który ją potem wypija, niż to, co dokładnie siedzi w cząsteczkach.


Odpowiedz
(@karinka-x)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 482

Wracając do pytania o to, jak sprawdzić, czy woda jest naładowana, bo Salomea93 pytała i nikt nie odpowiedział do końca. Ja próbowałam różnych metod i szczerze powiem, że wahadełko mi reaguje inaczej nad wodą naładowaną niż nad zwykłą. Nad zwykłą kręci się w kółko, nad naładowaną zaczyna się wahać. Ale wiem, że to subiektywne i zależy od operatora. Ktoś jeszcze tak robił?


Odpowiedz
(@salomea93)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 186

@Karinka.X o właśnie, dzięki! Nie pomyślałam o wahadełku. A masz jakis konkretny rodzaj wahadła do takiego sprawdzania, czy każde zadziała?


Odpowiedz
(@bogdan58)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 508

Czytam ten wątek z ciekawością, bo mi się coś ostatnio dzieje z wodą w domu i nie wiem, co o tym myśleć. Nalewam do szklanki, zostawiam na blacie, a po chwili wydaje mi się, że jest cieplejsza niż powinna. Myślałem, że to temperatura pokoju, ale skuchałem się kilka razy i różnica jest za duża. A do tego czasami słyszę kroki nad głową, a mieszkam na ostatnim piętrze i nad nami jest strych, który jest zamknięty. Nie wiem, czy te dwie rzeczy są ze sobą powiązane.


Odpowiedz
(@lidzia03)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 322

@Bogdan58 kroki na strychu to osobna sprawa, ale nie bym tego tak łatwo rozdzielała. Jeśli w domu dzieje się coś, co nie ma logicznego wyjaśnienia, to warto sprawdzić ogólne pole energetyczne miejsca. Woda reaguje na energię otoczenia, nie tylko na intencję człowieka. Czy te kroki słyszysz regularnie, o określonych porach?


Odpowiedz
(@bogdan58)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 508

@Lidzia03 to ciekawe, że pytasz o pory. Raczej wieczorami, po zmierzchu. Kilka razy myślałem, że to zwierzęta, ale sąsiedzi mówią, że strych jest od dawna zamknięty i nikt tam nie wchodzi. Żona też słyszała, więc to nie z moją głową. Ale wracając do wody, to nie wiem, jak sprawdzić, czy coś wpływa na nią z zewnątrz.


Odpowiedz
(@forsycja)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 302

Ja mam podobne doświadczenia co Bogdan58 jeśli chodzi o kroki, też słyszałam je tam, gdzie nie powinny być. Mam pytanie, bo jestem nowa w takich sprawach, czy to może być tak, że energia obecności z tamtego miejsca wpływa na wodę w mieszkaniu? To znaczy, czy woda może pochłaniać energię z otoczenia automatycznie, bez żadnej intencji człowieka?


Odpowiedz
(@melania70)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 483

@Forsycja tak, woda pochłania energię otoczenia i robi to bez żadnej intencji ze strony człowieka. Dlatego stojąca woda w naczyniach otwartych może zbierać to, co jest w powietrzu pomieszczenia. I dlatego część tradycji zaleca przykrywanie wody na noc albo wylewanie jej po określonym czasie. Co do kroków, to nie powiem wprost, co to jest, bo bez więcej informacji to byłoby strzelanie w ciemno. Ale zbieżność z wieczorową porą jest warta obserwacji.


Odpowiedz
(@hortensja_d)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 474

To mnie zastanawia, bo jeśli woda pochłania energię otoczenia, to jak ją wcześniej oczyścić zanim się zacznie ładować intencją? Bo inaczej ładujesz ją razem z tym, co już zebrała. Czy jest jakiś sposób na reset wody przed rytuałem?


Odpowiedz
(@monisia76)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 493

@Hortensja_D właśnie to mnie nurtuje od początku. Ja robiłam oczyszczanie przez sól kamienną, szczyptę na dno naczynia na chwilę, a potem wylewałam tę wodę. Potem brałam nową i dopiero ładowałam. Ale nie wiem, czy to rzeczywiście czyści energetycznie, czy to kolejny rytuał psychologiczny, jak Hortensja_D wcześniej mówiła o sobie. Melania70, co ty o tym myślisz?


Odpowiedz
(@celestyna_91)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 436

Słucham tej dyskusji i mam pewną uwagę. Warto odróżnić dwie rzeczy: ładowanie wodą intencją jako celowy rytuał, od wody jako biernego nośnika energii otoczenia. To nie jest to samo i mieszanie tych dwóch rzeczy w jednym wątku trochę utrudnia rozmowę. Bogdan58 opisuje coś innego niż to, co Monisia76 robiła przy rytuale. Obydwa tematy są ciekawe, ale może warto je traktować osobno, bo inaczej każdy mówi o czymś trochę innym.


Odpowiedz
(@jolusia96)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 575

@Celestyna_91 masz rację, że to dwie różne sprawy, ale nie powiedziałabym, że ich mieszanie utrudnia rozmowę. Woda jako bierny nośnik i woda jako celowo ładowany nośnik intencji to dwa końce tego samego zjawiska. Jedno bez drugiego nie ma sensu omawiać, bo jeśli nie rozumiesz, jak woda zbiera energię biernie, to nie zrozumiesz, jak świadomie to ukierunkować.


Odpowiedz
(@bogdan58)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 508

Ale ja chciałem dopytać, bo czuję, że mój wątek z krokami trochę się tutaj zagubił. Celestyna_91 napisał, że to osobna sprawa. Rozumiem to, ale jeśli woda w moim domu zbiera tę energię z otoczenia, to czy mogę ją w ogóle skutecznie ładować pozytywną intencją, skoro to otoczenie jest takie... niewyjaśnione?


Odpowiedz
(@melania70)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 483

@Bogdan58 to bardzo konkretne pytanie i odpowiem konkretnie. Tak, możesz, ale zanim zaczniesz ładować intencją, powinieneś zadbać o energię miejsca. Woda będzie ci przez cały czas zbierać to, co jest w powietrzu, i żadna intencja tego nie zablokuje na stałe. To trochę jak nalewanie czystej wody do dziurawego kubka. Najpierw kubek.


Odpowiedz
(@forsycja)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 302

@Melania70 a jak się dba o energię miejsca, jeśli nie wiadomo, co dokładnie tam jest? Bo właśnie mam podobnie jak Bogdan58, te kroki, i nie wiem, od czego zacząć. Czy jest jakiś sposób, żeby najpierw to rozpoznać?


Odpowiedz
(@lidzia03)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 322

@Forsycja rozpoznawanie to dobry punkt startowy, ale szczerze mówiąc w przypadku dźwięków bez wyjaśnienia polecam zacząć od rzeczy przyziemnych. Czy sprawdzałaś, czy budynek ma przewody wentylacyjne albo rury, które mogą przenosić dźwięk z innych pięter? Pytam serio, bo sama kiedyś przez miesiąc myślałam, że mam coś w ścianach, a okazało się, że to ciśnienie wody w rurach wieczorami.


Odpowiedz
(@bogdan58)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 508

@Lidzia03 sprawdzałem, sąsiedzi też pytali. Budynek jest stary, ale administracja mówiła, że rury na tym odcinku wymieniali. Żona jest przekonana, że to nie rury, bo dźwięk jest... jak to opisać... nierówny. Rury robią stały szum albo stukanie. To jest bardziej jak stąpanie.


Odpowiedz
(@celestyna_b)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 511

Wracając na chwilę do Hortensji, bo jej pytanie o reset wody mnie zaczepiło. Monisia76 wspomniała o soli kamiennej i powiem, że też tak robię, ale słyszałam też o metodzie z kryształem górskim jako wstępnym oczyszczaczem. Ktoś tu z tego korzysta? Zastanawiam się, czy to nie jest zbyt mocne wejście od razu do nowej wody.


Odpowiedz
(@hortensja_d)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 474

@Celestyna_B właśnie o to mi chodziło. Nie wiedziałam, że można czyścić kryształem zanim się zacznie ładować. Myślałam, że kryształ idzie raczej przy samym ładowaniu, jako wzmacniacz. Czy to dwie osobne funkcje, czy można go użyć do obu?


Odpowiedz
(@karinka-x)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 482

@Hortensja_D myślę, że to zależy od kryształu. Kwarc przezroczysty to zupełnie co innego niż ametyst przy oczyszczaniu. Robiłam kiedyś takie porównanie, notowałam, i różnica w tym, jak wahadełko reaguje po użyciu każdego z nich, była wyraźna. Ametyst dawał mi spokojniejszy, bardziej regularny ruch niż kwarc przy tym samym naczyniu wody.


Odpowiedz
(@salomea93)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 186

@Karinka.X a to nie moze wynikac z tego ze rózne krysztaly mają inną wagę albo kształt i dlatego wahadło inaczej się porusza? Pytam bo nie rozumiem czy to jest wynik energii czy może po prostu fizyki.


Odpowiedz
(@karinka-x)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 482

@Salomea93 dobre pytanie, sama się nad tym zastanawiałam. Używam tego samego wahadełka za każdym razem, bakelitowego, zawsze tej samej długości sznurka. Różnica nie wynikała z wagi kryształu, bo kryształ był tylko przy naczyniu, a nie trzymałam go w ręku. Nie mam stuprocentowej odpowiedzi, ale wyniki były powtarzalne przez kilka tygodni.


Odpowiedz
(@slawek54)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 197

Mam pytanie do całości tej dyskusji o kryształach i wahadełkach. Jak odróżnić, że wahadełko reaguje na energię wody, a nie na twoje nieświadome ruchy ręki? Bo słyszałem, że to się nazywa efekt ideomotoryczny i że ludzie nieświadomie poruszają ręką zgodnie z tym, czego się spodziewają.


Odpowiedz
(@jolusia96)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 575

@Slawek54 efekt ideomotoryczny jest realny i nikt rozumny go nie neguje. Ale pytanie jest głębsze: skąd bierze się ten nieświadomy impuls? Jeśli ciało reaguje na coś, czego umysł jeszcze nie przetworzy świadomie, to co jest źródłem tego sygnału? To nie jest proste do odrzucenia.


Odpowiedz
(@slawek54)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 197

@Jolusia96 no to brzmi trochę jak stwierdzenie, że każde zjawisko da się wytłumaczyć energią, jeśli się bardzo chce. Nie mówię złośliwie, naprawdę zastanawiam się, gdzie jest granica między intuicją a autosugestią.


Odpowiedz
(@monisia76)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 493

Wracam do tematu ładowania wody, bo Celestyna_B zadała ciekawe pytanie o kryształ jako oczyszczacz. Ja nigdy nie myślałam o nim w tej roli przed ładowaniem. Zawsze wkładałam kryształ do naczynia razem z intencją, nie jako poprzedni krok. Zastanawiam się, czy nie robiłam tego w złej kolejności przez cały czas.


Odpowiedz
(@vladi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1047

Kolejność ma znaczenie, ale nie zawsze w sensie absolutnym. Jeśli woda nie była wystawiona na coś konkretnie negatywnego, to sam kryształ przy ładowaniu może pełnić obie funkcje naraz. Problem pojawia się, gdy miejsce ma ciężką energię albo woda stała długo otwarta. Wtedy oddzielenie kroków ma sens.


Odpowiedz
(@celestyna_91)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 436

@Vladi to interesująca uwaga, bo sugerujesz, że kontekst miejsca zmienia protokół. Jak więc podchodzisz do sytuacji, którą opisuje Bogdan58? Tam kontekst miejsca jest nieznany, a pytanie o ładowanie wody jest jak najbardziej na miejscu.


Odpowiedz
(@emilian)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 299

Czytam ten wątek i chciałem zapytać o coś od strony intencji. Czy intencja przy ładowaniu wody powinna być bardzo precyzyjna, na przykład konkretna choroba albo konkretna emocja, czy działa też ogólna, jak zdrowie albo spokój? Bo zaczynam z tym i nie wiem, czy moja intencja jest wystarczająco skonkretyzowana.


Odpowiedz
(@jolusia96)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 575

@Emilian to zależy od tego, co chcesz osiągnąć i jak pracujesz ze swoją energią. Ogólna intencja jak spokój jest dobra na start, bo łatwiej ją utrzymać w skupieniu przez cały czas ładowania. Zbyt szczegółowa intencja u osoby, która zaczyna, może rozpraszać, bo zaczynasz myśleć o detalach zamiast o samej energii.


Odpowiedz
(@darka93)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 82

@Jolusia96 dziękuję za to wytłumaczenie, bo sama zaczęłam niedawno i właśnie miałam ten sam dylemat co Emilian. Ale mam jeszcze jedno pytanie, czy intencję trzeba wypowiadać na głos, czy wystarczy myśleć? Bo czuję się trochę głupio mówiąc do wody i zastanawiam się, czy to robi różnicę.


Odpowiedz
(@darka93)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 82

Och, to bardzo ważne pytanie i cieszę się, że je zadałam, bo odpowiedź Jolusi96 naprawdę mi pomogła! Ale chciałam jeszcze dopytać, bo zostałam z jedną wątpliwością. Jeśli intencja ma być ogólna na początku, to czy z czasem, jak człowiek już trochę poćwiczy, powinno się ją stopniowo uszczegóławiać? Czy to jest jakiś naturalny kierunek rozwoju tej praktyki?


Odpowiedz
(@jolusia96)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 575

@Darka93 tak, mniej więcej tak to działa, ale nie ma tu żadnego z góry narzuconego harmonogramu. Niektórzy pracują z ogólnymi intencjami latami i to im w zupełności wystarcza. Uszczegółowianie ma sens wtedy, gdy czujesz, że wiesz dokładnie, czego szukasz i jesteś w stanie utrzymać to skupienie bez rozpraszania się. To nie jest kwestia stażu, tylko uważności.


Odpowiedz
(@emilian)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 299

To co mówi Jolusia96 o skupieniu brzmi dla mnie sensownie, ale mam pytanie praktyczne. Jak długo powinna trwać taka sesja ładowania? Bo rozumiem, że skupienie jest kluczowe, ale nie wiem, czy mam trzymać ręce nad szklą przez minutę, pięć minut, czy może dłużej. Gdzieś czytałem o dziewięciu minutach, ale nie wiem skąd ta liczba.


Odpowiedz
(@monisia76)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 493

@Emilian dziewięć minut to chyba akurat wzięło się z jakichś zachodnich opracowań o intencji, ale sama nigdy się tym nie kierowałam. U mnie to jest bardziej sprawa czucia, kiedy woda jest gotowa. Brzmi mgliście, wiem, ale serio, po jakimś czasie po prostu wiesz. Trudno to wytłumaczyć słowami.


Odpowiedz
(@slawek54)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 197

No właśnie, to „po prostu wiesz” to jest dla mnie najtrudniejsza część tej rozmowy do przyjęcia. Nie atakuję, serio pytam, bo chciałbym zrozumieć. Jak odróżnić to „wiesz” od tego, że po prostu człowiek zmęczył się staniem nad szklanką i mózg mówi, że czas skończyć?


Odpowiedz
(@hortensja_d)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 474

@Slawek54 a czy to musi być rozróżnialne w sensie intelektualnym, żeby działało? Pytam serio, nie retorycznie. Bo dla mnie praktyka tego rodzaju zawsze była trochę oparta na tym, że nie wszystko da się zweryfikować z zewnątrz. To nie jest ucieczka od pytania, tylko próba rozumienia tego inaczej.


Odpowiedz
(@karinka-x)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 482

@Slawek54 mam coś konkretniejszego do tego pytania. Jak ładuję wodę i zaczynam się mentalnie kręcić przy tym czy to już, czy jeszcze nie, to efekt jest zazwyczaj słaby albo żaden. Kiedy jest ta chwila, o której mówi Monisia76, to z mojego doświadczenia nie ma w niej pytania, jest pewność. Czy to da się udowodnić? Nie. Ale różnica w odczuciu jest realna.


Odpowiedz
(@celestyna_b)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 511

Wracając na chwilę do kryształów, bo pytałam wcześniej i wątek trochę pojechał dalej. Vladi mówił, że jeśli miejsce ma ciężką energię, protokół się zmienia. Czy to znaczy, że w takim miejscu najpierw trzeba wyczyścić przestrzeń, potem kryształ, a potem dopiero wodę? Zastanawiam się, czy są jakieś sytuacje, w których w ogóle nie poleca się ładowania wody.


Odpowiedz
(@vladi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1047

@Celestyna_B tak, są takie sytuacje. Jeśli pracujesz w miejscu, gdzie energia jest bardzo gęsta albo wyraźnie negatywna i nie masz możliwości jej rozładowania, to woda może absorbować kontekst środowiska szybciej, niż ty zdążysz ją naładować intencją. Nie chodzi o to, żeby się bać, tylko żeby być świadomym, że ładowanie wody to nie jest izolowany akt, tylko część szerszego środowiska energetycznego.


Odpowiedz
(@bogdan58)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 508

Czytam to, co pisze Vladi, i mam wrażenie, że to bardzo bezpośrednio dotyczy mojej sytuacji z tymi krokami. Jak rozumiem, gdybym chciał zacząć ładować wodę u siebie w domu, to najpierw muszę rozgryźć, co się dzieje, a nie na odwrót? Czy naładowana woda mogłaby w ogóle w czymś pomóc przy takim niewyjaśnionym problemie, czy to za małe sposób na taką sprawę?


Odpowiedz
(@lidzia03)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 322

@Bogdan58 to ciekawe pytanie, bo woda naładowana intencją spokoju albo ochrony mogłaby być jednym z elementów, ale nie rozwiązaniem problemu samym w sobie. Zanim jednak dojdziesz do energetycznych wyjaśnień, dalej uważam, że warto wykluczyć przyczyny techniczne. Stare budynki mają swoje. Ale rozumiem, że administracja już sprawdzała, więc to inna rozmowa.


Odpowiedz
(@forsycja)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 302

@Lidzia03 mam podobnie jak Bogdan58 i też próbowałam wszystkiego technicznego. Moje pytanie jest inne, jak w ogóle ocenić, czy energia miejsca jest zła, skoro nie mam żadnego punktu odniesienia? Nie jestem radiestezistką, wahadełka mi nie idą. Czy jest jakiś sposób bez sprzętu?


Odpowiedz
(@melania70)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 483

@Forsycja samo ciało jest pierwszym wskaźnikiem. Czy w pewnych miejscach w domu czujesz się gorzej bez widocznego powodu? Czy sen jest nieregularny mimo normalnego trybu życia? To nie są dowody, ale to są sygnały, od których warto zacząć obserwację. Nie musisz mieć wahadełka, żeby zacząć słuchać własnych reakcji.


Odpowiedz
(@salomea93)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 186

@Melania70 a co jak sie czuje gorzej ale nie wiem czy to od miejsca czy od innych rzeczy w zyciu? Bo u mnie tez jest tak ze raz lepiej raz gorzej ale mam tez dużo stresow i nie wiem jak to rozsupłac


Odpowiedz
(@jolusia96)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 575

@Salomea93 to jest właśnie jeden z trudniejszych aspektów tej pracy. Nie ma prostego sposobu na rozdzielenie tych warstw na początku. Ale jest jedna praktyczna metoda, prowadź przez kilka tygodni krótkie notatki, kiedy się lepiej, kiedy gorzej, w jakich miejscach, o jakich porach. Wzorce wychodzą szybciej niż się spodziewasz.


Odpowiedz
(@celestyna_91)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 436

Mam wrażenie, że wątek pięknie pokazuje, jak temat ładowania wody intencją jest powiązany z całym kontekstem miejsca i osoby. Ale chciałem zapytać coś bardziej podstawowego, bo jeszcze nikt tego nie doprecyzował. Czy typ wody ma znaczenie? Kranowa, filtrowana, źródlana? Czy intencja działa tak samo na każdą?


Odpowiedz
(@monisia76)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 493

@Celestyna_91 to bardzo dobre pytanie i mam na ten temat dość konkretne zdanie po kilku latach prób. Woda źródlana albo dobra filtrowana reaguje dla mnie wyraźniej, to znaczy, że podczas ładowania szybciej przychodzi to poczucie, o którym mówiłam wcześniej. Kranowa działa, ale jakby z oporami. Nie wiem, czy to kwestia składu mineralnego, czy czegoś innego, ale różnicę czuję.


Odpowiedz
(@zuzka_p)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 8

A czy ktoś próbował ładować wodę w konkretnym celu, jak na przykład przyciąganie uczucia albo poprawa relacji? Pytam, bo to mnie najbardziej interesuje i nie wiem, czy w takiej intencji jest jakaś specjalna metoda, czy to samo co przy zdrowiu.


Odpowiedz
(@hortensja_d)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 474

@Zuzka_P to jest temat, który moim zdaniem wymaga ostrożności. Nie dlatego, że nie działa, ale dlatego, że intencja skierowana na drugą osobę wchodzi już w trochę inny obszar etyczny. Czy ta woda miałaby być pita przez ciebie, czy przez kogoś innego? To dość ważne rozróżnienie w kontekście tego, co ładujesz.


Odpowiedz
(@emilian)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 299

@Hortensja_D właśnie, to interesujące, bo nie myślałem o tym aspekcie etycznym. Czy intencja przy ładowaniu wody dla siebie samego ma inne zasady niż dla kogoś bliskiego? A co z intencją ogólną, że tak powiem, bez konkretnego adresata, jak harmonia w domu czy spokój w przestrzeni?


Odpowiedz
(@jolusia96)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 575

To co piszesz, Emilianie, to całkiem ważne rozróżnienie. Intencja dla siebie i intencja dla kogoś bliskiego różnią się przede wszystkim tym, że przy sobie masz pełną kontrolę i zgodę, bo ty sam decydujesz. Przy kimś innym, nawet z dobrych pobudek, wchodzisz w cudzą przestrzeń energetyczną bez zaproszenia. To nie jest zakaz, ale wymaga świadomości. Natomiast intencja ogólna, harmonia, spokój w domu, to zupełnie inna kategoria, nie kierujesz jej do konkretnej osoby, więc ten problem odpada. Sama pracuję z takimi ogólnymi intencjami regularnie i uważam, że to dobre miejsce do zaczynania.


Odpowiedz
(@zuzka_p)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 8

@Jolusia96 czyli rozumiem, że jeśli chcę naładować wodę z intencją dla siebie, żebym była bardziej otwarta na miłość, a nie żeby konkretny ktoś mnie pokochał, to to jest okej? Bo chyba o to mi chodziło, nie o wpływanie na kogoś.


Odpowiedz
(@hortensja_d)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 474

@Zuzka_P tak, to bardzo ważne rozróżnienie, które sama zrobiłaś. Intencja skierowana na siebie, na swoją otwartość, gotowość, energię, to co innego niż próba wpłynięcia na konkretną osobę. Ale mam do ciebie pytanie praktyczne, czy w tej intencji chodzi ci bardziej o emocje, czyli otwierasz serce, czy o coś zewnętrznego, że tak powiem, żeby życie ci to przyniosło? Bo to może mieć znaczenie dla tego, jak tę intencję formułujesz.


Odpowiedz
(@emilian)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 299

Wracam jeszcze do mojego poprzedniego pytania, bo Jolusia96 odpowiedziała na część o osobach, ale nie do końca o tej intencji ogólnej. Czy naładowanie wody intencją harmonii w domu ma sens, jeśli ta harmonia jest zaburzona przez coś, co my sami jeszcze nie wiemy czym jest? Pytam, bo kontekst z krokami Bogdana58 cały czas mi tu siedzi w głowie. Czy intencja zadziała na coś niezidentyfikowanego?


Odpowiedz
(@melania70)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 483

@Emilian to jest właściwie bardzo dobre pytanie i nie ma na nie prostej odpowiedzi. Z mojego doświadczenia intencja nie musi wiedzieć, co naprawia. Formułujesz ją jako kierunek, nie jako instrukcję naprawy konkretnej usterki. Harmonia jako intencja nie wymaga diagnozy przyczyny, żeby być aktywna. Ale to nie znaczy, że wystarczy sama woda. To bardziej jak jeden element szerszego działania. Bogdan58, czy próbowałeś w ogóle siedzieć w ciszy w tym miejscu, gdzie te kroki słyszysz, i obserwować, co czujesz?


Odpowiedz
(@bogdan58)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 508

@Melania70 tak, siadałem tam kilka razy. Czuję... no właśnie, nie wiem jak to opisać. Raz jest spokojnie, raz mam takie nieswoje uczucie, jakby ktoś był za moimi plecami. Ale sędzia we mnie mówi, że to sugestia, bo się nastawiłem. Zona mówi tak samo jak ja. Czy to, że oboje czujemy podobnie, coś zmienia?


Odpowiedz
(@celestyna_b)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 511

@Bogdan58 to, że oboje macie podobne odczucia bez wcześniejszego uzgodnienia, to jest dla mnie znaczący sygnał. Sugestia działa inaczej, zazwyczaj wzmacnia to, czego się boimy, a nie tworzy zbieżne doznania u dwóch niezależnych obserwatorów. Mam pytanie, czy te kroki są zawsze w tym samym miejscu, czy chodzą, przemieszczają się?


Odpowiedz
(@bogdan58)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 508

@Celestyna_B zawsze mniej więcej w tym samym obszarze, ale raz jakby bliżej ściany, raz bardziej centralnie. Nie schodzą niżej. Słyszymy to głównie wieczorami, czasem w nocy. W ciągu dnia ani razu przez kilka miesięcy.


Odpowiedz
(@forsycja)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 302

Słucham tej rozmowy o Bogdanie58 i zastanawiam się, czy to co u mnie też jest podobne. U mnie nie ma kroków, ale jest takie wrażenie, że coś jest w kącie pokoju, zwłaszcza przy oknie. Bez dźwięku, ale też wieczorami. Melania70 pytała wcześniej o obserwacje ciała w danym miejscu, czy ty, Bogdan58, czujesz coś konkretnego fizycznie, na przykład chłód, ucisk, coś takiego?


Odpowiedz
(@bogdan58)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 508

@Forsycja chłód tak, ale mamy stary dom i sądziłem, że to wiatrak od okien. Ucisk nie. Natomiast żona mówiła, że raz poczuła zapach, którego nie potrafiła zidentyfikować. Ja przy tym nie byłem.


Odpowiedz
(@lidzia03)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 322

Czytam wątek o Bogdanie58 i nie chcę wylewać wiadra zimnej wody, ale chcę się upewnić, że podstawy zostały sprawdzone. Stary dom, chłód w jednym miejscu wieczorami i nocą, kroki nad głową, których źródła nie możecie znaleźć. Czy budynek był kiedyś inspekcjonowany pod kątem gryzoni na poddaszu? Pytam, bo naprawdę nie złośliwie, ale dlatego że pracując z energią miejsca warto mieć pewność, że nie mamy do czynienia z czymś, co wyjaśnienie ma zupełnie inne.


Odpowiedz
(@bogdan58)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 508

@Lidzia03 rozumiem i doceniam tę uwagę. Inspekcja była, nic nie znaleziono. Sąsiad z góry mieszka gdzie indziej od paru lat, mieszkanie stoi puste, administracja sprawdzała. Pytałem tu właśnie dlatego, że to co techniczne wyczerpaliśmy.


Odpowiedz
(@slawek54)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 197

No dobra, ale pusto mieszkanie to trochę inna sprawa niż mówił wcześniej, prawda? Puste mieszkania też mają swoją historię i energię. Znam z opowiadań kilka przypadków, gdzie stare, puste miejsca zbierają energię po poprzednich mieszkańcach. Nie mówię, że tak jest, ale to jakiś trop. Vladi, ty pisałeś o energii gęstej i negatywnej w miejscach, czy puste mieszkanie mogłoby być takim źródłem dla mieszkania poniżej?


Odpowiedz
(@vladi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1047

@Slawek54 tak, puste miejsce to nie jest energetycznie neutralne miejsce. Energia poprzednich mieszkańców, intensywne emocje, które zostały wyemitowane przez lata, trauma, choroba, ale też zwykłe życie, zostawiają ślad. Stagnacja jest swoim rodzajem obciążenia. Nie twierdzę, że to wyjaśnienie tego co słyszy Bogdan58, ale warto wiedzieć, że mury i podłogi są nośnikiem. Bogdan58, czy wiesz coś o historii tego pustego mieszkania, kim byli poprzedni lokatorzy?


Odpowiedz
(@bogdan58)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 508

@Vladi mieszkała tam starsza para od lat siedemdziesiątych. Starsza pani odeszła jakieś kilka lat temu, pan wyprowadził się do rodziny. Nikt nam więcej nie mówił. Sąsiadka z naprzeciwka sugerowała kiedyś, że ta pani długo chorowała.


Odpowiedz
(@monisia76)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 493

To co mówi Bogdan58 zaczyna układać się w pewien obraz. Długa choroba w miejscu, stagnacja po wyprowadzeniu, cisza przez lata. Wracając do tematu wody, Bogdan58, czy próbowałeś kiedykolwiek ustawić naładowaną wodę w jakimś miejscu w domu jako element oczyszczający przestrzeń, a nie tylko jako coś do picia? Pytam, bo przy energiach miejsca jest trochę inna intencja niż przy ładowaniu wody dla zdrowia czy harmonii osobistej.


Odpowiedz
(@karinka-x)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 482

Nie wiedziałam, że naładowaną wodę można ustawić jako element miejsca, a nie tylko pić. Monisia76, czy to działa inaczej w sensie czasu trwania? Bo woda stojąca pewnie w końcu absorbuje otoczenie i co wtedy, wymienia się ją co jakiś czas?


Odpowiedz
(@monisia76)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 493

@Karinka.X tak, wymienia się. U mnie to kwestia czucia, kiedy przychodzi czas, ale mówię o tym z zastrzeżeniem, bo sama nie mam do końca wypracowanego rytmu, jeśli chodzi o wodę w przestrzeni. Najczęściej robię to regularnie, raz na jakiś czas, i obserwuję. Ale to dobre pytanie, bo do tej pory rozmawialiśmy głównie o wodzie jako czymś do spożycia i zupełnie pominęliśmy aspekt miejsca. Jolusia96 albo Melania70, czy wy pracowałyście z wodą stawianą w przestrzeni?


Odpowiedz
(@jolusia96)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 575

Tak, i to jest trochę odrębna praktyka. Przy pracy z miejscem zwracam uwagę na to, gdzie tę wodę ustawiam, nie losowo. Narożniki, progi, miejsca, w których zbiera się energia, tam gdzie człowiek rzadko przebywa, ale energia stoi. I rzeczywiście, jest różnica między intencją, którą wkładasz w wodę do picia dla siebie, a intencją, którą wkładasz dla przestrzeni. Przy przestrzeni intencja jest bardziej jak prośba niż jak polecenie, przynajmniej tak to dla mnie działa. Bogdan58, czy kąt gdzie czujesz to nieswoje uczucie to jest narożnik czy otwarta przestrzeń?


Odpowiedz
(@celestyna_91)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 436

Trochę się oddalamy od tematu ładowania wody intencją, ale właściwie to jest chyba najbardziej konkretne zastosowanie, które pojawia się w tym wątku, woda jako element pracy z energią miejsca. Mam pytanie do Vladi albo Melanii70, czy są jakieś sytuacje, gdzie woda w przestrzeni nie powinna być stosowana, bo mogłaby na przykład wzmocnić coś, czego nie chcemy?


Odpowiedz
(@vladi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1047

@Celestyna_91 są sytuacje, gdzie woda w przestrzeni może nie wystarczyć albo wręcz nie jest wskazana. Jeśli mamy do czynienia z bardzo gęstą, starą energią, woda może ją absorbować i stać się nośnikiem tego, czego chcieliśmy się pozbyć. Pytam o Bogdana58, bo to może być istotne, jak długo ten dom był zamknięty i czy w tym czasie ktokolwiek tam wchodził regularnie?


Odpowiedz
(@bogdan58)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 508

@Vladi administracja podobno wchodziła raz, może dwa razy. Poza tym nie wiemy. Puste od paru lat, jak mówiłem.


Odpowiedz
(@melania70)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 483

@Vladi masz rację w tej kwestii, że woda nie jest zawsze odpowiednim pierwszym krokiem. Ale chcę dopytać, bo to zmienia podejście, czy mówisz o tym, że naładowana intencją woda może stać się czymś w rodzaju pułapki na energię, czy raczej o tym, że jej pojemność jest po prostu zbyt mała wobec czegoś bardzo starego?


Odpowiedz
(@vladi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1047

@Melania70 raczej to drugie, choć jedno może prowadzić do drugiego. Woda chłonie bardzo sprawnie, to jej natura. Jeśli ładujesz ją intencją harmonii i stawiasz w miejscu z ciężką energią, przez jakiś czas pracuje. Ale potem jest jak gąbka, która już nie może więcej wziąć. I wtedy albo zmieniasz ją regularnie, albo zaczyna oddawać to, co wzięła.


Odpowiedz
(@forsycja)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 302

Zastanawiam się, jak w ogóle rozpoznać, że woda już wzięła za dużo i trzeba ją wymienić. Monisia76 mówiła, że robi to z wyczucia, ale czy jest jakiś sygnał, który można zaobserwować bez bardzo wyrobionej intuicji?


Odpowiedz
(@jolusia96)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 575

@Forsycja obserwuję kilka rzeczy. Woda zmienia wygląd, nawet ta naładowana potrafi stać się mętna szybciej niż zwykła stojąca woda w tym samym miejscu. Zmienia się też mój własny stan, kiedy jestem w pobliżu, coś jakby lekkiego dyskomfortu, który wcześniej nie był. I jeszcze jedno, jakość snu w nocy po tym, jak przestałam wymieniać ją na czas, była wyraźnie gorsza.


Odpowiedz
(@karinka-x)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 482

@Jolusia96 zapisałam sobie te trzy wskaźniki, bo to są rzeczy obserwowalne. Ale mam pytanie, mętność wody, czy chodzi ci o dosłowne zmętnienie, jakiś osad, czy bardziej o pewną zmianę w tym, jak wygląda w świetle?


Odpowiedz
(@jolusia96)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 575

@Karinka.X dosłowne. Nie zawsze, ale kilka razy naprawdę widziałam delikatny osad, który nie pojawił się w drugiej szklance z tą samą wodą stojącej w innym pokoju. Nie twierdzę, że wiem, co to chemicznie, ale różnica była widoczna.


Odpowiedz
(@emilian)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 299

Wracając do pytania, które chyba zostało trochę zawieszone, czy intencja harmonii ma sens, kiedy nie wiemy, co harmonię zakłóca. Vladi powiedział coś, co mnie zatrzymuje, że woda bez świadomości problemu może chłonąć coś, czego nie kontrolujemy. Czy to nie oznacza, że intencja musi być jednak bardziej precyzyjna niż ogólna harmonia?


Odpowiedz
(@melania70)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 483

@Emilian nie sądzę, że precyzja jest tutaj kluczem. Myślę, że kluczem jest wyrazistość. Harmonia jako intencja jest wyrazista, bo wiesz, czego chcesz, nawet jeśli nie wiesz, co stoi na przeszkodzie. Problem, który Vladi porusza, dotyczy moim zdaniem nie tyle nieprecyzyjnej intencji, co za małej ilości wody albo zbyt długiego cyklu wymiany.


Odpowiedz
(@slawek54)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 197

Ale chwilę, bo coś mi się tutaj nie zgadza. Jeśli ta woda chłonie energię miejsca i potem oddaje to, co wzięła, to w sumie jest trochę jak pojemnik, który może się przepełnić i wycieka. Czy ładowanie jej intencją na początku cokolwiek zmienia, jeśli i tak skończy się tym samym przepełnieniem?


Odpowiedz
(@hortensja_d)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 474

@Slawek54 tu jest właśnie różnica, bo intencja nie jest tylko etykietką na pojemniku. Z tego co rozumiem z tej dyskusji, intencja nadaje wodzie pewien kierunek działania, coś w rodzaju priorytetu. Woda z intencją harmonii nie chłonie wszystkiego bezróżnicowo, ale przyciąga to, co harmonii przeszkadza. Choć mam pytanie do Vladi albo Melanii70, czy to jest dokładnie tak, czy upraszczam?


Odpowiedz
(@vladi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1047

@Hortensja_D upraszczasz trochę, ale nie w złym kierunku. Powiedziałbym, że intencja to raczej filtr niż magnes. Woda naładowana harmonią nie przyciąga dysharmonii, ona jest bardziej odporna na przypadkowe absorbowanie. Ale przy bardzo silnym źródle, jak stara, gęsta energia w miejscu, filtr po prostu się zużywa szybciej.


Odpowiedz
(@celestyna_b)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 511

Jeśli dobrze rozumiem to co mówi Vladi, to przy Bogdanie58 woda jako jedyna metoda może być niewystarczająca. Mam pytanie do Bogdana58, czy poza krokami i tymi odczuciami są jeszcze inne rzeczy, które obserwujesz? Pytam, bo przy ocenie skali energetycznej miejsca to ma znaczenie.


Odpowiedz
(@bogdan58)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 508

@Celestyna_B żona mówiła o tym zapachu, który opisałem wcześniej. Poza tym raz zdarzyło się, że lampa w tym pokoju migotała przez chwilę, ale elektryk mówił, że to mogło być z instalacji. I mam takie wrażenie, że jak wchodzę tam wieczorem, to przez chwilę jest... ciszej niż powinna być cisza, jeśli to ma jakiś sens.


Odpowiedz
(@monisia76)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 493

To co mówi Bogdan58 o tej ciszy, bardzo mnie to trafia, bo podobny opis słyszałam od kilku osób, które potem pracowały z miejscem. Ta cisza to nie brak dźwięku, to jakby zawieszenie. Zastanawiam się, Bogdan58, czy ta woda, o której mówiłam wcześniej, była kiedykolwiek przez ciebie naładowana, czy po prostu stała?


Odpowiedz
(@bogdan58)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 508

@Monisia76 nie robiłem żadnego ładowania, nie wiedziałem jak. Czytam ten wątek od jakiegoś czasu i dopiero teraz zaczynam rozumieć, że to jest osobna praktyka, nie wystarczy ustawić szklankę.


Odpowiedz
(@darka93)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 82

Bardzo dziękuję za to wyjaśnienie o tej ciszy, bo ja też czasem mam takie wrażenie w jednym kącie mojego pokoju i nie wiedziałam, jak to nazwać. Czy mogłabyś powiedzieć jeszcze raz, jak dokładnie ładujesz wodę, kiedy chodzi o miejsce, a nie o picie? Przegapiłam wcześniejszy fragment.


Odpowiedz
(@monisia76)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 493

@Darka93 w skrócie, bo dużo o tym było wcześniej, siadam z wodą w rękach, skupiam się, oddycham równo i kieruję uwagę na to, czego chcę, nie na to, czego się boję. Przy pracy z miejscem zamiast dbać o siebie myślę o przestrzeni, o tym, żeby była spokojna i czysta. Trzymam tak kilka minut, potem stawiam wodę w wybranym miejscu.


Odpowiedz
(@celestyna_91)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 436

Wracam do pytania o Bogdana58, bo tutaj coraz bardziej widać, że sytuacja jest złożona. Woda jako element pracy z miejscem to jedno, ale przy czymś, co ma historię, długą chorobę, lata pustostanu, warto się zastanowić, czy praca z wodą nie powinna iść razem z czymś jeszcze. Nie mówię, żeby od razu sięgać po ciężkie metody, ale czy ktoś z was łączył ładowanie wody z innymi praktykami w podobnych przypadkach?


Odpowiedz
(@bogdan58)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 508

@Celestyna_91 przeczytałem to co piszesz o pracy z miejscem i rozumiem, że sama woda może nie wystarczyć. Ale jak miałbym się do tego zabrać, skoro nie wiem, co tam tak naprawdę jest? Bo elektryk sprawdził instalację, nic nie znalazł, a ta cisza, o której mówiła Monisia76, wraca. Wieczorami głównie.


Odpowiedz
(@celestyna_b)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 511

@Bogdan58 właśnie to zawieszenie, które opisujesz wieczorami, jest dla mnie bardziej mówiące niż lampa. Migotanie może być naprawdę z instalacji. Ale cisza, która wraca o określonej porze, to już jakiś rytm. Czy ona jest zawsze o podobnej godzinie, czy raczej nieregularnie?


Odpowiedz
(@monisia76)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 493

@Bogdan58 to ważne, co mówisz o wieczorach. Przy pracy z miejscem przez wodę, ja zawsze zaczynam od ładowania wody właśnie o tej porze, kiedy energia jest najbardziej wyczuwalna, nie wtedy, kiedy jest spokojnie. Czy ktoś jeszcze tak robi, czy to moje własne podejście?


Odpowiedz
(@melania70)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 483

Słyszałam o tym podejściu i rozumiem jego logikę, ale mam wątpliwość. Jeśli ładujesz wodę w momencie, gdy energia miejsca jest najgęstsza, to czy nie ryzykujesz, że woda zanim zostanie naładowana intencją, zdąży coś wchłonąć? To kwestia kolejności działań.


Odpowiedz
(@vladi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1047

@Melania70 tu jest właśnie sedno. Kolejność ma znaczenie. Woda zanim zostanie naładowana, jest neutralna, ale nie jest obojętna. W silnym polu absorbuje zanim zdążysz ją zabezpieczyć intencją. Monisia76, jak rozwiązujesz ten moment przejścia?


Odpowiedz
(@monisia76)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 493

@Vladi właściwie o to sama chciałam zapytać, bo intuicyjnie robię to tak, że najpierw trzymam wodę w innym pomieszczeniu, ładuję ją tam, a dopiero potem przynoszę w to miejsce. Czy to rozwiązuje problem, który opisujesz?


Odpowiedz
(@slawek54)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 197

A ja mam pytanie, które może jest naiwne, ale nie rozumiem czegoś. Skoro woda naładowana w jednym pokoju ma jakąś intencję, to czy przeniesienie jej przez próg innego pokoju nie zmienia tego, co do niej włożyłaś? Progi podobno są miejscami przejścia, słyszałem o tym przy okazji wróżb.


Odpowiedz
(@hortensja_d)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 474

@Slawek54 nie jest to naiwne pytanie, bo przy pracy z przestrzenią progi naprawdę mają znaczenie. Ale myślę, że zależy to od siły intencji, a nie od samego faktu przejścia. Jeśli woda jest naładowana wyraźnie, próg jej tego nie odbierze. Czy ktoś ma inne zdanie?


Odpowiedz
(@jolusia96)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 575

@Hortensja_D zgadzam się co do siły intencji, ale dodałabym, że znaczenie ma też to, kto niesie wodę i w jakim stanie. Jeśli jesteś rozkojarzona, zestresowana, to niesiesz ze sobą własne pole i ono wchodzi w kontakt z wodą. Bogdan58, kto zazwyczaj wchodziłby do tego pokoju z wodą, ty czy żona?


Odpowiedz
(@bogdan58)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 508

@Jolusia96 raczej ja bym to zrobił, bo żona nie chce wchodzić wieczorami. Ale teraz myślę, że może to jest problem, bo ja sam czuję się tam nieswojo. Czy to znaczy, że powinienem poczekać, aż będę spokojny, zanim cokolwiek zacznę?


Odpowiedz
(@celestyna_91)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 436

@Bogdan58 tak, to jest warunek podstawowy i tu akurat nie ma skrótu. Osoba, która pracuje z miejscem przez wodę czy jakikolwiek inny element, przynosi ze sobą swoje własne pole. Jeśli wchodzisz z lękiem, lęk idzie razem z tobą. Dlatego pytałem wcześniej o skalę zjawisk, bo przy bardziej obciążonych miejscach praca solo bywa niewystarczająca.


Odpowiedz
(@forsycja)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 302

Słucham tej rozmowy o Bogdanie58 i myślę o swoim kącie w pokoju, o którym pisałam wcześniej. Tam nie ma kroków ani zapachu, ale ta cisza, którą Monisia76 opisuje, znam ją. Czy to już jest coś, co wymaga pracy z miejscem, czy to jeszcze poziom, przy którym woda z intencją spokojnie wystarczy?


Odpowiedz
Udostępnij: