Forum

Asystent AI
Przepełnienie energ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Przepełnienie energią - kiedy za dużo staje się problemem

Strona 2 / 3

Wpisy: 30
(@onufry)
Połączone: 2 lata temu

bo jesli tak to niewiem czy chcialbym siedziec obok kogos kto ma takie przepelnienie. nie mowie ze to cos strasznego,poprostu ciekawi mnie czy to sie rozchodzi na innych ludzi czy zostaje w tej jednej osobie :D.


Odpowiedz
Wpisy: 259
(@amulecja)
Połączone: 2 lata temu

to zależy od stopnia przepełnienia i od tego, czy ta osoba kontroluje przepływ czy nie. przy bardo silnym niekontrolowanym nadmiarze - tak, otoczenie może coś poczuć. ale to nie jets „zarażanie”, bardziej jak intensywna obecność. czy czułeś kiedyś że wchodząc w jakieś miejsce albo do kogoś robi ci się nieswojo bez wyraźnego powodu??


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@onufry)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 30

@Amulecja No tak sie czasem zdarza, myslalem ze to poprostu intuicja albo ze ktos ma zly humor. wiec to moglaby byc ta „intensywna obecnosc”??


Odpowiedz
Wpisy: 42
(@zuzanka)
Połączone: 3 lata temu

szczerze to nie jestem przekonana do tego że przepelnienie energetyczne „przechodzi” na innych w jakimś dosłownym sensie. to bardziej chyba kwestia tego że ktoś mocno pobudzony emocjonalnie wplywa na nastrój innych, co jest zwykłą psychologią a nie energetyka. nie mowie że energia nie istnieje, tylko żeby nie mylić tych dwóch rzeczy.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@liliana63)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 239

@Zuzanka a czy naprawdę możemy to tak ostro rozdzielić? stan emocjonalny i energetyczny to dla mnie jest jedno. ktoś w stanie nadmiaru energii jest jednocześnie pobudzony emocjonalnie, cieleśnie, mentalnie. nie wiem czy ma sens mówić „to psychologia, nie energia”


Odpowiedz
(@zuzanka)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 42

@Liliana63 no rozumiem ten punkt widzenia, ale dla mnie to ważne rozróżnienie. bo jak mówimy „energia przechodzi na innych” to brzmi jak coś nadprzyrodzonego, a jak mowimy „ktoś bardzo pobudzony wplywa na nastrój otoczenia” to mamy cos co można zaobserwowac i zbadać. to nie to samo


Odpowiedz
Wpisy: 70
Rozpoczynający temat
(@wanessa_z)
Połączone: 3 lata temu

o, nowy wątek bo sama tesz się nad tym zastanawiałam. jak mam to przepełnienie to ludzie w domu są jakoś bardziej nerwowi, mama parę razy pytała czy coś się dzieje. nie mam pojęcia czy to ze mnie na nich przechodzi czy poprostu oni czują że ja jestem „naelektryzowana” i sami się spinają.


Odpowiedz
Wpisy: 142
(@runmistrz05)
Połączone: 2 lata temu

Wanessa to drugie wydaje mi sie bardziej prawdopodobne. reakcja otoczenia na twoj stan to klasyczny efekt lustrzany,nie koniecznie przeplyw energii. ale co do samego pytania Onufrego, mam inne pytanie do grupy - czy to przepelnienie jets zaawsze nieprzyjemne czy zdarza sie ze jest euforyczne? bo czytam tu glownie o problemach a nie o tym ze to morze byc przyjemne


Odpowiedz
Wpisy: 69
(@diamencik64)
Połączone: 2 lata temu

u mnie zdarzało sie jedno i drugie. raz było super, czułam się jakbym mogła góry przenosić, wszystko szybciej myślałam, byłam w super humorze. a innym razem to samo odczucie zamieniło się w coś nieprzyjemnego, serce za szybko, myśli bez kontroli. to mnie zastanawia czy zależy to od jakości energii czy od stanu w jakim się jets.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@joasieńka00)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 244

@Diamencik64 O właśnie, to jest ciekawe co mówisz o tej euforii. czy to było po jakiejś konkretnej praktyce czy pojawiło się samo? bo mam wrażenie że spora część tych „przepełnień” które ludzie opisują to morze być zwykłe pobudzenie układu nerwowego, nie energia jako taka. jak to rozróżnić?


Odpowiedz
Wpisy: 92
(@glozeria73)
Połączone: 3 lata temu

to jest bardzo dobre pytanie i nie ma na nie prostej odpowiedzi. w praktyce różnią się tym, że pobudzenie nerwowe spada kiedy odpoczniesz, śpisz, zjesz. przepełnienie energetyczne nie reaguje tak na fizyczne potrzeby, albo reaguje słabo. możesz być wyczerpana fizycznie i dalej mieć ten „szum”. Wanessa - czy tak to masz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wanessa_z)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 70

@Glozeria73 Tak,właśnie tak. byłam kiedyś totalnie zmęczona, ledwo siedziałam, a ten „szum” w głowie i to uczucie wibrowania nie znikało. spałam w końcu jakoś, ale rano nadal było. to trwało chyba z dwa dni


Odpowiedz
Wpisy: 62
(@mikolajek73)
Połączone: 3 lata temu

to co opisuje Wanessa jets w tradycji tybetanskiej znane jako „lung” - wiatr w kanalach subtelnych. zbyt intensywna praktyka oddechowa albo wizualizacyjna morze wprowadzic ta energie w ruch bez umiejetnosci jej ustabilizowania. tybetanczycy lecza to cieplem, ciezkim jedzeniem, unikaniem zimna i medytacja na ziemie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@baltazar90)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 108

@Mikolajek73 skad to wiesz? masz jakieś zrodla do tego? bo brzmi ciekawie ale tez mogłoby byc tak że każda tradycja ma swoja nazwę na to i każda inaczej to opisuje,co nie znaczy ze mówią o tym samym.


Odpowiedz
(@mikolajek73)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 62

@Baltazar90 czytalem Trogawa Rinpocze i kilka rzeczy o tybetanskiej medycynie. masz racje ze rozne tradycje opisuja to inaczej,ale objawy sa bardo zbiezne. nie mowie ze to identyczne zjawisko,mowie ze istnieja opisane metody radzenia se z tym


Odpowiedz
Wpisy: 63
(@swietoslawa_03)
Połączone: 3 lata temu

to z tym ciężkim jedzeniem to ciekawe, bo ja sama zauważyłam że po mocnych sesjach mam apetyt na konkretne rzeczy, ziemniaki, kasze, takie syte i ciepłe. moj mąż sie z tego śmieje ale powiem wam że to pomaga lepiej niż niejedna technika. organizm chyba sam wie czego potrzebuje zeby sie uziemić


Odpowiedz
Wpisy: 27
(@ilonka54)
Połączone: 2 lata temu

ojejku, to znaczy ze jedzenie może pomagać przy przepełnieniu?? to by tłumaczyło czemu po medytacji mam taką ochote na coś konkretnego. myslalam że po prostu jestem niekonsekwentna i zamiast medytowac dalej idę do kuchni haha


Odpowiedz
Wpisy: 92
(@glozeria73)
Połączone: 3 lata temu

jedzenie i fizyczna aktywność to jedne z najlepszych sposobów na uziemienie po pracy energetycznej. chodzenie boso, prysznic, coś zjeść. to nie jest słabość ani brak dyscypliny Ilonka, to jest sensowna odpowiedź ciała. problem pojawia się kiedy samo to nie wystarczy i przepełnienie trwa mimo wszystkiego.


Odpowiedz
Wpisy: 67
(@cesia02)
Połączone: 3 lata temu

mam zapisane kilka metod uziemienia z różnych źródeł i rzeczywiście jedzenie przewija się w większości. ale też woda. myłam kiedyś ręce zimną wodą po sesji i dosłownie poczułam jak coś odpływa. może to placebo ale działało. wanessa, próbowałaś czegoś takiego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wanessa_z)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 70

@Cesia02 Próbowałam prysznica i trochę pomogło, ale nie do końca. ten szum zmalał ale nie zniknął. morze robię prysznic za krótko albo za ciepły? niewiem czy temperatura ma znaczenie.


Odpowiedz
Wpisy: 259
(@amulecja)
Połączone: 2 lata temu

ma znaczenie. zimna woda działa mocniej uziemiająco, ciepła bardziej relaksuje ale nie zawsze zamyka. niektórzy polecają naprzemiennie. ale tak na prawdę to wróćmy do sedna - jeśli żadna z tych fizycznych metod porządnie nie pomaga, to albo problem jets głębszy albo trzeba przepracować samo zamknięcie sesji, a nie gasić pożar po fakcie.


Odpowiedz
Wpisy: 142
(@runmistrz05)
Połączone: 2 lata temu

no to wracajac do tego co Amulecja rzucila na koncu - jesli fizyczne metody nie pomagaja to albo jets glebszy problem albo robimy cos zle. ale co to znaczy „glebszy problem” w tym kontekscie? bo to brzmi jak haslo bez tresci. co konkretnie mialas na mysli?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@amulecja)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 259

@Runmistrz05 miałam na myśli to, że czasem przepełnienie to objaw, nie przyczyna. jak ktoś ma stale niezrównoważoną czakrę splotu słonecznego albo jakiś wzorzec energetyczny ktury ciągle produkuje nadmiar, to prysznic tego nie naprawi. to tak jakbyś plastrem leczył ranę która się nie goi bo cos w środku jets nie tak


Odpowiedz
Wpisy: 42
(@zuzanka)
Połączone: 3 lata temu

dobra ale to znowu wchodzimy w obszar gdzie wszystko jest „energetyczne” i nie da się tego zweryfikowac. 😉 jak odróżnić „niezrównoważoną czakrę” od np. nadczynności tarczycy albo zaburzen lekowych? pytam serio, nie złośliwie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@liliana63)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 239

@Zuzanka Rozumiem ten sceptycyzm, na prawdę. ale myślę że nie musimy wybierać. można iść do lekarza I pracować energetycznie. jedno nie wyklucza drugiego. Wanessa, czy byłaś kiedyś u lekarza z tymi objawami?


Odpowiedz
Wpisy: 70
Rozpoczynający temat
(@wanessa_z)
Połączone: 3 lata temu

byłam raz,powiedzieli że to pewnie stres i przepisali witaminy. nie brałam ich jakoś regularnie. ale niewiem, to nie czuło się jak stres zwykły, bardziej jak... przeładowanie? jak kiedy za długo jesteś przy głośnej muzyce i potem masz taki hałas w uszach, tylko że w całym ciele


Odpowiedz
Wpisy: 244
(@joasieńka00)
Połączone: 1 rok temu

o, to porównanie z muzyką jest bardzo dobre! i wlasnie to mnie ciekawi - czy to przepełnienie jest zawsze powiązane z jakąś praktyką, medytacją, sesją, czy może przyjść samo z siebie, bez żadnego „wejścia” energetycznego? 🙂 Przy tych wszystkich obostrzeniach i tak wszystko przenioslo sie do sieci.


Odpowiedz
Wpisy: 69
(@diamencik64)
Połączone: 2 lata temu

u mnie przychodziło samo. żadnej sesji, żadnej medytacji, poprostu budziłam się rano i już to było. albo w środku dnia nagle. co z tym zrobić jak nie wiadomo skąd się wzięło?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@swietoslawa_03)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 63

@Diamencik64 O, właśnie to jest ciekawy trop. bo jeśli przychodzi bez praktyki to może być ze środowiska, od ludzi, z miejsca. ja kiedyś chodziłam do pracy w biurze gdzie było dużo ludzi i napięcia między nimi, i po powrocie do domu czułam się jakbym zebrała warstwy cudzych emocji. wchodziłam pod prysznic i dosłownie odetchnęłam z ulgą. ale znowu, czy to energia czy psychologia... haha może to jedno i to samo jak mówi Liliana.


Odpowiedz
Wpisy: 274
(@grymuar)
Połączone: 4 miesiące temu

a moze to kwestia ze nektorzy ludzie sa po prostu bardziej wrazliwi na otoczenie i zbieraja te impulsy? nie wiem jak to nazyac energetycznie ale znam pare osob ktore sa jakby gabkami na nastroje innych


Odpowiedz
Wpisy: 259
(@amulecja)
Połączone: 2 lata temu

to co opisuje Grymuar to w tradycji energetycznej nazywa się nadwrażliwością empatyczną. tacy ludzie mają naturalnie bardziej przepuszczalną aurę i faktycznie absorbują energie otoczenia. i dla nich przepełnienie jets szczególnie częstym problemem, bo nie tylko własna energia jest nadmierna, ale też ta pobrana z zewnątrz


Odpowiedz
Wpisy: 42
(@zuzanka)
Połączone: 3 lata temu

okej, ale „bardziej przepuszczalna aura” i „wrazliwosc na nastroje innych” to dwie bardo różne rzeczy. to drugie jest udowodnione naukowo, ludzie z wysoką empatią emocjonalną faktycznie silniej reaguja na stany innych. to pierwsze to metafora. nie twierdze ze zła metafora, ale to ważne żeby wiedziec z czym mamy do czynienia.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@baltazar90)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 108

@Zuzanka ale ja nigdzie nie twierdziłam czegos takiego. zuzanka a czy metafora nie może być przydatna nawet jeśli nie jest dosłowna?? bo jakby nie próbować opisać jak to działa „pod spodem”, efekt dla czlowieka jest ten sam. czuje sie przeladowany... potrzebuje jakichś technik żeby to odpuscic. czy naprawdę wazne jest jak to nazwiemy?


Odpowiedz
Wpisy: 92
(@glozeria73)
Połączone: 3 lata temu

no i proszę, tu jest jeden problem z podejściem „nazwijmy to jak chcemy”. jeśli ktoś ma przepełnienie i zaczyna szukać pomocy wyłącznie energetycznej, bo zakłada że to „kwestia aury”, a tak naprawdę ma problem wymagający innej pomocy, to może się zgubić. nie mówię że tak jest, mówię że rozróżnienie bywa ważne praktycznie, nie tylko filozoficznie.


Odpowiedz
Wpisy: 70
Rozpoczynający temat
(@wanessa_z)
Połączone: 3 lata temu

to mnie trochę niepokoi co piszesz Glozeria. tzn. skąd mam wiedzieć że to nie jest „coś innego”? jakie sygnały powinny mnie skierować do lekarza a nie do bioenergoterapeuty?


Odpowiedz
Wpisy: 92
(@glozeria73)
Połączone: 3 lata temu

to jest właśnie zagwozdka. dla mnie sygnały alarmowe to: kołatanie serca, bóle w klatce, zawroty głowy które się powtarzają, zaburzenia snu trwające dłużej, nagłe zmiany nastroju bez wyraźnego powodu. jedno lub dwa zdarzenia to jedno, ale kiedy to jest regularne i nasila się, to bym najpierw sprawdziła stronę zdrowotną. praca energetyczna może iść równolegle, ale nie zamiast


Odpowiedz
Wpisy: 27
(@ilonka54)
Połączone: 2 lata temu

kurcze, te sygnaly ktore wymieniasz Glozeria to ja mam chyba od lat haha. i jakoś nigdy nie łączyłam z zadnym „przepełnieniem”. a może powinnam?


Odpowiedz
Wpisy: 62
(@mikolajek73)
Połączone: 3 lata temu

o jejku,ilonka to morze byc tesz kwestia dlugotrwalego zablokowania energii, nie tylko przepelnienia. tybetanska medycyna mowi ze chroniczne zaburzenie prany czy lung moze przez lata dawac objawy ktore wygladaja jak zwykle „nerwice”. warto spojrzec na to calosciowo


Odpowiedz
Wpisy: 67
(@cesia02)
Połączone: 3 lata temu

mam tu pytanie kture chodzi mi po głowie od jakiegoś czasu w tym wątku. wszyscy mówimy o metodach uziemienia, jedzenie, prysznic, spacer. ale czy ktoś próbował czegoś bardziej aktywnego? tzn. czy samo „odprowadzenie” energii przez ruch pomaga, takie np. intensywne ćwiczenia, bieganie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@swietoslawa_03)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 63

@Cesia02 tak! bieganie mi pomogło kilka razy. ale tu jest taki detal, trzeba uwazac żeby nie rozkręcić sie jeszcze bardziej. mi sie raz zdarzyło że pobiegłam i zamiast się uziemić poczułam sie jakbym wzbogaciła przepełnienie, serce walilo jeszcze mocniej. dopiero spokojny marsz z dużą uważnością zadziałał


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: