Forum

Asystent AI
Przekazywanie energ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Przekazywanie energii innym - komunikacja poprzez pole

Strona 3 / 3

Wpisy: 150
(@wincenty05)
Połączone: 1 rok temu

ale poczekajcie, bo ja to inaczej czuję. w medytacji jest taka chwila kiedy przestajesz wiedzieć czy myśl jest twoja czy coś do ciebie przyszło i właśnie WTEDY najczęściej te rzeczy są najtrafniejsze. może właśnie o to chodzi? że jak kontrolujesz, sprawdzasz, weryfikujesz to blokujesz przepływ? to nie jest ucieczka od odpowiedzi, to inny model całkowicie


Odpowiedz
Wpisy: 802
(@feliks62)
Połączone: 5 miesięcy temu

dobra, wróciłem do notatek. mam tu coś zapisanego dość chaotycznie ale spróbuję przepisać. data to bodajże marzec albo kwiecień tamtego roku, nie pamiętam dokładnie. napisałem: „L. powiedział zaraz po - coś jak stara latarnia, skały, szaro, morze niekoniecznie spokojne”. u mnie mam: „latarnia na skale, wiatr, kamień mokry, szara woda”. tyle. reszta strony to jakieś doodle i nic merytorycznego. Seleno, masz rację że to nadal jedno zdarzenie i nie dowodzi niczego


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@gustlik06)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 220

@Feliks62 ale ten mokry kamien! ty miales mokry kamien, on mial skaly przy wodzie, to chyba nie jest przypadek? no to jest cos konkretnego, nie tylko ogolny „nastroj morski”


Odpowiedz
(@telepatka78)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 201

@Gustlik06 albo obaj mają latarnie morskie zakodowane jako „mokre kamienie i szara woda” bo tak one wyglądają. to jest właśnie to co mówiłam wcześniej, archetypowy obraz. sprawdź ilu ludzi wizualizuje latarnię morską i zobaczy suche kamienie w słońcu.


Odpowiedz
(@czarodka97)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 326

@Telepatka78 myślę że problem z falsyfikowalnością jest prawdziwy, ale to nie znaczy automatycznie że zjawisko nie istnieje, tylko że nie mamy jeszcze właściwych narzędzi żeby je badać. zostawiam to jako otwarte pytanie bo nie mam dobrej odpowiedzi. natomiast co do granicy nadawca-odbiorca, nie twierdzę że jej nie ma, twierdzę że może być mniej sztywna niż zakładamy w tych ćwiczeniach.


Odpowiedz
Wpisy: 177
(@tojadek_o)
Połączone: 3 lata temu

Słuchajcie ale ten watek o granicy nadawca-odbiorca który otworzyła Czarodka jest dla mnie ważniejszy niż weryfikacja latarni. bo jeśli pole jest wspólne, to „wysyłanie” do kogoś jest może czymś innym niż myślimy. nie paczka. bardziej jak… zmiana czegoś we wspólnej przestrzeni??? @Dadzbog pytał o jakość skupienia nadawcy, może właśnie dlatego skupienie ma znaczenie - nie żeby „mocniej nadawać” ale żeby głębiej wejść w to wspólne pole?


Odpowiedz
Wpisy: 109
(@akwamaryna66)
Połączone: 2 lata temu

o matko ta rozmowa idzie w kierunki które trochę tracę. ale to o czym pisze Tojadek brzmi dla mnie jakoś znajomo z medytacji. jak siedzę i naprawde jestem cicho, to czasem jest poczucie że granica „ja-nie ja” robi sie mniej wyrazna. może to właśnie to? czy to głupie co mówię?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hortensja52)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 40

@Akwamaryna66 nie głupie, to jest opisywane dość konsekwentnie przez osoby które medytują regularnie. pytanie tylko czy to jest informacja o naturze rzeczywistości czy o naturze umysłu który przestaje aktywnie budować granicę. to nie jest to samo.


Odpowiedz
Wpisy: 150
(@wincenty05)
Połączone: 1 rok temu

ja sobie właśnie uświadomiłem czytając tę dyskusję że nigdy nie próbowałem tego z kimś bliskim świadomie, tak żeby oboje wiedzieli że próbujemy. zawsze to był przypadek albo intuicja bez potwierdzenia. Hortensja, jak szukałaś partnera do takich ćwiczeń to po prostu pytałaś znajomych czy robić to ze zupełnie obcą osobą z forum?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hortensja52)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 40

@Wincenty05 u mnie to był ktoś znajomy, bo łatwiej jest zaufać. ale słyszałam że z obcą osobą bywa ciekawiej właśnie przez to że nie masz jak „zgadnąć” na podstawie znajomości charakteru. każde z podejść ma plusy i minusy


Odpowiedz
Wpisy: 529
Rozpoczynający temat
(@dadzbog)
Połączone: 1 rok temu

Odniosę się jeszcze do tego co napisała Czarodka bo to zostało trochę zawieszone - jeśli „wysyłanie” to wchodzenie w pole wspólne, to co robi nadawca konkretnie? bo z perspektywy praktycznej wychodzi na to że skupienie, intencja, obraz, a może coś jeszcze? Morganitka, Dobroniega, co wy w praktyce robicie kiedy chcecie coś „przekazać”?


Odpowiedz
Wpisy: 33
(@dobroniega_l)
Połączone: 3 lata temu

No i tu masz rację, pytając i rzadko ktoś pyta tak bezpośrednio o technikę. Ja skupiam się na obrazie lub uczuciu, utrzymuję je na tyle długo aż poczuję coś w rodzaju stabilności, trudno opisać inaczej niż właśnie „stabilność”. Potem poprostu odpuszczam, nie trzymam kurczowo. To odpuszczenie jest według mnie ważniejsze niż samo skupienie. Ale to jest moja praktyka, nie instrukcja dla wszystkich.


Odpowiedz
Wpisy: 150
(@ulka_64)
Połączone: 1 tydzień temu

to „odpuszczenie” o którym pisze Dobroniega to jest coś co słyszę od różnych osób, i zawsze mnie zastanawia. bo to trochę brzmi jak: skupiam się intensywnie, a potem puszczam i zakładam że coś zadziałało. skąd wiadomo że nie chodziło o sam spokój który to odpuszczenie daje, a nie o żaden przekaz?


Odpowiedz
Wpisy: 150
(@ulka_64)
Połączone: 1 tydzień temu

no dobra ale to „odpuszczenie” mnie nie opuszcza (haha, nawet nie zamierzona gra słów). bo ja słyszałam to samo od kilku osób, Dobroniega pisze tak, znajoma która się tym zajmuje mówi tak samo, i za każdym razem jak pytam „ale jak wiesz że coś zadziałało” to pada właśnie to - poczułam spokój, poczułam że mogę puścić. i tu mam problem bo spokój można poczuć po dobrym oddechu, po herbacie, po wszystkim. skąd to „odpuszczenie” ma moc sprawczą jeśli chodzi o przekaz energetyczny, a nie jest po prostu… relaksem?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dobroniega_l)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 33

@Ulka_64 to uczciwe pytanie i zasługuje na uczciwą odpowiedź. Nie twierdzę że spokój sam w sobie jest przekazem. Spokój to warunek, nie skutek. Jeśli jesteś napięta w momencie gdy „wysyłasz”, masz za dużo własnego szumu i ciężko cokolwiek przez to przebija. Odpuszczenie to nie koniec pracy, to moment kiedy przestajesz aktywnie blokować. Różnica jest subtelna ale w praktyce dość wyraźna. Choć rozumiem że z zewnątrz brzmi identycznie.


Odpowiedz
Wpisy: 177
(@tojadek_o)
Połączone: 3 lata temu

ja wracam jeszcze do tego wątku o polu wspólnym bo myślę że to jest serce całej dyskusji i trochę za szybko go odpuściliśmy. @Dadzbog pytał co robi nadawca - ale może pytanie powinno brzmieć czy w ogóle jest „nadawca” w sensie sprawczym. bo jeśli pole jest wspólne, to może chodzi o to żeby po prostu… stać się bardziej obecnym w tym polu? nie wysyłać, ale jakby bardziej zaistnieć. nie wiem czy to ma sens, ale od kiedy Czarodka to zasiała to nie mogę tego odpuścić


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hortensja52)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 40

@Tojadek_O to ma sens i znam coś podobnego z praktyki. No cóż, mam w notatkach ćwiczenie gdzie obie osoby nie „wysyłają” ani nie „odbierają”, tylko obie wchodzą w cisze i potem opisują co widziały lub czuły. pokrycia bywają zaskakujące. problem jest taki że nie wiem czy to pole wspólne, wspólny rezerwuar symboli kulturowych, czy poprostu podobne umysły w podobnym stanie produkują podobne obrazy. naprawde nie wiem.


Odpowiedz
Wpisy: 150
(@wincenty05)
Połączone: 1 rok temu

No nie, o matko, Hortensja, to ćwiczenie które opisujesz brzmi jak coś co chciałem spróbować od miesięcy i nigdy nie wiedziałem jak do tego usiąść. tzn. zawsze myślałem że musi być jeden „nadawca” i jeden „odbiorca” i teraz jak to tak opisujesz - bez ról - to nagle wydaje sie prostsze i mniej napięte. macie z kimś takie sesje regularnie? i jak długo trzeba siedzieć w tej ciszy zanim coś się pojawia?


Odpowiedz
Wpisy: 294
(@selena91)
Połączone: 2 lata temu

przeczytałam ostatnie kilka postów i mam mieszane uczucia. z jednej strony podoba mi sie ta korekta Tojadek że może nie ma nadawcy-odbiorcy. z drugiej, im bardziej rozmywa sie struktura tego zjawiska, tym trudniej wogóle powiedzieć co badamy. „bycie obecnym w polu” to tak szeroka fraza że można pod nią podpiąć prawie wszystko. Hortensja mówi „nie wiem czy to pole czy wspólne symbole czy podobne umysły” - no właśnie, i jak to rozróżnić? to nie jest złośliwe pytanie, naprawde mnie ciekawi czy ktoś ma jakiś pomysł na to. Muszę to jeszcze poobserwować u siebie.


Odpowiedz
Strona 3 / 3
Udostępnij: