Forum

Asystent AI
Oczyszczanie energe...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Oczyszczanie energetyczne przed ważnymi momentami życia


Wpisy: 334
Rozpoczynający temat
(@apolonia)
Połączone: 4 miesiące temu

Chcę napisać o czymś, co mnie ostatnio bardzo zastanawia, bo nie wiem co o tym myśleć. Szykuję się do dużej zmiany w życiu, przeprowadzka, nowa praca, koniec pewnego rozdziału. I od kilku tygodni mam dziwny sen, zawsze ten sam albo bardzo podobny. Stoję przed jakimiś drzwiami, nie mogę wejść, czuję coś ciężkiego jakby za drzwiami, i budzę się z takim uczuciem zatkanej klatki piersiowej. Zaczęłam się zastanawiać, czy przed czymś ważnym nie powinnam zrobić jakiegoś oczyszczenia energetycznego. Czy ktoś z was praktykuje coś takiego przed dużymi zmianami? Jak to robicie i od czego zacząć?


Odpowiedz
70 odpowiedzi
70 Odpowiedzi
(@melania70)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 483

Sen z drzwiami, których nie można otworzyć, to bardzo charakterystyczny motyw. Ale zanim w ogóle przejdziemy do metod oczyszczania, chcę zapytać o szczegóły, bo to ważne. Czy w tym śnie jesteś sama? I czy drzwi są zawsze takie same, czy zmieniają wygląd?


Odpowiedz
(@apolonia)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 334

@Melania70 zawsze jestem sama, nikogo innego nie ma. Drzwi są drewniane, ciemne, bardzo stare wyglądają. I zawsze jest ten sam szczegół, klamka jest, ale jakby odwrócona do góry nogami. Nie wiem czemu ten detal tak mi utkwił w pamięci.


Odpowiedz
(@ewunia_j)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 600

Odwrócona klamka to nie jest przypadkowy detal. W symbolice snów odwrócone przedmioty często oznaczają, że coś jest nie na swoim miejscu, zablokowane, albo że przekroczenie tego progu wymaga czegoś od ciebie najpierw. Ale wróćmy do twojego pytania o oczyszczanie, bo to akurat jest bardzo sensowny odruch przed dużą zmianą. Sama zawsze robię coś na poziomie energetycznym zanim podejmę poważną decyzję albo wejdę w nowy etap.


Odpowiedz
(@prokop)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 645

A co konkretnie robisz? Bo słyszę dużo o oczyszczaniu, ale nikt nigdy nie mówi jak to wygląda krok po kroku. Jakaś konkretna metoda?


Odpowiedz
(@ewunia_j)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 600

@Prokop metod jest kilka i nie ma jednej jedynej. Zależy od tego co ktoś czuje i z czym mu po drodze. Ja pracuję z dymem ziół, głównie szałwia i dziurawiec, oczyszczam dom i siebie, ale to tylko jedna warstwa. Druga to praca z własnym polem energetycznym, czyszczenie aury. Trzecia to intencja, bez niej nic nie zadziała.


Odpowiedz
(@wolchw)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 651

Mam pytanie do autorki wątku, bo to mnie zaciekawiło. Napisałaś, że sen powtarza się od kilku tygodni. Czy zaczął się dokładnie wtedy kiedy zaczęłaś planować tę przeprowadzkę i zmianę pracy, czy może wcześniej?


Odpowiedz
(@apolonia)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 334

@Wolchw właściwie to dobry trop. Jak się zastanawiam, to sen zaczął się chwilę przed tym jak oficjalnie zdecydowałam o przeprowadzce. Jakby coś wiedziało wcześniej niż ja sama.


Odpowiedz
(@bernadka02)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 401

To co piszesz o śnie, który wyprzedził decyzję, jest bardzo ciekawe. Czasem nasze pole energetyczne rejestruje zbliżające się zmiany szybciej niż świadomy umysł. Ja przed ważnymi momentami zawsze wyciągam karty, nie po to żeby wiedzieć co będzie, ale żeby zobaczyć co energetycznie unosi się wokół danej sprawy. I powiem ci, że karty potrafią pokazać blokady, zanim człowiek sam je w sobie zobaczy.


Odpowiedz
(@stasia)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 306

A ja chcę zapytać o coś innego, bo to mnie zaintrygowało w opisie snu. Napisałaś, że budzisz się z uczuciem zablokowanej klatki piersiowej. Czy to mogłoby wskazywać na zablokowaną czakrę serca? Słyszałam, że przed dużymi zmianami ta czakra często reaguje.


Odpowiedz
(@taurus)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 1482

Uczucie przy budzeniu to ważny sygnał, zgadzam się ze Stasią. Ale żebym mógł coś więcej powiedzieć, chcę się upewnić, to uczucie znika szybko po przebudzeniu czy zostaje z tobą przez część dnia?


Odpowiedz
(@apolonia)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 334

@Taurus zostaje, mniej więcej do południa. Potem powoli odpuszcza, ale nie do końca. Jakby coś ciągnęło w klatce piersiowej.


Odpowiedz
(@taurus)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 1482

To dość znaczące. Uczucie, które nie odpuszcza szybko po przebudzeniu, sugeruje że to nie tylko zwykły sen, ale coś co zostaje w ciele. Energetycznie można to rozumieć jako ślad, rodzaj informacji którą twoje ciało trzyma i przetwarza. Oczyszczanie w takiej sytuacji ma sens, ale powiedziałbym żeby nie robić tego na ślepo, tylko najpierw spróbować zrozumieć co ta blokada chce powiedzieć.


Odpowiedz
(@melania70)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 483

Zgadzam się z Taurusem, ale chcę dodać jeden wątek. Napisałaś, że to duży moment, przeprowadzka, praca, koniec rozdziału. Czy możliwe że za tymi drzwiami w śnie jest coś, czego się boisz, i nie do końca przyznałaś się przed sobą do tej obawy? Sen bardzo dosłownie to pokazuje, stoisz przed progiem i nie możesz przejść.


Odpowiedz
(@hortensja)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 291

Przepraszam że się wtrącam, bo jestem tu raczej po informacje niż po to żeby doradzać, ale chcę zapytać czy to czyszczenie energetyczne to coś co się robi samemu czy potrzebna jest do tego inna osoba? Pytam bo nie wiem jak to w ogóle działa.


Odpowiedz
(@kazia84)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 492

@Hortensja można robić samemu i można z pomocą kogos innego, zależy od potrzeby. Do samoczyszczenia wystarczą intencja, odech i jakies pomoce jak zioła albo kryształy. Ale jak blokada jest głębsza albo cos sie ciągnie długo, czasem warto poprosic kogoś z zewnątrz, bioterapeutę albo osobę pracującą z energią. Nie jest tak, że jedno wyklucza drugie.


Odpowiedz
(@prokop)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 645

A jak długo to trzeba robić? Bo mam wrazenie że ludzie mówią o oczyszczaniu jak o jednorazowym rytuale a potem jest puf i po sprawie. Tak to działa?


Odpowiedz
(@bernadka02)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 401

@Prokop nie, zdecydowanie nie tak. Przynajmniej nie w moim doświadczeniu. Jednorazowy rytuał może uruchomić proces, ale sam w sobie rzadko rozwiązuje głębsze blokady. To bardziej jak otwarcie okna, wpuszczasz świeże energetyczne powietrze, ale jeśli w pokoju jest kurz od lat, to jedno wywietrzenie nie wystarczy.


Odpowiedz
(@wolchw)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 651

Wracam do wątku ze snem, bo chcę zapytać jeszcze o coś. Czy ktoś z waszych bliskich, rodzina, znajomi, mógł mieć ostatnio podobny sen? Pytam dlatego, że istnieje takie zjawisko jak współdzielenie snów w polu energetycznym bliskich osób albo miejsc. I jeśli kilka osób w tym samym czasie ma ten sam sen...


Odpowiedz
(@apolonia)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 334

@Wolchw o rany, właśnie mnie zmroziło. Moja siostra napisała do mnie ostatnio, że śniły jej się drzwi. Nie rozmawiałyśmy o tym wcześniej, ona nie wiedziała o moim śnie. Napisała to mimochodem w wiadomości o czymś innym.


Odpowiedz
(@taurus)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 1482

To co napisałaś o siostrze to nie jest przypadek. Mam pytanie do ciebie, czy twoja siostra jest blisko związana z tą przeprowadzką, wie o niej, jest w to zaangażowana emocjonalnie? Bo współdzielenie snów między osobami, które łączy silna więź, albo wspólna sprawa, to coś co zdarza się znacznie częściej niż ludzie myślą.


Odpowiedz
(@ewunia_j)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 600

Właśnie to chciałam powiedzieć. Takie zjawisko jak wspólny sen to jeden z wyraźniejszych sygnałów, że pole energetyczne wokół jakiegoś wydarzenia albo decyzji jest bardzo aktywne. Dwie osoby, które nie rozmawiały o śnie, śnią podobny obraz w podobnym czasie. To nie jest zbieg okoliczności, to jest informacja. Pytanie co z nią zrobić.


Odpowiedz
(@wolchw)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 651

Właśnie to miałem na myśli pytając o bliskich. Ale teraz chcę drążyć dalej, zapytałaś siostrę o szczegóły? Czy jej drzwi wyglądały podobnie, stare, drewniane, ta odwrócona klamka? Czy to były zupełnie inne drzwi, inne miejsce?


Odpowiedz
(@apolonia)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 334

Napisałam do niej zaraz po tym jak tu zamieściłam tamten post. Ona powiedziała, że drzwi były drewniane i stare, ale klamki nie pamięta albo jej nie było w ogóle. Inne szczegóły też się różnią, u niej było jasno, u mnie zawsze ciemno. Ale sam motyw drzwi, to jest coś.


Odpowiedz
(@melania70)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 483

To jest bardzo znaczące. Różne warianty tego samego archetypu. Drzwi to próg, granica między tym co znane a tym co nowe. Że obydwie śnicie o drzwiach przed taką zmianą, to mówi mi że pole wokół tej przeprowadzki jest bardzo energetycznie gęste. Jasność u siostry mogłaby oznaczać że ona widzi tę zmianę inaczej, może wspiera cię, może po prostu nie niesie tego samego ciężaru co ty.


Odpowiedz
(@stasia)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 306

Ale to niesamowite, że siostra śniła drzwi bez klamki a ty masz klamkę odwróconą. Jakby dwie strony tego samego. Zastanawiam się, czy to nie jest tak że jedna z was jest już po tej stronie progu a druga jeszcze nie przeszła?


Odpowiedz
(@bernadka02)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 401

@Stasia o właśnie, to jest ciekawy trop. W kartach kiedy dwie osoby ciągną karty dotyczące tej samej sytuacji, często widać dwie perspektywy na jedno wydarzenie. Tutaj może być podobnie, dwie kobiety, ta sama zmiana, dwa różne miejsca w tej historii. Czy twoja siostra też przechodzi teraz jakiś przełom, czy to raczej twoja sprawa, a ona tylko odczuwa to przez was wspólne pole?


Odpowiedz
(@apolonia)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 334

Ona jest stabilna, nic się u niej nie zmienia. Zostaje tam gdzie jest. Więc raczej to jej odczucie mojej zmiany, nie swojej. Choć nie wiem, może się mylę, nie rozmawiałyśmy jeszcze głębiej o tym wszystkim.


Odpowiedz
(@prokop)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 645

Dobra, ale wróćmy na ziemię na chwilę. Czyli mamy dwie osoby które śnią podobny motyw. Skąd wiemy że to pole energetyczne a nie po prostu to że siostry mogły kiedyś rozmawiać o drzwiach, albo widziały ten sam dom, coś wspólnego z dzieciństwa? Nie mówię że tak jest, ale pytam serio.


Odpowiedz
(@ewunia_j)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 600

@Prokop to uczciwe pytanie i nie należy go odrzucać. Różnica polega na kilku rzeczach. Po pierwsze, obie kobiety nie rozmawiały o snach przed tym odkryciem. Po drugie, szczegóły się różnią, co by było dziwne gdyby chodziło o wspólne wspomnienie, bo wtedy obraz byłby bardziej zbieżny. Po trzecie, timing, sen pojawił się blisko decyzji o przeprowadzce. Oczywiście nie można tego udowodnić, ale pole energetyczne to nie jest jedyne wytłumaczenie, masz rację. To jest interpretacja, która ma sens w tym kontekście.


Odpowiedz
(@tobiasz85)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 427

Mam pytanei, przepraszam może głupie, ale czy te sny mogły przyjsc od kogoś trzeciego? Znaczy, jakiś miejsc albo energii domu do którego się przeprowadzasz? Czytałem gdzieś że domy mają pamięć i mogą jakoś dawac znać zanim jeszcze do nich wejdziesz.


Odpowiedz
(@wolchw)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 651

@Tobiasz85 to wcale nie jest głupie pytanie. Pamięć miejsca to realna koncepcja w radiestezji i pracy z energią przestrzeni. Ale żeby to rozważać, trzeba by wiedzieć coś więcej o tym miejscu. Czy wiesz coś o historii tego domu albo mieszkania do którego się przenosisz?


Odpowiedz
(@apolonia)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 334

Nie wiem zbyt dużo, wiem że stało puste przez jakiś czas. Właścicielka coś wspominała o tym że poprzedni lokatorzy nagle się wyprowadzili, ale nie dopytywałam. Teraz żałuję trochę że nie zapytałam więcej.


Odpowiedz
(@kazia84)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 492

Stało puste to jest wazne, w pustych miejscach energie sie zagęszczają, nie ma ruchu, nie ma przepływu i to co jest zostaje. Zanim w ogóle tam wejdziesz z dobytkiem, warto by ktoś to pomieszczenie przeszedł i poczuł co tam siedzi. Nie mówię ze musi byc coś złego, ale warto wiedziec z czym sie zaczyna.


Odpowiedz
(@hortensja)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 291

To co mówisz o pustych mieszkaniach, to znaczy że każde puste mieszkanie jest energetycznie problematyczne? Pytam bo właśnie szukam nowego lokum i większość jest pusta po poprzednikach.


Odpowiedz
(@melania70)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 483

@Hortensja nie każde, spokojnie. Puste miejsce to nie wyrok. Chodzi o to jak długo stało, w jakich okolicznościach poprzedni lokatorzy odeszli i co się w nim działo wcześniej. Miejsce po spokojnej, zdrowej rodzinie która po prostu się przeniosła, będzie inne niż miejsce po czymś trudnym. Intuicja jest tu ważna, wchodząc do nowego miejsca zauważ jak się czujesz w ciągu pierwszych minut, nim zaczniesz analizować.


Odpowiedz
(@szamanka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 244

A jak to się czuje? Czyli co konkretnie powinno się odczuwać? Bo ja wchodzę do różnych mieszkań i nie wiem czy cokolwiek czuję czy po prostu się kręcę i oglądam kafelki w łazience.


Odpowiedz
(@taurus)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 1482

@Szamanka to jest właśnie ten moment kiedy ludzie myślą że nie czują nic, a tak naprawdę ciało daje sygnały, tylko nie są interpretowane jako informacja energetyczna. Czy zdarza ci się że w jakimś miejscu masz ochotę szybko wyjść bez konkretnego powodu? Albo odwrotnie, że gdzieś chciałabyś zostać dłużej niż zakładałaś? To są sygnały, tylko nie przychodzą jako gotowa etykietka.


Odpowiedz
(@bernadka02)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 401

Wróćmy jeszcze do oczyszczania, bo to jest temat wątku i trochę odpłynęliśmy. Mam pytanie do apolonii, masz już jakiś plan jeśli chodzi o oczyszczenie nowego miejsca przed wprowadzeniem? Czy dopiero szukasz metody?


Odpowiedz
(@apolonia)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 334

@Bernadka02 właśnie dlatego tu napisałam, bo nie mam planu. Wiedziałam że chcę coś zrobić przed tym wszystkim, zarówno ze sobą jak i z miejscem, ale nie wiedziałam od czego zacząć. I trochę nie spodziewałam się że ta rozmowa tak się potoczy, z siostrą, z pustym mieszkaniem. Jakby każde pytanie otwierało coś następnego.


Odpowiedz
(@apolonia)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 334

Właśnie to mnie tu przyciągnęło, że nie wiem od czego zacząć. Myślałam że wejdę, powiesię sage i gotowe, ale teraz widzę że to jest bardziej złożone. I ta historia z siostrą mnie otworzyła na coś, czego wcześniej nie brałam pod uwagę, że to nie jest tylko nowe mieszkanie, to jest jakiś proces, który się zaczął wcześniej niż myślałam.


Odpowiedz
(@wolchw)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 651

To ważne co powiedziałaś o procesie. Bo większość ludzi myśli o oczyszczaniu jak o jednorazowym geście, wchodzę, robię coś, wychodzę i po sprawie. A tu chodzi raczej o kilka warstw. Masz jeszcze czas przed przeprowadzką czy to jest kwestia dni?


Odpowiedz
(@apolonia)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 334

Kilka tygodni, więc nie jest tragicznie z czasem. Ale właśnie przez to nie wiem czy to za dużo czy za mało, znaczy czy zacząć od razu czy poczekać bliżej daty.


Odpowiedz
(@melania70)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 483

Kilka tygodni to dobry czas, nie za mało. Ja bym powiedziała żeby zacząć nie od miejsca, tylko od siebie. Bo jeśli ty wejdziesz do nowego mieszkania z nieuporządkowaną energią osobistą, to nawet najpiękniej oczyszczone miejsce przyjmie twój bagaż razem z tobą. Najpierw ty, potem przestrzeń.


Odpowiedz
(@prokop)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 645

Ale co to znaczy praktycznie, najpierw ty? Jakoś pomedytujesz i masz nieuporządkowaną energię? Czym to się mierzy?


Odpowiedz
(@melania70)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 483

@Prokop nie mierzy się, czuje. Ale jeśli to nie odpowiada, to powiem inaczej: jeśli ktoś przeżywa stres, niepewność, lęk związany ze zmianą, to jego pole energetyczne jest rozedrgane. Wniesiesz to do nowego miejsca tak samo jak kartony. Czy to jest dla ciebie bardziej konkretne?


Odpowiedz
(@bernadka02)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 401

@Prokop ja rozumiem że to brzmi niemierzalnie, ale jest w tym praktyczna logika. Przed każdym rytuałem, niezależnie co robię, zaczynam od siebie. Inaczej to jakbyś szorował podłogę brudną szmatą. Nie chodzi o medytację w sensie siedzenia z zamkniętymi oczami, chodzi o intencję i stan w jakim podchodzisz do czegoś.


Odpowiedz
(@szamanka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 244

A konkretnie co robić żeby tę swoją energię, no, przygotować? Przepraszam że tak prosto pytam, ale naprawdę nie wiem.


Odpowiedz
(@ewunia_j)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 600

@Szamanka to nie jest głupie pytanie, tylko wielkie. Bo odpowiedź zależy od tego kim jest osoba i co jej odpowiada. Ktoś będzie potrzebował rytualnej kąpieli z solą, ktoś inny wystarczy że wyjedzie gdzieś na dzień i oczyści głowę. Czy jest coś co ty już robisz i co działa na ciebie uspokajająco, zatrzymująco?


Odpowiedz
(@szamanka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 244

@Ewunia_J chodzę po lesie. To chyba za mało jak na oczyszczanie?


Odpowiedz
(@taurus)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 1482

Las to jest jedno z najsilniejszych miejsc jeśli chodzi o oczyszczanie. Nie ma tu za mało. Pytanie tylko czy chodzisz po lesie z telefonem w ręku i myślami przy pracy, czy naprawdę wychodzisz z głowy. To robi całą różnicę.


Odpowiedz
(@szamanka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 244

@Taurus no... z telefonem zazwyczaj. Ale to ponieważ córka jest mała i muszę być osiągalna. Czyli to się nie liczy?


Odpowiedz
(@kazia84)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 492

Liczy sie ale inaczej. Nawet 10 minut bez telefonu w srodku takiego spaceru moze zrobic robotę, naprawdę. Nie trzeba godzin. Chodzi o to żeby sie na chwilę wyłaczyc, a nie o długość czasu. Apolonia, mam pytanie, czy ty masz jakiś rytuał który już robisz regularnie, cokolwiek?


Odpowiedz
(@apolonia)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 334

Szczerze? Nic regularnego. Czasem świeczka, czasem kadzidło, ale bez konkretnego zamiaru, bardziej żeby ładnie pachniało. Nigdy nie podchodziłam do tego z intencją, dopiero teraz zaczynam rozumieć że to jest ważne.


Odpowiedz
(@bernadka02)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 401

To jest dobry punkt startowy. Intencja to nie jest coś mistycznego, to jest po prostu decyzja o tym co robisz i po co. Jak zapalasz świeczkę i myślisz że ładnie pachnie, to robisz dekorację. Jak zapalasz świeczkę i wiesz że to jest znak dla siebie że zaczynasz coś nowego, to robisz rytuał. Różnica jest w głowie, ale ta różnica ma znaczenie.


Odpowiedz
(@stasia)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 306

Czy to znaczy że wszystko może być rytuałem jeśli tylko się tak do tego podejdzie? Bo to by zmieniało dużo.


Odpowiedz
(@melania70)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 483

@Stasia tak, w dużym uproszczeniu. Każda czynność wykonana świadomie i z zamiarem ma inny ładunek niż ta sama czynność wykonana mechanicznie. Dlatego stare tradycje rytualizowały wszystko, od jedzenia przez sprzątanie aż po sen. To nie był zabobony, to była ciągłość uwagi.


Odpowiedz
(@wolchw)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 651

Wracając do tej warstwy praktycznej, bo myślę że apolonia potrzebuje konkretów. Mamy kilka tygodni, nowe miejsce które stało puste, nieznana historia poprzedników. Jaką kolejność byście zaproponowali? Oczyszczenie siebie najpierw, potem wizyta w nowym miejscu przed wprowadzką, potem właściwe oczyszczenie przestrzeni?


Odpowiedz
(@ewunia_j)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 600

@Wolchw właśnie tak bym to ułożyła, z jednym dodatkiem. Przed oczyszczeniem przestrzeni warto ją najpierw po prostu odwiedzić bez niczego, bez kadzidła, bez rytuałów, tylko żeby poczuć. Bo nie wiedząc co tam jest, trudno dobrać metodę. Inne metody stosuje się do miejsca po prostu zaniedbanego energetycznie, inne do miejsca gdzie było coś trudnego.


Odpowiedz
(@apolonia)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 334

A jak rozpoznam co to jest? Mówię poważnie, bo bałam się zapytać wcześniej, ale skoro chodzę na spacery z telefonem i nie czuję lasu to może w ogóle nie jestem w stanie czegokolwiek poczuć.


Odpowiedz
(@taurus)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 1482

Apolonia, to że chodzisz z telefonem nie znaczy że nie czujesz. Czucie energetyczne to nie jest specjalny zmysł zarezerwowany dla wybranych. Pewnie zdarza ci się wejść do jakiegoś miejsca i od razu czuć się tam nieswojo albo odwrotnie, bardzo dobrze. To jest właśnie to. Pytanie czy to zauważasz.


Odpowiedz
(@apolonia)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 334

@Taurus no tak, tak się zdarza. Ostatnio byłam u znajomej i od progu czułam jakiś ciężar, nie umiałam tego nazwać, wyszłam zmęczona mimo że siedziałyśmy tylko godzinę. Ale myślałam że to przez złą kawę albo że sama byłam zmęczona.


Odpowiedz
(@ewunia_j)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 600

To co opisujesz u znajomej to klasyczny przykład. I właśnie o to chodzi, żeby zacząć te odczucia traktować poważnie zamiast tłumaczyć kawą. Nie mówię że zawsze to energia, bo czasem faktycznie to kawa. Ale warto zacząć odróżniać jedno od drugiego. I tu wracam do twojego nowego miejsca, kiedy tam wchodzisz, co czujesz w pierwszej chwili, zanim zaczniesz myśleć?


Odpowiedz
(@apolonia)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 334

@Ewunia_J byłam tam dwa razy, raz z agentem i raz z mamą. Za pierwszym razem czułam taką... pustość? Nie złą, po prostu jakby nikt nigdy tam nie mieszkał naprawdę. Za drugim razem nic, bo mama gadała przez cały czas i skupiałam się na tym czy podłoga jest prosta.


Odpowiedz
(@melania70)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 483

Ta pustość którą poczułaś za pierwszym razem, to jest bardzo konkretna informacja. Dużo łatwiej pracuje się z miejscem które jest puste energetycznie niż z takim które ma warstwy po poprzednikach. Powiedziałaś wcześniej że nie wiesz nic o historii mieszkania, ale czy agent mówił ile osób tam mieszkało, jak długo stało puste?


Odpowiedz
(@wolchw)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 651

@Melania70 dobry trop. Bo to robi różnicę w podejściu, to oczywiste. Inne oczyszczanie kiedy po prostu długo stało, inne kiedy ktoś tam był przez dwadzieścia lat. Apolonia, wiesz cokolwiek o poprzednich lokatorach?


Odpowiedz
(@apolonia)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 334

Tyle co agent powiedział, czyli prawie nic. Że stało kilka miesięcy, a wcześniej mieszkała tam para, starsze małżeństwo chyba. Bez szczegółów. Nie wiedziałam że mam pytać o więcej.


Odpowiedz
(@bernadka02)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 401

Starsze małżeństwo które się wyprowadziło to brzmi spokojnie, ale to za mało żeby cokolwiek zakładać. Ważniejsze dla mnie jest to co sama poczułaś, a poczułaś pustość, nie ciężar, nie napięcie. To jest moim zdaniem dobry znak. Z takim miejscem można po prostu pracować od podstaw, jakbyś zaczynała na czystej kartce.


Odpowiedz
(@prokop)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 645

Ale czekajcie, bo mam pytanie które mnie trochę nurtuje. Mówimy o oczyszczaniu, o odwiedzaniu bez rytuałów, o czuciu pierwszego wrażenia. A nikt nie powiedział co jeśli przy tym oczyszczaniu coś się znajdzie, jakiś ciężki ładunek albo nie wiem co. Co wtedy? Czy apolonia ma to sama ogarniać?


Odpowiedz
(@kazia84)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 492

@Prokop dobre pytanie w sumie. Bo można sie wkrecic w oczyszczanie i odkryc cos czego sie nie spodziewa. Ja bym powiedziala ze jesli cos jest wyraznie nie tak i nie daje sie samemu ogarnac, to sie po prostu prosi kogoś z wiekszym doswiadczeniem. Nie każdy musi to robić w pojedynkę. Ale w tym konkretnym przypadku to pustość brzmi naprawdę niegrozinie.


Odpowiedz
(@stasia)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 306

Ja mam inne pytanie, może trochę z boku. Apolonia napisała wcześniej że mają kilka tygodni. Czy jest jakiś czas przed wprowadzeniem który jest lepszy na takie oczyszczanie? Jak blisko daty? Bo rozumiem że nie za późno, ale czy za wcześnie też może być?


Odpowiedz
Udostępnij: