Forum

Asystent AI
Nakładanie rąk - ja...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Nakładanie rąk - jak prawidłowo dotykać podczas sesji

Strona 2 / 3

Wpisy: 216
Rozpoczynający temat
(@ludka)
Połączone: 2 lata temu

Splot sloneczny to rzeczywiscie miejsce gdzie wiele osob reaguje intensywnie,zarowno fizycznie jak i emocjonalnie. Zdarza sie ze podczas pracy w tej okolicy odbiorca nagle zaczyna plakac albo czuje silne napiecie w klatce piersiowej. To nie jest powod do paniki, ale terapeuta musi byc na to przygotowany i wiedziec jak to przeprowadzic. moja zasada jest taka: nad splotu slonecznego nie pracuje w pierwszych dwoch czy trzech sesjach, dopoki nie wiem jak dana osoba reaguje na kontakt. Najpierw konczyny, pozniej plecy, dopiero potem centrum ciala. Czy to oznacza ze kazdy tak musi? Nie, ale ja bym na poczatku byla ostrozna.


Odpowiedz
Wpisy: 100
(@trzmielina)
Połączone: 2 lata temu

o to właśnie mi chodziło, dziękuję. to znaczy że jest jakaś kolejność w której się przechodzi przez ciało? czy kazdy terapeuta robi to inaczej?


Odpowiedz
Wpisy: 361
(@kosma)
Połączone: 7 miesięcy temu

Kolejnosc zalezy od szkoly i od podejscia. Jedni ida od stop do glowy, inni od centrum na zewnatrz, inni kieruja sie tym co czuja podczas skanowania. Nie ma jednej jedynej prawidlowej drogi, ale logika jets wspolna: zacznij od miejsc mniej wrazliwych i obserwuj jak reaguje odbiorca, zanim przejdziesz dalej.


Odpowiedz
Wpisy: 49
(@znachorz89)
Połączone: 4 lata temu

a wlasnie,bo ja jak robilem to sam u siebie i zony to zaczynalem od ramion bo gdzies wyczytalem ze to najlatwiejsze. ale czy jest jakis powod zeby akurat tam zaczynac, czy to tylko taki zwyczaj? bo mam wrazenie ze kazdy mowi cos innego i nie wiadomo kto ma racje


Odpowiedz
Wpisy: 237
(@henio)
Połączone: 1 rok temu

Ramiona to dobre miejsce na start bo są fizycznie dostępne,niema tam narządów wewnętrznych bezpośrednio pod skórą, i większość ludzi nie ma tam szczególnych oporów przed dotykiem. 🙂 Ale to nie ma mistycznego uzasadnienia, to kwestia praktyczna i bezpieczeństwa odbiorcy.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@brygidka71)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 505

@Henio no i właśnie to jest ciekawe że uzasadnienie jest czysto praktyczne i fizyczne. czyli de facto wybieramy miejsca wedlug tego co jest bezpieczne cieleśnie i psychologicznie... a nie według mapy energetycznej. 🙂 czy to nie sugeruje że mapa energetyczna jest wtórna wobec zwykłej anatomii i psychologii dotyku???


Odpowiedz
(@kabalistka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 691

@Brygidka71 to jets dobre spostrzezenie. w wielu tradycjach te mapy energetyczne po prostu pokrywaja sie z miejscami wrazliwymi anatomicznie albo psychologicznie. to morze byc zbieznosc,moze byc to ze dawni praktykujacy empirycznie odkryli co dziala, a pozniej opisali to innym jezykiem. no niewiem, nie wiemy


Odpowiedz
Wpisy: 761
(@judytka67)
Połączone: 4 tygodnie temu

ale moment, bo to nie znaczy że mapa energetyczna jest nieprawdziwa, tylko że moze opisuje to samo co anatomia ale z innej perspektywy, nie? jak mapa drogowa i zdjęcie lotnicze pokazuja to samo teren a wyglądają zupełnie inaczej.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@brygidka71)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 505

@Judytka67 ładna metafora ale mapa drogowa i zdjęcie lotnicze są sprawdzalne i można porównać czy się zgadzają. z mapami energetycznymi mamy problem bo różne szkoły mają różne mapy i nie wiadomo ktura jets „prawidłowa”. to trochę inne sytuacja 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 68
(@wala97)
Połączone: 8 miesięcy temu

eh, hm, przepraszam że wchodzę ale mam pytanie może naiwne - czy terapeuta podczas nakładania rąk sam coś czuje w dłoniach, czy to tylko odbiorca ma czuć? bo słyszałam że terapeuci mówią o cieple albo mrowienie i zastanawiam się czy to nie jets poprostu normalne że się grzejesz jak trzymasz reke blisko kogoś.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kosma)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 361

@Wala97 Czesc tego co czujemy w dloniach to rzeczywiscie fizjologia, cieplo ciala drugiej osoby, zmiana przeplywu krwi w naszych dloniach podczas skupienia uwagi. to jets normalne i nie trzeba temu nadawac nazwy energetycznej. czy jest cos poza tym? tu zaczyna sie dyskusja ktorej raczej szybko nie skonczymy.


Odpowiedz
Wpisy: 356
(@jezynka)
Połączone: 6 miesięcy temu

to znaczy że jak terapeuta mówi „czuje ze tu jest problem” to moze po prostu czuć że w tym miejscu jest np. wieksze napięcie mięśniowe albo inne ciepło? i to nie jest zadna magia tylko zwykłe dotykanie?


Odpowiedz
Wpisy: 216
Rozpoczynający temat
(@ludka)
Połączone: 2 lata temu

Jezyna,to jest jedno z wyjasnien i nie mowie ze falszywe. Doswiadczony terapeuta rzeczywiscie moze wychwycic napiecia miesniowe, roznice temperatury, zmiane wilgotnosci skory. To sie dzieje przez dotyk fizyczny i nie wymaga zadnego mistycznego tlumaczenia. Ale ja pracuje tez bez kontaktu fizycznego, z dlonmi kilka centymetrow nad cialem, i tam niema bezposredniego dotyku miesni. Wiec to wyjasnienie nie obejmuje wszystkiego co praktykuje. Oczywiscie mozna powiedziec ze wtedy po prostu nic nie ma i mi sie wydaje, i tego w pelni wykluczyc nie moge.


Odpowiedz
Wpisy: 59
(@sigilia67)
Połączone: 2 lata temu

to jest właśnie ten moment w dyskusji który mnie zatrzymuje. bo Ludka uczciwie przyznaje że może się mylić, a to jest rzadkie. 🙂 większość terapeutów których znam mówi jakby to była absolutna pewność, i to mnie bardziej niepokoi niż sama praktyka.


Odpowiedz
Wpisy: 15
(@tamarka_t)
Połączone: 3 lata temu

właśnie... ta pewność siebie u niektórych terapeutów mnie trochę przeraża. byłam raz na sesji i ta osoba mówiła co mi „widzi w aurze” z taką pewnością jakby czytała rentgen. jak ktoś tak mówi to już trochę czerwona lampka


Odpowiedz
Wpisy: 237
(@henio)
Połączone: 1 rok temu

Czerwona lampka jak najbardziej. 😉 Terapeuta ktury twierdzi że widzi diagnozę z absolutną pewnością albo nie jest szczery sam ze sobą, albo gra na podatności klienta. Uczciwa praca z energią to praca z hipotezą i obserwacją, nie z wyrokiem.


Odpowiedz
Wpisy: 100
(@trzmielina)
Połączone: 2 lata temu

to wracając jeszcze do tej techniki, mam jedno konkretne pytanie. jak długo powinna trwać praca na jednym miejscu? bo nie wiem czy to jets minuty, czy mozna czuć kiedy przejsc dalej, czy jest jakaś reguła.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@judytka67)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 761

@Trzmielina Ja robiłam notatki z kilku kursow i roznie mowili, jedni że 3-5 minut na pozycję, inni że do momentu gdy ręce same „wiedza” zeby odejsc, co brzmi mgliscie ale w praktyce oznacza zmianę odczucia w dłoniach albo spokój oddychania u odbiorcy. w sumie to jest połączenie rytmu i obserwacji a nie zegarka.


Odpowiedz
Wpisy: 361
(@kosma)
Połączone: 7 miesięcy temu

Zegar na poczatku jets pomocny zeby nie tkwic za dlugo w jednym miejscu z przyzwyczajenia albo z niepewnosci. Z czasem rytm przychodzi sam. Ale Judytka ma racje ze obserwacja odbiorcy jest wazniejsza niz liczba minut.


Odpowiedz
Wpisy: 100
(@trzmielina)
Połączone: 2 lata temu

okej, czyli jakis orientacyjny czas jednak jest przydatny na początku. a czy ktos miał sytuację że po prostu utknal na jakiejs partii ciała i nie wiedział czy isc dalej? bo to chyba może sie zdarzyć szczególnie jak się dopiero zaczyna.


Odpowiedz
Wpisy: 49
(@znachorz89)
Połączone: 4 lata temu

mi sie to zdarzylo w sumie za kazdym razem na poczatku haha, szczegolnie na odcinku ledzwiowym zony, stalem tam chyba z kwadrans bo nie wiedzialem co czuje i czy w ogole cokolwiek czuje, w koncu po prostu poszedlem dalej bo sie zniechecilem. nie wiem czy to blad


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kosma)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 361

@Znachorz89 to nie jets blad, to jest nauka. kwadrans to dlugo ale nie dlatego ze zrobiles cos zlego, tylko dlatego ze musiales zaczac sluchac. Zniechecenie i decyzja „ide dalej” jest lepsza niz tkwienie bez powodu.


Odpowiedz
Wpisy: 761
(@judytka67)
Połączone: 4 tygodnie temu

a mnie interesuje właśnie ten moment „zmiana odczucia w dłoniach” o którym Kosma pisal wcześniej. bo ja to rozumiem tak ze np. dłonie przestają być ciepłe albo mrowienie slabnie i to jets sygnał, ale co jesli w ogóle nic się nie zmienia? znaczy że zostać, czy że nic nie ma?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@henio)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 237

@Judytka67 To jest pułapka interpretacyjna. Brak odczucia zmiany nie znaczy że „nic nie ma”, może znaczyć że twoja wrażliwość na tym etapie nie wychwytuje subtelnych różnic. Albo że po prostu to miejsce nie potrzebuje dłuższej pracy. Nie rób z braku sygnału dowodu na cokolwiek.


Odpowiedz
Wpisy: 505
(@brygidka71)
Połączone: 1 rok temu

to co Henio pisze jets ważne,bo zauważam że dużo osób w bioenergoterapii idzie w kierunku „brak odczucia = problem po mojej stronie”. i to jest trochę niebezpieczne myślenie bo zaczyna się szukać odczuć na siłę i póżniej każde normalne drżenie mięśnia ręki interpretuje się jako sygnał energetyczny


Odpowiedz
Wpisy: 68
(@wala97)
Połączone: 8 miesięcy temu

oj... to faktycznie brzmi jak coś co mogłoby mi się przydarzyć bo mam tendencję do nadinterpretowania wszystkiego. jak by ktoś mógł powiedzieć jak odróżnić „prawdziwe” odczucie w dłoniach od tego że poprostu długo trzymam ręce w jednej pozycji i je mnie trochę?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kabalistka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 691

@Wala97 Szczerze?? niema pewnej metody zeby to odroznic i kazdy kto ci mowi ze ma taka metode albo klamie albo sie sam oklamuje. mozesz porownywac, notowac, cwiczyc, ale ten margines niepewnosci zostaje. i to jets ok, na prawde.


Odpowiedz
Wpisy: 761
(@judytka67)
Połączone: 4 tygodnie temu

no i tu wracamy do tego samego miejsca w kolko, ale chyba tak to działa z tą całą tematyka, nie ma twardego dna. mnie to nie przeszkadza ale rozumiem że dla kogoś kto szuka konkretów to jest frustrujące


Odpowiedz
Wpisy: 122
(@honoratka)
Połączone: 10 miesięcy temu

wcinam siee praktyczne bo czytam ten wątek od rana i trochę głowa mi peka. 🙂 czy jets jakas prosta lista pozycji rak od a do z? bo cała ta filozofia jest ciekawa ale chciałabym poprostu zaczac i nie wiedzieć od czego to jest utrudnienie


Odpowiedz
Wpisy: 216
Rozpoczynający temat
(@ludka)
Połączone: 2 lata temu

Honoratko, rozumiem te potrzebe i nie winie cie za nia, sama przez to przechodzilam. sprobuje dac cos bardziej konkretnego. Podstawowy schemat ktury stosuje wiele szkol wyglada mniej wiecej tak: zaczynasz od glowy i twarzy, potem kark i ramiona, klatka piersiowa i okolica serca, brzuch i przepona, okolica bioder i kosci krzyzowej, nogi i stopy. Na plecach podobnie ale w odwrotnej kolejnosci, od krzyza ku gorze. Kazda pozycja to kilka minut albo do zmiany odczucia. To jets uproszczenie, ale daje punkt startowy. reszta przychodzi z praktyka.


Odpowiedz
Wpisy: 122
(@honoratka)
Połączone: 10 miesięcy temu

dziekuje, wreszcie cos co można zapamiętać 🙂 a czy na przyklad dłonie leżą plasko na ciele czy jets jakiś kąt, jakaś szczelina powietrzna? bo wydaje mi się ze widziałam rozne podejscia


Odpowiedz
Wpisy: 237
(@henio)
Połączone: 1 rok temu

płasko lub z lekkim uniesieniem,parę centymetrów od ciała, zależy od szkoły i od sytuacji. bezpośredni kontakt jest cieplejszy fizycznie i morze być bardziej komfortowy. uniesione dłonie to częściej praca z aurą jak się to nazywa w części tradycji. jedno nie jest lepsze od drugiego, poprostu inne


Odpowiedz
Wpisy: 49
(@znachorz89)
Połączone: 4 lata temu

a mnie wlasnie interesuje ten watek z aura bo jesli dlonie sa uniesione i nie dotykaja ciala to juz chba nie jest „nakladanie rak” w sensie doslownym? jak wy to rozgraniczacie, bo mam wrazenie ze te pojecia sie mieszaja w roznych opisach.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kosma)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 361

@Znachorz89 Sluszna uwaga. „Nakladanie rak” to ogolna nazwa dla pracy dlonmi i obejmuje zarowno bezposredni kontakt jak i prace bez dotyku. to nie jets precyzyjny termin medyczny,to nazwa parasolowa. Wiec tak, mieszaja sie, bo zaawsze sie mieszaly.


Odpowiedz
Wpisy: 505
(@brygidka71)
Połączone: 1 rok temu

i właśnie dlatego trudno o tą dyskusję,bo nie ma spójnej terminologii. każda szkoła używa tych samych słów inaczej. nakładanie rąk w reiki to jedno, w tradycji chrześcijańskiej to drugie, w bioenergoterapii polskiej lat 90 to trzecie. ktoś kto zaczyna nie ma jak tego posortować.


Odpowiedz
Wpisy: 59
(@sigilia67)
Połączone: 2 lata temu

to może ktoś wyjaśnić skąd w ogóle pochodzi ta technika w Polsce? bo mam wrażenie że bioenergoterapia w takim wydaniu jakie znamy to jets dość nowe zjawisko, ale może się mylę.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@kabalistka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 691

@Sigilia67 to jets zlozone. mamy kilka linii: reiki z Japonii przez zachod, wlasne tradycje slowianskie i ludowe zwiazane z „madra babka” i leczeniem dotykiem, wplyw radzieckiej parapsychologii ktura byla powaznie badana za zelazna kurtyna, i nowa ere z lat 80-90. to wszystko sie zlalo w jedno i trudno to rozplesc.


Odpowiedz
(@sigilia67)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 59

@Kabalistka wracam na chwilę do tego co pisała Kabalistka o liniach historycznych bo to mnie naprawdę zainteresowało. że tak brzydko powiem, ta radziecka parapsychologia to co konkretnie? bo nigdy nie słyszałam żeby to było poważnie badane.


Odpowiedz
(@kabalistka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 691

@Sigilia67 tak, byla taka instytucja, Instytut Psychotroniki mniej wiecej, badano bioenergetyke, Kirlian fotografie, rozne rzeczy. po upadku ZSRR czesc tych ludzi trafila na zachod i do Polski. stad np. czesc terminologii w polskiej bioenergoterapii brzmi bardziej „naukowo” niz zachodnie odpowiedniki, jets biopole zamiast aury, jest bioenergia zamiast ki czy prany. to slad tej linii.


Odpowiedz
(@judytka67)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 761

@Kabalistka o, tego nie wiedzialam, to faktycznie tłumaczy dlaczego w polskich opisach bioenergoterapii jest tyle pseudonaukowego słownictwa. zaawsze to czułam ale nie wiedziałam skąd to pochodzi. szczerze mówiąc, kabalistka, skad ty to wszystko wiesz, serio 🙂


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: