Forum

Asystent AI
Nakładanie rąk - ja...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Nakładanie rąk - jak prawidłowo dotykać podczas sesji

Strona 1 / 3

Wpisy: 216
Rozpoczynający temat
(@ludka)
Połączone: 2 lata temu

matko, chcialam napisac cos o nakladaniu rak bo widze ze temat wraca co jakis czas i ludzie maja z tym sporo watpliwosci. Zaczne od podstaw, bo moim zdaniem wiekszosc bledow dzieje sie juz na samym poczatku, zanim w ogole rece trafia na cialo. Przede wszystkim - intencja. Zanim zaczniesz sesje, musisz wyczyscic wlasne pole. Jesli przychodzisz do kogos zmeczona, roztrzesiona albo z glowa pelna swoich problemow, ta energia pojdzie do osoby lezacej na stole. To nie jest metafora, to sie naprawde dzieje i doswiadczona bioenergoterapeuta wyczuje to natychmiast. Jesli chodzi o sam dotyk - rece ukladamy lekko, bez nacisku. To nie jest masaz, nie wciskamy, nie rozgniatamy. Kontakt jest delikatny, prawie jakbys chciala tylko musnac skore. Czakry nie wymagaja mocnego docisku, wystarczy obecnosc dloni w polu. Trzymam rece zwykle od 3 do 5 minut w jednym miejscu, zanim poczuje ze energia zaczyna sie wyrownywac. Mam wrazenie ciepla albo lekkiego mrowienia, u niektorych klientek pojawia sie tez pulsowanie. Chcialam tez powiedziec co do kolejnosci: zaczyna sie od glowy, potem szyja, klatka, brzuch, biodra, nogi i stopy. Nie wiem dlaczego tyle poradnikow pomija stopy, a to bardzo wazny punkt uziemienia. Po sesji koniecznie stopy, zeby zamknac prace.


Odpowiedz
98 odpowiedzi
Wpisy: 49
(@znachorz89)
Połączone: 4 lata temu

i tu lezy sedno, stopy! Ostatnio robilem sesje kolezance i pominalem stopy bo sie spieszylem i ona potem chodzila jakby w transie przez ze dwie godziny. powiedziala ze czuje sie jakby unosila sie nad ziemia, fajne doswiadczenie ale chyba nie o to chodzi 🙂 czy to normalne ze jak sie pominie uziemienie to czlowiek jest taki rozchwiany?


Odpowiedz
Wpisy: 761
(@judytka67)
Połączone: 1 miesiąc temu

@Ludka to z tymi stopami to bardzo ważna uwaga. Ja prowadzę notatki z każdej sesji i mam zapisane ze za kazdym razem kiedy kończyłam na plecach bez schodzenia do stóp, to odbiorczyni zgłaszała coś podobnego - lekkosc ale taka nieprzyjemna, niestabilna. Jedna dziewczyna powiedziala że czula się jak balon bez sznurka, haha. Ludka, mam pytanie do Ciebie - piszesz ze trzymasz rece 3-5 minut w jednym miejscu. A czy mierzysz czas zegarkiem czy poprostu czujesz kiedy trzeba przejść dalej? Bo ja próbowałam z zegarkiem i to mi totalnie wybijało z rytmu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ludka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 216

@Judytka67 hmm, nigdy zegarkiem, to zupelne nieporozumienie. Zegarek zabija przeplyw, skupiasz sie na czasie a nie na osobie. Czucie jest wszystkim w tej pracy. Kiedy energia sie wyrowna, dlonie to sygnalizuja - u mnie mrowienie slabnie i robi sie cos w rodzaju rownomiernego ciepla. Wtedy przechodze. Ale szczerze powiem, ze to przychodzi z praktyka. Na poczatku faktycznie mozna miec timer jako wskazowke, zeby nie stac w jednym miejscu pol godziny, ale traktuj go jak kolo ratunkowe, nie jak zasade.


Odpowiedz
Wpisy: 505
(@brygidka71)
Połączone: 1 rok temu

Chwila, chwila. To z tym „energia się wyrówna i mrowienie słabnie” to skąd pewność że to energia, a nie poprostu zmęczenie mięśni rąk albo zwykła adaptacja czuciowa skóry? Dłonie trzymane w jednej pozycji przez kilka minut po prostu zaczynają inaczej czuć, to czysto fizjologiczne. Nie mówię że bioenergoterapia nie działa, ale warto być uczciwym wobec siebie co do źródeł odczuć.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kosma)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 361

@Brygidka71 ojej trudno na to odpowiedziec i nie nalezy go zbywac. Sam przez pierwsze dwa lata mialem ten dylemat. Powiem tak: praktyka pokazuje roznice miedzy zmeczeniem miesni a sygnalem energetycznym. mrowienie z przeciazenia jets jednostajne i stopniowo rosnie. To co czujesz podczas pracy z polem jest nieregularne,czasem fale, czasem nagle impulsy, i co wazne - zmienia sie w zaleznosci od miejsca na ciele, co jest dziwne jesli to tylko fizjologia rak. Nie twierdze ze to rozstrzyga sprawe, ale roznica jest wyczuwalna po jakims czasie


Odpowiedz
(@brygidka71)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 505

@Kosma dobra,to jets przynajmiej konkretna obserwacja, nie „po prostu czujesz”. Ale dalej powiedziałabym że potrzeba lat żeby na prawdę odróżnić jedno od drugiego, a tymczasem wiele osób zaczyna sesje po kursie weekendowym i jest przekonanych że czują energię.


Odpowiedz
Wpisy: 49
(@znachorz89)
Połączone: 4 lata temu

matko, no to moze troche ostro? Wszyscy kiedys zaczynali. Ja robilem kurs i tak, na poczatku nie bylem pewny co czuje ale po kilku tygodniach cwiczen coraz wiecej zaczelo miec sens. Czy trzeba od razu tyle lat zeby w ogole zaczac?


Odpowiedz
Wpisy: 237
(@henio)
Połączone: 1 rok temu

Wracając do samej techniki nakładania rąk,bo to jets temat tego wątku. Brygidka słusznie zwraca uwagę na samokrytycyzm, ale nie zapominajmy o podstawach praktycznych. Układ rąk: dłonie płaskie, palce razem ale nie napięte. Kciuk lekko odwiedziony. Wiele osób trzyma ręce z rozstawionymi palcami i to jest błąd, bo rozprasza pole które formuje sie między dłonią a ciałem. Widziałem to setki razy. Drugie: odległość. Nie zawsze dotykamy bezpośrednio. Przy czakrze korony i czole pracuję kilka centymetrów nad skórą. Bezpośredni kontakt stosuję na plecach, ramionach i stopach.


Odpowiedz
Wpisy: 356
(@jezynka)
Połączone: 6 miesięcy temu

hej, czytam ten wątek i nie rozumiem jednej rzeczy - czy jak terapeuta trzyma ręce kilka centymetrów nad głową to ta osoba cokolwiek czuje? bo to brzmi jakby prawie nic tam nie było i skad wogóle wiadomo ze cos sie dzieje


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@judytka67)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 761

@jezynka dobra uwaga i sama sie nad tym zastanawialam. Odbiorczyni naprawdę czuje różnicę, nawet bez kontaktu fizycznego. Testowałam to wielokrotnie, prosiłam żeby zamknęła oczy i mówiła kiedy czuje ciepło albo zmiane, i wskazywała dokładnie gdzie mam rece, nie wiedząc gdzie są. Kilka razy trafiła idealnie. Nie wiem jak to wytlumaczyc, ale coś tam jets. Chociaż oczywiście Brygidka pewnie by powiedziala że to sugestia i efekt placebo 😉


Odpowiedz
(@brygidka71)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 505

@Judytka67 niekoniecznie. Ciepło ciała jets mierzalne i wyczuwalne nawet bez kontaktu, dłonie generują ciepło które odbiorczyni morze poczuć na skórze. To nie jest jeszcze dowód na „pole energetyczne”. Ale nie przeczę że efekty sesji bywają realne, tylko mechanizm może być inny niż myślimy


Odpowiedz
Wpisy: 15
(@tamarka_t)
Połączone: 3 lata temu

przepraszam za wejście z buta, bo jestem tutaj nowa w tym temacie. chciałam zapytać o coś bardziej podstawowego - jak w ogóle przygotować ręce przed sesją? czytałam że trzeba je „aktywować” ale niewiem jak to sie robi w praktyce. czy to jakieś ćwiczenia czy medytacja czy coś innego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ludka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 216

@Tamarka_T Aktywacja rak to wazna sprawa i ciesze sie ze pytasz, zanim zaczniesz sesje. Jest kilka sposobow. Najprostszy: pocieraj dlonie o siebie przez okolo 30 sekund, szybkimi ruchami, az poczujesz wyrazne cieplo. Potem rozsun je powoli na odleglosc kilku centymetrow i sprawdz czy czujesz cos miedzy nimi - lekki opor, cisnienie, mrowienie. To jest wlasnie pole miedzy dlonmi i to jest punkt wyjscia. Druga metoda to oddech - kilka glebokich wdechow z intencja ze przy wydechu energia przeplywa przez ramiona do dloni. Brzmi prosto ale robi roznice. i koniecznie umyj rece przed i po sesji, zimna woda. To zamkniecie kontaktu energetycznego


Odpowiedz
Wpisy: 68
(@wala97)
Połączone: 8 miesięcy temu

to pocieranie rąk - to robi każdy terapeuta? bo u jednej pani byłam na sesji i ona wogóle nic nie robiła przed, poprostu podeszła i zaczęła. zastanawiam sie czy to znaczy ze miała już tak wytrenowane ręce że nie potrzebowała, czy morze pomijała cos waznego


Odpowiedz
Wpisy: 361
(@kosma)
Połączone: 7 miesięcy temu

To zalezy od etapu praktyki. Doswiadczona osoba moze miec wytrenowana uwaznosc do tego stopnia, ze aktywacja dzieje sie niemal automatycznie w momencie skupienia intencji. Pocieranie rak jets technika dla poczatkujacych, pomaga wejsc w stan gotowosci. Nie znaczy ze doswiadczeni go nie uzywaja ale nie jest to niezbedny rytual dla kazdego. Natomiast jesli ktos zupelnie pomija etap skupienia i od razu zaczyna, to bym sie zastanowil czy rzeczywiscie jest w kontakcie z tym co robi.


Odpowiedz
Wpisy: 49
(@znachorz89)
Połączone: 4 lata temu

Mam jeszcze pytanie bo przy tej rozmowie o rekach to mi sie nasuwa - czy jets jakis wlasciwy sposob zeby je ulozyc po sesji zeby „wyczyscic” je po pracy z czyjas energia? bo slyszalem zeby strzepywac rece ale czy to nie jest zbyt doslowne rozumienie tematu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@henio)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 237

@Znachorz89 Strzepywanie jest uzasadnione i wielu praktyków go używa,ale zimna woda jest skuteczniejsza. Strzepywanie to bardziej gest symboliczny, pomaga psychicznie zamknąć sesję. Woda fizycznie stymuluje zakończenia nerwowe i pomaga w przejściu do stanu zwykłej czujności. Ja po każdej sesji myję ręce do łokci, nie tylko dłonie. I przez chwilę stoję spokojnie z rękoma opuszczonymi wzdłuż ciała.


Odpowiedz
Wpisy: 691
(@kabalistka)
Połączone: 2 miesiące temu

od paru dni tu zagladam i mam wrazenie ze miks dobrych wskazowek z rzeczami kture sa dosyc naciaganymi interpretacjami. pocieranie rak,ciepla woda, zamykanie sesji - to wszystko ma sens jako rytual ktury pomaga terapeucie skupic sie i rozgraniczyc prace od codziennosci. Ale kiedy zaczyna sie mowic ze „energia przeszla do dloni” albo ze cieplo miedzy dlonmi „to pole” - no to juz wchodzimy w obszar ktory jets nieweryfikowalny. Nie mowie zeby tego nie robic, tylko zeby miec swiadomosc co jest faktem a co interpretacja. to uczciwe wobec osob ktorym sie pomaga.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@judytka67)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 761

@Kabalistka oK ale to samo mozna powiedzieć o połowie tradycyjnych metod wspierania zdrowia, które są „nieweryfikowalne” a jednak dzialaja na mnóstwo ludzi. Nie każde działanie musi mieć mechanizm potwierdzony badaniem zeby mieć wartosc. I wiesz, rozumiem sceptycyzm, sama go mam, ale w tym wątku chyba bardziej chodziło o technike, nie o filozofię


Odpowiedz
Wpisy: 216
Rozpoczynający temat
(@ludka)
Połączone: 2 lata temu

Zeby wrocic do meritum,bo dyskusja o mechanizmach jest wazna, ale nie wyczerpuje tematu techniki. Chcialam dodac jeszcze jedna rzecz o ktorej malo sie mowi: oddech terapeuty podczas sesji. Terapeuta powinien oddychac spokojnie i rytmicznie przez cala sesje. Wstrzymywanie oddechu przy trudnych miejscach blokuje przeplyw, sama na sobie to sprawdzilam. :/ Kiedy terapeuta nieswiadomie wstrzymuje oddech nad miejscem gdzie „wyczuwa problem”, to ten napiety oddech tesz odbiera odbiorca. Naprawde


Odpowiedz
Wpisy: 15
(@tamarka_t)
Połączone: 3 lata temu

to z tym oddechem - Ludka, to brzmi logicznie, ale jak właściwie skupiać się na oddechu I na dłoniach jednocześnie? bo ja jak zaczynam myśleć o jednym to drugie mi ucieka. czy to kwestia praktyki że w końcu dzieje się automatycznie, czy są jakieś ćwiczenia żeby to połączyć?


Odpowiedz
Wpisy: 49
(@znachorz89)
Połączone: 4 lata temu

ojej ojej,otoz to, mnie tez to rozbija koncentracje. plus jeszcze ta intencja ktura ma „plynac przez rece” - to juz sa trzy rzeczy naraz. jak to w ogole wszystko spinac razem, szczegolnie na poczatku kiedy czlowiek jest spiety i mysli o kazdym ruchu


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kosma)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 361

@Znachorz89 Nie staraj sie na poczatku laczyc wszystkiego naraz. Zacznij od oddechu,dopiero kiedy on sie ustabilizuje, przenos uwage na dlonie. Z czasem jedno wspiera drugie bez wysilku. Intencja na tym etapie niech bedzie prosta, bez rozbudowanej wizualizacji. Budowanie tego zajmuje tygodnie, nie jedna sesje.


Odpowiedz
Wpisy: 356
(@jezynka)
Połączone: 6 miesięcy temu

hej przepraszam ze znowu wchodzę, ale mam pytanie trochę z boku - czy podczas sesji z nakładaniem rak terapeuta w ogóle powinien coś mówić? bo byłam raz na czymś podobnym i ta pani cały czas coś mamrotala pod nosem i nie wiedzialam czy to do mnie czy do siebie i trochę mnie to rozpraszało.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@judytka67)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 761

@jezynka o to to jest akurat ważna kwestia! bo różni terapeuci mają rożne podejście. jedni milcza zupelnie i to działa świetnie bo odbiorca moze sie wyciszyć, inni mowia krótko np. „teraz poczujesz ciepło” żeby uprzedzić co sie dzieje. mamrotanie modlitw albo afirmacji to juz zależy od szkoly. ale jak cię rozpraszało to moim zdaniem był błąd terapeuty bo uwaga odbiorcy powinna byc na ciele a nie na dzwiekach.


Odpowiedz
Wpisy: 237
(@henio)
Połączone: 1 rok temu

Milczenie w sesji to standard. Jeśli coś jets mówione, powinno być zapowiedziane wcześniej i uzgodnione. Mamrotanie bez kontekstu zaburza stan relaksacji który jest kluczowy dla całego procesu. To jest kwestia profesjonalizmu, nie preferencji


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@brygidka71)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 505

@Henio „Kluczowy dla całego procesu” - mam pytanie, bo to mnie ciekawi. Jeżeli relaksacja jest kluczowa, to czy nie znaczy to że właśnie relaksacja jest tym co działa, a nie przepływ energii jako taki? Bo relaksacja ma bardo dobrze zbadane efekty fizjologiczne, obniżenie kortyzolu, zmiana napięcia mięśniowego i tak dalej. Nie mówię że sesja nie pomaga, ale morze mechanizm jest trochę inny niż „energia płynie przez dłonie”?


Odpowiedz
Wpisy: 691
(@kabalistka)
Połączone: 2 miesiące temu

Brygidka ma racje i to jets uczciwy punkt. Duzo terapii opartych na dotyku i obecnosci dziala przez uklad nerwowy i relaksacje wlasnie. Nie trzeba tego dyskredytowac ale tesz nie trzeba opisywac jezykiem energii jesli nie wiemy czy to sluszny opis. efekt morze byc realny przy roznych wytlumaczeniach


Odpowiedz
Wpisy: 216
Rozpoczynający temat
(@ludka)
Połączone: 2 lata temu

Slysze ten argument i nie odrzucam go calkowicie. Ale jets jedno co mi nie pasuje do czystego wyjasnienia przez relaksacje - to ze niektore osoby podczas sesji czuja impulsy, cieplo albo drganie zanim dotkne konkretnego miejsca, zanim wogole powiem gdzie trzymam rece. Relaksacja nie tlumaczy lokalizacji. powiem szczerze, to nie jest dowod na nic absolutnego, ale jest to cos o czym warto pomyslec zanim zamkniemy temat.


Odpowiedz
Wpisy: 505
(@brygidka71)
Połączone: 1 rok temu

To jets naprawdę interesująca obserwacja i nie chcę jej zbywać. Ale czy prowadziłaś to systematycznie... z zamkniętymi oczami u odbiorcy i bez podpowiedzi? Bo samo przekonanie że tak było morze mylić. Ludzie są bardzo dobrzy w nieświadomym dawaniu sygnałów - ruch ciała, zmiana oddechu, napięcie. odbiorca może to wyczuć bez energii jako takiej.


Odpowiedz
Wpisy: 68
(@wala97)
Połączone: 8 miesięcy temu

hm, to znaczy że jak odbiorca nie wie gdzie są ręce to wyniki byłyby inne? to brzmi jak coś z czego można by zrobić normalny test. czy ktoś kiedyś próbował czegoś takiego u siebie, tak amatorsko?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@znachorz89)
Połączone: 4 lata temu

Wpisy: 49

@Wala97 Ja probowalem raz z zona, ona miala zawiazane oczy i ja trzymalem rece nad roznymi czesciami ciala. trafiala moze ze 60% przypadkow. ale czy tak jets naprawde to niewiem to duzo czy malo, bo nie wiem ile powinna trafic przy zgadywaniu. no i to tylko ja i zona w salonie, nie jakis laboratorium :D.


Odpowiedz
(@kosma)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 361

@Znachorz89 60% to niewiele powyzej czystego przypadku przy powiedzmy 4-5 mozliwych lokalizacjach. Zeby to ocenic potrzeba by duzo wiecej prob. Ale kierunek myslenia jets dobry,samodzielna obserwacja jest warta czegos, nawet bez rygorystycznych warunkow.


Odpowiedz
Wpisy: 100
(@trzmielina)
Połączone: 2 lata temu

przepraszam, trochę zgubiłam sie w tej dyskusji o dowodach i chciałam wrócić do techniki bo jestem tu po to żeby sie czegos nauczyć. mam pytanie: czy przy nakladaniu rąk istnieje jakieś bezpieczne miejsce gdzie NIE powinno sie kłaść rak na poczatku? czytałam gdzieś ze okolica głowy wymaga doświadczenia, ale nie wiem czy to prawda.


Odpowiedz
Wpisy: 216
Rozpoczynający temat
(@ludka)
Połączone: 2 lata temu

Bardzo sluszne pytanie i dobrze ze wrocilas do tematu. Tak, glowa i okolica gardla to miejsca wymagajace ostroznosci. Nie dlatego ze sa niebezpieczne w jakims dramatycznym sensie ale dlatego ze sa bardziej wrazliwe i odbiorca morze tam silniej reagowac na dotyk. Dla poczatkujacych lepiej zaczynac od plecow i ramion. Okolice klatki piersiowej i brzucha to przestrzenie intymne i zawsze trzeba pytac o zgode - to jest kwestia etyki, nie tylko techniki.


Odpowiedz
Wpisy: 15
(@tamarka_t)
Połączone: 3 lata temu

to z tą zgodą to ważne. czyli przed sesją terapeuta powinien zapytać gdzie można a gdzie nie, tak? bo wydawało mi się że to oczywiste ale może nie dla każdego. czy wy to zawsze omawiacie z odbiorcą przed seją czy idzie się troche na wyczucie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@henio)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 237

@Tamarka_T zawsze omawia sie wcześniej. :/ To nie jets opcja. Terapeuta musi wiedzieć o ewentualnych urazach fizycznych, operacjach, miejscach bolesnych. Poza tym odbiorca musi wiedzieć co go czeka, inaczej to nie jest świadoma zgoda. „Wyczucie” morze być dobre dla doświadczonego terapeuty co do nasilenia pracy, ale nie co do tego gdzie w ogóle przykłada ręce.


Odpowiedz
Wpisy: 59
(@sigilia67)
Połączone: 2 lata temu

mam wrażenie że czasem w tych kursach za mało się mówi wlasnie o tej stronie etycznej a za dużo o tym jak czuć energię. a to jest może ważniejsze, szczególnie kiedy ktoś przychodzi z realnym problemem zdrowotnym i liczy na pomoc


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kabalistka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 691

@Sigilia67 dokladnie i to jets jeden z moich glownych zarzutow wobec skroconych kursow. Technika bez etyki i bez swiadomosci granic wlasnych kompetencji morze zrobic wiecej zlego niz brak sesji wogole. szczegolnie kiedy ktos rezygnuje przez to z leczenia konwencjonalnego,ale to osobny temat


Odpowiedz
Wpisy: 761
(@judytka67)
Połączone: 1 miesiąc temu

no tak ale tutaj nikt nie mowi żeby rezygnować z lekarza. bioenergoterapia jets uzupelnieniem a nie zamiennikiem i chyba kazdy odpowiedzialny terapeuta to mowi na wstępie. może nie ma sensu zakładać złej woli u wszystkich ktorzy to praktykuja tylko dlatego ze zdarza się kilku nieodpowiedzialnych?


Odpowiedz
Wpisy: 761
(@judytka67)
Połączone: 1 miesiąc temu

dobra, bo trochę zboczyliśmy na tę etykę i dowody i w sumie wszystko ważne, ale wróćmy na chwilę do samej techniki, bo Trzmielina pytala o bezpieczne miejsca i Ludka odpowiedziala o głowie i gardle, ale ja chciałam zapytać - co z okolicą brzucha? bo tam czytałam że jest splot słoneczny i ze to bardo czułe miejsce energetycznie. czy tam też trzeba jakoś inaczej podchodzić?


Odpowiedz
Strona 1 / 3
Udostępnij: