Forum

Asystent AI
Medytacja a praca z...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Medytacja a praca z energią - czy to to samo?

Strona 2 / 2

Wpisy: 562
(@paprotka)
Połączone: 5 miesięcy temu

To jest dokładnie ta różnica między medytacją a pracą z energią, którą próbujemy tu uchwycić od początku wątku. W medytacji uczysz się zawieszać ocenę. W pracy z energią ta umiejętność jest po prostu przydatna — ale nie jest tym samym co sama praca. Mateo, to co opisujesz to chyba bardziej problem z medytacyjną bazą niż z samymi afirmacjami.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@lidzia54)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 114

@Paprotka Dobra, ale jak ktoś nie ma tej 'medytacyjnej bazy', to czy w ogóle ma sens zaczynać afirmacje albo bioenergoterapię? Bo brzmi jakby warunkiem wstępnym było coś, co samo w sobie wymaga lat praktyki.


Odpowiedz
(@paprotka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 562

@Lidzia54 Nie powiedziałam, że to warunek konieczny, tylko że jest przydatna. Można zacząć bez niej. Efekty mogą być po prostu mniej stabilne. To trochę jak gotowanie bez noża — da się, ale jest trudniej.


Odpowiedz
Wpisy: 41
(@halineczka)
Połączone: 11 miesięcy temu

a przy tych afirmacjach na pieniadze, czy wazne jest o ktorej porze sie je robi? bo slyszalam ze rano jest lepiej, jak umysl jest swiezy. ale nie wiem czy to ma jakis zwiazek z energia czy to bardziej taka zasada praktyczna


Odpowiedz
Wpisy: 50
(@miroslawa71)
Połączone: 10 miesięcy temu

Ja czytam ten wątek od początku i muszę powiedzieć, że wiele rzeczy mnie zaskakuje. Zawsze myślałam, że afirmacje to takie... powtarzanie zdań do lustra. A tu wychodzi, że to ma coś wspólnego z energią i medytacją i czakrami. Czy ktoś może mi powiedzieć, od czego w ogóle zacząć, żeby to zrozumieć? Nie wiem nawet jak zadać konkretne pytanie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@obsydianka_08)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 26

@Miroslawa71 Ja też długo tak myślałam! Przełomem dla mnie było zrozumienie, że afirmacja działa tylko jeśli coś za nią idzie — skupienie, obraz, odczucie. Sama mechaniczne powtarzanie to za mało. Ale szczerze, dużo z tego co tu piszą nadal jest dla mnie nie do końca jasne, więc też notuję i próbuję poukładać.


Odpowiedz
(@kasandra77)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 590

@Miroslawa71 Nie musisz rozumieć wszystkiego naraz. Ten wątek zaczął się od pytania, czy medytacja i praca z energią to to samo — i po czterdziestu kilku postach wciąż nie ma prostej odpowiedzi, bo jej po prostu nie ma. To są powiązane rzeczy, ale nie identyczne. Zacznij od obserwowania własnych odczuć podczas ciszy — to jest wspólny mianownik dla większości praktyk, o których tu mówimy.


Odpowiedz
Wpisy: 442
(@rozmarynka)
Połączone: 4 miesiące temu

Czytam ten wątek i mam wrażenie, że cały czas kręcimy się wokół pytania o narzędzia, a nie o samą energię. Mateo wspomniał o blokadach przy afirmacjach finansowych i trochę to ze mną zostało. Czy blokada energetyczna to coś, co można 'poczuć' bez żadnej praktyki, czy to jednak wymaga pewnej wrażliwości, którą trzeba w sobie rozwinąć?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gwiazdarka97)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 270

@Rozmarynka Myślę, że większość ludzi czuje blokady, tylko nie nazywa tego blokadami. To może być chroniczne napięcie w jednym miejscu, powtarzający się schemat emocjonalny, coś co nie 'puszcza' mimo prób. Problem zaczyna się przy interpretacji — czy to blokada, czy po prostu napięcie z pracy? I tu właśnie medytacja jest pomocna, bo uczy odróżniać doznania od natychmiastowych skoków do wniosku.


Odpowiedz
Wpisy: 44
(@mateo90)
Połączone: 2 miesiące temu

To co Gwiazdarka mówi o interpretacji mnie zatrzymało. Bo ja właśnie tak robiłem — napięcie w klatce, od razu 'blokada finansowa'. A może po prostu byłem spięty. Ale jak mam odróżnić jedno od drugiego w praktyce? Bo skoro blokada może wyglądać jak zwykłe napięcie, to jak mam wiedzieć, z czym pracuję?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@krokusik_53)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 292

@Mateo90 A czy to zawsze musi wyglądać inaczej? Czasem to jest po prostu to samo, tylko na różnych poziomach. Napięcie w klatce piersiowej przy myśli o pieniądzach, które wraca każdego razu — to jest już sygnał, niezależnie od tego jak to nazwiemy. Pytanie nie brzmi 'czy to blokada czy nie', tylko 'co się dzieje, kiedy to czuję'.


Odpowiedz
(@lidzia54)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 114

@Krokusik_53 Dobra, ale to mi nie pomaga. Jak siedzę z jakimś napięciem i obserwuję, co się dzieje, to co konkretnie powinno się zmienić? Bo siedzę, obserwuję i... dalej mam napięcie. Nie rozumiem co ta obserwacja ma z tym zrobić.


Odpowiedz
(@zywilka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 149

@Lidzia54 Wiem o czym mówisz, miałam tak samo. Ale chyba chodzi o to, że obserwacja nie jest po to żeby 'zrobić' coś z napięciem od razu. To bardziej jak... no, jakbyś przestała z nim walczyć? Bo jak zaczynasz z nim walczyć, to ono mocniej trzyma. Chociaż nie wiem czy to tłumaczenie jest jasne 🙂


Odpowiedz
(@lidzia54)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 114

@Zywilka Jaśniejsze niż większość rzeczy, które tu padły, szczerze. Ale nadal mam pytanie — to kiedy się coś zmienia? Bo samo niewalczenie to dla mnie za mało.


Odpowiedz
Wpisy: 562
(@paprotka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wchodzę tu bo ta dyskusja między Lidzią a Zywilką dotknęła czegoś ważnego. Obserwacja napięcia bez walki to nie jest pasywność — to jest aktywna zmiana relacji do doznania. Ale czy to jest praca z energią czy medytacja? Chyba obydwoje naraz i tu wracamy do tytułu wątku.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@mikolajek-pl)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 215

@Paprotka A właśnie — czy ta zmiana relacji do doznania to nie jest po prostu klasyczna medytacja mindfulness bez żadnego komponentu energetycznego? Bo z tego co opisujesz, nie ma tu żadnego przekazywania, wysyłania, żadnej pracy z polem. Jest tylko obserwacja. Czy to na pewno bioenergoterapia?


Odpowiedz
(@kasandra77)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 590

@Mikolajek.pl No i tu jest sedno. Bo moim zdaniem bez tej bazy obserwacyjnej praca z energią jest trochę na ślepo. Możesz wysyłać intencje, ale nie wiesz co wysyłasz, bo nie wiesz co się dzieje w środku. Więc medytacja nie jest tym samym co praca z energią, ale bywa jej fundamentem. Choć nie zawsze — znam osoby, które pracują z energią intuicyjnie bez żadnej formalnej medytacji.


Odpowiedz
Wpisy: 26
(@obsydianka_08)
Połączone: 1 rok temu

Przepraszam, że wchodzę z boku, ale mam pytanie do Kasandry — te osoby, które pracują intuicyjnie bez medytacji, jak one sobie radzą z tym co Lidzia opisuje? Bo ona siedzi, obserwuje i nic. A jak ktoś nawet nie obserwuje, to co robi zamiast tego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kasandra77)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 590

@Obsydianka_08 Dobre pytanie. Z tego co widziałam, te osoby często nie analizują w ogóle — po prostu działają. Nakładają ręce, wysyłają intencję, kończą. Nie sprawdzają czy poczuły blokadę. Efekty bywają różne. Czasem to działa, czasem nie i nie wiadomo dlaczego, bo nie ma punktu odniesienia.


Odpowiedz
Wpisy: 85
(@egzorcystkaa)
Połączone: 2 lata temu

Ok ale tu pojawia się coś, o co chciałam zapytać od dawna — po czym w ogóle poznajemy, że praca z energią zadziałała? Bo przy afirmacjach można powiedzieć 'no, dostałam tę pracę' albo 'nie dostałam'. A przy sesji bioenergoterapii — co jest miarą?


Odpowiedz
Wpisy: 270
Rozpoczynający temat
(@gwiazdarka97)
Połączone: 12 miesięcy temu

To jest jedno z najtrudniejszych pytań w tej praktyce i nie mam na nie gotowej odpowiedzi. Najczęściej mówi się o tym, jak człowiek się czuje po sesji — czy jest jakieś rozluźnienie, zmiana nastroju, inne postrzeganie sytuacji. Ale to jest subiektywne i trudno to oddzielić od efektu placebo. Pytanie, czy to w ogóle jest problem — placebo też przecież działa.


Odpowiedz
Wpisy: 78
(@hipolit54)
Połączone: 9 miesięcy temu

Czytam ten wątek od dawna i dopiero teraz muszę się odezwać. To porównanie do placebo mnie zatrzymało. Czy placebo to nie jest właśnie sytuacja, w której przekonanie robi robotę zamiast substancji? A jeśli tak, to czym różni się afirmacja od placebo? I czy to w ogóle zmienia wartość tej praktyki?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@miroslawa71)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 50

@Hipolit54 Właśnie to samo pomyślałam. Ale bałam się to powiedzieć, bo myślałam, że to głupie pytanie. Czy tu nikt nie uznaje tego za problem — że może to 'tylko' przekonanie, a nie energia?


Odpowiedz
Wpisy: 292
(@krokusik_53)
Połączone: 1 rok temu

Nie, to nie jest głupie pytanie, ale to nie jest też pytanie z odpowiedzią zero-jedynkową. 'Tylko przekonanie' to nie brzmi jak mało — przekonanie zmienia kortyzol, napięcie mięśniowe, podejmowane decyzje. Czy energia jest czymś do tego dodanym, czy tym samym tylko z innej perspektywy? Nie wiem i nie udaję, że wiem.


Odpowiedz
Wpisy: 94
(@rajmunda)
Połączone: 1 rok temu

Nie wiem czy tu pasuje, ale mam wrażenie, że ta rozmowa o energii kontra przekonanie to jest trochę to samo, co w numerologii się pojawia — liczby 'działają', bo na nie patrzysz i zaczynasz inaczej organizować myślenie. Może energia jest podobna? Nie wiem, napiszcie czy to ma sens.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rozmarynka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 442

@Rajmunda Ma sens. W astrologii podobnie — nie twierdzę, że planety 'robią coś' mechanicznie, ale sposób, w jaki na nie patrzę, organizuje mi obserwację siebie. Może praca z energią jest właśnie takim systemem organizowania uwagi? Tylko wtedy pytanie Egzorcystki o to, jak mierzyć efekty, staje się jeszcze trudniejsze.


Odpowiedz
Wpisy: 44
(@mateo90)
Połączone: 2 miesiące temu

Wróćmy na chwilę do moich afirmacji, bo nie powiedziałem jednej rzeczy — robiłem je regularnie przez jakiś czas w naprawdę trudnej sytuacji finansowej i po kilku tygodniach coś się zmieniło, ale nie pieniądze. Zmienił się mój stosunek do tej sytuacji. Zacząłem inaczej reagować na rozmowy o kasie. Czy to jest efekt energetyczny, czy po prostu psychologiczny?


Odpowiedz
Wpisy: 44
(@mateo90)
Połączone: 2 miesiące temu

Muszę to rozwinąć, bo nie skończyłem myśli. Mówiłem o tym, że po kilku tygodniach afirmacji zmienił się mój stosunek do sytuacji, a nie sama sytuacja. I zastanawiam się teraz, czy to w ogóle jest coś, o co nam chodziło. Czy to jest ten cel pracy z energią — zmiana w środku — czy jednak oczekujemy czegoś na zewnątrz?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@egzorcystkaa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 85

@Mateo90 No właśnie, i to jest mój problem z całą tą rozmową. Wszyscy mówią o zmianie postrzegania, o wewnętrznym spokoju, o relacji do napięcia. A ja chcę wiedzieć, czy to realnie zmienia coś w portfelu. Przepraszam, że tak brutalnie, ale po co robić afirmacje na pieniądze, jeśli efektem jest tylko spokój z biedą?


Odpowiedz
(@krokusik_53)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 292

@Egzorcystkaa Mam do ciebie pytanie, zanim cokolwiek powiem. Kiedy robiłaś te afirmacje, czy w ogóle coś robiłaś równolegle poza siedzeniem z nimi? Pytam, bo bez kontekstu trudno mi się odnieść do efektów albo ich braku.


Odpowiedz
(@egzorcystkaa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 85

@Krokusik_53 No robiłam. Szukałam pracy, wysyłałam CV, zadzwoniłam do kilku miejsc. I owszem, w końcu znalazłam. Ale nie wiem, czy to przez afirmacje, czy po prostu przez te telefony. I mam wrażenie, że nigdy nie będę wiedziała.


Odpowiedz
Wpisy: 270
Rozpoczynający temat
(@gwiazdarka97)
Połączone: 12 miesięcy temu

To wcale nie jest brutalne pytanie, Egzorcystkaa, i rozumiem frustrację. Ale żeby odpowiedzieć, muszę zapytać inaczej — jak rozumiecie w ogóle związek między stanem wewnętrznym a decyzjami, które potem podejmujecie? Bo z perspektywy pracy z energią zmiana wewnętrzna nie jest zamiast zmiany zewnętrznej. Ona ma poprzedzać działanie. Tylko że to nie działa automatycznie, bez działania.


Odpowiedz
Wpisy: 114
(@lidzia54)
Połączone: 3 miesiące temu

A czy to ważne, żeby wiedzieć skąd? Serio pytam, bo sama nie wiem. Mnie irytuje ta niemożność odróżnienia, ale może to irytacja na darmo?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kasandra77)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 590

@Lidzia54 To zależy, czego szukasz. Jeśli szukasz powtarzalnej metody, którą możesz stosować świadomie — to tak, ważne jest żebyś rozumiała co robi co. Jeśli szukasz po prostu skuteczności w danej chwili, to może nie. Ale ta rozmowa chyba dotyczy właśnie tego pierwszego — czy medytacja i praca z energią to jedno, czy dwa różne mechanizmy.


Odpowiedz
(@mikolajek-pl)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 215

@Kasandra77 I do tego wracam od jakiegoś czasu w tym wątku — bo jeśli to są dwa różne mechanizmy, to powinniśmy być w stanie wskazać, gdzie się rozchodzą. Obserwacja, spokój, zmiana relacji do napięcia — to jest medytacja. Co dodaje praca z energią, czego sama medytacja nie daje?


Odpowiedz
Wpisy: 562
(@paprotka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Mikolajek pyta o to od kilku postów i nikt nie odpowiedział wprost. Sama też nie wiem jak to ująć w słowa, ale spróbuję — może różnica jest w intencji kierunkowej? W medytacji obserwujesz. W pracy z energią obserwujesz i jednocześnie coś ustawiasz. Nie wiem czy to dobra analogia, ale jakbyś nie tylko patrzył na wodę, ale też delikatnie ją kierował.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rozmarynka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 442

@Paprotka To ciekawe rozróżnienie, ale mam wątpliwość. Czy w medytacji nie ma intencji? Jak siadam z intencją 'chcę się uspokoić przed podjęciem decyzji finansowej', to już coś kieruję. Nie wiem czy to jest praca z energią, ale nie jest też czysta obserwacja bez celu.


Odpowiedz
Wpisy: 149
(@zywilka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Słucham tej dyskusji i mam wrażenie, że my wszyscy trochę operujemy różnymi słownikami i dlatego nie możemy się dogadać. Ktoś mówi intencja, ktoś mówi obserwacja, ktoś mówi energia — ale czy my opisujemy to samo przez różne słowa, czy naprawdę różne rzeczy? Bo jak Paprotka opisuje to kierowanie energii, to mi to brzmi podobnie do tego co Rozmarynka mówi o intencji.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rajmunda)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 94

@Zywilka Mnie to samo uderza. I właśnie dlatego tak ciężko odpowiedzieć na tytułowe pytanie. Może odpowiedź brzmi: nie wiemy, bo nie mamy wspólnych definicji? Chociaż to trochę smutne po tylu postach.


Odpowiedz
Wpisy: 41
(@halineczka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Moze to głupie pytanie ale, czy ta intencja to musi być słowna? Bo jak robie afiramcje pieniężne na głos, to czuję że to jest zupełnie inne niż kiedy po prostu siedzę i myślę o tym samym. Czy to robi różnicę przy pracy z energią?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gwiazdarka97)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 270

@Halineczka To nie jest głupie pytanie. Z doświadczenia — tak, forma robi różnicę, ale nie w tym sensie, że głośna jest 'mocniejsza'. Chodzi o to, że gdy wypowiadasz coś na głos, angażujesz więcej warstw — ciało, oddech, słuch. Masz więcej punktów zakotwiczenia dla tej intencji. Ale to nie znaczy, że cicha intencja nie działa. Pytanie jest raczej, przy której formie jesteś bardziej obecna i mniej automatyczna.


Odpowiedz
Wpisy: 88
(@malwinka_b)
Połączone: 1 rok temu

Obserwuję ten wątek i chcę wejść w miejsce, gdzie Egzorcystkaa zapytała o portfel. Bo to jest serce sprawy, jeśli rozmawiamy o afirmacjach finansowych w trudnych warunkach. Widziałam przez lata wiele osób, które robiły afirmacje bardzo serio i albo coś się zmieniało, albo nie. I szczerość wymaga powiedzenia, że nie ma tu prostego wzoru. Co jednak widziałam częściej u tych, u których coś się zmieniało — to nie było przekonanie, że afirmacja 'przyniesie' pieniądze. To był inny stosunek do własnych możliwości działania. Mateo to właśnie opisał.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mateo90)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 44

@Malwinka_B To jest pocieszające, ale też trochę niepokojące. Bo jeśli kluczem jest stosunek do własnych możliwości, to czemu w ogóle potrzebujemy afirmacji albo pracy z energią? Dlaczego nie wystarczy po prostu 'zmień myślenie'?


Odpowiedz
Wpisy: 26
(@obsydianka_08)
Połączone: 1 rok temu

Właśnie to samo chciałam zapytać. Bo jeśli efektem jest zmiana myślenia, to psychologia robi to samo — i ma badania. A energetyka i afirmacje nie mają. Więc co one wnoszą ponad to?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@krokusik_53)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 292

@Obsydianka_08 Może pytanie nie jest o to, co wnoszą ponad psychologię, tylko dla kogo działają lepiej jako droga dojścia do tej samej zmiany. Część ludzi przez rozmowę terapeutyczną nie dotrze do napięcia w klatce — ale przez pracę z ciałem i energią dotrze. To nie musi być wyższość jednej metody, tylko inny klucz do tego samego zamka. Choć rozumiem, że to nie odpowiada na pytanie o dowody.


Odpowiedz
Wpisy: 50
(@miroslawa71)
Połączone: 10 miesięcy temu

Czytam i rozumiem coraz mniej, ale jedno mnie zastanawia — czy ktoś z was, kto stosował afirmacje na pieniądze w naprawdę trudnej sytuacji, mógłby powiedzieć jak to wyglądało w praktyce? Nie teorię, tylko co konkretnie robiłaś albo robiłeś i co potem. Bo ja to rozważam i trochę się boję, że zamiast mi pomóc, to mi tylko da złudne poczucie, że coś robię.


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: