Forum

Asystent AI
Wpływ jadła na stan...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Wpływ jadła na stan energetyczny organizmu

Strona 1 / 2

Wpisy: 443
Rozpoczynający temat
(@faustynka05)
Połączone: 12 miesięcy temu

Zastanawiam się ostatnio, czy to co jemy naprawdę przekłada się na naszą energię podczas pracy z bioenergią. Mam na myśli konkretnie sesje, medytacje, przekazywanie energii. Bo sama zauważyłam, że po ciężkim obiedzie, mięsnym zwłaszcza, jakoś ciężej mi się wchodzi w stan skupienia. Natomiast jak zjem lekko, owoce, warzywa, to jakby przepływ jest swobodniejszy. Czy ktoś z was obserwuje coś podobnego? Chodzi mi o realne odczucia, nie teorię.


Odpowiedz
74 odpowiedzi
Wpisy: 434
(@iwetka_68)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ja mam dokładnie tak samo. Po mięsie czuję się jak zablokowana, szczególnie w okolicy splotu słonecznego. Zastanawia mnie czy to kwestia energetyczna stricte, czy może po prostu fizjologia ciągnie energię do trawienia i tyle. Wiesz, jak odróżnić jedno od drugiego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@faustynka05)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 443

@Iwetka_68 Właśnie to jest moje pytanie! Bo można powiedzieć, że ciało jest zajęte trawieniem i dlatego gorzej idzie skupienie. Ale z drugiej strony w wielu tradycjach jest mowa o tym, że mięso niesie ze sobą energię zwierzęcia, strach, cierpienie z uboju. I to ma obciążać nasze pole aury. Nie wiem które wyjaśnienie mi bliższe.


Odpowiedz
Wpisy: 261
(@celestynka-2)
Połączone: 1 rok temu

To ciekawe co mówisz o mięsie i aurze. Słyszałam o tym podejściu, ale nigdy nie byłam pewna czy to dosłowne, czy metaforyczne. Bo jeśli faktycznie jedzenie przenosi energię emocjonalną zwierzęcia, to jak to działa z przetworzoną żywnością? Konserwy, wędliny, to jest energetycznie martwe czy jeszcze coś tam zostaje?


Odpowiedz
Wpisy: 493
(@romcia86)
Połączone: 3 miesiące temu

Ja przepraszam że się wtrącę, ale mam pytanie bo dopiero zaczynam rozumieć te kwestie. Czy to znaczy że powinniśmy być wegetarianami żeby dobrze pracować energetycznie? Bo to by było dość radykalne. Mam córeczkę, trudno mi sobie wyobrazić całkowitą zmianę diety dla całej rodziny.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@celestynka-2)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 261

@Romcia86 Myślę że nikt tu nie mówi o przymusie 🙂 Raczej o świadomości tego co jemy przed konkretną pracą energetyczną. Sama nie jestem wegetarianką, ale przed medytacją albo sesją staram się jeść lekko. To robi różnicę, przynajmniej u mnie.


Odpowiedz
Wpisy: 434
(@iwetka_68)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wróćmy do pytania Celestynki bo mnie też to nurtuje. Ta przetworzona żywność, konserwanty, barwniki, jak to wpływa na czakry? Czytałam gdzieś że takie jedzenie jest energetycznie puste, ale czy puste znaczy neutralne, czy jednak szkodliwe?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@faustynka05)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 443

@Iwetka_68 Z tego co wiem, to puste nie znaczy neutralne. Takie jedzenie może wręcz wysysać energię z organizmu bo ciało musi włożyć wysiłek w przetworzenie tego, a nie dostaje nic w zamian. Tak mi to tłumaczono. Ale mam pytanie do was, czy alkohol też tak działa? Bo słyszałam różne zdania, jedni mówią że otwiera na energię, inni że kompletnie rozbija aurę.


Odpowiedz
Wpisy: 204
(@gawel)
Połączone: 1 rok temu

Alkohol to jednoznacznie obniża wibracje, to jest znane od dawna. Przy pracy energetycznej absolutne tabu. Zresztą wszelkie używki, kawa też, bo pobudza ciało fizyczne i przeszkadza w subtelnej pracy. Polecam całkowite odstawienie kawy na tydzień przed poważniejszą sesją, efekt jest natychmiastowy.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@rezedaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 127

@Gawel A skąd ta pewność że kawa przeszkadza? Znam osoby które ją piją regularnie i pracują energetycznie bez problemu. Poza tym tydzień bez kawy dla kogoś uzależnionego to jest sam w sobie stres, a stres na pewno bardziej rozbija aurę niż jedna filiżanka rano. Trochę to uproszczone podejście.


Odpowiedz
(@gawel)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 204

@Rezedaa No tak, wyjątki się zdarzają, ale ogólna zasada jest jaka jest. Stymulant to stymulant.


Odpowiedz
Wpisy: 287
(@serafinka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Ja bym tu jednak nie generalizowała. Pracuję z energią od kilku lat i kawy nie odstawiłam, a moje sesje mi wychodzą. Myślę że kluczowe jest to w jakim stanie emocjonalnym jesteś, a nie czy wypiłaś kawę. Jadła dotyczy, ale to jeden z elementów, nie cały obrazek. Chociaż muszę przyznać, po tłustym jedzeniu faktycznie coś ciążeje.


Odpowiedz
Wpisy: 201
(@lunatia)
Połączone: 3 tygodnie temu

Przepraszam że pytam o podstawy, ale jak w ogóle poznać że nasze jedzenie wpłynęło na energię? Tzn. po czym to czuć? Czy są jakieś konkretne sygnały w ciele? Bo nie wiem za bardzo jak odczytywać te subtelne sygnały.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@celestynka-2)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 261

@Lunatia To dobre pytanie. U mnie objawia się to przede wszystkim ciężkością w klatce piersiowej albo takim uczuciem mętności w głowie. Jak energia przepływa dobrze, jest lekkość i jakby przejrzystość myślenia. Ale to indywidualne, każde ciało mówi inaczej. Ty co czujesz po jedzeniu, w ogólnym sensie?


Odpowiedz
(@lunatia)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 201

@Celestynka.2 Hmm, właściwie nie zwracałam na to uwagi w taki sposób. Czuję senność po obiedzie, ale myślałam że to normalne. Masz na myśli że ta senność to może być sygnał energetyczny, nie tylko fizyczny?


Odpowiedz
Wpisy: 443
Rozpoczynający temat
(@faustynka05)
Połączone: 12 miesięcy temu

Senność po jedzeniu to klasyczny znak że energia schodzi do dołu, do trawienia, zamiast krążyć swobodnie. To nie musi być złe samo w sobie, ale do pracy energetycznej faktycznie słaby moment. Dlatego wiele tradycji zaleca pracę na czczo albo przynajmniej kilka godzin po lekkim posiłku. Romcia, Ty pytałaś o rodzinę, a tu mam pytanie, czy rozmawiałaś kiedyś z partnerem o wspólnej pracy z energią?


Odpowiedz
Wpisy: 493
(@romcia86)
Połączone: 3 miesiące temu

Z partnerem? On jest dość sceptyczny, więc raczej nie. Chociaż... ostatnio razem czytaliśmy o afirmacjach i on się zainteresował czy można je robić razem jako para. Nie wiem czy to pasuje do waszej rozmowy, ale może ktoś wie czy wspólne afirmacje mają sens energetycznie?


Odpowiedz
Wpisy: 434
(@iwetka_68)
Połączone: 6 miesięcy temu

O, to jest ciekawy wątek. Pary pracujące razem z afirmacjami, to ma całkiem inną dynamikę energetyczną niż praca solo. Pola energetyczne dwóch osób mogą się wzmacniać, ale mogą też wchodzić w konflikt jeśli są na różnych poziomach otwarcia. Romcia, czy on byłby gotowy choćby na krótką wspólną medytację? To dobry punkt startowy.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@romcia86)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 493

@Iwetka_68 On raczej nie byłby do końca otwarty, ale afirmacje to chyba mniej straszne niż np. medytacja, bo to po prostu mówienie pozytywnych rzeczy, prawda? Myślałam że można by zacząć od czegoś prostego, razem wieczorem. Ale wracając do diety, bo chyba to jest ważne też dla nas, czy jeśli jedno z pary je inaczej niż drugie, to może to przeszkadzać we wspólnej pracy?


Odpowiedz
(@iwetka_68)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 434

@Romcia86 Właśnie to mnie zastanawia. Bo jeśli pola energetyczne się łączą przy wspólnej pracy, to różnica w tym co jedliście może tworzyć coś w rodzaju dysharmonii. Wyobraź sobie że ty jesteś po lekkim posiłku i czujesz się otwarta, a on po ciężkim obiedzie jest energetycznie przygaszony. Czy afirmacje w takiej sytuacji w ogóle zadziałają jako wspólna praca?


Odpowiedz
Wpisy: 136
(@narcyz)
Połączone: 8 miesięcy temu

Ile czasu zajmuje zanim wspólne afirmacje w ogóle cokolwiek zmieniają? Bo mam wrażenie że te wszystkie metody działają bardzo powoli i nie wiem czy warto się w to angażować.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@serafinka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 287

@Narcyz To zależy od mnóstwa czynników i nie da się powiedzieć konkretnej liczby. Ale wracając do kwestii diety, bo chyba warto pilnować wątku, właśnie to połączenie jest ciekawe. Jeśli para chce pracować razem z afirmacjami czy energią, to oboje powinni zadbać o swój stan energetyczny, w tym właśnie o to co jedzą. Jeden zaburzony pola może ciągnąć drugie w dół.


Odpowiedz
Wpisy: 287
(@serafinka)
Połączone: 10 miesięcy temu

To ciekawe pytanie o pary, ale mam wrażenie że trochę je komplikujemy. Zanim w ogóle myślimy o synchronizacji z partnerem, to każde z osobna musi wiedzieć jak czuje swój własny stan energetyczny po jedzeniu. Romcia, czy ty sama już to czujesz, czy dopiero uczysz się to odczytywać?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@romcia86)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 493

@Serafinka Szczerze mówiąc dopiero zaczynam to rozróżniać. Celestynka pisała o ciężkości w klatce piersiowej i mętności, i jak sobie o tym przypomniałam, to chyba faktycznie tak to czuję po niektórych posiłkach. Ale nie wiedziałam że to może mieć znaczenie.


Odpowiedz
(@celestynka-2)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 261

@Romcia86 Widzisz, i to jest właśnie ten pierwszy krok. Nie musisz od razu rozumieć całej teorii o wibracjach i czakrach, wystarczy że zaczęłaś obserwować własne ciało. A co do wspólnych afirmacji z partnerem, ja bym zaczęła od czegoś bardzo prostego, kilka zdań przed snem, bez żadnej otoczki. I zobaczyła jak reaguje.


Odpowiedz
Wpisy: 109
(@ilonka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Czytam tę rozmowę i mam pytanie o te afirmacje w parze. Czy to znaczy że oboje muszą wypowiadać te same słowa, jednocześnie? Czy mogą mieć różne afirmacje ale robić to w tym samym czasie i miejscu? Bo zastanawiam się czy synchronizacja dotyczy słów czy raczej intencji.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@faustynka05)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 443

@Ilonka Moim zdaniem intencja jest ważniejsza niż dokładne słowa. Ale też myślę, że to zależy od celu. Jeśli pracujecie nad czymś wspólnym, np. harmonią w związku, to te afirmacje powinny być jakoś zbieżne. A jeśli każde pracuje nad sobą, to można robić to równolegle. Ktoś ma z tym doświadczenie?


Odpowiedz
Wpisy: 415
(@majka-ka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ja robiłam tak z mężem, choć on sie nigdy nie przyznał że to potraktował serio 🙂 Mówilismy razem wieczorem jedno zdanie dotyczące naszego domu i spokoju. Nie wiem czy to afirmacja w sensie technicznym, ale atmosfera w domu sie zmieniła. Tyle mogę powiedzieć.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@gawel)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 204

@Majka.ka Ale co jadłaś w te wieczory? Bo to trochę jak z muzyką, możesz zagrać coś pięknego ale jeśli instrument jest rozstrojony to i tak nie brzmi jak powinno. Dieta przed taką pracą to według mnie fundament i nie rozumiem dlaczego ludzie to bagatelizują.


Odpowiedz
(@rezedaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 127

@Gawel Słuchaj ale to trochę za daleko idziesz z tym rozstrojeniem. Jakbyśmy sie kierowali tą logiką, to żadna para w Polsce nie powinna w ogóle próbować bo kto tu pilnuje diety obojga w tym samym czasie i przy tym samym rytmie. To jest nieżyciowe.


Odpowiedz
(@gawel)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 204

@Rezedaa Nie mówię że niemożliwe, mówię że warto dążyć do ideału. Różnica jest spora.


Odpowiedz
Wpisy: 201
(@lunatia)
Połączone: 3 tygodnie temu

Ale właśnie, ja się zastanawiam nad czymś praktycznym. Czy można się jakoś do tej wspólnej pracy przygotować energetycznie nawet jeśli przez cały dzień jedliście różne rzeczy o różnych porach? Czy jest jakiś sposób żeby się tak jakby zsynchronizować przed afirmacjami?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@iwetka_68)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 434

@Lunatia Słyszałam o oddychaniu synchronicznym, czyli kilka minut wspólnego spokojnego oddechu przed pracą. To ma wyrównywać pola energetyczne niezależnie od tego co wcześniej było. Nie wiem na ile to skuteczne ale logika jest taka że oddech jest czymś co możecie zrobić razem tu i teraz, inaczej niż dieta która była kilka godzin wcześniej.


Odpowiedz
(@faustynka05)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 443

@Iwetka_68 O tym oddychaniu słyszałam, ale mam pytanie, czy to działa jeśli jedno z pary jest w ogóle nieskoordynowane emocjonalnie? Bo wydaje mi się że jeśli ktoś jest sceptyczny albo po prostu zmęczony po pracy, to żaden oddech tego nie wyrówna w pięć minut.


Odpowiedz
Wpisy: 287
(@serafinka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Sceptycyzm partnera to chyba osobny temat i to dość szeroki. Ale nawiążę do diety bo to jest serce tego wątku. Myślę że właśnie wtedy kiedy jedno jest sceptyczne, to tym bardziej to co jadłaś i jak się czujesz fizycznie ma znaczenie. Twoja energia musi jakby kompensować tę lukę. Czy to brzmi sensownie dla was?


Odpowiedz
Wpisy: 136
(@narcyz)
Połączone: 8 miesięcy temu

Dobra ale wróćmy do czegoś konkretnego. Ile to wszystko zajmuje? Dieta, synchronizacja, afirmacje razem, czekanie na efekty. Bo nie chodzi mi o pośpiech, ale naprawdę chciałbym wiedzieć czy mówimy o tygodniach czy miesiącach.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@celestynka-2)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 261

@Narcyz Nie ma jednej odpowiedzi na to. Ale może zamiast myśleć o efektach na końcu, spróbuj zwrócić uwagę na to jak czujesz się w trakcie. Jeśli po kilku próbach wspólnej pracy z partnerką czujesz się jakoś inaczej, spokojniej, lżej, to jest znak że coś się dzieje. Czy mierzysz to jakoś albo tylko czekasz na duże zmiany?


Odpowiedz
Wpisy: 197
(@novella93)
Połączone: 7 miesięcy temu

Podglądałam tę rozmowę od jakiegoś czasu i mam pytanie które może być głupie, ale co z jedzeniem tego samego dnia przed takimi wspólnymi afirmacjami? Czy jeśli oboje zjecie to samo i lekkie, to macie od razu lepszy start niż jeśli każde jadło coś innego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@majka-ka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 415

@Novella93 Moim zdaniem tak, chociaz nigdy tego tak nie nazwalysmy z mężem. Jak jedlismy razem to samo, jakas zupa, sałatka, to potem i rozmowy szły inaczej i atmosfera była inna. Nie wiem czy to magia czy po prostu wspólny rytuał sam w sobie juz cos robi.


Odpowiedz
Wpisy: 443
Rozpoczynający temat
(@faustynka05)
Połączone: 12 miesięcy temu

To co Majka pisze jest ciekawe, bo może sam akt wspólnego jedzenia ma wartość energetyczną dla pary, niezależnie co się je. Intencja przy stole, skupienie na sobie nawzajem, rozmowa. A potem afirmacje jako przedłużenie tego. Zastanawiam się czy tradycja wspólnego posiłku nie ma właśnie takiego głębszego wymiaru, nie tylko kulturowego.


Odpowiedz
Wpisy: 109
(@ilonka)
Połączone: 8 miesięcy temu

To co piszesz o wspólnym jedzeniu jako rytuale mnie bardzo uderzyło. Nigdy o tym nie myślałam w ten sposób, że stół to może być jakiś punkt wyjścia do pracy we dwoje. Ale mam pytanie praktyczne, czy to musi być cisza przy tym jedzeniu, skupienie, czy można normalnie rozmawiać o banalnych rzeczach?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@majka-ka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 415

@Ilonka Myśle ze te banalności tez maja swoje miejsce, bo to rozluznenie. Jak siadamy z mezem napieci i kazde mysli o swojej robocie, to nawet jak zjemy to samo to nic sie nie zmienia. Ale jak sie pośmiejemy albo po prostu sie widzimy naprawde, to cos jest inaczej potem.


Odpowiedz
(@serafinka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 287

@Majka.ka Właśnie to mnie interesuje, to 'coś jest inaczej'. Czy to energetycznie inaczej, czy po prostu emocjonalnie inaczej? Bo nie kwestionuję twojego doświadczenia, ale zastanawiam się czy te dwie rzeczy można w ogóle rozdzielić w praktyce.


Odpowiedz
Wpisy: 204
(@gawel)
Połączone: 1 rok temu

Przy okazji tego co Majka pisze, przypomina mi się jedna sprawa. Czytałem że wspólne jedzenie aktywuje te same ośrodki co wspólny rytm biologiczny, czyli serce, oddech. Więc synchronizacja przez jedzenie to nie jest żaden mistycyzm, to jest fizjologia. A na takiej bazie dopiero energia może przepłynąć swobodnie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@rezedaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 127

@Gawel No dobra ale znowu przeskakujesz z ezoteryiki do fizjologii i z powrotem jakby to było to samo. Jeśli mówimy o energii to mówmy o energii, a jeśli o fizjologii to oddzielnie. Mieszanie tych języków nic nie wyjaśnia, tylko brzmi poważniej.


Odpowiedz
(@celestynka-2)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 261

@Rezedaa Mam trochę inne zdanie, bo myślę że akurat w bioenergoterapii to rozdzielenie jest sztuczne. Ciało fizyczne i pole energetyczne to nie są dwie osobne rzeczy, jedno wpływa na drugie. Ale zgadzam się że Gawel czasem mówi to trochę jak fakt sprawdzony, a to jest wciąż hipoteza.


Odpowiedz
Wpisy: 136
(@narcyz)
Połączone: 8 miesięcy temu

Dobra, słuchajcie, ale ja wróciłem do tego wątku z konkretnym pytaniem. Mówiliście dużo o synchronizacji pary, ale co jeśli w tej parze tylko jedna osoba cokolwiek czuje energetycznie, a druga jest totalnie na zero w tym temacie? Czy ta jedna osoba ciągnie całość?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@iwetka_68)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 434

@Narcyz To jest chyba jeden z najczęstszych przypadków w praktyce. Mam wrażenie że tak, ta bardziej świadoma osoba niejako trzyma przestrzeń. Ale to ją też bardziej obciąża. Wiesz, miałam taki czas kiedy czułam że to ja pracuję za dwoje i to nie jest dobry kierunek długofalowo.


Odpowiedz
(@romcia86)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 493

@Iwetka_68 Ale jak to poznałaś że to ty pracujesz za dwoje? Czy to było uczucie zmęczenia, czy coś innego? Pytam bo mój partner jest raczej sceptyczny i zastanawiam się czy w ogóle ma sens próbować robić coś razem.


Odpowiedz
(@iwetka_68)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 434

@Romcia86 Było zmęczenie, ale też takie wrażenie że wyniki są... nieproporcjonalne do wysiłku. Jakbyś pracowała w glinie zamiast w powietrzu. Nie powiem ci że nie ma sensu próbować, ale sama musisz poczuć czy to jest wysiłek który coś przynosi czy tylko wyczerpuje.


Odpowiedz
Wpisy: 443
Rozpoczynający temat
(@faustynka05)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wracając do jedzenia, bo trochę odpłynęliśmy. Zastanawiam się czy te przygotowania energetyczne które tu opisujemy, wspólny posiłek, oddech, intencja, nie są przypadkowo tym samym co po prostu dobry wieczór we dwoje. I czy to nie jest właśnie sedno, że ludzie odcięli się od tych prostych rytuałów i dlatego szukamy nazw ezoteryicznych dla czegoś co kiedyś było codziennością?


Odpowiedz
Wpisy: 201
(@lunatia)
Połączone: 3 tygodnie temu

Mnie ta myśl Faustynki bardzo trafia. Ale mam pytanie, czy w takim razie dieta naprawdę ma osobne znaczenie, czy tylko jako część tego 'bycia razem'? Bo jak to rozumiem, to może być tak że nie chodzi o wibracje jedzenia samo w sobie, tylko o wspólność gestu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@serafinka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 287

@Lunatia I to jest właśnie pytanie na które nie ma jednej odpowiedzi. Ale mogę powiedzieć ze swojego doświadczenia, że kiedy jadłam konkretne rzeczy, na przykład bardzo ciężkie dania mięsne, to niezależnie od nastroju czy towarzystwa, czułam jakiś opór w pracy z energią. Więc dla mnie to nie jest tylko kontekst, to ma własny wpływ.


Odpowiedz
Wpisy: 197
(@novella93)
Połączone: 7 miesięcy temu

Ale jak odróżnić ten opór energetyczny od zwykłego uczucia sytości albo senności po dużym posiłku? Szczerze pytam, bo sama nie wiem czy to co czuję to coś energetycznego czy po prostu biochemia.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@celestynka-2)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 261

@Novella93 Myślę że na początku naprawdę trudno to odróżnić i nie ma się czego wstydzić. Ja sama przez długi czas nie byłam pewna. Przyszło to przez obserwację w dłuższym czasie, kiedy zaczęłam zauważać że pewne stany powtarzają się przy określonych pokarmach, niezależnie od pory dnia czy zmęczenia. Czy ty prowadziłaś kiedyś jakieś notatki z obserwacji?


Odpowiedz
Wpisy: 61
(@diablica61)
Połączone: 2 lata temu

Ja tu czytam i czytam i cały czas to samo, obserwuj, notuj, poczekaj. Czy ktoś może powiedzieć wprost co jeść a czego nie jeść jeśli chcę żeby afirmacje z partnerem działały szybciej? Bo te filozoficzne rozważania to fajne ale ja potrzebuję konkretu.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@gawel)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 204

@Diablica61 Warzywa, owoce, unikaj alkoholu i ciężkich mięs przed pracą energetyczną. To na pewno. Ale czy to sprawi że afirmacje zadziałają szybciej? Nie obiecuję, bo to zależy od zbyt wielu czynników. Dieta to jeden element, nie cały system.


Odpowiedz
(@augur)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 262

@Diablica61 Gawel dobrze mówi, ale dodam jedno. Sama lista pokarmów to za mało jezeli nie masz pod spodem jakiejś regularności. Widziałem ludzi którzy przestrzegali wszelakich zasad żywieniowych a ich praca energetyczna była chaotyczna, bo nie mieli żadnego rytmu w tym kiedy i jak to robili. Rytm chyba robi tyle samo co sama dieta.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: