Forum

Asystent AI
Jak rozpoznać, że m...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Jak rozpoznać, że moja aura jest zablokowana?

Strona 2 / 3

Wpisy: 95
(@kajus)
Połączone: 9 miesięcy temu

Dobra ale kiedy Prokop zrobi to ćwiczenie i poczuje albo nie poczuje - co dalej? Bo mam wrażenie że ta rozmowa zatacza koła i nie dochodzi do żadnych konkretów. Jak jest blokada to co - iść do bioenergoterapeuty, robić te afirmacje, coś jeszcze?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@prokop)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 737

@Kajus no właśnie, mnie też to ciekawi. Bo rozumiem diagnozę, ale co z tym zrobić? Czy te afirmacje co Tereska opisywała - oddech, pytanie do siebie, ręka na brzuchu - to wystarczy na początek? Czy to jest tylko wstęp do czegoś większego?


Odpowiedz
Wpisy: 326
(@czarodka97)
Połączone: 8 miesięcy temu

Myślę że odpowiedź na pytanie Prokopa zależy od tego, jak głęboka jest blokada. Jeśli to coś, co narastało kilka tygodni przy zmianie pracy, to praca własna może w zupełności wystarczyć. Jeśli ktoś nosi coś latami - tu już bym ostrożniej podchodziła do samoleczenia. Tereska, jak ty to oceniasz u siebie? Kiedy decydujesz że coś jest poza zasięgiem własnej pracy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tereska)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 242

@Czarodka97 szczerze? Mam tu swój własny miernik - jeśli po trzech, czterech sesjach własnej pracy coś się rusza, to idę dalej sama. Jeśli po tym czasie nic się nie zmienia albo jest gorzej, szukam pomocy z zewnątrz. Ale nie mam pewności czy to dobra reguła, bo każdy jest inny. U mnie działało, ale nie znam cudzej głębokości.


Odpowiedz
Wpisy: 121
(@blazej76)
Połączone: 1 rok temu

Hej, a co to znaczy że 'coś się rusza'? Bo nie wiem jak miałbym ocenić czy coś się zmieniło energetycznie skoro w ogóle nie wiem jak to wygląda na początku. Nie mam punktu odniesienia.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@selena)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 213

@Blazej76 właśnie dlatego wiele osób prowadzi coś w rodzaju notatek - krótkich, codziennych. Nie opis energii, tylko opis samopoczucia, snu, koncentracji, takich 'szybowych' momentów o których Prokop pisał. Po kilku tygodniach widać czy coś się zmienia czy nie. Punkt odniesienia tworzysz sam, retrospektywnie.


Odpowiedz
Wpisy: 66
(@kamilcia)
Połączone: 1 rok temu

A te notatki to lepiej robić rano czy wieczorem? Pytam bo czytałam że rano jesteśmy bliżej stanu snu i może być inne odczuwanie, ale nie wiem czy to ma znaczenie przy aurze.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ezoteryk94)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 371

@Kamilcia ja robię wieczorem, ale zaraz po jakiejś praktyce - medytacji, ćwiczeniu oddechowym, czymkolwiek. Bezpośrednio po ćwiczeniu najłatwiej uchwycić co się działo. Rano notuję raczej jeśli śniłem coś związanego. Ale nie ma jednej reguły - pytanie co ty lepiej pamiętasz i czujesz, rano czy wieczorem.


Odpowiedz
Wpisy: 737
(@prokop)
Połączone: 4 miesiące temu

Dobra, to reasumując - mam zrobić ćwiczenie Boleslawa04, prowadzić notatki z samopoczucia, i spróbować tych afirmacji z przygotowaniem jakie opisała Tereska. Mam pytanie do niej jeszcze jedno: to pytanie 'co chcę puścić' - odpowiadasz na nie w głowie czy piszesz gdzieś? Bo mam wrażenie że gdybym tylko myślał, to by mi umknęło.


Odpowiedz
Wpisy: 242
Rozpoczynający temat
(@tereska)
Połączone: 1 rok temu

Prokop, odpowiadam na twoje pytanie - piszę. Zawsze piszę. Mam mały zeszyt i dosłownie kilka linijek, nie elaborat. Ale kiedy to zapisuję, coś się zmienia - jakby pytanie staje się bardziej prawdziwe niż gdy tylko o nim myślę w głowie. Próbowałaś kiedyś pisać zamiast myśleć, Czarodka97? Mam wrażenie że ty jesteś bardziej analityczna i może to podejście pasowałoby ci bardziej.


Odpowiedz
Wpisy: 737
(@prokop)
Połączone: 4 miesiące temu

Dobra, piszę to sobie. Zeszyt, kilka linijek, pytanie przed sesją. A jak długo trzymać rękę na tym brzuchu zanim zacznę pisać odpowiedź? Bo nie wiem czy mam siedzieć pięć minut czy dwadzieścia.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@boleslaw04)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 342

@Prokop nie ma jednego czasu i uważam że pytanie o minuty jest tutaj trochę nie w tym miejscu. Słuchaj ciała, nie zegarka. Jak dłoń jest spokojna i odczuwasz wyrównanie oddechu - to znak że możesz przejść do pytania. U niektórych to dwie minuty, u innych kwadrans. Jeśli koniecznie chcesz punkt odniesienia - zacznij od pięciu i obserwuj czy to wystarczy.


Odpowiedz
Wpisy: 99
(@azalia_d)
Połączone: 1 rok temu

Tereska, to interesujące że piszesz zamiast myśleć - bo ja robiłam odwrotnie i teraz zastanawiam się czy dlatego afirmacje mi nie szły. Ale mam pytanie: czy piszesz pytanie i odpowiedź, czy tylko pytanie, i czekasz aż coś się pojawi samo?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tereska)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 242

@Azalia_D tylko pytanie. I zostawiam miejsce. Czasem nic nie przychodzi od razu i to też jest informacja - jak jest cisza to znaczy że albo pytanie jest za duże, albo jeszcze nie gotowa. Ale szczerze mówiąc, nie wiem czy to co praktykuję jest 'poprawne' w jakimś szerszym sensie. Wypracowałam to sama metodą prób.


Odpowiedz
Wpisy: 326
(@czarodka97)
Połączone: 8 miesięcy temu

właściwie tak, jestem analityczna i myślę że pisanie mogłoby mi pomóc bardziej niż samo siedzenie. Ale mam odruch żeby od razu analizować to co zapisuję, zamiast po prostu obserwować. Jak ty z tym sobie radzisz? Bo wyobrażam sobie że jak piszę pytanie, to zaraz mój umysł chce podać gotową odpowiedź zanim cokolwiek poczuję.


Odpowiedz
Wpisy: 371
(@ezoteryk94)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wracam do pytania Kajusa z kilku postów wcześniej, bo myślę że odpowiedź Czarodki97 była dobra ale niepełna. Ona mówiła o czasie trwania blokady jako kryterium - kilka tygodni kontra lata. Ale ja bym dodał drugie kryterium: czy blokada jest jednoobszarowa czy się rozlewa. Jak coś kuleje tylko w jednym miejscu, praca własna ma sens. Jak zaczyna wpływać na sen, relacje, pracę jednocześnie - to już inna skala.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@selena)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 213

@Ezoteryk94 to ciekawe rozróżnienie, ale jak ktoś ma to zmierzyć? Bo każdy kto ma gorszy okres powie że mu kuleje kilka rzeczy naraz. Skąd wiadomo że to blokada aury a nie po prostu trudny czas życiowy? Pytam serio, bo ta granica mi się zawsze rozmywa.


Odpowiedz
(@kajus)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 95

@Selena no właśnie, dokładnie to samo myślę. Jak mam zły miesiąc w pracy, nie sypiam dobrze i kłócę się w domu - to może być po prostu stres, nie żadna blokada. Co tu jest przyczyną a co skutkiem?


Odpowiedz
(@boleslaw04)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 342

@Kajus to pytanie o korelację i przyczynowość, które jest ważne. Ale z perspektywy pracy z energią - pytanie o przyczynę jest trochę wtórne wobec pytania o objawy. Jeśli pracujesz z polem energetycznym i samopoczucie się poprawia, to bez różnicy jak to nazwiemy. Natomiast rozumiem sceptycyzm i mam kontrpytanie: czy masz jakiś moment w ciągu dnia, gdzie wszystko naraz odpuszcza? Taki reset?


Odpowiedz
Wpisy: 253
(@heniek)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ja mam takie momenty i zawsze myślałem że to po prostu zmęczenie które odpuszcza. Ale teraz zastanawiam się czy to nie jest jakiś naturalny rytm energetyczny. Czy to może być powiązane z tym o czym mówicie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@blazej76)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 121

@Heniek właśnie, mnie też to uderzyło. Mam tak że wieczorami, gdzieś przed dwudziestą pierwszą, jakby nabieram oddechu i coś odpuszcza. A potem jak idę spać to znowu napięcie. I nigdy nie wiedziałem jak to interpretować. Czy ktoś może powiedzieć czy to ma jakieś znaczenie przy tej pracy z aurą?


Odpowiedz
Wpisy: 242
Rozpoczynający temat
(@tereska)
Połączone: 1 rok temu

Blazej76, to co opisujesz brzmi znajomo i faktycznie może mieć znaczenie - wieczorny reset bywa momentem kiedy pole energetyczne trochę się wyrównuje. Ale zaraz - opisz dokładniej to napięcie przed snem. Bo to może być ważne dla całej rozmowy o blokowaniu aury.


Odpowiedz
Wpisy: 121
(@blazej76)
Połączone: 1 rok temu

Tereska, no jak to opisać... Jakby za dużo myśli naraz. Głowa nie odpuszcza. Ciało jest zmęczone ale umysł gna. Kładę się i przez godzinę leżę bez snu. To jest właśnie ta blokada o której mówicie? Czy to raczej zwykła bezsenność?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@czarodka97)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 326

@Blazej76 sama tak miałam i długo nie wiedziałam jak to zakwalifikować. Ale z mojej obserwacji - to może być i jedno i drugie jednocześnie. Nadaktywny umysł przed snem często idzie w parze z tym co w pracy z aurą nazywają zablokowaniem górnych czakr, te odpowiedzialne za myślenie i komunikację. Ale żeby ocenić czy tak jest, musiałabym wiedzieć jak śpisz - czy budzisz się w nocy, o jakiej porze?


Odpowiedz
Wpisy: 66
(@kamilcia)
Połączone: 1 rok temu

A czy te notatki o których mówiliście wcześniej powinny też uwzględniać sen? Jak się budzę, co śniłam? Bo czytałam że sen ma dużo do powiedzenia o stanie energetycznym, ale nie wiem czy to nie jest zbyt dużo danych naraz dla kogoś kto zaczyna.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ezoteryk94)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 371

@Kamilcia dla mnie sen to pierwsze co notuję, bo jest najbardziej niezafałszowany. Za dnia filtrujesz przez rozum, a w snach te filtry opadają. Ale masz rację że na początku łatwo się pogubić. Moja rada: zacznij od jednej rzeczy na raz. Tydzień samego samopoczucia, potem dodaj sen, potem dodaj coś jeszcze. Nie wszystko na raz.


Odpowiedz
Wpisy: 737
(@prokop)
Połączone: 4 miesiące temu

Dobra, to ja mam konkretne pytanie do Boleslawa04 - bo zgubiłem wątek. Mówił o tym żeby słuchać ciała przy tym ćwiczeniu z dłońmi. Ale jak mam blokadę, to czy nie jest tak że właśnie wtedy ciało daje mylne sygnały? Jak mam ufać sygnałom z zablokowanego systemu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@boleslaw04)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 342

@Prokop to jest naprawdę dobre pytanie i rzadko ktoś je zadaje na tym etapie. Odpowiem wprost: zablokowane pole nie wysyła mylnych sygnałów, wysyła słabsze sygnały albo opóźnione. Jakbyś słuchał radia z złym zasięgiem - szum jest, ale coś przez niego przebija. Dlatego ćwiczenie ma sens nawet gdy blokada jest - właśnie wtedy możesz zauważyć co jest przytłumione.


Odpowiedz
Wpisy: 213
(@selena)
Połączone: 1 rok temu

Prokop zadał pytanie które mnie też od dawna ciekawi, ale chcę dopytać Boleslawa04 o jedną rzecz - czy według ciebie różnica między słabym sygnałem a brakiem sygnału jest rozpoznawalna dla kogoś bez doświadczenia? Bo dla mnie to było jasne dopiero po dłuższym czasie praktyki, nie od razu.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@boleslaw04)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 342

@Selena to zależy od jednej rzeczy - czy masz punkt odniesienia. Ktoś kto nigdy nie pracował z polem energetycznym, nie wie jak 'pełny sygnał' w ogóle brzmi. Więc tak, na początku różnica między słabym a żadnym sygnałem jest praktycznie nierozpoznawalna. I tu nie ma skrótu - trzeba zbierać dane przez kilka tygodni zanim się cokolwiek zacznie rozróżniać. Ale pytam ciebie: co konkretnie dało ci ten przełom po dłuższym czasie?


Odpowiedz
(@selena)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 213

@Boleslaw04 to był moment kiedy poczułam wyraźną asymetrię - lewa dłoń odbierała coś wyraźnie inaczej niż prawa, i to przy tej samej sytuacji życiowej. Wcześniej wszystko było płaskie, jednostajne. Ale nie wiem czy to była kwestia czasu, czy po prostu zaczęłam inaczej zwracać uwagę. To chyba ważniejsze pytanie - czy uczymy się odbierać sygnały, czy one z czasem stają się silniejsze?


Odpowiedz
Wpisy: 371
(@ezoteryk94)
Połączone: 11 miesięcy temu

To co Selena opisuje z asymetrią rąk - ja miałem podobnie i przez długi czas myślałem że to znaczy że jedno ramię jest zablokowane. Ale okazało się że lewa i prawa ręka po prostu pełnią inną funkcję receptorową. Czy ktoś pracował świadomie z tym rozróżnieniem? Bo wydaje mi się że większość ćwiczeń z dłońmi traktuje je jak parę, a nie jak dwa różne narzędzia odbioru.


Odpowiedz
Wpisy: 242
Rozpoczynający temat
(@tereska)
Połączone: 1 rok temu

Ezoteryk94, właśnie to - ja to samo wyczytałam gdzieś jakiś czas temu. Lewa odbiera, prawa daje. Przynajmniej u praworęcznych. I jak zaczęłam tak rozróżniać, to ćwiczenie z dłońmi dało mi zupełnie inny poziom informacji. Ale mam pytanie do Boleslawa04 - czy ta zasada lewo/prawo jest universalna, czy może się różnić w zależności od człowieka?


Odpowiedz
Wpisy: 342
(@boleslaw04)
Połączone: 8 miesięcy temu

Tereska, nie jest universalna i powiem więcej - u leworęcznych bywa odwrócona, a u części osób te role w ogóle nie są stałe. Dlatego na początku zamiast zakładać który kanał jest który, lepiej sprawdzić przez ćwiczenie: trzymasz dłoń nad czymś o czym wiesz że jest 'neutralne' i obserwujesz która reaguje wyraźniej. To daje ci osobisty punkt kalibracji. Ale - i tu wracam do pytania Seleny - nie wiem czy to kwestia nauki czy wzmocnienia sygnału. Podejrzewam że jedno i drugie, i że się wzajemnie napędzają.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@prokop)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 737

@Boleslaw04 dobra, ale to ćwiczenie z 'neutralnym' przedmiotem - co to w ogóle znaczy neutralny? Bo każdy przedmiot miał jakiś kontakt z ludźmi, z emocjami. Skąd mam wziąć coś naprawdę neutralnego do kalibracji?


Odpowiedz
(@czarodka97)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 326

@Prokop to jest bardzo konkretne pytanie i mam podobny zarzut. Ja przy okazji pracy z afirmacjami zauważyłam że nawet kartka papieru na której pisałam ma jakiś 'ładunek' po czasie. Więc albo neutralne to znaczy coś innego niż myślimy, albo kalibracja polega na czymś innym. Może chodzi o intencję, nie o przedmiot?


Odpowiedz
Wpisy: 95
(@kajus)
Połączone: 9 miesięcy temu

Hej, ja trochę wypadłem z wątku - ale to co Prokop pisze o neutralnym przedmiocie to mnie też zastanawia. Bo jak nie ma czegoś naprawdę neutralnego, to jak w ogóle zacząć? To brzmi jak circulo vitioso - żeby skalibrować, potrzebujesz punktu zero, a punktu zero nie ma. Co wtedy?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@boleslaw04)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 342

@Kajus to nie jest błędne koło, tylko nieprecyzyjne słowo z mojej strony. Neutralny nie znaczy pozbawiony energii - znaczy znany. Coś co dobrze znasz energetycznie, bo z tym regularnie przebywasz. Własna poduszka, ulubiony kubek. Nie chodzi o brak ładunku, tylko o punkt odniesienia który jest twój i przewidywalny. Czy to ma teraz więcej sensu?


Odpowiedz
(@azalia_d)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 99

@Boleslaw04 o, to zmienia sprawę. Czyli nie szukam czegoś pustego tylko czegoś swojego. A co z nowym przedmiotem, który dopiero co kupiłam? Czy to byłby lepszy czy gorszy punkt startowy, bo jeszcze nie ma mojej historii z nim?


Odpowiedz
Wpisy: 253
(@heniek)
Połączone: 6 miesięcy temu

Mam pytanie do tej rozmowy o dłoniach - bo ja próbowałem to ćwiczenie i nic nie czułem. Zupełnie nic. Czy to oznacza że moja aura jest mocno zablokowana, czy że po prostu jestem nieczuły i tyle?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tereska)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 242

@Heniek nie wyciągałabym od razu wniosku że mocna blokada. Brak czucia na początku jest bardzo częsty i niekoniecznie cokolwiek oznacza. Powiedz mi jedno - czy podczas tego ćwiczenia starałeś się coś poczuć, czy po prostu obserwowałeś? Bo to jest ogromna różnica. Staranie się aktywnie blokuje odbiór.


Odpowiedz
Wpisy: 253
(@heniek)
Połączone: 6 miesięcy temu

no właśnie chyba starałem się za bardzo. Skupiałem się na dłoniach i czekałem aż coś 'wyskoczy'. I nic nie wyskakiwało, więc przestałem. Ale skoro mówisz że obserwowanie to co innego - jak to właściwie wygląda? Bo nie rozumiem różnicy praktycznej.


Odpowiedz
Wpisy: 213
(@selena)
Połączone: 1 rok temu

Heniek, to jest pytanie które ma różne odpowiedzi w zależności od kogo zapytasz - ale dla mnie różnica między staraniem a obserwowaniem jest taka: przy staraniu mam pytanie 'czy coś jest', przy obserwowaniu mam pytanie 'co jest'. Niby jedno słowo, ale zmienia całe ustawienie uwagi. Czy jak tak popatrzysz na to, coś kliknie?


Odpowiedz
Wpisy: 66
(@kamilcia)
Połączone: 1 rok temu

A ja chciałam dopytać o te notatki które Ezoteryk94 polecał - czy ktoś notuje też to kiedy się nie czuje żadnej zmiany? Bo zawsze zapisuję co czuję, ale nigdy kiedy nic się nie dzieje. I teraz zastanawiam się czy brak danych to też dane.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ezoteryk94)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 371

@Kamilcia tak, brak to też informacja - i w moim systemie notatek mam osobną rubrykę na 'cisza, brak odczucia'. Czasem właśnie te dni kiedy nic nie odbieram tworzą wyraźny wzorzec, np. że cisza się powtarza przy konkretnych warunkach. Ale żebyś nie wpadła w pułapkę - zapisuj samą obserwację, bez natychmiastowej interpretacji. Interpretuj dopiero po kilku wpisach, nie każdy z osobna.


Odpowiedz
Wpisy: 121
(@blazej76)
Połączone: 1 rok temu

Wróćcie na chwilę do tego co Tereska mówiła o wieczornym wyrównaniu pola - bo ja to czuję regularnie ale nie wiem co z tym zrobić. Czy to jest moment żeby wtedy aktywnie coś robić, jakieś ćwiczenie, czy raczej zostawić to i dać ciału samemu wyrównać?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tereska)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 242

@Blazej76 moim zdaniem to jest moment żeby obserwować, a nie działać. Jeśli pole samo zaczyna się wyrównywać, ingerencja może to zakłócić - to jak poprawianie czegoś co idzie dobrze. Ale byłabym szczera: nie wiem jak to jest akurat w twoim przypadku, bo nie znam całości twojej sytuacji energetycznej. Czy to napięcie przed snem o którym mówiłeś wcześniej - pojawia się zawsze po tej spokojnej chwili, czy niezależnie od niej?


Odpowiedz
Wpisy: 116
(@damianek-x)
Połączone: 1 rok temu

Bardzo dziękuję za tę całą dyskusję, bo miałem to samo co Blazej76 i nigdy nie wiedziałem jak to nazywać. Teraz przynajmniej wiem że to może być coś więcej niż zmęczenie. Ale mam jedno pytanie - czy te ćwiczenia z dłońmi i obserwowanie da się jakoś połączyć z afirmacjami? Bo czytałem gdzieś że afirmacja wypowiadana kiedy pole jest wyrównane działa mocniej.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@czarodka97)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 326

@Damianek.x to coś w tym jest - ja właśnie to zauważyłam przy zmianie pracy. Afirmacje które mówiłam w stanie spokojnym, kiedy nie byłam nakręcona, rzeczywiście inaczej na mnie działały. Trudno powiedzieć czy to przez pole energetyczne czy po prostu przez spokój układu nerwowego - ale efekt był wyraźnie inny. Ty afirmacje już próbowałeś, czy to dla ciebie nowy temat?


Odpowiedz
(@azalia_d)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 99

@Czarodka97 właśnie, spokój przy afirmacjach to chyba klucz - ale zastanawiam się czy to nie jest tak, że jak jesteśmy spokojni, to aura jest mniej zablokowana i dlatego afirmacje działają lepiej? Czyli może blokada i ten spokój to dwa końce tego samego sznurka?


Odpowiedz
(@boleslaw04)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 342

@Azalia_D to ciekawa hipoteza, ale odwróciłbym zależność. Spokój nie jest efektem odblokowania - często jest warunkiem wstępnym, który pozwala w ogóle sprawdzić, czy coś jest zablokowane. Nie możesz diagnozować pola w turbulencji, tak jak nie możesz zobaczyć dna jeziora gdy jest wzburzone.


Odpowiedz
(@prokop)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 737

@Boleslaw04 ale to brzmi jak kolejne koło - żeby sprawdzić blokadę, muszę być spokojny, a żeby być spokojny, muszę nie mieć blokady. Bo jak mam silną blokadę, to właśnie spokój mi nie wychodzi. Jak to w praktyce rozwiązujesz?


Odpowiedz
Wpisy: 213
(@selena)
Połączone: 1 rok temu

To co Prokop pisze jest moim zdaniem bardzo trafne i długo się z tym zmagałam. Wyjście jakie znalazłam - zamiast czekać na spokój, szukałam chwili obniżonej reaktywności. To nie to samo co spokój, ale jest osiągalne nawet przy blokadzie. Rano, zaraz po przebudzeniu, zanim głowa się nakręci.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@heniek)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 253

@Selena rano po przebudzeniu - to ma sens, bo ja akurat rano jestem jakby przyćmiony i może to jest właśnie ten stan? Ale jak długo taki moment trwa? Bo u mnie chyba góra kilka minut zanim zaczynam myśleć o dniu.


Odpowiedz
(@tereska)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 242

@Heniek kilka minut w zupełności wystarczy. Ja właśnie w takim okienku robię pierwsze skanowanie dłońmi i mam wrażenie że to są moje najbardziej miarodajne odczucia przez cały dzień. Ale ważne żebyś nie wstawał od razu - zostań chwilę w łóżku, zanim twój umysł przejdzie w tryb zadaniowy.


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: