Ojoj hmm, słuchajcie ale czy my nie robimy teraz czegoś podobnego? mam na myśli że budujemy coraz bardziej rozbudowany model tego jak „energetyczny despota” działa, i przez to każda sesja bez zamknięcia, każdy terapeuta który mówi że jesteś „wyjątkowym przypadkiem”, każdy kto pracuje z liniami rodzinnymi, zaczyna wyglądać podejrzanie. to może być trochę paranoidalne podejście do tematu nie?
OK, rozumiem tę obawę i ona jest uzasadniona. Ale myślę że jest różnica między „bądź swiadomy czerwonych flag” a „podejrzewaj każdego”. Jeśli ktoś po tym wątku bedzie uwazniej obserwowac swoje odczucia po sesjach, to chyba nie jest złe. A jeśli ktoś zacznie oskarżać kazdego terapeutę o vampiryzm energetyczny to juz jest problem. Ale czy ta dyskusja naprawdę prowadzi do tego drugiego?
okej, ale Zodia, to rozróżnienie które proponujesz, „badz świadomy” versus „podejrzewaj każdego”, brzmi sensownie w teorii. tylko w praktyce jak ktoś jest w środku takiej relacji energetycznej to jak ma ocenić czy to już czerwona flaga czy jeszcze normalne? to jest problem z tym całym wątkiem, zakładamy ze osoba ma wystarczający dystans żeby to ocenic, a najczesciej nie ma. i to nie jest zarzut do ciebie, po prostu widzę lukę w tym rozumowaniu
