Zastanawiam się ostatnio nad czymś, co nie daje mi spokoju. Pracuję z czakrami i polem od kilkunastu lat i coraz bardziej mam wrażenie że to pole energetyczne człowieka dosłownie popycha go w określonym kierunku zawodowym. Nie mówię o tym, że „intuicja podpowiada” albo że „serce mówi co robić”, bo to zbyt proste. Chodzi mi o coś głębszego. Widziałam u siebie i u osób, z którymi pracuję, że pewne blokady w konkretnych czakrach sprawiają, że ktoś tkwi w zawodzie który go niszczy. Jakby pole utrzymywało pewien wzorzec. I odwrotnie, po pracy z polem ludzie nagle „wiedzą” co zmienić. Czy ktoś tu miał podobne obserwacje, albo może zna kogoś kto przez pracę z energią zmienił coś w kwestii zawodowej? Ciekawe czy to coś powtarzalnego czy tylko jednostkowe przypadki.
To co przytaczasz bardzo mi bliskie. Zawod to nie przypadek, pole pokazuje sciezke ale my czesto gluchniemy na jego sygnaly 😛 Szczegolnie kiedy czakra splotuslonecznego jest zablokowana, czlowiek doslownie nie potrafi poczuc wlasnej sily i woli, a wtedy zostaje tam gdzie jest, bo strach rzadzi a nie wlasna energia.
Ojej, to brzmi niesamowicie! Ja właśnie teraz jestem na rozstaju dróg zawodowych i nie wiem co wybrać. Czy można jakoś samemu sprawdzić czy pole coś „mówi” na temat zawodu? Jak to wygląda w praktyce, bo trochę teoria a trochę nie wiem jak to zastosować u siebie.
a ile czasu trwa zanim cos poczujesz po tej medytacji na splot? Bo probuje juz chyba ze 2 tygodnie i nic konkretnego, jakies obrazy ale nie wiem czy to pole czy po prostu wyobraznia.
Szczerze? Imo to wszystko mocno subiektywne. To znaczy okej, medytacja działa na spokój, zgoda, ale że pole dosłownie wskazuje zawód to juz mocna teza. Jak odróżnić że to „sygnał z pola” a nie poprostu własne wishful thinking? Nikt mi dotad tego sensownie nie wyjaśnił.
To ważna dyskusja. Dodam tylko że w mojej pracy z numerologią i czakrami często widzę korelację między numerem drogi życiowej a typem czakry która jest aktywna albo zablokowana. I to ma bezpośrednie przełożenie na to jaki zawód sprawia że człowiek „płynie” a jaki go drenuje. To nie magia w rozumieniu hocus-pocus, to raczej kwestia spójności między polem a działaniem
no dobra, uczciwie powiem, ze raz po sesji reiki coś się zmieniło w moim podejściu do pracy ale przypisałam to temu że po prostu odpoczęłam i się wyciszyłam. Nie wiem czy to „pole” czy po prostu efekt relaksacji. Jak tu w ogole postawić granicę?
Ta granica jest bardzo płynna i chyba celowo. Pole i psychika to nie sa dwa oddzielne światy, one się przenikają. Relaksacja otwiera odbiór, a otwarty odbiór pozwala polu „przemówić”. Więc może nie ma co szukać granicy, może ważne jest tylko to że coś się zmieniło i że ta zmiana służy.
Hmm ale czy wy nie mieszacie tu trochę pojęć? Bo z jednej strony mówimy o polu energetycznym jako czymś obiektywnym, a z drugiej o intuicji i psychice. To sa dwie różne rzeczy. Miałem takie doswiadczenie że tarot pokazał mi pewien kierunek zawodowy i faktycznie okazał się trafiony, ale nie powiem że to „pole mnie prowadziło”, raczej że ułożyłem sobie w głowie priorytety przez tę sesję.
Notuję od dawna swoje obserwacje przy pracy z klientami i widzę pewien wzorzec: osoby z zablokowaną czakrą gardła bardzo często pracują w zawodach gdzie nie mogą się wyrażać, i tkwią tam latami. Po pracy z tą czakrą zaczyna się zazwyczaj jakiś ruch, albo rozmowa o zmianie, albo pomysł na coś nowego. Nie mówię że to jedyna zmienna, ale korelacja jest wyraźna.
A jak wgl wiadomo która czakra jest zablokowana? Pytam serio bo słyszę o tym blokowanie ale nie rozumiem jak ktoś to stwierdza. Chodzi o jakieś odczucia czy cos widać 😀
Czytam i zastanawiam się, mnie sie zdarzyło ostatnio że podczas medytcji miałam bardzo silne poczucie ze „nie wolno mi już robić tego co robię zawodowo”, to słowo w słowo przyszło do głowy. Ale nie wiem czy to pole czy ja sama sobie to mówie bo jestem zmęczona pracą? Jak wy odróżniacie własny głos od czegoś co przychodzi z zewnątrz?
Dobra, to ja zakwestionuje cos innego. Skoro pole nas „kieruje” to co z wolna wola? Jesli energie decyduja o wyborze zawodu to czlowiek jest tylko marionetka swojego pola. To mi nie gra. I szczerze, wielu ludzi tlumaczy swoje bledne decyzje tym ze „pole ich prowadzilo”, a potem jak wychodzi na zle to co, pole bylo zle? To wygodne.
Ta metafora z rzeką bardzo mi odpowiada. Ja miałam tak, że przez lata siedziałam w pracy biurowej i każda sesja z moją terapeutką energetyczną kończyła się jakimś niepokojem, jakimś uczuciem „to nie to”. Długo to ignorowałam. Dopiero jak zaczęłam świadomie pracować z tym co wychodziło podczas tych sesji, to powoli zaczęłam rozumieć czego naprawdę chcę robić. Nie powiem że to było szybkie ani proste.
Ale właściwie czy ktoś może powiedzieć czy to działa tak samo dla każdego, czy tylko dla osób które już są „otwarte” energetycznie? Bo mam wrażenie że ci co w to wierzą od razu doświadczają tych sygnałów, a sceptycy nie. Nie jest tak że to po prostu efekt przekonania a nie realne działanie pola?
No właśnie to mnie nurtuje, bo pytanie jest dość zasadnicze. Czy te sygnały z pola są dostępne dla każdego, czy tylko dla tych co już mają jakiś trening? Bo jeśli tylko „wierzący” je czują, to trochę wygląda jak efekt placebo albo sugestii. Ktoś mi wytłumaczy jak to naprawdę działa?
Mam podobne wrażenie co Wahadelka. Ale z drugiej strony, moje doświadczenie z tarotem pokazało mi coś ciekawego, bo karty kilka razy wskazały kierunek który potem okazał się trafny, i nie wiem jak to wytłumaczyć samym „wishful thinking”. Może nie jest to tak zero-jedynkowe.
dobra ale wracajac do glownego tematu, bo troche odbieglismy. Pytanie o wolna wole zostalo, a Turmalinka02 ladnie to ujela z ta rzeka. Tylko mam jedno ale, bo co jesli ktos plynie z pradem pola i ta rzeka prowadzi go w zupelnie zlym kierunku? Znam przypadek gdzie ktos „poszedl za sygnalem” i skonczylo sie finansowa katastrofa.
Mnie ta historia z katastrofą finansową trochę niepokoi, Geomantaa możesz powiedzieć coś więcej? Bo znam to uczucie gdy czujesz impuls żeby zmienić pracę i nie wiadomo czy to naprawdę sygnał czy po prostu uciekasz od trudnej sytuacji. Jak to rozróżnić?
Rozroznienie ucieczki od impulsu to kluczowa rzecz i większość ludzi to pomija. Impuls z pola ma zazwyczaj charakter spokojny i powracający, nie panikujacy. Ucieczka jest nagła, emocjonalna, często powiązana z konkretnym zdarzeniem które bylo kroplą. Jak ktoś czuje impuls tylko wtedy gdy szef nakrzyczal, to to nie jest sygnal z pola.
Ojej to jest bardzo pomocne co Malachitka pisze. Właśnie zastanawiałam się nad swoją sytuacją bo ten mój komunikat „nie wolno mi już tego robić” przyszedł akurat po bardzo trudnym tygodniu w pracy. Czy to znaczy że to jednak nie był sygnał z pola tylko zmeczenie?
A można w ogóle pracować z polem samemu, bez terapeuty? Bo te wskazówki zeby medytować na splot słyszę od jakiegoś czasu ale nie mam forsy na sesje i zastanawiam się czy jest sens próbować samodzielnie czy to bez podstaw to bez sensu
Lolek ja też się zastanawiałam nad tym samym! Jak ty nie masz dostępu do kogoś doświadczonego, to jest w ogóle opcja samodzielna? Bo mam wrażenie że bez kogoś kto „czyta” pole na zewnątrz, to po prostu nie wiesz co interpretujesz.
Ojej… samodzielna praca jest możliwa i nawet ważna, bo w końcu chodzi o własną autonomię. Ale na początku jest problem z tym żeby odróżnić co jest sygnałem a co jest projekcją własnych lęków i pragnień. Dlatego dobrze mieć przynajmiej jeden punkt odniesienia, np. pracę z kimś doświadczonym raz na jakiś czas żeby skalibrować swój własny odbiór.
Hej, czytam to wszystko i mam pytanie może głupie, ale dlaczego w ogóle czakra splotu ma mówić o zawodzie? Skoro to jest ta od emocji i woli to rozumiem, ale czy inne czakry też mogą wskazywać na zawód? Jak np. czakra serca? Pytam bo nie bardzo rozumiem jak to jest poukładane.
A ja się tu wtrącę z numerologii bo to tez sie łączy z tym co mowicie. Liczba drogi zycia pokazuje jaki typ energii dana osoba ma do dyspozycji i to sie pokrywa z tym co czakry. Np. siódemka to bardziej praca intelektualna i duchowa, czakra trzeciego oka aktywna. To sie spelnia dosyc regularnie jak patrzę na ludzi których znam.
Porównuję to co pisze Czarownik72 z tym co mam w notatkach o runach i jest ciekawa zbieżność. Runy też wskazują typ energii a nie konkretny zawód. Jakby te systemy opisywały to samo innymi słowami. Ciekawe że nikt nie mówi wprost „zostań księgowym”, ale każdy system pokazuje jakiś charakter tej drogi.
