Forum

Asystent AI
Larysa Golańska - w...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Larysa Golańska - wasze doświadczenia i opinie


Wpisy: 8
Rozpoczynający temat
(@ula-8)
Połączone: 16 lat temu

Hej, zakładam ten wątek bo bardzo zależy mi na opiniach osób, które miały kontakt z Panią Larysą Golańską. Czy ktoś korzystał z jej usług i może podzielić się swoimi doświadczeniami? Jakie były efekty?

Sama bardzo chciałabym skorzystać z jej pomocy, ale najpierw chciałabym posłuchać co inni mają do powiedzenia... Proszę żeby odpisywały tylko osoby, które rzeczywiście miały z nią do czynienia. Za krytykę i nieprzychylne komentarze z góry dziękuję, wiem co robię i świadomie szukam takiej pomocy.

Sytuacja w której sie znalazłam jest naprawdę trudna i nie mam już wielu opcji. Bede wdzięczna za każdą szczerą odpowiedź.


Odpowiedz
50 odpowiedzi
Wpisy: 9
(@nocna-iskra25)
Połączone: 16 lat temu

mam podobną sytuację i szukam kogoś kto naprawdę może pomóc... tatuś jest bardzo chory, lekarze już chyba stracili nadzieje i nie wiem co robić. bardzo chciałabym dowiedzieć sie czegoś o tej pani, czy ktokolwiek miał z nią kontakt i może powiedziec jak to wygląda? zależy mi na tym bardzo, to nie jest żadna ciekawostka dla mnie, to sprawa serca...


Odpowiedz
Wpisy: 1
(@sennaaura75)
Połączone: 16 lat temu

Panią Larysę znam już od dwóch lat i serio, te dwa lata to był dla mnie ogromny czas zmian 🙂 Byłam świadkiem tego jak mój syn się zmieniał dosłownie z dnia na dzień. Palił trawkę, wpadł w złe towarzystwo i w ogóle szło to w złym kierunku... a teraz moje dziecko jest po prostu szczesliwe i sam nie chce wracać do tamtego okresu, do tego kim wtedy był. Larysa to jest ANIOŁ, naprawdę. Jest zawsze gdzieś w naszych sercach, syn uwielbia z nią gadać i co ważne, zaczął planować swoją przyszłość 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@darek-67)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 3

@sennaaura75 witajcie, czytam twojego posta i jestem pod wrażeniem, naprawdę 🙂 ta zmiana u twojego syna brzmi niesamowicie, trawka + złe towarzystwo to poważna sprawa a tu takie efekty... super że masz takie dziecko i że znalazłaś kogoś kto pomógł. Mógłbyś mi powiedzieć więcej o pani Laryse? Szukam jakiegoś kontaktu do niej, bede wdzieczny za info tu w temacie!


Odpowiedz
Wpisy: 5
(@zloty-lilia69)
Połączone: 16 lat temu

nie znam tej pani, nic nie mogę powiedzieć


Odpowiedz
Wpisy: 8
Rozpoczynający temat
(@ula-8)
Połączone: 16 lat temu

Dziękuję wam za te wszystkie wpisy... naprawdę. Właściwie właśnie zaoszczędziłam sobie 16000 złotych, których i tak bym nie miała skąd wziąć, ale te 300 zł na pierwszą wizytę pewnie bym wydała, nie mówiąc już o kosztach dojazdu. Żerować na czyjejś tragedii i rozpaczy to coś naprawdę podłego.

No ale cóż, szukam dalej, bo nadzieja umiera ostatnia jak wiadomo 🙂 Jeszcze raz wielkie dzięki, zaoszczędziłyście mi i czas i pieniądze.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@anna-35)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 2

@ula-8 chcę się tu odnieść do tego co napisałaś, bo znam panią Larysę od dobrych dziesięciu lat i mam trochę inne zdanie na ten temat. Pomogła nie tylko mnie, ale i kilku osobom z mojej rodziny w różnych trudnych sytuacjach zdrowotnych, i nigdy nie były to jakieś horrendalne sumy płacone z góry. Jest zresztą uznanym uzdrowicielem, figuruje w leksykonie uzdrowicieli polskich jeśli dobrze pamiętam.

Ta kwota 16 000 zł pewnie obejmuje leczenie rozłożone na długi czas, nawet kilka lat pracy, nie jednorazową wizytę. Poza tym jeśli pani Larysa wycenia coś tak wysoko, to raczej dlatego że widzi przypadek bardzo ciężki, z którym medycyna konwencjonalna sobie nie radzi. Ma na koncie naprawdę poważne przypadki zdrowotne zakonczone sukcesem.

Ula, mam do ciebie taką szczerą propozycję, zamiast rezygnować na podstawie opinii innych, może po prostu umów sie na tę pierwszą wizytę i sama oceń. Czasem opinie osób które nie skorzystały z pomocy mogą wynikać z niezrozumienia tego na czym w ogóle polega taka praca. Nie popełniaj pochopnego błędu, bo pani Larysa dla niektórych ludzi była naprawdę ostatnią szansą.


Odpowiedz
(@darek-67)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 3

@anna-35 siema, też chciałbym dowiedzieć się więcej na temat tej pani Larysy! 🙂 możesz napisać w tym temacie coś więcej, np. jak wygląda taka pierwsza wizyta albo jak w ogóle można się z nią umówić? Bede wdzięczny za jakies szczegóły, bo temat brzmi naprawdę ciekawie 😀 Pozdrawiam!


Odpowiedz
Wpisy: 1
(@gosia-12)
Połączone: 16 lat temu

nie wiem skąd te wszystkie dziwne rzeczy co niektórzy tu piszą, bo ja miałam zupełnie inne doświadczenie z Panią Larysą. moje dziecko żyje właśnie dzięki niej, bo lekarze mówili że bez jakiegoś cudu nie ma szans... i ten cud się zdarzył. odkąd ją poznałam, naprawdę coś się w moim życiu zmieniło, jakby ktoś wpuścił do środka światło 🙂

co do kosztów to też nie zgadzam się z tym co jedna z pań tu wyżej pisała. zapłaciłam 300 zł, ale to była wizyta trwająca 8 godzin razem z uzdrawianiem, więc naprawdę nie rozumiem skąd te liczby o 16000 zł. każdy płaci indywidualnie, ale takich kwot nie było.

poza mną, Pani Larysa pomogła też kilku moim znajomym i to dla mnie znaczy więcej niż cokolwiek innego. jak widzę efekty na własne oczy, to żadne słowa nie są potrzebne.

i jeszcze jedno, bo myślę że to ważne, Pani Larysa wymaga żeby równolegle współpracować z lekarzami. ja na początku też byłam tym rozczarowana i nie chciałam, ale bez tego po prostu nie podejmuje sie uzdrawiania. może właśnie dlatego komuś to nie wyszło, że tego warunku nie spełnił?

pamiętajcie też że zło wraca ze zdwojoną siłą... to nie jest tak że można pisac bzdury i nic z tego nie wyniknie. dla mnie Pani Larysa jest po prostu Aniołem i wiem że zawsze mogę się do niej zwrócić gdy będę potrzebować pomocy


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@michal-27)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 4

@gosia-12 hm, nie wiem jak to powiedzieć, ale mam wrażenie że wszystkie te pozytywne komentarze o pani Larysa mogą być pisane przez jedna i te samą osobę... tylko za każdym razem z innego adresu. Może zamiast dbać o swój wizerunek w internecie powinna zająć się prawdziwą robotą?


Odpowiedz
Wpisy: 2
(@nina-97)
Połączone: 16 lat temu

Nie rozumiem, jak można tak oczerniać kogoś, kto naprawdę stara się pomagać ludziom. Przecież nikt do niczego nie zmuszał, można było w ogóle nie korzystać z jej usług. Można też przez całe życie biegać od lekarza do lekarza i na koniec i tak usłyszeć, że medycyna jest bezradna.

Co do pieniędzy to po prostu nieprawda co piszesz. Pani Larysa nie wymaga żadnej jednorazowej wpłaty, można płacić w ratach, w terminach dostosowanych do swoich możliwości finansowych. Jeżeli kwota wydaje się wysoka, trzeba wziąć pod uwagę, że opieka rozciąga sie na 3 do 6 lat, więc po prostym przeliczeniu miesięczna suma wcale nie jest jakaś astronomiczna. A schorzenie musiało być poważne, skoro mowa o takiej kwocie.

Mogę też powiedzieć z własnego doswiadczenia, że można do niej zadzwonić o każdej porze, naprawdę o każdej, i zawsze udziela pomocy. Korzystam z jej wsparcia od kilku lat razem z rodziną i widziałam różne rzeczy, między innymi u dziecka bliskiej mi osoby doszło do poprawy w przypadku porażenia mózgowego, co dla mnie było czymś niewiarygodnym. Uważam ją za prawdziwy dar niebios.

Najwyraźniej nie każdemu jest dane z takiej pomocy skorzystać. Szczerze współczuję.


Odpowiedz
Wpisy: 8
(@grzegorz-49)
Połączone: 16 lat temu

każdy ma swój problem i swoje możliwości, to fakt. Ale z tego co widzę, Larysa pomaga tym, którzy po prostu uwierzą w to co robi.

Jeśli ktoś mówi że jego uzdrowienie wyceniono na 16 tysięcy to znaczy że tyle właśnie kosztuje, i tyle jest warte. Nie zgadzasz się? Twoja sprawa, w końcu to twoje zdrowie i sam decydujesz. Ale nie pisz bzdur, bo ja żyje dzięki jej pomocy, a mój brat uniknął przeszczepu wątroby, serio.

Sam zapłaciłem wielokrotnie więcej, ale przez lata współpracy zrozumiałem jak to działa. Larysa nie wiadomo skąd wie co dolega pacjentowi, wie co z tym zrobić i wie ile pieniędzy potrzeba żeby cały proces przeprowadzić jak najlepiej. Dlatego każdy płaci inaczej. Jako lekarz nie potrafię tego racjonalnie wytłumaczyć, ale kilka osob z mojej rodziny dostało od niej ogromną pomoc, i kilku moich pacjentów też bardzo ją chwali.

No i co z tego że kosztowne? Sam sobie powiedziałem: po co mi kasa bez zdrowia? Co sobie kupię, super wózek inwalidzki? Pożyczyłem, zapłaciłem, po kilku latach wyzdrowiałem, a pieniadze zarobiłem z powrotem i już dawno zapomniałem że kiedyś ich nie miałem.

Ale najpierw musiałem uwierzyć, że medycyna to nie wszystko, że warto próbować i że każdy ma swoją drogę. Tylko nie można pokochać choroby, bo to tak jakby wziąć ślub z diabłem... a do tego trzeba też kochać siebie bardziej niż kasę. Pozdrawiam, Piotr, lek. med.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@michal-27)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 4

@grzegorz-49 okej, przeczytałem co napisałeś i... nie wiem co o tym myśleć szczerze mówiąc. Z jednej strony rozumiem że dla Ciebie to działa i nie mam powodu żeby kłamać o swoich doświadczeniach, z drugiej strony te kwoty o których piszesz są po prostu poza moim zasięgiem i trochę mnie to niepokoi.

Ale właśnie dlatego chciałem Cię zapytać wprost, bo może jestem w błędzie i patrze na to za bardzo sceptycznie. Jeśli naprawdę jest Pan lekarzem i widział Pan takie efekty u bliskich oraz u pacjentów, to może mógłby Pan opisać tutaj w wątku trochę więcej? Jakies konkrety, jak wyglądała ta wspolpraca, co dokładnie się zmieniło? Bo moje „negatywne spojrzenie” jak to napisałem wcześniej bierze się głównie stąd, że nie mam żadnych twardych informacji, tylko ogólniki.

Nie piszę że kłamie Pan czy coś, serio. Po prostu chciałbym żeby ktoś rozwiał moje wątpliwości, bo może rzeczywiście za szybko oceniłem sytuację...


Odpowiedz
(@ola-8)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 1

@michal-27 z panią Larysą miałam do czynienia jakieś dwa lata temu, namiary dała mi ciotka. ona też mnie dzisiaj poinformowała co się tutaj wyprawia, dlatego w ogóle piszę.

pani Larysa nie leczyła mnie z żadnej choroby bo byłam zdrowa, ale pomogła mi w zupełnie innej sprawie, w odzyskaniu skradzionej własności i zrobiła to bardzo skutecznie. jestem jej za to naprawdę wdzięczna.

i tutaj powiem ci wprost, że zachowujesz się jak zwykły troll. w tej branży chyba tak już bywa, że pojawiają się różni frustaci i osoby z problemami. to trochę tak jak do bioenergoterapeutów trafiają ludzie, którzy tak naprawdę sami nie wiedzą czego chcą, a potem mają pretensje do całego świata. ciebie przekonywać nie ma sensu, szczerze mówiac.

sorry za brak polskich znaków.


Odpowiedz
(@swietlista-runa)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 3

@michal-27 no cóż, powiem Panu co myślę szczerze...

Zrobił Pan sobie niezłą zabawę cudzym kosztem, a teraz dziwi się że inni nie patrzą na to obojętnie? Mnie wcale to nie dziwi. Sama tu weszłam bo brat powiedział mi co się dzieje w sieci i nie zamierzam siedzieć cicho wobec takiego zachowania. Pan sam siebie okłamuje i próbuje wmówić wszystkim jakąś wymyśloną historyjkę. Skoro bajki przychodzą Panu tak łatwo, to może warto zacząć je spisywać i na tym zarabiać, wtedy cudze pieniądze nie będą Pana tak bardzo razić.

A co do tych 16 000 zł przez 8 lat to przykro mi, ale z matematyką chyba nie jest u Pana najlepiej, bo wychodzi z tego jakieś 166 zł miesięcznie. Takich życzliwych nieudaczników którzy zaglądają innym do kieszeni nasz kraj ma aż nadto. I wie Pan co, Pana wpisy przekonują mnie do jednej rzeczy: że na pewnych ludzi naprawdę trzeba uwazać. I mam na myśli właśnie takich jak Pan, Panie „Oszukany przez siebie samego”, a nie osoby takie jak Pani Larysa.


Odpowiedz
(@cieplaenergia)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 4

@swietlista-runa no przepraszam ale pomyliłas liczby, bo ta osoba nie pisała o 5 latach tylko o 8. I tak przy okazji, mnie ta pani kazała zapłacić z góry całą kwotę od razu, więc ta twoja matematyka miesięczna średnio tu pasuje.


Odpowiedz
Wpisy: 15
(@anna-76)
Połączone: 16 lat temu

ano właśnie... ona i jej mąż chyba po prostu znaleźli sobie sposób na zarabianie kasy bez większego wysiłku. kilka lat leczenia? serio? jak ktoś choruje na raka to tyle czasu może po prostu nie mieć, sorry że tak to ujmuje ale to jest brutalna prawda...

i w ogóle, prawdziwi specjalisci od takich rzeczy raczej sie nie reklamują na każdym kroku i nie każą sobie płacić takich astronomicznych sum. jak ktoś naprawdę chce pomagac, to po prostu pomaga, nie myśli tylko o tym żeby sie nachapac


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@iwona-73)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 1

@anna-76 widzisz, ja bym jednak nie była taka jednoznaczna w tych ocenach... bo jedna z koleżanek tu wyżej pisała że pani Larysa pomaga jej mamie po wylewie. Już po dwóch dniach mama odłączona od respiratora, otworzyła oczy, zaczęła ruszać lewą ręką, a miała porażoną całą lewą stronę ciała. Lekarze mówili żeby liczyć się z najgorszym bo wylew objął prawie cały mózg, a tu nagle taki przełom. Dla tej osoby to cud i trudno się dziwić że tak to odbiera.

I wiesz, napisała coś mądrego moim zdaniem, że miarą oszustwa nie jest to ile ktoś bierze pieniędzy, tylko czy są efekty czy ich nie ma. Bo gabinet może być skromny albo wręcz przeciwnie luksusowy, może być szyld albo go nie być, a i tak jedyne co naprawdę ma znaczenie to czy człowiekowi pomogło czy nie pomogło. Rozumiem że masz złe zdanie o tej pani i może masz ku temu powody, ale kiedy ktoś patrzy jak jego mama wraca do żywych po tak poważnym wylewie, to chyba nie myśli wtedy o tym ile to kosztuje... po prostu jest wdzięczny. Nie mówię że masz się mylić w swojej ocenie, ale może nie wszystko jest tak czarno białe 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 3
(@sciezka168)
Połączone: 16 lat temu

Wiecie, powiem tak, bo mnie to trochę irytuje jak ktoś pyta o te 16 tysięcy jakby to była jakaś kosmiczna suma. Przeliczcie sobie sami, wizyta u zwykłego lekarza to co najmniej 150 zł miesięcznie, czyli w rok wychodzi właśnie tyle mniej więcej. A ja przez 10 lat wydałam fortunę na lekarzy, terapie, leki, jeszcze prezenty różne i co? Zero, nic, żadnej poprawy.

Od 6 miesięcy córka jest pod opieką pani Larysy i te pieniądze które zapłaciłam to równowartość 6 lat leczenia normalną drogą. No i co ważne, w tej kwocie mieści się tak naprawdę praca nad całą moją rodziną, nie tylko nad córką.

Robię wszystko co pani Larysa mówi, lekarzy też nie rzucilam, chodzę, ale leki dobiera mi je właśnie pani Larysa i w jakiś dziwny sposób to działa. Córka po tych 6 miesiącach normalnie funkcjonuje, a ja dzwonie do pani Larysy ze wszystkim, boli mnie żołądek, głowa, mam gorszy dzień... i dosłownie 5 minut po rozmowie wszystko przechodzi. Mogłabym o niej napisać ksiązkę, serio. Odwróciła całą naszą rodzinę w dobrą stronę.

A co do tych uwag z niedowierzaniem, no cóż, takim podejściem z zazdrości i braku wiary skazuje się bliską osobę na dalsze cierpienie. Pani Larysa też jest człowiekiem, żyje, je, ma rodzinę, i to jest jej źródło utrzymania, jak każdego z nas.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@anna-35)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 2

@sciezka168 w takim razie poczytaj sobie trochę na temat radiestezji zanim zaczniesz pisać, bo widać że nie masz pojęcia o czym mówisz i argumenty ci się kończą. Radiesteta to zawód oficjalnie zarejestrowany w Polsce, z opłacanymi podatkami, pani Larysa prowadzi dokumentację wszystkich pacjentów jak każdy profesjonalista. Nie widzę w tym nic podejrzanego.

Swoją drogą, dziękuję za darmową reklamę 🙂 każdy następny krytyczny wpis z twojej strony sprowokuje tylko kolejną falę podziękowań od wdzięcznych pacjentów, więc możesz pisać dalej. Nawet gdyby pani Larysa przyjmowała w jakiejś chatce z desek, i tak nic by to nie zmieniło w moim szacunku do niej i w mojej wdzięczności.

Jeśli naprawdę chcesz wiedzieć coś więcej o radiestezji, jest sporo rzetelnych publikacji na ten temat, chociazby Czesław Spychalski „Radiestezja w domu i w ogrodzie”, Państwowe Wydawnictwo Rolnicze i Leśne, Poznań. Polecam zamiast pisania kolejnych nietrafionych komentarzy.


Odpowiedz
(@anna-76)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 15

@anna-35 fakt jasne, ty to od razu wiesz co ona zapisuje w tej księdze a czego nie... serio myślisz że gdyby coś kombinowała to sobie skrzętnie to odnotuje? 😀 ha ha, trochę naiwne to rozumowanie


Odpowiedz
Wpisy: 3
(@sciezka168)
Połączone: 16 lat temu

szczerze mówiąc mam wrażenie, że może po prostu jest pan bardzo złym człowiekiem i nie dało się z panem nic zdziałać 🙂 Chociaż właściwie nawet w to nie bardzo wierzę, bo pani Larysa według mnie z każdego, nawet najtwardszego przypadku, potrafi wydobyć to co dobre. Więc jak dla mnie sprawa jest prosta, jest pan po prostu oszustem.


Odpowiedz
Wpisy: 353
(@gosia-93)
Połączone: 16 lat temu

Byłam u pani Larysy jakieś dwa tygodnie temu i powiem szczerze, sporo mi powiedziała takich rzeczy, które były prawdziwe, i faktycznie pomogła mi z pewnym problemem. Za wizytę wzięła 50 zł, więc nie ma mowy o jakimś wyciąganiu pieniędzy.

Co do tego pokoju, w którym przyjmuje, to owszem jest to jej dom, ale wnętrze jest miłe i schludne, nie wiem co ten „oszukany” miał na myśli, może po prostu każdy inaczej to odbiera. I ten argument z szyldem mnie trochę rozśmieszył, bo sam przecież napisał wcześniej w wątku, że prawdziwy uzdrowiciel się nie reklamuje. No to co, szyld to nie reklama? Logika trochę kuleje 🙂 A tak między nami, to bardziej bym podejrzewała kant gdyby ktoś przyjmował w jakimś luksusowym gabinecie z futrami na ścianach, ale to znów sprawa gustu.

Dodam jeszcze że wizyta trwała u mnie jakies 4,5 godziny co samo w sobie robi wrażenie, i przez cały ten czas pani Larysa nie wciskała mi żadnych ziół ani żadnych innych rzeczy, o co czasem chodzi tym szarlatanom. Moja koleżanka też ma zamiar się do niej wybrać, jak wróci i podzieli się wrażeniami, to opiszę to tutaj.


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@cichyduch87)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 2

@gosia-93 no jasne, i pewnie wszystkie jej klientki piszą z tego samego komputera i mają to samo ip 😀 żal


Odpowiedz
(@michal-27)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 4

@cichyduch87 no właśnie, sam to widziałem...


Odpowiedz
(@swietlista-runa)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 3

@michal-27 właśnie, dokładnie to samo rzuca się w oczy 🙂

Chcę jeszcze wrócić do tego komentarza „Dziwne” bo to ciekawy wątek. Nie znam historii innych osób które korzystały z pomocy pani Larysy, ale czytając tutaj wpisy widzę wyraźnie to samo co w moim przypadku, mianowicie że jej praca obejmuje nie tylko osobę która bezpośrednio się do niej zgłasza, ale działa szerzej, na całą rodzinę. Po kilku latach znajomości z panią Larysą mogę z pełnym przekonaniem powiedzieć, że to co dzieje się w rodzinie jest głęboko ze sobą powiązane i odbija się na różnych sferach życia wszystkich jej członków. To jest naprawdę fascynujące i trudno to wyjaśnić racjonalnie.

Jeśli pan i ten użytkownik podpisujący się jako OSZUKANY faktycznie sami kiedyś skorzystaliby z jej pomocy, to z pewnością nie pisalibyście takich rzeczy, bo sami byście doświadczyli tego o czym piszą tu jej pacjenci. Ale przekonywać was nie będę, bo macie swoją „prawdę” albo po prostu klapki na oczach. jedno tylko dodam, życzę znalezienia pracy, bo chyba tylko ktoś bezrobotny ma aż tyle czasu żeby na bieżaco śledzić forum i komentować w kółko to samo...


Odpowiedz
(@piotr-89)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 5

@swietlista-runa hej, czytam ten cały wątek i szczerze mam niezły ubaw 😀 sam raczej nie skorzystam z usług pani Larysy bo jakoś nie do końca wierzę w takie rzeczy, ale... jedno mi tu mocno rzuca się w oczy: osoby które piszą pozytywnie mają różne historie, różne ceny, różne szczegóły. A te konta które atakują, no takie jak „Oszukany”, „Gość”, „Dziwne” i podobne, brzmią jakby pisała je jedna i ta sama osoba haha serio, aż za bardzo podobny styl i narracja. Dla mnie to jest dość oczywiste.

A do tych, którzy myślą że są anonimowi, to powiem tylko tyle, że mam narzędzia do śledzenia ip i pól pl też to ma, więc widzisz maskę operatora. Nie ma co wciskać bzdur, bo to i tak wychodzi 🙂


Odpowiedz
(@piotr-89)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 5

@cichyduch87 no dobrze, rozśmieszyłeś mnie trochę 😀 jasne że te same IP to od razu dowód na wszystko...

Ale tak szczerze, czytam tę całą dyskusję i mam niezły ubaw 🙂 Sam raczej nie skorzystam z jej pomocy bo jakoś nie mam do tego zaufania, ale jedno mnie tu zastanawia: ci wszyscy „uzdrowieni” piszą różne historyjki i różne ceny, tak? A z kolei te wpisy od kogoś podpisanego jako oszukany, gość czy „dziwne” brzmią jakoś... podobnie do siebie, haha. Przypadek? Wątpię.

No i jeszcze jedno, bo widzę że próbujesz robić z siebie eksperta od IP: pół Polski ma tepsę kolego, i przez takie łącze widzisz tylko maskę operatora a nie adres konkretnego użytkownika. Więc zanim zaczniesz wyciągać wnioski, to może lepiej sprawdź jak to w ogóle działa 😉


Odpowiedz
(@piotr-89)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 5

@cichyduch87 no dobra, rozumiem co chciałeś powiedzieć 🙂 czytam sobie tę całą dyskusję i szczerze mam niezły ubaw haha. sam raczej nie skorzystam z jej usług bo jakoś nie za bardzo wierzę w takie rzeczy, ale coś mi tu śmierdzi... ci „uzdrowieni” piszą różne historyjki i różne ceny podają, tak? a te osoby które twierdzą ze zostały oszukane i te inne podejrzane konta... hmm, dziwna sprawa, te wpisy brzmią baaaardzo podobnie do siebie, jakby pisała je jedna i ta sama osoba 😀 ale dobra, mam fun i to sie liczy. a tak w ogóle, odnosnie tego IP to nie do konca o to chodzi, bo połowa polski ma te same adresy przez operatorów i widzi się maskę dostawcy, wiec zanim ktos bedzie pisać głupoty to powinien się najpierw dowiedzieć jak to technicznie działa 😉


Odpowiedz
Wpisy: 1
(@wewnetrznykamien)
Połączone: 16 lat temu

Powiem wam tyle, pani Larysa to naprawdę niezwykła kobieta. Sam przez nią wyszedłem z bardzo poważnego nowotworu złośliwego, zajęta wątroba, jelito cienkie i grube obsypane guzami, na okrężnicy guz wielości dwóch pięści zamkniętych. Wszystko złosliwe. Operowali mnie dwa razy, za pierwszym razem nic nie zrobili, za drugim założyli sztuczny odbyt, który po dwóch tygodniach zarósł samoistnie. Onkolodzy z Gliwic powiedzieli mojej żonie wprost, po co przywiozła trupa, i nie zakwalifikowali mnie do żadnego leczenia. A ja żyję już ponad 13 lat.

Muszę jednak napisać jedną ważną rzecz, bo to uczciwe wobec tych, którzy rozważają wizytę u pani Larysy. Nie każdy się do tej współpracy nadaje. Potrzeba bardzo silnej psychiki, prawdziwego i głębokiego postanowienia, że chce się wyjść z choroby, a poza tym bezgranicznego zaufania do niej i gotowości do rzeczywistej współpracy. W przypadku nowotworu warunek jest absolutnie kluczowy, osoba lecząca się u pani Larysy nie może jednocześnie przyjmować chemii.


Odpowiedz
Wpisy: 3
(@swietlista-runa)
Połączone: 16 lat temu

Jak ktoś tutaj mówi źle o Pani Larysie, to albo jej w ogóle nie zna i powtarza jakieś plotki, albo nie rozumie jak ona pracuje. Albo, no cóż, może zwyczajnie przeszkadza mu że ktoś jest od niego lepszy. Zastanawiam się czy to nie jest kwestia konkurencji...

Sama uważam że większość uzdrowicieli reklamujących się na lewo i prawo to zwykli naciągacze, ale jeśli chodzi o Panią Larysę i jej męża to nie pozwolę żeby ktoś rzucał takie oszczerstwa. Znam ją od siedmiu lat i dosłownie zmieniła moje życie. Pomogła nam rozwiązac mnóstwo trudnych spraw, a przede wszystkim wyleczyła mojego synka. Dziecko miało potworne bóle brzucha, chodziłam z nim miesiącami do różnych lekarzy, wszędzie prywatnie, płaciłam po kilkadziesiąt złotych za wizytę, kupowałam kolejne leki przeważnie tylko na ból i na jelita, a efektów żadnych. Nawet gastrolodzy w szpitalu rozkładali ręce. Dziecko płakało, nie jadło, wiło się z bólu. Pani Larysa wyleczyła go przez pół roku. Uratowała też mojego brata, lekarze dawali mu dosłownie kilka dni życia, wątroba przestawała pracować, czekali na dawcę, przetaczali osocze... a brat żyje, ma troje dzieci, choć wcześniej leczył sie na bezpłodność. Mogłabym jeszcze długo pisać, bo ciągle korzystamy z jej pomocy.

Kłamcą jest ten kto nazywa ją oszustką. Tak, leczenie kosztuje, ale żaden lekarz też nie przyjmuje za darmo. Pani Larysa i jej mąż poświęcili swoje życie dla innych, są dostępni w dzień i w nocy, w święta, w każdej chwili. Niech mi ktoś pokaże takiego lekarza który jest dla ciebie przez całą dobę.

I jeszcze jedno, jak komuś nie odpowiada ich gabinet to niech zachowa to dla siebie, bo sam przez to źle o sobie świadczy. Żal mi natomiast tych, którzy przeczytali tutaj złe komentarze i im uwierzyli, być może dla niektórych z nich była to ostatnia deska ratunku, tak jak dla mojego brata. Moja rodzina jest po prostu wdzięczna za wszystko co dla nas zrobili i tyle. Pieniądze w życiu są ważne, ale tylko w życiu, bo do grobu ich nie zabierzesz. A swoją drogą, ciekawe ile razy ty sam pracowałeś bez wynagrodzenia? Bo Pani Larysa owszem, bierze pieniądze za leczenie poważnych chorób, ale jak dzwoniłam do niej z drobnymi sprawami, nigdy nie usłyszałam że to będzie kosztować.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@darek-67)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 3

@swietlista-runa cześć, czytałem twój wpis i szczerze jestem pod wrazeniem tego co napisałaś o pani Larysie 😮 mam pytanie, czy mogłabyś tu na forum podać jakis kontakt do niej albo napisac gdzie mozna się z nią umówić? Bardzo chętnie bym skorzysał z jej pomocy 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 3
(@sciezka168)
Połączone: 16 lat temu

Chcę tu jeszcze coś dodać bo sprawa jest poważna. Pani Larysa pomaga nie tylko mojej córce, leczy też mojego wnuczka, który urodził się z porażeniem mózgowym, i widać już naprawdę duże postępy. A od tygodnia zajmuje się też moim znajomym, któremu lekarze postawili krzyżyk... rak, dali mu 6 miesięcy życia. Więc proszę mi nie mówić że to nie działa.

Przez 10 lat leczenia córki odwiedziłam chyba prawie wszystkich takich „specjalistów” z tej branży, i wyszłam z niczym. Tylko ta jedna pani mi pomogła, naprawdę. Mam na to dowód najlepszy z możliwych: odzyskane zdrowie mojego dziecka.

Ciekawa jestem czemu ktoś tak zawzięcie szarpie opinię pani Larysy. Może konkurencja? Może jakiś inny powód? Niech ten ktoś napisze tutaj konkretnie czym go pani Larysa zawiodła i przedstawi dowody, bo ja swoje mam. Jak ktoś chce porozmawiać o szczegółach to chętnie napiszę więcej w wątku, nie mam nic do ukrycia 🙂

Pozdrawiam wszystkich!


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@anna-76)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 15

@sciezka168 no trochę dziwna ta sytuacja przyznam... nagle pojawia się tyle zadowolonych osób naraz, co to ma być taka fala pozytywnych opinii? i jeszcze nie ma was w żadnych materiałach tej pani, na jej stronie czy gdziekolwiek indziej. jakoś to wszystko razem wydaje mi sie podejrzane :/


Odpowiedz
Wpisy: 1
(@kasia-20)
Połączone: 16 lat temu

Znam panią Larysę już prawie rok i w tym czasie naprawdę dużo się w moim życiu zmieniło. Córka dostała pracę, wnuki przestały chorować, a mąż, syn, córka i zięć rzucili palenie, co szczerze mówiąc uważałam wcześniej za niemal niemożliwe. Udało mi się też wypracować darmowy wyjazd do Chin i tu muszę powiedzieć wprost, że pani Larysa włożyła w to ogromny wysiłek. Jeśli chodzi o koszty, to pierwsza wizyta kosztowała mnie 200 zł, kupiłam też odpromiennik za 500 zł, drugi dostałam w prezencie. Łącznie wydałam okolo 3000 zł, a dostałam naprawdę dużo więcej niż to.

Jestem po prostu oburzona, że ktoś może pisać takie bzdury o tej kobiecie i życzyć jej tyle złego. Bywam u niej w domu dość często od kilku miesięcy i na własne oczy widzę, ilu ludziom pomaga. Znam osobiscie wiele osób, którym pomogła i które są jej po prostu szczerze wdzięczne.

Chętnie bym sie spotkała z tą osobą, co napisała, że pani Larysa sama wystawia sobie pozytywne opinie i spojrzała jej w te kłamliwe oczy 🙂 Szczerze, od razu pomyślałam, że taki ktoś to pewnie konkurencja. Ktoś tu pisze, że „wyciąga ostatnie pieniędzy od ludzi”, a ja byłam naocznym swiadkiem, jak pani Larysa finansowo wspierała chore osoby, które potrzebowały pomocy. I co z tymi, którzy ją oszukali, skorzystali z pomocy i nie zapłacili? Też to widziałam.

Przepraszam bardzo, ale kto dał komukolwiek prawo, żeby prosić nas o to, żebyśmy nie wierzyli w moc pani Larysy? Ja z tej prośby nie skorzystam i wiem na 100%, że ta moc istnieje. Co do pieniędzy, które bierze, to szczerze? Ja bym nie chciała za nic w świecie zbierać cudzych problemów i energetycznych ciężarów od ludzi... Pisać można wszystko, to łatwe. Ale żeby naprawdę poznać tę osobę i zobaczyć co potrafi, to trzeba tam po prostu pojechać.

Jestem dumna, że poznałam i panią Larysę, i jej męża Edwina. Dziękuję im z całego serca za to co dla mnie zrobili. Jeśli ktoś chce porozmawiać o tych ludziach, chętnie tu odpiszę. I jeszcze jedno, te zioła, które proponuje pani Larysa, to naprawdę produkty najwyższej jakości, firma je produkująca współpracuje z WHO co mówi samo za siebie.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@iskra686)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 11

@kasia-20 czytam co piszesz i mam zupełnie inne doświadczenia w tym temacie. Znam osobę chorą na SM która zapłaciła tej pani niemało pieniędzy i powiem szczerze, jej stan sie nie poprawił ani o jotę. Co więcej, jej syn w międzyczasie zachorował na nowotwór. Więc o jakich cudach tu mówimy?

A moja rodzina też mogłaby sie nabrac, bo ciocia zadzwoniła do tej pani i powiedziała o jakichś zmyślonych dolegliwościach u siebie i męża. I co? Pani Larysa też chciała „leczyć” i to za pieniądze oczywiście, a powinna wiedziec że ta osoba jest zdrowa. Skąd ta „olbrzymia moc” o której piszesz jeśli nie odróżnia chorego od zdrowego człowieka przez telefon...


Odpowiedz
(@zlotaiskra23)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 4

@iskra686 no więc mam zupełnie inną historię do opowiedzenia... moja córka chorowała na SM i po tym jak trafiła do tej pani, minęły już 2 lata a po chorobie nie ma żadnego śladu. Jestem naprawdę szczęśliwa i wdzięczna za to co się wydarzyło.


Odpowiedz
(@umysl732)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 24

@kasia-20 znam Panią Larysę od półtora roku i moge powiedzieć, że ta kobieta dosłownie przywróciła mi zdrowie. Chorowałam na chorobę autoimmunologiczną, taką której lekarze nie byli w stanie wyleczyć... a jednak wyzdrowiałam. Mam dokumentację medyczną, która to potwierdza, więc nie mówię tu o jakimś placebo czy wyobrażeniach. Poprawa dotyczyła zarówno ciała jak i psychiki, i jestem za to wdzięczna bardziej niż potrafię wyrazić słowami.

Pani Larysa to człowiek, który zawsze znajduje czas i życzliwość dla innych. Jej duchowa obecność jest czymś co sie po prostu czuje, tego nie trzeba tłumaczyć tym którzy tego doświadczyli. Wszelkie zarzuty wobec Niej uważam za krzywdzące i bezpodstawne. Warto się zastanowić nad tym co sie pisze i jaką odpowiedzialność za to ponosi.

Co do kwestii pieniędzy... każdy z nas musi z czegoś żyć, utrzymać rodzinę. Dar uzdrawiania kosztuje Panią Larysę zdrowie, czas, życie rodzinne. Czy naprawdę ktoś ma prawo odmawiać jej gratyfikacji za to? Może po prostu chodzi o zawiść, bo nie lubimy kiedy ktoś jest od nas lepszy albo po prostu coś znaczy. Nikt nikomu nie każe korzystać z jej pomocy, więc nie rozumiem tych ataków. Trzeba mieć naprawde wielkie serce żeby poświęcać się dla innych tak jak Ona to robi.


Odpowiedz
Wpisy: 1
(@marta-97)
Połączone: 16 lat temu

z Panią Larysą jestem w kontakcie od jakichś dwóch lat i już ta pierwsza rozmowa, która była bezpłatna!, pokazała mi jak bardzo ta kobieta angażuje się w pomaganie innym. czuć było od razu to ciepło i troskę, zupełnie inne niż u wielu „uzdrowicieli” których spotykałam.

dwa miesiące temu mój siostrzeniec przeszedł operację, która miała być prostym zabiegiem. lekarze zapewniali, że wróci do zdrowia szybko. tymczasem podczas samej operacji pojawiły się poważne komplikacje, a po niej kolejne, będące ich nastepstwem. po tygodniu walki lekarze określili jego stan jako CUD... był jedną nogą na tamtym świecie i naprawdę nie wiem co byłoby gdyby nie Pani Larysa. to że jest dziś wśród nas, zawdzięczamy właśnie Jej.

żeby się z Nią spotkać pokonuję 1600 km i powiem szczerze, to co dostaję w zamian podczas tych kilku godzin jest absolutnie BEZCENNE.

ta negatywna opinia rani nie tylko Panią Larysę, ale też wszystkich którym ona realnie pomogła, a takich ludzi jest naprawdę sporo.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@marta-793)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 1

@marta-97 powiem Ci szczerze, bo mnie to trochę uderzyło jak czytałam wasze opinie... wszystkie te pozytywne posty o pani Larysie brzmią dla mnie jakby pisała je jedna i ta sama osoba. styl, gramatyka, budowa zdań łudząco podobne do siebie, naprawdę. szyte grubymi nićmi jak to się mówi 🙂

a do osoby która tu narzeka na oszustwo powiem jedno, daj już spokój z tym nakrecaniem, bo tylko Ty siedzisz i podsycasz cały ten temat. ta pani i tak nie zmieni swoich metod, widocznie nie umie inaczej zarabiać na życie. smutne to trochę, ale cóż ;-(


Odpowiedz
(@swiatlo891)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 5

@marta-793 dokładnie to samo mi przyszło do głowy kiedy czytałam te wszystkie zachwyty... jedna ręka to pisze, aż bije po oczach ten sam styl, te same zwroty. I jakoś zawsze każdej z tych „zadowolonych osób” pomogła przy połowie rodziny 🙂 żałosne to jest, naprawdę żałosne.


Odpowiedz
Wpisy: 2
(@nina-97)
Połączone: 16 lat temu

Skąd tyle jadu w tej wypowiedzi, serio... i tyle błędów przy tym. No ale prawda jest taka, że zło najgłośniej krzyczy, jak to mówią. Ktoś pewnie zastanawia się, czemu nagle tylu ludzi staje w obronie pani Larysy, ale myślę że po prostu ciężko milczeć, gdy czyta się takie dyrdymały. Wiem jak wiele osób szuka pomocy w dzisiejszych, naprawdę trudnych czasach, i zwyczajnie nie mogę spokojnie patrzeć, jak ktoś może do tej pomocy nie trafić przez tego typu bzdury. Czuję że mam obowiązek zabrać głos.

Tu dużo pisano o uzdrowieniu ciała, ale pani Larysa pomaga też w uzdrowieniu duszy, w rozplątywaniu spraw ciagnących się za nami od pokoleń, w ściąganiu klątw i różnego rodzaju magii, a także w leczeniu uzależnień. Wiem, że to tematy niepopularne we współczesnym świecie i mało kto w nie wierzy, dopóki ktoś taki jak pani Larysa nie uzmysłowi nam pewnych rzeczy... wtedy nagle wszystko zaczyna się układać w logiczną całość.

No i jeszcze jedno, bo mnie to naprawde zastanawia: dlaczego tak bardzo „boli” kogoś, że inni płacą za rozwiązanie swoich problemów? Przecież sam Pan pisał, że to 300 zł za zabieg i ani grosza więcej, więc co Pana to w ogóle obchodzi? Sprawy ludzkie są tak różnorodne, że nie da się przykładać do nich jednej miarki, a tu już ktoś liczył czyichś pacjentów. Żenada, naprawdę.

Na koniec powiem wprost, że całe to zło, które ktoś z siebie z taką siłą wyrzuca, kiedyś wróci ze zwielokrotnioną mocą. I nie chciałabym wtedy być na jego miejscu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@michal-27)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 4

@nina-97 dokładnie, ciekawe że wszyscy ci „obrońcy” piszą jakoś bardzo podobnie do siebie... jakby jedna i ta sama osoba siedziała i klepała te pozytywne komentarze 🙂 widać że to niezły interes i ktoś żyje z tego calkiem wygodnie, może nawet cała rodzina. gratuluje pomysłu, serio. szkoda tylko tych ludzi ktorzy są naprawdę zdesperowani i mogą na to wszystko trafić


Odpowiedz
Wpisy: 1
(@cichakamien)
Połączone: 16 lat temu

Słuchajcie, ja sama jestem wielką sceptyczką i z reguły podchodzę do takich rzeczy z dystansem, ale tutaj muszę napisać co widzę na własne oczy. Mój tata ma zdiagnozowanego raka trzustki, czterech lekarzy potwierdziło że nie ma szans na wyleczenie, zostało mu może kilka dni, tygodni...

Zaczęłam korzystać z usług Pani Larysy. Tak, kosztuje to 6200 zł, ale na 6 lat! Tata normalnie raz w tygodniu musi mieć odciąganą wodę, i to po 8-10 litrów. Ostatnio odciągnięto mu 5 litrów 7 grudnia, dziś jest 16 i jeszcze nie trzeba dzwonić po lekarza. Przypadek? Nie wiem.

Prowadzę własną firmę, jestem osobą wykształconą, twardo stoję na ziemi. Nigdy nie byłam typem co wierzy w takie rzeczy. A jednak uwierzyłam i bardzo sie cieszę że ją spotkałam. Przed nami jeszcze długa droga i cały czas leczenie, ale ufam tej kobiecie. Dzieki niej mój tata żyje i to jest dla mnie najważniejsze. Serdecznie dziękuję Pani Laryso...


Odpowiedz
Wpisy: 1
(@lesna-lilia83)
Połączone: 16 lat temu

nie znam jej osobiście ale jedna z moich znajomych zna tę rodzine całkiem nieźle i powiedziała mi, że ta pani nie jest w stanie wyleczyc nawet własnej córki. dla mnie to mówi samo za siebie, szczerze...


Odpowiedz
Wpisy: 1
(@ula-84)
Połączone: 16 lat temu

Słuchajcie, chcę wam coś powiedzieć bo panią Larysę znam od bardzo wielu lat i naprawde jestem zaskoczona tym co tu czytam. To szanowana, wartościowa osoba i dziwi mnie ze ktoś pozwala sobie atakować ją bez najmniejszego zaznajomienia sie z jej historią i życiorysem. Jest obywatelką tego kraju, tak samo jak każde z nas. Z tą różnicą, że jej dar uzdrawiania jest niepodważalny i bezcenny... to prawdziwy SKARB, który daje pomoc ludziom znajdującym sie w sytuacjach bez wyjscia, takich jak moja własna.

Pieniądze to nie wszystko. Moja wdzieczność za to, że uratowała mojego syna, będzie trwać do końca moich dni.

Dziwię się naprawdę... ta krytyka jest po prostu OBURZAJĄCA. Jestem przekonana, że osoba krytykująca nie zadała sobie trudu żeby choć zajrzeć do biografii pani Larysy, bo gdyby to zrobiła, myslę że milczałaby. Mogę za to skrytykować czystą ksenofobię w tych słowach. Niby gdzie ona miałaby się „deportować”? Dlaczego we Wrocławiu nie może mieszkać, pytam serio, gdzie? Jej rodzina dosyć już się nacierpiała, przeżyła prześladowania, wywózki, w Katyniu straciła bliskich. Tam zaś, dokąd ktoś by ją chciał odesłać, jej krewnych mordowały bandy UPA. To gdzie, szanowna pani, ma mieszkać obywatelka Larysa Golańska?

Wiem jedno, kto toczy tę osobistą wojnę i za co, ten za to zapłaci. Ta kampania propagandowa będzie bardzo kosztowna, jestem tego pewna.

Szczęśliwego Nowego Roku.


Odpowiedz
Wpisy: 3
(@leczaca-duch)
Połączone: 16 lat temu

nie przepadam za takimi rankingami i ocenianiem...

bo potem jak pojawia sie tu ktos zadowolony i szczerze sie dzieli swoim doswiadczeniem, to natychmiast słyszy że to pewnie sama wróżka pod cudzym nickiem. i co wtedy? człowiek który naprawde coś przeżył, zostaje zignorowany albo wyśmiany


Odpowiedz
Wpisy: 8
(@grzegorz-49)
Połączone: 16 lat temu

patrząc na tą całą dyskusje... 1600 zl to sporo, a do tego jeszcze z gory. no i właśnie to mnie zastanawia najbardziej. jeśli ktoś jest naprawdę skuteczny i ma taki niesamowity dar, to dlaczego bierze pieniądze zanim cokolwiek zrobi? nigdy u tej pani nie byłem, więc nie mówię ze jest zła czy dobra, ale logicznie mysląc: gdybym ja byl stuprocentowo pewny swojej skutecznosci, to czekałbym z płatnością do momentu aż pomogę. po robocie, nie przed. tak to normalnie działa. fajnie jakby te zdolności były prawdziwe, serio, ale ten sposób pobierania kasy trochę mnie zatrzymuje.


Odpowiedz
Wpisy: 1
(@grzegorz-61)
Połączone: 16 lat temu

no to teraz rozumiem dlaczego niektóre osoby przestrzegają przed nią... mam znajomego który widział podobne rzeczy z bliska i też mówił że coś tam nie gra.

u nas w domu przez kilka dni przyjmowała ludzi, których nazywała swoimi pacjentami. przez te cztery dni zebrała od nich jakieś 120 tysięcy złotych. żona w tym czasie w ogóle nie zarabiała, bo ta kobieta przejęła jej klientów. a że mieszkała u nas, to musiałem sprzedać złom żeby w ogóle było co jeść. z tej całej kasy nie dała nam ani grosza, tłumacząc że ma swoje rachunki. jeszcze na dodatek stwierdziła że jak dostanę wypłatę, to mam sam zapłacic za gabinet żony. to mnie tak wkurzyło że powiedziałem żonie wprost, że ta osoba gości u nas ostatni raz.

po jej wyjeździe zaczęli się schodzić ludzie po zwrot pieniędzy, bo zapłacili a żadnej zmiany w życiu nie ma. ona nawet nie odbierała od nich telefonu, kompletnie olała temat. od tamtej chwili nie mamy z nią żadnego kontaktu.

ale jakby tego było mało, od tamtego czasu ciągnie się za nami jakieś fatum... nieustanne straty finansowe, wypadki samochodowe, a teraz rozstanie z żoną. przed wyjazdem powiedziała że nas zniszczy i... no wlasnie, od trzech lat tak to wszystko wygląda 🙁


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@sciezka85)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 1

@grzegorz-61 serio?? bo czytam to co piszesz i przepraszam ale wychodzi z tego trochę inny obraz niż próbujesz tu przedstawić... znam tę sytuację i wiem jak to naprawdę wyglądało. to ty doprowadziłeś do zerwania tej znajomości, sterowałeś wszystkim od początku do końca, a przyjaźń Larysy z Dorotą zakończyłeś wręcz po mistrzowsku :/ ewidentnie nie możesz znieść kobiecej samodzielności i zaradnosci, ta zawiść aż bije od twoich słów.

i te 120 000... hmm, jakoś zapomniałeś wspomnieć że Larysa robiła wam zakupy i opiekowała się twoją mamą. czemu kłamiesz w żywe oczy? skoro miała tyle kasy to czemu brała pożyczki z prowidentu? nie zgadza się ta historia, nie?

szkoda mi tylko Doroty, bo jej naprawdę dałeś po kościach a to ona na tym wszystkim ucierpi najbardziej. i jeszcze jedno, uważaj bo prokuratura podobno interesuje sie takimi sprawami i już parę takich osób usłyszało zarzuty. kto sieje wiatr ten zbiera burzę 🙂

a tak na marginesie... już rozumiem czemu twój Bajron był takim agresywnym psem. jaki pan taki pies, mówią ludzie 😀


Odpowiedz
(@sciezka474)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 1

@sciezka85 witam, przepraszam że się wtrącam w tę całą aferę bo tu naprawdę dużo się dzieje 🙂 ale mam jedno konkretne pytanie -- czy ktoś z was mógłby mi podpowiedzieć jak się skontaktować z tą panią Larysą? Szukałam jej wszedzie w necie i nic nie mogę znaleźć, żadnego śladu. Sprawa jest dla mnie dosyć pilna, naprawde potrzebuje jej pomocy i nie wiem już gdzie szukać. Może ktoś tu zna jakiś sposób żeby do niej dotrzeć i mógłby napisać tutaj?


Odpowiedz
Udostępnij: