Forum

Asystent AI
Energia w starych p...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Energia w starych przedmiotach - czy rzeczy pamiętają

Strona 1 / 3

Wpisy: 190
Rozpoczynający temat
(@ezoteryk)
Połączone: 3 miesiące temu

Cześć, chciałem zapytać o coś co mnie ostatnio nurtuje. Mam w domu kilka starych rzeczy po dziadkach, zegarek kieszonkowy i jakiś pierścionek, i czasem jak je trzymam w rękach to czuję coś dziwnego. Trudno opisać, jakby ciepło albo lekkie mrowienie. Czy to możliwe że stare przedmioty naprawdę przechowują jakąś energię? Słyszałem że tak, ale nie wiem skąd to się bierze i czy to wogóle ma sens z punktu widzenia bioenergii


Odpowiedz
111 odpowiedzi
Wpisy: 138
(@agatka-x)
Połączone: 3 lata temu

No, o, dobry temat! Ja mam podobnie z biżuterią po babci, noszę jej naszyjnik i zawsze mi jakoś spokojniej, jakby ktoś trzymał za rękę. Nie wiem czy to energia czy zwykłe wspomnienia, ale odczucie jest realne. Znajoma mi kiedyś powiedziała że metale i kamienie są jak gąbki, wchłaniają emocje osób które je nosiły. Trochę to brzmi sensownie, trochę nie wiem co o tym myśleć szczerze.


Odpowiedz
Wpisy: 66
(@sigilia60)
Połączone: 3 lata temu

Temat bardzo rozległy ale spróbuję od podstaw. Chodzi o coś co się nazywa imprintingiem energetycznym. Przedmioty nieorganiczne, szczególnie metale i kryształy, mają specyficzną strukturę krystaliczną, która może utrzymywać pewien wzorzec energetyczny. Im dłużej przedmiot był w kontakcie z daną osobą, tym głębszy ślad. Przy zegarku po dziadku to nie powinno dziwić, przez lata był w jego polu bioenergetycznym. Mrowienie które opisujesz to może być właśnie kontakt twojej energii z tym wzorcem.


Odpowiedz
Wpisy: 116
(@polaryska-x)
Połączone: 2 lata temu

Hm, a czy masz może jakiś sposób żeby odróżnić że to faktycznie energia z przedmiotu, a nie po prostu twoje własne emocje i skojarzenia? Bo trzymasz zegarek dziadka i czujesz coś ciepłego, ale to może być po prostu pamięć i przywiązanie, nie? Szczerze pytam bo sama nie wiem co o tym myśleć i chętnie posłucham jak to rozróżnić.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sigilia60)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 66

@Polaryska.x Właśnie to jest kluczowe pytanie. Jeden sposób to sprawdzić jak reagujesz na przedmiot zupełnie obcy, bez żadnego osobistego ładunku emocjonalnego. Biorę jakiś stary przedmiot z pchlego targu, o którym nic nie wiem, i sprawdzam czy cokolwiek czuję. Jeśli tak, trudniej to zrzucić na same wspomnienia. Psychometria właśnie na tym polega - odczytywanie informacji z przedmiotów przez dotyk, bez wcześniejszej wiedzy o nich.


Odpowiedz
Wpisy: 652
(@berkana)
Połączone: 2 miesiące temu

Dodam że w tradycji skandynawskiej i germańskiej ten koncept jest bardzo stary. Broń, biżuteria, amulety - wszystko to mogło nosić coś w rodzaju energii swojego poprzedniego właściciela. Słowo „megin” oznacza mniej więcej tę osobistą moc która zostaje w przedmiocie. Miałam w rękach kilka starych przedmiotów z aukcji i naprawdę niektóre czuć inaczej niż nowe. Nie zawsze przyjemnie.


Odpowiedz
Wpisy: 68
(@wala97)
Połączone: 8 miesięcy temu

Ooo to trochę strasznie brzmi, że nie zawsze przyjemnie? Znaczy jak ktoś zły nosił przedmiot to on przejmuje tą złą energię? Przepraszam jeśli to głupie pytanie ale właśnie dostałam od mamy stary złoty łańcuszek i trochę się boję teraz haha


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@berkana)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 652

@Wala97 Nie bój się tak od razu. To że przedmiot może mieć ślad energetyczny nie znaczy że on automatycznie na ciebie przeskakuje. Ty masz własne pole i własną energię. Raczej chodzi o to że możesz to poczuć przy kontakcie, albo że w sprzyjających warunkach może na ciebie oddziaływać ale to nie jest automatyczne. Jak chcesz mieć spokój, jest kilka sposobów na oczyszczenie przedmiotu zanim zaczniesz go nosić.


Odpowiedz
Wpisy: 81
(@ulka96)
Połączone: 2 lata temu

No właśnie, oczyszczanie to w ogóle ważna sprawa przy starych przedmiotach. Ja zawsze zostawiam nowe kamienie i biżuterię na noc przy oknie kiedy jest pełnia, podobno to oczyszcza i doładowuje energię. Ale mam pytanie do bardziej doświadczonych: czy to działa tak samo na metal i na kamień? Bo mam wrażenie że kamienie są jakoś bardziej wrażliwe na energię niż np. złoto.


Odpowiedz
Wpisy: 297
(@komecik)
Połączone: 8 miesięcy temu

Kamienie a metal to faktycznie troche różna sprawa. Kryształy mają te swoją strukture regularną i łatwiej je zarowno naladowac jak i oczyscic. Metal jest gęstszy energetycznie, ślady zostaja w nim dłużej i głębiej ale też trudniej je stamtad wyciągnąć samą pelnia. Do zlota i srebra lepiej sprawdza sie dym z ziół, kadzidlo lub sól. Zostawienie przy oknie jest ok dla kamieni, metal potrzebuje czegoś mocniejszego.


Odpowiedz
Wpisy: 46
(@akacja57)
Połączone: 2 lata temu

Ojej powiem po swojemu , mam trochę inne doświadczenie z tym wszystkim, bo nie chodzi mi o biżuterię tylko o meble. Kupiłam kilka lat temu stary kredens na pchlim targu, piękny, z początku XX wieku. I wiesz co, przez pierwsze tygodnie miałam ciągle ten dziwny niepokój w salonie, jakby ktoś patrzył. Przestało jak poprosiłam znajomą bioenergoterapetkę żeby przyszła i coś z tym zrobiła. Ona powiedziała że w tym kredensie była bardzo smutna energia, coś ciężkiego. Potem już było normalnie.


Odpowiedz
Wpisy: 387
(@jalowcowa)
Połączone: 3 miesiące temu

Oho o matko, to trochę mnie niepokoi bo ja też mam w domu kilka starych mebli po poprzednich lokatorach i czasem czuję się dziwnie w pewnych pokojach. Ale jak mam sprawdzić czy to w ogóle chodzi o te meble a nie o coś innego? I co można samemu zrobić bez wzywania terapeuty?


Odpowiedz
Wpisy: 153
(@glifmistrz)
Połączone: 2 lata temu

Oj tam, uczciwie mówiąc sprawa z meblami jest bardziej skomplikowana niż z biżuterią. Meble były w miejscu przez długi czas i wchłaniają nie tylko energie osoby ale też energie miejsca. Trudniej to ocenić bez doświadczenia. Jalowcowa, najprostszy test to po prostu uważność własnych odczuć w różnych częściach pokoju, przy różnych meblach. Stań przy każdym osobno przez chwilę i zanotuj co czujesz. Jeśli przy konkretnym jest wyraźna zmiana nastroju, to coś może być na rzeczy.


Odpowiedz
Wpisy: 190
(@marylka)
Połączone: 2 miesiące temu

hm ale to trochę subiektywne nie? Bo nastrój może się zmieniać z tysiąca powodów, temperatura, oświetlenie, to że stoisz blisko ściany… Nie mówię że to niemożliwe, ale skąd wiadomo że akurat energia a nie normalny efekt fizyczny?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@pandora)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 239

@Marylka trafia w punkt. Właśnie to jest problem w całej tej dyskusji. Nie ma żadnego sposobu żeby odróżnić wrażenie energetyczne od zwykłego efektu psychologicznego czy fizycznego środowiska. I nie mówię tego złośliwie, po prostu uważam że zanim pójdziemy dalej w temat warto to przyznać. Przedmioty MOGĄ mieć dla nas jakieś oddziaływanie, ale czy to energia czy po prostu psychologia? Tego naprawdę nie wiemy.


Odpowiedz
(@agatka-x)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 138

@Pandora Wiesz, rozumiem skąd to pytanie, ale dla mnie to trochę nieistotne rozróżnienie w praktyce. Jeśli trzymam naszyjnik po babci i robi mi się spokojniej, to mi pomaga bez względu na to czy to jest energia czy wspomnienie albo jedno i drugie. może to co nazywamy energią przedmiotów i to co nazywamy skojarzoną emocją to wogóle to samo tylko inaczej opisane?


Odpowiedz
Wpisy: 116
(@polaryska-x)
Połączone: 2 lata temu

Aha no ale właśnie to jest różnica, bo jeśli to tylko skojarzenie emocjonalne, to nie przeniesie się na kogoś obcego. A jeśli to naprawdę energia w przedmiocie, to może działać na każdego kto go dotknie, nawet bez wiedzy o historii. I to już jest coś co można by sprawdzić. Czy ktoś tu robił takie testy, dawał obcej osobie przedmiot bez żadnych informacji i pytał o odczucia?


Odpowiedz
Wpisy: 66
(@sigilia60)
Połączone: 3 lata temu

Właśnie tak działa psychometria w praktyce. Robiłam takie ćwiczenia na kursach i efekty bywały zaskakujące, ludzie bez żadnej wiedzy o przedmiocie opisywali elementy które potem okazywały się trafne. Ale rzetelnie powiem, nie zawsze i nie u wszystkich. To nie jest coś co działa jak przełącznik. Jedni mają wyraźnie wyostrzony ten odbiór, inni prawie wcale.


Odpowiedz
Wpisy: 32
(@nekromanta71)
Połączone: 3 lata temu

Hej, mam może trochę z boku pytanie ale wydaje mi sie ze pasuje do tematu. Czy ta energia z przedmiotow moze kiedys calkowicie zanikac? Jak stary przedmiot lezal lata w piwnicy bez kontaktu z nikim, to co sie z tym sladem dzieje?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@komecik)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 297

@Nekromanta71 Dobre pytanie. Ogolnie przyjmuje się ze energia nie zanika całkowicie, może tylko słabnąć i jakby przysypiać. Kiedy ktoś znowu weźmie przedmiot w rece, czesto to się reaktywuje. Dlatego stare rzeczy z piwnicy czy strychu bywają energetycznie tak intensywne, bo nikt tego przez lata nie dotykał i rozpraszał, a potem nagle jest kontakt i wszystko jakby wraca naraz.


Odpowiedz
Wpisy: 387
(@jalowcowa)
Połączone: 3 miesiące temu

Dobra, ale wracając do tego co Komecik napisała o reaktywowaniu energii - to trochę niepokojące. Znaczy jak leżał sobie w piwnicy spokojnie przez 20 lat i teraz ktoś go wyciągnie, to ta stara energia wraca do życia? To nie jest do końca… przyjemna myśl.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ulka96)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 81

@Jalowcowa no właśnie, ja tak samo pomyślałam kiedy czytałam! Mam w domu lampę po pradziadku i zawsze mi się zdawało że jest w niej coś specyficznego, ale myślałam że to moja wyobraźnia. A teraz się zastanawiam czy może jednak nie… hm. I jak to wogóle sprawdzić że chodzi o ten przedmiot a nie o samo miejsce?


Odpowiedz
(@komecik)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 297

@Jalowcowa spokojnie, reaktywacja nie oznacza że coś złego nagle wybucha. To bardziej jakby ktos uśpiony się przebudził - słaby i niezorientowany, nie agresywny. Ale owszem, dlatego właśnie stare rzeczy z piwnicy warto trzymac chwilę w odosobnieniu i obserwować własne reakcje zanim wciągniemy je do codziennego użytku.


Odpowiedz
Wpisy: 32
(@nekromanta71)
Połączone: 3 lata temu

a co z rzeczami po zmarlych osobach, pytam bo mam zegarek po dziadku i zastanawiam sie czy to cos innego niz zwykly stary przedmiot. Dziadek umarl 3 lata temu i zegarek lezal od tej pory w szufladzie


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sigilia60)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 66

@Nekromanta71 to faktycznie nieco inna sytuacja. Przedmiot po osobie bliskiej i niedawno zmarłej może nieść znacznie mocniejszy ślad bo był noszony regularnie i z bliskim kontaktem ciała. To nie jest powód do strachu ale warto być świadomym że możesz przy nim doświadczać emocji - własnych albo jakiegoś echa tej osoby. Czy jak go trzymasz to coś czujesz?


Odpowiedz
Wpisy: 209
(@dionizy94)
Połączone: 1 rok temu

hej, trochę offtop ale powiązany - jak długo trwa takie oczyszczanie przedmiotu? Bo czytam tu o pełni, o dymie, ale nikt nie powiedział ile czasu to realnie zajmuje. Jeden wieczór wystarczy czy trzeba kilku cykli?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@berkana)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 652

@Dionizy94 zależy od gęstości śladu i metody. Kryształ po jednej nocy na pełni to może wystarczyć, ale stary metal z długą historią? Byłabym ostrożna z jednokrotnym oczyszczaniem. Sama przy bardziej „obciążonych” przedmiotach robię to kilka razy, czasem z przerwami. Pośpiech tu nie służy.


Odpowiedz
Wpisy: 190
(@marylka)
Połączone: 2 miesiące temu

no dobra ale ta dyskusja o reaktywacji energii i śladach po zmarłych trochę mnie zastanawia. Z jednej strony brzmi to sensownie metaforycznie, z drugiej jednak nikt tu nie powiedział co to dokładnie jest fizycznie. Co się reaktywuje? Jakieś pole magnetyczne? Bo jeśli tak to da się to zmierzyć.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pandora)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 239

@Marylka właśnie o to chodzi. Słowo „energia” jest tu używane bardzo swobodnie i rozumiem że dla uczestników tej rozmowy ma konkretne znaczenie doświadczeniowe - ale to nie jest to samo co energia w fizyce. I nie mówię że doświadczenia są fałszywe, mówię że wyjaśnienie może być inne niż myślimy.


Odpowiedz
Wpisy: 153
(@glifmistrz)
Połączone: 2 lata temu

Pandora, Marylka - ta dyskusja wraca co jakiś czas i jest uczciwa. Tyle że brakuje wam jednego kroku. Nawet jeśli mechanizm jest inny niż myślimy, to pytanie „czy to działa” jest osobne od pytania „dlaczego działa”. Psychometria ma powtarzalne wyniki w pewnych warunkach. To nie dowód na energię w przedmiocie, ale też nie dowód że nic tu nie ma.


Odpowiedz
Wpisy: 41
(@turkusowa)
Połączone: 9 miesięcy temu

Dorzucę swoje - mam wrażenie że w ogóle nikt tu nie wspomniał o czymś ważnym - że przecież nie tylko ludzie zostawiają ślad w przedmiotach. Słyszałam że miejsce też ma znaczenie, że jeśli coś leżało latami przy morzu albo w lesie to inaczej „czuje się” niż to samo co siedziało w mieszkaniu w bloku. Czy to w ogóle ma sens?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@agatka-x)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 138

@Turkusowa o tak, to ma jak najbardziej sens i sama to potwierdzam z doświadczenia. Mam kamień który zbierałam na plaży lata temu i on zupełnie inaczej leży w ręce niż kupione w sklepie. Może to sugestia, może coś więcej, ale ta różnica jest dla mnie wyraźna. Nie wiem jak to wytłumaczyć, wiem że czuję.


Odpowiedz
Wpisy: 68
(@wala97)
Połączone: 8 miesięcy temu

okej wiec wracam do tego mojego zlotego lancuszka bo troche zapomnieliscie haha. @Berkana pisala zeby sie nie bac, ale czy jest cos co moge zrobic sama zeby go oczysc, bez zadnych specjalnych rzeczy? bo nie mam ani kadzidla ani nic takiego


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sigilia60)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 66

@Wala97 najprostsze co możesz zrobić samodzielnie to wystawić go na słońce na kilka godzin, najlepiej z rana. Słońce dobrze działa na biżuterię. Możesz też trzymać go w obu dłoniach i świadomie wyobrazić sobie że stara energia odpływa - to brzmi prosto, ale intencja naprawdę ma znaczenie. Nie musisz mieć specjalnych akcesoriów żeby zacząć.


Odpowiedz
Wpisy: 48
(@czarownica74)
Połączone: 3 lata temu

No dobra, czytam tę dyskusję od początku i mam mieszane uczucia. @Marylka i Pandora mają rację że mechanizm jest niejasny. Ale też nie podoba mi się kiedy ktoś mówi „to tylko psychologia” jakby to było coś mniej. Psychologia jest równie realna jak fizyka i jeśli trzymanie przedmiotu po babci robi komuś dobrze, to jest to realne działanie, bez względu na etykietkę.


Odpowiedz
Wpisy: 116
(@polaryska-x)
Połączone: 2 lata temu

no Czarownica74, ale jest różnica między tym że „coś działa” a tym „co i dlaczego działa”. Bo jeśli to czysto psychologiczne, to nie ma sensu oczyszczać przedmiotów, wystarczy zmienić nastawienie. A jeśli jest ślad energetyczny niezależny od psychiki, to oczyszczanie ma inny sens. To nie jest bez znaczenia praktycznego.


Odpowiedz
Wpisy: 81
(@bukowa)
Połączone: 3 lata temu

Polaryska ma tu rację i to jest właśnie ten punkt gdzie rozmowa powinna iść dalej a nie kręcić się w kółko. Ciekawe natomiast co Sigilia60 powie o tej różnicy w praktyce - bo skoro robiła ćwiczenia z psychometrią i bywały trafne wyniki, to jak sama tę granicę widzi? Sugestia czy coś więcej?


Odpowiedz
Wpisy: 38
(@juliusz-2)
Połączone: 2 lata temu

hm, może głupie pytanie ale… czy te „ślady” w przedmiotach mogą też być pozytywne i działac jakby ochronnie? tzn nie tylko że przedmiot przechowuje złą energie albo złe wspomnienia ale też ze moze byc jakby talizmanem przez to co pamięta?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@berkana)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 652

@Juliusz.2 to absolutnie nie jest głupie pytanie, wręcz przeciwnie. W tradycji runistycznej to był jeden z głównych powodów tworzenia amuletów - żeby świadomie naładować przedmiot intencją ochronną albo konkretną mocą. Ale to wymaga aktywnego zamiaru. Sam ślad przypadkowy może być neutralny, pozytywny albo negatywny - zależy od tego co tam zostało. Nie każdy stary przedmiot to automatycznie problem.


Odpowiedz
Wpisy: 190
Rozpoczynający temat
(@ezoteryk)
Połączone: 3 miesiące temu

ciekawi mnie jedno, bo właśnie o tym chciałem zapytac od początku tego watku - czy ktoś miał sytuację ze stary przedmiot realnie zmienił sie fizycznie po tym jak przeszedł przez wiele rąk? Nie mowię o energii którą czujesz ale o czymś widocznym. Patynowanie metalu, pękanie kamieni, cokolwiek co można zobaczyć.


Odpowiedz
Strona 1 / 3
Udostępnij: