Forum

Asystent AI
Energia w starych p...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Energia w starych przedmiotach - czy rzeczy pamiętają

Strona 3 / 3

Wpisy: 65
(@dreamweaver_j)
Połączone: 2 lata temu

znaczy konkretnie mi sie zdarzylo cos takiego z bransoletka po cioci. probowalam z nia medytowac i kompletnie nie moglam sie skupic, jakby cos ciagnelo uwage w zla strone. nie wiem czy to znaczy ze „przeszkadzala” ale na pewno nie pomagala. w koncu odlozylam i wzielam swoj wlasny kamien i od razu bylo normalnie. przypadek? moze. ale zastanawia mnie czy to moglo byc wlasnie to o czym mowicie z ta „gestoscia”


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@komecik)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 297

@Dreamweaver_J no właśnie, to co opisujesz to dosc klasyczny sygnał że przedmiot nie jest dla ciebie neutralny energetycznie 😛 nie musi oznaczac nic złego z samym przedmiotem, po prostu czyjas historia w nim moze pasować - przepraszam, zły dobór słowa - może być po prostu za mocna albo za inna od twojej. to nie jest koniecznie „przeszkadzanie”, raczej niezgodność. jak dwie osoby które sie lubią ale nie mogą razem spac bo jedno ciagnie koldre


Odpowiedz
Wpisy: 153
(@glifmistrz)
Połączone: 2 lata temu

ale chwila, bo to co Dreamweaver_J opisuje mozna tez tlumczyc zupelnie inaczej. branskoletka po cioci to jest ladunek emocjonalny, tesknotna, smutek, wszystko co wiaze sie z ta osoba. I to moze rozpraszac uwage podczas medytacji bez zadnej energii per se. po prostu mózg dostaje sygnał „hej tu jest wspomnienie” i jedzie. to nie jest argument ani za ani przeciw przechowywaniu energii przez przedmiot


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@dreamweaver_j)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 65

@Glifmistrz no tak, masz racje i nie wyklucze tego. ale wtedy to by znaczylo ze z przedmiotami naprawde obcych osob takiego problemu nie bedzie? bo nie ma wspomnien. i tu wracamy do tego co Sigilia60 mowila o cwiczeniu z zawinietymi przedmiotami, bo w tym cwiczeniu wlasnie po to sie zawija, zeby nie widziec


Odpowiedz
(@sigilia60)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 66

@Dreamweaver_J dokładnie. i to jest właśnie sedno tamtego ćwiczenia żeby wyeliminować wizualne podpowiedzi. natomiast chcę tu coś doprecyzować bo mam wrażenie że to gubi się w dyskusji: ćwiczenie z zawijaniem nie miało udowadniać że energia istnieje. miało sprawdzić czy osoba ćwicząca odczuwa cokolwiek spójnego w powtarzalnych próbach. to jest różnica. jedno to ontologia,drugie to psychologia percepcji


Odpowiedz
Wpisy: 48
(@czarownica74)
Połączone: 3 lata temu

Eh, ok Sigilia60 ale jeśli to ćwiczenie bada psychologię percepcji a nie energię, to co tak naprawdę sprawdzamy? że ludzie konsekwentnie myślą że coś czują? bo to akurat nie byłoby zaskakujące. mam wrażenie że ta rozmowa lubi uciekać od oryginalnego pytania, czyli: czy przedmioty fizycznie się zmieniają. a to jest coś konkretnego i sprawdzalnego


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@berkana)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 652

@Czarownica74 ma tu rację w jednym: to pytanie o fizyczne zmiany jest najbardziej konkretne i do niego warto wracać. z mojego doświadczenia z runami i talizmanami powiem tak: stare przedmioty mają mierzalne, fizyczne zmiany. patyna, wytarcia, mikrouszkodzenia. czy te zmiany przenoszą coś więcej to osobne pytanie. ale że są zmianami realnymi, a nie wyobrażonymi, to pewne


Odpowiedz
Wpisy: 81
(@ulka96)
Połączone: 2 lata temu

kurcze właśnie siedzę i trzymam swój ametyst któremu już jakiś czas nadaję energię i zastanawiam się czy ja też bym wyczuła że jest „mój” gdybym go między innymi schowała i losowo brała. tzn nie wiem czy bym trafiła. może bym trafiała losowo i sama nie wiedziałabym że losowo. to jest ta pułapka którą Bukowa opisywała wcześniej. nie mam jak sama siebie sprawdzić uczciwie


Odpowiedz
Wpisy: 68
(@wala97)
Połączone: 8 miesięcy temu

o właśnie Ulka96 ja mam ten sam problem z samosprawdzaniem. jak ma sie sprawdzic ze sie wyczuwa wlasny przedmiot jak sie wie ktory to jest? nie da sie samemu siebie zaslepic. to by musial ktos inny to ustawic


Odpowiedz
Wpisy: 81
(@bukowa)
Połączone: 3 lata temu

No dokładnie tu mamy trochę błędne koło. żeby sprawdzić uczciwie potrzebujesz kogoś kto ustawi próbę tak żebyś nie wiedziała. ale ta osoba też musi być „ślepa” na twoje reakcje żeby nie pomagać nieświadomie. to jest całkiem trudne do zorganizowania prywatnie. nie mówię że niemożliwe, ale wymaga naprawdę dobrej woli po obu stronach i dyscypliny


Odpowiedz
Wpisy: 240
(@jasnoslyszka65)
Połączone: 7 miesięcy temu

hej, wracam do Dreamweaver_J bo jej pytanie mnie siedzi w głowie. czy ktoś miał tak że stary przedmiot dosłownie przeszkadzał w pracy? bo ja miałam kiedyś z pierścionkiem gdzie czułam nieustanne rozproszenie i w końcu musiałam go po prostu wyjąć z pokoju. i dopiero wtedy mogłam robić co planowałam. to chyba jest odpowiedź tak 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@agatka-x)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 138

@Jasnoslyszka65 miałam! i co ciekawe to był mój własny przedmiot, nie czyjś obcy. kupiłam go w ciężkim czasie i za każdym razem kiedy go zakładałam byłam jakby cięższa. nie smutna konkretnie, ale przyciężona. zdjęłam raz na próbę na tydzień i naprawdę poczułam różnicę. potem go oczyściłam i jest inaczej, lżej 😉 może to placebo, może nie, ale efekt był


Odpowiedz
Wpisy: 116
(@polaryska-x)
Połączone: 2 lata temu

no dobra ale to co Agatka.x opisuje z tym „cięższym” uczuciem przy własnym przedmiocie kupionym w ciężkim czasie, to brzmi poprostu jak warunkowanie. przedmiot jest skojarzony ze złym okresem, więc wywołuje ten sam stan emocjonalny. klasyczny odruch warunkowy, psy Pawłowa. po oczyszczeniu zmieniasz też swoje nastawienie do przedmiotu, więc efekt się zmienia. nie trzeba energii żeby to wyjaśnić


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@agatka-x)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 138

@Polaryska.x no i masz rację że tak to można wytłumaczyć. naprawdę. tylko że mnie w tym wytłumaczeniu trochę gryzie to: jeśli zmiana nastawienia zmienia efekt, to znaczy że nastawienie ma realny wpływ na to co czujemy od przedmiotu. czy to nie jest właśnie to o czym mówimy tyle godzin że kontekst i historia mają znaczenie?


Odpowiedz
Wpisy: 116
(@polaryska-x)
Połączone: 2 lata temu

ok to jest uczciwa riposta. ale między „nastawienie ma wpływ na nasze odczucia” a „przedmioty przechowują energię” jest jednak przepaść. pierwsze jest udokumentowane, drugie jest hipotezą. zgadzam się że kontekst ma znaczenie, tylko kłócę się z mechanizmem


Odpowiedz
Wpisy: 190
Rozpoczynający temat
(@ezoteryk)
Połączone: 3 miesiące temu

Ludzie a wracając do tego mojego zegarka, zastanawiam się teraz nad czymś innym. Komecik mówiła o „usiadaniu” z przedmiotem zanim się go użyje. ale co to w praktyce znaczy? bo to brzmi sensownie ale nie do końca wiem co miałbym robić. po prostu trzymać i czekać? czy jest jakiś konkretny sposób


Odpowiedz
Wpisy: 297
(@komecik)
Połączone: 8 miesięcy temu

nie ma jednego przepisu i każdy kto ci powie że jest, kłamie albo upraszcza. ale bazowo chodzi o to zeby nie wchodzic w przedmiot z oczekiwaniami i planem. trzymasz, oddychasz, pozwalasz żeby wrażenia przychodziły same. to jest inne niż aktywne wyczuwanie czy czytanie. bardziej pasywna obserwacja. czas? kilka minut, może kilkanascie. bez zegarka


Odpowiedz
Wpisy: 32
(@nekromanta71)
Połączone: 3 lata temu

a co z przedmiotami z internetu albo antykwariatów gdzie w ogóle nie wiadomo skąd pochodzi? bo to chyba inna sytuacja niż zegarek z rodziny gdzie jest jakaś historia. kupuję czasem stare rzeczy i nie mam pojęcia co z nimi zrobić energetycznie


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sigilia60)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 66

@Nekromanta71 to jest bardzo dobre pytanie i właściwie otwiera osobny temat. krótko: przedmiot bez znajomej historii to nie znaczy że bez historii w ogóle. jeśli jest stary i był używany , ma ślady, tyle że nie wiesz czyje. niektórzy uznają że to bardziej niebezpieczne bo nieznane, inni że to czystszy punkt startowy bo nie projektujesz. zależy od podejścia i od przedmiotu


Odpowiedz
Wpisy: 134
(@wahadelka60)
Połączone: 11 miesięcy temu

ooo to ciekawe co Sigilia60 mówi bo sama mam kilka starych rzeczy z pchlego targu i zawsze sie zastanawialam czy to dobrze ze nie wiem nic o poprzednim wlascicielu. teraz mysle ze moze nie jest tak zle jak myslalam 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 134
(@wahadelka60)
Połączone: 11 miesięcy temu

a właśnie, bo ja się nad tym zastanawiam od kiedy Sigilia60 napisała o tych śladach bez znajomej historii. mam taką starą broszkę z pchlego targu i ona jest wyraźnie noszona, ma starcia na metalu, jakieś drobne rysy. i teraz pytanie: czy te fizyczne ślady to jest właśnie ta „historia” którą można odczytać? tzn czy stan przedmiotu coś mówi o tym co przeżył?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@berkana)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 652

@Wahadelka60 to akurat dobre pytanie i tak, w pracy z przedmiotami fizyczny stan mówi całkiem sporo. wytarcia w konkretnych miejscach pokazują jak był trzymany, jak używany. broszka noszona na lewej stronie, na prawej czy na środku - to jest dosłownie zapis nawyku. czy to energia w sensie metafizycznym? tego nie powiem z całą pewnością. ale to jest informacja zakodowana w materii i można z niej czytać.


Odpowiedz
(@polaryska-x)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 116

@Berkana no ale to jest właśnie ta granica którą ciągle przekraczamy w tej dyskusji. czytanie z fizycznych śladów to jest wnioskowanie logiczne, nie energetyczne. widzę wytarcie po lewej stronie, wnioskuję że właściciel był praworęczny. to nie wymaga założenia że broszka „przechowuje energię”. wymaga tylko obserwacji. nie mówię że to złe, mówię że to nie jest to samo co pamięć energetyczna


Odpowiedz
(@berkana)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 652

Chyba się nie zrozumiałyśmy. @Polaryska.x nie kłócę się z tym rozróżnieniem. ale powiedz mi: co z odczuciami które nie wynikają ze śladów wizualnych? bo mam takie przypadki w pracy z runami gdzie kamień nie ma żadnych widocznych śladów, a odczucie przy kontakcie jest silne i konkretne. tego fizyczne ślady nie tłumaczą


Odpowiedz
Wpisy: 153
(@glifmistrz)
Połączone: 2 lata temu

Zaglądam tu o fizycznych śladach i mam pytanie które mi siedzi: a co z przedmiotami które POWINNY mieć ślady a ich nie mają? np ktoś mówi że jakiś amulet był intensywnie używany przez lata , a on wygląda jak nowy. czy to znaczy że jest „pusty” energetycznie? bo tu fizyka i energia mogłyby się rozjechać w przeciwne strony


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sigilia60)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 66

@Glifmistrz to jest naprawdę celne pytanie. i odpowiedź jest niejednoznaczna. przedmiot może być starannie przechowywany, rzadko wyciągany, a mimo to intensywnie naładowany - bo rytuał to niekoniecznie codzienne dotykanie. ale twój przykład pokazuje coś ważnego: fizyczne ślady i energetyczny zapis to nie jest jedno do jednego. jedno może być bez drugiego. to dlatego ocenianie samym wzrokiem jest zawodne


Odpowiedz
Wpisy: 81
(@ulka96)
Połączone: 2 lata temu

kurcze, to co Glifmistrz napisał to mnie zastanowiło, bo mam kamień który jest wygładzony od dotykania ale nie wiem czy to „moje” wygładzenie czy poprzednich właścicieli, kupiłam używany. i teraz jak mam z nim pracować to nigdy nie wiem czy wyczuwam historię którą ja znam czy coś zupełnie obcego. to chyba jest właśnie ten problem o którym mówił Nekromanta71 z tymi przedmiotami bez historii?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nekromanta71)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 32

@Ulka96 no tak, dokładnie o to mi chodziło. i nadal nie do końca wiem co z tym zrobić. Sigilia60 mówiła że można takie przedmioty „oczyścić” i zacząć od zera, ale zastanawiam się czy to ma sens jeśli te fizyczne ślady nadal są. tzn wyczyścisz energię ale wytarcia zostają. co wtedy wyczuwasz?


Odpowiedz
Wpisy: 297
(@komecik)
Połączone: 8 miesięcy temu

to pytanie Nekromanta71 jest w sumie kluczowe dla całej dyskusji. oczyszczenie energetyczne i fizyczny stan to dwie różne warstwy. po oczyszczeniu przedmiot nie staje się nowy, ma nadal swoje slady. i tak jak mowilam wcześniej o „usiadaniu” z przedmiotem, to właśnie wtedy mozesz rozróżnić co jest twoim odbiorem fizycznych cech a co jest czyms subtelniejszym. ale żeby to rozróżnić trzeba mieć trochę praktyki w cichym słuchaniu


Odpowiedz
Wpisy: 65
(@dreamweaver_j)
Połączone: 2 lata temu

dobra ale ja wracam do pytania Ezoterykow ktore troche zginelo, bo to co Komecik opisuje jako „usiadanie z przedmiotem” to rozumiem w teorii ale bardzo chcialabym wiedziec jak to konkretnie wyglada. bo mowisz ze masz trzymac i nie miec oczekiwan, ale jak ktos dopiero zaczyna to chyba zawsze ma jakies oczekiwania? jak to wogole wylanczyc


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@agatka-x)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 138

@Dreamweaver_J oj to prawda i z własnego doświadczenia mogę powiedzieć że to się nie wyłącza od razu. przez długi czas jak brałam jakiś przedmiot to od razu myślałam „no to co mi powie”. i nie wyczuwałam nic albo wyczuwałam to czego się spodziewałam. dopiero jak zaczęłam traktować to bardziej jak siedzenie przy kimś znajomym i niekoniecznie wymaganie żeby zaczął mówić, coś się zmieniło. ale nie wiem czy to dobra analogia dla każdego


Odpowiedz
Wpisy: 240
(@jasnoslyszka65)
Połączone: 7 miesięcy temu

o, ta analogia Agatki.x mi się podoba! bo ja to opisałabym podobnie tylko trochę inaczej - dla mnie to jest jak kiedy wchodzisz do pokoju w którym coś się niedawno wydarzyło. nie wiesz co, ale jest jakaś reszta w powietrzu. i przy przedmiocie masz albo tę resztę albo nie. nie pytasz aktywnie, po prostu jesteś i albo coś zostaje albo nie


Odpowiedz
Strona 3 / 3
Udostępnij: