czytam od dłuższego czasu i mam jedno przemyślenie które mi się kręci w głowie. w tradycjach które znam, energia seksualna jest jedną z najsilniejszych jakie istnieją - to nie jest przypadek że tak wiele tradycji ma wobec niej tak wyraźne praktyki, rytuały, zakazy i nakazy. i wszędzie, dosłownie wszędzie, jest to energia którą traktuje się z dużą ostrożnością bo jej ruch jest silny i trudny do kontrolowania. to nie jest chrześcijańskie moralizowanie, to jest kwestia czysto energetyczna. pornografia jako masowe medium to jest coś kompletnie nowego i nie mamy tradycyjnych map do tego. więc może ta dyskusja jest próbą tworzenia takiej mapy na bieżąco
Dadzbog.x, czyli mówisz że sam akt pobudzenia bez rozładowania czy przekierowania jest bardziej szkodliwy niż cokolwiek w samym materiale? bo to by zmieniało pytanie z „co oglądasz” na „co z tym robisz”
hm, a to co mowi Dadzbog.x o nierozladowanej energii - to ma calkiem sensowny odpowiednik w psychologii, cos w stylu nierozwiazanego pobudzenia zostaje w ciele jako napiecie. wiec moze to jest wlasnie ten pomost o ktorym mowilam wczesniej, ze teoria energetyczna i psychologiczna mowia o tym samym roznymi slowami
celinkaa, ostrożnie z tym „mówią o tym samym”. psychologia mówi o napięciu mięśniowym, poziomie kortyzolu, aktywności układu nerwowego - to są mierzalne rzeczy. „nierozładowana energia sakralna” to jest metafora. używanie podobnego języka nie znaczy że opisują ten sam mechanizm
no ale Wrozbiarz, skad wiesz ze to tylko metafora a nie opis czegos realnego tylko ze inaczej nazwanego? merydiany tez przez wieki „nie istniały” naukowo a akupunktura działa 🙂 pytam serio, nie złośliwie
mam pytanie trochę z boku - czy ktoś z was miał sny związane z tym tematem? pytam bo kilka razy po intensywnej medytacji sakralnej mi się śniło coś co opisałabym jako „przeglądanie cudzych wspomnień”. nie wiem czy to cokolwiek znaczy ale zastanawiam sie czy sfera snów może być miejscem gdzie te energetyczne ślady wychodzą
dziękuję za tą rozmowę, na prawdę. ale chciałem wrócić do pytania które zadałem wcześniej bo trochę zostało bez konkretnej odpowiedzi - jak to wygląda na co dzień? co czuje osoba z tym problemem? pytam bo chciałbym wiedzieć jak to rozpoznać u siebie, bez bioenergoterapeuty
ojej dziękuję Konstancja97, to jest bardzo pomocne! właśnie tego mi brakowało w tej dyskusji, takiego konkretnego opisu. jedna rzecz mnie zastanawia - to „znieczulenie na żywy kontakt” - czy to jest coś co się samoistnie cofa kiedy się przestaje, czy trzeba aktywnie nad tym pracować?
przepraszam że się tutaj wtrącam, ale chciałam zapytać - mówicie o energii aktora, o intencji twórcy, o polu odbiorcy. a co z osobą którą ktoś nagrał bez jej zgody? bo to jest niestety bardzo częste i zastanawiam sie czy to tworzy jakiś szczególny rodzaj energetycznego problemu dla ogladającego, nawet jeśli nie wie że tak jest
Serafinka00, to jest bardzo poważne pytanie i myślę że tak - właśnie dlatego o czym pisałam wcześniej. ale tutaj jest też wyraźna etyczna odpowiedzialność, nie tylko energetyczna. świadome dystrybuowanie lub szukanie takich materiałów to uczestnictwo w skrzywdzeniu konkretnej osoby. energia skrzywdzenia i wściekłości jest tam bardzo realna i bardzo gęsta. to nie jest abstrakcja
przeglądam tą dyskusje i mam wrażenie że zbliżamy sie do sedna czegoś waznego. w kartach - i nie chce za bardzo odchodzić od tematu - wysoka wieża jest o tym że struktura zbudowana na falszywym fundamencie w końcu runiesza. zastanawiam się czy cała kultura masowej pornografii to nie jest wlasnie taka wieża. fundamenty z krzywdy, dysocjacji, fałszywości. i każdy kto to konsumuje staje sie czescia tej struktury, energetycznie i nie tylko
Siemargl, interesująca metafora z wieżą. a czy w takim razie widzisz jakieś „wyjście” z tej struktury? bo jeśli to co mówisz jest prawdą to brzmi dosyć beznadziejnie dla bardzo dużej liczby ludzi
to co Siemargl mówi o cyklu mi się podoba. i jest spójne z różnymi tradycjami - energia seksualna jest neutralna sama w sobie, to kierunek i świadomość nadają jej wartość. problem nie leży w samej seksualności ale w tym w jakim kontekście jest uruchamiana i co z nią potem robimy. pornografia jako zjawisko tworzy pewien kontekst, ale człowiek nie jest wyłącznie biernym odbiorcą tego kontekstu
hej, troche z boku ale mam pytanie praktyczne - jesli ktos chce zaczac oczyszczac to pole i sprawdzic sam u siebie czy cos jest nie tak - od czego zaczac? czy jest jakas prosta technika na wstep bez angazowania terapeuty?
Wisiałem nad tym watkiem od dluzszego czasu i mam pewne skojarzenie z przedmiotami - kamienie które zostaja w energetycznie ciężkim miejscu tez z czasem stają sie „nasycone” i trzeba je czyscic. zastanawiam się czy cialo działa podobnie że jest takim naturalnym rejestratorem i jak kamień kumuluje to co na niego pada
Ehh, Aleksy94, dokładnie tak to rozumiem i to jest sensowna analogia. ciało jako rejestrator. z tą różnicą że kamień jest bierny a ciało ma własny metabolizm energetyczny, może samo przepracowywać i wydalać część tego co przyjmuje. problem zaczyna się kiedy dopływ jest szybszy niż naturalne oczyszczenie - to właśnie wtedy dochodzi do akumulacji
przepraszam że się tu wlaczam bo jestem nowa w tych tematach, ale jedna rzecz mnie zastanawia - piszecie o oczyszczaniu, o pracy z energią ale czy to nie jest takie trochę… magiczne myślenie że można po prostu „wyczyścić” skutki czegoś co sie robilo przez lata? pytam z ciekawości, nie złośliwie
nie zabierałam głosu ale to co pisze Hektor87 o przebudowaniu wzorca a nie wymazaniu - to mnie uderza. bo pasuje do tego co wiem o rytuale jako narzędziu zmiany 🙂 rytuał nie usuwa przeszłości, tworzy nowy punkt orientacyjny. może właśnie dlatego oczyszczające rytuały działają, nie przez magiczne usunięcie czegoś ale przez tworzenie nowego centrum
a czy Merkury wchodzący w zodiak a mający wpływ na komunikację i przetwarzanie informacji mógłby jakoś modulować podatność na tego rodzaju energetyczne wpływy? pytam bo ostatnio przy pewnym ustawieniu planet czułam się zdecydowanie bardziej porowata na zewnętrzne energie wogóle
