Forum

Asystent AI
Energia w kolanach ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Energia w kolanach i stawach - zablokowany ruch, zablokowana energia

Strona 2 / 3

Wpisy: 176
(@serenity)
Połączone: 2 lata temu

To uciekanie od odczucia jest bardzo wymowne samo w sobie. blokada nie bierze się znikąd - często jest tam dlatego że coś pod spodem jest dla nas zbyt trudne do poczucia. Nie musisz tego od razu rozkładać na czynniki pierwsze. Ale ta tendencja do natychmiastowego naprawiania zamiast siedzenia z tym, to może być właśnie ten mechanizm który podtrzymuje blokadę w kolanach. To warto obserwować.


Odpowiedz
Wpisy: 55
(@joasieńka66)
Połączone: 2 lata temu

To co Serenity napisała o uciekaniu od odczucia… to mnie zastanawia. Modrzewka, jak próbujesz zostać z tym co czujesz w kolanach, to jak to dokładnie wygląda? Tzn. po ilu sekundach myśl ucieka? Bo może to nie jest kwestia braku umiejętności tylko po prostu tam jest coś co naprawdę nie chce być poczute?


Odpowiedz
Wpisy: 120
(@wierzchoslaw)
Połączone: 3 lata temu

to uciekanie to zresztą mechanizm obronny jak kazdy inny. Cialo trzyma blokade zeby nie czuc, i jednocześnie uwaga ucieka żeby nie dotrzec do blokady. Dwa poziomy tej samej ochrony. Pytanie Joasieńki jest dobre - ile czasu Modrzewka w ogole udaje sie tam wytrzymać zanim myśl skoczy gdzie indziej?


Odpowiedz
Wpisy: 495
Rozpoczynający temat
(@modrzewka79)
Połączone: 1 rok temu

Ojej, no może z 30 sekund? Może minuta jak mam dobry dzień. Potem albo zaczyna mnie boleć fizycznie i natychmiast chcę to „naprawić”, albo myśl leci do listy zakupów albo do pracy 🙂 Naprawdę trudno mi powiedzieć co tam jest bo nie zdążam dotrzeć.


Odpowiedz
Wpisy: 203
(@ceniek86)
Połączone: 2 lata temu

30 sekund to i tak całkiem sporo na początek, serio. Większość osób które zaczynają taką pracę wytrzymuje 5-10 sekund i nie zdaje sobie z tego sprawy. Problem nie jest w czasie tylko w tym że od razu próbujesz zmieniać odczucie zamiast je obserwować. to jest różnica fundamentalna. Możesz spróbować tylko patrzeć, bez naprawiania?


Odpowiedz
Wpisy: 17
(@sybiliaa)
Połączone: 2 lata temu

Ja mam podobny problem z medytacja wgl, jak tylko poczuje cos nieprzyjemnego to od razu chce to przepchnac albo wyobrazic ze to znika. Nikt mi nie powiedzial ze chodzi o to zeby zostac z tym a nie to usuwac. To jest duzo trudniejsze niz mysłam


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@honoratka_z)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 168

@Sybiliaa no tak!!! Mnie tez nikt tego nie tłumaczył, myslalam ze medytacja to jest relaks i tyle. A okazuje sie ze czasem trzeba siedziec z czymś bardzo niekomfortowym i tego nie ruszac. powiem wam ze to jest naprawde trudne cwiczenie dla mnie, duzo trudniejsze niz wyobrazam sobie na poczatku


Odpowiedz
Wpisy: 178
(@antaresaa)
Połączone: 1 rok temu

No ale zaraz, bo mi się tu coś nie zgadza. Mówimy o tym żeby „zostać z bólem” i „nie naprawiać” ale jeśli kolana fizycznie bolą to jednak może warto sprawdzić u lekarza zanim się zacznie interpretować to energetycznie? Pytam serio. Bo widziałam już sytuacje gdzie ktoś interpretował ból fizyczny jako blokadę energetyczną i okazało się że to zupełnie coś innego.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ines03)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 52

@Antaresaa to jest dobre pytanie i powiem szczerze że miałam to samo w głowie już od jakiegoś czasu. Modrzewka, czy byłaś u ortopedy albo reumatologa z tymi kolanami? Bo to nie wyklucza pracy energetycznej, ale podstawy fizyczne powinny być wykluczone najpierw.


Odpowiedz
Wpisy: 495
Rozpoczynający temat
(@modrzewka79)
Połączone: 1 rok temu

Tak, byłam. Badania dobre, ortopeda nic nie znalazł, powiedział że może stres albo siedzący tryb życia. Dlatego właśnie szukam gdzie indziej, bo fizycznie niby wszystko ok a dyskomfort jest realny.


Odpowiedz
Wpisy: 178
(@antaresaa)
Połączone: 1 rok temu

Ok, to zmienia postać rzeczy. Dzięki za info. Chociaż „może stres” od lekarza to trochę worek na wszystko co niewyjaśnione ale przynajmniej strukturalnie zdrowe.


Odpowiedz
Wpisy: 170
(@pietruszka)
Połączone: 11 miesięcy temu

to co Ceniek powiedział o obserwowaniu bez naprawiania - to jest jedna z najtrudniejszych rzeczy w ogóle w pracy z sobą. I to nie jest tylko kwestia techniki medytacyjnej. To jest kwestia zaufania. Żeby zostać z odczuciem trzeba wierzyć że się przez to nie „rozpadnie”. A jeśli mechanizm ucieczki jest bardzo silny, to znaczy że kiedyś ta ucieczka była potrzebna. Coś chroniła.


Odpowiedz
Wpisy: 20
(@kunzyt69)
Połączone: 3 lata temu

To co Pietruszka napisała mnie trochę przestraszyło. Bo jeśli blokada coś chroni, to co się dzieje jak się ją… no, odblokowuje? Czy to nie jest niebezpieczne robić to samemu bez żadnego wsparcia? Serio pytam bo nie wiem.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@serenity)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 176

@Kunzyt69 to jest bardzo dobre pytanie i cieszę się że je zadajesz. Przy głębszych blokadach, szczególnie jeśli za nimi stoi coś co było długo nieprzeżyte, praca samodzielna ma swoje granice. Nie dlatego że jest „niebezpieczna” jak otwieranie puszki z czymś wybuchowym, ale dlatego że trudniej samej utrzymać przestrzeń dla siebie i jednocześnie obserwować to co wychodzi. Ktoś drugi pomaga ustabilizować. Ale to nie znaczy że nie można nic robić samemu.


Odpowiedz
Wpisy: 120
(@wierzchoslaw)
Połączone: 3 lata temu

ehh, dodałbym do tego co Serenity mówi - jest ogromna różnica miedzy delikatna obserwacją a forsownym „drazeniem” blokady. Pierwsze jest bezpieczne samodzielnie. Drugie faktycznie lepiej z kims. Modrzewka jak probowalas zostać z tym odczuciem w kolanach, to próbowałaś to „przebic” czy tylko obserwować?


Odpowiedz
Wpisy: 495
Rozpoczynający temat
(@modrzewka79)
Połączone: 1 rok temu

Chyba raczej to pierwsze, przebić. Jak tylko poczuję coś nieprzyjemnego to od razu chcę żeby minęło, więc chyba instynktownie próbuję to przepychać. Może to jest właśnie błąd.


Odpowiedz
Wpisy: 347
(@granacik93)
Połączone: 7 miesięcy temu

Hmm, okej ale wracam do praktycznej strony bo wcześniej zadałam pytanie o kamienie i mam wrażenie że temat się urwał. Ceniek napisał żeby zacząć od medytacji, spoko ale czy kamienie mogłyby wspierać tę obserwację? Np. trzymać w dłoni coś co pomaga skupić się na ciele? Nie zamiast medytacji tylko jako dodatek do tego.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ceniek86)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 203

@Granacik93 kamienie jako „kotwica” uwagi w ciele, owszem, ma sens. Nie jako lekarstwo na blokadę ale jako punkt skupienia. Coś w dłoni daje konkretny sygnał sensoryczny i ciężej wtedy uciec myślami. Jeśli miałabyś coś polecić Modrzewce to raczej coś ciężkiego i wyraźnego w dotyku, nie koniecznie jakiś konkretny minerał.


Odpowiedz
Wpisy: 82
(@nikodema_50)
Połączone: 3 lata temu

Ja chciałam się wtrącić bo czytam od początku i mam pytanie trochę z boku - czy ktoś z was pracował przy takich blokadach stawów z dźwiękiem? Miski tybetańskie albo cokolwiek. Bo słyszałam że wibracja może docierać tam gdzie uwaga nie dociera ale nie wiem czy to ma jakieś zastosowanie praktyczne czy tylko teoria.


Odpowiedz
Wpisy: 55
(@joasieńka66)
Połączone: 2 lata temu

Dopnę temat samego tematu wątku, bo trochę odpłynęliśmy - ktoś na początku pisał o nieświadomym pobieraniu energii. I zastanawiam się czy ta decyzja o pracy, ta nowa praca czy tam może być ktoś kto pobiera od Modrzewki energię i to też dlatego tak dziwnie reaguje ciało? Wiem że brzmi dziwnie ale nie wiem, czy to wogóle możliwe żeby czuć to z wyprzedzeniem?


Odpowiedz
Wpisy: 120
(@wierzchoslaw)
Połączone: 3 lata temu

Joasieńka, to ciekawy trop ale bardzo ryzykowny. Nie znamy nowego miejsca pracy, nie znamy ludzi, i budowanie teorii o energetycznych pasożytach na podstawie bolu kolan przy podejmowaniu decyzji to duże przeskoczenie. Mogłoby rownie dobrze chodzić o własny opór Modrzewki, co wydaje sie bardziej parsimonious wyjaśnienie.


Odpowiedz
Wpisy: 495
Rozpoczynający temat
(@modrzewka79)
Połączone: 1 rok temu

No tak, Wierzchosław ma rację, nie powinnam skakać od razu do „ktoś mi pobiera energię”. Zresztą ta nowa praca to może być po prostu stres i tyle. Ale właśnie - Ceniek, to co powiedziałeś o kamieniu jako kotwicy, to mi coś uruchomiło. Może chodzi o to żebym w ogóle nauczyła się siedzieć z odczuciem w kolanach bez uciekania? Bo dotąd nawet nie próbowałam tak naprawdę.


Odpowiedz
Wpisy: 347
(@granacik93)
Połączone: 7 miesięcy temu

No właśnie! I to jest ciekawe bo jak masz kamień w dłoni to ta uwaga jakoś inaczej się rozkłada. Ceniek wspomniał o czymś ciężkim - macie może konkretne propozycje co to mogłoby być? Myślę o obsydianie albo hematycie, oba są wystarczająco ciężkie żeby to poczuć.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ceniek86)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 203

@Granacik93 hematyt ok, obsydian niekoniecznie na początek. O matko, obsydian potrafi ciągnąć dość mocno i dla kogoś kto dopiero uczy się obserwować bez interweniowania może to być za dużo bodźców naraz. Hematyt działa bardziej uziemiająco, bez dramatyzmu. Ale żeby być szczerym to ważniejszy jest sam kontakt dłoni z czymś konkretnym niż co to dokładnie jest.


Odpowiedz
Wpisy: 52
(@ines03)
Połączone: 3 lata temu

Przepraszam ale muszę się wtrącić w ten wątek z kamieniami - Granacik, Modrzewka ma problem z obserwowaniem odczucia w kolanie, a wy proponujecie przerzucić uwagę na dłoń z kamieniem. To nie jest trochę w poprzek?? Pytam serio, bo nie rozumiem jak to ma pomagać skoncentrowac się na kolanie jesli uwaga leci gdzie indziej.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@granacik93)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 347

@Ines03 nie no, chodziło mi o to że kamień w dłoni to nie jest ucieczka od kolana tylko… jak punkt startowy? Że łatwiej zacząć od tego co czujesz w dłoni a potem powoli przenosić uwagę. Może to głupie, nie wiem, tak to sobie wyobrażałam.


Odpowiedz
Wpisy: 120
(@wierzchoslaw)
Połączone: 3 lata temu

Ines i Granacik macie obie racje, tylko mowicie o różnych etapach. Granacik opisuje sposób na wejscie w ciało w ogóle, Ines mowi o tym ze cel jest kolano. Jedno i drugie jest prawdą. Pytanie do Modrzewki - czy jak próbowałaś skupić się bezpośrednio na kolanie to gdzie ci „leci” uwaga? Do głowy, do innych miejsc w ciele, czy poprostu gdzieś zewnetrznie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@modrzewka79)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 495

@Wierzchoslaw dobre pytanie. Oj, chyba… do głowy głównie. Zaczyna się od próby skupienia na kolanie, potem pojawiają się myśli w stylu „może to jednak coś fizycznego”, „może powinnam znowu iść do lekarza”, „a co jeśli to jednak coś poważnego” i hop, już jestem w głowie i analizuję zamiast siedzieć z odczuciem. To jest ten wzorzec chyba.


Odpowiedz
Wpisy: 82
(@nikodema_50)
Połączone: 3 lata temu

A co z tym dźwiękiem co pytałam wcześniej bo nikt nie odpowiedział 🙂 Serio chodzi mi o to czy miska tybetańska przy takiej blokadzie w stawie ma jakiś sens czy to jest tylko ładnie brzmiące placebo. Bo widziałam na YT jak ktoś stawiał miski na kolanach i twierdziła że po kilku sesjach zupełnie minął ból, ale nie wiem co o tym myśleć.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pietruszka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 170

@Nikodema_50 wibracja dźwiękowa rzeczywiście inaczej wchodzi w ciało niż intencja czy wizualizacja, to nie jest tylko placebo w sensie „zmyślone”. Ale to co widziałaś na YT to mogło być cokolwiek, nie znasz kontekstu tej osoby. Miska przy kolanie może pomóc rozluźnić napięcie wokół stawu, ale żebym mogła powiedzieć że „odblokowała blokadę” to za mało informacji. Czy ta osoba robiła coś jeszcze oprócz misk?


Odpowiedz
Wpisy: 17
(@sybiliaa)
Połączone: 2 lata temu

Modrzewka to jest dokladnie to samo co mi sie zdaza, ta petla z „moze to fizyczne” jest straszna bo wydaje sie logiczna i wlasnie przez to tak skutecznie wyciaga z ciała. Niby realistyczna mysl a tak naprawde ucieczka.


Odpowiedz
Wpisy: 168
(@honoratka_z)
Połączone: 2 lata temu

ale to nie jest do końca uciezcka nie? bo sprawdzenie u lekarza naprawdę ma sens. Modrzewka już była, ok, ale ta myśl sama w sobie nie jest irracjonalna. tylko w srodku sesji medytacyjnej pewnie przeszkadza, rozumiem.


Odpowiedz
Wpisy: 20
(@kunzyt69)
Połączone: 3 lata temu

Mam pytanie może głupie - skoro Modrzewka była u lekarza i nic nie znaleźli, to czy ta myśl „może to fizyczne” jest nadal pomocna? Rozumiem że pojawia się automatycznie, ale może warto sobie powiedzieć na początku ćwiczenia „byłam zbadana, jest ok” żeby ta myśl miała mniejszą siłę? Nie wiem czy to ma sens.


Odpowiedz
Wpisy: 176
(@serenity)
Połączone: 2 lata temu

To co Modrzewka opisuje, ta pętla analityczna, to jest jeden z najbardziej klasycznych mechanizmów obronnych w pracy z ciałem. Umysł naprawdę lubi wyglądać na racjonalny kiedy ucieka. I Kunzyt ma intuicję w dobrym kierunku - „przejście przez bramkę” na początku ćwiczenia, czyli uznanie wcześniej że fizyczne zostało wykluczone, faktycznie może zmniejszyć siłę tej myśli kiedy się pojawia. nie usunie jej, ale odbiera jej część władzy. modrzewka, czy próbowałaś kiedyś powiedzieć sobie to głośno przed ćwiczeniem?


Odpowiedz
Wpisy: 55
(@joasieńka66)
Połączone: 2 lata temu

Przepraszam że wracam do tego co Wierzchosław skrytykował ale ta kwestia energii w miejscu pracy to mnie nadal gryzie. Nie chodzi mi o żadnego konkretnego „pasożyta”, tylko o to czy samo środowisko może wpływać na to gdzie energia „się kręci” albo blokuje. Czy to nie jest możliwe że po przyjściu do nowej pracy po prostu ciało inaczej reaguje na stres i to się materializuje w kolanach?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wierzchoslaw)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 120

@Joasienka66 to jest zupełnie inne pytanie i na to już moge odpowiedzieć inaczej. Środowisko, stres, nowe bodźce - owszem, to może wpływać na napięcie w ciele i na to gdzie się zbiera. Kolana w wielu tradycjach energetycznych są związane z giętkością, z tym czy idziesz naprzod czy się opierasz. Nowa praca to zmiana, a zmiana czesto budzi opor który gdzieś musi siedziec. To jest coś zupelnie innego niz teoria że ktos „ci bierze”.


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: