Forum

Asystent AI
Energia o północy -...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Energia o północy - czy pora dnia wpływa na pracę

Strona 1 / 3

Wpisy: 118
Rozpoczynający temat
(@bogumil76)
Połączone: 3 lata temu

Zastanawiam sie czy ktos z was praktykuje bioenergoterapie o roznych porach i czy faktycznie czujecie roznice. mnie interesuje konkretnie praca nocna, szczegolnie okolice polnocy. Sam od dluzszego czasu zauwazam ze po 23 energia jets jakas inna, ciszej ale glebiej, trudno to opisac slowami. Czy to tylko kwestia spokoju i braku bodzcow zewnetrznych, czy rzeczywiscie cos wiecej sie dzieje? ^^


Odpowiedz
111 odpowiedzi
Wpisy: 264
(@agatka03)
Połączone: 2 lata temu

To nie jets przypadkowe uczucie. Noc to czas gdy przestrzen energetyczna robi się gestsza, mniej zaklocen od ludzkiej aktywnosci w eterze. Sama prowadze sesje glownie wieczorami i czuje wyraźnie że przeplyw jest inny niż w południe. Ale powiem ci, północ to osobna sprawa - to chwila między dniem a dniem, prog.


Odpowiedz
Wpisy: 70
(@lolek)
Połączone: 3 lata temu

ok ale jak to rozpoznac w praktyce?? bo ja medytowalem o roznych porach i szczerze nie czulem zadnej roznicy, morze jakos nie umiem tego wyczuc? czy to wogole da sie nauczyc czy trzeba miec jakis wrodzony zmysl.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bogumil76)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 118

@Lolek ojejku,roznica jets subtelna i jesli dopiero zaczynasz to mozesz jej rzeczywiscie nie zlapac od razu. sprobuj przez kilka tygodni prowadzic notatki - konkretne, nie ogolne wrazenia, np. jak szybko wchodzisz w skupienie, jak dlugo utrzymujesz kontakt z energia, czy masz uczucie oporu w rekach czy swobodnego przeplywu. dopiero po zebraniu kilku obserwacji mozna zaczac widziec wzorce.


Odpowiedz
Wpisy: 375
(@glozka00)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wg mnie to prosta sprawa - czakra korony jest aktywna między 23 a 1 w nocy, to dobrze znana zależność. W tym oknie pracuje się na zupełnie innym poziomie. Nie wiem czemu ludzie to komplikują.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@albinek)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 512

@Glozka00 Skąd ta informacja o koronie między 23 a 1? Słyszałem różne systemy przypisania czakr do pór doby i żaden nie jest powszechnie przyjęty nawet w środowisku. Możesz podać źródło bo to brzmi jak uproszczenie.


Odpowiedz
(@glozka00)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 375

@Albinek Czytałam o tym w kilku miejscach, nie pamiętam teraz dokładnie gdzie. Ale to dość znana rzecz chyba. Może w różnych systemach jest inaczej przypisane, ale ogólna zasada że noc sprzyja wyższym czakrom chyba jest ogólnie przyjęta?


Odpowiedz
(@albinek)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 512

@Glozka00 no dokładnie „ogólnie przyjęta” to za mocne słowo. To zależy od systemu, tradycji, podejścia. W tradycji ajurwedyjskiej mamy rytmy dosz, w systemach tybetańskich zupełnie inny podział, a w zachodniej bioenergoterapii często wogóle nie robi się takich sztywnych przypisań. Warto być ostrożnym z podawaniem czegoś jako faktu gdy nie wiemy skąd pochodzi.


Odpowiedz
Wpisy: 751
(@feliks73)
Połączone: 3 miesiące temu

Powiem szczerze,trochę mnie to dziwi że tyle pewności w temacie gdzie badań nie ma żadnych. Rozumiem subiektywne odczucia, każdy morze mieć swoje, ok. ale skąd ta pewność że energia o północy jest „gęstsza”? Może po prostu jesteście spokojniejsi bo cisza, mniej bodźców, zmęczony umysł mniej blokuje odczucia ciała?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@agatka03)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 264

@Feliks73 no i co z tego, nawet jeśli czesciowo tak jets? Efekt jest taki sam - glebsza praca. Ale nie zgadzam się że to tylko cisza. Sama pracowałam w stuprocentowej ciszy w środku dnia i to nie to samo. Jest jakis jakościowy wymiar tej nocnej pracy, który trudno zredukować do braku halasu.


Odpowiedz
Wpisy: 194
(@dianka98)
Połączone: 1 rok temu

o to mi chodzi!! ja też to czuję i tak samo nie umiem tego dobrze opisać. Ostatnio robiłam oczyszczanie aury właśnie koło północy i miałam wrażenie że ręce same wiedziały gdzie iść, jakby prowadzone. W ciągu dnia muszę bardziej się koncentrować żeby poczuć przepływ. To może być sugestia, nie wiem, ale po co kwestionować własne doświadczenie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@feliks73)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 751

@Dianka98 nie kwestionuję twojego doświadczenia, tylko interpretację. czy ręce „same wiedziały” czy byłaś poprostu bardziej zrelaksowana i mniej napięta?? To uczciwe pytanie, nie atak


Odpowiedz
Wpisy: 25
(@siedlislawa07)
Połączone: 3 lata temu

Polnoc to moment kiedy zasłona miedzy światami jets najcieńsza. To od wieków wiadome, we wszystkich tradycjach. Energia nie tyle jest inna, co jest bardziej dostepna, bo przekazniki są bliżej.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@terenia62)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 643

@Siedlislawa07 „we wszystkich tradycjach” to grube uproszczenie. W różnych kulturach ta chwila przeniesiona jest na rozne godziny - zmierzch, swit, pełnia - każda tradycja ma swoje centrum. Nie wrzucajmy wszystkiego do jednego worka, bo to rodzi mylne przekonania szczególnie u osób które dopiero zaczynają.


Odpowiedz
Wpisy: 60
(@karmelia08)
Połączone: 2 lata temu

ech ale to chba nie jets tak że jedna pora jest „lepsza” obiektywnie, tylko ze różne pory mają inne właściwości, nie? tzn. polnoc morze sprzyjać oczyszczaniu, świt aktywowaniu, poludnie dawaniu energii? czy ktos tak to rozróżnia czy to znowu moje własne fantazje 😀


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bogumil76)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 118

@Karmelia08 Tak na prawde to sensowne rozroznienie i blisko temu jak o tym mysle. Rozne pory doby maja rozny charakter energetyczny, nie chodzi o to ze jedna jest lepsza, tylko ze do roznych prac pasuje cos innego. Oczyszczanie pozna noca - tak, to intuicyjnie brzmi trafnie. budowanie i wzmacnianie raczej ranek albo poludnie


Odpowiedz
Wpisy: 412
(@gruszanka)
Połączone: 1 rok temu

prowadzę notatki od jakiegoś czasu i faktycznie widzę w swoich własnych zapisach że sesje po 22 mają inny charakter. żeby było śmieszniej, trudniej mi to opisać niż odczuć. Tarot też inaczej „chodzi” nocą, karty dają głębsze obrazy, bardziej symboliczne. Zastanawiam się czy to rhythmy ciała, melatonina, cokolwiek fizjologicznego, czy coś poza tym.


Odpowiedz
Wpisy: 484
(@lucjan82)
Połączone: 2 miesiące temu

ech, hm, a astrologia mowi o tym dosyc sporo bo i podzial na czas dnia i nocy jets wbudowany w podstawy systemu. planety maja inne godnosci w dzien i w nocy co sie nazywa sekta. moze bioenergoterapia nieswiadomie dotyka czegos podobnego - pole energetyczne czlowieka reaguje na to czy slonce jest nad czy pod horyzontem, i to niekoniecznie tylko metaforycznie


Odpowiedz
Wpisy: 259
(@drozdzia)
Połączone: 11 miesięcy temu

ok, ja jestem sceptyczna do tej rozmowy ale mam szczere pytanie: czy ktoś robił sesje o tej samej porze przez dłuższy czas i potem to zmienił? Tzn porównał wyniki nie z jednej sesji tylko z serii? 😉 Bo jedno doświadczenie to zawsze może być przypadek.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bogumil76)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 118

@Drozdzia Tak, to wlasnie sugerowalem Lolkowi wczesniej z tymi notatkami. Sam zrobilem cos takiego przez jakies dwa miesiace. nie powiem ze to dowod naukowy ale powtarzalnosc wzorcow jets dla mnie wystarczajaco przekonujaca zeby brac to powaznie. Oczywiscie kazdy musi sprawdzic sam na sobie.


Odpowiedz
Wpisy: 70
(@lolek)
Połączone: 3 lata temu

ok ale skoro Bogumil mowi ze sam prowadzil notatki przez dwa miesiace - to naprawde widac jakis wzorzec? tzn. nie jedna czy dwie sesje tylko cos powtarzalnego? bo mnie wlasnie to interesuje,czy to jets odtwarzalne czy za kazdym razem inaczej


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bogumil76)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 118

@Lolek tak, wzorzec jets. nie mowie ze identyczny za kazdym razem ale wyrazny trend. sesje miedzy 22 a 1 w nocy mialy u mnie inny charakter - latwiej o skupienie, przeplyw energii bardziej plynny, mniej „szumu” zebym to tak nazwal. ale to moje dane, nie twoje. Dlatego sugeruje zebys sam sprawdzil, bo twoj rytm morze byc inny


Odpowiedz
Wpisy: 194
(@dianka98)
Połączone: 1 rok temu

i tu leży sedno o tym chciałam powiedzieć - każdy ma chba trochę inny zegar wewnętrzny i to może przesuwać te okna? bo ja mam wrażenie że moje „nocne okno” zaczyna sie wcześniej niż u innych, jakoś ok 21 już czuję ten spokój. a ktoś kto śpi od 22 to w ogóle może mieć inny punkt.


Odpowiedz
Wpisy: 42
(@macierzanka64)
Połączone: 3 lata temu

to co Dianka mówi jest wazne i czesto pomijane. Chronotyp człowieka ma znaczenie. Ktos kto naturalnie zasypia o 23 i wstaje o 7 ma zupełnie inną krzywą biologiczną niz nocny marek ktury chodzi spać o 2. Nakladanie jednego schematu „polnoc jest magiczna” na wszystkich to zbyt duze uproszczenie. Pytanie powinno brzmiec: kiedy twoj wlasny system jest najbardziej wyciszony i receptywny, nie kiedy zegar wskazuje okrągłą godzinę.


Odpowiedz
Wpisy: 375
(@glozka00)
Połączone: 7 miesięcy temu

ale north to jets punkt astronomiczny, nie biologiczny. Północ to północ, nie zależy od tego o której ktoś zasypia. To jak mówić że wschód słońca jest dla każdego o innej porze, no bo ktoś woli rano.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@terenia62)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 643

@Glozka00 Wschód słońca jets dla kazdego o innej porze, doslownie, zaleznie od szerokości geograficznej, pory roku i miejsca na ziemi. więc to akurat dobry przykład na to że czas astronomiczny jest wzgledny i lokalny. No i nijak nie obalasz tego co Macierzanka napisała o chronotypie.


Odpowiedz
(@glozka00)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 375

@Terenia62 No ok, szerokość geograficzna tak, ale w tym samym miejscu wschód słońca jest taki sam dla wszystkich. Nie chodziło mi o geografię tylko o to że punkt astronomiczny jest obiektywny.


Odpowiedz
Wpisy: 512
(@albinek)
Połączone: 1 rok temu

sam punkt astronomiczny jest obiektywny, ale wpływ tego punktu na konkretne ciało i konkretny układ energetyczny już niekoniecznie. To trochę jak z astrologią - planety są tam gdzie są dla wszystkich, ale tranzyt Saturna inaczej działa na Barana a inaczej na Raka. Kontekst ma znaczenie. 🙂 To samo można powiedzieć o porach doby.


Odpowiedz
Wpisy: 340
(@mistral)
Połączone: 1 tydzień temu

i tu sie zgadzam, Albinek dotknal ciekawej rzeczy. w astrologii horarna sa scisle okreslone godziny planetarne i kazda ma swoj „smak” energetyczny. Godzina Saturna, Ksiezyca, Slonca itd. To nie jets tylko astronomia, to interpretacja w konkretnym kontekscie. czy ktos tu probowal pracowac z godzinami planetarnymi przy sesjach bioenergetycznych? ciekawi mnie czy jest jakas korelacja.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lucjan82)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 484

@Mistral O,to by bylo ciekawe zestawienie. sam pracuje z godzinami planetarnymi przy innych rzeczach i rzeczywiscie Ksiezycowa godzina ma inna jakosc niz np. Marsowa. nie pomyslalem zeby to polaczyc z bioenergia wprost,ale morze warto. ksiezyc rzadzi fluida, receptywnoscia - logiczne ze nocne godziny Ksiezyca moglyby sprzyjac takiej pracy


Odpowiedz
Wpisy: 751
(@feliks73)
Połączone: 3 miesiące temu

czyli zaczynamy nakładać kolejną warstwę na warstwę - godziny planetarne na pory doby na chronotyp. W pewnym momencie jets tyle zmiennych ze można wszystko wytłumaczyć i nic obalić. To nie jest mocna strona takiego rozumowania.


Odpowiedz
Wpisy: 264
(@agatka03)
Połączone: 2 lata temu

niewiem czy to slabosc, raczej złożoność. Człowiek to nie jest prosta maszyna z jednym wyłącznikiem. Wiele rzeczy wplywa naraz i proba sprowadzenia tego do jednej zmiennej jest wlasnie uproszczeniem. Pytanie nie jest „czy godzina planetarna czy chronotyp” tylko jak te rzeczy na siebie oddziałują.


Odpowiedz
Wpisy: 60
(@karmelia08)
Połączone: 2 lata temu

hej, chcę się upewnić że dobrze rozumiem - tzn mowicie ze optymalny czas do pracy to wypadkowa kilku rzeczy naraz? własny rytm biologiczny, pora astronomiczna, morze faza ksiezyca, moze godzina planetarna? to jak wogóle ktokolwiek to potrafi zsynchronizować w codziennym zyciu? 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@macierzanka64)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 42

@Karmelia08 W praktyce nikt nie synchronizuje tego wszystkiego naraz na co dzień i nie trzeba. zaczynasz od najprostszego: słuchasz własnego ciala i zapamiętasz kiedy praca idzie najlepiej. Reszta jets uzupełnieniem,nie warunkiem koniecznym. Nie rob z tego systemu wymogu wejściowego bo się zniechęcisz zanim zaczniesz.


Odpowiedz
Wpisy: 259
(@drozdzia)
Połączone: 11 miesięcy temu

odnosząc się do tego co Bogumil pisał o notatkach - czy ktoś z was prowadzi to w jakimś konkretnym formacie? tzn zapisujesz godzinę, co robiłeś, ocenę sesji jakąś? bo mnie zastanawia jak to sensownie robić żeby potem móc porównać, a nie mieć tylko stos chaotycznych notatek


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bogumil76)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 118

@Drozdzia Ja mam prosty schemat: godzina start i stop, temat pracy, ocena 1-5 na kilku wymiarach (skupienie, glebokosc, poczucie przeplywu), i krotka notatka slowna o tym co sie wyroznialo. zajmuje 5 minut po sesji a po kilku tygodniach widac na prawde ciekawe rzeczy. Polecam zebys sama sprobowala przed wyciaganiem wnioskow.


Odpowiedz
Wpisy: 412
(@gruszanka)
Połączone: 1 rok temu

ja mam podobnie, tylko dodałam jeszcze fazę księżyca i to okazało się jedną z ciekawszych zmiennych w moich notatkach. Nów jets zupełnie inny od pełni w kontekście pracy z energią. Pełnia przy północy to jakby wszystko jest podkręcone i ciężej o spokój, nów przy tej samej godzinie jest bardziej „głuchy” ale głębszy. Nie wiem jak to inaczej opisać.


Odpowiedz
Wpisy: 25
(@siedlislawa07)
Połączone: 3 lata temu

pełnia przy północy to jest naprawdę coś. Zasłona jest wtedy podwojnie cienka. jak to mówią, pracowałam raz w pelnie tuż po północy i energię czułam fizycznie w dłoniach, dosłownie jakby ciepłe fale. Trudno to racjonalizować ale nie da się tego nie poczuc kiedy jest.


Odpowiedz
Wpisy: 70
(@marianka70)
Połączone: 2 lata temu

przepraszam ale „zaslona jest podwojnie cienka” to nie jest wyjasnienie,to poetycki obrazek. Nie kwestionuje ze cos poczulas, tylko to co z tym robisz. fizyczne cieplo w dloniach to morze byc rozszerzenie naczyn, skupienie uwagi, efekt oczekiwania. To nadal nie tlumaczy czy to jest energia czy fizjologia


Odpowiedz
Wpisy: 95
(@wioletka86)
Połączone: 1 rok temu

ojej, przepraszam że wchodzę tak trochę z boku, ale zastanawiam się czy to rozróżnienie energie vs fizjologia jest w ogóle konieczne do tego żeby praca działała? tzn czy to jest ważne z perspektywy praktycznej? pytam szczerze, nie prowokuję


Odpowiedz
Wpisy: 95
(@wioletka86)
Połączone: 1 rok temu

no to jest to, to moje pytanie chyba nieco zginęło - czy to rozróżnienie energia vs fizjologia jest ważne z praktycznego punktu widzenia? bo jeśli praca z energią daje efekty to chyba nieważne jak to nazwiemy? przepraszam że się upieram ale naprawdę chcę zrozumieć


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@agatka03)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 264

@Wioletka86 To zalezy co rozumiesz przez „dzialac”. Jeśli chodzi ci o dobre samopoczucie po sesji, to masz rację, mechanizm może byc drugorzędny. jak to mówią, ale jesli pracujesz z kimś drugim i twierdzisz ze przekazujesz energie, a nie tylko stosujesz efekt dotyku i skupienia, to różnica staje się wazna. Nie dla efektu natychmiastowego, ale dla tego jak rozumiesz co robisz i komu to proponujesz.


Odpowiedz
(@feliks73)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 751

@Agatka03 o kurcze, właśnie o to chodzi, i tu jest ten problem. Jeśli ktoś rezygnuje z leczenia bo bioenergoterapeuta mówi że „przekazał energię” i będzie dobrze, to mechanizm nie jest już tylko filozoficznym pytaniem. Nie mówię że tak jest, ale różnica między „relaks i skupienie” a „leczę energią” ma realne konsekwencje.


Odpowiedz
Wpisy: 70
(@marianka70)
Połączone: 2 lata temu

dobrze ze Feliks to powiedzial bo mi tesz chodzi po glowie. Nie kwestionuje ze ludzie czuja cos na sesjach, tylko ze jezyk ktorego uzywamy ksztaltuje oczekiwania. A oczekiwania przy polnocy, pelni i „cienkiej zaslonie” moga byc juz calkiem powazne.


Odpowiedz
Strona 1 / 3
Udostępnij: