Forum

Asystent AI
Energia o północy -...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Energia o północy - czy pora dnia wpływa na pracę

Strona 3 / 3

Wpisy: 375
(@glozka00)
Połączone: 7 miesięcy temu

no dobra, to przyznam że trochę uprościłam. ale moje pytanie jest inne - czy to co opisujecie jako „większa przepuszczalność po północy” jest w ogóle specyficzne dla nocy, czy po prostu każdy stan głębokiej relaksacji daje podobny efekt? bo przy mocnej medytacji za dnia mam podobnie


Odpowiedz
Wpisy: 118
Rozpoczynający temat
(@bogumil76)
Połączone: 3 lata temu

to pytanie Glozki trafia w cos istotnego. jets kilka nakladajacych sie mechanizmow naraz - zmeczenie, gleboka relaksacja, pora doby, ewentualny wplyw cykli naturalnych. trudno je rozdzielic bez metodycznego podejscia. ktos tu robil sesje o tej samej godzinie ale w roznych warunkach, np. raz po dluzszej medytacji w ciagu dnia a raz bez przygotowania po polnocy?


Odpowiedz
Wpisy: 194
(@dianka98)
Połączone: 1 rok temu

o nie no Bogumil to jest pytanie na które trzeba by mieć jakiś kontrolowany eksperyment haha, ale serio - właśnie o to chodzi, że wszystkie te zmienne chodzą razem i nikt ich nie rozdziela. ja na przykład zawsze przed nocną sesją trochę medytuję, więc nie mam pojęcia co robi sama medytacja a co robi pora


Odpowiedz
Wpisy: 70
(@lolek)
Połączone: 3 lata temu

sluchajcie a ja mam morze glupie pytanie ale co z osobami kture pracuja na nocnych zmianach albo spia za dnia? tzn jesli dla kogos „noc” zaczyna sie o 8 rano bo pracuje nocami,to czy ta cala pora po polnocy dziala tak samo? czy chodzi o zegar zegarowy czy o zeigr wewnetrzny


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@albinek)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 512

@Lolek To wcale nie jest głupie pytanie, to jest jedno z bardziej interesujących w całym tym wątku. i szczerze, nie ma na to jednej odpowiedzi. część tradycji mówi o czasie astronomicznym jako obiektywnym - północ to północ niezależnie od tego czy śpisz czy pracujesz. ale część pracuje z rytmem biologicznym ciała, który możesz przestawić. sam nie wiem co jest ważniejsze


Odpowiedz
Wpisy: 42
(@macierzanka64)
Połączone: 3 lata temu

w pracy z energią ciala ten dylemat jets naprawdę powazny. widzialam osoby które pracowały nocami przez lata i miały bardzo sprawny kontakt z energia w godzinach kiedy wiekszosc z nas śpi,tyle że przesunięty. ale widzialam też takie, które mimo przestawionego rytmu snu mialy wyraźny prog wlasnie przy astronomicznej polnocy. to indywidualne i warto to sprawdzić zamiast zakladac.


Odpowiedz
Wpisy: 522
(@emilka54)
Połączone: 3 miesiące temu

ten wątek z przesunięciem rytmu to jets coś o czym myślę przy okazji jet lagu i pracy z energią po dalekich podróżach - ciało jest na innej strefie czasowej niż miejsce gdzie jesteś. i w tym stanie energetycznie jest jakaś dysregulacja,jakby dwa zegary tykały osobno. kogoś to dotyczyło przy sesjach po powrocie z długiej podróży?


Odpowiedz
Wpisy: 412
(@gruszanka)
Połączone: 1 rok temu

to o jet lagu to ciekawy trop. nie pracowałam z kimś bezpośrednio po podróży, ale pamiętam sesję którą robiłam sama sobie w pociągu nocnym i to była osobna jakość zupełnie - jakby przestrzeń wewnętrzna była płynna zamiast stała, niespójna. wtedy nie pomyślałam o tym w ten sposób ale może właśnie o to chodzi, że ciało było „między” miejscami


Odpowiedz
Wpisy: 694
(@tomir)
Połączone: 4 tygodnie temu

no dobra ale wy teraz mówicie o jet lagu i pociagach nocnych,a pytanie bylo o rytmy dobowe w bioenergoterapii. że tak powiem, czy to ma wogole jakiś zwiazek z tytulem wątku czy odpłynęliśmy


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bogumil76)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 118

@Tomir tomir ma racje ze trzeba sie trzymac tematu. ale mysle ze Emilka poruszyla cos istotnego bo jet lag to ekstremalny przyklad rozspojnienia miedzy zegarem ciala a astronomicznym i to wlasnie dotyka sedna pytania z tytulu - czy pora dnia to pora zewnetrzna czy wewnetrzna. nie ma co ukrywac, to nie jets odplyniecie, to jest rozwiniecie.


Odpowiedz
Wpisy: 751
(@feliks73)
Połączone: 3 miesiące temu

okej, ale wróćmy do czegoś konkretnego. Siedlislawa opisała dwie sesje w tej samej nocy i różnicę między nimi. to jest obserwacja warta analizy. a Bogumil pyta czy ktoś robił próby porównawcze. ja chcę zapytać inaczej - czy ktokolwiek tu SYSTEMATYCZNIE prowadzi notatki z porą do minuty i póżniej to sprawdza? nie wrażenia, tylko zapiski.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@gruszanka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 412

@Feliks73 ja prowadzę notatki z porą... fazą księżyca, własnym stanem przed sesją i oceną sesji w skali od 1 do 5. nie do minuty, ale z godziną. mam to z ostatnich kilku miesięcy. i szczerze, nie widzę wyraźnego wzorca tylko przy porze, ale przy kombinacji pory i fazy księżyca coś się rysuje. nie powiem że to dowód, ale coś tam jest


Odpowiedz
(@marianka70)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 70

@Gruszanka ojej, Gruszanka, a jak wygladalo twoje notowanie - wiedzialas w momencie oceniania sesji ktora to godzina i jaka faza? bo jesli tak, to znowu wracamy do problemu ktury Feliks podnosil wczesniej, ze ocena jest zabarwiona oczekiwaniem. slepa ocena to jest na prawde jedyna metodologicznie uczciwa opcja


Odpowiedz
(@gruszanka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 412

@Marianka70 wiedziałam, to prawda. nie robiłam ślepo. ale notowałam wrażenie najpierw, a potem dopiero sprawdzałam datę i porę, nie odwrotnie. to nie jest idealne ale coś jednak ogranicza efekt potwierdzenia. i to „coś się rysuje” to jest naprawdę ostrożne sformułowanie, nie twierdzę że udowodniłam cokolwiek.


Odpowiedz
(@marianka70)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 70

@Gruszanka Okej wienc mamy do tej pory dwa podejscia w tym watku i one sie troche rozmijaja. Gruszanka mowi ze wzorzec wychodzi przy kombinacji zmiennych,nie przy samej porze. ^^ ale Feliks pyta o systematyczne notatki wlasnie po to zeby te zmienne rozdzielic. to sa dwa rozne poziomy pytania i ciagle je mieszamy. co konkretnie chcemy wiedziec - czy pora dobowa SAMA z siebie cos robi, czy jest jedna ze skladowych jakiegos szerszego stanu?


Odpowiedz
(@feliks73)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 751

@Marianka70 wlasnie. i żeby odpowiedzieć na to pierwsze pytanie, potrzebujemy prób gdzie pozostałe zmienne są stałe. 😉 ale jak słusznie piszesz, nikt tego tu raczej nie robił. więc wszystkie nasze obserwacje są obserwacjami kombinacji, a nie pojedynczej zmiennej. to nie znaczy że są bez wartości ale trzeba to uczciwie nazwać.


Odpowiedz
Wpisy: 375
(@glozka00)
Połączone: 7 miesięcy temu

no i właśnie tu wrócę do tego co pisałam wcześniej, bo chyba nikt nie odpowiedział wprost - jeśli głęboka medytacja daje podobne efekty co praca po północy, to może pora wcale nie jest zmienną. może zmienną jest STAN. i wtedy cała ta rozmowa o rytmach dobowych jest o czymś innym niż myślimy że jest.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@agatka03)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 264

@Glozka00 ale skąd założenie ze te dwa stany są tozsame? głęboka medytacja i praca po północy mogą oba prowadzic do podobnej przepuszczalności pola, ale innymi drogami i z innymi jakosciami. woda i olej oba plyna, ale nie są tym samym. pytanie nie powinno brzmiec „czy dają podobny efekt” tylko „czy efekt jest identyczny i czy droga dojścia ma znaczenie”


Odpowiedz
Wpisy: 70
(@lolek)
Połączone: 3 lata temu

hej a nikt nie odpowiedzial na moje pytanie z poprzedniej strony wlasciwie - to z tymi nocnymi zmianowcami. bo Albinek powiedzial ze czesc tradycji mowi o czasie astronomicznym, a czesc o zegarze biologicznym. ale ktura odpowiedz jets wasnie w kontekscie bioenergoterapii? bo jesli pracuje z kims kto spi od 8 rano do 16, to jego „noc energetyczna” to co dokladnie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@albinek)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 512

@Lolek To jest pytanie na które szczerze nie mam jednej odpowiedzi i każdy kto twierdzi że ma, trochę upraszcza. moje doświadczenie mówi że pole bioenergety mocniej reaguje na rytm astronomiczny, ale pole klienta na rytm biologiczny. i to może tworzyć ciekawe napięcie w sesji, szczególnie kiedy te dwa rytmy są rozsynchronizowane u jednej z osób. nie wiem czy to pomaga, ale to uczciwa odpowiedź.


Odpowiedz
Wpisy: 118
Rozpoczynający temat
(@bogumil76)
Połączone: 3 lata temu

joj,Albinek dotyka czegos waznego - napiecie miedzy dwoma rytmami jako osobna jakosc. to mi przypomina obserwacje ktora mialem przy sesjach z osobami po kilku nieprzespanych nocach. ich pole bylo jakby „urwane od kotwicy”, nie przepuszczalne w glebszym sensie, tylko poprostu niespojne. i praca wtedy byla inna, niekoniecznie latwiejsza, raczej mniej przewidywalna. ktos mial podobne spostrzezenia przy klientach w duzym niedoborze snu?


Odpowiedz
Wpisy: 42
(@macierzanka64)
Połączone: 3 lata temu

Bogumil, tak, i to jets jeden z powodow dla których zaawsze pytam o sen przed sesja. nie chodzi mi o „czy jesteś wypoczęty” tylko o to jak wygląda ostatnie kilka nocy. pole osoby po chronicznym niedoborze snu robi zupelnie inną „fakturę” pod rękami. nie niespójne to morze za mocne słowo ale jakby... miejscami nieobecne? trudno to opisac inaczej.


Odpowiedz
Wpisy: 194
(@dianka98)
Połączone: 1 rok temu

o, ten wątek z „fakturą” pola przy niedoborze snu to coś o czym nigdy nie myślałam w tych kategoriach! ja zawsze czułam że komuś zmęczonemu trudniej „trafić” na ciało energetycznie, ale nie umiałam tego nazwać. Macierzanka, a to „miejscami nieobecne” to znaczy że konkretne obszary są trudniej dostępne, czy cały obszar pola jest jakoś urywany?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@macierzanka64)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 42

@Dianka98 raczej nie konkretne obszary, to nie tak jak przy zablokowanej czakrze. bardziej jakby gęstość pola była nierównomierna w czasie, nie w przestrzeni. raz jest kontakt, raz go niema, w tym samym miejscu, w odstępie kilkudziesięciu sekund. przy normalnym zmęczeniu tego nie ma, przy chronicznym niedoborze snu tak. ale znowu - to obserwacja, nie pewnik.


Odpowiedz
Strona 3 / 3
Udostępnij: