kurcze, hej, chcialam założyć temat o czakrze sakralnej bo widze że duzo osob pyta o czakrę serca albo koronę, a o svadhisthanie jakoś malo się mowi. A to tak ciekawy ośrodek! Siedzi w dolnej czesci brzucha, jakieś 5-7 cm poniżej pepka, kolor pomarańczowy, żywioł wody. I odpowiada za bardzo różne rzeczy jednocześnie, seksualność, tworczosc, emocje, radość z życia. Ktoś się tym zajmuje bardziej szczegółowo? Mam wrazenie ze jets trochę pomijana bo moze trochę „wstydliwy” temat przez ten aspekt seksualny 🙂
O właśnie, szukałam czegoś o tej czakrze i nic nie mogłam znaleźć w innych wątkach. Tylko tyle wiem że jak jest zablokowana to podobno człowiek ma problemy z kreatywnością? Ale nie bardzo rozumiem jak energia seksualna i twórcza mają być w ogóle powiązane, to brzmi dla mnie trochę... dziwnie. Ktoś może jaśniej wytłumaczyć?
No dobra, ale zanim pojdziemy dalej, zapytam wprost, skąd wiadomo że to akurat ta czakra a nie np. ogólna depresja albo zwykłe wypalenie zawodowe? Bo to co opisujesz Krystynko, szarość, brak pomysłów, brak radości, to sa objawy depresji z podręcznika. 😛 Nie mowie że czakry nie istnieja, ale mam wrażenie ze czasem dopasowujemy objawy do gotowego schematu zamiast najpierw sprawdzić co się faktycznie dzieje.
A jak w ogóle rozpoznać że akurat ta czakra jest problem? pyta ktoś morze o jakieś konkretne sygnały,fizyczne tesz? Bo czytałem gdzies ze swiadczy o tym też ból w dolnej czesci pleców, bóle bioder, problemy z nerkami?
Kacperek75 zapytał o sygnały i od razu mam pytanie do tego bo widzę tu potencjalny problem. Jak mamy listę objawów ktora obejmuje zarówno „za mało” jak i „za dużo” (blokada i nadpobudliwosc), to wlasciwie każdy stan człowieka możemy wrzucic pod ten parasol. tak swoja drogą, ktoś jest apatyczny, czakra zablokowana. Ktos jest bardzo aktywny seksualnie, czakra nadpobudliwa. Jak to zdiagnozowac rzetelnie?
no i prosze, izar, no ale ta sama logika dotyczy np. medycyny chinskiej, gdzie nadmiar i niedobor energii to dwa rozne stany tego samego narzadu. Nie sadze zeby to byl argument przeciwko systemowi, raczej pokazuje ze on jets bardziej zlozony niz „dziala albo nie dziala”. Mnie bardziej interesuje praktyka, jak sie z tym pracuje konkretnie?? Bo teoria ok ale co z tego wynika?
Z tego co wiem to praca z czakrą sakralną to głównie ruch i woda. Taniec, pływanie, kąpiele z solą morską, joga biodra przede wszystkim. Podobno to jedyna czakra którą aktywuje się głównie przez ciało fizyczne a nie przez medytację. Medytacja tu mniej działa, trzeba ruszyć biodra dosłownie.
A joga yin to co, to to samo co zwykła joga? Przepraszam za głupie pytanie ale trochę gubię się w tych nazwach
Ja z kolei slyszalam że bardo dobra jest też praca z kamieniami, karneol to kamień sakralnej czakry. Nosiłam karneol przez kilka tygodni i faktycznie miałam okres wiekszej aktywności twórczej, moze przypadek ale miło 😀 Kamień jest ciepły, pomarańczowy, jakby naladowany sloncem.
ja natomiast tu wtrace cos ze swojego doswiadczenia bo wlasnie ten temat mi lezy na sercu. Mialam taki moment w zyciu,pare lat temu, kiedy totalnie stracilam kontakt z radoscia. nie depresja kliniczna, lekarz nic nie stwierdzil, po prostu szarosc i jakies zamkniecie. Trafilam do bioenergoterapeuty ktory od razu powiedzial ze sakralna jets jakby zamrozona. Pracowalysmy kilka miesiecy i naprawde powoli zaczelo sie odmrazac. Przypadek?? Moze. Ale efekt byl realny.
dobra ale jak szybko mozna to odblokowac?? te kilka miesiecy to duzo, niema jakichs szybszych metod? rytualy, afirmacje, cokolwiek co dziala sprawniej?
ojej ojej, do tematu z aktywnoscia tworcza bo to mnie najbardziej interesuje. Slyszalam ze czakra sakralna jets powiazana z „przeplywem”, i nie tylko artystycznym. Ze jak ta czakra jest otwarta to czlowiek wchodzi w stan przeplyw latwiej, niekoniecznie przy tworzeniu sztuki ale wogole w zyciu. 😛 ktos to jakos czuje u siebie? Bo mam takie okresy ze wszystko mi idzie gladko i zastanawiam sie czy nie jest to wlasnie kwestia tej energii.
Czytam ten wątek z uwagą bo mam pytanie trochę z boku. Czy ktoś wie jak się ma czakra sakralna do relacji z innymi ludźmi? Nie tylko w tym sensie romantycznym, ale też np. czy jeśli ktoś ma problem z bliskością w ogóle, z wpuszczaniem ludzi do siebie, to może to być kwestia tej czakry? Bo trochę pasuje mi to do mojej sytuacji i zastanawiam się
no tak, właśnie to mam na myśli. bo u mnie to nie chodzi o relacje romantyczne w ogóle, tylko że generalnie mam wrażenie jakbym za szybą była przy ludziach. widzę ich, rozmawiamy, ale jakoś nic mnie nie dotyka. i zastanawiam się czy to ta czakra czy po prostu mój charakter.
to fajne podejscie Stasia, terapeuta ktury nie zamyka przed innymi sciezkami to rzadkosc. a wracajac do tematu bliskosci, ktos tu wczesniej pytal o relacje i mi sie to kreci w glowie. bo jak to jets z ta czakra sakralna a granicami? bo z jednej strony slysze ze otwierac, z drugiej ze nieumiejetnie otwarta morze sprawic ze czlowiek jest zbyt przepuszczalny energetycznie. czy to ma sens?
Jasnoslyszka, to ma jak najbardziej sens. to jest chyba najczęstszy błąd przy pracy z sakralną, że ktoś zaczyna otwierać bez równoczesnego wzmacniania korzeniowej. a korzeniowa to właśnie granice i uziemienie. bez niej otwarta sakralna potrafi człowieka kompletnie rozmontować energetycznie. sama widziałam to kilka razy u osób które zaczęły od bioderkowych praktyk bez żadnego gruntu.
dodam tylko że ta metafora woda-ziemia jest dość stara i pojawia sie w różnych tradycjach, nie tylko w systemie czakr. w taoizmie podobnie, woda przepływa ale potrzebuje ziemi żeby płynąć w konkretnym kierunku a nie rozlać się wszędzie. w systemie czakr oczywiście ta terminologia jest nowsza ale intuicja za tym stoi podobna. Laurka, masz to dobrze ujęte.
hej ale chcialem zapytac o te afirmacje bo baltazar74 wczesniej pytal o szybkie metody i dostal po glowie 😀 ale serio, czy afirmacje w ogole dzialaja na czakry? bo widzialem listy afirmacji na sakralna i jakos niewiem czy to nie jets zbyt proste zeby dzialalo.
o, ciekawe pytanie. szczerze to nie slyszalam akurat o tej zaleznosci sezonowej ale z drugiej strony sama zauwazam ze zima wszystko u mnie jakby zamiera, tesz tworczo. moze jets cos w tym, nie wiem czy akurat przez zywiol, ale rytmy przyrody chyba na nas wplywaja?? to byloby ciekawe zbadac.
słyszałam o tym w kontekście astrologii że woda jako zywiol ma swoje pory i to sie zdarza przekładać na czakry przez niektorych nauczycieli ale to już dość zaawansowane połączenie i szczerze mówiąc niewiem na ile jets na to jakieś spójne źródło. bo to trochę miks dwóch różnych systemow i jak się miesza systemy to można dojść do dowolnego wniosku jeśli sie nie jest ostrożnym
ja mam morze głupie pytanie ale jak ktoś nie ma żadnej blokady i nie ma żadnego nadmiaru, to czy w ogóle trzeba pracować z tą czakrą? znaczy, co jeśli wszystko jest ok? czy to jak serwis samochodu który jeździ dobrze, czy raczej nie ruszać żeby nie psuć?
otoz to, to jets cos co mnie tu troche drazni w tej dyskusji ogolnie. jest takie zalozenie ze kazdy ma jakas blokade i wszyscy powinni „pracowac”. a morze niektorzy poprostu maja to poukladane i nie potrzebuja zadnych praktyk? 🙁 to nie jest krytyka forum, po prostu zauwazam taki wzorzec myslenia ze brak praktyki = problem
a wracając do tego co Stasia mówiła o bliskości,mam podobne pytanie ale z innej strony. czy ta czakra ma cos do tego ze np. ktoś jets super otwarty na nowych ludzi ale ucieka jak tylko robi się poważnie?? takie ciagle zaczynanie nowych relacji ale niedoprowadzanie do głębi?
Kacperek to opisałeś bardzo znajomo, serio. że się tak wyrażę, ja miałam przez długi czas tak że nowe znajomości super, za każdym razem „o to ten właściwy człowiek” a potem coś stawało i nie wiedziałam co. 😉 nie wiem czy to czakra czy zwykły strach ale fajnie że to tu padło.
chce tu trochę sprostowac bo kilka razy padło stwierdzenie,ze sakralna jest odpowiedzialna za relacje romantyczne i to jest uproszczenie, ktore wlasnie krąży w internecie. czakra sakralna jest o emocjach i przepływie energii tworczej, o seksualności owszem, ale relacje jako takie to raczej domena czakry serca. można mieć zdrowa sakralną i wciaz miec problem z bliskoscia, i odwrotnie. te rzeczy sie przenikają ale nie sa tozsame.
właśnie nie wiem czy Dagna ma rację bo gdzieś czytałam że o bliskich relacjach odpowiada też sakralna, szczególnie o intymności. może to zależy od tradycji?
to ciekawe co Izar mowi, ale ja z drugiej strony mysle, ze te uproszczenia moga byc pomocne dla kogos kto zaczyna, nie??? bo gdybym na poczatku dostala wyklad o roznych tradycjach to bym chyba uciekla :D, a te prostsze opisy przynajmiej daly mi jakis punkt startowy. tylko pozniej trzeba uzupelniac, no
