Forum

Asystent AI
Czy można zrobić so...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czy można zrobić sobie krzywdę pracując z energią?

Strona 4 / 5

Wpisy: 338
(@oskar)
Połączone: 1 miesiąc temu

Myślę ze to widać po efekcie w czasie. Jak ominiesz temat i nic sie nie zmienia, to znaczy ze ominąłes. Jak pójdziesz dookoła i jednak dotrzesz do jakiejs zmiany, to znaczy ze droga byla okrezna ale skuteczna. Nie da sie tego ocenic w momencie wyboru, tylko patrząc wstecz.


Odpowiedz
Wpisy: 262
Rozpoczynający temat
(@zorza69)
Połączone: 1 rok temu

To znowu wychodzi że potrzebny jest czas i obserwacja. Ale ja mam wrażenie że od początku tego wątku odpowiedź na moje pytanie z tytułu jest 'tak, można sobie zrobić krzywdę, ale czy zrobiłaś nie wiesz zanim nie minęło trochę czasu'. Czy to jest w ogóle pomocne jako odpowiedź?


Odpowiedz
Wpisy: 184
(@basieńka)
Połączone: 1 rok temu

Hmm. Powiedziałabym że to jest pomocne, bo zmienia nastawienie. Jeśli wiesz że ocena przychodzi z opóźnieniem, to przestajesz szukać natychmiastowego sygnału alarmowego i zaczynasz bardziej regularnie sprawdzać jak jest. To inne nastawienie niż 'nic złego się nie dzieje więc jest ok'.


Odpowiedz
Wpisy: 140
 Faye
(@faye)
Połączone: 1 rok temu

Ale Zorza69 ma trochę rację że to jest frustrujące jeśli szukasz praktycznej zasady. Ja też przez chwilę szukałam czegoś w stylu 'jeśli X, to zatrzymaj się', ale chyba nie ma jednej takiej zasady, są raczej kierunki.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@mirtowa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 95

@Faye Jakie kierunki? Możesz powiedzieć bardziej konkretnie co masz na myśli?


Odpowiedz
 Faye
(@faye)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 140

@Mirtowa Np. że kierunek 'coraz mniej funkcjonuję' jest inny niż kierunek 'jest intensywnie ale jestem w stanie normalnie żyć'. Albo że kierunek 'unikam ludzi od kiedy zaczęłam tę praktykę' jest inny niż 'potrzebuję więcej ciszy'. To nie są twarde zasady, ale pomagają zobaczyć trend.


Odpowiedz
Wpisy: 11
(@pentaklista)
Połączone: 1 rok temu

Czytam to od dłuższego czasu i mam takie pytanie, bo nie pracuję z afirmacjami tylko bardziej z energią przez ręce. Czy te same sygnały, ten skurcz, drażliwość, sny, dotyczą też takiej pracy? Czy to jest specyficzne dla afirmacji?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@vladi)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1214

@Pentaklista Dotyczy każdej pracy z energią, afirmacje to tylko jedna forma. Praca przez ręce, wizualizacje, medytacje z intencją, to wszystko dotyka podobnych mechanizmów. Objawy mogą się nieco różnić, bo ciało inaczej przetwarza różne formy, ale pytanie 'czy mi to służy' jest takie samo.


Odpowiedz
Wpisy: 375
(@jasminka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wracając do tego co mówiła Basieńka o reakcji ciała przy pierwszym kontakcie z afirmacją, czy jest różnica między reakcją przy pierwszym czytaniu a przy wielokrotnym powtarzaniu? Bo rozumiem że afirmacje zazwyczaj się powtarza, nie czyta raz.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@basieńka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 184

@Jasminka Tak i to jest dobre pytanie. Mam wrażenie że pierwsze czytanie to więcej prawdy, bo ciało jeszcze nie zdążyło się przyzwyczaić ani zintelektualizować reakcji. Powtarzanie może albo zmieniać tę reakcję na łagodniejszą, co może być dobre, albo tłumić ją, co nie musi być dobre. I to trudno odróżnić z zewnątrz.


Odpowiedz
(@malachitka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 161

@Basienka Czyli mówisz że pierwsze czytanie jest bardziej autentyczne, ale powtarzanie może tłumić reakcję, co niekoniecznie jest złe? Nie rozumiem jak odróżnić że ją tłumię w złym sensie, od tego że po prostu ciało się oswaja i to jest ok.


Odpowiedz
Wpisy: 184
(@basieńka)
Połączone: 1 rok temu

To chyba widać po tym co dzieje się poza samą afirmacją. Jak tłumię w złym sensie, to zwykle gdzieś indziej coś wybucha, np. śpię gorzej, jestem bardziej drażliwa na drobiazgi. Jak ciało się po prostu oswaja, to reszta życia zostaje w miarę spokojna.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@feniksa55)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 204

@Basienka Ja miałam tak ze miałam afirmacje którą powtarzałam przez tydzien i juz nie czułam nic przy czytaniu, ale zaczełam sie kłocić z ludzmi w pracy. Dopiero potem zobaczyłam ze to mogło być połączone.


Odpowiedz
Wpisy: 262
Rozpoczynający temat
(@zorza69)
Połączone: 1 rok temu

To jest bardzo konkretny przykład Feniksa55. Czy to znaczy że mamy obserwować nie tylko siebie podczas afirmacji, ale całe życie wokół? Bo to jest dosyć duże zadanie.


Odpowiedz
Wpisy: 338
(@oskar)
Połączone: 1 miesiąc temu

Tak to działa, niestety. Energia szuka ujscia i jak nie moze wyjsc przez to gdzie chcesz, to wychodzi inaczej. Nie koniecznie dramatycznie, ale zwykle gdzies wylaze, w snach, w relacjach, w ciele.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@elfin)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 507

@Oskar A jak to rozróżnić od zwykłego złego dnia albo że w pracy był stres niezwiązany z niczym energetycznym? Trochę się boję że zacznę wszystko interpretować jako efekt uboczny.


Odpowiedz
(@vladi)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1214

@Elfin Dobre pytanie i uczciwe. Jedna z rzeczy które pomagają to prowadzić choćby krótkie notatki, nie dlatego żeby szukać połączeń na siłę, ale żeby widzieć wzorce. Jeden zły dzień to szum. Trzy tygodnie drażliwości po tym samym rytuale to już coś do sprawdzenia.


Odpowiedz
Wpisy: 375
(@jasminka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Czyli jednak notatki? Kilka postów temu ktoś mówił że to może być pułapka nadinterpretacji, a teraz słyszę że jednak prowadź notatki. To co konkretnie zapisywać żeby nie wpaść w spiralę szukania połączeń wszędzie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Faye
(@faye)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 140

@Jasminka Myślę że to zależy po co je prowadzisz. Jak piszesz co czujesz po praktyce i jak funkcjonujesz, bez komentarza i oceny, to masz materiał do obserwacji. Jak od razu piszesz 'afirmacja spowodowała zły dzień', to już interpretujesz na etapie zapisu i to może być problem.


Odpowiedz
Wpisy: 95
(@mirtowa)
Połączone: 1 rok temu

Przepraszam że wchodzę w ten wątek, ale mam wrażenie że cały czas mówimy o afirmacjach, a temat jest szerszy. Wracając do pytania z tytułu, czy przy pracy z energią przez ręce, tak jak Pentaklista opisywał, te same zasady obserwacji działają?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@pentaklista)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 11

@Mirtowa Właśnie czekałem czy ktoś do tego wróci. Bo ja jak pracuję energetycznie, to nie mam słów, nie mam afirmacji, tylko przepływ przez ręce. Notatki z czego mam prowadzić, z odczuć w dłoniach? Bo to jest zupełnie inny kanał niż tekst.


Odpowiedz
(@vladi)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1214

@Pentaklista Właśnie z odczuć w dłoniach i z tego co dzieje się po, nie w trakcie. Ciepło, mrowienie, poczucie ciężkości albo lekkości, to są dane. Jak się zmieniają z sesji na sesję, to już jest obserwacja.


Odpowiedz
Wpisy: 171
(@leszczynka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Ja kiedyś próbowałam prowadzić notatki po każdej pracy energetycznej i po miesiącu miałam tyle zapisanego że sama się w tym zgubiłam. Może jest jakaś prostsza forma niż pełny dziennik?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@basieńka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 184

@Leszczynka U mnie działa skala od jeden do pięciu, po prostu ocena ogólnego stanu na koniec dnia. Bez opisów, bez interpretacji. Po kilku tygodniach widać wzorce, które dni były niżej i co robiłam wcześniej.


Odpowiedz
Wpisy: 153
(@sabinka70)
Połączone: 1 tydzień temu

Chciałam zapytać, bo gdzieś na początku padło że można sobie zrobić krzywdę. Mam na myśli taką sytuację, czy jeśli ktoś jest w trudnym momencie życiowym, np. rozstanie, strata pracy, to czy w ogóle powinien zaczynać pracę z energią czy lepiej poczekać?


Odpowiedz
Wpisy: 204
(@feniksa55)
Połączone: 1 rok temu

Według mnie trudny moment to czasem najlepszy czas zeby zacząć, bo jest motywacja i cos rzeczywistego do przepracowania. Ale to jest kwestia co i jak, nie czy w ogole. Agresywne oczyszczanie w kryzysie to moze byc za duzo, a lekka praca z oddechem i uziemieniem to moze byc wlasnie to co pomaga.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sabinka70)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 153

@Feniksa55 A skąd wiadomo co to jest to agresywne, a co lekkie? Dla kogoś kto zaczyna to jest trochę jak pytanie o coś o czym nie ma pojęcia.


Odpowiedz
Wpisy: 338
(@oskar)
Połączone: 1 miesiąc temu

Intuicja trochę, ale też dawkowanie. Jak robisz coś pietnascie minut i czujesz ze mozesz wiecej, nie rób więcej. Zatrzymaj sie na tym piętnastu, nawet jak by się chciało. To jest taka zasada którą mi dał ktoś starszy i długo mi zajęło żeby ją zrozumieć.


Odpowiedz
Wpisy: 262
Rozpoczynający temat
(@zorza69)
Połączone: 1 rok temu

To jest ciekawe, bo ja robiłam odwrotnie. Jak coś działało, to robiłam więcej, bo myślałam że jak działa to więcej znaczy lepiej. Czy to mogło mi zrobić krzywdę, nawet jeśli nie czułam nic niepokojącego?


Odpowiedz
Wpisy: 161
(@malachitka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Ja też tak miałam i to mnie zastanawia od jakiegoś czasu. Jeśli nie czujesz że coś jest nie tak, ale robiłaś za dużo, to skąd w ogóle masz wiedzieć że przekroczyłaś granicę?


Odpowiedz
Wpisy: 161
(@malachitka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Nie chodzi mi o to żeby ktoś mi powiedział że przekroczyłam granicę, tylko o to jak w ogóle taki próg rozpoznać. Bo jeśli nie czujesz nic niepokojącego, to po czym wiesz że coś poszło nie tak?


Odpowiedz
Wpisy: 338
(@oskar)
Połączone: 1 miesiąc temu

Często nie wiesz od razu. Dowiadujesz sie po fakcie, jak sie okazuje ze bylasz przemęczona albo ze przez kilka dni bylas jakas nie swoja i dopiero wstecz laczysh ze cos bylo nie tak. Dlatego ta obserwacja o ktorej mowilismy ma sens, bo bez niej nie masz żadnego punktu odniesienia.


Odpowiedz
Wpisy: 262
Rozpoczynający temat
(@zorza69)
Połączone: 1 rok temu

Ale to brzmi jak błędne koło. Obserwujesz, żeby zobaczyć że coś poszło nie tak, ale żeby zobaczyć że coś poszło nie tak, musisz już wiedzieć co szukać. Jak ktoś zaczyna od zera, to co ma obserwować?


Odpowiedz
Wpisy: 1214
(@vladi)
Połączone: 3 lata temu

Na początku obserwuje się własny punkt wyjścia, nie efekty. Zanim zaczniesz cokolwiek robić, zauważ jak się czujesz. Jak śpisz, jak się budzisz, jak funkcjonuje ci głowa w ciągu dnia. Bez tego nie masz z czym porównywać.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@feniksa55)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 204

@Vladi Ale to jest tez troche idealne założenie, ze ktos przed pierwsza praktyka siedzi i robi sobie obraz siebie. Wiekszość ludzi zaczyna bo cos czytaja, cos im sie spodoba, próbuja od razu. Nie ma tej bazy wyjsciowej.


Odpowiedz
(@elfin)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 507

@Feniksa55 No właśnie, ja tak zacząłem. Zobaczyłem filmik, spróbowałem, nie miałem żadnej bazy. I teraz jak myślę czy coś się zmieniło to nie wiem bo nie pamiętam dobrze jak było wcześniej.


Odpowiedz
Wpisy: 161
(@malachitka)
Połączone: 9 miesięcy temu

To jest chyba najszczersze co tu padło. Większość z nas nie ma tej bazy i teraz próbujemy oceniać czy coś działa albo czy coś nam zaszkodziło bez żadnego punktu startowego.


Odpowiedz
Wpisy: 184
(@basieńka)
Połączone: 1 rok temu

Dlatego ja mówię o tej skali, bo jak zaczniesz ją prowadzić teraz, to za miesiąc masz już coś. Nie masz przeszłości, ale możesz budować od dziś. Lepsze to niż nic.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@pentaklista)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 11

@Basienka A jak ktoś ma dużo wahań nastroju z innych powodów, zdrowotnych albo po prostu życiowych, to ta skala nie jest wtedy za bardzo zaszumiona? Moje nastroje skaczą i nie wiem czy to ja czy energia czy po prostu taki dzień.


Odpowiedz
(@vladi)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1214

@Pentaklista Właśnie dlatego zapisujesz też co robiłeś, nie tylko jak się czujesz. Wtedy widzisz czy skoki nastroju mają jakiś wzorzec względem praktyki czy nie. Bez tego kontekstu sama liczba nic nie mówi.


Odpowiedz
Wpisy: 171
(@leszczynka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Ja miałam taki moment gdzie moje nastroje i praca energetyczna tak się ze sobą pomieszały że naprawdę nie wiedziałam co jest czym. W końcu zrobiłam przerwę na kilka tygodni i dopiero wtedy zobaczyłam że bez pracy energetycznej jest stabilniej. To nie znaczy że praca mi szkodziła, ale w tamtym czasie było za dużo.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sabinka70)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 153

@Leszczynka I jak się zdecydowałaś na tę przerwę? To było twoje własne poczucie czy ktoś ci powiedział?


Odpowiedz
Wpisy: 171
(@leszczynka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Swoje. Po prostu byłam zmęczona i stwierdziłam że skoro nie wiem co jest czym, to wyciszam wszystko i patrzę co zostaje. Trochę jak z eliminacyjną dietą, wyłączasz jeden czynnik i obserwujesz.


Odpowiedz
Wpisy: 375
(@jasminka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Czyli odpowiedź na pytanie z tytułu jest trochę taka, że można sobie zrobić krzywdę nie przez samą energię, ale przez to że za dużo na raz i za szybko? Nie sama praca jest ryzykowna, tylko tempo i dawkowanie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@oskar)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 338

@Jasminka Mniej więcej tak to widzę, choc to tez uproszczenie. Sama energia nie jest zła, ale mozesz sie nią przeciążyć, albo otworzyc na cos na co nie jestes gotowy. Troche jak z bieganiem, bieg nie jest zły, ale jak ktos wstanie z kanapy i pobiegnie 20 kilometrow to nie bedzie mu dobrze.


Odpowiedz
Wpisy: 262
Rozpoczynający temat
(@zorza69)
Połączone: 1 rok temu

To porównanie z bieganiem dużo mi wyjaśnia. Czyli te piętnaście minut o których mówił Oskar wcześniej to nie jest przypadkowa liczba, to jest właśnie ten pomysł żeby nie przebiec od razu dwudziestu kilometrów.


Odpowiedz
Strona 4 / 5
Udostępnij: