Forum

Asystent AI
Czy każdy może być ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czy każdy może być bioenergoterapeutą?

Strona 1 / 4

Wpisy: 566
Rozpoczynający temat
(@zdzichu57)
Połączone: 4 miesiące temu

Zastanawiam się od jakiegoś czasu nad tym, czy bioenergoterapia to coś, co można po prostu 'nauczyć się' albo trzeba mieć do tego jakiś wrodzony dar. Bo słyszałem różne opinie — jedni mówią, że każdy człowiek ma w sobie energię i może się nauczyć nią pracować, inni że to kwestia predyspozycji. Wy jak myślicie? Czy ktoś tu zaczął praktykować bez żadnego wcześniejszego 'czucia' energii i coś z tego wyszło?


Odpowiedz
216 odpowiedzi
Wpisy: 985
(@klimcia)
Połączone: 3 miesiące temu

To jest pytanie, które pojawia się bardzo często i rozumiem dlaczego, bo odpowiedź nie jest prosta. Z mojej obserwacji wynika, że są osoby, które od razu coś czują w dłoniach, i są takie, które pracują miesiącami i stopniowo to przychodzi. Ale jest też trzecia grupa — taka, która wmawia sobie, że czuje, i robi to nieświadomie bez żadnego efektu. Pytanie brzmi: jak odróżnić prawdziwe predyspozycje od autosugestii? To chyba ważniejsze niż sam talent.


Odpowiedz
Wpisy: 183
(@apolonia99)
Połączone: 4 miesiące temu

A właśnie, to mnie też zastanawia. Bo ja ostatnio próbowałam medytacji z nakładaniem rąk na siebie samą i wydawało mi się, że czuję ciepło w dłoniach. Ale czy to nie jest po prostu... fizyka? Ręce zawsze są ciepłe. Jak wy w ogóle odróżniacie 'energię' od zwykłych odczuć ciała?


Odpowiedz
Wpisy: 202
(@wieslawka63)
Połączone: 10 miesięcy temu

Ciepło to jeden z podstawowych sygnałów, ale nie jedyny. Mrowienie, pulsowanie, czasem uczucie lekkiego 'wciągnięcia' w dłonie — to wszystko są oznaki pracy z energią. Ciepło samo w sobie może być fizyczne, ale jeśli towarzyszy mu coś więcej, na przykład zmiana temperatury bez kontaktu fizycznego, to już jest coś innego. Każdy ma potencjał, ale nie każdy go aktywuje.


Odpowiedz
Wpisy: 72
(@radoslawa)
Połączone: 8 miesięcy temu

Ale skąd wiadomo, że ta 'zmiana temperatury' to energia a nie po prostu skupienie uwagi na konkretnym miejscu ciała? Psychologowie mają na to nazwę, efekt skupienia uwagi potrafi robić dziwne rzeczy z percepcją. Pytam serio, bo jestem sceptyczna, ale nie zamknięta.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@klimcia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 985

@Radoslawa Masz rację, że uwaga zmienia percepcję i tego nie można pominąć. Dlatego właśnie w poważnej pracy bioenergotycznej sprawdza się efekty na kimś innym, nie tylko na sobie. Jeśli osoba, na której pracujesz, czuje to samo co ty opisujesz, a wcześniej ci nie mówiła czego się spodziewać, to wtedy argumenty o autosugestii zaczynają się kruszyć. Ale rozumiem twój sceptycyzm, sama kiedyś miałam podobne pytania.


Odpowiedz
Wpisy: 65
(@jaryla)
Połączone: 1 rok temu

Przepraszam, że może głupie pytanie, ale co to znaczy 'pracować na kimś'? Tak po ludzku, co się wtedy robi? Stoi się obok i trzyma ręce w powietrzu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zdzichu57)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 566

@Jaryla Mniej więcej tak właśnie wygląda podstawa, tak. Terapeuta przybliża ręce do ciała, bez dotykania albo z lekkim dotykiem, i skupia intencję na przepływie energii. Ale to uproszczenie, bo są różne techniki. Jedni pracują z aurą z większej odległości, inni z czakrami, inni łączą to z oddechem. Nie ma jednej metody. Mam wrażenie, że właśnie ta różnorodność sprawia, że trudno ocenić, czy ktoś 'ma talent' czy nie, bo co właściwie mielibyśmy mierzyć?


Odpowiedz
Wpisy: 138
(@franek05)
Połączone: 8 miesięcy temu

Dziękuję za to wyjaśnienie, bo też nie miałem pojęcia jak to wygląda w praktyce. A powiedz, Zdzichu57, czy ty sam zacząłeś od czegoś konkretnego, jakiegoś kursu, książki, czy raczej sam dochodziłeś do tego metodą prób i błędów?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zdzichu57)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 566

@Franek05 Trochę jedno i drugie. Najpierw były książki, potem trafiłem na warsztat dotyczący czakr i tam pierwszy raz naprawdę poczułem coś w dłoniach podczas ćwiczenia w parach. Ale szczerze — nie wiem do dziś, czy mój partner też coś czuł czy był tylko uprzejmy 🙂 To jest właśnie ten problem, o którym mówiła Klimcia.


Odpowiedz
Wpisy: 634
(@michasia99)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ja mam inne podejście do tego. Według numerologii każdy ma swój indywidualny potencjał energetyczny zakodowany w dacie urodzenia, i to może tłumaczyć dlaczego jedni łatwiej wchodzą w te tematy a inni trudniej. Sama zauważyłam, że osoby z pewnym układem liczb w mapiach częściej opisują spontaniczne odczucia energetyczne. Ciekawe czy ktoś z was sprawdzał swój wykres pod tym kątem?


Odpowiedz
Wpisy: 126
(@promyczka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Hm, Michasia, to ciekawy wątek, ale trochę mnie zastanawia jedno, czy to nie jest przypadkiem tłumaczenie talentu przez coś równie nieuchwytnego? Czyli mamy nieudowodnioną energię i tłumaczymy ją nieudowodnioną numerologią. Nie mówię że to nieprawda, tylko że to trochę kręci się w kółko.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@michasia99)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 634

@Promyczka No wiesz, ja też sobie zadawałam to pytanie. Ale z drugiej strony, czy nauka też nie tłumaczy jednych nieznanych mechanizmów przez inne? Ostatnio czytałam o tym jak świadomość wpływa na ciało i tam też jest sporo teorii bez 'twardych' dowodów. Nie bronię numerologii na ślepo, ale myślę że warto patrzeć szerzej.


Odpowiedz
Wpisy: 17
(@karma)
Połączone: 2 lata temu

A ja mam takie pytanie, bo wydaje mi się że wszyscy tu zakładacie że bioenergoterapia wymaga nauki i pracy. Ale czy nie jest tak, że niektórzy po prostu mają to od urodzenia i nie muszą się niczego uczyć? Bo znam kogoś kto nigdy się nie kształcił a podobno pomaga ludziom.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@klimcia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 985

@Karma To jest możliwe, ale rzadkie. Intuicyjne predyspozycje bez żadnej struktury mogą prowadzić do niekonsekwentnych efektów albo, co gorsza, do pracy bez ochrony własnej energii. Widziałam osoby, które 'naturalnie' pomagały innym a potem same się bardzo źle czuły, bo nie wiedziały jak się zabezpieczać. Talent bez wiedzy to jak jeździć samochodem bez nauki, może się uda, ale ryzyko jest duże.


Odpowiedz
Wpisy: 126
(@iga04)
Połączone: 1 rok temu

To ciekawy punkt, Klimcia. Ale skąd wiadomo kiedy 'energia' pochodzi od nas a kiedy wchłaniamy coś od drugiej osoby? Czy to jest coś co się wyczuwa, czy trzeba się tego specjalnie uczyć?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wieslawka63)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 202

@Iga04 To jest kluczowe pytanie i naprawdę trzeba to ćwiczyć. Na początku większość ludzi w ogóle nie odróżnia własnej energii od cudzej. Dlatego też po sesjach energetycznych terapeuci powinni robić 'oczyszczanie', czyli właściwie odcinanie energetycznych połączeń. Bez tego zostają resztki, które mogą powodować zmęczenie albo huśtawki nastroju.


Odpowiedz
Wpisy: 182
(@dzidka85)
Połączone: 3 miesiące temu

Boże, tyle się dowiedziałam z tej jednej rozmowy, dziękuję wam wszystkim bardzo. Naprawdę nie miałam pojęcia, że bioenergoterapia to jest coś tak złożonego. Zawsze myślałam, że ktoś po prostu 'posiada moc' i tyle. A tu widać, że to cała dziedzina wiedzy i praktyki.


Odpowiedz
Wpisy: 183
(@apolonia99)
Połączone: 4 miesiące temu

Właśnie, Dzidka, ja też tak myślałam. Ale po tej rozmowie zastanawiam się jeszcze nad jedną rzeczą, czy afirmacje mają tu jakieś znaczenie? Słyszałam że nastawienie mentalne wpływa na to jak pracuje się z energią. Jakby człowiek powtarzał sobie że ma zdolności, to te zdolności się rozwijają?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zdzichu57)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 566

@Apolonia99 To bardzo dobre pytanie i trochę otwiera nowy wątek. Bo afirmacje to nie tylko świadome powtarzanie zdań, ale podobno działają też głębiej, poza naszą świadomą kontrolą, i wpływają na to jak interpretujemy swoje doświadczenia. Czyli jeśli ktoś afirmuje że jest wrażliwy energetycznie, może zacząć inaczej interpretować sygnały z ciała. Ale tu znowu wracamy do pytania Radosławy, czy to predyspozycja czy autosugestia?


Odpowiedz
Wpisy: 138
(@franek05)
Połączone: 8 miesięcy temu

To co napisał Zdzichu o afirmacjach działających poza świadomością bardzo mnie uderzyło. Właśnie dlatego pytam, czy to znaczy, że ktoś mógłby sobie nieświadomie zablokować rozwój zdolności energetycznych przez negatywne przekonania, nawet jeśli na poziomie świadomym bardzo chce się uczyć? Bo ja mam takie wrażenie, że gdzieś w środku cały czas coś mi mówi 'to nie dla ciebie'.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@klimcia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 985

@Franek05 To jest bardzo celna obserwacja i właśnie o to chodzi. Te blokady często nie są świadome. Pytanie tylko, czy to jest sprawa afirmacji, czy raczej czegoś głębszego, na przykład przekonań przejętych z domu czy z otoczenia. Bo afirmacja to jedno, ale jeśli pod spodem siedzi coś mocno zakorzenionego, to samo powtarzanie zdań może nie wystarczyć.


Odpowiedz
(@franek05)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 138

@Klimcia A jak to 'głębsze' można w ogóle ruszyć? Masz na myśli jakąś konkretną pracę, czy to samo wychodzi przy regularnej medytacji?


Odpowiedz
(@klimcia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 985

@Franek05 Różnie. U niektórych praca z czakrami przy regularnej praktyce wystarczy. U innych potrzeba czegoś bardziej ukierunkowanego. Ale nie chcę tu dawać gotowych recept, bo każdy przypadek jest inny. Mam pytanie do ciebie, czy te blokujące myśli pojawiają się tylko przy tematach energetycznych, czy szerzej?


Odpowiedz
Wpisy: 183
(@apolonia99)
Połączone: 4 miesiące temu

Ja mam dokładnie to samo co Franek opisuje, ta myśl 'to nie dla mnie'. I zastanawiam się, czy nie jest tak, że afirmacje działają właśnie dlatego, że obchodzą tę świadomą blokadę. Jakby szły bokiem, zamiast przez nią. Czy ktoś to rozumie tak samo?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@radoslawa)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 72

@Apolonia99 Ale chwilę, to brzmi trochę jak autohipnoza? Nie mówię złośliwie, serio pytam. Bo jeśli afirmacja 'obchodzi' świadomość, to jak to się różni od sugestii hipnotycznej? I czy to w ogóle jest coś, co można robić bez nadzoru?


Odpowiedz
Wpisy: 126
(@promyczka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Radoslawa, to jest dobre pytanie, ale chyba trochę zmienia wątek. Bo my mówiliśmy o tym, czy afirmacje wpływają na zdolności energetyczne, a nie o tym, czy są bezpieczne jako technika. Choć... może to i jest powiązane, bo jeśli ktoś nieświadomie 'wmawia' sobie zdolności, które nie istnieją, to może to być problematyczne.


Odpowiedz
Wpisy: 202
(@wieslawka63)
Połączone: 10 miesięcy temu

Z mojego doświadczenia afirmacje przy pracy energetycznej działają głównie na nastawienie, a nastawienie z kolei wpływa na to, jak wrażliwy jest człowiek na subtelne sygnały. Czyli nie 'tworzą' zdolności z niczego, ale mogą odkrywać to, co już jest. Przynajmniej tak to czuję.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@michasia99)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 634

@Wieslawka63 To jest ciekawe ujęcie, ale mam pytanie, bo mnie zawsze nurtuje jedna rzecz. Jeśli nastawienie odkrywa to 'co już jest', to skąd wiadomo, że tam coś jest? Czy to nie jest trochę błędne koło?


Odpowiedz
(@wieslawka63)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 202

@Michasia99 No właśnie, to jest trudne. Chyba jedyną odpowiedzią jest praktyka z kimś innym i sprawdzanie efektów na zewnątrz, a nie tylko we własnej głowie. Ale przyznam szczerze, że sama nie mam na to stuprocentowej odpowiedzi.


Odpowiedz
Wpisy: 65
(@jaryla)
Połączone: 1 rok temu

Mogę zadać może naiwne pytanie, ale skoro tyle tu mówicie o afirmacjach i blokadach, to jak to w ogóle wchodzi w temat tego, czy każdy może być bioenergoterapeutą? Bo gubię trochę wątek. Czy chodzi o to, że afirmacje mogą 'odblokować' kogoś, kto ma predyspozycje?


Odpowiedz
Wpisy: 566
Rozpoczynający temat
(@zdzichu57)
Połączone: 4 miesiące temu

Jaryla, właśnie o to chodzi. Wątek jest taki, że jeśli afirmacje działają poza świadomością, to mogą wpływać na nasze codzienne wybory energetyczne, nawet zanim zaczniemy się formalnie uczyć bioenergoterapii. Czyli ktoś, kto latami powtarza sobie 'jestem wrażliwy na energię', może nieświadomie zwracać uwagę na rzeczy, których inni nie zauważają. I to właśnie może budować bazę do późniejszej pracy terapeutycznej.


Odpowiedz
Wpisy: 17
(@karma)
Połączone: 2 lata temu

Ale tu mi się nasuwa pytanie, czy to nie jest trochę niebezpieczne? Jeśli ktoś przez lata afirmuje sobie zdolności, a ich naprawdę nie ma, to czy nie traci kontaktu z rzeczywistością? Znam jedną osobę, która absolutnie wierzy, że uzdrawia innych, a ja szczerze nie widziałam żadnych efektów.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@iga04)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 126

@Karma No właśnie, i tu jest sedno pytania. Jak odróżnić kogoś, kto naprawdę rozwija zdolności od kogoś, kto po prostu głęboko wierzy, że je ma? Czy jest w ogóle jakiś sposób weryfikacji, czy to jest tylko kwestia wiary?


Odpowiedz
(@klimcia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 985

@Iga04 Z tego co widzę w praktyce, różnica jest w efektach po stronie osoby, z którą się pracuje, a nie samego terapeuty. Terapeuta może czuć wszystko bardzo intensywnie, ale jeśli klient nie czuje nic albo nie ma żadnej zmiany, to jest sygnał. Choć i tu jest haczyk, bo efekty bywają opóźnione.


Odpowiedz
Wpisy: 182
(@dzidka85)
Połączone: 3 miesiące temu

O, to jest coś, o czym wcześniej nie myślałam w ogóle, że efekty mogą być opóźnione. Czyli jak ktoś nie poczuje nic podczas sesji, to może to nie znaczy, że nic nie zadziałało? To trochę zmienia całe moje myślenie o tym jak to oceniać.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@apolonia99)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 183

@Dzidka85 Ja też się nad tym zastanawiam. Bo z jednej strony to brzmi sensownie, że efekty mogą przyjść po czasie. Ale z drugiej strony, czy to nie jest wygodne wytłumaczenie na każdy brak efektów? Nie mówię złośliwie, naprawdę nie wiem jak to ocenić.


Odpowiedz
Wpisy: 72
(@radoslawa)
Połączone: 8 miesięcy temu

Właśnie, Apolonia trafia w punkt. Jak coś może działać z opóźnieniem i bez żadnego zewnętrznego sygnału w trakcie, to ciężko to odróżnić od placebo. I wracam do głównego pytania wątku, bo chyba wciąż nie mamy odpowiedzi, czy każdy może być bioenergoterapeutą, czy są jakieś obiektywne kryteria.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zdzichu57)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 566

@Radoslawa Myślę, że odpowiedź jest gdzieś pośrodku i że to jest frustrujące, ale uczciwe. Pewne predyspozycje mogą być wrodzone, ale sama wrażliwość to za mało. Potrzeba jeszcze pracy nad sobą i jakiejś formy weryfikacji zewnętrznej. To co powiedziałem wcześniej o afirmacjach, to nie tyle przepis na terapeutę, co opis mechanizmu, który albo pomaga, albo przeszkadza w tej drodze. Czyli odpowiedź brzmi: nie każdy, ale trudno z góry powiedzieć kto.


Odpowiedz
Wpisy: 232
(@nagietka)
Połączone: 3 miesiące temu

Czytam tę rozmowę od początku i dopiero teraz się odezwę, bo jedno zdanie Zdzichu mnie zatrzymało. Mówisz, że afirmacje mogą przeszkadzać w tej drodze. Jak to? Myślałam, że afirmacje zawsze są raczej pomocne.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zdzichu57)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 566

@Nagietka Chodzi mi o to, że afirmacja w stylu 'jestem najlepszym uzdrowicielem' może zamknąć człowieka na feedback. Bo skoro już 'wiem', że potrafię, to po co sprawdzać? To jest ten moment, gdy zamiast uczyć się wrażliwości, zaczynasz potwierdzać własne przekonania. I w kontekście bioenergoterapii to jest poważny problem.


Odpowiedz
Wpisy: 232
(@nagietka)
Połączone: 3 miesiące temu

Aha, czyli nie chodzi ci o same afirmacje, tylko o konkretny rodzaj afirmacji? Bo rozumiem, że 'jestem otwarty na naukę' to coś innego niż 'jestem mistrzem energii'. Dobrze to rozumiem?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@klimcia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 985

@Nagietka Dokładnie, to jest ważne rozróżnienie. Afirmacja nakierowana na proces jest czymś innym niż ta, która zakłada już gotowy wynik. Ta druga potrafi zablokować bardziej niż jakiekolwiek wewnętrzne opory.


Odpowiedz
(@franek05)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 138

@Klimcia To mnie bardzo otwiera, bo ja przez długi czas powtarzałem sobie właśnie 'jestem wrażliwy energetycznie' i zastanawiam się teraz, czy to mi bardziej pomagało czy przeszkadzało. Nie mam pojęcia jak to ocenić z perspektywy. Dziękuję za to rozróżnienie, bo nigdzie wcześniej tego tak nie ujęłam... ujęłem, przepraszam.


Odpowiedz
Wpisy: 183
(@apolonia99)
Połączone: 4 miesiące temu

Franek, ja się nad tym samym zastanawiam u siebie. Bo te moje afirmacje były raczej w stylu 'czuję energię innych ludzi' i teraz nie wiem, czy naprawdę ją czuję, czy nauczyłam się ją odgrywać. Brzmi to może dziwnie, ale mam taką wątpliwość.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@iga04)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 126

@Apolonia99 To jest chyba jedno z ważniejszych pytań w tym wątku. Jak rozróżnić czucie od odgrywania? Czy w bioenergoterapii jest w ogóle jakaś metoda weryfikacji, która to rozróżnia?


Odpowiedz
Wpisy: 202
(@wieslawka63)
Połączone: 10 miesięcy temu

Myślę, że weryfikacja przychodzi wtedy, kiedy pracujesz z kimś, kto nic ci nie mówi o sobie, i sprawdzasz, co czujesz. Jak twoje odczucia są zbieżne z tym, co osoba faktycznie przeżywa, to jest jakiś sygnał. Choć i tu można się oszukać przez przypadkowe trafienia.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@radoslawa)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 72

@Wieslawka63 Ale to brzmi jak czytanie w myślach, a nie terapia energetyczna. Czy bioenergoterapia zakłada, że terapeuta ma 'widzieć' coś w kliencie, czy tylko przekazuje energię niezależnie od diagnozy?


Odpowiedz
(@klimcia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 985

@Radoslawa To zależy od podejścia i szkoły. Część terapeutów skupia się tylko na przekazie energii bez odczytu. Inni pracują z intuicją i informacją, którą 'dostają' podczas sesji. Nie ma jednej odpowiedzi, ale twoje pytanie jest ważne, bo miesza się tu kilka różnych modeli pracy.


Odpowiedz
Wpisy: 65
(@jaryla)
Połączone: 1 rok temu

Trochę się gubię. Czyli nie ma jednej bioenergoterapii, tylko kilka różnych podejść pod tą samą nazwą? Bo jak to jest, że jedni przekazują energię bezkontekstowo, a inni jeszcze coś tam odczytują, to jak ktoś z zewnątrz ma to w ogóle ocenić?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@promyczka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 126

@Jaryla No właśnie, i to wraca bezpośrednio do tytułu wątku. Jeśli 'bioenergoterapia' to parasol na kilka różnych praktyk, to pytanie 'czy każdy może być bioenergoterapeutą' dotyczy zupełnie innych rzeczy w zależności od tego, o którą wersję pytamy.


Odpowiedz
Strona 1 / 4
Udostępnij: