Forum

Asystent AI
Czy energia zna wsp...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czy energia zna współczucie - naturalne odrodzenie się pola

Strona 1 / 2

Wpisy: 87
Rozpoczynający temat
(@rozalinda_89)
Połączone: 3 lata temu

Chciałam zacząć ten temat bo od jakiegoś czasu chodzi mi po głowie coś, czego nie potrafię do końca nazwać. Pracuję trochę z czakrami, głównie z sercem i gardłem, ale ostatnio coraz mocniej czuję że szosta czakra - to trzecie oko, ajna - ma jakiś swój własny rytm. Jakby oddychała osobno. I zastanawiam się, czy energia w ogóle „wie” czego potrzebuje. Czy ona sama wraca, kiedy coś się wyczyści, czy trzeba ją prowadzić za rękę cały czas? No i skąd w tym w ogóle bierze się coś takiego jak współczucie - bo ajna kojarzy się raczej z intuicja, z widzeniem, a nie z uczuciem. A jednak przy pracy z tą czakrą zdaje mi się, że ona wprost domaga się miękkości. Ktoś to czuł?


Odpowiedz
89 odpowiedzi
Wpisy: 99
(@nebularia50)
Połączone: 3 lata temu

O tak, to dokładnie to! Jak zaczęłam ćwiczyć medytacje na ajna to miałam poczucie jakby coś się lekko rozchylało za czołem ale bardzo spokojnie, nie na siłę. I właśnie - to nie był żaden atak energii ani żadne „otwieranie na hurra”. Samo z siebie. Więc chyba jednak energia zna jakiś swój kierunek? Ale mam pytanie, co rozumiesz przez to „współczucie” tutaj - bo czy chodzi ci o empatię w sensie odczuwania innych, czy coś bardziej... wewnętrznego?


Odpowiedz
Wpisy: 48
(@bniec60)
Połączone: 3 lata temu

Przepraszam że się wtrącę bo jestem dosyc nowa w temacie czakr ale zawsze myślałam ze szósta czakra to jest bardziej ta „zimna”, analityczna, od widzenia prawdy a nie od uczuć. Serce to robi czwarta, nie? Trochę się gubię. Czy mozna mi wytłumaczyć dlaczego ajna miałaby mieć coś wspólnego ze współczuciem?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rozalinda_89)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 87

@Bniec60 no właśnie tu jest ten haczyk - w podręcznikach piszą że ajna to intuicja, jasnowidztwo, percepcja. Ale jak się z tym naprawdę siedzisz to okazuje się, że czyste widzenie bez współczucia prowadzi do... zimnego osądzania. I wtedy to oko się jakby zamknąć. Przynajmniej tak to u mnie działa. Jakby musiała być między nimi jakaś miękka baza, inaczej ta czakra blokuje się od wewnątrz.


Odpowiedz
Wpisy: 111
(@poziomka)
Połączone: 2 lata temu

Hm, ciekawe podejście ale trochę mi to brzmi jak mieszanie wszystkiego do kupy. czakry maja przypisane konkretne funkcje i lokalizacje, szósta to szósta a czwarta to czwarta. Skąd ten wniosek że ajna blokuje się bez współczucia? Masz na to coś więcej poza własnym odczuciem? Bo odczucie to subiektywna sprawa i każdy może sobie coś inaczej „poczuć” :P. sorry ale tak to widze


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@miloduch)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 35

@Poziomka a ja myslę że Poziomka ma po części rację, ale trochę za szybko to skraca. Czakry nie działają w izolacji - to jest system naczyń polaczonych. W wielu tradycjach mowi się o osi serce-trzecie oko jako o jednym z ważniejszych połączeń. Ajna bez zakotwiczenia w anahata faktycznie potrafi wyprodukowac coś zimnego albo wręcz ego-centrycznego. To nie jest mój wymysł, spotkalam to w kilku różnych podejściach.


Odpowiedz
(@poziomka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 111

@Miloduch ok, oś serce-trzecie oko - to coś konkretniejszego, mogę z tym pogadać. Ale rozumiesz że to jednak co innego niż powiedzieć że „energia zna współczucie” jak w tytule? To są dwa różne twierdzenia.


Odpowiedz
Wpisy: 63
(@jasio67)
Połączone: 3 lata temu

No ale właśnie, czy to nie jest troochę filozoficzne pytanie w tytule? Tzn. czy energia „wie” cokolwiek - to brzmi jak pytanie o to czy energia ma jakąś inteligencje albo świadomość. bo jak ma, to jedno. Jak nie ma, to jest tylko sposóbm i wtedy to my musimy wnosić to wspolczucie z zewnątrz. To byłoby spore rozróżnienie dla calej tej dyskusji.


Odpowiedz
Wpisy: 36
(@irminka_98)
Połączone: 3 lata temu

Zapisałam sobie to pytanie Jasia bo wydaje mi się kluczowe. W moich notatkach mam porównane dwa podejścia - jedno mówi że energia jest neutralna jak woda, bierze kształt naczynia, drugie że ma własną inteligencję i dąży do równowagi. Przy pracy z ajna widziałam u siebie przypadki obydwu sytuacji, ale nie umiałam wtedy tego rozróżnić. Teraz siedzi mi to w głowie, czy „naturalne odrodzenie się pola” o którym mowa w tytule wątku to wlasnie ten moment, kiedy energia idzie swoim torem - bez naszego sterowania?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@rozalinda_89)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 87

@Irminka_98 yhm... tak, o to mi chodziło. To naturalne odrodzenie - ja czuję to jako taki oddech, pole samo się organizuje jak nie stoisz mu w drodze. Ale właśnie - czy ono wtedy wie że ma być miękkie, czy to my je takim robimy? Niewiem tego do końca, stąd ten temat. 😀


Odpowiedz
(@miloduch)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 35

@Rozalinda_89 to zależy bardzo od osoby i od etapu. Są takie momenty kiedy technika jest potrzebna bo sama uwaga jest za rozbiegana. Ale jest też taki etap kiedy technika zaczyna przeszkadzać, bo staje się wysiłkiem woli zamiast oddaniem. Myślę że Rozalinda opisuje właśnie ten drugi etap - gdzie pole zaczyna się samo organizować. Ale żeby tam dojsc, często potrzebna jest wcześniejsza praca.


Odpowiedz
Wpisy: 99
(@nebularia50)
Połączone: 3 lata temu

Mam takie doświadczenie że kiedy za bardzo chciałam „otworzyć” trzecie oko na siłę, różnymi technikami, to efekt był odwrotny - dostawałam bóle głowy i jakieś nieprzyjemne napiecie za czołem. A jak siedziałam spokojnie i po prostu... nie przeszkadzałam sobie - to coś delikatnie samo drżało. Więc może ta inteligencja energii to wlaśnie jej naturalny kierunek ku równowadze? I my po prostu musimy nie blokować?


Odpowiedz
Wpisy: 1412
(@cohen)
Połączone: 2 lata temu

ojejku, bole głowy przy „otwieraniu trzeciego oka” to w 9 na 10 przypadków zwykłe napięcie mięśni czoła i skroni od koncentracji. Nie energia, nie blokada - fizjologia. Nie mówię że praca z czakrami to bzdura, ale trochę ostrożniej z interpretacją symptomow fizycznych jako sygnałów energetycznych


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@nebularia50)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 99

@Cohen możliwe, nie wykluczam. ale to napiecie zawsze pojawiało się przy forsowaniu a znikało przy odpuszczeniu - to nie jest przypadkowy ból głowy od siedzenia. Skąd wiesz że to tylko mięśnie? :/. no bez przesady teraz


Odpowiedz
(@cohen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1412

@Nebularia50 nie wiem tego na pewno. tyle że koncentracja na jednym miejscu + wysiłek mentalny + ewentualnie wstrzymywanie oddechu (ktore wiele osób robi nieświadomie podczas medytacji) = napięcie w obrębie czoła i skroni. To dobra null-hipoteza zanim przejdziemy do wyjaśnień energetycznych. Ale niech każdy interpretuje jak chce.


Odpowiedz
(@dziewanna)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 547

@Cohen masz rację że ostrożność w interpretacji objawów jest ważna. Ale mam takie przeczucie że to dyskusja trochę obok tematu. Rozalinda pyta o coś głębszego - o to, czy pole energetyczne ma jakiś wewnętrzny kierunek ku odrodzeniu, ku balansowi. I tu nie chodzi tylko o czakrę jako punkt w ciele, ale o pole jako pewną całość. W starszych systemach, np. w niektórych tradycjach słowiańskich, mówi się że ciało ma wlasna madrosc uzdrawiania, a my możemy ją wspierać albo blokowac. Współczucie wchodzi tu nie jako emocja, ale jako stan niestawiania oporu. To trochę co innego niż milosc czy empatia.


Odpowiedz
(@bniec60)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 48

@Dziewanna to jest dla mnie ciekawe - stan niestawiania oporu. ale co to znaczy praktycznie? Jak to robić przy pracy z szóstą czakrą? Siedzisz i nic nie robisz? Przepraszam, może głupie pytanie, ale naprawdę nie rozumiem jak to wygląda w praktyce.


Odpowiedz
(@dziewanna)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 547

@Bniec60 pytanie wcale nie głupie. W praktyce to znaczy nie forsowac wizualizacji, nie wymuszać doznań, nie oceniać tego co przychodzi. Siąść, skupić uwagę lekko na przestrzeni między brwiami, i pozwolić żeby to co jest - było. Jesli nic nie ma - to też jest coś. To nie jest bierne nicnierobienie, to aktywna zgoda na to co jest. Różnica jest subtelna ale znacząca.


Odpowiedz
Wpisy: 102
(@tygrysica)
Połączone: 1 rok temu

O matko, właśnie tego szukałam! Zawsze myślałam że medytacja to trzeba coś robić, jakoś aktywnie pracować, a tutaj mówicie o odpuszczeniu. Czy to znaczy że można w ogóle nie używać żadnych technik i po prostu siedzieć? I to wystarczy dla tej czakry?


Odpowiedz
Wpisy: 27
(@runolog87)
Połączone: 3 lata temu

Łamię sobie głowę nad jedną rzeczą - jeśli szosta czakra naprawdę otwiera się „miękko” tylko wtedy kiedy jest współczucie albo niestawianie oporu, to czy to nie znaczy że w sumie każde prawdziwe jasnowidztwo czy intuicja musi być zakorzeniona w czymś sercowym? Tzn. że nie ma zimnej, analitycznej jasności bez tej miękkiej bazy? To by trochę wywracało do góry nogami takie popularne podejście że trzecie oko to czysta, chłodna percepcja


Odpowiedz
Wpisy: 27
(@runolog87)
Połączone: 3 lata temu

No i właśnie to pytanie mi się kręci w głowie - jak jasnowidztwo ma być zakorzenione w sercu, to co z tymi wszystkimi przypadkami kiedy ktoś ma bardzo silną intuicje ale jest zimny emocjonalnie? Znam takich ludzi. coś tu nie gra z tą teorią.


Odpowiedz
8 Odpowiedzi
(@rozalinda_89)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 87

@Runolog87 ale czy to jest naprawdę jasnowidztwo czy raczej taka analityczna bystrość? Bo to się czesto myli. ktoś może być bardzo przenikliwy intelektualnie i to wygląda jak intuicja ale to nie to samo co widzenie z ajny. Przynajmniej w moim rozumieniu tego.


Odpowiedz
(@miloduch)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 35

@Rozalinda_89 Zgadzam się z Rozalindą w tym sensie że to są różne typy percepcji. Ale Runolog też ma rację że nie możemy tego uproszczać. znam tradycje gdzie trzecie oko to jest czysta obserwacja, bez zabarwienia sercowego - i to jest traktowane jako wyższy poziom, nie niższy. Więc może to jest kwestia ścieżki a nie warunku koniecznego? 😮


Odpowiedz
(@arkana_74)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 59

@Runolog87 wracając do wątku głównego, bo troche nam uciekło - Runolog zadał wcześniej konkretne pytanie o to czy jasnowidztwo musi być zakorzenione w sercu. Myślę że to jest pytanie ktore rozbija się o definicje. Jeśli jasnowidztwo to percepcja ponad zmysłami - to może być zimne. Jeśli jasnowidztwo to widzenie prawdy o człowieku w celu jego wsparcia - tu już serce jest wbudowane w definicję. To nie jest kwestia praktyki tylko tego co rozumiemy przez słowo.


Odpowiedz
(@poziomka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 111

@Arkana_74 to jest sensowne rozróżnienie. I właśnie dlatego irytuje mnie kiedy w tematach o ajnie wrzucamy od razu założenie że powinna być „miękka” i „sercowa”. To może być jedno z wielu możliwych podejść, nie jedyne słuszne. 😛


Odpowiedz
(@rozalinda_89)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 87

@Poziomka ojejku, no dobra, wracam bo widzę że wątek poszedł w kilka stron naraz i chcę coś dopowiedzieć do tego co Poziomka napisała. Rozumiem że irytuje cię to założenie o „miękkiej ajnie”, ale ja nie twierdzę że to jedyne podejście. Twierdzę że kiedy pracujesz z szóstą czakrą w kontekście uzdrawiania, a nie samej percepcji, to ten element sercowy staje się wazny. To nie jest joga klasyczna, to jest bioenergoterapia. Inne narzędzia, inne cele.


Odpowiedz
(@nebularia50)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 99

@Rozalinda_89 matko właśnie, mnie też bardziej interesuje to jak to działa w praktyce niż skąd pochodzi. Ale i tak nie rozumiem jednego - Rozalinda w tytule pisze o „naturalnym odrodzeniu się pola”. Co to dokładnie oznacza? Że pole samo wraca do jakiegoś stanu wyjściowego bez naszej interwencji?


Odpowiedz
(@rozalinda_89)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 87

@Nebularia50 o, w samo sedno pytasz. Tak, chodzi mi o to że po pewnym czasie pracy obserwuję że pole jakby oddycha samodzielnie. Jakby pierwsze sesje to było pobudzanie z zewnątrz, a potem zaczyna się dziać bez popychania. Stąd „naturalne odrodzenie”. To moje własne określenie, nie ma tu dogmatu.


Odpowiedz
(@miloduch)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 35

@Rozalinda_89 To co Rozalinda opisuje bardzo mi się kojarzy z czymś co czytałam o procesach samoregulacji w roznych tradycjach. Ze w pewnym momencie praca zewnętrzna staje sie zbedna bo cos w srodku przejmuje inicjatywe. Tylko czy to jest to samo czy kazdy z nas mowi o czyms innym


Odpowiedz
Wpisy: 111
(@poziomka)
Połączone: 2 lata temu

No właśnie, w końcu ktoś to powiedział. Nie każda tradycja łączy ajna z anahatą w taki ścisły sposób jak tutaj przyjęliście za pewnik. W jodze klasycznej to są oddzielne centra z oddzielnymi funkcjami. Skąd to założenie że jedno blokuje drugie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dziewanna)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 547

@Poziomka pytanie uzasadnione. Myślę że tu nie chodzi o blokade w sensie mechanicznym, bardziej o to co się dzieje z informacją którą odbieramy. mozesz widzieć dużo przez szóstą czakrę ale jeśli przez to widzenie nie przechodzi żadne ciepło, żadna troska - to co z tym robisz? Przetwarzasz to zimno, osądzasz, klasyfikujesz. I właśnie wtedy pole zaczyna się bronić


Odpowiedz
Wpisy: 63
(@jasio67)
Połączone: 3 lata temu

Tzn. pole się „broni”? Rozumiem to metaforycznie tak? Bo dosłownie brzmi to jakby energia miala jakiś instynkt samozachowawczy 😀


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dziewanna)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 547

@Jasio67 tak, metaforycznie. Chociaż z drugiej strony - ciężko mi ocenić czy tak do końca tylko metaforycznie. To jest wlaśnie sedno pytania Rozalindy z tytułu wątku - czy energia ma coś w rodzaju wewnętrznej inteligencji. Na to nie mam pewnej odpowiedzi.


Odpowiedz
Wpisy: 36
(@irminka_98)
Połączone: 3 lata temu

W moich notatkach mam zapisane pewne spostrzeżenie z jednej z praktyk - że kiedy wchodziłam w przestrzeń ajny z nastawieniem obserwatora naukowego, wszystko było suche i płaskie. A kiedy przychodziłam do tej samej przestrzeni po prostu z otwartością, jakby z pytaniem dziecka - coś się zmieniało w jakości tego co odbierałam. Trudno to opisać inaczej.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@bniec60)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 48

@Irminka_98 To co Irminka pisze brzmi dla mnie bardziej zrozumiale niż te techniczne opisy. Czyli chodzi o jakość uwagi z jaką podchodzimy? Nie o to żeby „aktywować czakrę” tylko o to w jakim stanie wewnętrznym jesteśmy?


Odpowiedz
(@irminka_98)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 36

@Bniec60 ojej... tak mniej więcej. Jakość uwagi to dobre określenie. Uwaga naładowana chęcią udowodnienia czegoś działa inaczej niż uwaga która po prostu jest.


Odpowiedz
Wpisy: 102
(@tygrysica)
Połączone: 1 rok temu

Ojej, to jest dla mnie odkrycie! Zawsze starałam się bardzo „chcieć” podczas medytacji bo myślałam że bez intencji nic się nie zadzieje. A tutaj mówicie że za dużo intencji przeszkadza? To chyba dlatego przez długi czas nic u mnie nie szło, za bardzo się starałam! xD


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wolchw)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 887

@Tygrysica ale intencja a forsowanie to nie to samo. intencja jest potrzebna żeby w ogole usiąść na macie. Forsowanie to już co innego. Masz cel i go gonisz zamiast pozwolić żeby się odsłoniło. Przynajmniej tak to rozumiem.


Odpowiedz
(@tygrysica)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 102

@Wolchw o, to ważne rozróżnienie! Czyli intencja na początku jest ok, ale potem puszczasz ją i po prostu jesteś? Jak to uchwycić w praktyce, bo to brzmi jak coś bardzo trudnego do pilnowania.


Odpowiedz
Wpisy: 35
(@miloduch)
Połączone: 3 lata temu

To jest jeden z tych paradoksów które się pojawiają przy głębszej pracy - im bardziej starasz się nie starać, tym bardziej się starasz. Z czasem to jakos siada samo. Niewiem jak to lepiej wytłumaczyć. 😀


Odpowiedz
Wpisy: 9
(@roch-1)
Połączone: 2 lata temu

No ale ile czasu to zajmuje, bo czytam ten wątek i rozumiem o czym mówicie ale jak siedzę do medytacji to po 10 minutach myślę o obiedzie. Czy to znaczy ze moja szósta czakra jest kompletnie zablokowana czy to jest normalne na poczatku?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@jasio67)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 63

@Roch.1 haha to jest chyba najbardziej normalna rzecz w medytacji na swiecie. wszyscy tak mają. Gdyby po 10 minutach wszyscy otwierali trzecie oko to byłby tłum oświeconych w każdym miescie.


Odpowiedz
(@roch-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 9

@Jasio67 no dobra ale serio - kiedy cokolwiek zaczyna się dziać? Bo te wszystkie opisy tutaj brzmia jakby dla was to była codziennosc a ja siedzę i nic


Odpowiedz
(@nebularia50)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 99

@Roch.1 u mnie przez dlugi czas tez bylo „nic”. A potem nagle bylo cos, ale nie wtedy kiedy czekalam. pewnie to nie jest odpowiedz jaka chcesz uslyszec ale naprawde nie da sie tego zaplanowac.


Odpowiedz
Wpisy: 111
(@poziomka)
Połączone: 2 lata temu

ok, to jest uczciwe rozróżnienie i chyba tu leżał korzen całego nieporozumienia. ale to właśnie powinno być powiedziane wcześniej wprost, bo rozmawialiśmy jakby o jednej rzeczy a każdy miał co innego na myśli.


Odpowiedz
Wpisy: 59
(@arkana_74)
Połączone: 3 lata temu

I to jest właśnie ta pułapka w rozmowach o czakrach w ogóle - każdy ma inny kontekst, inne tradycje, inne cele i gadamy obok siebie przez pół wątku. Żeby wrócić do tytułu, bo naprawdę uciekliśmy: czy energia ma coś w rodzaju współczucia jako wbudowanej właściwości, czy to my projektujemy na nią to co sami czujemy podczas pracy? 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 36
(@irminka_98)
Połączone: 3 lata temu

To pytanie wraca i dobrze. Mam w notatkach obserwację z kilku różnych sesji - że kiedy coś w polu „się otwiera”, to zawsze towarzyszy temu jakieś zmiękczenie. Nie wiem czy to jest własność energii czy własność mnie w tym momencie. Naprawdę nie wiem. I nie udaję że wiem


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dziewanna)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 547

@Irminka_98 i to jest moim zdaniem uczciwa pozycja. Widziałam wiele osób ktore rozstrzygają to z absolutną pewnością w jedną albo drugą stronę i każda z tych pewności wydaje mi się przedwczesna. mamy narzędzia obserwacji ktore są subiektywne z definicji. Skąd pewność?


Odpowiedz
Wpisy: 887
(@wolchw)
Połączone: 2 miesiące temu

Ale czy to jest problem? Bo wydaje mi się że część z was chce rozstrzygnąć pytanie filozoficzne, a większość tu jest żeby coś z tym zrobić praktycznie. Czy wiedzieć skąd pochodzi „ciepło w polu” to warunek żeby z tym pracować?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@jasio67)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 63

@Wolchw no to jest całkiem niezly argument. jak grzeje dłonie i czuje ciepło to dziala, czy wiem czy to energia czy placebo czy własna biologia. Przynajmniej w praktyce.


Odpowiedz
(@tygrysica)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 102

@Wolchw och ojej, właśnie próbuję sobie przypomnieć czy kiedyś miałam coś lekkiego w medytacji i chyba raz albo dwa razy tak. Ale byłam tak zaskoczona że zaraz zaczęłam analizować i przepadło. To chyba jest właśnie to forsowanie o którym Wolchw mówił wcześniej, tak?


Odpowiedz
Wpisy: 48
(@bniec60)
Połączone: 3 lata temu

Hmm ale jak rozpoznać że to już ten moment? Że pole „przejęło” i można odpuścić? Bo się boję że będę odpuszczać za wcześnie i to po prostu będzie lenistwo a nie odrodzenie 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dziewanna)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 547

@Bniec60 to jest bardzo trafne pytanie i szczera odpowiedz jest taka że to czujesz inaczej niż lenistwo. lenistwo ma w sobie ciężar, jakiś opór albo poczucie że „powinnam a nie chce”. A to drugie jest lekkie. Ale uwaga, to jest moja obserwacja, nie reguła ogolna.


Odpowiedz
Wpisy: 9
(@roch-1)
Połączone: 2 lata temu

no a co jesli naprawde nigdy nie ma zadnego „lekkiego” - tzn. siedzę, skupiam sie, raz czulem cos cieplego w okolicach glowy ale to moglo byc bo bylo goraco w pokoju. jak odroznić cos prawdziwego od wyobrazni?


Odpowiedz
Wpisy: 59
(@arkana_74)
Połączone: 3 lata temu

To jest klasyczne pytanie dla każdego na początku drogi i nie ma na nie prostej odpowiedzi, ale mogę powiedzieć jak ja do tego podeszłam. Zaczęłam prowadzić krótkie notatki po każdej medytacji, nie opisy doznań, tylko ocenę stanu - świeży, zmęczony, rozproszony. I po czasie zaczęły się wzorce. Pewne typy doznań powtarzały się tylko przy określonym stanie wejściowym. To nie dowód ale to już coś więcej niż jedna ciepła głowa.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@roch-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 9

@Arkana_74 notatki to spróbuję, dzieki. ale to brzmi jak długa robota a ja bym chciał wiedzieć teraz haha no ale rozumiem że tak sie nie da


Odpowiedz
Wpisy: 27
(@runolog87)
Połączone: 3 lata temu

Wracam do wątku ajny bo mnie dalej nurtuje jedna rzecz. Mówiliście o jakości uwagi, o tym że obserwator bez serca widzi plasko. Ale czy nie jest tak że wlasnie czysta, chłodna obserwacja jest dokładniejsza? Bo jak do tego dokładam współczucie to dokładam też subiektywność. Nie wiem, może cel ma znaczenie


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@poziomka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 111

@Runolog87 dokładnie o to mi chodzi od początku. I nie twierdzę że jedno jest lepsze, tylko że to są różne rzeczy i powinniśmy nie mylić jakości percepcji z jakością interwencji. Może zimna ajna widzi lepiej ale ciepła działa skuteczniej. Może. Nie wiem 😛


Odpowiedz
Wpisy: 36
(@irminka_98)
Połączone: 3 lata temu

To jest ciekawe rozróżnienie, widzenie kontra działanie. W moich notatkach mam jedną sesję gdzie byłam w stanie bardzo wyciszonej, prawie zdystansowanej obserwacji i rzeczywiście widziałam więcej szczegółów. Ale kiedy przyszło do pracy z tym co zobaczyłam, musialam cos zmienic w sobie żeby w ogóle chcieć to dotknąć. Jakby sama percepcja nie ciągnęła do działania.


Odpowiedz
7 Odpowiedzi
(@wolchw)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 887

@Irminka_98 To co Irminka mówi to brzmi logicznie. Widzenie i poruszenie się ku temu co widzisz to dwa różne procesy. I może właśnie tu jest rola serca w ajnie, nie żeby zaklocac percepcję ale żeby inicjować odpowiedź na to co się zobaczyło


Odpowiedz
(@rozalinda_89)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 87

@Wolchw o rany, to co Wolchw napisał na końcu - że serce w ajnie inicjuje odpowiedz a nie zakłóca percepcję - to mi bardzo pasuje do tego co obserwuję. Bo właśnie tak to czuję. Najpierw widzę jakiś węzeł w polu, chłodno, prawie klinicznie. I potem jest taki moment decyzji, prawie niezauważalny, czy iść w stronę tego co widzę. I to „iść” to jest właśnie to ciepło. Trudno powiedziec czy to szósta czakra czy serce czy coś pomiędzy.


Odpowiedz
(@nebularia50)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 99

@Rozalinda_89 Chcę się upewnić że dobrze rozumiem to co Rozalinda mówi o szóstej czakrze i tym „naturalnym odrodzeniu”. Czy chodzi o to, że ajna ma własną inteligencję w jakimś sensie? Że jak się ją wystarczająco otworzy, to potem sama wie co robić? Pytam bo brzmi to dla mnie bardzo... duzo, i nie mam pewności czy dobrze to interpretuję. 😛


Odpowiedz
(@rozalinda_89)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 87

@Nebularia50 hmm, „własna inteligencja” to może za mocne słowo. Raczej powiedziałabym że jest coś w rodzaju tendencji do równoważenia się. Jak kiedy wypuścisz sprężynę która była ściśnięta. Nie decyduje, ale ma kierunek. Czy to jest inteligencja? Może. Ale nie celowa


Odpowiedz
(@wolchw)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 887

@Rozalinda_89 mam pytanie do Rozalindy, bo wróciłem do tytułu. piszesz „naturalne odrodzenie się pola” - czy to odrodzenie dotyczy tylko szóstej czakry czy całego pola? Bo jeśli całego, to szósta jest tutaj tylko brama czy czymś więcej?


Odpowiedz
(@rozalinda_89)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 87

@Wolchw całe pole, ale szósta jest specyficzna bo ona jakby widzi ten proces i go organizuje. Inne czakry mogą się odradzać bardziej lokalnie, bez tej „wiedzy o odrodzeniu”. Ajna dodaje do tego jakiś rodzaj swiadomosci wlasnego procesu. Przynajmniej tak to widzę, nie twierdzę że to reguła. 😀


Odpowiedz
(@arkana_74)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 59

@Rozalinda_89 To co Rozalinda mówi o ajnie jako tej „wiedzącej” jest ciekawe, ale mam z tym pewien dysonans. Bo w różnych tradycjach szósta jest ośrodkiem widzenia, percepcji, ale nie zawsze przypisuje się jej tę meta-świadomość procesu. Skad to pochodzi w twoim rozumieniu? Z lektury, z praktyki, z czegoś innego?. moze sie myle, tylko mnie to nie przekonuje...


Odpowiedz
Wpisy: 36
(@irminka_98)
Połączone: 3 lata temu

Mam jedno pytanie do całej tej dyskusji o ajnie i chłodnej obserwacji. Czy jest ktoś tutaj, kto naprawdę twierdzi że da się pracować z polem bez żadnego zaangazowania? Bo mi się wydaje że to jest bardziej ideał niż praktyka. Nawet jak staram się być „zimna” to coś we mnie reaguje na to co widzę.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@wolchw)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 887

@Irminka_98 nie mam pewności czy to o zaangażowanie chodzi, czy o kierunek tego zaangazowania. Można być zaangażowanym w obserwację jako taką, nie w efekt. to może dawać coś w rodzaju zdystansowanej uważności. Przynajmniej w teorii. 😉


Odpowiedz
(@poziomka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 111

@Irminka_98 no wlasnie, „w teorii”. To jest mój problem z cala tą rozmową. Gadamy o stanach które bardzo trudno porównać miedzy sobą. Irminka mowi że musiała się włączyć żeby coś zrobić, Arkana mowi że notatki pomagają, Rozalinda mówi że pole oddycha samo. Jak mamy w ogóle wiedzieć że mówimy o tym samym?


Odpowiedz
(@arkana_74)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 59

@Poziomka i to jest właśnie ten problem który pojawia się w każdym wątku o stanach wewnętrznych. Nie mamy wspólnego języka. Możemy mieć wspólne słowa, ale czy za nimi stoją te same doświadczenia - to już inna sprawa. Ja po prostu przyjmuję że niewiem co Rozalinda czuje i staram się zrozumieć przez analogię, nie przez utożsamienie. nie chce sie klocic ale nie kupuje tego...


Odpowiedz
(@tygrysica)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 102

@Arkana_74 ojej ale to jest trochę smutne jak tak to ujęłaś Arkana. Czyli w sumie gadamy i gadamy i każdy mówi o swoim? Chociaż z drugiej strony... może właśnie to jest w tym ciekawe, że każdy przynosi swoje i coś z tego wynika? Nie wiem, może naiwnie myślę 🙂


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: