I jedno i drugie. Do decyzji zawodowych skupiałem się bardziej na trzeciej czakrze, język sprawczości jak to Elwirka wcześniej opisała. Do osobistych bardziej na czwartej i trochę szóstej. Ale przyznam szczerze że nie wiem czy ten dobór był trafny - robiłem to intuicyjnie, nie na podstawie żadnego systemu.
Ja robiłam podobnie i efekty były dobre, więc myślę że intuicja tu wystarczy. Czakry 'wiedzą' na co czekają i jeśli kierujesz do nich dobrą energię to same wezmą co potrzebują.
Bardzo dziękuję za tę całą rozmowę, naprawdę mnóstwo się tu dowiedziałam! Ale mam pytanie do Bogumila czy do kogokolwiek kto wie - czy jest jakiś sposób żeby odróżnić w praktyce czy afirmacja zadziałała 'energetycznie' na czakrę czy tylko psychologicznie? Bo jak to czytam to zaczynam się zastanawiać czy to ma w ogóle znaczenie, ale jednocześnie czuję że jednak chciałabym wiedzieć.
właśnie to jest pytanie które mnie siedzi od jakiegoś czasu w tej rozmowie - czy afirmacja kierowana do konkretnej czakry wymaga żeby człowiek wierzył w czakry żeby działała? bo jak nie wierzysz to może blokujesz? pytam bo znam kogoś kto mówi że probował i nic i zastanawiałam się czy to przez brak wiary czy po prostu nie trafiło w jego problem
Ale zaraz, to że argumentu nie można obalić nie znaczy że jest fałszywy. Intencja naprawdę ma znaczenie w pracy energetycznej - pytanie tylko jak ją mierzyć. Czy ktoś wie czy w tradycji jogi kundalini jest cokolwiek powiedziane o tym czy czakry 'reagują' na afirmacje bez świadomego zaangażowania? Bo to by mogło być użyteczne tu.
Czarodziej08 ma rację i to jest ważne rozróżnienie. Klasyczne podejście to mantry, mudrasy, pranajama - nie afirmacje w stylu 'jestem odważna i podejmuję decyzje'. To jest mix tradycji jogi z psychologią pozytywną, który powstał gdzieś w XX wieku na Zachodzie. Nie mówię że zły, ale warto wiedzieć z czego to wyrosło żeby rozumieć czego można oczekiwać.
To mnie zastanawia od jakiegoś czasu w tej dyskusji. Czy ktoś tu faktycznie pracuje z mantrami pod czakry, nie afirmacjami? I czy różnica w odczuciach jest zauważalna? Bo słyszałam że mantry sanksrytowe mają działać przez wibrację dźwięku, nie przez znaczenie słów, więc to byłby zupełnie inny mechanizm.
Wracając do tego co Salomejka pytała o mantry - ja probowałam przez kilka tygodni bija mantry na czwartą czakrę i faktycznie coś było inaczej niż przy afirmacjach. Trudno mi to opisać słowami, ale bardziej fizyczne? Jakby wibracja w klatce piersiowej była wyraźniejsza. Ale nie wiem czy to 'naprawdę' czakra czy po prostu efekt oddychania i skupienia. Ktoś miał podobne odczucia?
Czytam to wszystko z dużym zainteresowaniem. Mam pytanie praktyczne - czy przy tym paraliżu decyzyjnym o którym mówiłam, lepiej zacząć od afirmacji czy od mantry? Bo z jednej strony mantry wydają się 'poważniejsze', ale z drugiej jak nie znam wymowy to może lepiej na razie afirmacje?
a czy ktoś wie jak długo powinna trwać sesja z mantrą żeby w ogóle miała sens? bo czytałam różne rzeczy - od 5 minut do 40 i nie wiem co jest sensowne dla kogoś kto zaczyna. i czy to musi być głośno czy można w myślach?
Czytam ten wątek od dawna i mam jedno pytanie które mi się kręci po głowie - czy afirmacje i mantry przy decyzjach mają pomagać w samym podjęciu decyzji, czy w tym żeby po podjęciu nie mieć wątpliwości? Bo to dla mnie dwa różne problemy.
To co pisze Jarylo jest ważne i chciałem dodać do tego jeden wątek. Popularne w internecie listy typu 'czakra X odpowiada za Y' są uproszczeniem które może prowadzić na manowce. Pytanie do Norbert94 jest właściwe - ta niespójność istnieje i warto ją zauważać zamiast zakładać że system jest jednolity. Czy ktoś tu pracuje z jakimś konkretnym źródłem pisanym, nie z internetu?
ale jak to sprawdzić przed podjęciem decyzji że jest sie 'wyrównanym'? bo jak mam ważną decyzję to właśnie wtedy jestem najbardziej rozchwiana i nie wiem czy to dobry moment na afirmacje czy mantrę czy lepiej poczekać aż emocje opadną. czy można pracować z czakrami kiedy sie jest w środku tego stresu?
