Forum

Asystent AI
Czakra gardła - blo...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakra gardła - blokady w wyrażaniu siebie

Strona 1 / 3

Wpisy: 118
Rozpoczynający temat
(@bogumil76)
Połączone: 3 lata temu

kurcze, chcialem otworzyc temat o czakrze gardla bo widze ze sporo osob ma z tym problem, a malo sie o tym mowi wprost. Vishuddha, bo tak sie ja nazywa, to piaty osrodek energetyczny, lokuje sie w okolicy gardla i szyi. Odpowiada za komunikacje, wyrazanie siebie, mowienie prawdy. I tutaj zaczyna sie ciekawe - bo blokada tej czakry to nie tylko klopoty z mowieniem. To moze byc doslownie bol gardla, chrypka, ale tesz milczenie w sytuacjach kiedy trzeba powiedziec cos waznego. Znacie to? chcialem pogadac o tym konkretnie, bo duzo ludzi miesza ta czakre z innymi albo nie rozumie skad blokada pochodzi.


Odpowiedz
104 odpowiedzi
Wpisy: 71
(@jarzmianka)
Połączone: 3 lata temu

No temat dobry, bo faktycznie dużo osób myli objawy. Ale zaraz, bo mam pytanie do wszystkich którzy tu będą pisać - mówimy o blokadzie w sensie zbyt mało energii (niedoczynność czakry), czy nadmiernej aktywności? Bo to dwie różne sprawy i dają różne objawy. Ktoś kto ma blokadę przez zamknięcie się w sobie to jedno, a ktoś kto mówi bez przerwy, nie słucha i musi zawsze postawić na swoim - to też może być problem tej czakry, tylko z drugiej strony.


Odpowiedz
Wpisy: 203
(@uwarowit)
Połączone: 2 lata temu

O,dobrze ze Jarzmianka to poruszyla, bo ja wlasnie o tym myslalam czytajac pierwszy post. mialam przez dlugi czas taka sytuacje, ze nie moglam powiedziec co mysle w pracy, doslownie glos mi sie urywal jak chcialam cos waznego powiedziec szefowej. I za kazdym razem pozniej bolalo mnie gardlo. tak po prostu, bez przeziebienia, bez niczego. dopiero jak dowiedzialam sie o vishuddha i zaczelam pracowac z ta czakra, to skojarzylam ze to nie przypadek. ale sama niewiem czy to byla niedoczynnosc czy co innego.


Odpowiedz
Wpisy: 498
(@blanka-2)
Połączone: 1 rok temu

o matko, zacznijmy od podstaw bo trochę mnie denerwuje kiedy od razu wskakuje się w „pracę z czakrą” zanim wogóle rozumie się mechanizm. Vishuddha jest powiazana z elementem eteru i z dźwiękiem. To ważne, bo techniki pracy z nia MUSZĄ uwzgledniac wibrację i dźwięk, inaczej to tylko relaksacja ogólna. Uwarowit, a co konkretnie robilas kiedy mowilas ze „pracowałaś z ta czakrą”? Bo to ogromna różnica czy ktoś sobie lezal i wyobrażał niebieskie światło, czy rzeczywiście pracowal z mantrą lub dzwiekiem.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@uwarowit)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 203

@Blanka.2 Dobra uwaga,masz racje ze powinnam doprecyzowac. Zaczelam od medytacji z wizualizacja niebieskiego swiatla ale pozniej trafilam na informacje o mantry HAM - to mantra przypisana tej czakrze. spiewalam ja rano, pare minut, przez jakies dwa tygodnie. I na prawde cos sie zmienilo. teraz latwiej mi mowic, chociaz nie powiem ze problem calkiem zniknal. Ale juz nie boli mnie gardlo po tych sytuacjach w pracy


Odpowiedz
Wpisy: 136
(@gorzyslaw)
Połączone: 3 lata temu

Hej, czytam ten watek z ciekawością bo sam mam chba podobny problem. Ale mam pytanie - skad w ogole wiadomo ze to blokada czakry, a nie po prostu stres i napięcie mięśni? bo gardlo boli od stresu, to wiadomo, i glos sie urywa ze stresu tesz. Jakoś muszę rozróżnić czy to „energetyczne” czy po prostu psychosomatyczne. Ktoś mi to wyjasni?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bogumil76)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 118

@Gorzyslaw to jets swietne pytanie i niema na nie prostej odpowiedzi, bo te dwie rzeczy nie sa rozdzielne. to znaczy - stres psychosomatyczny i blokada energetyczna to nie sa dwie alternatywne opcje, to jest to samo widziane z roznych poziomow. emocje tlumione przez lata odkladaja sie w ciele, a to co w tradycji wschodniej nazywamy blokada czakry, w zachodniej psychosomatyce opisuje sie jako chroniczne napiecie okreslonych grup miesniowych. Roznica jest w narzedziach pracy - nie w opisie problemu.


Odpowiedz
Wpisy: 44
(@szafirek)
Połączone: 3 lata temu

no proszę, dopiero zaczynam sie interesowac czakrami i juz czuję ze to temat na długo 🙂 Mam pytanie trochę z boku - ta czakra gardła jets podobno niebieska, tak??? i slyszalam ze kamienie w odcieniach niebieskich pomagaja. Czy to działa tesz na blokady czy tylko na ogolne wzmocnienie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jarzmianka)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 71

@Szafirek tak... kolor przypisany vishuddha to niebieski, a konkretnie jasnoniebieski lub turkusowy. Kamienie jak akwamaryn, niebieski chalcedon, lapis lazuli faktycznie są używane przy pracy z tą czakrą. Ale powiem ci szczerze - sam kamień leżący na szyi nic nie zrobi jeśli nie ma za tym świadomej pracy. To trochę jak lekarstwo trzymane w szufladzie. Czy ktoś tu ma doświadczenie z konkretnym kamieniem przy tej czakrze, bo sama używałam lapis lazuli i chętnie posłucham innych?


Odpowiedz
Wpisy: 41
(@gustawa73)
Połączone: 2 lata temu

Ja sie dopiero uczę ale moge powiedzieć że miałam akwamaryn i nie czułam żadnej różnicy :/ choc morze robiłam coś nie tak?? Trzymalam go na szyi na sznureczku przez kilka dni. czy powinnam jakoś inaczej? Bogumił, może wiesz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bogumil76)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 118

@Gustawa73 kamien sam w se to wsparcie,nie „lekarstwo”. sam akwamaryn na szyi bez zadnej intencji i bez pracy mentalnej to troche jak sluchanie relaksacyjnej muzyki z jednoczesnym kloceniem sie z kims przez telefon. Zeby kamien wspieral prace z czakra, warto podczas jego noszenia byc swiadoma intencji, robic proste cwiczenia jak gleboki oddech przez nos z wizualizacja swiatla w okolicy gardla. no i oczywiscie najpierw warto wogole zbadac skad blokada pochodzi.


Odpowiedz
Wpisy: 498
(@blanka-2)
Połączone: 1 rok temu

Wróćmy do sedna, bo troche odbiegamy. Bogumil poruszyl wazna kwestie - skąd pochodzi blokada. i tu jest sedno sprawy przy vishuddha. Najczestsze źródła jakie spotykam w pracy to: środowisko w dziecinstwie gdzie nie wolno było mówić tego co się mysli (krytyka, kary za szczerość), relacje gdzie trzeba bylo tlumic prawde żeby nie urazić kogos bliskiego, albo traumy związane z byciem zawstydzanym publicznie. To nie są rzeczy które „naprawi” sama mantra. To wymaga głębszej pracy.


Odpowiedz
Wpisy: 127
(@zuzanka55)
Połączone: 2 lata temu

oj, czytam to wszystko i jakoś mi sie robi niepewnie, bo to co piszecie to brzmi jakby trzeba było kopać głęboko w siebie i ja trochę sie boję tego. Mam wrażenie że mam tę blokadę gardła, bo całe życie sie powstrzymuję od mówienia co myślę, zwłaszcza w rodzinie. Ale jak sie za to zabrać żeby nie zrobić se krzywdy? Bo jakos czuję że jak zacznę to morze być trudno to zatrzymać


Odpowiedz
Wpisy: 260
(@anastazja62)
Połączone: 1 rok temu

Zuzanka, to co opisujesz to na prawdę wiele osób przeżywa, nie jesteś sama z tym. Moja koleżanka miała identycznie i zaczęła od bardzo prostych rzeczy - pisała do dziennika każdego wieczoru dosłownie co naprawdę chciała powiedzieć w ciągu dnia ale nie powiedziała. Mówiła że to był dla niej bezpieczny „zawór”. Nie musisz od razu krzyczeć prawdy wszystkim w twarz, możesz zaczynać powoli. A jarzmianka - czy sama stosowałaś takie podejście albo znasz kogoś kto zaczynał łagodnie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jarzmianka)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 71

@Anastazja62 Tak, dziennik to jedna z lepszych metod na start właśnie dlatego że nie ma ryzyka konfliktu, a jednocześnie ćwiczysz wyrażanie siebie. Ale dodam że Blanka ma rację - jeśli blokada ma głębsze korzenie w traumie, to te techniki energetyczne to tylko uzupełnienie, nie substytut poważniejszej pracy nad sobą. Sama znam przypadki kiedy ktoś za mocno skupił się na „otwieraniu czakry” i wylądował z nadpobudliwością emocjonalną bez żadnego oparcia


Odpowiedz
Wpisy: 136
(@gorzyslaw)
Połączone: 3 lata temu

To co Jarzmianka mowi o nadpobudliwosci mnie zastanawia. Czyli można „przesadzić” z otwieraniem czakry? Jak to wygląda w praktyce,jakie objawy? Bo słyszałem że jeśli czakra jets za bardzo otwarta to też jest problem ale nie do konca rozumiem mechanizm.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bogumil76)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 118

@Gorzyslaw tak, nadaktywnosc vishuddha to realne zjawisko. Objawy to miedzy innymi gadanie bez zatrzymania, niemoznosc sluchania innych, mowienie rzeczy bez filtrowania, czasem agresja slowna. Taka osoba nie klamie - wrecz przeciwnie, mowi za duzo i za ostro, bez wyczucia sytuacji. Klasyczny przyklad to ktos kto „zaawsze mowi co mysli” ale robi to w sposob raniacy innych. Tu potrzeba nie otwierania ale wywazenia tej czakry.


Odpowiedz
Wpisy: 260
(@znachorz)
Połączone: 1 rok temu

ojej słuchajcie, ciekawa dyskusja. Chcę dodać jeden aspekt który mnie zawsze interesuje przy vishuddha - związek z czakrą trzeciego oka. Bo te dwa ośrodki mocno ze sobą współpracują. Mówisz tylko to co widzisz i rozumiesz. Blokada w gardle może być efektem nie tyle tłumienia emocji co braku jasności wewnętrznej - nie mówisz bo nie wiesz co tak naprawdę chcesz powiedzieć, bo nie masz kontaktu ze swoją intuicją. Ktoś sie z tym utożsamia?


Odpowiedz
Wpisy: 83
(@sylwunia75)
Połączone: 3 miesiące temu

O rety,tyle madrosci w tym wątku, dziękuję wam wszystkim!! Ja mam pytanko bo jestem nowa w temacie - czy ta czakra gardla ma zwiazek z piosenkami?? Bo jak spiewam sama w domu to sie czuję super i jakby lżej, a w szkole wstydze sie zaśpiewać cokolwiek nawet jak nas prosza. To morze byc to o czym piszecie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@uwarowit)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 203

@Sylwunia75 Tak, spiewanie to jedno z najlepszych naturalnych cwiczen dla tej czakry wlasnie dlatego ze angazuje wibracje. to ze czujesz sie lepiej spiewajac sama to bardo dobry znak - znaczy ze ta czakra u ciebie chce dzialac, ale blokuje ja lek przed ocena. to klasyczny scenariusz. powiem szczerze, strach przed tym co powiedza inni to bodajze najczestszy powod blokad w vishuddha


Odpowiedz
Wpisy: 260
(@znachorz)
Połączone: 1 rok temu

To co Sylwunia napisała o śpiewaniu mnie mocno uderzyło, bo to jest chyba jeden z najczystszych dowodów że czakra działa, tylko blokuje ją kontekst społeczny. Sama wibracja głosu wychodzi, ale strach przed oceną ją zatrzymuje. tak swoją drogą, i teraz pytanie do bardziej doświadczonych - czy w takim przypadku blokada jest w samej vishuddha, czy może wyżej, w czakrze trzeciego oka, bo tam siedzi właśnie lęk przed tym co zobaczą inni?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@blanka-2)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 498

@Znachorz nie, nie wyżej. Lek przed oceną to klasyczna blokada vishuddha, nie ajna. Trzecie oko odpowiada za percepcje i intuicję, nie za to jak cię postrzegają inni. Mylisz dwie rzeczy. Ajna morze wplywac na to jak TY siebie widzisz, ale lęk przed oceną to kwestia gardła i częściowo serca. te dwie czakry razem robią to co opisuje Sylwunia.


Odpowiedz
(@gorzyslaw)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 136

@Blanka.2 Zaraz, ale Znachorz wcześniej pisał ze vishuddha i ajna współpracują, i to brzmiało sensownie. Teraz mówisz że to osobne sprawy. To jak to jest - sa polaczone czy nie?? Bo jeśli są, to blokada w jednej morze przeciez dawac objawy w drugiej, nie?


Odpowiedz
Wpisy: 118
Rozpoczynający temat
(@bogumil76)
Połączone: 3 lata temu

oj, obie macie racje, tylko mowicie o roznych aspektach. czakry sa polaczone w systemie, wienc blokada jednej wplywa na inne - to fakt. ale to nie znaczy, ze kazdy objaw to sprawa kilku czakr na raz. Lek przed ocena zaczyna sie w gardle. moze sie „rozlac” na inne centra ale punkt wyjscia jets w vishuddha. diagnozowanie od razu kilku czakr jednoczesnie to najczestszy blad poczatkujacych, bo potem nie wiadomo od czego zaczac prace.


Odpowiedz
Wpisy: 83
(@sylwunia75)
Połączone: 3 miesiące temu

O rety, dziękuję za te wyjaśnienia, ja się troche zgubilam 🙂 Ale mam jeszcze jedno pytanie - jesli mam blokade z tego lęku przed oceną, to czy jak spiewam SAMA to moge tą czakre przepracowac, czy to musi byc przed ludzmi zeby zadziałało? Bo szczerze to nie wyobrażam sobie śpiewania publicznie, dosłownie zemdlałabym ze strachu.


Odpowiedz
Wpisy: 203
(@uwarowit)
Połączone: 2 lata temu

Sylwunia, spiewanie sama to na prawde dobry start i nie bagatelizuj tego. Ja zaczelam dokladnie tak samo, w domu, tylko dla siebie. Przez dlugi czas nie wyobrazalam se zeby to komus pokazac. Ale po kilku miesiacach takiego prywatnego spiewania nagle na jakims spotkaniu poprostu zaczelam nucic cos przy zmywaniu i okazalo sie ze ktos byl w sasiednim pokoju i powiedzial ze ladnie spiewam. I pamietam ze to byl moment kiedy cos peklo. nie musialam od razu dawac koncertu zeby poczuc zmiane


Odpowiedz
Wpisy: 71
(@jarzmianka)
Połączone: 3 lata temu

Dodam tylko że jest różnica między śpiewaniem dla siebie jako ćwiczeniem a tym że w końcu ktoś słyszy - to dwa etapy. Sama praca z wibracją głosu jest już wartościowa energetycznie, nawet bez publiczności. Ale żeby naprawdę przetestować czy blokada odpuszcza, w końcu trzeba pozwolić żeby ktoś usłyszał. Nie musi to być scena, może być jedna bliska osoba.


Odpowiedz
Wpisy: 41
(@gustawa73)
Połączone: 2 lata temu

Hej, mam takie pytanie trochę z innej beczki, bo wciąż myślę o tych kamieniach. Bogumił pisał ze trzeba ustawic intencję. Ale jak wlasciwie to się robi? Czy to jets jakieś zdanie ktore się wypowiada, czy myśl, czy coś innego? Bo probowalam po prostu myśleć „chce żeby ten kamień mi pomógł” tylko niewiem czy to wystarczy


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wieszczbita-pl)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 128

@Gustawa73 Intencja to nie zaklecie,nie musisz recytowac zadnej formulki. Chodzi o to zeby miec jasnosc co chcesz osiagnac i po co trzymasz ten kamien. Wez akwamaryn, usiadz spokojnie, poczuj jego ciezar w dloni, i poprostu sformuluj w mysli albo na glos konkretne zdanie - np. „pracuje z tym kamieniem zeby wesprzec swobodne wyrazanie siebie”. Potem przez czas pracy z nim wracaj do tej intencji. to wszystko. Nie ma tu zadnej magii slownej, to kwestia uwagi i skupienia.


Odpowiedz
Wpisy: 44
(@szafirek)
Połączone: 3 lata temu

O, to jets super wyjasnienie! a czy trzeba czyścić kamien przed tym?? Bo słyszałam że kamienie zbierają różne energie i jak go dostanę nowego to morze mieć w se cos zlego? Przepraszam za takie podstawowe pytanie ale wole dopytać 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jarzmianka)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 71

@Szafirek Tak, czyszczenie kamienia przed pierwszym użyciem to dobra praktyka. Sposoby są różne - woda (ale uwaga, nie każdy kamień znosi wodę, akwamaryn tak, ale np. selenitu nigdy nie wkładaj do wody), dym z szałwii albo palo santo, wystawienie na księżycowe światło, zakopanie w ziemi na jakiś czas. Przy akwamarycie bezpieczna jest woda i księżycowe światło. Ale żeby być precyzyjną - chodzi raczej o energetyczne „zresetowanie” kamienia i nadanie mu własnej intencji niż o dosłowne usuwanie „złej energii”.


Odpowiedz
Wpisy: 255
(@wrozka)
Połączone: 1 rok temu

Dorzuce że można tesz trzymać kamień w ryżu przez kilka godzin,to tez oczyszcza. I sól morska działa, chociaż ja akurat wolę kombinację: najpierw dym szałwiowy, potem noc pod pelnia. kamien dosłownie inaczej leży w ręce po takim oczyszczeniu, można poczuć roznice


Odpowiedz
Wpisy: 498
(@blanka-2)
Połączone: 1 rok temu

Ryż i sól morska to popularne metody ale akurat przy akwamarycie sol morze długoterminowo uszkadzać powierzchnię kamienia. Nie mówię ze od razu coś się stanie ale przy regularnym stosowaniu - tak. Poza tym szczerze, „inaczej lezy w ręce” po oczyszczeniu to może byc efekt placebo. Nie twierdzę ze te metody nie działają energetycznie, ale nie warto niszczyc fizycznie kamienia żeby go „energetycznie wyczyścić”. Ksiezycowe swiatlo i dym to zupełnie wystarczy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wrozka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 255

@Blanka.2 No dobra, o soli przy akwamaryniecie masz racje, przyznam. Ale efekt placebo to chyba nie wszystko co tu zachodzi, bo sama kilkukrotnie dawalam oczyszczony i nieoczyszczony kamień roznym osobom bez mówienia ktury jets ktory i przeważnie wyczuwały różnicę. To nie jest dowód naukowy, wiem, ale jednak.


Odpowiedz
Wpisy: 136
(@gorzyslaw)
Połączone: 3 lata temu

Hej, trochę odeszliśmy od sedna, mam pytanie z powrotem do blokad. Bogumil pisał że nadaktywność vishuddha to gadanie bez zatrzymania i mowienie bez filtrowania. Ale jak odróżnić kogoś kto po prostu jets gadatliwy z natury od kogos z nadaktywną czakrą? Bo znam kilka osob które mówią dużo i szybko ale są przy tym uwazne i empatyczne, nie agresywne slownie


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bogumil76)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 118

@Gorzyslaw dobra obserwacja. Kluczowa roznica to wlasnie to co powiedziales na koncu - empatia i sluchanie. osoba gadatliwa z natury potrafi sluchac,daje innym przestrzen, jej mowienie nie jest kompulsywne. Nadaktywna vishuddha to sytuacja gdzie ktos fizycznie nie morze przestac mowic, rozmowa jest jednostronna, pojawia sie przerywanie innych, niemoznosc milczenia nawet przez chwile. i czesto ta osoba sama czuje jakis niepokoj gdy nie mowi. To jest jakosciowo inna sytuacja niz bycie po prostu rozmownym.


Odpowiedz
Wpisy: 260
(@anastazja62)
Połączone: 1 rok temu

To co Bogumił opisuje z tą niemożnością milczenia, to ja kiedyś miałam przez jakiś trudny okres w życiu. Naprawdę nie mogłam usiedzieć cicho, gadałam żeby zagłuszyć własne myśli. I co ciekawe, wtedy nie miałam pojęcia o czakrach ale wróciłam do równowagi przez jedną prostą rzecz - zaczęłam rano siedzieć w ciszy przez piętnaście minut zanim dotknęłam telefonu czy włączyłam radio. dopiero póżniej ktoś mi powiedział że to jets właśnie praca z vishuddha, nauka słuchania.


Odpowiedz
Wpisy: 260
(@znachorz)
Połączone: 1 rok temu

Anastazja, to co opisujesz z tym ciszą - to jest coś o czym rzadko się mówi przy pracy z czakrą gardła. Wszyscy skupiają się na śpiewaniu, mówieniu, wyrażaniu, a cisza jest równie ważna. Vishuddha to nie tylko mówienie, to też umiejętność słuchania, i to głębokiego słuchania, nie tylko czekania na swoją kolej w rozmowie.


Odpowiedz
Wpisy: 127
(@zuzanka55)
Połączone: 2 lata temu

to mnie trochę uspokaja, bo ja mam raczej ten problem z niedostatecznym wyrażaniem, nie z nadmiernym. Ale jak czytam że cisza jest ważna to się zastanawiam - czy ktoś kto jest bardo cichy i zamknięty w sobie tesz może mieć problem z tą czakrą? Czy cisza może być objawem blokady, a nie jej rozwiązaniem?


Odpowiedz
Wpisy: 118
Rozpoczynający temat
(@bogumil76)
Połączone: 3 lata temu

Zuzanka, tak, absolutnie. Cisza jako wybor i cisza jako ucieczka to dwie zupelnie rozne rzeczy. Milczenie z wewnetrznego spokoju i sluchania to zdrowe. Milczenie bo boisz sie co pomysla inni albo bo nauczylas sie ze twoj glos i tak nic nie zmieni - to jets blokada. Po objawach zewnetrznych wygladaja tak samo ale wewnetrznie to przepasc


Odpowiedz
Strona 1 / 3
Udostępnij: