Ostatnio zaczęłam się zastanawiać nad czymś,co chba mało kto porusza - czy sny mogą być rodzajem odczytu naszego stanu energetycznego? bo np. jak mi cos dolega na poziomie energetycznym, to mam konkretne typy snów - chaotyczne, z ciemnymi przestrzeniami, jakies pościgi. a jak jest dobrze, to snie jasne miejsca i spokojnie. Przypadek? Nie wiem. Ale moze ktos z Was mial podobnie albo cos na ten temat wie?
O, to bardo ciekawy watek bo ja sie tym od dawna interesuję. pamiętam jak jakieś 8 lat temu zaczelam intensywnie pracować z czakrami i nagle moje sny totalnie się zmieniły. zaczęłam snic kolory - dosłownie, jakbym ogladala tecze ale od środka. I każdy kolor odpowiadał innemu centum energetycznemu. Potem jak mierzylam to z innymi metodami to się zgadzało. Więc tak, myślę że sny to jeden z kanalow przez kture cialo energetyczne daje sygnaly.
ale jak to rozumiec praktycznie? Tzn. miewam sny gdzie lece i jets super, albo sny gdzie tonę i jest koszmar - to mi mowi co konkretnie o energii? Bo trochę mi to brzmi jak wróżenie z fusow 🙂
pytanie do Judytki - a jak długo obserwowałaś tą korelację zanim uznałaś ze to nie przypadek? powiem szczerze,bo mi sie wydaje ze ludzie łatwo dopasowują wzorce do przekonań kture już mają. Nie mówię ze jesteś w błędzie,poprostu ciekawi mnie jak to weryfikowałaś
Słuchajcie, ja dorzuce cos ze swojej praktyki bo pracuje z bioenergią od dobrych kilkunastu lat. Sen to wedlug mnie czas kiedy cialo fizyczne odpoczywa ale cialo energetyczne jets aktywne, wrecz bardzo ruchliwe. Różne tradycje to potwierdzaja na swoj sposób. I wlasnie dlatego sny mogą byc tak wyrazistym odbiciem tego co dzieje się w polach energetycznych. Czasem widzę u ludzi których prowadzę że ich sny zmieniaja sie dokładnie wtedy gdy przesuwa sie cos w aurze. To nie jest przypadek.
ojej, to znaczy ze jak mam koszmary to mam złą aure? Bo ostatnio mam takie sny gdzie jestem w zatłoczonych miejscach i jest mi bardzo zle i nie mogę wyjść... nie wiem co o tym myslec szczerze mówiąc.
mam pytanie do Edzio bo piszesz pewnie i z doświadczeniem ale jak w praktyce odróżnić sen ktury jest „energetycznym sygnałem” od snu który poprostu przetwarza zwykły stres dnia codziennego? to chba kluczowe zanim w ogóle zaczniemy cokolwiek interpretować energetycznie
No wlasnie, i tu jets problem z calym tym podejsciem. Bo mozna kazdy sen wcisnac w jakis energetyczny schemat po fakcie. Latam - aktywna aura, tone - blokada, jestem w tlumie - przeciazona czakra. Klasyczny post hoc. Ciekawe czy ktos z Was kiedys przewidzial na podstawie snow konkretny stan energetyczny a pozniej to zweryfikowal czyms niezaleznym??
a czy kolor w snach ma znaczenie energetyczne?? Bo ja często śnię na szaro, prawie bez kolorów i zastanawiam sie czy to cos znaczy
Notowałam swoje sny przez jakieś dwa lata i faktycznie widzę pewne prawidłowości. Jak byłam w gorszym stanie - nie mówię energetycznym, mówię ogólnie - to sny były blade, mdłe, takie bez treści. A jak przeżywałam coś intensywnego emocjonalnie to sny były bardo wyraziste, czasem wrecz symboliczne. czy to energia? Nie wiem. Ale coś tam się koreluje.
wlasnie to mnie też zastanawia co Oriona pisze - że nie wiemy czy to energia czy emocje czy morze jedno i drugie to to samo?? Bo w bioenergii chyba emocje SĄ energia, nie?
Tak, emocje i energia to w tym podejsciu jets jedno. Zablokowana emocja to zablokowana energia w ciele, to jest podstawa. Wiec pytanie czy sny odzwierciedlaja stan energetyczny czy emocjonalny to troche pytanie o to samo tylko innymi slowami.
okej ale to mi troche brzmi jak tautologia, przepraszam 🙂 tzn. 🙂 definiujemy emocje jako energie, a potem mowimy że sny odzwierciedlają energie - no to logicznie zaawsze bedzie prawda bo tak zdefiniowaliśmy pojecia. Nie mówię że to bez sensu, po prostu uważam że warto to zauważyć.
pozwolę sobie wejść w toacie i chciałam zapytać - od czego zacząć jeśli chciałabym obserwować własne sny pod kątem energetycznym? Czy jest jakiś konkretny sposób żeby to robić a nie tylko zapisywać co się śniło?
tez chce wiedzieć bo zapisuję sny od miesiąca i niewiem co z tym zrobić dalej, jak je czytac przez tą energetyczną pryzmat.
ale ile czasu trzeba czekac zanim cos widac? Bo miesiąc to za malo? Mam już sporo notatek i dalej niewiem co z tym zrobic szczerze..
ech, trzy miesiące... no dobra. 🙂 a co konkretnie w tych notatkach szukać?? Bo piszę ze miałam sen i jak sie czułam i tyle. czy to wystarczy?
wracając do mojego pytania o kolory bo nikt mi nie odpowiedział 🙂 czy ktokolwiek ma doświadczenie z tym że sny są szare albo bez kolorów? zastanawiam sie czy to znaczy ze jestem jakoś energetycznie „wygaszona”
Bogumila,ja miałam długi okres kiedy sny były właśnie takie - wyblakłe, szare, jakby ktoś przykręcił nasycenie. I to był dla mnie faktycznie czas kiedy byłam bardzo zmęczona, nie wysypana, pracowałam za dużo. Czy to był sygnał „energetyczny” - niewiem jak to nazwać. Ale że coś się działo z moim stanem ogólnym, to tak. Po urlopie i odpoczynku sny wróciły do kolorów, całkiem dosłownie.
no i mamy znowu to samo pytanie co wczesniej w watku - jak odroznic „energetyczne” od „zwyklego fizjologicznego”. 🙂 I ciagle nikt nie umie na to odpowiedziec bo odpowiedz jets taka ze nie da sie, bo energia w tym sensie nie jest oddzielna od fizjologii. Wiec po co wogole ta etykietka.
słuchajcie, widze że Olek i Teodozja weszli w dobry spór. mam takie zdanie do tego - nie sądzę żeby to była tylko metafora. Jak pracuję z ludźmi i robimy sesje, to mowia mi póżniej ze śnią inaczej że sny są wyraźniejsze albo spokojniejsze. To nie jets metafora dla tych ludzi, to jest doświadczenie. Czy mam wymagać od nich żeby powiedzieli „moj mózg przetwarza informacje sprawniej” zamiast „czuję ze mam czystszą energię”? 🙂 Swoja droga od kiedy nie mozna normalnie wyjsc, sesje mam tylko zdalnie.
hej, trochę z boku ale mam inne pytanie do wszystkich. Czy ktoś z was mial taki sen ktury po przebudzeniu wyraznie COS zmienił?? nie chodzi mi o interpretacje, ale takie dosłowne - wstałam i bylam inna, spokojniejsza, albo wiedziałam cos nowego? Bo to by mnie bardziej przekonywalo do tego ze sen robi cos realnego, nie tylko przetwarza.
o, dobre pytanie Kalinka!! Bo ja mialem raz taki sen gdzie rozmawialem z kims i obudziłem sie z decyzją której nie moglem podjąć od miesięcy. doslownie jak przełącznik. Nie wiem czy to energia ale coś sie stało w tej głowie w nocy 😀
mnie tez interesuje to co Kalinka pyta, bo wlasciwie o to mi chodzilo w tym temacie. Nie tyle co sen „mowi” o energii, ale czy sen morze TEZ te energię zmieniać, nie tylko odzwierciedlać. To chyba dwa różne pytania i jakoś w watku się nam zmieszały
o, to jest dobre rozroznienie. Ze albo sen to lustro stanu energetycznego, albo sen to coś co ten stan zmienia. Albo jedno i drugie? Hmm. A wracajac do mojego - dalej nie wiem co zrobic z tymi snami o zatłoczeniu, czuje sie po nich naprawdę źle rano.
no widzę że jednak jak przychodzi do konkretnego przypadku to eksperci schodza z energetycznych wyjaśnień na ziemię i mówią „morze to poprostu stres z nowej pracy” 🙂 nie mówię że źle, wrecz przeciwnie. 🙁 Ale ciekawe.
no i Tymek trafil w sedno,właśnie to mnie w tej rozmowie zastanawia od jakiegoś czasu. Jak przychodzi do ogolnej teorii to wszyscy chętnie mówią o energii, wibracjach, ciele eterycznym. A jak ktoś opisuje konkretny sen i konkretne objawy to pierwsze co słyszę to „a morze nowa praca, stres, dużo bodźców”. I słusznie! ale to pokazuje że intuicyjnie wiemy kiedy szukać wyjaśnienia gdzie indziej. Pytanie tylko czy to znaczy że energia to dopiero plan B gdy nie ma innego wyjasnienia, czy plan A ktury dziala równolegle.
