ojej, nie pomyślałam nigdy o tym tak!!! Że rola i prawdziwa twarz mogą się połączyć... to jets trochę straszne. Jak ktoś w ogole moze to pozniej rozroznic u siebie?
Sylwunia, to jest wlasnie jedno z tych pytan na ktore niema latwej odpowiedzi. ale jedna rzecz ktora polecam to takie proste cwiczenie - usiasc w ciszy i zapytac siebie „co bym teraz powiedzial gdybym wiedzial ze nie ma zadnych konsekwencji??” I zobaczyc co sie pojawia. niekoniecznie to trzeba pozniej powiedziec na glos ale sam kontakt z ta odpowiedzia mowi duzo o tym co siedzi za gardlem.
to ćwiczenie które Uwarowit podała brzmi na prawdę ciekawie. Mam pytanie, bo jestem ciekawa - a co jeśli na to pytanie „co bym powiedziała bez konsekwencji” w ogóle nic nie przychodzi? Czy to też jest jakiś sygnał? Bo mam wrażenie że czasem tak mam, że nic, pustka
ojej Jaspisowa to ty opisałaś mnie!! ja tak samo mam ze zawsze sprawdzam w głowie czy to co chce powiedzieć jets ok zanim w ogóle otworze usta 🙁 to jest strasznie męczące i w ogóle nie wiedziałam ze to morze miec cokolwiek wspólnego z czakrami!! a jak dlugo taka praca z gardłem trwa żeby zobaczyć jakieś efekty??
Sylwunia,to pytanie o czas jets trudne bo nie ma jednej odpowiedzi. zalezy od glebokosci wzorca, od tego kiedy sie uformowal, od regularnosci pracy. U niektorych osob drobne zmiany widac dosc szybko, u innych to jest praca dlugoterminowa. Uczciwie - kazdy kto mowi ci ze „po trzech sesjach bedzie efekt” albo klamie albo nie wie o czym mowi.
i to jets właśnie to co mnie zaawsze irytuje w tej tematyce,przepraszam że ostro. swoja droga, mnóstwo ludzi obiecuje że praca z czakrami cos „uzdrowi” ale jak pytasz o konkrety to nagle wszystko sie rozmywa. Ile czasu, jakie efekty, jak je zmierzysz. Nie mówię że to nie działa, ale brak konkretow zawsze powinien dawac do myślenia
no i tu Gorzysław otworzył puszkę Pandory bo to jets odwieczny spór 🙂 ale wiesz co,ja rozumiem ten sceptycyzm i sama przez lata miałam podobny. Zmieniłam zdanie nie dlatego że ktoś mi pokazał badania, ale dlatego że własne doświadczenie było na tyle wyraźne że nie mogłam go zignorować. Każdy musi dojść do swojego miejsca w tym.
uff, wracając trochę do wcześniejszego wątku o kłamstwie i czakrze gardła, bo to mnie bardzo ciągnie - Znachorz pisał że wizuddha to czakra prawdy. Czy to znaczy że ktoś kto żyje w związku gdzie udaje że wszystko ok tesz to jakoś odczuwa fizycznie? Pytam bo mam koleżankę i zastanawiam sie czy to co opisuje niema właśnie z tym związku.
o tym co Znachorz napisał o fizycznych objawach - mam pytanie może głupie - ja od lat mam wrażenie czegoś w gardle jakby kulki i lekarze mówią że nic niema. Globus hystericus to sie chba nazywa. Czy to może mieć związek z tym o czym tutaj mówicie?? Boję się że to może brzmieć za prosto żeby to tak łączyć.
hej, śledziłam ten watek i mam pytanie trochę z innej strony, mam nadzieję że ok! Czy są jakies kamienie kture pomagają na czakrę gardla?? Czytalam o turkusie i akwamaryniee ale nie mam pewności czy to prawda czy mit. 😉 Nie chcę kupować czegoś bez sensu.
Jarzmianka tak mówi o kamieniach i trochę mnie to studziłam bo mialam nadzieje ze będzie prosciej 😀 ale rozumiem. a te ćwiczenia z nuceniem kture wcześniej polecałaś, mozna je laczyc z trzymaniem kamienia? Czy to bez sensu?
to ostatnie co napisał Bogumil to jets takie mocne ze aż musiałam się zatrzymać. jedna trudna prawda jednej osobie. latwo powiedzieć a jak to w se znalezc w ogole?
to ostatnie co napisał Bogumil to jest takie mocne że az musialam się zatrzymac. jedna trudna prawda jednej osobie. łatwo powiedzieć a jak to w se znaleźć w ogóle?? bo ja np w ogóle niewiem od czego zacząć... tzn wiem ze jest kilka osob ktorym mogłabym powiedzieć różne rzeczy ale sama myśl o tym to mam wrażenie że mi gardło sie zaciska doslownie 🙁 czy to jest właśnie ten sygnał o którym mówiliście?
dobra, wchodzę z czymś bo to co Bogumil napisał o „jednej trudnej prawdzie” brzmi ładnie, ale mam z tym problem. bo co to znaczy „trudna prawda”? dla jednej osoby trudna prawda to powiedzenie partnerowi ze nie lubi jego gotowania, a dla innej to coming out przed rodziną. to nie jest ta sama skala. i praca z czakrą gardla w obu przypadkach ma wygladac tak samo? bo to mi nie gra.
