Forum

Asystent AI
Chandra i jej wpływ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Chandra i jej wpływ na pracę z energią

Strona 2 / 2

Wpisy: 182
(@dzidka85)
Połączone: 3 miesiące temu

Przepraszam, że wchodzę, ale chciałam zapytać, bo zajmuję się kamieniami. Czy przy tej pracy przed afirmacją kamienie mogłyby pomóc w tym uziemieniu? Myślę o obsydianie albo czarnym turmalinie. Czy ktoś próbował coś takiego przed sesją?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@forsycja)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 302

@Dzidka85 Ja używam czarnego turmalinu do ochrony pola, ale szczerze mówiąc nie wiem czy on pomaga przy chandrze energetycznej jako takiej, czy bardziej przy ochronie przed wpływami z zewnątrz. To chyba różne zastosowania?


Odpowiedz
(@jolusia96)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 575

@Forsycja Dobrze to rozróżniasz. Turmalin jako ochrona to co innego niż uziemienie. Do uziemienia wolę hematyt albo czarny obsydian, ale przede wszystkim dlatego że ich ciężar fizycznie przyciąga uwagę do dołu, do ciała. To efekt psychofizyczny, nie tylko energetyczny.


Odpowiedz
Wpisy: 635
(@kamilka51)
Połączone: 4 miesiące temu

Jolusia, a jak podchodzisz do krytyków którzy mówią, że cały ten system, afirmacje, kamienie, ochrona pola, to jest samo-sugestia i placebo? Bo w rozmowie o chandrze to brzmi logicznie z ich strony. Jak odpowiadasz na taką krytykę?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gustlik71)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 137

@Kamilka51 Dobra, ja trochę zagram adwokata diabła. Bo sam jestem sceptyczny w niektórych kwestiach. Jeśli efekt jest realny, czy naprawdę ma znaczenie czy to placebo czy energia? Problem zaczyna się dopiero gdy ktoś zamiast pomocy psychologicznej dostaje tylko kamień.


Odpowiedz
Wpisy: 163
Rozpoczynający temat
(@jaskier)
Połączone: 1 rok temu

Gustlik, to jest ważne zastrzeżenie i dobrze, że to mówisz. Bo myślę, że właśnie dlatego pytałam o afirmacje w kontekście chandry. Nie jako zamiennik czegokolwiek, ale jako jeden z elementów. I teraz po tej rozmowie zaczynam rozumieć, że może kolejność ma tu kluczowe znaczenie. Najpierw ciało, potem afirmacja, nie odwrotnie.


Odpowiedz
Wpisy: 198
(@stokroteczka)
Połączone: 2 miesiące temu

Jaskier, to co napisałaś o kolejności mnie bardzo uderzyło. Bo ja chyba właśnie to robiłam źle, brałam afirmację jako punkt wejścia, a nie punkt gdzieś w środku procesu. I teraz myślę, że może dlatego ta fałszywość, o której mówiłam, była tak wyraźna. Pytanie tylko, jak w chandrze w ogóle czujesz, że jesteś gotowa na ten kolejny krok? Bo u mnie to niekoniecznie jest oczywiste.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@hilek-pl)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 119

@Stokroteczka A właśnie, bo to co Jaskier powiedziała o kolejności brzmi sensownie jako wniosek, ale mnie ciekawi jak to się weryfikuje w praktyce. Czy jest jakiś sygnał, że 'teraz mogę', czy to raczej metoda prób i błędów? Bo jeśli w chandrze nie masz dobrego kontaktu z sobą, to skąd wiesz kiedy zacząć?


Odpowiedz
(@jolusia96)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 575

@Hilek.pl U mnie tym sygnałem jest właśnie oddech. Nie technika, tylko fakt, że zaczyna być swobodniejszy bez przymusu. Kiedy chandra jest głęboka, oddech jest płytki i jakby zablokowany w górnej klatce. Jak zaczyna schodzić niżej, to jakiś kontakt wraca. Wtedy afirmacja ma sens, wcześniej to rzeczywiście strzelanie w próżnię.


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: